Dodaj do ulubionych

"Utajniona" konferencja naukowa w CHBPubl.

20.09.06, 14:28
Właśnie dostałem list z zaproszeniem na Międzynarodową Konferencję Naukową
"Chełmszczyzna na rozdrożu historii", zorganizowaną z okazji 140. rocznicy
urodzin wielkiego ukraińskiego historyka. Dlaczego w Chełmie? Ano dlatego,
że Mychajło Hruszewśkyj właśnie w Chełmie się urodził.

Program bardzo obfity, naukowcy z Kijowa, Czerniowiec, Łucka, Lublina,
Lwowa, Przemyśla, Gdańska, Słupska, Wrocławia. Z Chełma - nikogo.

Patronat wysoki, ambasador i obaj konsulowie Ukrainy (lubelski zawodowy
i chełmski honorowy - prezes ZOMAR-u p. Adamiak), szefowie administracji 2
ukraińskich obwodów (wołyński, lwowski), plus prezydent Chełma.

Tymczasem na stronie www.chelm.pl - nic. Na stronie Chełmskiej Biblioteki
Publicznej - współorganizatora konferencji i gospodarza obrad! - też nic...

Czy w ogóle ktoś z Was słyszał, że taka konferencja ma być?
Obserwuj wątek
    • diakon.piotr.ukgk Zamiast programu... 20.09.06, 14:29
      ...który jest bardzo "nasycony", informuję, że konferencja ma trwać
      od 9.00 dnia 22 bm. do 14.30 dnia 23 bm.
      • kwiat_paproci Re: Zamiast programu... 20.09.06, 15:11
        Ja słyszałam tylko tak ogólnie o obchodach rocznicy, bez żadnych szczegółów o
        dodatkowych atrakcjach.
        • tomekjot Re: Zamiast programu... 20.09.06, 15:14
          Wczoraj widzaiłaem na plakacie stosowną informację. ciekawe wg jakich kryteriów
          wysyłanio zaproszenia?
          • diakon.piotr.ukgk Re: Zamiast programu... 20.09.06, 23:37
            tomekjot napisał:

            > Wczoraj widzaiłaem na plakacie stosowną informację. ciekawe wg jakich
            > kryteriów
            > wysyłanio zaproszenia?

            Dziękuje Wam Obojgu za odzew. :-)

            Co do kryteriów: zwykle dostaję oficjalne zaproszenia na imprezy organizowane
            przez kierowane przez p. dra Grzegorza Kuprianowicza Towarzystwo Ukraińskie w
            Lublinie (dawniej: Towarzystwo Opieki nad Grobami Żołnierzy Ukraińskich w
            Lublinie).
            • aaapap Re: Zamiast programu... 24.09.06, 19:47
              400 osób pochodzenia ukrańskiego zamanistowało swoje związki z chemowiną.
              • aaapap Re: Zamiast programu... 24.09.06, 19:52
                Chełmowiną.
                Władze miejscowe nieobecne,dziennikarze nieobecni.
                Jak się wkurzacie na działanie ziomkostw niemieckich jesteście potrąceni.
                Tak przynazjmniej było przez pierwsze dwa dni.
                Bardzo pozdrawiam
                • benjaminblimchen Re: Zamiast programu... 25.09.06, 12:38
                  aaapap napisał:

                  > Chełmowiną.
                  Chyba z Chołmszyną [pol: Chełmszyzną] ;)

                  > Władze miejscowe nieobecne,dziennikarze nieobecni.
                  No bez przesady... pierwszego dnia przy składaniu wieńców przy tablicy
                  poświąconej M.Hruszewskiemu był obecny Krzysio Grabczuk, naliczyłem chyba ze 3
                  ekipy tv, i jacyś lokalni dziennikarze też byli.
                  • diakon.piotr.ukgk Re: Zamiast programu... 28.11.06, 03:38
                    benjaminblimchen napisał:

                    > aaapap napisał:
                    >
                    > > Chełmowiną.
                    > Chyba z Chołmszyną [pol: Chełmszyzną] ;)

                    Ani to "Chełmowina", ani "Chołmszyna", tylko CHOŁMSZCZYNA (Chełmszczyzna po
                    polsku).
                    • benjaminblimchen Re: Zamiast programu... 28.11.06, 13:01
                      kurcze rzeczywiście gdzieś mi to "cz" zjadło ;) dobrze Diakonie, że czasem
                      zaglądasz na to forum i wyłapujesz moje błędy...
                      • diakon.piotr.ukgk Re: Zamiast programu... 28.11.06, 21:45
                        benjaminblimchen napisał:

                        > kurcze rzeczywiście gdzieś mi to "cz" zjadło ;) dobrze Diakonie, że czasem
                        > zaglądasz na to forum i wyłapujesz moje błędy...


