Gość: redi IP: 193.192.169.* 23.10.03, 11:59 Proszę osoby, ktore korzystały z usług tej agencji o informacje jak ją oceniają. Planuję zakup mieszkania z nimi ale nie wiem czy to dobra firma. Dziękuję. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: em Re: Agencja MAXON IP: 213.17.175.* 23.10.03, 14:50 niestety, zrezygnowałam z ich usług szybciej niż się na nie zdecydowałam... ;-(( wysłałam do agencji mailem zapytanie - nikt na nie nie odpowiedział. znalazłam mieszkanie w gazecie, zadzwoniłam i okazało się, że to agencja. mieszkanie było nieaktualne /tego dnia, którego wyszło ogłoszenie!!!!/, ale miły Pan zaoferował, że jak tylko przedstawię mu swoje wymagania, on czegoś poszuka... no to przedstawiłam, nawet na piśmie wysłałam, z potwierdzeniem odbioru /faks/ z prośbą o przesyłanie ofert mailem. i wtedy miałam powtórkę z rozrywki: dostawałam multum ofert, które nie zachowywały podanych przeze mnie kryteriów - ilość pokoi, max. metraż itp .... jak już coś wybrałam, a na przejrzenie wszystkich ofert potrzebowałam ok 2 godz, to ...okazywało się że mieszkanie jest sprzedane... bawiłam się z nimi w ten sposób 2 tyg - więcej nie wytrzymałam. sprawdz dokładnie a nawet dwukrotnie, to co mówią, o czy mzapewniają. na wszystko żądaj dokumentów, masz prawo jako przyszły nabywca dostać kopię... pzdr i ...szczęścia życzę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: redi Re: Agencja MAXON IP: 193.192.169.* 24.10.03, 10:44 HALO, HALO, CZY KTOŚ MA JESZCZE JAKIEŚ INFORMACJE? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mmm Re: Agencja MAXON IP: *.era.pl 05.11.03, 11:17 Ja mam doświadczenie z tą agencją, raczej pozytywne - ale podszedłem ich sposobem. Ponieważ olewali mnie jako klienta indywidualnego to wziąłem od mojego szefa upoważnienie i podpisałem z nimi umowe na szukanie ... biura o pow 1000 m2 oraz mieszkania. Powiedziałem, że ma być najpierw mieszkanie potem biuro i ze dwa razy oglądałem powierzchnie biurowe, wybrzydzałem, negocjowałem itd. Dzięki temu przedstawili szereg mieszkań do obejrzenia, ale i tak mieszkanie znalazła mała firma specjalizująca się w dzielnicy, która mnie interesowała. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: frote Re: Agencja MAXON IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.11.03, 14:08 Kupiśmy z nimi dom. Nie jesteśmy z Warszawy, ale podeszli do nas profesjonalnie, obejrzeliśmy ponad 20 ofert w ciągu dwóch miesięcy. Widzieliśmy inne domy z różnymi agencjami, ale ich (chodzi o dwie osoby z tej agencji) były najciekawsze. Jesteśmy zadowoleni, należała im się prowizja. Odpowiedz Link Zgłoś
nox86 Re: Agencja MAXON 01.12.15, 22:28 Fajnie by było, aby mój negatyw został nie tylko w internecie, ale i zmienił coś na lepsze, dlatego też kieruje opis tej sytuacji do Maxon i na forum. Znalazłem ciekawą ofertę umieszczoną poprzez użytkownika ?ewa-jankowska? Ogłoszenie jest dostępne w cache google. Pierwsze zdanie tego ogłoszenia mówi (cytat, wielkość czcionki oryginalna): ?OFERTA NA WYŁĄCZNOŚĆ, KUPUJĄCY NIE PŁACI PROWIZJI?. Na dole kontaktowe informacje do Beaty Wróblewskiej. Po wstępnej rozmowie telefonicznej i mailowej umówilem się na ogładanie tego mieszkania. Tuż przed klatką pani Beata Wróblewska TELEFONICZNIE poinformowała mnie, że jednak zero procent od kupującego to pomyłka, ale że ta sytuacja jest do rozwiązania. W ramach korespondencji mailowej przed spotkaniem poprosiłem o wysłanie umowy, o ile coś będzie trzeba podpisać. Jak można zgadnąć, pani Beata Wróblewska tego nie zrobiła i podpisywałem\czytałem umowę na klatce schodowej i w piwnicy. Pani agent, przedstawiciel Maxon, Beata Wróblewska, wynegocjowała sobie jeden procent. Następnego dnia co prawda, wyraziła gotowość zrezygnowania z prowizji ze względu na niezręczność sytuacji. Ale to dopiero początek: Podczas negocjacji cenowych prowadzonych za pośrednictwem pani Beaty Wróblewskiej, pojawił się klient, który zaczął przebijać ofertę z 400.000zł do 414.000zł o kilka tysięcy złotych. Po mojej propozycji zorganizowania spotkania z tym klientem i właścicielami w celu dalszych negocjacji nastąpiła cisza? Pani Beata Wróblewska oddzwoniła dopiero dzisiaj (01.12.2015) po moim mailu.... z informacją, że mieszkanie zostało już sprzedane. Mogę ujawnić, że byliśmy w stanie zaoferować 424.000 (8000 za m2). Ta historia jednoznacznie świadczy w najlepszym przypadku o braku kompetencji i banalnego szacunku do klientów. Jednak można również podejrzewać, że fakt, że agentka zrezygnowała z prowizji od nas (co było wynikiem jej niedopatrzenia) sprawiło, że nie miała dostatecznej motywacji, aby zapewnić nam jakość usług na chociażby takim samym poziomie, jak klientowi, który kupił mieszkanie. UPD: właścicieł też został oszukany - nie przekazano mu mojej oferty, ustaliłem to kontaktując się bezpośrednio z nim. Odpowiedz Link Zgłoś
carolinah9 Re: Agencja MAXON 17.07.16, 18:37 Opinia: bardzo negatywna, stanowczo nie polecam Sytuacja, która zaistniała dzisiaj podczas spotkania z agentką biura Maxon Panią Marią S***********, była tak szokująca, że pragniemy opisać ją w całości. Zaczynając od początku; po obejrzeniu ogłoszenia na jednym z portali internetowych postanowiliśmy obejrzeć jedno z mieszkań na warszawskim Ursynowie. Już po odbytej rozmowie telefonicznej z Panią Marią nie byliśmy zadowoleni z jakości obsługi klienta z racji faktu, iż ton jakim się posługiwała oraz ,,uprzejmość" pozostawiały wiele do życzenia. Mimo to oferta wydawała się na tyle atrakcyjna, że postanowiliśmy umówić się na spotkanie, celem obejrzenia mieszkania. Po przybyciu na umówione spotkanie, okazało się, że musieliśmy czekać na Panią Marię, ponieważ chcąc zaprezentować mieszkanie zapomniała do niego kluczy... Po 20 minutowym opóźnieniu mogliśmy OBEJRZEĆ mieszkanie. Wyróżnione przeze mnie słowo jest kluczowym w całej sytuacji gdyż po otwarciu drzwi od mieszkania jedyne czym agent nieruchomości był zainteresowany to podpisanie z nim umowy. Nie została wykonana żadna prezentacja mieszkania, a wszelkie pytania ze strony klientów były wyśmiewane , ponieważ "wszystko było w ogłoszeniu, czytali je Państwo w ogóle?". Otwartość na klienta i pomoc ze strony Pani Marii była tak "ogromna", że zrezygnowaliśmy z jakichkolwiek pytań czując się zniesmaczeni. Wiedza na temat mieszkania była tak znikoma, że nie pozwalała na udzielenie innej odpowiedzi niż odsyłanie do ogłoszenia zamieszczonego w Internecie. W związku z brakiem jakiejkolwiek prezentacji sprzedawanego obiektu, postanowiliśmy zacząć oglądać mieszkanie samodzielnie. Stan ten jednak nie potrwał długo gdyż po ok. 10 minutach od przekroczenia progu mieszkania, usłyszeliśmy pytanie ,, z kim mam podpisywać umowę z Panią czy z Panem?". Podczas czytania umowy, zachowanie Pani Marii (mimika ciała, gestykulacja) wskazywało na pośpiech (ciągłe pukanie palcami w stół oraz przestępowanie z nogi na nogę) oraz to, iż agent nieruchomości był zainteresowany tylko i wyłącznie podpisaniem umowy pośrednictwa a nie prezentacją i ewentualnym doprowadzeniem do dokonania transakcji sprzedaży oglądanego mieszkania. Wyżej opisanym zachowaniem wyraźnie dała nam do zrozumienia, abyśmy się pospieszyli. Po przeczytaniu umowy pośrednictwa i zgłoszeniu pewnych uwag oraz tego, że na chwilę obecną nie potrzebujemy pośrednika, Pani Maria zaczęła krzyczeć: "to po co w ogóle tu Państwo przyszliście???!!!", "czy Państwo myślą, że ja robię za darmo". W sytuacji, kiedy odpowiedzieliśmy, iż chcieliśmy obejrzeć mieszkanie (o czym była mowa w rozmowie telefonicznej poprzedzającej oglądanie mieszkania) agresja i krzyk zaczęły narastać. Pani Maria nie chciała słuchać tego co mamy jej do powiedzenia, mało tego, nie pozwalała nam nic powiedzieć wskazując, że "ja z Państwem nie będę rozmawiała". W tym momencie czara goryczy się przelała i postanowiliśmy opuścić mieszkanie. Zachowanie Pani Marii przekroczyło wszelkie granice bezczelności, chamstwa i prostactwa, bo niestety inaczej tego określić nie można. Krzyki niestety nie zakończyły się na wyjściu z mieszkania. Na klatce jeszcze usłyszeliśmy ,,z małolatami nie będę rozmawiała". Błoga cisza nastała dopiero w momencie zamknięcia drzwi windy... Nie było to pierwsze mieszkanie jakie oglądaliśmy, ale jedno z wielu na przestrzeni kilku lat. Jednak tą wizytę i tego pośrednika nieruchomości zapamiętamy na bardzo długo. Takie zachowanie, podejście do klienta, wyśmiewanie jego pytań, brak prezentacji mieszkania, spotkało nas po raz pierwszy i oby ostatni... Kompletny brak profesjonalizmu. Brak otwarcia na potrzeby klienta. Najlepiej od razu wejść do mieszkania spojrzeć szybko na jego wnętrze i w trybie natychmiastowym podpisać umowę, żeby tylko przypadkiem nie przedłużyć Pani Marii niedzielnego czasu pracy. Odpowiedz Link Zgłoś