Forum Sport Tenis
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Miami 2013-Sony Open.

    IP: *.c3-0.elm-ubr2.qens-elm.ny.cable.rcn.com 16.03.13, 04:27
    WC -Men(5) : Blake,Hewitt,Nalbandian,Kudla i Christian Harrison(mlodszy brat Ryan'a)
    Wycofali sie z turnieju:Federer,Baker,Mathieu,Stepanek.

    12 wejdzie z eliminacji tak u mezczyzn jak i u kobiet.

    WC-Women(8):Keys,Duval,Puig,Muguruza,Petkovic,Bouchard,Kontaveit,Tomljanovic.
    Obserwuj wątek
      • Gość: j. Re: Miami 2013-Sony Open. IP: *.dynamic.chello.pl 16.03.13, 04:31
        Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

        > Wycofali sie z turnieju:Federer,Baker,Mathieu,Stepanek.

        Federer nigdy się do tego turnieju nie zgłaszał. Jeszcze przed rozpoczęciem sezonu na jego stronie internetowej pokazał sie kalendarz startów i Miami tam nie było. Nie ukrywam, że mocno to mnie wtedy zdziwiło, podobnie, jak brak Bazylei.
          • Gość: j. Re: Azarenka zadecyduje w czwartek. IP: *.dynamic.chello.pl 18.03.13, 11:41
            Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

            > Amerykanki musza wreszcie cos ugrac u siebie w domu

            Jeśli nie będzie Azarenki to Serenie nie będzie miał kto podskoczyć. Szarapowa na sam widok Reny doznaje paraliżu, Aga radzi sobie ciut lepiej, ale tylko ciut; Kvitova... cóż, ewentualnie Kvitova, jeśli na dobre odzyska formę, mogłaby coś zdziałać. Ale forma Kvitovej już drugi sezon gra w chowanego.
            • Gość: ps Drabinka IP: *.dynamic.chello.pl 18.03.13, 19:45
              Bardzo trudne losowanie Agnieszki. Curenko lub Hsieh przejdzie pewnie bez problemu, ale dalej czai się nieobliczalna Barhel, która jest na wznoszącej i puka do Top 20. Przypominam, że Mona miała z Agą meczbola w Montrealu. W 4. rundzie Venus/Stephens-obie nie imponują ostatnio formą, lecz nie należy ich lekceważyć. Ćwiartka z Kvitovą, choć Czeszka też nie ma łatwo-Arvidson i Peng są niewygodne nawet dla najlepszych, szczególnie ze Szwedką Petra miewała wielkie problemy. Możliwe, że Flipkens, która właśnie zadebiutowała w czołowej 30 (nareszcie!) też namiesza. Możliwe jest również, że do ćwiartki wejdzą Goerges lub Marion, chociaż za tymi dwiema nie da się nadążyć czasem. Połówka z Sereną i tu już na pewno się żegnamy. Szans na obronę tytułu nie ma, ale też tego nie oczekuję. Nie nastawiam się na jakiś konkretny wynik-jeśli Radwańska zrobi półfinał, będę szczęśliwy.
              • Gość: MACIEJ Drabinka-Nareszcie normalne losowanie Radwanskiej. IP: *.c3-0.elm-ubr2.qens-elm.ny.cable.rcn.com 18.03.13, 20:08
                www.wtatennis.com/SEWTATour-Archive/posting/2013/902/MDS.pdf
                A.Radwanska gra z:
                1r-bye
                2r-Tsurenko
                3r-Barthel
                4r-Stephens/venus
                cf-Kvitova
                pf-Serena
                f-Sharapova/Azarenka

                U.Radwanska gra z:
                1r-Beck
                2r-Ivanovic
                3r-Kuznetsova/Makarova
                4r-Errani
                cf-Sharapova
                pf-Azarenka
                f-A.Radwanska

                Wozniacki gra z:
                1r-bye
                2r-Hradecka
                3r-Muguruza/Pavlyuchenkova
                4r-Li Na
                cf-Serena
                pf-A.Radwanska/Kvitova
                f-Azarenka/Sharapova
              • andy_lt Re: Drabinka 18.03.13, 20:19
                Gość portalu: ps napisał(a):

                Połówka z Sereną i tu już na pe
                > wno się żegnamy. Szans na obronę tytułu nie ma, ale też tego nie oczekuję. Nie
                > nastawiam się na jakiś konkretny wynik-jeśli Radwańska zrobi półfinał, będę szc
                > zęśliwy.

                Najpierw niech wygra z Kwitovą,a jeżeli chodzi o półfinał,to jest małe światełko w tunelu,
                a tym światełkiem może okazać się Na Li,która w ćwiećfinale zapewne spotka się z Sereną.

                W kwalifikacjach rewelacja okrzyczana przez Maćka z NYC #77 Puchkova,przegrała w
                pierwszej rundzie ze #116 Peer.A miało być tak rewelacyjnie na własnych śmieciach
                w Miami.



                • Gość: toma55 Re: Drabinka IP: *.9-1.cable.virginmedia.com 19.03.13, 21:37
                  Szanse zawsze są , wprawdzie iluzoryczne ale są
                  ( sam nie wierze ze to napisalem ) ,
                  ale jak napisales zawodniczki moga sie wytluc nawzajem ,
                  to jest tenis , tu sie gra syst. pucharowym , wygrywa ta ktora
                  przejdzie wszystkie rundy , nie trzeba wygrac ze wszystkimi ...

                  Cos wiecej bedzie mozna powiedziec po dwoch meczach Agi .
                  • Gość: j. Re: Drabinka IP: *.dynamic.chello.pl 22.03.13, 00:07
                    Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                    > A jak Radwanska Rybarikova pokona?

                    Tak czy owak, lepiej wygląda dossier M. Rybariková - pokonana w 3 rundzie przez obrończynię tytułu A. Radwańską aniżeli M. Rybariková - pokonana w 2 rundzie przez rozstawioną z nr 23 M. Barthel:)
                    • Gość: ps Re: Drabinka IP: *.dynamic.chello.pl 22.03.13, 00:54
                      Cała Mona-nigdy nie wiesz, czego się po niej spodziewać :-). Trochę mi Niemki szkoda, ale jeszcze niejedna szansa awansu do Top 20 się pojawi. Oby już w Charleston. Dla Agnieszki to na pewno lepiej, bo z Magdą raczej nigdy kłopotów nie było-wprawdzie trafiła się porażka, ale to jeszcze zza juniorskich czasów. Za to Andrea zrobiła mi duża niespodziankę i ograła Marion. Wprawdzie po kreczu, ale to naprawdę ważna wygrana dla jednej z moich ukochanych zawodniczek. Wracaj dziewczyno do czołówki jak najszybciej.
                      • Gość: j. Re: Drabinka IP: *.dynamic.chello.pl 22.03.13, 01:02
                        Gość portalu: ps napisał(a):

                        > Andrea zrobiła mi duża niespodziankę i ograła Marion.[...] Wracaj dziewczyno do czołówki jak najszybciej.

                        Twojej sympatii do Mony wprawdzie nie podzielam, ale co do Andrei pełna zgoda. Zawsze uważałem ją za jedną z najsympatyczniejszych zawodniczek Touru i też się cieszę, że wreszcie wraca do zdrowia i dobrej formy.
      • Gość: j. Jezioro Łabędzie na korcie... IP: *.dynamic.chello.pl 18.03.13, 21:33
        ...czyli Annika Beck, mistrzyni Roland Garros juniorek i pierwsza przeciwniczka Uli w Miami

        img713.imageshack.us/img713/3159/annikabeck8135754680d76.jpg
         
        Tu pamiątka Anniki z półfinału RG granego przeciw Estonce Anett Kontaveit:

        img32.imageshack.us/img32/2159/annikabeck2012frenchope.jpg
         
        Tu fotka z jakiegoś innego turnieju, też chyba juniorskiego:

        img826.imageshack.us/img826/8537/annikabeck81343261780db.jpg
         
        A na koniec coś spoza kortu:

        img826.imageshack.us/img826/2584/annikabeck6309823892218.jpg
         
        Wygląda na to, ze w WTA Top100 pojawiło się nowe dziewczę, na które przez jakiś czas miło będzie popatrzeć. Przez jakiś czas - do momentu, gdy stała gra i treningi zrobią z niej kolejną muskularną Babę Jagę...
            • Gość: j. Re: Zadecie w eliminacjach. IP: *.dynamic.chello.pl 19.03.13, 03:00
              Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

              > #426 17 letnia Allie Kiick pokonala #71 Arruabarrena 64 75 [...] Wyglada na malutka dziewczynke ale musi byc zacieta jak Henin.

              Czyżby USTA znalazła jeszcze drobniejszą panienkę niż Lauren Davis? Wtedy nic dziwnego, że u Harolda Solomona nauk szuka. Ja pamiętam tego gościa, to karypel był. Forhend to gdzieś tak z wysokości swego ucha egzekwował.

              • maksimum Re: Zadecie w eliminacjach. 19.03.13, 03:39
                #821 16 letnia Siniakova pokonala #97 Mandy Minella

                www.google.com/search?q=katerina+siniakova&hl=pl&tbm=isch&tbo=u&source=univ&sa=X&ei=WMtHUe3aKbXJ4AOWoYC4Bg&ved=0CDsQsAQ&biw=1280&bih=901
                Ta dla odmiany jest wielka i chuda.

                #95 16 letnia Donna Vekic pokonala 62 62 #121 Sirotkine

                Niezlu szturm 16 latek na turniej glowny.
              • maksimum Re: Zadecie w eliminacjach. 19.03.13, 03:42
                Gość portalu: j. napisał(a):

                > #426 17 letnia Allie Kiick pokonala #71 Arruabarrena 64 75 [...] Wyg
                >
                > Czyżby USTA znalazła jeszcze drobniejszą panienkę niż Lauren Davis? Wtedy nic d
                > ziwnego, że u Harolda Solomona nauk szuka. Ja pamiętam tego gościa, to karypel
                > był. Forhend to gdzieś tak z wysokości swego ucha egzekwował.

                Nizszej niz Lauren Davis nigdzie nie ma ale Allie Kiick nie ma 1,7 m.
                • maksimum Re: Zadecie w eliminacjach. 19.03.13, 03:46
                  www.google.com/search?q=katerina+siniakova&hl=pl&tbm=isch&tbo=u&source=univ&sa=X&ei=WMtHUe3aKbXJ4AOWoYC4Bg&ved=0CDsQsAQ&biw=1280&bih=901#imgrc=M7EOF5aS2uZw0M%3A%3BbIzkws_FiszMRM%3Bhttp%253A%252F%252Fwww.spaziotennis.com%252Fwp-content%252Fuploads%252F2013%252F03%252FKaterina-Siniakova.png%3Bhttp%253A%252F%252Fwww.spaziotennis.com%252F2013%252F03%252Frazzano-a-piccoli-passi-botto-siniakova%252F%3B470%3B300
                  Tak sie odbiera niskie pilki a nie w kuckach jak Radwanska.
              • Gość: bidulka AR Re: Zadecie w eliminacjach. IP: *.gwardii.osi.pl 19.03.13, 08:06
                jak na topową, z wysokim rankingiem 4, to strachów a strachów na początku każdziutkiego turnieju. Nie wspominając o 1-3, to Li, Kvitowa też be. A z dalszych : a to Kirilenko, a to Barhel, Cristea ledwo, ledwo, dobrze że nie Cetkowska czy Safarowa i całe mnóstwo innych. Czyli musi być drabinka cud, niedysponowane panienki, aby 4 mogła coś ugrać. A Fibak i tak jęczy, że nie jest 1 ta panna 4.
                • maksimum Re: Zadecie w eliminacjach. 19.03.13, 21:01
                  Gość portalu: bidulka AR napisał(a):

                  > jak na topową, z wysokim rankingiem 4, to strachów a strachów na początku każdz
                  > iutkiego turnieju. Nie wspominając o 1-3, to Li, Kvitowa też be. A z dalszych :
                  > a to Kirilenko, a to Barhel, Cristea ledwo, ledwo, dobrze że nie Cetkowska cz
                  > y Safarowa i całe mnóstwo innych. Czyli musi być drabinka cud, niedysponowane p
                  > anienki, aby 4 mogła coś ugrać. A Fibak i tak jęczy, że nie jest 1 ta panna 4.
                  ------------
                  Fibak powinien wyjsc z ukrycia i zaczac na powaznie promowac Radwanska,bo ciezkie czasy dla niej nastaly.Wszystkie nowe panienki ktore wkradaja sie do top-100 maja po 1,8 wzrostu i wala w pilke z taka sila ze Radwanska nie nadazy za nia latac.Cos tak jak mecz Sharapova-Wozniacki.
                  Trener Wozniacki wychodzil jak zwykle na kort i dobre rady dawal a skonczylo sie na 2 krotkich setach.
                • Gość: j bidulka o bidulce IP: *.dynamic.chello.pl 19.03.13, 21:26
                  Gość portalu: bidulka AR napisał(a):

                  > jak na topową, z wysokim rankingiem 4, to strachów a strachów na początku każdziutkiego turnieju.

                  Strachy mnoży nad miarę głównie kolega "ps", on już tak ma. Faktem jednak jest, że Aga ostatnio formą nie grzeszy i są dwie zawodniczki, Li oraz Kvitova, któtre mają realną szansę wyprzedzić ją w rankingu i tym samym wypchnąć z Top 5. Na razie jeszcze przewaga jest w miarę bezpieczna, ale jeśli Aga gry nie poprawi - spadnie prędzej czy później.
      • Gość: j. Czy wiecie, że... IP: *.dynamic.chello.pl 22.03.13, 01:29
        W obecnym stuleciu tylko dwie zawodniczki zdołały wywalczyć tytuł w Miami tak w singlu jak i w deblu. Pierwszą była Swietłana Kuzniecowa, drugą - Agnieszka Radwańska. Swieta wygrała turniej singlowy w 2006 r., zaś debla wygrywała dwukrotnie - w 2005 r. w parze z Alicią Molik i w 2009 r. z Amelią Mauresmo. Aga najpierw wygrała debla w 2011 wraz z Danielą Hantuchovą, a rok później - singla.

        Przed rokiem 2000 takie sytuacje zdarzały się częściej. Martina Navratilová, Steffi Graf, Gabi Sabatini, Arantxa Sanchez-Vicario, Martina Hingis - każda z tych pań w latach 80 lub 90 wygrywała Miami w jednej i drugiej konkurencji. Co jest jeszcze jedną ilustracją faktu, że kiedyś czołówka tenisistek była węższa niż teraz i o wielokrotne tytuły było najlepszym łatwiej.
      • andy_lt Re:A.Radwańska- Stephens 4:6 6:2 6:0 25.03.13, 22:38
        Po fatalnym pierwszym secie i słabej grze Agnieszki,Polka daje Amerykance lekcję tenisa
        w drugim i trzecim secie.Sloane jak dziecko we mgle.
        W ćwierćfinale Aga zagra z Flipkens i jezeli nie wykorzysta tej okazji by zagrać w półfinale
        to chyba się na nią pogniewam.
        Serena zagra z Li i jest do ugryzienia,co w dzisiejszym meczu pokazała Cibulkova.
        Tak jak już pisałem jest światełko w tunelu na finał.
          • andy_lt Re:A.Radwańska- Stephens 4:6 6:2 6:0 25.03.13, 22:57
            Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

            > Radwanskiej udalo sie Sloane zdenerwowac i to jest jej caly sukces.

            Acha to taka amerykańska pieniaczka?
            Panna Stephens musi się jeszcze dużo nauczyć,aby marzyć o większych sukcesach.
            To co dotychczas osiągnęła zawdzięcza w dużej mierze siostrzyczkom Williams i szczęśliwym
            losowaniom.A dlaczego siostrom Williams,to chyba każdy wie.
            • Gość: ps Re:A.Radwańska- Stephens 4:6 6:2 6:0 IP: *.dynamic.chello.pl 25.03.13, 23:24
              Pierwszy set w wykonaniu Agi koszmarny-niewymuszony, niewymuszony i tak w kółko. Do tego znów brak serwisu i returnu. Trzeba jednak Stephens oddać, że pierwszą odsłonę meczu zagrała naprawdę dobrze-forhendem zamiatała bardzo skutecznie i efektownie. Potem jednak Radwańska się uspokoiła, przestała robić błędy, zaczęła lepiej serwować, return stał się skuteczny. Warto zauważyć, że jak Polka zaczęła wchodzić w kort przy odbiorze serwisu Sloane, od razu wszystko się potoczyło w dobrym kierunku. To, o czym piszę, było kluczem do wygranej. Stephens się przez to kompletnie pogubiła, nie wiedziała, co ma robić-stąd nerwy i masa UE. Aga po raz kolejny pokazała, że potrafi wygrywać jak jej nie idzie i mimo przeciwności walczyć. Za to mam do niej ogromny szacunek. Tego ostatniego zabrakło choćby Kerber w meczu z Cirsteą. Niemka po przegraniu pierwszego seta po prostu zwiesiła głowę i się poddała. Teraz pojedynek z Flipkens-oby Radwańska go wygrała i zrobiła tę połówkę. Dzięki takiemu wynikowi dziewczyna miałaby trochę spokoju i nie musiałaby się martwić o czwórkę aż do trawy-obie z Li mają do obrony mniej więcej tyle samo na cegle. W ogóle para Kirsten-Aga zapowiada się ciekawie na papierze-na pewno panie pokażą nam parę tenisowych sztuczek, bo obie są bardzo sprytne i umieją myśleć.
                  • maksimum Serena-Radwanska. 27.03.13, 03:14
                    Serena pokonala Li Na w dwoch setach ale nie bez bolu,bo narzekala na prawa noge i bol w plecach byl widoczny na odleglosc.

                    Czy Radwanska wykorzysta te slabosci #1 i nawiaze walke z Serena?

                    Jedynym minusem Sereny jest bardzo slabe dochodzenie do pilek,ale Radwanska nie jest znana z rozstawiania przeciwniczek po katach i to takich ktore mocna uderzaja z obu stron.
                      • Gość: ps Re: Serena-Radwanska. IP: *.dynamic.chello.pl 27.03.13, 13:28
                        Agnieszko i Kirsten-czapki z głów. Piękny mecz-obie zawodniczki pracowały głową, a nie muskułami. Efektownych akcji przy siatce, skrótów, zmian kierunku i rytmu było co niemiara. Praktycznie każde zagranie było przemyślane i przygotowane przez obie zawodniczki. A ta akcja, którą mamy w filmiku cymbergaja-genialna. Mina Belgijki-bezcenna. Brawa dla obu zawodniczek za rozegranie najlepszego meczu w całym turnieju kobiecym. Nie oszukujmy się-tegoroczne Miami u dziewczyn jest bardzo słabe. Teraz u Polki czas na mecz z Sereną-wiele się nie spodziewam, ale może uda się choć trochę powalczyć. Ten półfinał w kontekście walki o utrzymanie się w czwórce jest naprawdę ważny. No i smakuje tym lepiej, że Polka w drodze do niego wcale nie znajdowała się w szczytowej formie. Jednak mecz z rodaczką Clijsters pokazał, że idzie powoli ku dobremu. A Flipkens potrzebuje w tej chwili jednego dobrego turnieju by wejść do dwudziestki-być może już po Monterrey, jeśli się nie wycofa.
                        • maksimum Re: Serena-Radwanska. 27.03.13, 15:49
                          Gość portalu: ps napisał(a):

                          > A Flipkens potrzebuje w tej chwili jednego dobrego turnieju by wejść do dwudziestki-być może >już po Monterrey, jeśli się nie wycofa.

                          Jej powinni zabronic grac bo wyglada jakby byla w 4-tym miesacu ciazy i to z dwojaczkami.
                      • maksimum Re: Serena-Radwanska. 27.03.13, 15:47
                        cymber.gaj napisał:

                        > www.wtatennis.com/videos/article/3123043/title/miami-shot-of-the-day-tuesday

                        Radwanskiej sie po prostu udalo ale Flipkens odstawila niezly teatr z upuszczeniem rakiety.
                        • Gość: cdn Re: Serena-Radwanska. IP: *.gwardii.osi.pl 27.03.13, 16:50
                          było niedawno o fatalnym, pseudoeuforycznym komentatorze tenisa z TVP. Dla odmiany teraz o b. dobrym (subiektywnie). Rzeczowy, spokojny, profesjonalny komentarz, podkreślanie bez zadęcia istotnych rzeczy, które rzeczywiście dzieją się na korcie. To Pan Michał Lewandowski, brawo !
                        • cymber.gaj Re: Serena-Radwanska. 27.03.13, 16:57
                          maksimum napisał:

                          > Radwanskiej sie po prostu udalo ale Flipkens odstawila niezly teatr z upuszczen
                          > iem rakiety.

                          To prawda, Flipkens zachowała się z klasą. Ale Agnieszka też odstawiła niezły teatr. Ta jej roześmiana buźka na końcu, gdy trzyma w lewej ręce dwie piłki, i to ledwie dostrzegalne zarzucenie bioderkami…
                          Takie chwile dodają tenisowi blasku.
                          • maksimum Re: Serena-Radwanska. 27.03.13, 22:03
                            cymber.gaj napisał:

                            > To prawda, Flipkens zachowała się z klasą. Ale Agnieszka też odstawiła niezły teatr.

                            Ten palec uniesiony do gory oznaczal ze to jest #1 uderzenie w calym turnieju,choc inni moga to tlumaczyc jako palec bozy.


                                  • cymber.gaj Re: Maryska juz w finale 29.03.13, 03:29
                                    No i po herbacie. Fibak mówi, że rozjechanie Agnieszki przez Serenę jest wyrazem jej ogromnego respektu dla Polki. Kiedyś podobny respekt okazał wobec Fibaka niejaki Orantes, chociaż wtedy Fibak miał o wiele więcej szans.
                                      • Gość: J. Maciejomowa IP: *.dynamic.chello.pl 29.03.13, 05:01
                                        Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                                        > Isia zagrala swoj mecz zycia i ugrala az 3 gemy w calym meczu.

                                        nie wiem, na jakiej podstawie twierdzisz, że Agniezka rozegrała "mecz życia" - typowy maciejowy bełkotek.

                                        Aga nie była dziś dla Sereny rywalką, ale podobało mi się, że próbowała grać bardziej ryzykownie - ostrzejszy drugi serwis, szukanie linii itp. Gdyby grała po staremu, tj ostrożnie, popełniłaby może mniej błędów, wygrała parę gemów więcej, ale to droga donikąd. Ona musi nauczyć się grać odważnie, nawet, jesli przez jakiś czas będzie za naukę płacić podobnymi bolesnymi porażkami z Sereną czy Wiktorią.
                                    • maksimum Re: Maryska juz w finale 29.03.13, 04:07
                                      cymber.gaj napisał:

                                      > No i po herbacie. Fibak mówi, że rozjechanie Agnieszki przez Serenę jest wyraze
                                      > m jej ogromnego respektu dla Polki.

                                      Caly respekt polegal na tym,ze zagrala na spokojnie i to Radwanska wykonywala niewymuszone.

                                      > Kiedyś podobny respekt okazał wobec Fibaka
                                      > niejaki Orantes, chociaż wtedy Fibak miał o wiele więcej szans.

                                      Grali ze soba 10 razy i Orantes wygral 7 a przegral 3x.

                                      www.atpworldtour.com/Players/Head-To-Head.aspx?pId=O017&oId=F020
                                      Fibakowi wpisali 183 cm a jak przy nim stalem to nie mial wiecej jak 180cm a tak juz na pewno 178.
                                      • Gość: tak to wygląda Re: Maryska juz w finale IP: *.gwardii.osi.pl 29.03.13, 10:59
                                        obraz telewizyjny mówi, że chyba żadna, albo prawie żadna z top ok. 80 nie jest tak całkowicie bezradna wobec mocniej grających rywalek, będących w przyzwoitej dyspozycji, (nie tylko Sereny), jak A.R.
                                        AR co najwyżej z dużą trudnością przebije 2, 3 piłki, kończące się wystawkami. Ewentualne rzadkie ataki zwykle są chybione, co nie dziwi, jak ktoś robi to b. rzadko i nie ma siły na takie zagrania.
                                        Są przecież podobnej budowy, niezbyt wysokie dziewczyny, ale jeśli przegrywają, to chociaż obraz meczu jest inny - coś tam skontrują, przegonią rywalkę po korcie, zmuszą do błędu choćby długą, mocną piłką czy świetnym skrótem - dlaczego one mogą a Aga nie ?.
                                        AR - całkowita beznadzieja, ratunek wyłącznie w przerwach medycznych, niewymuszonych błędach rywalek, bo wymuszanie błędów z takimi rywalkami AR się nie udaje zazwyczaj.
                                        • Gość: ps Re: Maryska juz w finale IP: *.dynamic.chello.pl 29.03.13, 13:29
                                          W pełni się tego spodziewałem. Jeśli Serena rzeczywiście tak świetnie grała, że wszystko jej wchodziło, to nic dziwnego, że Polka nie miała szans. To, że Amerykanka męczyła się z Cibulkovą, zagrała żenujące spotkanie z Li, nic nie znaczy. Ona jest takim typem zawodniczki, że w pierwszych meczach gra niemal na pół gwizdka, dopiero w końcowej fazie pokazuje to, co ma najlepszego. Prawdą jest, że Polka z mocno grającymi, dokładnymi i konsekwentnymi rywalkami ma kłopoty. Jednak prawdą jest też, że Williamsównie grającej swój najlepszy tenis prawie żadna nie może zagrozić. Ostatnio królową tenisa ograła Azarenka jako jedyna zawodniczka z czuba rankingu-reszta albo ugrywała niewiele więcej niż Aga, albo nie potrafiła wykorzystać szansy, jak Petra w Katarze. Wygrana Sloane to nic innego, jak coś w rodzaju prezentu od losu. Zresztą fakt, że Stephens w tym roku poza See nie pokonała nikogo z Top 30, coś mówi. Wracając do meritum, nie zdziwię się, jak Serenka potraktuje Maszę tak samo jak Agnieszkę. Moim zdaniem Rosjanka ugra może ze 2-3 gemy więcej.
                                          • maksimum Re: Maryska juz w finale 29.03.13, 14:02
                                            Gość portalu: ps napisał(a):

                                            > W pełni się tego spodziewałem. Jeśli Serena rzeczywiście tak świetnie grała, że
                                            > wszystko jej wchodziło, to nic dziwnego, że Polka nie miała szans.

                                            Serena nie pokazala niczego szczegolnego w tym meczu,poza SPOKOJEM.
                                            Nie dala sie Radwanskiej wyprowadzic z rownowagi,bo nasz mistrzyni w tym celuje a pozniej juz tylko liczy niewymuszone bledy przeciwniczek.

                                            > To, że Amerykanka męczyła się z Cibulkovą,

                                            Cibulkova bardzo mocno uderza pilke po rogach,czego Radwanska nie umie i dlatego Serenie bylo trudno z nia wygrac.

                                            > zagrała żenujące spotkanie z Li,

                                            Li Na rowniez bardzo mocno uderza pilke po rogach i z takimi zawodniczkami Radwanska nawet nie staje do zawodow.

                                            > . Ona jest takim typem zawodniczki, że w pierwszych meczach gra niemal na pół g
                                            > wizdka, dopiero w końcowej fazie pokazuje to, co ma najlepszego.

                                            Nic z tych rzeczy.
                                            Caly turniej gra tak samo srednio.To nie jest nawet cien Sereny z Olimpiady.

                                            > Wygrana Sloane to nic innego, jak coś w rodzaju prezentu od losu.

                                            Wyglada na to,ze one moga trenowac razem i na dodatek sa kolezankami i Stephens nie miala zadnych oporow w czasie gry z Serena.Cos jak Cetkovska i Radwanska.

                                            > Wracając do meritum, nie zdziwię się, jak Serenka potraktuje Maszę tak samo jak Agnieszkę. >Moim zdaniem Rosjanka ugra może ze 2-3 gemy więcej.

                                            Prawdopodobnie tak bedzie,bo Sharapova biega duzo gorzej niz Radwanska.
                                            • Gość: p.s. Re: Maryska juz w finale IP: *.dynamic.chello.pl 29.03.13, 18:05
                                              maksimum napisał:

                                              > Cibulkova bardzo mocno uderza pilke po rogach,czego Radwanska nie umie i dlatego Serenie bylo trudno z nia wygrac.

                                              Z tą trudną do pokonania Cibulkovą Agnieszka niedawno wygrała finał turnieju w Sydney "rowerkiem" 60 60.

                                              "ps" ma rację - Serena w turniejach rozkręca się powoli i najwyższe zwycięstwa często odnosi w końcowej fazie turnieju, mimo, ze gra tam z przeciwniczkami lepszymi niż na początku. Tak było np rok temu w Charleston, gdzie w pierwszym meczu oddała Wiesninej 6 gemów, w drugim, granym przeciw Marinie Erakovic - cztery, zas w półfinale rozniosła Stosur 61 61 i w finale - Szafarzową 60 61. Podobnie na olimpiadzie - w pierwszych meczach oddawała nisko notowanym rywalkom 4-5 gemów, a w finale ośmieszyła Szarapową 60 61.
                                            • maksimum Re: Maryska juz w finale 30.03.13, 01:00
                                              > jak to Djoko powiedzial ?
                                              > Dobrze ze jestem facetem i nie musze grac przeciwko Serenie ...

                                              Ona uderzenie z piachy moze miec lepsze od Novaka.Jest sporo nizsza a serwy ma tak samo silne jak Novak.Nie chcialbym takiego sierpa zaliczyc.

                                              • Gość: j. Seren vs Novak IP: *.dynamic.chello.pl 30.03.13, 08:37
                                                maksimum napisał:

                                                > [Serena] Jest sporo nizsza a serwy ma tak samo silne jak Novak

                                                Niezupełnie. Średnia prędkość pierwszego serwu Sereny w trzech ostatnich turniejach wielkoszlemowych (Wimbledon 2012, USO 2012, AO 2013) wynosiła 172,3 km/h. Dla Novaka analogiczna średnia wyniosła 188,7 km/h, a więc sporo więcej.

                                                Warto przy tym zauważyć, że porównywanie serwisu Sereny i akurat Novaka nie bardzo ma sens. Serena swą grę opiera o serwis, to jest jej główny atut - czego żadną miarą nie da się powiedzieć o Djokoviciu. Dlatego serw Sereny należałoby raczej porównać z serwem graczy, którzy tak jak ona bazują na tym elemencie gry, np Raonica. Otóż średnia prędkość pierwszgo serwisu Raonica w tych samych turniejach (wyliczona ze wszystkich dostępnych danych) wyniosła 201,5 km/h, czyli blisko 30 km/h więcej, niż dla Sereny.

                                                Wszelkie wypowiedzi w rodzaju owego Dobrze ze jestem facetem i nie muszę grać przeciwko Serenie Dżokera, należy traktować jako wyraz kurtuazji, a nie realej oceny sytuacji. Gdyby Renie przyszło zagrać mecz serio przeciw Novakowi, nie wątpię, że poradziłby on sobie z nią dużo szybciej i łatwiej, niż z zawodnikami klasy Raonica. Nie wykluczam "rowerka".

                                                P.S. Dla porównania: średnia prędkosć pierwszego serwisu Agnieszki z owych trzech turniejów wynosiła 150,8 km/h. Tak więc przewaga Sereny nad Agą w tym aspekcie gry jest większa, niż przewaga Djokovicia nad nią samą, ale mniejsza, niż przewaga Raonica.
                                        • Gość: MACIEJ Re: Maryska juz w finale IP: *.c3-0.elm-ubr2.qens-elm.ny.cable.rcn.com 29.03.13, 13:41
                                          Bo wszystkie dziewczyny z top-80-100 umieja mocno pilke uderzac a AR tego nie umie.
                                          Taka Muguruza ktora dopiero co weszla do top 100 juz uprzyksza zycie najlepszym i niedlugo przegoni caly polski batalion Woz-Rad-Kerb z top-10.
                                          Byly dlugie dywagacje dlaczego Radwanska nie dostaje reklam jak przystalo na #4?
                                          Bo ja jest bardzo ciezko ogladac na korcie.Caly czas te same nudne baloniki i cierpliwe czekanie na bledy przeciwniczek.
                                          Ale przeciez taka gra Wozniacki stala sie #1 i byla nie ponad rok,wiec pomyslalem,ze musze swoja corke tego samego nauczyc ale dziewczyna sie opiera i uwzina na mocne pilki po rogach.
                                          Nawet Jamie Hampton ktora jest podobnej konstrukcji jak Radwanska uderza pilke mocniej od niej.
                                              • Gość: HOFKAPELLMEISTER O Serenie Williams już Julian Tuwim pisał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.13, 17:05
                                                "Lokomotywa" rzecz się nazywała.

                                                Stoi na stacji lokomotywa,
                                                Ciężka, ogromna i pot z niej spływa -
                                                Tłusta oliwa.
                                                Stoi i sapie, dyszy i dmucha,
                                                Żar z rozgrzanego jej brzucha bucha:
                                                Buch - jak gorąco!
                                                Uch - jak gorąco!
                                                Puff - jak gorąco!
                                                Uff - jak gorąco!
                                                Już ledwo sapie, już ledwo zipie,
                                                A jeszcze palacz węgiel w nią sypie.

                                                Koniecznie w tym miejscu dodajmy, że na dokładkę wagony do niej podoczepaili i na ten przykład w trzecim wagonie były grubasy, w czwartym banany, w piątym fortepiany, w szóstym armata i tak dalej, a wagonów było ze czterdzieści i nawet tysiąc atletów po zjedzeniu tysiąca kotletów na łebka nie dałoby rady tego dźwignąć, no i tak to wyglądało przez półtora seta, aż wreszcie: "tu zaszła zmiana w scenach mojego widzenia" i:

                                                Nagle - gwizd!
                                                Nagle - świst!
                                                Para - buch!
                                                Koła - w ruch!

                                                Najpierw
                                                powoli
                                                jak żółw
                                                ociężale
                                                Ruszyła
                                                maszyna
                                                po szynach
                                                ospale.
                                                Szarpnęła wagony i ciągnie z mozołem,
                                                I kręci się, kręci się koło za kołem,
                                                I biegu przyspiesza, i gna coraz prędzej,
                                                I dudni, i stuka, łomoce i pędzi.

                                                No i jak już porządnie ta cała Lokomotywa Serena ruszyła, szarpnęła, przyspieszyła i zaczęła pędzić, to się po jeden w setach zrobiło i początek końca dla Sharapovej to był, bo Serena:

                                                Gładko tak, lekko tak toczy się w dal,
                                                Jak gdyby to była piłeczka, nie stal,
                                                Nie ciężka maszyna zziajana, zdyszana,
                                                Lecz fraszka, igraszka, zabawka blaszana.

                                                I Sharapova przestała po prostu istnieć czy też jak kto woli zaczęła pod względem bezradności przypominać Radwańską Agnieszkę, a Serena dalej swoje:

                                                I koła turkocą, i puka, i stuka to:
                                                Tak to to, tak to to, tak to to, tak to to!...

                                                Znaczy się 6-0 w trzecim i po zabawie. No i tak to właśnie wyglądało. Czyli w sumie Serena zrobiła swoje, a Sharapova w sumie mniej więcej może być zadowolona, bo lepiej niż w kilku poprzednich razach z Sereną jej szło, tyle, że do czasu. Do czasu i to jest cały problem.
    Inne wątki na temat:

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka