Gość: H56 IP: *.comnet.krakow.pl 15.06.04, 10:53 Tak,tak, tylko wspomnienia pozostały.Popłaczcie sobie Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: ergo co za pieprzenie. ludzie obudzcie sie - to zalosne IP: *.psm.gda.pl 15.06.04, 12:01 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kibic Ty jestes zalosny a ja jestem DUMNY IP: *.ght.iadfw.net 15.06.04, 16:07 Kazdy kibic pamieta sukcesy swej druzyny - i tak jest normalnie i tak powinno byc. Tak jest z kibicami w Anglii gdzie nawet najdrobniejszy sukces jest rozpamietywany przy piwie przez dlugie lata i opowiada sie o detalach takiego meczu z pasjo. A tu prosze bardzo , mamy Polaka ktory widzi sprawy inaczej. Pewnie obecne sukcesy tak cie oszolomily ze gardzisz innymi sukcesami. To zjawisko ciekawe, i jestes kibicem chyba z Marsa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrew Re: co za pieprzenie. ludzie obudzcie sie - to za IP: 5.5R* / 193.188.97.* 15.06.04, 19:11 to ty jestes zalosny ofermo losu. Skad sie biora takie pajace i to w naszym kraju? Ty juz sie nie obudzisz - zalosny przypadek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: f@n Re: To były piękne dni... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.04, 12:14 sam jestes zalosny... Deyna Kazimierz, nie rusz Kazika, bo zginiesz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marzyciel Re: To były piękne dni... IP: 149.156.56.* 15.06.04, 12:59 To mogły być piękne dni...Przeczytajcie "Frankfurt" w "Wydaniu Specjalnym Fantastyki", a przekonacie się jak mało brakowało, żebyśmy nie musieli grać w deszczu z RFN i jaki mógłby byc wynik Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bazor Re: To FAKTYCZNIE "BYŁY" piękne dni... IP: *.mofnet.gov.pl 15.06.04, 13:49 to na pewno były piękne dni. One minęły trzeba żyć dalej, nie ma co uciekać w przeszłość. Dziś jest 30 rocznica mecze za rok będzie 31 rocznica i co z tego. Kogo to dziś interesuje. Dziś się liczy to co jest dziś. A propos tego meczu z Niemcami: czy oni wtedy mieli łatwiej w tym deszczu niż my ???? To bez sensu takie narzekanie panie MARZYCIEL. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: li Re: To FAKTYCZNIE "BYŁY" piękne dni... IP: *.chello.pl 15.06.04, 14:00 Nie do końca bez sensu. Graliśmy dużo szybszą piłkę niż Niemcy i mieliśmy dwóch skrzydłowych (Lato i Gadocha) o niebo lepszych od niemieckich. Na boisku w wodzie po kostki szlag trafił szybkość Laty i dryblingi Gadochy. Na suchym gralibyśmy mniej więcej tak jak Szwedzi wczoraj :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marzyciel Re: To FAKTYCZNIE "BYŁY" piękne dni... IP: 149.156.56.* 15.06.04, 14:12 Wcale nie narzekam, uważam tylko, że Polacy grali wtedy szybszą piłkę i w "normalnych" warunkach mieli dużą szansę na zwycięstwo. Wolniejszym Niemcom deszcz jednak trochę pomógł i wyniku już się nie zmieni - cieszę się jednak, że komuś się chce pisać na ten temat książkę, czy opowiadanie, bo to znaczy, że jednak był to pamiętny mecz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: woj7 I tak tego nie pamietam IP: *.hrz.fh / 193.174.73.* 15.06.04, 13:29 Wolalbym ogladac naszych teraz, na przyklad na euro, jak po wyrownanej walce pokonuja chocby takich blugarow, nie trzeba od razu byc najlepsza druzyna Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Adam kiedy wreszcie przestaniecie wspominać IP: *.lublin.pl 15.06.04, 13:31 i biadolić o przeszłości piłki polskiej. Lepiej pomyślcie wspólnie jak zrobić żeby sytuacja poprawiła się. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja NIGDY NIE ZAPOMNIMY , BO TO OKRES DUMY I SUKCESOW IP: *.ght.iadfw.net 15.06.04, 16:14 Po 1-sze to nikt nie biadoli o przeszlosci, to jest mowa z dumo jak wygrywalismy. To Ty biadolisz jak stara baba. Po 2-gie jak chcesz poprawic obecno sytuacje od negowania sukcesow ? To wlasnie rozmawianie o sukcesach wzmacnia moralnie i powoduje ze czlowiek chce to powtorzyc, ze jednak my tez mielismy sukcesy a nie tylko inne narody. Jak sie wypierasz swej historii z sukcesami to nie jestes kibic, bo zaden kibic nie zapomina o najdrobniejszych sukcesach. Nie masz co rozdzierac szat - jak masz pomysl na uzdrowienie polskiej pilki to go daj ! ps. Kibice w Anglli slyno z rozpamietywania sukcesow swych druzyn - nawet jak im sie nie powodzi. Jest to sedno radosci kibicow - wlasnie rozmowa o sukcesach, obojetnie czy one byly w poprzednim roku czy 5 lat temu czy 50. Sukces jest sukces i basta, nie wydrzez tego kibicom. Gość portalu: Adam napisał(a): > i biadolić o przeszłości piłki polskiej. Lepiej pomyślcie wspólnie jak zrobić > żeby sytuacja poprawiła się. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pawcio Pytasz co zrobic... IP: *.profitech.com.pl / *.profitech.com.pl 15.06.04, 17:05 Pytasz kiedy bedzie lepiej? Kiedy znajdzie sie jakis madry i rozpierzy PZPN. Nie rozumiem jak mozna naiwnie pokladac wiare, ze lepiej bedzie jak zmieni sie prezes lub trener kadry. Gdyby nawet na miejscu Janasa znalazl sie Nie Wiem Jaki Cudotworca, to jedyna roznica byla taka, ze teraz jest BARDZO ZLE... a moglo by byc tylko ZLE. Podobnie jest z Listkiewiczem... kto przyjdzie na jego miejsce? 90% dzialaczy PZPN to jest post-PZPRowski beton, ktory nic nie potrafi, nic nie robi i co gorsza nie chce robic. W Polsce funkcjonuje archaiczny system szkolenia mlodziezy... a mozna smialo powiedziec, ze nie ma go wcale. Niech ktos idzie na boiska ligi miedzyokregowej i zobaczy jak wyglada to wszystko wyglada. Kto uczy, trenuje i wychowuje mlodziez. Trener w brudnym dresie, z przepita geba i papierosem w zebach. Prezes, ktory pierdzi w stolek i zastanawia sie skad wytrzasnac dotacje na klub czyli swoja pensje? Moze by tak mecz sprzedac? Dziwic sie potem ze szczytem marzen 15 letniego chlopaka wychowanego w takiej atmosferze jest lawka rezerwowych w 2-giej bundeslidze. Ostatnim pieprzeniem jest to, ze sport wyczynowy a w szczegolnosci pilka nozna wymagala "strasznych pieniedzy". Wystarczy zajrzeć za poludniowa granice. Czesi wcale potega gospodarcza nie sa, a mimo to dorobili sie profesjonalego systemu szlokenia, maja wizje, chec pracy, osiagniecia czegos... stac ich na to zeby wyeksportowac najlepszych pilkarzy na zachod i jeszcze zostaje dosc duzo pilkarzy by poszalec w europejskich pucharach. A u nas... dwoch "czolowych" zawodnikow odchodzi z druzyny mistrza kraju i zespol rozlozony na lopatki bo nie ma kim grac. Nie prawda jest to ze nie ma w Polsce zdolnej mlodziezy. Jest i to na pewno nie mniej niz w takiej Hiszpani czy Szwecji (Co to do cholery my mamy jakies inne genotypy?). Tylko zeby z tych dzieciakow zrobic nastepcow Deyny, Szarmacha i Grzeska Laty, potrzeba zmian. A moze najpierw checi zmian. Tylko obawiam sie, zeby to wogole ruszyc to potrzeba juz gruntownej reformy nie PZPNu, bo on sam z siebie sie nie zreformuje, ale chyba calego Panstwa. Chyba najwieksza parodia pilkarskiej polskiej rzeczywistosci byl fakt ze jedyny facet, ktory chcial cos zrobic (przynajmniej tak to wygladalo z boku), okazal sie zwyklym gangsterem. I z tak optymistycznymi myslami bedziemy czekac na kolejne srogie lanie Polskiej reprezentacji, potem wysluchamy kolejnych tlumaczen o kontuzjach, slabej formie poszczegolnych zawodnikow, potem zmienia kolejnego trenera.... moze tak Wojcikowi dac jeszcze jedna szanse .. hm...? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: radkol@gazeta.pl Re: kiedy wreszcie przestaniecie wspominać IP: *.gorzow.mm.pl 15.06.04, 19:09 Nikt nie biadoli, tylko z duma wspomiona. A najlepszym sposobem na poprawienie sytuacji jest m.in. analiza i wyciagniecie wniosków dlaczego 30 lat mozna bylo byc trzecia druzyna na swiecie, a dzis jestesmy w 3 lidze europejskiej. Ten sam kraj, tylko mlodziez jakas niedorozwinieta fizycznie. To byla WIELKA DRUZYNA, WIELCY PILKARZE, WIELCY TRENEZY. DZIEKUJEMY I NIGDY NIE ZAPOMNIMY! Odpowiedz Link Zgłoś
epupecki Kto oglądał ten mecz w klubie PROXIMA w Warszawie? 15.06.04, 13:32 Może odezwie się ktoś z kim oglądałem twn WIELKI mecz w sali klubu Proxima na Źwirki i Wigury w Warszawie. To było nezwykłe wydarzenie - może opowiadali Wam o tym rodzice? Przed salą na mecz czekał z nami mocno przestraszony Argentyńczyk. Przy pełnej sali jako jedyny okazywał swoją radość przy bramkach jego drużyny. Ja wykazałem się negatywnie. Aby być pierwszy w sali razem z kolegą (imienia nie pamiętam) weszliśmy przez okno. Reszta tak naparła na drzwi, że pękła szyba. Musieliśmy ją jako winowajcy wstawić! Wstawiliśmy - Zbyszek , szef klubu nie pozwoliłby oglądać następne mecze. Miałem jednak miejsce tuż obok ekranu. Po drugiej bramce straciłem głos... Tak rozpoczął się jeden z najpiękniejszych fragmentów mego życia.... Dziękuję za to piłkarzom i trenetom, życzę takich przeżyć młodzieży i wszystkich pozdrawiam Eugeniusz Pupecki. Odpowiedz Link Zgłoś
tomqpl Dziś mija 35 lat... 15.06.04, 13:52 Dziś mija również 35. rocznica meczu piłkarskiego między Salwadorem a Hondurasem, który to stał się przyczyną wybuchu tzw. wojny futbolowej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rynio Polska liga teraz gra jak III w Afryce IP: 69.156.224.* 15.06.04, 14:52 To smutne ale prawdziwe ogladam mecze ligowe z Polski to naprawde Kanadyjski zespol kobiecy by wygral z nasza kadra i nie ma co ukrywac ze pilka nasza jest na dnie,szkoda mi mlodych ludzi ze nie moga sobie zobaczyc jak sie gra w pilke nozna w naszym kraju,pamietam jak bylsmy chlopcami to kazdy chcial byc Lato.Szarmach,Lubanski,Gadocha,Tomaszewski,a teraz kadra gra jak chlopcy z High School w Toronto ok pozdrowienia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dziadek au Re: Polska liga teraz gra jak III w Afryce IP: 192.168.1.* / *.internetdsl.tpnet.pl 15.06.04, 16:13 za moich czasów to było: Latocha, Gadocha, Jałocha.... a nie to co teraz - wiocha. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Seki Piękne dni... IP: 199.197.163.* 15.06.04, 17:07 Ile jeszcze będziemy się podniecać i wspominać stare czasy? Założę sie że przed meczem z Anglią w eliminacjach do Mistrzostw Świata uraczeni będziemy reportarzem o "zwycięskim remisie" na Wembley i bramce Domarskiego ("...iiiiii puszcza pod brzuchem!!!"). Czy nie stać nas już na sukcesy? Te platfusy i lebiegi i tak znów po nizłej grze ulegną 1:4...Aż szkoda pisać Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PolOM Re: To były piękne dni... IP: *.dialup.zelnet.pl 15.06.04, 18:07 Czy my kiedys zdobyliśmy medal srebrny? Do tej pory myślałem,ze to byl brązowy.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marek Re: To były piękne dni... IP: 141.186.251.* / *.ems-t.ca 15.06.04, 18:16 Zlote lata polskiej pilki to nie tylko Niemcy w 1974-tym. To byl w zasadzie poczatek dobrej passy. W 75-tym wygralismy w Chorzowie z Holandia 3:0, po nieprawdopodobnym meczu. Potem przyszla Argentyna gdzie wyszlismy z grupy i moglibysmy zajsc calkiem daleko gdyby nie ten pamietny karny Kazia Deyny prosto w rece Filola. W 82-gim byla Hiszpania i pamietny hat-trick Bonka przeciwko Belgii oraz wygrany ( z Francja !!) mecz o 3-cie miejsce. A potem byl juz tylko dol, placz i zgrzytanie zebow ( chocby to 3:0 z Anglia w Meksyku 86). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: leszek stokrotne dzieki dla bohaterow IP: *.eds.net 15.06.04, 19:22 Zrobiliscie chyba wiecej dla Polski w ciagu tych paru tygodni niz wszyscy Polacy do was lub po was za wyjatkiem papieza. Mieszkam w Los Angeles (ktore jest chyba najbardziej 'melting pot' z wszystkich miast amerykanskich) i moi znajomi z Brazylii, Argentyny, Egiptu, Danii, Anglii, Francji, Malezji itp po 30 latach pamietaja nazwiska Gadochy, Laty i Dejny. Ciekawe byloby uslyszec od was na temat obecnego poziomu pilki na swiecie (ale nie w Polsce bo to za smutny temat). Do kibicow (prawdziwych nie szowinistow): w jaki sposob najlepiej mozna by uczcic ten zespol? Moze wybudowac stadion narodowy ze skladek i nazwac go imieniem tej druzyny? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kibic nieprawda... IP: *.NAT.WRO.Korbank.PL 15.06.04, 20:54 nie najwiekszym, bo przeciez w 1982 roku osiagneli to samo - 3 miejsce... tamten sukces był pierwszy, ale nie najwiekszy pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: chris Re: nieprawda... IP: *.146.62.81.cust.bluewin.ch 15.06.04, 22:57 Musimy wspominac dawne lata bo potem nie bylo NIC co by mozna porownac do tamtych czasow.Obecna polska pilka reprezentuje poziom zerowy.Wszystko jest do bani,a przede wszystkim szkolenie mlodziezy,ktora niestety poza nielicznymi wyjatkam(w skali 40 milionowego panstwa)woli gry telewizyjne niz walke na boisku.Mysle oczywiscie o prawdziwym futbolu,a nie wypocinach ligowych.Gwiazdorzy tych wypocin w konfrontacji z europejskimi druzynami pokazuja co naprawde sa warci - czyli NIC. Odpowiedz Link Zgłoś