                        Staram się. ;-) Natomiast dla mnie, jako Ukraińca, jest to nie tyle "cz"
                        osobne, ile raczej jedna litera "szcz" (gdy mówię "Chołmszczyna", widzę oczami
                        duszy wyraz cyrylicą napisany). Skądinąd w cyrylicy różnica graficzna
                        między "sz" a "szcz" jest minimalna - taki języczek malutki we "szcz" - więc z
                        tego punktu widzenia, zauważę nieco przewrotnie, błąd był niewielki. ;-)
        • avalon111 Re: Zamiast programu... 26.09.06, 09:52

          > Ja słyszałam tylko tak ogólnie o obchodach rocznicy, bez żadnych szczegółów o
          > dodatkowych atrakcjach.

          Dodatkowe atrakcje to były "przy studni" z okazji 10 rocznicy podpisania umowy
          partnerskiej...chyba nie muszę pisać z kim;-)
    • aaapap Re: "Utajniona" konferencja naukowa w CHBPubl. 24.09.06, 20:05
      Tablica informująca o miejscu urodzenia pierwszego premiera Ukrainy jest na
      budynku apteki przy ul Sienkiewicza.
      Na cmentarzu prawosławnym na Górce jest też Jego grób.
      Oczywiście pozdrawiam
      • diakon.piotr.ukgk Re: "Utajniona" konferencja naukowa w CHBPubl. 28.11.06, 03:36
        aaapap napisał:

        > Tablica informująca o miejscu urodzenia pierwszego premiera Ukrainy jest na
        > budynku apteki przy ul Sienkiewicza.
        > Na cmentarzu prawosławnym na Górce jest też Jego grób.

        To pomyłka, polegająca na błędnym utożsamieniu 2 zupełnie różnych postaci
        historycznych: na cmentarzu pochowany jest b. premier Ukraińskiej Republiki
        Ludowej na uchodźstwie inż. Pyłyp (Filip) Pyłypczuk (zm. 1940 bodajże, w
        Chełmie), a tablica upamiętnia przyjście na świat w Chełmie wybitnego
        historyka, przewodniczącego Ukraińskiej Rady Centralnej, wybranego pierwszym
        prezydentem URL prof. Mychajła (Michała) Hruszewśkiego, który zmarł w latach
        trzydziestych XX w. w Związku Sowieckim.
        • diakon.piotr.ukgk J. Hawryluk o M. Hruszewśkim 28.11.06, 03:42

          Podaję za witryną pisma "Nad Buhom i Narwoju"
          ( nadbuhom.free.ngo.pl/nr5_2006/08_Hruszewski.html ):

          Z czyhyryńsko-chełmskich korzeni do wszechukraińskich gwiazd

          W bieżącym roku mijają “okrągłe” rocznice związane z dwoma tytanami
          ukraińskiego odrodzenia narodowego – 150-lecie urodzin Iwana Franki
          (27.08.1856 – 28.05.1916) i 140-lecie urodzin Mychajła Hruszewskiego
          (29.09.1866 – 24.11.1934). Pierwszy z nich znany jest przede wszystkim jako
          niezwykle utalentowany i twórczy pisarz, badacz dziejów literatury i kultury
          ukraińskiej, publicysta i działacz społeczno-polityczny, czym jak najbardziej
          zasłużył na miano najznaczniejszego obok Tarasa Szewczenki duchowego przywódcy
          Ukrainy. Hruszewski, który w młodości też próbował sił w literaturze,
          ostatecznie poświęcił się poznaniu ojczystej przeszłości, opracowując jako
          pierwszy całościowy obraz ukraińskich dziejów. W 1922 roku jeden z jego
          studentów pisał: Prof. Hruszewski ujawnił nasze narodowe “Ja”, wywiódł nasz
          naród z mroku wątpliwości i niepewności co do naszego pochodzenia i swoją
          historią Ukrainy dał naszemu narodowi dowiedzione prawo do należnego mu
          imienia, do obywatelstwa w świecie.
          Można powiedzieć, że walka o prawo do “obywatelstwa w świecie” pod ukraińskim
          narodowym imieniem trwa do dzisiaj – także na Podlasiu, Chełmszczyźnie,
          Nadsaniu, Łemkowszczyźnie. Tym większe znaczenie ma dla nas fakt, iż największy
          ukraiński historyk urodził się właśnie “za Bugiem” – w Chełmie, niegdysiejszej
          stolicy króla Rusi Daniela Romanowicza. Z drugiej strony trzeba zaznaczyć, że
          rodzina Hruszewskich nie była z Chełmem związana zbyt długo, o czym możemy
          przekonać się chociażby z autobiografii historyka.
          Pochodzę z dawnej (znanej od XVIII w.), ale biednej rodziny duchownych Hruszów,
          później Hruszewskich, która zagnieździła się w powiecie czyhyryńskim – pisał w
          1906 roku Mychajło Hruszewski. – Mojemu ojcu Serhijowi udało się jednak, dzięki
          energii i zdolnościom, zdobyć wyższe wykształcenie. Nie przyjął on święceń
          duchownych, lecz oddał się działalności pedagogicznej. Będąc autorem
          popularnego w Rosji podręcznika języka cerkiewnosłowiańskiego nie tylko mógł
          zapewnić nam, dzieciom, możliwość, byśmy bez martwienie się o chleb mogli
          poświęcać się pracy naukowej w młodości, ale pozostawił po sobie także znaczny
          majątek, zresztą przeznaczony w znacznej mierze na cele społeczne (stypendia i
          szkołę). Matka – Hłafira Opokowa (właściwie Opockiewicz) – pochodziła z szeroko
          rozgałęzionej na południowo-zachodniej Kijowszczyźnie rodziny duchownych. Byłem
          ich najstarszym synem, urodzonym we wrześniu 1866 roku w Chełmie, gdzie ojciec
          był wtedy (bardzo krótko) nauczycielem gimnazjum “greko-unickiego”; wyrastałem
          na Kaukazie, gdzie ojciec przeniósł się w 1869 roku – w Stawropolu (1870-1878),
          a potem we Władykaukazie, rzadko tylko odwiedzając Ukrainę.
          Przyjrzawszy się szerszemu kontekstowi historycznemu, można jednak stwierdzić,
          że Chełm jako miejsce urodzin przyszłego prezydenta Ukraińskiej Republiki
          Ludowej nie był aż tak bardzo przypadkowy, albowiem w latach 60. XIX w.
          w “Kongresówce”, do której należała też Chełmszczyzna, znalazła się cała grupa
          działaczy ukraińskiego odrodzenia narodowego. Wynikało to ze specyficznej
          sytuacji, w której znalazł się wówczas ten fragment ukraińskiego obszaru
          etnicznego (w języku petersburskiej biurokracji – “zachodnioruskiego”), który
          po kongresie wiedeńskim w 1815 r. stał się częścią Królestwa Polskiego
          (Kongresowego) – podporządkowanego Imperium Rosyjskiemu, ale posiadającego
          znaczną wewnętrzną autonomię.
          Jedyną, poza językiem i kulturą ludową, formą życia społecznego ludności
          ukraińskiej zamieszkującej wówczas Chełmszczyznę i Południowe Podlasie była
          religia. Cały ten obszar należał do unickiej diecezji chełmskiej, której
          granice ukształtowały się w latach 1795-1809 poprzez połączenie części kilku
          diecezji unickich z okresu przedrozbiorowego: chełmskiej, przemyskiej,
          włodzimiersko-brzeskiej i metropolitalnej kijowskiej (skrawek białoruskiego
          obszaru etnicznego w okolicach Augustowa). Początkowo podlegała ona jurysdykcji
          unickiego (greckokatolickiego) metropolity lwowskiego, jednak w 1829 r.
          oddzielono ją i oddano bezpośrednio pod zarząd Rzymu. W XIX w. nadal
          postępowała tu stopniowa polonizacja duchowieństwa i wiernych, a także coraz
          większe upodabnianie obrzędów cerkiewnych do obrzędowości Kościoła
          rzymskokatolickiego, co było kontynuacją procesów rozpoczętych jeszcze w
          okresie istnienia Rzeczypospolitej. Duże znaczenie w tym procesie odgrywał
          fakt, iż większość ziemi znajdowała się tu w rękach polskiej i spolonizowanej
          szlachty, która była jednocześnie opiekunami (ktitorami) miejscowych cerkwi
          unickich, co dawało jej możliwość wpływania na obsadzanie parafii przez
          propolsko nastawionych księży.
          Zresztą “stado duchowne” unickich parochów ulegało uszczuplaniu poprzez coraz
          powszechniejsze zmienianie przez poszczególnych wiernych obrządku greckiego na
          łaciński, co prowadziło nieraz do likwidacji całych parafii (w latach 1810-1828
          liczba parafii zmniejszyła się z 317 do 278). W dotyczącej tego problemu
          broszurze wydanej w 1821 r. dla wiadomości kleru ruskiego stwierdzano, że
          przemawianie z obrządku greckiego do łacińskiego tak starannie przedsiębranem i
          popieranem było, iż od czasu zaprowadzenia jego do Rusi polskiej w dawnym
          województwie ruskim a dziś lubelskim i części podlaskiego, ledwie trzy części
          Rusi przy swoim obrządku pozostało. Gorliwość w tym największą okazywali
          plebanowie łacińscy. Skutek był taki, że w latach 1819-1875 liczba unitów na
          terenie diecezji chełmskiej zwiększyła się zaledwie o 32 tys. osób – z 228 tys.
          do 260 tys., przy czym ich udział procentowy w ogóle ludności Królestwa spadł z
          8% do 4%.
          Gdy patrzymy z dzisiejszej perspektywy, znając politykę prowadzoną na
          Chełmszczyźnie przez władze rosyjskie w czasie kilku ostatnich dziesięcioleci
          przed I wojną światową, wydaje się logicznym przypuszczenie, że chełmscy i
          południowopodlascy greko-unici (utrwalonej w Galicji nazwy “grekokatolicy”,
          którą wprowadziła austriacka cesarzowa Maria Teresa tutaj nie używano) zostali
          od razu otoczeni rosyjską “opieką”. Jednak przez długi czas, także po powstaniu
          listopadowym (1830-1931), po którym znacznie ograniczono autonomię Królestwa
          Polskiego, władze rosyjskie prawie nie ingerowały w życie Cerkwi unickiej, nie
          wykorzystując czynnika etnicznego do umocnienia swoich wpływów. Kardynalną
          zmianę sytuacji przyniosło powstanie styczniowe (1863-1864), po zdławieniu
          którego rząd rosyjski podjął energiczne kroki mające na celu osłabienie
          polskiego potencjału narodowego. Powołano wówczas Komitet Urządzający do Spraw
          Królestwa Polskiego, którego celem było m.in. zlikwidowanie jego odrębności
          (wszystkie urzędy i instytucje poddane zostały stopniowo bezpośrednio
          ministerstwom w Petersburgu).
          Wtedy też petersburska Komisja Rządowa Spraw Wewnętrznych i Duchownych podjęła
          działania mające na celu ideologiczne pozyskanie dla rosyjskości ludności
          ukraińskiej. Pierwszym głównym obszarem tych działań była Cerkiew, która miała
          być oczyszczona z wpływów polskich w życiu duchowieństwa oraz łacińskich w
          obrzędowości i formach organizacyjnych, drugim zaś szkolnictwo – poprzez
          utworzenie na terenie Chełmszczyzny (gub. lubelska) i Południowego Podlasia
          (gub. siedlecka) sieci gimnazjów i szkół ludowych z rosyjskim językiem
          nauczania.
          Pierwszym krokiem w nowej rosyjskiej polityce oświatowej wobec ludności
          etnicznie ukraińskiej było utworzenie w Warszawie, w kwietniu 1865 roku,
          specjalnego komitetu ds. szkolnictwa w diecezji che
        • ole707 Re: "Utajniona" konferencja naukowa w CHBPubl. 29.11.06, 06:56
          A kto był ten Hruszewskij? Właściciel Hruszowa czy kolega Petlury?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka