Forum Dom Dom
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Sezon grzewczy, podzielniki

    IP: *.slupiec.sdi.tpnet.pl 28.09.03, 10:10
    Witam wszystkich. Już niedługo zaczyna się nowy sezon
    grzewczy. Jak wiadomo, często płacimy więcej niż
    powinni zapłacić. Mam pytanie, czy znacie jakieś
    sposoby na zaoszczędzenie na kaloryferach. Co roku,
    opłaty z tego tytułu mnie przygniatają, a nie uważam
    bym zużywała więcej ciepła niż inni lokatorzy mojego
    bloku. Cichłabym, by ten wątek zapoczątkował dyskusje
    na temat podzielników. Co inni o tym sądzą? Może
    wymiana doświadczeń w tej kwestii, spowoduje, że
    będziemy płacić mniej. Pozdrawiam wszystkich.
    Obserwuj wątek
      • Gość: Ewa Re: Sezon grzewczy, podzielniki IP: *.jgora.dialog.net.pl 28.09.03, 12:45
        Zajmuję się rozliczaniem c.o. i z doświadczenia wiem, że nie ma idealnej
        metody opomiarowania jak i nie ma jednej idealnej metody na zaoszczędzenie na
        c.o. Każde opomiarowanie ma dobre i złe strony. Aby zaoszczędzić trzebaby
        wiedzieć przede wszystkim kilka podstawowych rzeczy: czy mamy szczelne okna,
        czy nasz budynek jast stary czy nowy i czy jest ocieplony, czy mamy miszkanie
        szczytowe czy wewnętrzne ( i czy stosowane są w rozliczeniu współczynniki Laf
        lub Rm(lub inna nazwa) z tytułu położenia lokalu!!!), czy ogrzewany jest
        korytarz, czy nasi sąsiedzi faktydcznie mieszkają, bo jeśli nie to my zużywamy
        więcej ciepła itd. Jeśli chodzi o opomiarowanie to wg mnie lepsze są
        podzielniki elektroniczne a nie wyparkowe (cieczowe). Pamiętaj jednak, że tak
        naprawdę to podzielniki nie mierzą zużycia ciepła w naszych mieszkaniach tylko
        dzielą koszty (podzielniki kosztów). W każdym sezonie grzewczym koszty ogółem
        są różne, składają się na nie koszty stałe i koszty zmienne. Koszty stałe są
        niezależne od zużycia, więc w zależności ile mamay m2 mieszkania tyle płacimy,
        natomiast koszty zmienne wynikają z faktycznego zużycia (z faktur zakładów
        ciepłowniczych czy gazowni). Koszty zmienne dzielone są przez obliczeniowe
        jednostki zużycia w całym bloku a następnie kwota jednostkowa mnożona jest
        przez jednostki zużycia przypadające na twoje mieszkanie. Administracje
        budynków stosują różny podział kosztów np: 50% - koszty stałe, 50% - koszty
        zmienne, co uważam za oszustwo, ponieważ tutaj cena jedn. będzie ogromna i nie
        ma jak zaoszczędzić, u nas w administracji stosujemy podział 30% - k.s. 70% -
        k.z. i jeśli ktoś nie grzeje na maxa to napewno nie zapłaci dużo albo będzie
        miał przy rozliczeniu zwrot. Pozdrawiam
        • Gość: teresa Re: Sezon grzewczy, podzielniki IP: 158.75.8.* 14.10.03, 08:32
          mam pytanie, czy to że mam mieszkanie na ostatnim piętrze tzn., że przy
          rozliczeniu zuzycia ciepla spółdzielnia powinna brac pod uwage jakieś
          wspólczynniki (wspomniane Laf lub Rm)z tyt. położenia lokalu?
          • Gość: a_za Re: Sezon grzewczy, podzielniki IP: *.res-polona.com.pl 14.10.03, 10:22
            Gość portalu: teresa napisał(a):

            > mam pytanie, czy to że mam mieszkanie na ostatnim piętrze tzn., że przy
            > rozliczeniu zuzycia ciepla spółdzielnia powinna brac pod uwage jakieś
            > wspólczynniki (wspomniane Laf lub Rm)z tyt. położenia lokalu?

            Tak. Powinnaś mieć współczynnik LAF, korygujący wskazania podzielnika,
            uwzględniający większe straty ciepła w twoim mieszkaniu w stosunku do innych
            mieszkań. Wartość współczynnika waha się w bardzo szerokich granicach i zależy
            od tego z którego rękawa została wytrzepana. U nas mieszkanie szczytowe,
            południowe ma 0,4 - dwa bloki dalej, w identycznym budynku, identycznie
            ocieplonym, mieszkanie spełniające te same warunki ma 0,56. Dla ciekawostki
            przytoczęjak to wytłumaczył lokatorom kierownik administracji - "Bo wasze
            budynki są bardziej na wschodzie, i szybciej na nie słońce grzeje'. I
            faktycznie, są o 200 metrów "bardziej".
      • Gość: xxx Re: Sezon grzewczy, podzielniki IP: 80.51.83.* 06.10.03, 10:46
        Najlepszym sposobem jest zdemontowanie podzielników :)
        W moim miescie sa trzy spółdzielnie mieszkaniowe, wszystkie maja porównywalne
        budynki(wielka płyta lata 65-70). W dwóch spółdzielniach zamontowano
        podzielniki elektroniczne, jedna pozostała przy ryczałcie - i teraz nie
        uwierzycie, najmniej za ogrzewanie płacą lokatorzy spółdzielni niopomiarowanej,
        ciekawe co? Temat podzielników był wałkowany wielokrotnie, według moich
        obserwacji firmy proponujace montaż i rozliczanie mówia w ofertach o
        oszczednosciach rzedu 20% zuzycia dla CAŁYCH ZASOBÓW SPÓŁDZIELNI. Podzielniki w
        moim przypadku montowane były 2,3 lata temu - w chwili obecnej podwyzki cen CO
        zeżarły te oszczedności. jeszcz taka ciekawostka, spółdzielnia odnotowała
        oszczedności ponad 30% - wynika z tego że ludzie siedzą przy zamknietych
        kaloryferach, to powoduje mniejsze zuzycie i w efekcie wzrost cen CO (PEC
        przecież mósi się wyzywić). Jedynym wygranym jest firma montujaca i
        rozliczajaca podzielniki, biznes jak biznes - ktos mósi straci by zarobic mógł
        ktoś :) .
        • Gość: a_za Re: Sezon grzewczy, podzielniki IP: *.res-polona.com.pl 06.10.03, 13:04
          Gość portalu: xxx napisał(a):

          > Najlepszym sposobem jest zdemontowanie podzielników :)
          >
          Święta racja. Poza tym unikać jak ognia firmy rozliczającej Viterra (oddz. -
          Łódź, ul. Wodna). Rozliczanie kosztów ciepła na podstawie podzielników jest
          jednym wielkim przekrętem. A przekręt zaczyna się w momencie wpuszczenia na
          polski rynek niemieckich firm rozliczających wraz z ich skompromitowanym tam
          systemem rozliczeń. Niemcy się z tego wycofali a my to drogo kupiliśmy. Może
          ciekawym by było wyjaśnienie kto (personalnie) do tego dopuścił, kto z tego
          czerpie kasę, poza firmami rozliczającymi i administracjami spółdzielni.
          Dlaczego tyle skarg, wniosków, próśb i gróźb od pokrzywdzonych lokatorów nie
          dociera wyżej niż do szczebla lokalnej prasy, a wyjątkowo do ogólnokrajowej G
          Wyborczej i to w formie tak delikatnie neutralnej, że z artykułów o
          rozliczeniach podzielnikowych wynika, że jeżeli coś jest nie tak, to tylko
          dlatego, że ludzie nie wiedzą jak to działa. Dlaczego pisma Rzecznika Praw
          Obywatelskich w tej sprawie nie doczekały się odpowiedzi, bo żaden resort nie
          przyznaje się do odpowiedzialności w tej sprawie. Nawet nie wiadomo, kto
          wprowadził ustawowy wymóg montowania podzielników w budynkach wielorodzinnych
          stawianych po 1994 r, bo resort budownictwa też nie poczuwa się do obowiązku
          udzielenia Rzecznikowi odpowiedzi. Jedno jest pewne, ktoś tłucze na tym wielką
          kasę i będzie dalej ją tłukł, bo w hierarchii rządowej jest ustawiony na tyle
          wysoko, że nikt go nie ruszy.
      • Gość: mac1 Re: a mi podzielnik odpadł ?? IP: *.katowice.pl 06.10.03, 14:29
        Co z nim robić ? Do lodówki ? Pzdr.
      • bezplatne Re: Sezon grzewczy, podzielniki 09.10.03, 05:20
        Ja znam temat dosyc dobrze, w moim mieście doszło do "buntu" lokatorów. Dokładnie Jastrzębie Zdrój, spółdzielnia "JAS-MOS". Co się okazało: spółdzielnia podpisała umowę z firmą rozliczającą na 10 lat i teraz nie może sie wycofać, lokatorzy zostali wprowadzeni w bład podczas montazu podzielników, nikt im nie powiedział, że mogą się nie zgodzić na montaż ( do montażu namawiali pracownicy firmy Energosystem, którzy mieli płaconą prowizję za każdy podzielnik). Różnice w budynkach wielkopłytowych osiagały wielkości rzędu 1500 zł na takim samym mieszkaniu w jednym pionie !!!! Ale wydaje mi sie, że jest dosyć dobry sposób jezeli chodzi o spółdzielców - należy postarać sie o odrebną własność, wtedy w razie jakichkolwiek problemów udajemy sie po prostu do sądu (nie jesteśmy ograniczeni prawem spółdzielczym i statutami )
        • Gość: pikuś Re: Sezon grzewczy, podzielniki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.03, 14:32
          Pikuś to ja. Jeśli chcesz wiedzieć co sądzę o podzielnikach to zajrzyj na
          www.isanit.pl
          • Gość: a_za Re: Sezon grzewczy, podzielniki IP: *.res-polona.com.pl 10.10.03, 15:54
            Przechodzę pod wskazany adres. Znalazłam forum.
      • benek69 Re: Sezon grzewczy, podzielniki 12.10.03, 09:37
        Miałem 3 lata temu dopłatę jakieś 800 zł użytkując kaloryfery w moim M-3 tak
        jak zawsze przez ostatnie 25 lat, mało tego budynek został docieplony przed
        sezonem grzewczym więc teoretycznie powinienem oszczędzić na zużyciu ciepła,..
        i co?
        I doszedłem do wniosku że niejaka firma Viterra wraz z Zarządami spółdzielni
        trzepie ogromną kasę żerując na ludzkiej niewiedzy i bezradności.
        Otóż odczyty z elektronicznych podzielników kosztów mają się tak do
        rzeczywistego zużycia ciepła jak np: odczyt wodomierza w toalecie do
        faktycznego zużycia energii elektrycznej w[ kWh] czyli nijak ...
        W związku z tym że urządzenia zwane elektronicznymi podzielnikami kosztów,
        równie dobrze w praktyce jak i z punktu widzenia prawnego można zastąpić np.
        przez zawieszenie na żeberkach grzejnika kalkulatora lub zegarka z kukułką byle
        z wyświetlaczem LCD postanowiłem zdjąć wyżej wymienione z moich "kalafiorów".
        Robimy to "na chama" odciągając siłą plastykową część, przeważnie z drugiej
        strony grzejnika wyskakuje wtedy plomba- plastykowe zabezpieczenie firmowe
        przed demontażem Ha Ha. Nawet jeśli taka plomba pęknie, nic to, musimy ją po
        prostu skleić do kupy np Cyjanopanem E. Nie połapią się / kleję te plomby już 3
        sezony /. Należy oczywiście pamiętać o założeniu tych śmiesznych
        pseudoliczników przed wizytą pana z firmy rozliczającej zużycie przez nas
        ciepła. Po wyjściu pana pozwalamy przez jakiś czas "nastukać" co nieco na
        liczniki, powiedzmy 1 miesiąc , po czym demontujemy je ponownie w opisany wyżej
        sposób nie przejmując się pękaniem plomb.To jedna metoda - jak chce się mieć
        święty spokój i nie dopłacać.
        Można także udać się do sądu ale z tego co mi wiadomo nikt jeszcze w ten
        sposób nie wygrał z e Spółdzielnią - dojarką do pieniędzy. Chociaż w/wym
        podzielniki nie mają zadnej homologacji, mało tego nie istnieją żadne PN ,
        które by normowały dokonywanie obliczen zuzycia ciepła na podstawie
        odczytów.Istnieje tylko niejasny i pogmatwany system stosowania tzw.
        współczynników korekcyjnych zróżnicowanych w zależności od ilości żeberek w
        grzejniku i od powierzchni pomieszczenia ogrzewanego.
        Reasumujac: podzielnik kosztów na naszym grzejniku jest z punktu widzenia
        prawa takim samym urządzeniem jak np klamka, czy parkiet, czy tez inny zawias
        drzwiowy, który można bez konsekwencji prawnych usunąć samemu ze swojego
        grzejnika i np wypierdolić na złom.
        Nie polecam jednak tej metody bo wtedy powstaje drugi problem: jak bowiem
        spółdzielnia ma rozliczyć lokatora za pobrane ciepło jesli nie ma zadnych
        danych.
        I wtedy dopierdolą Ci taki ryczałt że dopiero dopłacisz ... Doliczą domiary ,
        kary za wprowadzenie w błąd , będą straszyć sądami, ale nikt się nie dojebie do
        tego, że Twój podzielnik leży gdzieś w śmietniku bo nie mają podstawy prawnej.
        W kazdym razie sprawa się gmatwa i staje się uciążliwa.
        Zobacz jak firma Viterra usilnie próbuje przekonać biednych ludzi , że
        wszystko jest w zgodzie z prawem i Polskimi Normami ,/ patrz i czytaj uważnie
        kto i za co ręczy /


        www.viterra-es.pl/materialy/1b2.htm

        Niezły numer ...Śmiech na sali ! . Takim świadectwem można co najwyżej
        wytrzeć sobie d ... Prezesi Zarządów... , jakich, k..... pytam zarządów ???
        Przecież to wygląda jak jakiś dokument wewnętrzny, jak jakiś q...a okólnik
        albo ch..j wie co ?!!? ; ...ogłoszenie kierownika zmiany o skróceniu przerwy
        śniadaniowej...
        I nie stanowiący wcale o jakiejkolwiek zgodności z :
        PN EN 834:1999 – „Podzielniki kosztów ogrzewania do rejestrowania zużycia
        ciepła przez grzejniki. Przyrządy zasilane energią elektryczną” z dnia 12 marca
        1999 r.
        Proszę zauważyć ze Polska Norma jest tu nazwana jakimś "dokumentem
        odniesienia" bo inaczej być nazwana nie może . A wszyscy wiemy , ze nic w
        Polsce nie moze działać nie będąc w zgodzie zjakąś PN, BN cz ZN, to są
        podstawowe dokumenty, dopiero po nich są Monitory i Dzienniki itp, itd a
        bynajmniej na razie chyba tak jeszcze jest.
        Równie dobrze można by się odnosić do dokumentacji technicznej windy w PKiN
        w Warszawie i na jakimś świstku potwierdzić zgodność przy pomocy jakiegoś tam
        prezesa z jakiegoś tam zarządu. ale to by nikogo nie przekonało .I jest fajnie
        bo wygląda to to grożnie a o to chodzi
        Celowo piszę wyżej "chyba" gdyż ja nie jestem prawnikiem i tak naprawdę
        biorę to tylko na zdrowy rozsądek. Jeśli ktoś wie ze jestem w błędzie bardzo
        proszę o pouczenie mnie i skorygowanie moich wywodów. Zwrócę honor i
        przeproszę .

        Konkluzja:
        - Aby nie narażać się na wysokie koszty i dopłaty trzeba zdjąć podzielniki ,
        nie wpuszczac do domu zadnych pajaców z ADM czy Spółdz.Mieszkaniowej , oraz...
        - zakładać przed odczytem, pozostawić na jakiś czas zamontowane ( nastukać
        trochę )
        - zdjąć, zamaskować grzejniki przed wścibskimi, nie chwalic się swoją metodą,
        spokojnie grzać cały sezon na maksa !!! i bezstresowo wietrzyć mieszkanie .
        I jak miło jest mieć nadpłaty które można potrącić z opłat za czynsz.!
        Ogólnie korzystać z dostarczonego ciepełka i miec wszystko gdzieś.

        P.S.

        Nawet Jaśnie Pana Rezydenta, Obieżyświata J. Kropiwnickiego

        Amen !
        • Gość: a_za Re: Sezon grzewczy, podzielniki IP: *.res-polona.com.pl 13.10.03, 13:04
          Cieszę się, kiedy spotykam kogoś kto jest równie cięty na Viterrę, a sądząc po
          zakończeniu postu mieszkasz w Łodzi, a w Łodzi jest chyba tylko jeden oddział
          Viterry - na Wodnej. W życiu nie spotkałam tak niekompetentnych i tak
          olewających wszystko i wszystkich pracowników. Wiele bym dała za uzyskanie
          dowodu łapownictwa między RSM Bawełna (prezes Pokorski) a Viterrą. To by
          rozwiązało u nas sprawę podzielników. Wiemy na 200% że prezes bierze i to dużo,
          ale niestety nie złapaliśmy go za rękę. Zaglądaj też na forum
          www.isanit.pl/forum/show.php?id=38
      • Gość: zbyszek Re: Sezon grzewczy, podzielniki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.03, 21:17
        U mnie w ciągu trzech lat cena jednej jednostki(z podzielnika) wzrosła
        dwukrotnie.
        Koszty zużycia-sądzę że to koszty realne energii dostarczonej-(całego bloku)
        wzrosły o 60%, a ilość impulsów też (całego bloku) zmalały o 20%.
        PYTANIE:Czy dobrze rozumuję, że wszyscy grzeją coraz więcej, a poblokowane mają
        podzielniki????
        Za 50m2 w tym roku mam zapłacić 2800pln!!!!!!!
        Grzeję normalnie, ale podzielnika nie oszukiwałem, (mam elektroniczny)
        Czy ktoś w tym kraju zapłacił więcej???????????

      • Gość: zbyszek Re: Sezon grzewczy, podzielniki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.03, 21:19
        Nie było mnie w dpmu przez tydzień, przeczytałem wszystko co napisaliście, ale
        problem zostaje.
        Mam do dopłacenia 1300pln, zapłaciłem juz 1500, więc suma za sezon, za 50m jest
        2800pln.
        Co z tym zrobić. Czuje sie mocno oszukany!!!!!!!!Jakich użyć argumentów??
        Myślę, że jak się zgłoszę do samego prezesa, to powie że tyle wykazały
        podzielniki(bo wykazały)i musze płacić.
        PYTANIA NA KTÓRE CHCIAŁBYM OTRZYMAĆ OD WAS PRADĘ:
        Czy można zrezygnować z podzielników i płacic tak jak zawsze?
        Czy jest sposób na obliczenie-oszacowanie, czy moje kaloryfery mają możliwość
        \"wypluć\" z siebie tyle ciepła w sezonie grzewczym??
        Jeśli na dwa powyższe pytania bedzie nie, to jak oszukac ten podzielnik??
        (ZAKŁADAM, ŻE B.DUŻO OSÓB TO ROBI, A JA NIE I DLATEGO TYLE PŁACĘ)

        • Gość: artur Re: Sezon grzewczy, podzielniki IP: *.devs.futuro.pl 22.10.03, 13:47
          Znam dwa sposoby:
          1 Instalacja zaworów odcinających dopływ cieczy i wymiana na zimę (pomiędzy
          odczytami)grzejników z podzielnikami na inne bez podzielników
          2 Zatkanie dwóch żeberek grzejnika do których przymocowany jest podzielnik.

          Moze są jakieś inne sposoby.
          Może ktoś umie to "umiejętnie" ściągnąć (elektroniczny) i później założyć?
      • aks Re: Sezon grzewczy, podzielniki 14.10.03, 02:23
        Podzielniki to jeden wielki przekręt! Ja mam zainstalowane elektroniczne, w tym
        jeden na zupełnie nieczynnym kaloryferze, a mimo to wyświetlana wartość rośnie!
        Cud techniki! A może płacę za upalną temperaturę w np. w lipcu?
      • ania011 wreszcie, bardzo sie cieszę... 14.10.03, 07:56
        że został załozony ten wątek
        i o to moje przemyslenia dotyczące wypowiedzi powyzszych i naszych doswiadczeń
        z podzielnikami

        podzielniki były u nas założone przez jakies 5 lat w zeszłym roku juz ich nie
        było, teraz mieszkam w innym mieszkaniu i mam własne ogrzewanie gazowe

        co do systemu to niezwylke trudny jest prawidłowy pomiar, rozumie to dopiero
        ten kto ma własne ogrzewanie
        dlatego najprostszym podzielnikiem jest :) metr kw lokalu, to tez jest jakis
        podzielnik
        IMHO idelanym rozwiazaniem byłby miernik mierzący ilość przepompowanej wody
        przez kaloryfer przez jej temperaturę
        parowniki i inne takie mierza ilość zuzytego ciepa proporcjonalnie do
        temperatury KALORYFERA (nie mylic z temperatura powietrza w lokalu) z tym że
        wilkość zuzycia nie jest wprost proporcjonalna do wzrostu temp. kaloryfera,
        funkcja moze byc różna w zależnosci od uzytej cieczy, co jest dość brzemienne w
        skutki np wzrost temperatury z 55 do 60 st C , czyli o ok 10% moze powodować
        nawet o 50% szybsze parowanie , jest to zwiazane z wiekszym jednostkowym
        przyrostem energii,

        więc jeżeli ktos uzytkuje kaloryfery tak samo jak dotychczas (czyli tak jak by
        nie było podzielników) to po załozeniu podzielników nic dziwnego ze moze płacic
        więcej zwłascza gdy sąsiedzi rozumieja zasady pomiaru i stosują się do kilku
        wskazówek
        1. aby cokolwiek zaosczędzic niezbedne jest stosowanie skutecznych głowic
        termostatycznych na zaworach kaloryferów , (wiele z dostepnych na rynku to
        zwykłe buble),
        2. zlikwidować wszelkie mozliwe straty, niesczelne drzwi i okna itp.(kaloryfer
        goracy, a nie ma możliwości uzyskania pożądanej temperatury,
        3. wietrzyc krótko a intensywnie, za kazdym razem bezwzglednie wyłączając
        kaloryfer
        4. nigdy nie zostawiac otwartego uchylonego okna w pomieszczeniach gdzie jest
        włączony kaloryfer
        5 suszenie na kaloryferach kosztuje i to duzo!

        i tak sie juz za duzo rospisałam jak na poczatek

        na zakończenie dodam iż NIGDY nie sciagalismy , okladaliśmy lodem itp.
        podzielników, po kazdym sezonie mielismy wiekszy lub mniejszy zwrot, aby w
        mieszkaniu było ciepło rzadko (praktycznie nigdy) kaloryfery nie muszą byc na
        full odkrecone

        dlaczego podzielniki upadły, ponieważ ma to sens gdy absolutnie wszyscy w
        budynku są opomiarowani nasza administracja zrobiła furtke i ten co sie nie
        opomiarowal płacił ryczałt czyli sredni koszt- zupełna bzdura i brak motywacji
        do oszczedzania
        • Gość: a_za Re: wreszcie, bardzo sie cieszę... IP: *.res-polona.com.pl 14.10.03, 10:11
          ania011 napisała:

          > że został załozony ten wątek
          > i o to moje przemyslenia dotyczące wypowiedzi powyzszych i naszych
          doswiadczeń z podzielnikami
          >
          > podzielniki były u nas założone przez jakies 5 lat w zeszłym roku juz ich nie
          > było, teraz mieszkam w innym mieszkaniu i mam własne ogrzewanie gazowe
          >
          > co do systemu to niezwylke trudny jest prawidłowy pomiar, rozumie to dopiero
          > ten kto ma własne ogrzewanie
          > dlatego najprostszym podzielnikiem jest :) metr kw lokalu, to tez jest jakis
          > podzielnik
          > IMHO idelanym rozwiazaniem byłby miernik mierzący ilość przepompowanej wody
          > przez kaloryfer przez jej temperaturę
          > parowniki i inne takie mierza ilość zuzytego ciepa proporcjonalnie do
          [...]jeżeli ktos uzytkuje kaloryfery tak samo jak dotychczas (czyli tak jak by
          > nie było podzielników) to po załozeniu podzielników nic dziwnego ze moze
          płacic
          >
          > więcej zwłascza gdy sąsiedzi rozumieja zasady pomiaru i stosują się do kilku
          > wskazówek
          > 1. aby cokolwiek zaosczędzic niezbedne jest stosowanie skutecznych głowic
          > termostatycznych na zaworach kaloryferów , (wiele z dostepnych na rynku to
          > zwykłe buble),
          > 2. zlikwidować wszelkie mozliwe straty, niesczelne drzwi i okna itp.
          (kaloryfer
          >
          > goracy, a nie ma możliwości uzyskania pożądanej temperatury,
          > 3. wietrzyc krótko a intensywnie, za kazdym razem bezwzglednie wyłączając
          > kaloryfer
          > 4. nigdy nie zostawiac otwartego uchylonego okna w pomieszczeniach gdzie jest
          > włączony kaloryfer
          > 5 suszenie na kaloryferach kosztuje i to duzo!
          [...]
          > dlaczego podzielniki upadły, ponieważ ma to sens gdy absolutnie wszyscy w
          > budynku są opomiarowani nasza administracja zrobiła furtke i ten co sie nie
          > opomiarowal płacił ryczałt czyli sredni koszt- zupełna bzdura i brak
          motywacji do oszczedzania

          Aniu011 to nie są twoje przemyślenia tylko cytaty z ulotki reklamującej system
          opamiarowania podzielnikowego. Nam też takie rozdawali. Gdyby to były
          faktycznie twoje przemyślenia, to byś zwróciła uwagę na fakt, że w warunkach
          naszego budownictwa, system nie sprawdza się kompletnie. Mieszkam w starym
          osiedlu, moimi sąsiadami są renciści, z bardzo niewielkimi dochodami. Dziesięć
          razy oglądają każdą złotówkę zanim ją wydadzą, więc gdy ich grzejniki
          wyposażono w zawory i podzielniki i do tego dołączono ulotkę jak z tego
          korzystać, to żeby zaoszczędzić oni tych przepisów SKWAPLIWIE PRZESTRZEGALI.
          Rezultat końcowy był zupełnie niezależny od jakichkolwiek starań. Różnice w
          opłatach dla poszczególnych lokali dochodziły do 500%, co jak wiesz jest
          fizycznie niemożliwe, szczególnie gdy instalacja jest wyposażona w automatykę
          pogodową i najwyższa temperatura jaką można osiągnąć w pomieszczeniu wynosi 18-
          20 stopni. Spróbuj obliczyć, ile musiałaby wynosić najniższa temperatura
          pomieszczeń, żeby można było uzyskać taką różnicę kosztów dla poszczególnych
          mieszkań. Uczestnicy forum dokładnie opisali niedoskonałości tego systemu. I we
          wszystkim mieli rację. Jeżeli płaciłaś mniej, to tylko dlatego, że miałaś
          nadane korzystne współczynniki przeliczeniowe, dogrzewali cię sąsiedzi zza
          ściany, ale na 100% nie był to rezultat twoich starań. Po prostu inni zapłacili
          za ciebie. Ja też płacę stosunkowo niskie rachunki, bo jakiś palant nie
          zauważył, że straty ciepła przez ocieplone ściany szczytowe są dużo niższe niż
          straty na klatkę schodową i nadał nam bardzo korzystny współczynnik położenia
          mieszkania. Za mnie płaci moja sąsiadka z przeciwka, bo przy takiej samej temp.
          pomieszczeń i większym reżimie oszczędzania ciepła, płaci dwa razy więcej za
          ogrzanie 1 m2. W jednym masz rację, w budownictwie wielorodzinnym najlepszym
          podzielnikiem kosztów jest metr kwadratowy, bo miernik ciepła też nie jest
          żadnym rozwiązaniem, w sytuacji gdy ściany działowe nie stanowią żadnej
          izolacji cieplnej. Albo zapłacisz za sąsiada, albo sąsiad za ciebie. Cały urok
          tego podzielnikowego przekrętu polega na tym, że niektórzy są zadowoleni
          kosztem innych, lokatorzy skaczą sobie do oczu - zdjąć, czy zostawić a firmy
          rozliczające, wraz z zarządami i prezesami spółdzielni mieszkaniowych zacierają
          ręce i liczą pieniądze wyciągnięte z naszych kieszeni.
          • ania011 Re: wreszcie, bardzo sie cieszę... 14.10.03, 11:10
            mówisz z ulotki?
            :) całkiem mozliwe najwyraźniej my sobie wzielismy ja do serca.

            u nas tez byłu przeliczniki co uważałałam za zupełną bzdurę, dlaczego?

            teraz mam własny piec dwufunkcyjny , na klatce schodowej nie ma ANI JEDNEGO
            kaloryfera płacę tyle ile zużyję i nikogo nie obchodzi to czy mam szczelne
            okna czy nie, szczytowe mieszkanie czy nie, placę z energię którą uzyskuję ze
            spalonego gazu,
            uzywanie przliczników do parowników też jest IMHO bez sensu, albo płacę za
            liość ciepła dostarczonego do mojego kaloryfera albo nie zawracajmy sobie głowy
            bo jednemu starcza 3 zeberka do ogrzania pokoju, a drugi potrzebuje 7 i jest mu
            zimno bo jednocześnie ma okno uchylone

            jescze raz powtórze istotę pomiaru: podzielnik nie dzieli kosztów wg
            uzyskanej temp. w pomieszczeniu a wg. odebranej energii, czyli temp. kaloryfera
            jezeli masz automatykę (np. głowicę)która ma zapewnić żądaną temp. w
            pomiesczeniu np. na 18stC, to w momecie gdy otworzysz okno w zimie przy -10, to
            ona otworzy kaloryfery na full temperatura kaloryferu gwałtownie wzrośnie, a
            powietrza obnizy się i w efekcie twoje złotówki ulatuja razem ze zmarnowanym
            ciepłem, kolejna sprawa to bezwładność regulatora nawet po zamknieciu okien i
            wyrównaniu temp. czyli zamknięciu zaworów kaloryfera jego temp. (w wyniku
            wcześniejszego nagrzania) przez dłuższy czas utrzymuje się na dużo wyższym
            poziomie niz optymalny, a ciecz z parownika cały czas paruje w zwiekszonym
            tempie

            mam teraz piec i wiem jak to jest jezeli zostawię go na funkcji zima/grzanie i
            otwieram okna to on automatycznie włącza się ,wszystkie dysze gazowe pracują na
            100% i po co płacic za ten gaz, czyli ZAWSZE zanim zacznę wietrzenie wyłaczam
            piec
            • Gość: a_za Re: wreszcie, bardzo sie cieszę... IP: *.res-polona.com.pl 14.10.03, 12:04
              ania011 napisała:

              > jezeli masz automatykę (np. głowicę)która ma zapewnić żądaną temp. w
              > pomiesczeniu np. na 18stC, to w momecie gdy otworzysz okno w zimie przy -10,
              to
              >
              > ona otworzy kaloryfery na full temperatura kaloryferu gwałtownie wzrośnie, a
              > powietrza obnizy się i w efekcie twoje złotówki ulatuja razem ze zmarnowanym
              > ciepłem, kolejna sprawa to bezwładność regulatora nawet po zamknieciu okien i
              > wyrównaniu temp. czyli zamknięciu zaworów kaloryfera jego temp. (w wyniku
              > wcześniejszego nagrzania) przez dłuższy czas utrzymuje się na dużo wyższym
              > poziomie niz optymalny, a ciecz z parownika cały czas paruje w zwiekszonym
              > tempie
              >
              Przede wszystkim - automatyka pogodowa węzła - to nie jest głowica na
              grzejniku. Jak sama nazwa wskazuje - ona jest na węźle ciepłowniczym, a z węzła
              ciepłowniczego czynnik grzewczy jest rozprowadzany do poszczególnych odbiorców,
              czyli do mieszkań. Nasz węzeł ciepłowniczy obsługuje ok. 200 mieszkań, i jeżeli
              ustawiono na nim max. temp. 20 stopni, to znaczy że temperatura czynnika
              grzewczego dopływającego do naszych mieszkań nie pozwoli nam na uzyskanie
              wyższej temperatury niż zadana i to w mieszkaniach o małych stratach ciepła, w
              mieszkaniach szczytowych, przy temp na zewnątrz -6 stopni maksimum co możemy
              osiągnąć w pomieszczeniu to 16 stopni, bo taka jest charakterystyka węzła. W
              takiej sytuacji nikt nie uchyla okien. Jak to sobie wyobrażasz, że chłodzimy
              dodatkowo i tak wychłodzone mieszkania? Po co? My marzniemy i za to marznięcie
              jedni płacą dużo inni mniej. Nie stosować współczynników?? Można - wtedy ciężar
              opłat za ogrzewanie przeniesie się na innych lokatorów i dalej będzie tak samo
              niesprawiedliwy. Mam płacić podwójnie za niedogrzany lokal, tylko dlatego że 40
              lat temu obowiązywały inne przepisy budowlane, że zakładano wentylację przez
              stolarkę okienną i jak się tą stolarkę uszczelni to z mieszkania robi się
              termos i grzyb wchodzi na ścianę. Moje mieszkanie przy zakupie było tak samo
              drogie jak mieszkania środkowe - o znacznie mniejszych stratach ciepła, gdyby
              było tańsze, ze względu na duże straty ciepła to wtedy jest mój wybór - kupuję
              zimne mieszkanie i liczę się z tym że płacę dużo za jego ogrzanie. Lokatorzy
              budownictwa wielorodzinnego nie mieli jednak nigdy takiego wyboru, za wszystkie
              płacili jednakowo drogo i wszyscy ponosili jednakowe koszty ogrzewania 1 m2.
              czy w domku jednorodzinnym założysz na grzejniki podzielniki? Nie ma po co,
              prawda. Tak samo w budownictwie wielorodzinnym, tylko odpowiednikiem pokojów w
              domu jednorodzinnym są poszczególne mieszkania w bloku. Ciepło między nimi
              migruje tak swobodnie, że nie ma mowy o indywidualnym sterowaniu temperaturą
              pomieszczeń i oszczędzaniu kosztów. I jeszcze jedno - u nas nic nie paruje,
              mamy podzielniki elektroniczne, dodatkowo, wszyscy mieszkańcy bloku wymienili
              na własny koszt grzejniki na panelowe o znacznie mniejszej bezwładności. Ani
              cieplej, ani oszczędniej ale za to ładniej.
              • ania011 Re: wreszcie, bardzo sie cieszę... 14.10.03, 13:54
                Gość portalu: a_za napisał(a):
                > Nasz węzeł ciepłowniczy obsługuje ok. 200 mieszkań, i jeżeli
                >
                > ustawiono na nim max. temp. 20 stopni, to znaczy że temperatura czynnika
                > grzewczego dopływającego do naszych mieszkań nie pozwoli nam na uzyskanie
                > wyższej temperatury niż zadana

                zakładam sie ze temp. ustawiona jest na 20stC "na powrocie" jesli wiesz o czym
                ja mówię


                > jedni płacą dużo inni mniej.

                >Nie stosować współczynników?? Można - wtedy ciężar
                >
                > opłat za ogrzewanie przeniesie się na innych lokatorów i dalej będzie tak
                samo
                > niesprawiedliwy.
                zgadza się, kiedys nie było wodomierzy, czasmi gazomierzy, energię elektryczną
                też można dzielić przez metry potrzebne do oświetlenia, a może od osoby? i
                najlepiej jescze wyznaczyc różne współczynniki za strone słoneczną bo oni
                poźniej włączja żarówki


                każdy płaci za tyle ile zuzyje energii a jak ja spozytkuje to już jego sprawa


                >Mam płacić podwójnie za niedogrzany lokal, tylko dlatego że 40
                >
                > lat temu obowiązywały inne przepisy budowlane,


                wszyscy razem w sumie w 200 mieszkaniach zapłacicie tyle samo czy będą
                podzielniki indywidualne czy też nie, i jeżeli macie niedocieplony blok, to ta
                suma będzie wyzsza niz w identycznym bloku obok który jest ocieplony, bo węzeł
                jest opomiarowany i mierzy rzeczywistą oddana energię w GJ i nic na to nie
                poradzicie, kiedys wezły w blokach nie były opomiarowane i całość kosztów
                osiedla była dzielona na wszystkich, teraz może być tylko "równość" na poziomie
                bloku, a indywidualne podzielniki pozwalaja rozliczyc koszty w sposób
                proporcjonalny do energii dostarczonej do danego lokalu
                • Gość: a_za Re: wreszcie, bardzo sie cieszę... IP: *.res-polona.com.pl 14.10.03, 15:29
                  ania011 napisała:

                  > wszyscy razem w sumie w 200 mieszkaniach zapłacicie tyle samo czy będą
                  > podzielniki indywidualne czy też nie, i jeżeli macie niedocieplony blok, to
                  ta
                  > suma będzie wyzsza niz w identycznym bloku obok który jest ocieplony, bo
                  węzeł
                  > jest opomiarowany i mierzy rzeczywistą oddana energię w GJ i nic na to nie
                  > poradzicie, kiedys wezły w blokach nie były opomiarowane i całość kosztów
                  > osiedla była dzielona na wszystkich, teraz może być tylko "równość" na
                  poziomie

                  >
                  > bloku, a indywidualne podzielniki pozwalaja rozliczyc koszty w sposób
                  > proporcjonalny do energii dostarczonej do danego lokalu

                  Nareszcie zrozumiałaś. Było właśnie tak: prezes firmy rozliczającej dogadał się
                  z prezesem b. dużej SM. Firma wygrała przetarg na opomiarowanie i rozliczanie
                  b. dużej sp-ni mieszkaniowej, i prezes SM czerpie z tego powodu b. duże
                  profity. Jednakowoż, obaj prezesi mają w d... opomiarowanych lokatorów. Prezes
                  SM przykręcił lokatorom ciepełko na węzłach i udowadnia, że opomiarowanie jest
                  korzystne, a prezesowi firmy rozliczającej bilans się zgadza i wszystko jest w
                  porządku, a że pracownikom firmy od trzech lat nie udało się prawidłowo
                  rozliczyć kosztów ogrzewania to już małe piwo, bilans musi wyjść na zero.
                • Gość: a_za Re: wreszcie, bardzo sie cieszę... IP: *.res-polona.com.pl 14.10.03, 15:31
                  Gdzies ty się kobieto uchowała, że taka naiwna jesteś? W Viterze pracujesz??
      • Gość: crx Re: Sezon grzewczy, podzielniki IP: *.kghm.pl 15.10.03, 07:31
        tak czytając i z doswiadczenia dookoła, to zawsze jest ten problem bo
        osczednemu to sie opłaci a ktos kto nie chce lub nie umie osczędzić to sie nie
        opłaca

        w mojej spódzielni dawno temu był podobny zazarty bój o wodomierze,
        "a ja nie chce wodomierza i nie dam sobie załorzyc i drzwi nie otworzę", tak
        mówiło wielu, a spółdzielnia została gdzieś tam na węzłach centralnie
        opomiarowana i wodociagi zbierały pieniadze a jak to spbie spółdzielnia
        podzieli to jej sprawa, więc ceny z roku na rok rosły, bo kto miał duze zuzycie
        to jasne ze wolał płacic ryczłt i smał sie w zywe oczy z tych co to tacy
        oszczedni z wodomierzami
        • Gość: a_za Re: Sezon grzewczy, podzielniki IP: *.res-polona.com.pl 15.10.03, 08:50
          Wodomierze, gazomierze, liczniki prądu - są to urządzenia pomiarowe, mierzą to
          co faktycznie zużyłeś, Możesz nie używać prądu, gazu i wody - wtedy uiszczasz
          tylko koszty stałe przesyłu tych mediów, możesz sobie oszczędzać do woli, to
          będzie tylko twoja sprawa. Podzielnik nie mierzy nic, nie jest urządzeniem
          pomiarowym. Jak zakręcisz grzejniki, to więcej zapłacą twoi sąsiedzi przez
          ścianę, bo będą cię dogrzewać. Zgodnie z prawami fizyki ciepło będzie przenikać
          do pomieszczenia o niższej temperaturze a ściana działowa nie stanowi dla niego
          większej przeszkody. Oni będą musieli zużyć dużo więcej ciepła, żeby ogrzać
          swoje pomieszczenie i twoje. Pomijając wszystkie inne negatywne aspekty systemu
          opomiarowania, ten jeden powinien być wystarczającym argumentem do rezygnacji z
          tego systemu.
          • ania011 Re: Sezon grzewczy, podzielniki 15.10.03, 09:44
            Gość portalu: a_za napisał(a):


            > będzie tylko twoja sprawa. Podzielnik nie mierzy nic, nie jest urządzeniem
            > pomiarowym. Jak zakręcisz grzejniki, to więcej zapłacą twoi sąsiedzi przez
            > ścianę, bo będą cię dogrzewać.

            HA, aja juz myslałam że nie rozumiesz o co tu chodzi a ty jesteś cwany lis :p

            więc sam przyznajesz że jednak dzieki temu mozna ustalić kto i ile ciepła
            zużywa, i w którym lokalu jest wieksze jego zużycie, wg mnie jeżeli ktos ma
            zakręcone kaloryfery czyli mniej energii cieplnej odbiera to dlaczego ma płacić
            tyle samo co ten który zuzywa tej energii wiecej i ma zawsze otwrte kaloryfery
            na full,

            ale wydaje mi sie że szkoda prądu na te dyskusję bo zrozumiałe jest że tym
            którzy zuzywaja więcej (czegokolwiek) od przecietnej system równania do
            średniej będzie "na rekę",


      • Gość: Zenek Re: Sezon grzewczy, podzielniki IP: 217.8.186.* 15.10.03, 09:44
        Kochany mi w tym roku załozyli własnie takie elektroniczne cacko na grzejnki .
        Możecie mi powiedziec jakie macie średnie wyniki na grzejniku na przestrzeni
        roku . Tzn ile wam wskazuje po roku uzywania , czy to jest ok 500 ( tych
        jednostek) czy może 2000 ? Niewiem kiedy mam się zacząc denerować ,że już dużo
        nabiłem.
        dzieki za info
        • ania011 Re: Sezon grzewczy, podzielniki 15.10.03, 09:53
          same jednostki to nie wszystko, wdałam sie w dyskusje z kilkoma znajomymi i
          wszystko zależy od udziału tzw kosztów stałych, dla mnie to głupota i wszystko
          powinno byc rozbite do ilości jednostek i tyle

          znajomi maja np. system "bez dopłat" tzn. jeżeli cały blok zuzyje w roku mniej
          ciepła niż wynika z prognozy to zwroty dostana proporcji do jednostek, ale
          jakos tak sie składa że juz 3 rok i nigdy zwrotu nie było bo z roku na rok
          zuzywają więcej niz prognoza przewidywała, i co roku ryczałt maja podniesiony,
          nie ma rygoru dopłat, więc NIKT nie oszczędza, teraz radzą zeby to zmienić.
          • Gość: Zenek Re: Sezon grzewczy, podzielniki IP: 217.8.186.* 15.10.03, 10:27
            OK to wszystko rozumiem , ale jaki jest rząd wielkości tych jednostek ? czy
            1000 na kaloryfer to jest duzo ?
            • Gość: a_za Re: Sezon grzewczy, podzielniki IP: *.res-polona.com.pl 15.10.03, 10:49
              Gość portalu: Zenek napisał(a):

              > OK to wszystko rozumiem , ale jaki jest rząd wielkości tych jednostek ? czy
              > 1000 na kaloryfer to jest duzo ?

              To zależy jakiego typu masz podzielnik. Są różnie wyskalowane. Ja mam doprimo
              (chyba tak się pisze) nabijam ok. 2000 jednostek, na jednym kaloryferze przez
              cały sezon grzewczy. Tylko to nijak się nie ma do kosztów. W przypadku mojego
              mieszkania, ta wielkość jest mnożona przez 0,4 (taki mam wsp. LAF - mieszkanie
              szczytowe) czyli płacę za 800 jednostek, natomiast sąsiadka z I piętra,
              mieszkanie środkowe (uznane przez firmę za najcieplejsze w bloku), nabija ok.
              1800 jednostek, ale tę wielkość mnożą jej przez 1, czyli płaci za 1800
              jednostek. Temperatura pomieszczenia u niej i u mnie jest mniej więcej taka
              sama. Porównaj wskazania twojego podzielnika ze wskazaniami u sąsiadów, rząd
              wielkości powinien być ten sam.
              • Gość: Zenek Re: Sezon grzewczy, podzielniki IP: 217.8.186.* 15.10.03, 11:09
                o dzięi ja mam LAF 0,8 bo mieszkam na ostatnim pietrze , juz mam jakies pojęcie
              • ania011 Re: Sezon grzewczy, podzielniki 15.10.03, 12:16
                Gość portalu: a_za napisał(a):



                > W przypadku mojego
                > mieszkania, ta wielkość jest mnożona przez 0,4 (taki mam wsp. LAF -
                mieszkanie
                > szczytowe) czyli płacę za 800 jednostek, natomiast sąsiadka z I piętra,
                > mieszkanie środkowe (uznane przez firmę za najcieplejsze w bloku), nabija ok.
                > 1800 jednostek, ale tę wielkość mnożą jej przez 1, czyli płaci za 1800
                > jednostek. Temperatura pomieszczenia u niej i u mnie jest mniej więcej taka
                > sama. Porównaj wskazania twojego podzielnika ze wskazaniami u sąsiadów, rząd
                > wielkości powinien być ten sam.

                no to rzeczywiście złodziejstwo w biały dzień
                woda do Twojego kaloryfera dochodzi chyba taka sama jak do sąsiadki, a Ty
                płacisz tylko 40% "wartści" jednostki, a ona 100% to jest kpina

                • Gość: ZBYSZEK Re: Sezon grzewczy, podzielniki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.03, 13:28
                  zROBIŁEM TAKA DLA SIEBIE ANALIZĘ, JAK MACIE CZAS TO POPATRZCIE !!
                  I JAKIE WNI0SKI??????????
                  LUDZISKA KRADNA AZ MILE, TYLKO JA "FRAJER JEDEN " NIE:(


                  JPKO WĘZŁA
                  2000/2001 2002/2003
                  2002/2003


                  KOSZTY ZUŻYCIA 63 111,58 zł 106 647,110 zł !
                  SUMA JPKO NIERUCHOMOŚCI 399184,29 332298,370
                  !
                  POW. NIERUCHOMOŚCI 5907,78 6255,250 !
                  KOSZT 1JPKO 0,1581014 zł 0,3209378 zł

                  JPKO MOJE

                  D.P 4107 5010
                  !!!!!!!!!!
                  M.P. 1509 1639
                  (!
                  KUCHNIA 2553 3958 (!

                  SUMA MOICH JPKO 8169 10607 (!
                  SUMA MOICH JPKO SKORYG. X 0,62 5064,78 6576,34 !

                  DO ZAPŁATY 800,75 zł 2
                  110,60 zł

                  IL. JPKO/M2 NIERUCHOMOŚCI 67,56925444 53,12311578
                  IL. JPKO/M2 MOJE 1 62,7290837
                  211,2948207

                  WARTOŚCI OGÓLNE DLA CAŁEGO WĘZŁA (2003 DO 2001 )

                  WZROST JPKO% -16,76%
                  WZROST KOSZTÓW ZUŻYCIA% 68,98%
                  WZROST CENY 1JPKO 102,99%

                  WARoTŚCI OGÓLNE MOJE (2003 DO 2001 )

                  WZROST JPKO% 29,84%
                  WZROST KOSZTÓW ZUŻYCIA% 163,58%


                  Stosunek pow.mieszkania/pow.bud. 0,61% 0,47%
                  Stosunek jpko mieszkania/jpko bud 2,05% 3,19%
                  • Gość: ZBYSZEK Re: Sezon grzewczy, podzielniki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.03, 13:31
                    ZNIKNĘŁY TABULATORY:(
                    JEST NIECZYTENE, A SZKODA
                    JEŚLI KTOŚ JEST CIEKAWY MOICH WNIOSKÓW, TO WYŚLE TO NA @@ W FORMACIE EXCEL
                    POZDRAWIAM
                    • Gość: crx Re: Sezon grzewczy, podzielniki IP: *.kghm.pl 15.10.03, 13:48
                      to juz taki naród złodziejski

                      ciekawi mnie jak by tak zbadać ile np. prądu wychodzi "bokami", chyba sa tez
                      liczniki ogólne na cały budynek
                • Gość: a_za Re: Sezon grzewczy, podzielniki IP: *.res-polona.com.pl 15.10.03, 14:46
                  ania011 napisała:

                  > Gość portalu: a_za napisał(a):
                  >
                  >
                  >
                  > > W przypadku mojego
                  > > mieszkania, ta wielkość jest mnożona przez 0,4 (taki mam wsp. LAF -
                  > mieszkanie
                  > > szczytowe) czyli płacę za 800 jednostek, natomiast sąsiadka z I piętra,
                  > > mieszkanie środkowe (uznane przez firmę za najcieplejsze w bloku), nabija
                  > ok.
                  > > 1800 jednostek, ale tę wielkość mnożą jej przez 1, czyli płaci za 1800
                  > > jednostek. Temperatura pomieszczenia u niej i u mnie jest mniej więcej tak
                  > a
                  > > sama. Porównaj wskazania twojego podzielnika ze wskazaniami u sąsiadów, rz
                  > ąd
                  > > wielkości powinien być ten sam.
                  >
                  > no to rzeczywiście złodziejstwo w biały dzień
                  > woda do Twojego kaloryfera dochodzi chyba taka sama jak do sąsiadki, a Ty
                  > płacisz tylko 40% "wartści" jednostki, a ona 100% to jest kpina

                  No właśnie!! Może jestem nienonormalna, ale ja od dwóch lat toczę wojnę w
                  imieniu wszystkich lokatorów i jako ich przedstawicielka, żeby tak nie było. Ja
                  zyskałam na tym systemie - niezasłużenie, bo nic w tym kierunku nie robię, ale
                  bardzo wielu ludzi straciło, też niezasłużeie. Ja już pisałam gdzie nas ma
                  prezes SM i firma rozliczająca, dlatego jedynym rozsądnym wyjściem jest powrót
                  do systemu bezpodzielnikowego. Łatwiej skontrolować co nam naliczają, każdy
                  może sprawdzić sobie sam. Ja po każdym po sezonie grzewczym sprawdzam ok. 150
                  rachonków, które przynoszą mi zrozpaczone i przerażone rencistki. Cała zimę
                  marzną, nie wietrzą, a płacą jak nigdy dotąd. I te rozliczenia są naprawdę
                  zrobione źle, i tak się składa, że zawsze na niekorzyść lokatorów. Firma
                  nagminnie zawyża wsp. UF na kaloryfery, zmienia LAF (zawyża oczywiście). A jak
                  byś wytłumaczyła takie zjawisko: Suma kosztów stałych, zmiennych i jakich tam
                  jeszcze - czyli to co spółdzielnia jako całość zapłaciła do elektrociepłowni
                  wynosi Y, natomiast po zsumowaniu kwot opłat rocznych dla poszczególnych
                  lokatorów, za ten właśnie rok wynosi 1,5xY czyli jest o 50% większa. Ja
                  rozumiem, że policzono więcej, traktując to jako przedpłatę na następny rok,
                  ale w następnym sezonie grzewczym zużyliśmy ogólnie jeszcze mniej energii
                  cieplnej a opłaty indywidualne znowu znacznie wzrosły, pomimo, że podwyżka cen
                  energi nie była w tym czasie aż tak drastyczna. Dla mnie to jest po prostu
                  kryminał i oszustwo, bardzo żal mi tych ludzi, to są przeważnie starsze samotne
                  kobiety, którym nikt nie chce pomóc, a administracja olewa je kompletnie. Żeby
                  nie być gołosłownym: w 2001 napisałam w imieniu tych ludzi i na ich prośbę 120
                  pism z reklamacjami rozliczeń - do firmy rozliczającej, do spółdzielni. Przez
                  dwa lata korespondowałam w ich imieniu z tymi instytucjami - rezultat: firma
                  zrobiła ponowne rozliczenie, skorygowała błędy ale należnego zwrotu kosztów,
                  nieraz wysokości 2000 zł nikt nie dostał. Jedno z naszych osiedli oddało sprawę
                  do sądu i czekają już dwa lata, a to sądzia nie przyszedł a to prezes
                  zachorował.
                  • ania011 w sumie... 16.10.03, 07:42
                    w sumie to mamy podobne poglądy, czasmi cięzko to tylko "przepalcować" do
                    sieci :),

                    tez uważam że wszelkie wspołczynniki to tylko mataczenie, a sytuacja taka ze
                    suma opłat za ciepło wynosi 1,5Y (gzie Y to należność ciepłowni) moze np.
                    swiadczyc że tak drogo bierze ta firma za obsługe całego sysytemu i to jest
                    chyba już kryminał bo to działanie na szkodę spółdzilni i spółdzielców, choć
                    moze byc też inny powód, że np duzo osób nie płaci czynszów i aby spółdzielnia
                    mogła sie wywiazać ze zobowiazań to uczciwej reszcie podnosi :(,

                    kolejna sprawa jest zwykłe złodziejstwo (wszędzie to wystepuje) i np u nas było
                    tak że jak prąd kradli to i tak wszyscy za to zapłacili, bo licznik ogólny na
                    budynku wykazywał wiecej (spora róznica) niz zsumowane liczniki lokatorów i
                    szło to w koszty eksploatacji budynku, czyli wszystkim do czynszu doliczyli. (a
                    kilku ZŁODZIEJI zaoszczędziło)
      • Gość: Grażyna Re: Sezon grzewczy, podzielniki IP: *.nsm.pl 15.10.03, 18:22
        Ciesze sie ,ze powstal ten watek.Przyczytalam go pobieznie,ale sobie
        wydrukowalam wszystkie listy i uwaznie przeczytam jak bede miala wiecej
        czasu.Moja spoldzielnia byla pierwsza w Gdansku ktora zalozyla to cudo.Juz
        wymienialismy stare na nowoczesniejsz urzadzenia.Po rozdaniu kartek z
        rozliczeniem(w tym roku jeszcze nas nie rozliczyli ,chyba beda przekrety)
        czesto jest zebranie w spoldzielni,bo jest tyle reklamacji i wtedy przychodza
        chyba wszyscy mieszkańcy.Wyglada wtedy jak na wiecu.
        Ktos porownuje toto do licznikow na wode i gaz.Wobec tego informuje go,ze
        teoretycznie gdy wszyscy beda kradli,a jedna osoba wypali tylko 1 jednostke to
        zaplaci za wszystkich.Pozdrawiam
        • Gość: zbyszek Re: Sezon grzewczy, podzielniki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.03, 22:13
          JPKO CA£EGO BLOKU (WÊZ£A)
          ”JPKO” TO PUNKTY , KTÓRE ZLICZAJA MOJE PODZIELNIKI

          ………………………………………………………….2000/2001................………2002/2003


          KOSZTY ZUZYCIA..…………63 111,58zl……………………………106 647,110 zl ludziska grzeja wiecej
          SUMA JPKO NIERUCHOMOŒCI 399184,29…………………………332298,370 a liczniki jakby wolniej
          POW. NIERUCHOMOŒCI.………….……5907,78m2……………………………………6255,250m2 to sie nie zmienia
          KOSZT 1JPKO…………………….……..…………0,1581014zl…………………………………0,3209378zl WIEC CENA ROSNIE


          JPKO MOJE,
          A JA FRAJER GRZEJE TAK JAK GRZALEM

          D.P…………………………………..……………………..……4107………………………………………………………………………………………………5010
          KUCHNIA……………………………………………………………1509………………………………………………………………………..……….………1639
          M.P……………………………………………………………….……2553…………………………………………………………………..………….…………3958

          SUMA MOICH JPKO……………………………….……8169…………………………………………………………………….………………………10607
          MOJE MIESZKANIE MA WSPÓ£CZYNNIK KOREKCJI 0,62
          SUMA MOICH JPKO SKORYG…………………..5064,78……………………………………………………………………..……………6576,34
          I PATRZCIE CO SIE DZIEJE

          DO ZAP£ATY……………………………………..…………………800,75 z³………………………………………………………………………2 110,60 z³
          NIEZLY SKOK CO?????


          IL. JPKO/M2 NIERUCHOMOŒCI………..67,56925444……………………………………………………………………53,12311578

          IL. JPKO/M2 MOJE………………………………………162,7290837……………………………………………………………………211,2948207

          A TERZA TAK OGOLNIE
          TU WIDAC, ZE ENERGIA UCIEKA, CZYLI KTOS, A MOZE WSZYSCY??? KRADNA ENERGIE
          (BLOKUJAC PODZIELNIKI)
          WARTOŒCI OGÓLNE DLA CA£EGO WÊZ£A (2003 DO 2001 )

          WZROST JPKO…………………………………………..………-16,76% czyli mniej impulsow w calym budynku
          WZROST KOSZTÓW ZU¯YCIA ciep³a………+68,98% czyli wiecej energii wszyscy zuzywaja!!
          WZROST CENY 1JPKO..………….…………………+102,99% dlatego taki wzrost!!!!!!!!!!

          WARoTŒCI OGÓLNE MOJE (2003 DO 2001 )

          WZROST JPKO%..........................29,84%
          WZROST KOSZTÓW ZU¯YCIA%..............163,58%

          I TERAZ PROSZE WAS WSZYSTKICH
          POTRZEBUJE DOBREJ METODY BY KRASC TEZ
          JEDNAK ZYCIE UCZY CALY CZAS CZLOWIEKA:):):)


          • ania011 Re: Sezon grzewczy, podzielniki 16.10.03, 07:51

            masz termoregulatory na grzejnikach?
            • Gość: zbyszek Re: Sezon grzewczy, podzielniki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.03, 08:42
              mam termoregulatory. na noc calkiem zakręcam, bo w nocy lubie jak chlodek:)
              mieszkania chyba nie przegrzewam, choc cieplo lubie i nie zamierzam w po domu
              chodzic w swetrze.w przeciagu dwoch lat w moim bloku nastąpił wzrost poboru
              ciepla (w zlotowkach)o 70%, a podzielniki naliczyly o 17% mniej impulsow.
              zakladając nawet wzrost cen ciepla o 25% to i tak ludziska duzo ukradli.
              cena jednego impulsu wzrosla dwukrotnie!!!!!!!!!.
              ja grzeje, jak grzalem i musze teraz zaplacic o 160% wiecej niz przed dwomaq
              laty.
              Postanowilem wlaczyc sie w ten zlodziejski wyscig szczurow-nie mam innego
              wyjscia.
              Ktos na tej liscie napisal, ze jesli wszyscy beda krasc i to wystarczy jeden
              impuls u uczciwego, by zaplacil za cale cieplo w bloku.
              juz nie zamierzam byc tym uczciwym]
              kwota 3000 za 50m2!!!!!!!!!
              za taka kwote, moja znajoma ogrzewa 300m2 domek,(choc jest to gaz)ale jest to
              jakies porownanie.
              dojrzalem do tego ze niebede juz tyle placil, szukam rozwiazan technicznych.
              Trudno, za mnie zapłaca inni-choc wcale mnie to nie cieszy.


              • Gość: Obserwator Re: Sezon grzewczy, podzielniki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.03, 10:16
                Szanowni Dyskutanci,
                chociaz nie mam podzielników w domu, bardzo interesuję sęe rozliczaniem kosztów
                ciepła w poszczególnych mieszkaniach czy budynkach mojej spóldzielni i swego
                czasu tez myslałem o podzielnikach. Ale jak zapoznałem sie trochę bardziej z
                nimi, czy prędzej o nich zapomniałem.
                Czytając Wasze posty nasuwa mi się jednak wniosek, że chociaż będzie to bardzo
                trudne, należy wszelkimi siłami walczyć z tymi urządzeniami a raczej z systemem
                rozliczeń opartym o nie. Najlepszym przykładem tego jest jeden z postów, który
                stwierdza, że łaczna suma opłat indywidualnych za ciepło przekracza o 50%
                faktyczne koszty poniesione przez spółdzielnię. I tu jest punkt zaczepienia, bo
                spółdzielnia nie może zarabiać na swoich członkach. Nie wydaje mi sie mozliwe,
                aby firma rozliczająca pobierała za swoje usługi aż 50% kosztu dostarczonego
                ciepła. A przecież zasady opłat za lokale, w tym ciepło, zatwierdza zgodnie z
                prawem rada nadzorcza. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że i ona często idzie na
                pasku zarządu, ale trzeba stanąć na głowie, aby zmienić członków rady nie
                widzących problemu i tolerujących jawne złodziejstwo zarządu. Musicie
                sprawdzić, jak jest rozdysponowana ta 50% nadwyżka opłat za ciepło. Tak duża
                zaliczka na poczet przyszłego roku to przesada. macie prawo żądać tych
                informacji w oparciu o ustawę o dostępie do informacji publicznej. Zarząd, przy
                sygnałech od spółdzielców, że firma rozliczająca podzielniki źle to robi, może
                i powinien ja zmienić, bo winien działać w interesie spółdzielców. A jesli to
                nie pomoże, to trzeba składać doniesienie do prokuratury(dobry prawnik znajdzie
                odpowiedni paragraf). Oczywiście, prokuratura w piereszym ruchu po pewnym
                czasie sprawe umorzy, ale trzeba składać kolejne skargi i pokazać wszem i
                wobec, że nie jest się potulnym tylko do płacenia pieniędzy.
                Próby oszukiwania podzielników to przede wszystkim oszukiwanie sąsiadów, którzy
                są nieudolni i nic temu nie winni i rozbestwianie złodziejstwa spółdzielczego.
                Zaczyna sie na cieple, a później będą was skubać na innych pozycjach opłat.
                Wiem, że nie jest to łatwe, ale trzeba kiedyś zacząć walczyć z tym złodziejskim
                systemem. W najgorszym wypadku pozostaje solidarne zerwanie wszystkich
                podzielników w jednym czasie i nie bardzo wierzę, żeby zarząd poleciał z tym
                gdzieś do sądu, a nawet jeśli tak zrobi, to da do zrozumienia swoim
                spóldzielcom, że działa przeciw nim i zasługuje jedynie na odwołanie.
                • Gość: a_za Re: Sezon grzewczy, podzielniki IP: *.res-polona.com.pl 16.10.03, 11:44
                  Gość portalu: Obserwator napisał(a):

                  > Szanowni Dyskutanci,
                  > chociaz nie mam podzielników w domu, bardzo interesuję sęe rozliczaniem
                  kosztów
                  >
                  > ciepła w poszczególnych mieszkaniach czy budynkach mojej spóldzielni i swego
                  > czasu tez myslałem o podzielnikach. Ale jak zapoznałem sie trochę bardziej z
                  > nimi, czy prędzej o nich zapomniałem.
                  [...]
                  > Zaczyna sie na cieple, a później będą was skubać na innych pozycjach opłat.
                  > Wiem, że nie jest to łatwe, ale trzeba kiedyś zacząć walczyć z tym
                  złodziejskim
                  >
                  > systemem. W najgorszym wypadku pozostaje solidarne zerwanie wszystkich
                  > podzielników w jednym czasie i nie bardzo wierzę, żeby zarząd poleciał z tym
                  > gdzieś do sądu, a nawet jeśli tak zrobi, to da do zrozumienia swoim
                  > spóldzielcom, że działa przeciw nim i zasługuje jedynie na odwołanie.

                  Siedzę w tym po uszy, wypróbowaliśmy wszystkie opisane przez ciebie metody.
                  Cztery bloki zdjęły gremialnie podzielniki, to były małe bloki, z własnymi
                  węzłami i lokatorzy łatwo się dogadali. Za karę przez rok mieli płacić karną
                  stawkę 3x wyzszą, niż ta wynikająca ze zużycia, podali prezesa do sądu, na
                  wynik czekają już ponad rok. W tym roku w prasie wyczytyłam artykuł, że w
                  naszej spółdzielni zwyciężyła demokracja, rozpromieniony prezes na łamach prasy
                  oświadcza, że jeżeli 30% użytkowników węzła chce zdjąć podzielniki, to może,
                  będą liczeni ze średniej na węźle i metrażu, reszta z podzielników. Za parę dni
                  czytam następny artykuł - wystarczy, że 70% ludzi nie chce podzielników i
                  spółdzielnia zdejmie w całym bloku. Zaraz zrobił się ruch wśród lokatorów,
                  zbieranie podpisów itd. W kolejnym artykule w prasie czytamy: prezez oświadcza,
                  że do zdjęcia podzielników w bloku musi być 100% chętnych mieszkańców. Ręce
                  opadają. Z kilku spraw o niegospodarność, żadna nie doszła do skutku. Ostatnio
                  dowiedziałam się dlaczego. Nasz prezes należy do stowarzyszenia Ordynacka -
                  jeśli nie wiesz co to jest, to w paru słowach: stowarzyszenie elitarne ludzi
                  posiadających wysoki status majątkowy, wpływy i układy. Warunkiem przystąpienia
                  do stowarzyszenia jest przynależność w przeszłości do ZMS lub SZMS. W Angorze
                  czytałam o nich artykuł, mówią o sobie: "jesteśmy wykształceni, jesteśmy
                  bogaci, nie chcemy władzy". Jak my biedni lokatorzy mamy przeskoczyć te
                  układy?? Do kogo mamy iść?? Każde nasze działanie jest torpedowane. Sędziowie,
                  prokuratorzy - też w znakomitej większości należą do Ordynackiej.
                  • Gość: Obserwator Re: Sezon grzewczy, podzielniki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.03, 12:53
                    A_za, wiem, że nie jest łatwo, zwłaszcza, jak twój prezes jest zwiazany z
                    Ordynacką. Ale nic nie stoi na przeszkodzie, żeby publicznie mu to wytykać,
                    właśnie tu, w Internecie. Należy wymienić go z imienia i nazwiska, jest osobą
                    publiczną i napisać, że jego działania dyskredytują całą Ordynacką. Do
                    Kwasniewskiego, ich patrona, też warto coś puścić. Skoto SLD ma tyły za
                    działalność swoich członków, to podobnie powinno być z Ordynacką. Jak nie
                    możesz puszczać postów ze swego kompa, to trzeba to robić z jakiejś kawiarenki,
                    koszty nie są duże. Teraz sprawdziłem, masz chyba IP dynamiczny, to chyba nie
                    mogą Cie namierzyć, ale upewnij sie jeszcze u jakiegoś znajomego informatyka.

                    Mój prezes zapewne nie należy do Ordynackiej, ale też kawał krętacza. W waszym
                    konkretnym przypadku jak prezesunio twierdzi, że 100% spółdzielców ma wyrazić
                    zgodę na zdjęcie podzielników, to poproście go o podanie podstawy prawnej i
                    wtedy zapewne pęknie. Moim zdaniem czegos takiego nie ma, a prezesi lubią
                    wciskać ludziom kit. I dlatego należy łączyuć się w wieksze grupy i podjąć
                    walkę z bandami prezesowskimi. Poza tym należy zorganizować akcję mailingu do
                    Kurczuka, aby "ustawił" wreszcie prokuratury, bo te niezbyt chętnie biorą sie
                    za spółdzielczość. Mam nadzieję, że znasz artykuły z WPROST na temat
                    spółdzielczości i zacznijmy wreszcie działać wspólnie, bo za nasze pieniadze
                    prezesi spotykają sie systematycznie na szkoleniach, jak skutecznie nas skubać
                    • Gość: a_za Re: Sezon grzewczy, podzielniki IP: *.res-polona.com.pl 16.10.03, 14:27
                      Poddałeś mi znakomitą myśl. Dotychczas, we wszystkich, wysyłanych do TV i prasy
                      postach, pisałam o krzywdzie wyrządzonej lokatorom przez wprowadzenie
                      podzielnikowego systemu rozliczeń. Teraz będę pisała o prezesie. Na początek
                      podam, że nazywa się Sylwester Pokorski i jest prezesem jednej z największych i
                      najstarszych spółdzielni mieszkaniowych w Łodzi - RSM Bawełna. Wysyłając posty
                      nie zawsze mogę dziełać anonimowo, zresztą anonimowy post mógłby wyglądać na
                      donos. Pisząc do kancelarii Kwaśniewskiego trzeba podać imię, nazwisko, adres.
                      Ale mnie to nie przeszkadza, najgorsze, co prezes może mi zrobić, to skreślić z
                      listy członków spółdzielni, a tego się nie boję bo członkiem spółdzielni jest
                      również mój mąż, a on się nieangażuje w sprawę podzielników, więc nie będzie
                      powodu żeby go wyrzucać ze spółdzielni. Dzięki. Spróbuję dotrzeć do jak
                      największego grona ważnych ludzi.
                      • ania011 Re: Sezon grzewczy, podzielniki 16.10.03, 14:59
                        jeżeli jesteście w wiekszości to na taczki ich i tyle, bo z tego co piszesz to
                        jakas banda, albo zebrac sie w jednym bloku zrobic wspólnote i wyłączyć się ze
                        spółdzielni
              • ania011 Re: Sezon grzewczy, podzielniki 16.10.03, 14:57
                podzielniki masz elektroniczne czy parujace?

                bo jezeli parujace to "predkość" parowania jest rózna w zależności od
                stosowanej cieczy, która kazdego roku moze być inna, u nas tak było co
                szczególnie było widać przed lub po sezonie grzewczym, w każdym roku były inne
                kolory i troche inne wskazania,

                a dla oszustów najprostszym rozwiazaniem jest dac w łape tym co robia
                odczyt :p, taki kraj :(
      • Gość: Ewa Re: Sezon grzewczy, podzielniki IP: *.dami.pl / 172.18.250.* 16.10.03, 23:37
        Chciałam dodać ze siedzę w tych rozliczeniach po same uszy i w życiu nie
        słyszałam o tym żeby rozliczać mieszkańców z kosztów o 50% wyższych niż są
        faktycznie. Ja rozliczając c.o. lub firma rozliczająca bierzemy pod uwagę
        koszty wynikające z:
        - faktur ciepłowni lub gazowni, a w tym:
        * opłata abonamentowa, opłata przesyłowa zmienna i stała i należność za gaz
        wynikająca ze zużycia,
        - dozór kotłowni ( w przyp. kotłowni lokalnych dla 1 lub kilku budynków -
        wynagrodzenie dla osoby pilnujacej kotłowni),
        - energia elektryczna ( potrzebna do oświetlenia kotłowni i pracy niektórych
        urządzeń w kotłowni)
        -inne koszty związane np. z konserwacją - usługą serwisową kotłowni, naprawa
        kotła itp.
        - opłata za rozliczenie pobierana nie przez administrację ale tylko gdy
        rozliczenie kosztów zlecone jest firmie np. Viterra.
        Oczywiście mogą wystąpić inne koszty oprócz tych które wymieniłam ale zdarza
        się to rzadko. Koszty wynikajace ze zuzycia gazu czy energii cieplnej z
        ciepłowni stanowią najczęściej ok. 75% kosztów ogółem, a reszta ok. 25% to
        pozostałe koszty przeze mnie wymienione. Skąd wy wzieliście te 50% więcej????
        • Gość: a_za Re: Sezon grzewczy, podzielniki IP: *.res-polona.com.pl 17.10.03, 12:22
          Gość portalu: Ewa napisał(a):

          > Chciałam dodać ze siedzę w tych rozliczeniach po same uszy i w życiu nie
          > słyszałam o tym żeby rozliczać mieszkańców z kosztów o 50% wyższych niż są
          > faktycznie. Ja rozliczając c.o. lub firma rozliczająca bierzemy pod uwagę
          > koszty wynikające z:
          > - faktur ciepłowni lub gazowni, a w tym:
          > * opłata abonamentowa, opłata przesyłowa zmienna i stała i należność za gaz
          > wynikająca ze zużycia,
          [...]> - opłata za rozliczenie pobierana nie przez administrację ale tylko gdy
          > rozliczenie kosztów zlecone jest firmie np. Viterra.
          > Oczywiście mogą wystąpić inne koszty oprócz tych które wymieniłam ale zdarza
          > się to rzadko. Koszty wynikajace ze zuzycia gazu czy energii cieplnej z
          > ciepłowni stanowią najczęściej ok. 75% kosztów ogółem, a reszta ok. 25% to
          > pozostałe koszty przeze mnie wymienione. Skąd wy wzieliście te 50% więcej????

          Spróbuję wyjaśnić. Najpierw trochę danych: ciepło spółdzielnia kupuje od
          elektrociepłowni miejskiej, do jednego węzła ciepłowniczego jest podłączonych 8
          bloków (wykorzystano starą instalację, jeszcze z czasów istnienia lokalnej
          kotłowni - ok. 35 lat temu), nie ma podliczników, Viterra traktuje nas jako
          jedną nieruchomość. W pierwszym roku istnienia podzielników Viterra źle
          przypisała wsp. LAF w pionach mieszkalnych i LAF (niskie) dla mieszkań
          szczytowych przypisała mieszkaniom wewnętrznym i odwrotnie, zrobiła to dla 4
          bloków. Wyniknęła z tego wielka awantura, sprawa była opisywana w prasie,
          różnice w opłatach rocznych za ogrzewanie dla lokatorów różnych pionów
          przekraczały 3000 zł., firma długo nie chciała przyznać się do błędu,
          administracja spółdzielni olała nas kompletnie. Jednak presja prasy i
          pokrzywdzonych ludzi zrobiła swoje. Viterra wykonała drugie rozliczenie,
          prawidłowo przypisując LAF. Nauczeni doświadczeniem drugie rozliczenie
          oglądaliśmy po lupą. Znowu, u większości lokatorów były błędy - tym razem
          zawyżono wsp. UF - zależne od mocy grzejników. Uzyskałam dostęp do prawidłowych
          wartości UF dla kilku mocy grzejników(nie jest to łatwe, to tajemnica firmy),
          obliczyłam współczynniki dla każdego grzejnika na osiedlu, rozdałam tabele UF,
          wywiesiłam ogłoszenia na klatkach schodowych, co i gdzie sprawdzać. Sprawdziłam
          też ile naprawdę spółdzielnia zapłaciła elektrociepłowni i rozpoczęłam żmudną
          pracę sumowania kwot za ogrzewanie ze wszystkich rachunków indywidualnych
          dostarczonych mieszkańcom tych czterech bloków. Suma ta stanowiła 75% ogólnych
          kosztów ogrzewania zapłaconych za energię z naszego węzła. To by oznaczało, że
          mieszkańcy pozostałych czterech bloków (u nich nie pomylono LAF) ponieśli tylko
          25% kosztów energii, a w tychże blokach jest ogółem 120 mieszkań i większa
          powierzchnia do ogrzania. Nie sumowałam ich rachunków, nie miałam czasu i sił,
          ale ponieważ wszyscy na osiedlu się znają, wiem, że u nich przeciętnie za
          ogrzanie 1 m2 powierzchni płacą podobnie jak my, tylko różnice pomiędzy
          poszczególnymi lokatorami są dużo mniejsze, stąd i mniejsza ich wnikliwość w
          sprawdzaniu rachunków. Można więc założyć, że ich udział w kosztach ogrzewania
          także wyniósł ok. 75%, co ogółem daje kwotę o 150%, o 50% wyższą od zapłaconej
          elektrociepłowni. Pomimo licznych sygnałów, o nieprawidłowościach dotyczących
          wszystkich (ponownych) rozliczeń, ani Viterra ani administracja nie sprawdziły
          drugich rozliczeń. Mieszkańcy naszej klatki schodowej (12 mieszkań), wystąpili
          bardzo solidarnie i po pół roku walki wszyscy otrzymali ponowne rozliczenia i
          korekty wsp. UF. W pozostałych blokach udało się tylko nielicznym, bo
          występowali pojedynczo. System rozliczeń jest dla większości ludzi
          niezrozumiały, wiedzieli że jest źle, ale nie wiedzieli gdzie. Pomogłam
          kilkudziesięciu lokatorom wykazać błędy i napisać pisma i po następnych
          miesiącach oczekiwania znowu niektórzy otrzymali korekty, ale nie dostali
          zwrotu kosztów, a dlaczego nie - administracja wyjaśnia - BO NIE. A ja wiem
          dlaczego - bo Viterra, robiąc korekty indywidualne nie bilansowała ogółu
          punktów obliczeniowych, a po każdej korekcie przecież ich ubywało więc każdy
          punkt powinien drożej kosztować, bo kwota do elektrociepłowni jest zawsze taka
          sama, tylko podział się zmieniał. Firma zapewnie liczyła na to, że paroma
          korektami uspokoi prowodyrów (to ja) i sprawa ucichnie. I tak naliczyli więcej,
          mieli więc na częściowe zwroty. Gdy okazało się, że sprawa nie cichnie, a wręcz
          przeciwnie - zwroty się urwały, są tylko korekty. W tym czasie minął już
          następny sezon grzewczy, nowe rozliczenia znowu zawierały błędy (sprawdzałam
          ponad setkę). Znów pisma, nerwy. To właśnie system rozliczania podzielnikowego
          wprowadził takie zamieszanie. Do czasu wprowadzenia podzielników płaciliśmy ok.
          1,8 zł/ m2. Po ich wprowadzeniu, pomimo wykazanego, znacznie mniejszego zużycia
          energii, nikt nie zapłacił mniej niż 2,5 zł, a rekordziści mieli nawet
          naliczone ponad 4 zł za metr. Tego nie można wytłumaczyć podwyżkami cen
          energii.
          Trochę przydługi ten post, ale chciałam pokazać, jak można ludzi oszukiwać,
          wykorzystując w tym celu podzielniki.
          Pozdrowienia
          • Gość: Obserwator Re: Sezon grzewczy, podzielniki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.03, 15:54
            Przeczytałem nowy post a_zy o jej walce o sprawiedliwe rozliczenie kosztów
            zużycia ciepła i jedyne co mogę doradzić to jeszcze bardziej skuteczna i
            solidarna walka z tandemem Viterra - spółdzielnia. Z opisu wynika, że obie te
            firmy próbują ordynarnie okraść spółdzielców, bo inaczej tego nie można nazwać.
            Są to stare metody zmęczenia drugiej strony znane i mnie tutaj w Warszawie.
            Zarządy spółdzielni przeważnie starają się ignorować kierowane do nich najpierw
            uwagi i prośby, później ostrzejsze interwencje. Wiedzą doskonale, że nawet jak
            się poleci do sądu, to za pieniądze samych spółdzielców sprawa będzie się
            ciagnąć latami. Przecież jest jakieś duże oszustwo, jeśli opłaty za energię tak
            bardzo wzrosły w porównaniu z okresem przed zainstalowaniem podzielników, bo
            sama energia o tyle nie wzrosła. Dlatego zalecam również kontrolowanie, ile
            energii w gigadżulach dostarczane jest przez elektrociepłownie do
            poszczególnych budynków - do tego potrzebne sąa ciepłomierze w węzłach
            cieplnych. Koszt takiego ciepłomierza nie jest wysoki i warto mieć kontrolę nad
            faktycznie dostarczonym ciepłem. Jeśli to się bedzie znało, to łatwo będzie
            wykazać, że problem leży nie w ilości dostarczonego ciepła ale w złym systemie
            rozliczania jego zużycia w poszczególnych budynkach i lokalach. I wtedy należy
            przeprowadzić bezwzgledną walkę z zarządem, bo jest on od tego, żeby działać w
            interesie mieszkańców. Dodam jeszcze, że uzyskując informacje od
            elektrociepłowni lub spółdzielni powołujcie się na ustawę o dostępie do
            informacji publicznej. Znane mi są już dwa wyroki Naczelnego Sądu
            Administracyjnego na korzyść spółdzielców, którym spóldzielnia nie chciała
            udzielic informacji. A w ostateczności, tak jak już pisałem, solidarnie zerwać
            wszystkie podzielniki albo nie wpuścić Viterry do nastepnego ich zakładania.
            Przeciez chyba z założenia podzielniki miały nie tylko wprowadzić oszczędności
            ale i sprawiedliwiej dzielić koszty. Jeśli tego nie spełniają , to należy po
            prostu z nich zrezygnować. Niemcy pozbyli się tego świństwa i cwaniaczkom udało
            się przekonać w Polsce do nich nie tyle ludzi co stale kombinujące zarządy. Sam
            kiedyś byłem ich zwolennikiem(podzielników), ale dzięki postom na forum w
            sprawie ich stosowania, staram się o nich zapomnieć. Dzięki wpadkom innych mnie
            i moim sąsiadom udało się uniknąć poważnych kłopotów i dlatego czuję się
            zobowiązany, aby coś podpowiedzieć jak z tym walczyć.
            • Gość: a_za Re: Sezon grzewczy, podzielniki IP: 212.191.132.* 17.10.03, 19:29
              Dziękuję Obserwatorowi za poparcie. Ja właśnie dlatego tyle piszę, żeby ostrzec
              ludzi przed krętactwami i złodziejstwem. To co opisałam w poprzednim poście,
              przedstawiłam na zebraniu spółdzielni zwołanym przez prezesa Pokorskiego
              specjalnie w celu obrony podzielników. W liczbach, procentach, z podziałaem na
              budynki i mieszkania, z rozliczeniem na punkty i na metry kw. Wypisałam te
              wszystkie liczby na tablicy. Chwilę przed moim wystąpieniem naczelny inżynier
              spółdzielni udowadniał w gigadżulach, jak ogromne oszczędności spółdzielnia
              zrobiła na podzielnikach. Zestawienie jego i moich danych było rażące w swej
              niekonsekwencji, a reakcja zarządu i prezesa - satysfakcjonująca. Najpierw się
              śmiali, potem coraz uważniej mnie słuchali, uśmiech spełz im z twarzy, księgowa
              chyłkiem pobiegła po grube księgi i przerzucała nerwowo kartki, szeptali między
              sobą bardzo zaniepokojeni. Po ich zachowaniu widziałam, że się w obliczeniach
              nie pomyliłam. Wywód zakończyłam wnioskiem: podzielniki nijak się mają do
              indywidualnego zużycia energi, nie spełniają swojej roli, należy je zdjąć. Do
              wniosku ustnego lokatorzy dołączyli pismo, w którym żądali (już nie prosimy,
              tylko żadamy) zdjęcia podzielników, założenia podliczników (ciepłomierzy) dla
              poszczególnych bloków i rozliczanie z metra. Prezes podpisał przyjęcie pisma.
              Po czym powiedział, że on nie pozwoli na zdjęcie podzielników. Cytuję słowa
              prezesa: Chcecie iść do Europy bez podzielników?! Ja was nauczę oszczędności!!
              Wy mi nie będziecie dyktować, co ja mam robić!! itd... itp... Fioletowy na
              twarzy, zaperzony, nie kontrolujący swoich reakcji. Pełna kultura. Zabawnie
              było patrzeć, jak wiceprezes spółdzielni ciągnie go za poły marynarki, i prosi:
              wujku usiądź, przestań, już nic nie mów. Dostał od nas huczne brawa. Odpowiedzi
              na nasze pismo oczekujemy do dzisiaj (1,5 roku). Podliczników nam nie założą, a
              jak założą to kiedyś, nie wiadomo kiedy, a może wcale, bo nie ma pieniędzy, bo
              nie ma warunków, bo się nie da. W takiej sytuacji, zdjąć by musieli podzielniki
              wszyscy mieszkańcy 8 bloków (jeden węzeł), 216 mieszkań, a to jest niezmiernie
              trudno przeprowadzić, aż tak solidarni nie jesteśmy. Kilka bloków należących do
              spółdzielni, mających własne liczniki ciepła, zdjęło podzielniki. O ich wojnie
              z Pokorskim pisała Łódzka prasa. Co i rusz zresztą pojawia się nowy artykuł o
              walce Pokorskiego z lokatorami. Niestety, to tylko lokalna prasa, nigdy jego
              nazwisko nie pojawiło się na łamach Wyborczej, choć gazeta opisywała ten
              problem, ale bezosobowo. Myślę, że teraz jest pora wykorzystać wiadomość, że
              Pokorski jest członkiem Ordynackiej. Oni garną się do władzy i przynajmniej na
              początku chcą mieć czyste szeregi. Może skarga skierowana bezpośrednio do nr 1.
              Ordynackiej (prezydent), ewentualnie do stowarzyszenia poskutkuje i prezes
              utemperuje nieco swoje dyktatorskie maniery. O odwołaniu prezesa możemy sobie
              tylko pomarzyć. Może kiedyś, jak do starych osiedli wprowadzi się nowe
              pokolenie ludzi potrafiących bronić swoich interesów.
              pozdrawiam
            • Gość: ciekawska Re: Sezon grzewczy, podzielniki IP: *.bluu.net / *.bluu.net 17.10.03, 20:17
              Matuchno moja!!! Zrobiliście mi istny zawrót głowy.Widzę, że forumowicze dobrze
              znają się na rozliczeniach podzielników ciepła, więc ja bardzo grzecznie
              poproszę o pomoc.
              Blok jest zbudowany z wielkiej płyty z lat 81, ocieplony, 4 klatkowy.W każdej
              klatce 30 mieszkań.Na piętrze po 3.Mieszkanie moje frontowe, usytuowane jest na
              ostatnim 10 piętrze.Nie ma nad nim strychu (jak np. u sąsiadów naprzeciw).W
              dwóch pokojach mam po dwie ściany frontowe, w jednym pokoju,kuchni i łazience
              po jednej.Podzielniki są wyparkowe rozliczane przez firmę "viterra".
              I teraz nie rozumiem dlaczego mam tak różne UF. Np.w jednym pokoju mam 1,3; w
              drugim 0,875; w trzecim 0,75 a w kuchni 0,325. Przy takim nieszczęśliwym (ale
              tylko w sprawie ogrzewania, bo mam za to okna na 3 strony świata) usytuowaniu
              mieszkania przyznano mi współczynnik LAF-0,7.
              Następnie nie rozumiem co to jest:
              1.koszty stałe c.o. 15,312774 PLN x 60,75m2(pow. mieszkania) = 930,25 PLN
              2.koszty zużycia c.o. 20,564304 PLN x 28,42(oblicz.jedn.zużycia)= 584,44 PLN
              3.koszty rozliczenia 7,381012 PLN x 4,00 liczba urządzeń = 29,52 PLN

              Następnie ustalenie jednostek zużycia:
              a. stan końcowy 18x1,300(UF)=23,40(jedn.zużycia) x0,7(LAF) = 16,38
              B. " " 12x0,325 " = 3,90 " X0,7 " = 2,32(-15 korekta)
              C. " " 9x0,875 " = 7,88 " x0,7 " = 5,52
              d. " " 8x0,750 " = 6,00 " x0,7 " = 4,20
              Czyli poz.a+b+c+d = 28,42
              Ale już co i jak to ugryżć to nie mam zielonego pojęcia.Skąd co się bieże,
              jakie kwoty i za co? Czy mam prawidłowo przyznane współczynniki?
              Gorąco proszę mnie choć trochę oświecić.Bo jak do tej pory to w sezonie
              grzewczym bawię się z mężem w kota i myszkę (on zakręca a ja odkręcam
              zawory),mam niedogrzane mieszkanie (dawniej krótki rękawek i okno otwarte a
              koszty nizsze), płaczę i płace.
              Pozdrawiam wszystkich "podzielnikowych fachowców"





              • Gość: a_za Re: dla ciekawskiej IP: 212.191.132.* 18.10.03, 20:17
                Najpierw wyjaśnię wspólczynniki. LAF już znasz, jest to stosunek strat ciepła w
                mieszkaniu najcieplejszym w budynku do strat ciepła w twoim mieszkaniu (strat
                wynikających z położenia mieszkania). Mieszkanie najcieplejsze w bloku ma
                LAF=1, najzimniejsze (narożne, szczytowe, północne) u nas ma LAF=0,35 ale w
                różnych budynkach różne firmy przyznają się różne wartości. LAF można wyliczyć,
                ale żadna firma tego nie robi.
                UF - współczynnik mocy kaloryfera. Te współczynniki stosuje tylko Viterra,
                Techem np. skaluje odpowiednio podzielniki. Im kaloryfer ma większą moc, tym
                wyższy jest wsp. UF. Zależność ta jest wprost proporcjonalna. Viterra bardzo
                często oszukuje, zawyżając wsp. UF. Jeżeli znasz moc swoich grzejników, mogę ci
                podać jakie powinny być wartości UF. Obliczyłam je mając wiarygodne dane mocy i
                wsp. UF dla kilku grzejników i korzystając z zależności liniowej tych wielkości.
                Stan cieczy w podzielniku (lub pynkty w podzielnikach elektronicznych) to są
                jednostki zużycia, każdy to może sobie odczytać. Jednostki zużycia z każdego
                grzejnika, tak jak to napisałaś, mnoży się przez wartość UF i LAF i otrzymuje
                się obliczeniowe jednostki zużycia. To one służą do rozliczania kosztów
                ogrzewania. U ciebie jest ich 28,42. Wszyscy lokatorzy waszego bloku są
                przyłączeni do węzła cieplnego, zaopatrzonego w licznik ciepła. Z tego licznika
                elektrociepłownia odczytuje ile ciepła ogółem zużył wasz blok i wystawia za to
                ciepło rachunek. Na twoim rozliczeniu ta kwota powinna być umieszczona.
                Spółdzielnia, wraz z firmą rozliczającą ustalają jaka część kwoty będzie
                stanowiła koszty stałe a jaka koszty zużycia. Koszty stałe wynikają z
                ogrzewania: piwnic, strychów, klatek schodowych itd. i są od was (od
                podzielników) niezależne więc za ogrzanie pomieszczeń wspólnych, płacicie
                wpólnie (także całkowita kwota kosztów stałych powinna być umieszczona na druku
                rozliczenia). Viterra dzieli kwotę kosztów stałych przez sumę powierzchni
                waszych mieszkań, otrzymując kwotę roczną kosztów stałych na 1 m2 powierzchni
                mieszkalnej. U was wynosi ona 15,312774 PLN na 1 m2. Każdy z was ma udział w
                kosztach stałych zależny od powierzchni własnego mieszkania. Jest to trochę
                dziwna logika, bo nie rozumiem dlaczego lokatorzy większych mieszkań płacą
                więcej za ogrzewanie np. piwnicy czy strychu ale taki to system.
                Całkowita kwota za ogrzewanie minus kwota kosztów stałych - to koszty zużycia,
                które są rozliczane według podzilników. Viterra sumuje obliczeniowe jednostki
                zużycia ze wszystkich mieszkań i dzieli przez nie koszty zużycia otrzymując
                koszt jednostki zużycia, u was jednostka kosztuje 20,564304 PLN (to nie jest
                koszt jednego punktu wybitego na podzielniku, to jest koszt jednostki
                obliczeniowej, czyli punktu wymnożonego przez UF i LAF) - koszt jednostki
                zużycia wymnożony przez ilość tych jednostek daje w rezultacie kwotę, na którą
                ty masz wpływ (przynajmniej teoretyczny) poprzez kręcenie zaworami przy
                grzejnikach. Za operację rozliczenia Viterra w waszym przypadku życzy sobie
                7,381012 PLN od każdego podzielnika. Masz ich 4 - więc 4x ta kwota. I to już
                wszystko jeśli chodzi o technikę rozliczeń. Ale radzę dokładnie przyjrzeć się
                całości rozliczenia. Odszukaj na druku całą kwotę, jaką zapłacił wasz budynek,
                zobacz jaki jest w tej kwocie udział kosztów stałych i zmiennych. Zobacz też
                jaka jest ogólna powierzchnia wszystkich mieszkań w budynku (to też powinno być
                na druku) Policz swój procentowy udział w kosztach ogólnych oraz procentowy
                udział powierzchni twojego mieszkania, do powierzchni ogólnej, Na tej podstawie
                będziesz mogła wysnuć wniosek o wysokości twojego rachunku w stosunku do
                rachunków innych lokatorów. A jak ci się nie chce liczyć to spytaj sąsiadów,
                ile płacą, jakie ma znaczenie położenia mieszkania, jeżeli mieszkańcy niższych
                pięter, mieszkań środkowych płacą rażąco mniej to LAF jest ustalony żle.
                Z twoich przytoczonych wyliczeń wynika z cała pewnością jeden wniosek: Koszty
                stałe czyli te na które nie macie wpływu są dwa razy wyższe niż koszty zużucia.
                Jest to absurd. Bo przy podzielnikowym rozliczaniu ciepła koszty stałe powinny
                wynosić mniej niż 50% kosztów ogólnych. W innym przypadku nie stosuje się
                podzielników. Z kwoty ok. 1500 zł rocznie ponad 930 zł i tak płacicie
                ryczałtem, to jest prawie 70%. Zatrudniacie i płacicie Viterze po to żeby
                rozdzieliła 30% kosztów waszego ogrzewania. Nie wiem czy tak jest w skali
                całego bloku, możesz to sprawdzić obliczając ogólny stosunek kosztów zużycia do
                kosztów stałych, jeżeli ogólnie procent kosztów zużycia jest dużo wyższy, a
                tylko w twoim przypadku tak niski, no to twój mąż częściej zakręca niż ty
                odkręcasz. Jeżeli faktycznie, w skali budynku koszty stałe wynoszą 60-70% to
                podzielniki macie tylko po to, żeby Viterra miała na kim zarabiać. Jak masz
                jakieś pytania to chętnie odpowiem.
                Pozdrawiam
                • Gość: ciekawska Re: dla ciekawskiej IP: *.bluu.net / *.bluu.net 19.10.03, 12:21
                  Droga, kochana a-za.Dzieki przeeeolbrzymie za tak wnikliwą i wyczerpującą
                  odpowiedz.
                  Od jutra zaczynam WOJNĘ ze SM.Jak zrozumiałam do tej pory dałam się nabijać w
                  przysłowiową butelkę.Jak dobrze zrozumiałam to szkoda dogadywać się z
                  odczytującymi, bo suma niebotyczna to właśnie koszty stałe.Dlatego muszę to
                  ukrócić.Napiszę do nich pismo aby mi odpowiedzieli (na piśmie) dlaczego:
                  1. są takie wysokie koszty stałe (100% moich kosztów zużycia)
                  2. wysokie jak na moje mieszkaniw wsp.LAF (czy dobrze rozumuję, że powinno być
                  nizsze?)
                  Na rozliczeniu nie ma nic na temat zużycia całkowitego od elektrociepłowni.
                  Teraz napiszę Ci jakie mam grzejniki aby obliczyć moc:są to stare tradycyjne
                  grzejniki żeberkowe,żeliwne o wysokości 57 cm:
                  a.duży pokój ma 24 żeberka (przyznane 1,300 UF)
                  b.sypialnia ma 14 żeberek (przyznane 0,750 UF)
                  c.trzeci pokój ma 16 żeberek (przyznane 0,875 UF)
                  d.kuchnia ma 6 żeberek (przyznane 0,325 UF)
                  Podzielniki wyparkowe firmy "exemper".
                  I jeszcze jedno, odczyt nastąpił 28.05.03. Jak wiemy lato było bardzo upalne, u
                  mnie w domu świece od gorąca powyginały się jak połamane witki.Upał w
                  mieszkaniu był nie do zniesienia.Przez całe lato siedzieliśmy w mieszkaniu jak
                  mumie bo nie sposób było się poruszać. Istne piekło.(Nagrzane wszystkie ściany
                  zewnętrze oraz dach).Mogę, a właściwie nie mogę sobie wyobrazić ile "nabiło" na
                  podzielnikach!!!
                  Zabiorę się do pisania do SM, ale poczekam na Twoją odpowiedż, może podpowiesz
                  mi jeszcze coś istotnego co mam im w tym piśmie wywalić.
                  Bardzo, bardzo już z góry dziękuję
                  pozdrawiam






                  • Gość: a_za Re: dla ciekawskiej IP: *.res-polona.com.pl 20.10.03, 10:00
                    Sprawdziłam UF, wartości trzymają się w granicach błędu. Można je uznać za
                    poprawne. Zanim zaczniesz pisać do SM, warto by było sprawdzić jak się
                    przedstawia stosunek kosztów stałych do kosztów zużycia u innych mieszkańców
                    bloku. Szkoda, że na druku rozliczenia nie ma ogólnej sumy dla całego bloku,
                    trochę to dziwne, bo Viterra wszystkie obliczenia wykonuje w jednej placówce -
                    w Gliwicach - i wszystkie druki rozliczeń powinny być takie same. U nas te
                    kwoty są wyszczególnione w pierwszej rubryce rozliczenia. Nakłaniając
                    mieszkańców do założenia podzielników administracja SM musi wziąć pod uwagę
                    następujące fakty: podzielniki muszą mieć wszyscy użytkownicy danego węzła,
                    koszty stałe ogrzewania muszą być niższe niż koszty zużycia. Stosunek kosztów
                    stałych do kosztów zużucia SM określa szacunkowo, jeżeli klatki schodowe,
                    strychy, piwnice oraz instalacja grzewcza nie są zabezpieczone przed utratą
                    ciepła i administracja zdaje sobie z tego sprawę to wtedy ustala koszty stałe
                    na wysokim poziomie i te koszty są spłacane przez was ryczałtem. Jeżeli w skali
                    bloku koszty te są ustalone na wyższe niż 50%, to rozliczanie kosztów zużycia
                    wg podzielników nie ma sensu - zbyt mała suma do rozliczenia w stosunku do
                    kosztów opomiarowania i rozliczenia. Dlatego musisz wiedzieć jak to się ma w
                    skali całego bloku. Jak napiszesz tylko o sobie, to ci odpiszą, że korzystasz
                    bardzo oszczędnie i z tego powodu masz tak niskie koszty zużucia. Ponieważ
                    system rozliczania wg podzielników jest bardzo niedoskonały i w żaden sposób
                    nie odzwierciedla faktycznego zużycia ciepła, ponadto doprowadza do konfliktów,
                    gdy okazuje się że różnice w kosztach ogrzewania dla poszczególnych lokatorów
                    są rażąco duże, administracje aby "zachować twarz" i podzielniki ustalają
                    bardzo wysoki udział kosztów stałych, tak aby jak największa kwota była
                    rozdzielana ryczałtem (czyli tak jak dawniej, metraż razy stała dla wszystkich
                    kwota). No i koło się zamyka, bo wracamy do starego i dodatkowo ponosimy koszty
                    rozliczania. I ten fakt właśnie należy zaznaczyć w piśmie do SM.
                    Jeżeli chodzi o wsp. LAF to faktycznie masz wysoki. U nas te wsp. były ustalane
                    mięszy SM i Viterra na niższym poziomie, ale nasze bloki mają 43 lata, wtedy
                    obowiązywała inna technologia budowania, mieszkania szczytowe w ogóle nie były
                    zabezpieczane przed utratą ciepła, straty wyrównywano ilością żeberek w
                    grzejnikach, choć sądząc po ilości żeberek w twoich grzejnikach, w twoim
                    mieszkaniu też zakładano duże straty ciepła (sądząc po mocy grzejników ok. 7500
                    W) u nas takie mieszkanie ma wsp. LAF = 0,6. Tylko, że to są właśnie te
                    niedomogi systemu rozliczania, ja z tym walczę od 2001 r., jakie są rezultaty
                    tej walki napisałam wyżej. Musisz być przygotowano na to, żę sama za dużo nie
                    zdziałasz, muszą ci pomagać pozostali lokatorzy.
                    Życzę powodzenia, jak czegoś nie wiesz, pytaj, będę tu zaglądać.
                    • Gość: ciekawska Re: dla ciekawskiej IP: *.bluu.net / *.bluu.net 20.10.03, 23:17
                      Witam Cie a_za bardzo cieplutko.Dzięki wielkie za wszystko. Ale skoro mnie
                      ośmieliłaś to pytam dalej.
                      Ściągnęłam rachunki od 2 sąsiadów.Jeden od sąsiada na przeciw nazwijmy go "A",
                      który ma mieszkanie co prawda tak jak ja na 10 piętrze ale środkowe, drugi
                      rachunek od sąsiada "B" ktory mieszka w sąsiednim bloku i ma identyczne
                      mieszkanie jak ja z tym, że na 9 pietrze. Teraz może trochę nudzę ale muszę się
                      tym z Tobą podzielić ponieważ mam wrażenie, że wspólczynniki dobrane były z
                      sufitu. Żaden rachunek nie ma sumy dla całego bloku. Adresu "viterry" również.
                      Polega na prawdzie, że podzielniki mają wszyscy bo to było nakazane przez SM i
                      nikt się nie miał prawa sprzeciwić. Tak jak piszesz klatki, strychy, piwniece z
                      całą pewnością nie są zabezpieczone przed utratą ciepła.Nie ma tam regulatorów
                      więc grzeją zawsze na maksa. I dzieki Tobie już wiem za co tyle płacę kosztów
                      stałych.I teraz proszę spójrz łaskawym okiem jak to wygląda:
                      Wszyscy mamy takie same mieszkania jeśli chodzi o metraż i nawet rozkład.
                      Więc koszty stałe wszyscy mamy identyczne czyli:
                      kwota jednostkowa 15,312774 PLN x 60,75 m2 = 930,25 PLN
                      Co do współczynnika LAF to sądzę,żę już jest nie w porządku. Sąsiad "A" z
                      naprzeciwka,który ma takie samo mieszkanie, też na 0statnim pietrze ale
                      środkowe i nad sobą strych ma taki sam LAF jak ja czyli 0,7.Natomiast
                      sąsiad "B", który ma mieszkanie na 9 pietrze ale szczytowe jak ja ma LAF 0,8.
                      Nastepna sprawa to koszty zużycia. Piszesz w swoim poście, że mam dużo żeberek,
                      no więc tych żeberek już dawno sama sobie dołożyłam.
                      A wsp.UF oraz zużycie w porównaniu z sąsiadami (zaznaczam, że wszyscy mamy
                      takie same kaloryfery żeliwne,żeberkowe) wygląda tak:
                      pokój 1:
                      ja 24 żeberka UF-1,300; "A" 15 żeberek UF-0,900; "B" 15 żeberek UF-0,225
                      na ogrzanie tego pokoju zużyliśmy i zapłacili odpowiednio:
                      ja 18jedn. = 16,38 j.obl.; "A" 6jedn. = 3,78j.obl.; "B" 7jedn. = 1,26
                      w sumie wyglada to tak (20,564304 kwota jedn.kosztów zużycia):
                      ja 28,42jedn.=584,44 PLN, "A" 7,17jedn.=147,45 PLN, "B" 11,58jedn.=238,13
                      Nadmieniam, że absolutnie moje mieszkanie nie robi za saunę.
                      W swoim poście piszesz o relacji kosztów stałych do zużycia. Więc jak to się
                      ma w przypadku np. sąsiada "A", gdzie koszty stałe to kwota 930 złociszy a
                      koszty zużycia 147. Zaznaczam, że jest to nasz pierwszy rachunek za okres od
                      1.09.2001 do 31.08.2002. Oczywiście ryczałt płacimy w czynszu, ale kartka którą
                      spisał przedstawiciel "viterry" już podaje dużo wyższe zużycie za ubiegły rok a
                      już nie wyobrażam sobie co będzie po tym upalnym lecie. Zwłaszcza u mnie jak
                      mieszkanie nagrzane przez wszystkie ściany i dach.
                      Nic więc mi nie pozostaje tylko WOJNA.
                      Przede wszystkim to powinni gdzieś we wrześniu odczytać podzielniki a nie
                      okradać ludzi.I ten fakt uważam, że bedzie mocnym argumentem w tej wojnie.
                      Reasumując zimą muszę więcej grzać aby dogrzać i sąsiadów a latem płacić za to,
                      że mam szczytowe mieszkanko. Jakby nie patrzeć zawsze mam d... z tyłu.
                      Serdecznie przepraszam, za zawracanie mądrej główki, bardzo jestem Ci wdzięczna
                      za pomoc i chylę swoje wysokie czółko przed guru.
                      Pozdrawiam póki co z cieplutkiego mieszkanka.
                      • Gość: a_za Re: dla ciekawskiej IP: *.res-polona.com.pl 21.10.03, 09:54
                        Wygląda na to, że nie tylko u nas Viterra prowadzi taką radosną twórczość. Już
                        myślałam, że to specyfika oddziału łódzkiego. U was poplątali jeszcze lepiej.
                        Wszystkie twoje wnioski są prawidłowe, UF dla grzejników 15 żeberkowych
                        powinien wynosić ok. 0,8 (na jedno żeberko przypada u was UF=0,0542; mnożąc tę
                        wartość przez ilość żeberek otrzymasz właściwe współczynniki dla każdego
                        kaloryfera w twoim bloku - moc jednego żeberka określono u was na 125 W). To
                        się naprawdę w głowie nie mieści, żeby największa w Polsce firma nie zrobiła
                        ani jednego prawidłowego obliczenia, przecież oni dysponują planami budowlanymi
                        każdego opomiarowanego budynku, chodzą po domach, mierzą grzejniki, liczą
                        żebarka. Nie potrafię tego inaczej wyjaśnić, jak celowym mieszaniem. No i
                        oczywiście LAF też się mają nijak do stanu faktycznego, są tylko po to żeby
                        firma mogła wykazać, że stosuje korektę a jaką i u kogo to nieważne. Im
                        bardziej podzielą lokatorów, tym lepiej dla nich, skłóceni ludzie nie
                        porozumiewają się tak łatwo. Nawet pozorów prawidłowości u was nie zachowali,
                        widać to po stosunku kosztów zużycia do kosztów stałych. Kto ustalił taki
                        stosunek? Wywalać kupę pieniędzy (waszych) na opomiarowanie, po to żeby
                        rozliczyć wg podzielników parę procent kosztów zużycia? To ewidentna
                        niegospodarność ze ztrony władz spółdzielni, no ale oni mają od firmy
                        rozliczeniowej premie za każdy podzielnik. Koszty stałe są specjalnie ustalane
                        na tak wysokim poziomie, żeby nie było zbyt dużych różnic między poszczególnymi
                        mieszkaniami, żeby ludzie za wcześnie się nie zorientowali, że to jedno wielkie
                        oszustwo. Przecież, gdyby u was ustalono koszty stałe prawidłowo, na poziomie
                        ok. 40%, a 60% rozliczonoby jako koszty zużycia wg podzielników, różnice między
                        takimi samymi i tak samo ogrzewanymi mieszkaniami liczyłoby się w tysiącach.
                        Jeżeli ustalili tak wysokie koszty stałe, to z góry wiedzieli, że te
                        rozliczenia są o kant d... . Wczoraj w prasie (Dziennik Łódzki) w dziale
                        interwencji lokatorzy osiedla Żubardź, należącego do tej samej spółdzielni co
                        ja (Bawełna - jedna z największych w Łodzi) wykazywali absurd rozliczeń, zwroty
                        za ogrzewanie za poprzedni sezon grzewczy wyniosły 100 tys. zł a dopłaty 500
                        tys. zł. więc gdzie te oszczędności zapytują lokatorzy, a wiceprezes T.
                        Szymański odpowiada - oszczędności są i wynoszą 30%. No i koniec, lokatorzy
                        zbierają dowody niegospodarności, wykazują czarno na białym parokrotny wzrost
                        kosztów ogrzewania (zdobyć te materiały jest niesłychanie trudno) a prezes
                        mówi - "mamy oszczędności" i koniec, prasa niestety nie wnika po której stronie
                        jest prawda. Parę stron dalej, nasz prezes pan Sławomir Pokorski, członek
                        stowarzysze Ordynacka, jak ten dobry ojciec udziela porad w sprawie zakupu
                        mieszkania. Niezmiernie rzadko jego nazwisko jest przytaczane w artykułach o
                        sporach z lokatorami, od niesławy ma zastępcę p. Szymańskiego. My toczymy walkę
                        od 2001 roku. Bez rezultatów. Ale na pocieszenie dodam, że nie wszędzie
                        prezesami spółdzielni są takie młoty parowe, w SM Czerwony Rynek wystarczyło
                        parę pism od lokatorów i ich prezes zrezygnował z rozliczania podzielnikowego.
                        Życzę ci bardzo dużo powodzenia i wytrwałości. Jesteś dobrze uzbrojona w
                        argumenty możesz ruszać do walki. Dobrze, gdybyś mogła wciągnąć do tego także i
                        sąsiadów, tylko w sytuacji jak ty masz najwyższy rachunek, może ci się nie
                        udać.
                        Pozdrawiam serdecznie
                        • Gość: ciekawska Re: dla ciekawskiej IP: *.bluu.net / *.bluu.net 21.10.03, 22:29
                          Jeszcze raz wielkie dzięki za wszelkie mądrości. Utwierdzasz mnie w
                          przekonaniu, że jestem dobrze uzbrojona więc staruję. Muszę tylko wysmarować
                          sprytne pisemko do spóldzielni bo to co chciałabym im napisać to okazałoby się
                          niezłą rozprawką.Zobaczymy co wywojuję. Zapewne to potrwa jakiś czas ale
                          napewno Ci dam znać na tym forum. Więc zaglądaj tu czasem.
                          Tobie też zyczę abyś z wojny ze SM wróciła na tarczy.
                          Serdeczne usciski i podziękowania, pozdrawiam
                          ciekawska Bożena
      • Gość: behi Ja naprawde, nie wiem, kto pisze o uczciwym rozl. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.03, 19:58
        Mam parowniki. Dwa stoja w pokoju jeden w kuchni. W kuchni jest kaloryfer 1
        metr nad kuchenka gazowa. Efekt taki, ze w dwoch pokojowych odkreconych
        kaloryferach zuzywa sie srednio 1/4 kapilarki, w kuchni pomimo zakreconego
        kaloryfera (wystarczy ogrzewanie z kuchenki gazowej) przy odczycie pozostaje
        okolo 1/10. Prawie cala jest odparowana przez okres letni, podczas normalnego
        gotowania obiadu. Jesli ktos wierzy, ze przykrecony kaloryfer da mniejsze
        zuzycie parownika, niz 30 stopniowe upaly za oknem jest w bledzie lub wprowadza
        w blad, bo ma czysto zlosliwe intencje.
        EOT

        PS. problem rozwiazalem przeprowadzajac sie wlasnie.
        PS2. Jedynym uczciwym sposobem pomiaru ogrzewania bylby miernik przeplywowy,
        nie elektryczno parujace ustrojstwa, ktore maja tyle wspolnego ze zuzyciem
        ciepla co kodowanie systemow przekazu satelitarnego z pasza dla zwierzat
        hodowalnych.
      • Gość: Grażyna Re: Sezon grzewczy, podzielniki IP: *.nsm.pl 18.10.03, 22:06
        Ja mam podzielniki elektroniczne,podobnoo nie do oszukania.Właśnie dostałam
        rozliczenie 450 zł do zwrotu,a sasiedzi ponad 1000.Moja rodzina właściwie tylko
        śpi w mieszkaniu,bo cały dzień nie ma nas w domu.Własciwie caly dzien i noc
        kaloryfery sa zakrecone.Wiecej do zwrotu maja m inn.osoby z 3 malych
        dzieci,ktorzy sa caly dzien w domu i mieszkaja na parterze oraz inni także
        niepracujacy.Jedno mieszkanie (50 m2)ma do doplaty ponad 2000.Myśle ze oni nie
        oszukuja tych podzielnikow grzeja na full,tylko wystarczy po odczycie wpisac
        odpowiednie wartości-przecież podzielniki sa zerowane i nikt nie wie co tam
        naprawde bylo.
        Tak ze nie zastanawiajcie sie nad oszczedzaniem ,a dogadajcie sie
        z "odczytywaczem".Pozdrawiam cieplo.
        • Gość: Obserwator Sezon grzewczy, podzielniki - może więcej wiedzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.03, 10:08
          Szanowni "Podzielnikowcy",
          podaję poniżej linka do artykułu na temat ogrzewania i rozliczania ciepła w
          dzisiejszym dodatku Nieruchomozci do Rzeczpospolitej:

          www.rzeczpospolita.pl/dodatki/nieruchomosci_031020/nieruchomosci_a_1.html
          Jeszcze tego nie czytałem, ale może tam będzie coś ciekawego.

          Jestem pełen uznania dla a_zy, że tak dokładnie poznała system rozliczeń
          Viterry i teraz może służyć innym swoja wiedzą. Generalnie, po lekturze postów
          w tym wątku dochodze do wniosku, że większość spółdzielni idzie w podzielniki
          aby zarabiać na swoich członkach, a to jes zabronione przez prawo spółdzielcze.
          Ale z tym powinniśmy dać sobie radę sami.
        • Gość: crx Re: Sezon grzewczy, podzielniki IP: *.kghm.pl 20.10.03, 14:11
          Gość portalu: Grażyna napisał(a):

          > Ja mam podzielniki elektroniczne,podobnoo nie do oszukania.Właśnie dostałam
          > rozliczenie 450 zł do zwrotu,a sasiedzi ponad 1000.Moja rodzina właściwie
          tylko
          >
          > śpi w mieszkaniu,bo cały dzień nie ma nas w domu.Własciwie caly dzien i noc
          > kaloryfery sa zakrecone.Wiecej do zwrotu maja m inn.osoby z 3 malych
          > dzieci,ktorzy sa caly dzien w domu i mieszkaja na parterze oraz inni także
          > niepracujacy.Jedno mieszkanie (50 m2)ma do doplaty ponad 2000.Myśle ze oni
          nie
          > oszukuja tych podzielnikow grzeja na full,tylko wystarczy po odczycie wpisac
          > odpowiednie wartości-przecież podzielniki sa zerowane i nikt nie wie co tam
          > naprawde bylo.

          a w czytaj się o co chodzi w tych LAF'ach, to jest złodziejstwo.
          twoji sąsiedzi mieszkaja na parterze więc jakiś "litosciwy mierniczy" przyznał
          im może LAF 0,3 Twojego bo przecież maja duże straty bo pod nimi nieogrzewana
          piwnica, ciegnie z klatki itp. i efekt jest taki że jak 3razy więzej im
          wyparuje to sie dopiero zrówna z Twoim! i to ma być metoda rozliczenia za
          zużytą energię to raczej socjalistyczne zasady równości społecznej wdrażane w
          naszej kapitalistycznej Najjaśniejszej ;)
      • bezplatne Re: Sezon grzewczy, podzielniki 20.10.03, 12:47
        Te podzielniki powracaja co roku na forum, ja natomiast opisze jak rozwiązała sprawe jedna ze spółdzielni(nie podam nazwy i miasta, zeby nie robić niepotrzebnej reklamy :) )
        Otóż ta spółdzielnia zamontowała obok zaworów pogodowych na węzłach, jeszcze dodatkowe zawory z jakimiś sterownikami mikroprocesorowymi, przychodzi pan z laptopem wprowadza do sterownika ilość ciepła dla danego budynku (wynika to z mocy zamówionych i norm)i koniec, więcej ciepła nie pójdzie. Lokatorzy nie maja pozielników, każdy grzeje na maxa !!!.


        Może ten opis "szarpnie" specjalistami od energrtyki cieplnej, ale ja jestem laikiem i tak to po prostu widziałem. Natomiast tak się składa, że system ten działa na jednej stronie ulicy, druga strona ulicy jest w innej spółdzielni. Bloków jest tyle samo, są takie same - i ta strona z podzielnikami płaci sumarycznie więcej za ciepło. Tą sa obserwacje które potwierdzają wszystkie posty powyżej. Podzielnik > oszczędzanie > niedogrzanie > wychłodzenie budynku > potężny wzrost kosztów stałych(za moc zamówioną trzeba zapłacić, a zamówić trzeba tyle ile wymaga norma i prawo budowlane)
        • Gość: a_za Re: Sezon grzewczy, podzielniki IP: *.res-polona.com.pl 20.10.03, 13:31
          bezplatne napisała:

          > Te podzielniki powracaja co roku na forum, ja natomiast opisze jak rozwiązała
          s
          > prawe jedna ze spółdzielni(nie podam nazwy i miasta, zeby nie robić
          niepotrzebn
          > ej reklamy :) )
          > Otóż ta spółdzielnia zamontowała obok zaworów pogodowych na węzłach, jeszcze
          do
          > datkowe zawory z jakimiś sterownikami mikroprocesorowymi, przychodzi pan z
          lapt
          > opem wprowadza do sterownika ilość ciepła dla danego budynku (wynika to z
          mocy
          > zamówionych i norm)i koniec, więcej ciepła nie pójdzie. Lokatorzy nie maja
          pozi
          > elników, każdy grzeje na maxa !!!.
          >
          >

          Tylko pozazdrościć. U nas wprowadzono podwójny system: zamówienie minimum
          normatywnego ciepła + podzielniki. Ten pierwszy pozwala administracji wykazać,
          że robimy oszczędności (niższy rachunek ogólny), ten drugi powoduje to co
          opisałeś + stałe konflikty na tle ogromnych różnic w opłatach między
          poszczególnymi lokatorami. Ale przy tym systemie administracja SM ma swoją
          działkę od firmy rozliczającej, a firma - zarobek. I w całym tym szaleństwie
          właśnie o to chodzi. Mogę tylko z zazdrością patrzeć, że gdzieś jest normalnie.
          U nas na osiedlu jest blok wspólnoty, mają porządnego administratora, on sam
          reguluje temperaturę na węźle (w niewielkim zakresie można) i płacą mniej niż
          my za nasze wymrożone mieszkania, ich blok w przeciwieństwie do naszego jest
          nieocieplony, okna niezmienione a temperaturę w mieszkaniach mają wyższą. Na
          zebraniu z administracją SM blok wspólnoty był właśnie jednym z naszych
          argumentów przeciwko podzielnikom. Prezes odparł krótko: "Niemożliwe, na pewno
          macie złe dane, okłamali was", to ja się pytam - rachunki sfałszowali żeby nas
          oszukać? I skąd ta pierwsza myśl prezesa o kłamaniu?
          • Gość: crx Re: Sezon grzewczy, podzielniki IP: *.kghm.pl 20.10.03, 14:04
            Gość portalu: a_za napisał(a):
            > Tylko pozazdrościć. U nas wprowadzono podwójny system: zamówienie minimum
            > normatywnego ciepła + podzielniki. Ten pierwszy pozwala administracji
            wykazać,
            > że robimy oszczędności (niższy rachunek ogólny), ten drugi powoduje to co
            > opisałeś + stałe konflikty na tle ogromnych różnic w opłatach między
            > poszczególnymi lokatorami. Ale przy tym systemie administracja SM ma swoją
            > działkę od firmy rozliczającej, a firma - zarobek. I w całym tym szaleństwie
            > właśnie o to chodzi. Mogę tylko z zazdrością patrzeć, że gdzieś jest
            normalnie.
            >
            A_ZA, po przeczytaniu całosci wywodów dochodze do wniosku że stosowanie
            podzielników nie ma tu nic do rzeczy skoro kantuja Was przy węźle,
            a dogłowy przychodzą mi dwie mysli:
            1. zamówiona moc jest nie wystarczajaca, przekraczacie ilość zamówiona dla
            waszego wymiennika dla tych kilku nieruchomości, a każdy nastepny GJ jest
            nieproporcjonalnie droższy (róznica moze siagnąc kilkuset procent)
            2. niesprawna jest instalacja ciepłownicza ale juz Wasza, ciepłownia dostarcza
            ciepło do wymiennika, a niesprawna instalacja ma np.duze straty lub jest silnie
            skorodowana (mały przekrój = niski przepływ) itp. być moze tylko cześć jest
            niesprawna np. dotyczy to tylko podwęzła w Twojego bloku (to taka kara prezesa
            za to że szumicie) w efekcie wypadacie znacznie gorzej od innych.

            • Gość: a_za Re: Sezon grzewczy, podzielniki IP: *.res-polona.com.pl 20.10.03, 15:32
              Gość portalu: crx napisał(a):

              > A_ZA, po przeczytaniu całosci wywodów dochodze do wniosku że stosowanie
              > podzielników nie ma tu nic do rzeczy skoro kantuja Was przy węźle,
              > a dogłowy przychodzą mi dwie mysli:
              > 1. zamówiona moc jest nie wystarczajaca, przekraczacie ilość zamówiona dla
              > waszego wymiennika dla tych kilku nieruchomości, a każdy nastepny GJ jest
              > nieproporcjonalnie droższy (róznica moze siagnąc kilkuset procent)
              > 2. niesprawna jest instalacja ciepłownicza ale juz Wasza, ciepłownia
              dostarcza
              > ciepło do wymiennika, a niesprawna instalacja ma np.duze straty lub jest
              silnie
              >
              > skorodowana (mały przekrój = niski przepływ) itp. być moze tylko cześć jest
              > niesprawna np. dotyczy to tylko podwęzła w Twojego bloku (to taka kara
              prezesa
              > za to że szumicie) w efekcie wypadacie znacznie gorzej od innych.
              >
              Myślę, że oba te punkty po trochu, ale szczególnie 2. Nasze cztery bloki należą
              do najstarszych w osiedlu. 40 lat temu miały lokalną kotłownię. Gdy podłączano
              bloki do elektrociepłowni (ok 35lat temu) wykorzystano starą instalację.
              Elektrownia "weszła w instalację" w jednym miejscu. Tam gdzie była kotłownia
              jest wymiennik. W póżniejszych latach do naszej instalacji dołączono cztery
              dalsze bloki. Nasz blok jest najdalej od wymiennika. A trasę instalacji widać
              bardzo dokładnie, szczególnie zimą - trawa tam jest zawsze zielona bo ma ciepło
              od korzonków, nawet w bardzo mroźną zimę. Rury są o połowę cieńsze od
              instalacji elektrociepłowni, przyglądałam się, jak elektrociepłownia wymieniała
              swoje rury - ale tylko do wymiennika, mogłam wtedy porównać. Nasze nigdy nie
              były nawet płukane. Straty ciepła musząbyć ogromne, szczególnie po dojściu do
              naszego bloku, a tego pewnie nie uwzględniono przy szacowaniu wielkości
              zapotrzebowania na ciepło. Myślę, że dlatego właśnie spółdzielnia nie chce nam
              założyć podliczników w blokach, straty ciepła na instalacji byłyby łatwe do
              obliczenia i mogłoby to wywołać oburzenie mieszkańców, tym bardziej że na
              termomodernizację płacimy od wielu lat i jeszcze długo będziemy płacić. Ogólnie
              coś jest nie tak z tą instalacją, bo szumi, pluska i wydaje przeróżne uciążliwe
              odgłosy. Po regulacji w podpionach szum ustaje, ale drastycznie też spada
              temperatura i jest jeszcze gorzej. Ta sytuacja chyba była przez prezesa
              niezamierzona. Kara nas inaczej - wszystkie prace porządkowe, łącznie z
              przycinaniem gałęzi kończą się przed naszym blokiem, dalej zawsze mu funduszu
              brakuje. Wymiana okien też najwolniej posuwała się w naszym bloku. Lokatorzy
              powymieniali sami, zwrot kosztów przewidziany w najbliższej dziesięciolatce.
              Najgorsze jest to, że stosowanie podzielników jest faktycznie bezzasadne, skoro
              węzeł pozwala nam ogrzać mieszkania do max. 18 stopni (blok przy wymienniku
              może się ogrzać do max. 21). To na czym tu oszczędzać? Tylko na demontażu
              podzielników, nie będzie oszukiwania i kosztów rozliczenia. Zimno będzie nadal.
              Pozdrawiam
              • Gość: crx Re: moze warto... IP: *.kghm.pl 21.10.03, 09:35
                Gość portalu: a_za napisał(a):

                > dalsze bloki. Nasz blok jest najdalej od wymiennika. A trasę instalacji widać
                > bardzo dokładnie, szczególnie zimą - trawa tam jest zawsze zielona bo ma
                ciepło
                >
                > od korzonków, nawet w bardzo mroźną zimę.

                ... zainwestowac w jaką szklarnie przed domem to i pomidorki były by w srodku
                zimy :D,
                no i co tu sie dziwić i co maja do tego podzielniki 9od samego ich załozenie
                ciepła nie przybywa), na moim osiedlu wymiennik ma każdy jeden blok w piwnicy
                (trawka tez jest gdzie niegdzie zielona ale to juz sprawa ciepłowni i ich rur),
                a tak Wy czy od metra czy od "kreski" i tak płacicie za dużo. Jesli
                spółdzielnia nie chce zmodernizować instalacji ciepłowniczej to niech całe
                osiedle zrzuca się na na Wasz "wiecznie zielony trawnik" przecież z tych
                niezaprzeczalnie pieknych walorów i nie powtarzalnej przyrody :) korzystają
                wszyscy, bo kazdy moze sobie popatrzec lub nawet pieska wyprowadzic
                na "zielone" w środku zimy :)
                Bałwanom mówimy stanowcze NIE! :D

        • Gość: Obserwator Re: Sezon grzewczy, podzielniki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.03, 13:39
          Autor "bezplatne@NOSPAM.gazeta.pl najprawdopodobniej widział osobe odczytująca
          zużycie ciepła wskazywane przez ciepłomierz. urządzenia te maja specjalne
          złącze (RS 232 lum M-Bus)do podłączenia do nich włąsnie laptopa i odczytania
          wskazań ciepłomierza. Ilośc pobieranego ciepła ustalana jest przez przcowników
          przedsiebiorstwa ciepłowniczego poprzez ustawienie tzw. regulatorów przepływu
          powodujących, że budynek nie może pobrać większej mocy. niż zamówiona. Dlatego
          tak ważne jest włąściwe okreslenie tej mocy, bo często jest ona dobrana
          nieumijetnie. U mnie okazało sie po sprawdzeniu, że np. dla ciepłej wody była
          trzykrotnie wieksza,niż potrzeba, a za to się przecież płaci.

          Problem poruszany w tym wątku polega na tym, że instaluje się podzielniki,
          które zamiast przyczynić sie do zmniejszenia zużycia ciepła i sprawiedliwszego
          ich rozliczenia, prowadzą do czegoś wręcz przeciwnego, w każdym razie jeśli
          chodzi o sprawiedliwe rozliczenia. A_za podała częć przyczyn tego stanu rzeczy,
          do tego dochodzi niefrasobliwość zarządów spółdzielni w dbałości o interes
          członków. Być może, dochodzi do tego cicha zmowa spóldzielni i firm
          rozliczających zużycie ciepła.

          Co tu mówić o uczciwości, skoro prezes w spółdzielni A-zy nie chce słyszec o
          zainstalowaniu ciepłomierzy w węźle, których koszt w porównaniu z kosztem
          zużytego ciepła jest praktycznie żaden. W moim budynku jest to około 1%
          rocznego kosztu ciepła. Coś w tym musi być, skoro zarządy tak bronią się przed
          najprostszymi i najbardziej efektywnymi sposobami rozliczeń. Im bardziej
          skomplikowany system, tym łatwiej oszukiwać ludzi.
      • Gość: mokotowo Re: Sezon grzewczy, podzielniki IP: 195.245.213.* 01.07.13, 17:57
        Strzeżcie się Techemu i jego podzielników ciepła (parowników) . Właśnie dowiedziałam się, że musze dopłacić 500 zł za ogrzewanie 2 pokoi (w sumie z zaliczkami 1330 zł). Rachunki wrosły, kiedy wymieniłam okna na superszczelne i zdemontowałam 2 kaloryfery . Im cieplej w domu, tym parowniki szybciej parują, nawet kiedy przykręcasz kaloryfer. Dostałam 5 razy wiekszy rachunek, niz sąsiedzi, którzy mają 4 kaloryfery (ja mam 2). Teraz Techem bedzie mi wpierać, że to przeze mnie, bo na grzejnikach wiszą nawilżacze. Fakt - jest bardzo sucho, na każdym grzejniku powiesiłam po trzy nawilżacze. A gdzie je powiesić? Na suficie? Krześle? Może na drzwiach? I takie to wybitne urządzenia Techemu. Zapłacę za nawilżanie, a nie ogrzewanie. Zresztą teraz, kiedy nie grzeją i nie nawilżam, parowniki już odparowały poniżej zera (zapas na lato). Może mówię za głośno w pobliżu grzejnika?
      • Gość: gość Pierdolenie nie na temat w 99% rozmowy i mydlenie IP: *.play-internet.pl 28.11.13, 05:02
        1. Zdemontować - tak jak już jeden z gości tej dyskusji opisał (działa, sprawdziłem!)
        2. Wykonać atrapę ze styropianu, pomalować ją na odpowiedni kolor pasujący do pożółkłego podzielnika, następnie w iście artystyczny sposób dokreślić lub wydrukować i dokleić atrapę wyświetlacza, w końcowej fazie przymontować cudo do "kalafiora" na zasadzie "Polak potrafi" tak aby odwiedzający nas sąsiedzi i inne cipy z administracji tudzież spółdzielni się nie kapnęły na pierwszy rzut oka.
        3. Kraść jak reszta sąsiadów, którzy ewidentnie kradną, bo jak wytłumaczyć fakt, że przy - 15 st. wyłażą na balkony w krótkim rękawku i mają uchylone okna nawet w nocy.
        4. Mieć w dupie wszystko i wszystkich, nawet tych nadmiernie uczciwych, mając na pierwszym miejscu zasadę "wolnoć Tomku w swoim domku" i żyjąc według praw człowieka, a nie jak jakiś menel spod mostu, który mając do dyspozycji plan oszczędzania marznie we własnym mieszkaniu.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka