Gość: sirc
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
11.10.07, 19:51
To typowy przykład charpagana, który tylko dużo biega na boisku pilnując lini i jak sie rozpędzi to często zabraknie mu boiska żeby dośrodkować...tfffuuu...kopnąć piłkę wzdłuż lini bramkowej, bo tego co on robi nie można nazwać dośrodkowaniem.
Dał właśnie przykład "fikając dwa koziołki" z Ekwadorem, bo jeśli nie trafił z butami to chyba w trampkach grał...