Az glupio watek zakladac, bo jeszcze na dobre zimy nie zaczelysmy przerabiac, ale jak tu sie powstrzymac jak w ogrodzie wyszly pierwsze krokusy, za dwa tygodnie pewnie zakwitna zonkile i magnolia, a w weekend juz po plazy biegalysmy na bosaka.
Niech usprawiedliwieniem bedzie, ze jedziemy do Polski i ksiazki chce kupic

Jakie macie sugestie. Tradycyjnie bedziemy przegladac
Rok z Linea i zakupilam, za rada Laemmchen
O Przyrodzie Falenckiej, ktora wstepnie mi sie podoba, ale jeszcze sie nie wczytywalam.