Dodaj do ulubionych

Rafał Stec: Wypromowany

IP: *.us / 10.1.0.* 06.07.03, 20:34
sie powtarza, sie powtarza... i sytuacja, i komentarze sie beda
powtarzaly: kosowski robi straszną głupote! jak to jest, ze ten
facet chce stąd uciec za wszelką cenę, skoro klub wygląda
conajmniej dobrze, ma grać w LM, a kosowski mógłby sie mocno do
tego przyczynic. koles jednak woli grac w jednym z najsłabszych
klubów Bundesligi. nie rozumiem.
Obserwuj wątek
    • Gość: kane syndrom Kałużnego IP: 80.48.253.* 06.07.03, 21:18
      Ot co. Byle piłki podawać, byle ręczniki nosić, byle co, ale
      przecież na ZACHODZIE.
      • pitrix Re: syndrom Kałużnego 06.07.03, 23:00
        Aż sie chce powiedzieć to co były selekcjoner Wójcik:)
        liczy sie : KASA MISIU KASA!!!!!!!!
        • Gość: praktyk Wybór IP: 157.25.125.* 07.07.03, 12:40
          Masz rodzinę na utrzymaniu, przed sobą co najwyżej 10 lat
          zarabiania pieniędzy, przyjaciół robiących to samo co ty a
          zarabiających 3 razy więcej. Stoisz przed wyborem: zostać w
          Wiśle i liczyć na szczęśliwe losowanie w eliminacjach do LM lub
          już dziś podpisać kontrakt gwarantujący dostatnie życie tobie i
          twojej rodzinie przez następne pół wieku. Co wybierasz?
          Pewnie, że wolałbym żeby Kosowski został w polskiej lidze, bo
          jest jednym z nielicznych dla których warto kupować bilety. Ale
          ja go rozumiem. Myślę, że większość z was dokonało w życiu nie
          raz takiego samego wyboru co Kosowski. Gdyby Rafałowi Stecowi
          zaproponowane trzy razy większe pieniądze w innym dzienniku i
          kazano pisać to samo co w Gazecie pewnie długo by się nie
          zastanawiał.
    • Gość: lukka mądrale w kapciach IP: *.chello.pl 07.07.03, 14:39
      mądrale, którzy nigdy nie zarobili na boisku ani
      złotówki, a papu dostają od rodziców: wyobraź sobie,
      jeden z drugim, że pracujesz w fabryce zmianowej i
      dokręcasz śrubki. stoisz po kolana w smarze, koledzy z
      taśmy grzeją wódę, wszyscy kradną, majster jest idiotą,
      ale fabryka startuje w konkursie o Złotą Śrubkę i może
      nawet dojść do drugiej fazy eliminacji, jeśli wszyscy
      będą dobrze te śrubki dokręcać.

      a niedaleko, za rzeką, stoi nowoczesny kombinat:
      mądrze(j) zarządzany, (bardziej) wypłacalny, kolorowy,
      czysty, o pracowników się dba i podczas pracy puszcza się
      im muzyczkę. startują na razie w konkursie lokalnym i
      nikt po dwóch wygranych meczach nie grzeje się jak
      idiota, że jesteśmy najlepsi na świecie. a co
      najciekawsze: płacą pięć razy więcej, niż w tym brudnym.

      a teraz zagadka: mając wybór, gdzie chciałbyś pracować?
      czy dalej będziesz zasmarkanym hipokrytą, który się
      krzywi, że piłkarz chce zarabiać, a sam będziesz Gazetę
      czytał w internecie, zamiast kupić w kiosku? ile sam
      zarobiłeś tej kasy, że na nią plujesz? ile osiągnąłeś na
      boisku, że jeździsz po ludziach, którzy osiągnęli sporo,
      a chcieliby więcej?
      • Gość: capulet Re: mądrale w kapciach IP: *.osiedle.net.pl 07.07.03, 15:46
        Gość portalu: lukka napisał(a):

