Sławny chełmski urząd:

25.11.05, 05:59
"Nietykalny ZUS

Chcesz wypaść dobrze podczas kontroli NIK? Pokaż wyłącznie
te dokumenty, które świadczą jak najlepiej o tobie. Tak zrobił chełmski ZUS.

NIK ujawniła właśnie wyniki swoich kontroli w inspektoratach i oddziałach ZUS
w całej Polsce. Sprawdzano m.in. rzetelność przyznawania rent. W naszym
regionie kontrolerzy wytypowali inspektorat w Chełmie. Sprawdzanie rozpoczęło
się w październiku ubiegłego roku. Gdy kontrolerzy poprosili o udostępnienie
akt medycznych, ZUS pokazał im figę. - Byliśmy bardzo zdziwieni, gdy w Chełmie
odmówili nam współpracy - mówi Zdzisław Szwajgier, kontroler NIK. - Jeszcze
nigdy z czymś takim nie mieliśmy do czynienia. Zasłaniali się ochroną danych
osobowych.
Według NIK takie tłumaczenie jest mętne. - Przecież musimy mieć dostęp do
różnych dokumentów. Po to, by sprawdzić, jak urzędnicy wydają państwowe
pieniądze, a nie po to, by korzystać z zamieszczonych tam danych - dodaje
Szwajgier.
Gdy kontrolerzy poskarżyli się swojej dyrekcji i szefostwu ZUS, sytuacja się
nieco zmieniała. ZUS zgodził się udostępnić... część informacji. Starannie
dobranych. - W takim wypadku trudno nam było cokolwiek skontrolować. Wiadomo,
że jeśli ktoś przygotowuje własne opracowanie, to robi je tak, by wyglądało
ono jak najlepiej - mówi Szwajger.I rzeczywiście. Na podstawie informacji
wyprodukowanych w ZUS, kontrolerzy sporządzili raport, z którego wynika, że
zakład działa całkiem poprawnie. Inspektorzy dopatrzyli się tylko jednego:
główny lekarz orzecznik i jego zastępcy w godzinach pracy dorabiają gdzie
indziej. Ale ZUS uważa, że to nie ma wpływu na jakość ich pracy. Koniec,
kropka. Kontrolerzy nie mogą więcej nic zrobić.
Jerzy Michalak, kierownik chełmskiego inspektoratu ZUS nie chce wypowiadać się
na temat utrudniania kontroli. - Proszę kontaktować się z dyrekcją w
Biłgoraju. To im podlega nasz inspektorat.
Danuta Kwiatkowska, dyrektorka oddziału w Biłgoraju, nie była dla nas wczoraj
dostępna. - Nie ma jej i nie będzie - usłyszeliśmy dzwoniąc do domu pani dyrektor.

CO CHCE UKRYĆ ZUS
Kontrole NIK w innych częściach Polski wykazały liczne nieprawidłowości w ZUS.
W ok. 65 proc. badanych oddziałów orzeczenia lekarzy przyznających renty były
nierzetelne. W co najmniej 30 proc. główni lekarze orzecznicy dopuszczali do
pracy lekarzy nie przygotowanych do pracy w ZUS.
W sierpniu Dziennik opisał dziwaczną metodę działania lekarzy orzeczników w
Lublinie: do danej sprawy są wybierani losowo, np. okulista orzeka o chorobie
serca, a psychiatra o przypadłościach ortopedycznych. NIK takie same metody
wytknęła chorzowskiemu ZUS. Tam o dolegliwościach laryngologicznych chorego
orzekał dermatolog."
DW
Pełna wersja