        > mądrale, którzy nigdy nie zarobili na boisku ani
        > złotówki, a papu dostają od rodziców: wyobraź sobie,
        > jeden z drugim, że pracujesz w fabryce zmianowej i
        > dokręcasz śrubki. stoisz po kolana w smarze, koledzy z
        > taśmy grzeją wódę, wszyscy kradną, majster jest idiotą,
        > ale fabryka startuje w konkursie o Złotą Śrubkę i może
        > nawet dojść do drugiej fazy eliminacji, jeśli wszyscy
        > będą dobrze te śrubki dokręcać.
        >
        > a niedaleko, za rzeką, stoi nowoczesny kombinat:
        > mądrze(j) zarządzany, (bardziej) wypłacalny, kolorowy,
        > czysty, o pracowników się dba i podczas pracy puszcza się
        > im muzyczkę. startują na razie w konkursie lokalnym i
        > nikt po dwóch wygranych meczach nie grzeje się jak
        > idiota, że jesteśmy najlepsi na świecie. a co
        > najciekawsze: płacą pięć razy więcej, niż w tym brudnym.
        >
        > a teraz zagadka: mając wybór, gdzie chciałbyś pracować?
        > czy dalej będziesz zasmarkanym hipokrytą, który się
        > krzywi, że piłkarz chce zarabiać, a sam będziesz Gazetę
        > czytał w internecie, zamiast kupić w kiosku? ile sam
        > zarobiłeś tej kasy, że na nią plujesz? ile osiągnąłeś na
        > boisku, że jeździsz po ludziach, którzy osiągnęli sporo,
        > a chcieliby więcej?

        Po pierwsze w Wiśle Kosowski z pewnością nie zarabia tyle co
        pielęgniarki więc do kurwy nędzy nei przesadzajmy, że se koleś w
        życiu nie poradzi jak do Niemiec nie przejdzie.
        Po drugie skoro jest taki dobry to niech zaczeka rok aż mu się
        kontrekt skończy...może zagra w LM i się pokaże szerszej
        publiczności z lepszej strony a w gorszym wypadku znowu zagra w
        pucharze Uefa i tam znowu jakąś markę se wyrobić potrafi. Chyba,
        że to Wisła chce koniecznie Kamila sprzedać, bo za rok gówno za
        niego dostaną...
        Po trzecie. Idąc takim tokeim myślenia jak Ty to krytykować
        piłkarzy mają prawo tylko piłkarze, więc dziennikarstwo sportowe
        istnieć w ogóle nie powinno... a jakby istniało i zasilali by je
        tylko piłkarze to bys się zdziwił jak się niektórzy wysłowić
        potrafią i jaki komentarz mogliby napisać (ciągłe psioczenie na
        redaktorów GW byłoby przy tym pryszczem)...więc się koleś
        zastanów co piszesz, bo nic mądrego ci nie wychodzi.
        • Gość: lukka Re: mądrale w kapciach IP: *.chello.pl 07.07.03, 17:21
          > Po pierwsze w Wiśle Kosowski z pewnością nie zarabia
          tyle co
          > pielęgniarki więc do kurwy nędzy nei przesadzajmy, że
          se koleś w
          > życiu nie poradzi jak do Niemiec nie przejdzie.

          niektórym wystarczy, że zarabiają więcej, niż
          pielęgniarki, innym nie. jego sprawa. ale pokazujesz
          jeszcze jeden powód do opuszczenia Polski: tu jak się
          dobrze zarabia, to trzeba wszystkich przepraszać.
          najlepiej być gołodupcem - o, wtedy jest się gościem z
          charakterem, i w ogóle swojakiem od piwka pod sklepem.
          wiesz, jakie pieniądze ze sobą porównujesz? ile zarabia
          się w Polsce i w Bundeslidze? to są pięć razy większe
          pieniądze. nie chciałbyś w rok zarobić tego, co w pięć
          lat? i to w lepszych warunkach?

          > Po drugie skoro jest taki dobry to niech zaczeka rok aż
          mu się
          > kontrekt skończy...może zagra w LM i się pokaże szerszej
          > publiczności z lepszej strony a w gorszym wypadku znowu
          zagra w
          > pucharze Uefa i tam znowu jakąś markę se wyrobić potrafi.

          a jak sobie nie wyrobi? a jeśli skończy jak Czereszewski,
          którym się pół Europy zachwycało po meczu z Bułgarią, a
          na koniec z Cypru go wyrzucili? dla piłkarza nie ma "za
          rok". za rok to może mieć złamaną nogę, grypę albo
          dziecko w drodze. kariera piłkarza trwa 10 lat. i koniec.

          > Po trzecie. Idąc takim tokeim myślenia jak Ty to
          krytykować
          > piłkarzy mają prawo tylko piłkarze, więc dziennikarstwo
          sportowe

          idą moim tropem myślenia piłkarzy może krytykować każdy -
          za to, jak grają w piłkę. przypieprzać się do nich, że
          układają sobie karierę i życie tak, jak chcę - nie
          powinien nikt.
          • Gość: capulet Re: mądrale w kapciach IP: *.osiedle.net.pl 07.07.03, 22:55
            A czy ja do kurwy nędzy każe mu przepraszać za to ile zarabia i
            ile może zarobić??? Problem w tym, że skoro się nie wypromuje to
            znaczy, że na tak dużą kasę koleś poprostu nie zasługuje. Chodzi
            mi też o to, że wszyscy tak właśnie myślą. Kązdy piłkarz idzie
            na zachód przy pierwszej nadażającej się okazji a potem grzeje
            ławę, bo takiemu Polakowi szans się nie daje zbyt wiele.
            Propagujesz takie przejścia do Bundesligi, w której mało kto
            potem coś od nas osiąga ale założę się, że ostro się wkurwiasz
            przez cały kryzys naszej piłki. A jest on spowodowany właśnie
            takimi transferami... pójdzie taki gdzieś do silniejszej ligi
            (ale nie koniecznie silniejszego klubu) kompletnie traci
            entuzjazm i chęć do gry no i wszystko jest ok bo mu sie dobrze
            powodzi i może sobie wille z basenem kupić...
            A najbardziej wkurwia mnie to narzekanie ile to nasi zarabiają,
            że piłkarz zarabia tylko do 30 lat a potem se radzić musi... W
            wielu naszych klubach ten problem jest ale akurat w Wiśle
            Kosowski z Żurawskim zarabiają dużo. I proszę cię nei pierdol mi
            tu, że za takie pieniądze nie można na wysokim standardzie wyżyć
            przez ten następne 40-50 lat, bo to gówno prawda. I nie
            pierdziel też, że po piłkarskim życiu życia nie ma, bo to
            właśnie piłkarze najczęście zostają trenerami (wymień jakiegoś
            znanego trenera, który nigdy w nogę nie grał profesjonalnie...).
            Więc nei stawaj w obronie Kosowskiego jakby był jakimś
            poszkodowanym w całej sprawie. Ja zarabiając tyle co on teraz w
            Wiśle i mając szansę gry LM nie przechodziłbym do jakiegoś
            podupadającego Kaiserslautern (i nei oszukujmy się...tam też by
            kokosów nei dostawał), bo najwięksi futboliści nie traktują
            piłki jako zawodu tylko jako miłość i pasję. I dążą do
            osiągnięcia czegoś wielkiego. Może dla ciebie to puste słowa i w
            życiu liczy się tylko kasa, ale jeśli tak myślisz to chyba o
            życiu wiesz niewiele.
            • Gość: lukka Re: mądrale w kapciach IP: *.chello.pl 08.07.03, 15:27
              Gość portalu: capulet napisał(a):

              > do kurwy
              > ostro się wkurwiasz
              > A najbardziej wkurwia mnie
              > I proszę cię nei pierdol mi

              chyba jest między nami jakaś przepaść kulturowa, przez
              którą nie bardzo mam ochotę sie przeprawiać.

              strasznie się emocjonujesz nie swoimi zarobkami i nie
              swoją karierą...


              > właśnie piłkarze najczęście zostają trenerami (wymień
              jakiegoś znanego trenera, który nigdy w nogę nie grał
              profesjonalnie...).

              Janusz Wójcik, Jerzy Engel, Vince Del Bosque, Alex
              Ferguson, Karin Brady - o ile wiesz kto to :-)
              • Gość: capulet Re: mądrale w kapciach IP: *.osiedle.net.pl 08.07.03, 22:18
                del Bosque o ile wiem grał przez długi czas w Realu... co do
                Polaków to nie wiem czy grali czy nie a Brady'ego nie znam, bo
                to widocznie nie moje czasy, co nie znaczy, że pojęcie o piłce
                mam mniejsze. Pomijając mą wiedzę czy niewiedzę z pewnością
                wymieniając najlepszych trenerów na świecie większość z nich
                grała kiedyś zawodowo co dowodzi tylko tego, że po zakończeniu
                kariery piłkarskiej można rozpocząć nową.
                A tak bardzo się emocjonuje, bo przedstawiasz mentalność
                większości naszych piłkarzy. I właśnie takie myślenie jest
                jednym z powodów tego, że jest u nas z piłką jak jest. Nie dość,
                że na codzień muszę tą frustującą rzeczywistość piłkarską
                oglądać to jeszcze oglądam komentarze takich kolesi jak ty,
                którzy patrzą na futbol przez pryzmat pieniędzy.
                A to, że użyłem kilku inwektyw nie znaczy, że dzieli nas poziom
                kulturowy, bo tak naprawdę mnie nie znasz, więc nie stawiaj się
                wyżej niż ja.
                • Gość: lukka Re: mądrale w kapciach IP: *.chello.pl 09.07.03, 13:29
                  Gość portalu: capulet napisał(a):

                  > komentarze takich kolesi jak ty,
                  > którzy patrzą na futbol przez pryzmat pieniędzy.
                  > A to, że użyłem kilku inwektyw nie znaczy, że dzieli
                  nas poziom
                  > kulturowy, bo tak naprawdę mnie nie znasz, więc nie
                  stawiaj się
                  > wyżej niż ja.

                  jednoznacznie negatywna polaryzacja twojej wypowiedzi nie
                  obliguje mnie do dalszego udziału w tej pozamerytorycznej
                  dyskusji.

                  życzę powodzenia i sukcesów, napisz, jak coś osiągniesz.
                  zawsze miej na sercu dobro polskiej piłki.
              • Gość: katriona Re: mądrale w kapciach IP: *.dip.t-dialin.net 09.07.03, 08:32
                Gość portalu: lukka napisał(a):

                > > właśnie piłkarze najczęście zostają trenerami (wymień
                > jakiegoś znanego trenera, który nigdy w nogę nie grał
                > profesjonalnie...).
                >
                > Janusz Wójcik, Jerzy Engel, Vince Del Bosque, Alex
                > Ferguson, Karin Brady - o ile wiesz kto to :-)


                Ferguson w pilke gral.
                swietny nie byl, ale gral
      • Gość: gary Re: mądrale w kapciach IP: 11.11.11.* 07.07.03, 15:48
        Gość portalu: lukka napisał(a):

        > mądrale, którzy nigdy nie zarobili na boisku ani
        > złotówki, a papu dostają od rodziców: wyobraź sobie,
        > jeden z drugim, że pracujesz w fabryce zmianowej i
        > dokręcasz śrubki. stoisz po kolana w smarze, koledzy z
        > taśmy grzeją wódę, wszyscy kradną, majster jest idiotą,
        > ale fabryka startuje w konkursie o Złotą Śrubkę i może
        > nawet dojść do drugiej fazy eliminacji, jeśli wszyscy
        > będą dobrze te śrubki dokręcać.

        Gdybyśmy mówili np. o jakimś marnie zarządzanym klubie, to bym
        się zgodził, ale akuratnie co do polityki organizacyjnej i
        finansowej w Wiśle nie ma się co czepiać, więc porównanie jest
        nieadekwatne.

        >
        > a niedaleko, za rzeką, stoi nowoczesny kombinat:
        > mądrze(j) zarządzany, (bardziej) wypłacalny, kolorowy,
        > czysty, o pracowników się dba i podczas pracy puszcza się
        > im muzyczkę. startują na razie w konkursie lokalnym i
        > nikt po dwóch wygranych meczach nie grzeje się jak
        > idiota, że jesteśmy najlepsi na świecie. a co
        > najciekawsze: płacą pięć razy więcej, niż w tym brudnym.

        Akurat wspomniane było, że Kaiserslautern stał niedawno na
        krawędzi bankructwa, więc znów pudło.

        > Ile osiągnąłeś na
        > boisku, że jeździsz po ludziach, którzy osiągnęli sporo,
        > a chcieliby więcej?

        Bez względu na to, ile osiągnąłem, nie lubi ludzi, którzy bez
        względu na to ile mają - chcą więcej. Nie twierdzę, że Kosa
        tonie w banknotach, ale na pewno jest zamożny, biorąc nawet pod
        uwagę to, że na emeruturę pójdzie w wieku 35 lat. A poza tym nie
        musi być nierobem po tym czasie. Ambitni próbują sprawdzić się
        jako trenerzy czy w innym charakterze działając w sporcie...
        • Gość: lukka Re: mądrale w kapciach IP: *.chello.pl 07.07.03, 17:31
          Gość portalu: gary napisał(a):

          > Akurat wspomniane było, że Kaiserslautern stał niedawno na
          > krawędzi bankructwa, więc znów pudło.

          stał. ale w piłkę grają i płacą. i jedno i drugie na
          lepszym poziomie i w lepszym towarzystwie, niż w Wiśle.


          > Bez względu na to, ile osiągnąłem, nie lubi ludzi,
          którzy bez
          > względu na to ile mają - chcą więcej. Nie twierdzę, że
          Kosa
          > tonie w banknotach, ale na pewno jest zamożny, biorąc
          nawet pod
          > uwagę to, że na emeruturę pójdzie w wieku 35 lat.

          "nie mówię, że jest bogaty, ale ma więcej ode mnie, z
          głodu nie mrze, więc najlepiej, jakby pracował za darmo,
          na przykład społecznie, mając oczywiście piosenkę na
          ustach i dobro polskiej piłki na sercu"

          nie mam szacunku dla sportowców, którzy osiągną coś i
          stwierdzają, że wystarczy. nie mam szacunku dla ludzi,
          którzy chcą, żeby dobrze zarabiający przepraszali ich za
          to, że byli lepsi i do czegoś doszli.

          guzik mnie obchodzi, ile Kosowski zarabia. cieszę się, że
          ma szansę zarabiać więcej. cieszę się, że ma szanse grać
          w lepszej lidze. cieszę się, że po pokazaniu się na
          krajowym podwórku chce jeszcze więcej i jeszcze lepiej. o
          to w tym chodzi.

          A poza tym nie
          > musi być nierobem po tym czasie. Ambitni próbują
          sprawdzić się
          > jako trenerzy czy w innym charakterze działając w
          sporcie...

          no i kim zostanie? działaczem od koszenia trawy? bilety
          będzie sprawdzał? chodził na zebrania na Miodową? ilu
          piłkarzy zostało dobrymi szkoleniowcami? to jest jego
          życie i jego kariera. zajmij się łaskawie swoją, a jego
          zostaw jemu. i za kilka lat porównaj, kto co osiągnął.
    • Gość: Bobek Re: Rafał Stec: Wypromowany IP: *.radianinc.com 07.07.03, 17:13
      I sprawdza sie co do joty ze odwalanie meczow w reprezentacji
      niepromuje zadnego pilkarza. Szkoda ze Kosowski o tym
      niewiedzial bo myslami byl juz we Wloszech. Na dobra lige jest
      tylko jedna recepta: zawsze grac na maxa.
    • Gość: kiko trio: kosowski nie ma umiejetnosci na silny klub IP: 80.51.123.* 08.07.03, 10:46
      • Gość: cis Re: trio: kosowski nie ma umiejetnosci na silny k IP: *.tele2.pl 09.07.03, 00:13
        prawda jest taka, że Kosowski to żaden piłkarz


        Przyszły rok - syndrom Karwana i ława w Bundeslidze.


        Taki to bedzie happy end dla "wielkiego Kosy"

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka