Forum Sport Rowery
ZMIEŃ

      Dojazd rowerem do pracy

    28.05.10, 11:20
    Cześć Wam!

    Być może wątek już był, ale...! Chcę się doradzić, upewnić w pomyśle.
    Pracuję w biurze, dojazd z rembertowa na służew (ul. Postępu)
    autobusami zajmuje od 50 minut do półtorej godziny, zależnie od
    warunków drogowych i nieprzewidzanych sytuacji. Przez większość drogi
    równolegle biegnie ścieżka rowerowa (trasa siekierkowska) - stąd
    pomysł by przesiąść się na rower.

    Z kondycją nie ma problemu, więc przejechanie 16-18 km na rowerze do
    pracy to nie problem. Bardziej chodzi mi o względy higieniczne.
    Niestety, ale po wejściu do pracy prysznica nikt mi nie zaproponuje.
    Jak to wygląda u Was? Jak jeździcie? Na luzaka, bez piłowania by
    dojechać w miarę OK stanie i potem przebranie w "biurowe" ciuszki
    (nadmieniam, że nie ma wymogu bym pracował w garniturze)?

    Piszę by podzielić się pewnego rodzaju rozterką :) mam organizm który
    strasznie się rosi... :) Zwłaszcza twarz i plecy i trochę obawiam się
    jak to będzie... NIE ŚMIERDZĘ!!! :) ale jeszcze przez dłuższy czas od
    wysiłku mój organizm chce się schładzać produkując kropelki...

    Co radzicie?
      • mallard Re: Dojazd rowerem do pracy 28.05.10, 12:36
        Wiesz, ja do roboty mam około 3 km, a mimo to, kiedy "depnę", to się
        spocę. Szczególnie wiosną i jesienią, kiedy ciuchów więcej.
        Jeżeli Ty masz 16, czy 18 km, a nie masz możliwości skorzystania z
        prysznica, to osobiście radziłbym raczej nie "piłować", a najwyżej
        wyjechać te 10 - 15 min wcześniej.

        pozdro :)
      • Gość: Szaszka Re: Dojazd rowerem do pracy IP: *.ir.intel.com 28.05.10, 12:53
        W pracy zostaw sobie na stale mydlo, dezodorant i recznik, codziennie woz ze
        soba swieza koszulke na przebranie.
        Po dojechaniu idz do lazienki i umyj sie w umywalce, twarz i kark lodowata
        wodą, pachy normalnie. I dezodorancik. Lepsze to niz nic, a wtedy na pewno nie
        bedziesz smierdziec. :)
        • Gość: sff Re: Dojazd rowerem do pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.10, 09:52
          > W pracy zostaw sobie na stale mydlo, dezodorant i recznik, codziennie woz ze
          > soba swieza koszulke na przebranie.
          > Po dojechaniu idz do lazienki i umyj sie w umywalce, twarz i kark lodowata
          > wodą, pachy normalnie. I dezodorancik. Lepsze to niz nic, a wtedy na pewno nie
          > bedziesz smierdziec. :)

          ludziska , kiedy wy się w końcu nauczyci? Świeży pot nie śmierdzi. Smierdzi
          stary , niezmyty pot osadzony pod pachami lub w skarpetach w którym zaczęły się
          już procesy rozkładu amoniaku, kwasów i tym podobnych. Jak to zostanie zalane
          świeżym potem i który wejdzie w rakcję ze starymi złogami to potem jest efekt
          smrodu tramwajowego. Zwłaszcza włosy pod pachami są rezerwuarem tego typu
          substancji i trzeba je albo golić od czasu do czasu albo przemywać jakimś
          płynem z lekkim dodatkiem alkoholu . Samo mydło w płynie to wywabi ten smród
          może po 15 in szorowania a i tak ze wzgl na skład cieżko mydłem zmyć stary pot
          wiec nie jest to najlepszy specyfik.
          Jak ktoś myje się codziennie to problemu nie ma a jak ktoś raz w tygodniu
          przetrze pachy mydłem to i nic dziwnego że śmierdzi.
          Można w ogóle ubranie służbowe przywozić w torbie i przebrać się w pracy po prostu
      • user0001 Re: Dojazd rowerem do pracy 28.05.10, 13:49
        1. Musisz mieć możliwość przebrania się w pracy i zostawienia ciuchów w miejscu
        gdzie nie będą przeszkadzać, dobrze jest mieć gdzie powiesić koszulkę po
        przyjechaniu. Trzymaj w pracy także bieliznę i skarpetki na zmianę, jeśli w
        drodze złapie Cię deszcz, to siedzenie w mokrych majtkach może być demotywujące ;-)

        2. Ubieraj się stosownie do pogody, na rower ubierasz się zupełnie inaczej niż
        na spacer, chcesz się chronić od wiatru, a nie od wychłodzenia.

        3. Spróbuj w weekend pojechać do pracy i z powrotem, ustal trasę, abyś nie miał
        niespodzianki w drodze do pracy, jeśli masz pulsometr to użyj go aby ustalić
        przy jakim tętnie zaczynasz się pocić (używaj pulsometru a nie prędkościomierza,
        prędkość zależy od siły i kierunku wiatru).

        4. Jeśli wozisz drugie śniadanie, to potrzebujesz sakwy, koszyka lub czegoś
        innego mocowanego do roweru. Pod plecakiem będziesz spocony, nawet w zimę.
        • novationen Re: Dojazd rowerem do pracy 28.05.10, 14:19
          Takie forum to ja rozumiem! posty nie zostają bez odpowiedzi. Mam o
          tyle wygodną sytuację, że zaczynam pracę o 7.30, kończę 15.30 więc w
          biurze (rano) jeszcze luźno i brak chętnych do korzystania z
          toalety :) także i odświeżyć i przebrać mogę się w spokoju...

          Z tym weekendowym wypadem do pracy to dobry pomysł!
          • Gość: Adam.Sot Re: Dojazd rowerem do pracy IP: *.chello.pl 28.05.10, 23:50
            Po prostu nie używaj do jazdy ubrań z bawełny. Taka koszulka "nie
            oddycha".Na lato polecam koszulki z coolmaxu. Są tanie a jeździ się w
            nich świetnie. Jak jest chłodniej i wieje, załóż wiatrówkę,najlepiej
            jak najcieńszą.Kurtka przeciwdeszczowa nie sprawdzi się zupełnie-
            będziesz mokry od środka:)
            • user0001 Re: Dojazd rowerem do pracy 28.05.10, 23:57
              Otóż to, bawełnianych koszulek używałem tylko na rowerku treningowym, gdy ciałem
              wiedzieć ile wypociłem.

              Problemem bawełnianych koszulek jest nie tyle "nie oddychanie" co zatrzymywanie
              wody.
          • Gość: Aneta Re: Dojazd rowerem do pracy IP: 195.206.126.* 22.04.11, 08:01
            To tak jak ja, też zaczynam wcześniej niż całe biuro żeby wcześniej wychodzić. Jeżdżę z Włoch do Centrum więc mam niedaleko. Rano się nie śpieszę by się mocno nie pocić, a po południu jadę szybciej i ciekawszą drogą. Niestety odcinkami muszę korzystać z drogi i nie jest to przyjemne szczególnie busy w centrum, udusić się można. Co do higieny, to niestety w plecaku na plecach wożę ciuchy na zmianę, włącznie z bielizną i żeby było ciężej ze śniadankiem i sporą blokadą na rower. Po przyjeździe ściągam z siebie całe ubranie i przemywam się nawilżanymi chusteczkami - takie spore opakowania sprzedają dla niemowląt np. o zapachu ogórka są delikatne i przyjemne. Potem lekki dezodorancik świeże ciuszki i do pracy. Ciuchy z roweru wieszam w szafie. Na wszelki wypadek mam zawsze drugą koszulkę na rower by w razie mocnego przepocenia nie trzeba było wracać w tej samej nieprzyjemnej.
            pozdrawiam wielbicieli rowerów. Wy też tak macie, że non stop wzbudzacie w pracy sensacje.. nie ma dnia żeby ktoś nie zapytał a jak rower, a jak się jeździ, TY przyjeżdżasz rowerem, wow, ile czasu jedziesz... ? Fajnie że ludzie pytają ale fajnie by było żeby się z tego powodu też przesiedli na rowerki a nie tylko się zachwycali i mówili że u nich to ścieżek nie ma że oni to się pocą i by nie mogli.. ech... pozdrawiam
            • klemenko Re: Dojazd rowerem do pracy 23.04.11, 21:26
              > pozdrawiam wielbicieli rowerów. Wy też tak macie, że non stop wzbudzacie w prac
              > y sensacje.. nie ma dnia żeby ktoś nie zapytał a jak rower, a jak się jeździ, T
              > Y przyjeżdżasz rowerem, wow, ile czasu jedziesz... ? Fajnie że ludzie pytają al
              > e fajnie by było żeby się z tego powodu też przesiedli na rowerki a nie tylko s
              > ię zachwycali i mówili że u nich to ścieżek nie ma że oni to się pocą i by nie
              > mogli.. ech... pozdrawiam

              Tak właśnie jest. U mnie w pracy już od dwóch zim nie mogą wyjść z podziwu.
      • Gość: R Re: Dojazd rowerem do pracy IP: 217.17.37.* 29.05.10, 19:01
        Ja w swojej 11 letniej jeżdzie do pracy tylko raz użyłem prysznica. Jeżdże z
        reguły ostro aby jak najszybciej pokonać dany dystans więc po trasie spocony na
        pewno jestem. Jednak nikt mi nie wspomniał, że śmierdzę a także nikt po
        przebraniu się w cywilne ciuchy nie odkrywa we mnie rowerzysty. A może zawsze
        tak działa poranna dawka silnego dezodorantu?
        • Gość: Szaszka Re: Dojazd rowerem do pracy IP: *.ir.intel.com 02.06.10, 16:09
          Wiesz, ja mam w pracy paru kolegow, ktorzy smierdza, niektorzy tak, ze zwiewam z
          kuchni bez oddychania, i bez kawy, jesli akurat do niej wejdą.
          I ponieważ nie siedze w z nimi w pokoju, a stykam sie sporadycznie, tez im nie
          powiem, ze cuchną, bo jakos tak glupio znienacka wypalic do kolesia z ktorym sie
          nigdy nie gadalo, ze od niego wali jak ze szkolnej sali gimnastycznej.
          • robertrobert1 Re: Dojazd rowerem do pracy 10.06.10, 20:06
            Chyba przy obcym o wiele łatwiej jest wyrazić własne emocje, nieprawdaz?

            Ale coż, jeśli żyjemy w świecie gdzie bezpośrednia komunikacja ludzka jest
            ułomna to po co zawracać sobie głowę problemem zapachu ( smrodu).
      • Gość: socios Re: Dojazd rowerem do pracy IP: *.net.autocom.pl 04.06.10, 05:26
        Jeśli masz się gdzie przebrać w pracy to po prostu odpowiednio się ubierz na
        rower. Ja też strasznie się roszę - mam problem podbiec na autobus w chłodny
        dzień pozostając "suchym" (szczególnie parę minut po) :(
        Co innego na rowerze - koszulka i spodenki termoaktywne, odpowiedni kask (używam
        Northtec Lightning) i ja jestem suchy. Co więcej - po zdjęciu w/w ciuchów ze
        względów "zapachowych" nie potrzebuję nawet prysznica (ciuchy za to tak, ale
        wystarczy im wypłukanie w umywalce, schną na szafie w laboratorium).
        Gorzej jest jesienią/zimą - trzeba sobie dobrać odpowiedni do siebie zestaw. Mój
        to ta sama koszulka i spodenki, na to cienki (ale na prawdę cienki) polar (góra
        i dół) + kurtka a'la gore-tex. Neopren pod kask, pełne rękawiczki i można śmigać
        przy -20. W najgorszych warunkach neoprenowa kominiarka i... najtańsze czarne
        "bermudy" z Real'a na polar, żeby osłonić uda przed wiatrem.
        Niestety trzeba się liczyć z tym, że po zimie przynajmniej spodnie, łańcuch,
        czasem też tylna przerzutka idą na śmietnik - polskie solenie dróg załatwia
        wszystko. Dlatego na zimę zdejmuję z tyłu Deore i zakładam Altusa - o wiele
        taniej. Warto też założyć na zimę porządne opony.
      • novationen Re: Dojazd rowerem do pracy 09.06.10, 14:34
        :) pojechałem, dopiero dziś bo ostatnio męczyło mnie jakieś choróbsko...

        19 km :) spacerowym tempem 6.05 z mieszkania, 7.00 przypinałem rower przed
        biurowcem :D

        Higiena? No problem! Chusteczki nawilżane Huggies (jak dla małych dzieci),
        woda toaletowa, krem i wszystko... antyperspirant (Old Spice - jak dla mnie
        najlepszy) trzyma bezproblemowo.


        Wiecie co jest najlepsze w tym wszystkim? Ta frajda z niestania w korku
        (zwłaszcza wracając) i przypomniał mi się tekst z filmu "Dzień Świra" - "...a
        te ch*uje niech siedzą w tych swoich autach... " :D:D:D
        • Gość: Adam.Sot Re: Dojazd rowerem do pracy IP: *.chello.pl 09.06.10, 16:32
          novationen napisał:
          > Wiecie co jest najlepsze w tym wszystkim? Ta frajda z niestania w
          korku
          > (zwłaszcza wracając) i przypomniał mi się tekst z filmu "Dzień
          Świra" - "...a
          > te ch*uje niech siedzą w tych swoich autach... " :D:D:D

          Też sobie przypominam ten fragment z "Dnia Świra" gdy spokojnie mijam
          korki. Wyrazy twarzy kierowców- bezcenne:-)
      • trypel Re: Dojazd rowerem do pracy 09.06.10, 15:38
        10 km do biura. Dość szybko bo asfaltem. Nie wyobrazam sobie braku prysznica.
        Nie wiem czy bym smierdział czy nie ale uczucie dyskomfortu nie pozwoliłoby mi
        pracować nastepne 10 godzin.
        Jesli ktos sie poci to bez prysznica lepiej sie nie zabierac za dojazdy rowerem
        - chyba że pracuje sie na budowie.
        • novationen Re: Dojazd rowerem do pracy 10.06.10, 07:48
          a ja mam równe 20 km... Rano jadę 50 minut do godziny - trasa wręcz
          identyczna jak autobusem - pokonuję ją w czasie identycznym co autobus, a
          pewnie czasem będę szybciej!

          Czy śmierdzę? Nie wydaje mi się - to że się pocę to nie znaczy że zaraz
          niesamowicie śmierdzę - tak jak i poglądy, ludzie mają różne odczynniki
          wywołujące smrodek. I uwierz mi że czasem rano jeżdżę w windzie z ludźmi
          ktorzy przyjechali autobusem a śmierdzą jakby właśnie z budowy wracali.


          Poza tym nauka poszla daleko do przodu i teraz jest wiele środkow
          zmniejszających Twe uczucie dyskomfortu.

          Współczuję pracy - ja mam 8 godzinną :D
          • trypel Re: Dojazd rowerem do pracy 10.06.10, 08:17
            u mnie też rano w windzie wali jak w męskiej szatni po meczu. Ale w biurze już
            nie. Jakoś wszyscy umieją zadbać o siebie. A te 3 osoby co dojezdzają na 2
            kołkach mają łazienkę. Prysznic OBOWIĄZKOWY albo sugerujemy dojezdzanie innym
            srodkiem transportu :) niestety tylko temu co na tym rowerze jechał wydaje sie
            że nie smierdzi. Inni czują wyraźnie. Niezależnie od stosowanych srodków i pory
            roku :) raz smierdzi bardziej innym razem mniej ale czuć zawsze (chyba że ktoś
            sie wcale nie poci )
            • Gość: ja Re: Dojazd rowerem do pracy IP: *.chello.pl 13.06.10, 10:16
              swiezy pot jest bez zapachu, Smrod robia bakterie rozmnazajace sie w
              pocie. Wystarczy ze z domu wyjedziesz w swiezym ubraniu i bedzie OK.
              • trypel Re: Dojazd rowerem do pracy 15.06.10, 08:06
                bakterie rozmnażają sie w sprzyjajacych warunkach w 2-3 h. Mało kto tylko tyle
                czasu spedza w pracy :)

                ja tam wolę w niedziele zawieźć zapas koszul i bielizny na cały tydzień do biura
                i kąpac sie po przyjechaniu.
                • robertrobert1 Re: Dojazd rowerem do pracy 15.06.10, 17:46
                  trypel napisał:


                  > ja tam wolę w niedziele zawieźć zapas koszul i bielizny na cały tydzień do biur
                  > a

                  Ja tam wolę w niedzielę się w pracy nie pokazywac a koszulę wozić codziennie świeżą.
                  • trypel Re: Dojazd rowerem do pracy 16.06.10, 18:29
                    robertrobert1 napisał:

                    a koszulę wozić codziennie św
                    > ieżą.
                    >
                    rowerem? górskim? w koszuli z krawatem?
                    marzę żeby to zobaczyć. Podeślij jakieś zdjęcie :)
                    • eventhorizon Re: Dojazd rowerem do pracy 16.06.10, 18:44
                      > rowerem? górskim? w koszuli z krawatem?
                      > marzę żeby to zobaczyć. Podeślij jakieś zdjęcie :)

                      Nie wydaje mi się, żeby robertrober1 pisał o jechaniu w
                      koszuli z krawatem - tylko o wiezieniu jej do biura.
                      Ja tez codzienni przywożę świeża koszulę - leży sobie ładnie złożona
                      w plecaku z laptopem albo w sakwie.
                      Góralem do pracy nie jeżdżę, bo to zabawka na zawody czy do ganiania
                      po lesie a nie środek transportu na co dzień - po mieście jeżdzę
                      czymś bardziej do tego się nadającym.
                      A co do jazdy na rowerze w krawacie to paru takich gości widuję
                      czasem po drodze - w Gdańsku.
                      W trochę bardziej rowerowych krajach niż nasz taki widok jest
                      powszechny i nikogo nie dziwi - ale na normalnych rowerach - na
                      góralu to jeszcze nie widziałem :D
                      • trypel Re: Dojazd rowerem do pracy 16.06.10, 21:32
                        no niestety ze 3 x przymierzałem sie do rowerów miejskich i ani geometria ani
                        pozycja mi totalnie nie leży. Rower to dla mnie część porannego rozruszania i
                        zabawa a nie środek transportu wiec wolę spędzić te 20 minut rano i wieczorem
                        przyjemnie a nie zastanawiając sie kiedy dojadę i sie to skończy :)
                        poza tym cholera mimo 20 lat doświadczenia nie udało mi sie jeszcze tak złozyć
                        koszuli żeby sie nie wygięła po spędzeniu 30 minut w sztywnej walizce a co
                        dopiero w plecaku ( a co z garniturem i butami?)

                        raz nie chcialo mi się zdjąć białej koszuli z siebie i pojechałem do domu w
                        niej. Była czarna po 10 km puławską
                      • jureek Re: Dojazd rowerem do pracy 14.07.10, 09:34
                        eventhorizon napisał:

                        > W trochę bardziej rowerowych krajach niż nasz taki widok jest
                        > powszechny i nikogo nie dziwi - ale na normalnych rowerach - na
                        > góralu to jeszcze nie widziałem :D

                        Przyjedź do Frankfurtu nad Niemnem. Zobaczysz więcej krawaciarzy na rowerach niż
                        rowerzystów bez krawata. Krawaciarz na góralu to też nie tak rzadki widok.
                        Jura
                    • robertrobert1 Re: Dojazd rowerem do pracy 16.06.10, 21:35
                      Nie rowerem górskim tylko na szosówce i nie tylko w koszuli ale w kompletnym
                      garniturze... tylko bloki trochę uwierają przez lakierki.
                      • novationen Re: Dojazd rowerem do pracy 17.06.10, 14:25
                        :) ironizujesz czy rzeczywiście?:) jeśli tak, to niezły widok...
                        krawat niczym szalik u pilota :D

                        Wszystko spoko, fajnie się jeździ, ale jak jest pogoda. Kurde w
                        poniedziałek wracałem w deszczu. No niby przejechałem, przeżylem, nic
                        mi nie jest, ale i ja i rower też dostał po *upie:P

                        Niby tylko woda, a jednak wszędzie są te cholerne ziarenka piasku...
                        • novationen Re: Dojazd rowerem do pracy 17.06.10, 14:43
                          ale plusy też są :) chudne... przynajmniej tak się czuję, jakby mi w
                          paru miejscach zmniejszyła się warstewka "otuliny" czyt. tłuszczu :P

      • dr.krisk Re: Dojazd rowerem do pracy 13.06.10, 11:34
        Polecam chusteczki higieniczne (takie wilgotne, ze środkiem
        dezynfekująco- zapachowym). Po przyjeździe do pracy wizyta w
        łazience, przetarcie "newralgicznych" części ciała, dezodorant i
        jest dobrze.
        Zresztą po pewnym czasie przestaniesz sie tak pocić - organizm
        przyzwyczaja się do wysiłku.
        • stefan4 Re: Dojazd rowerem do pracy 13.06.10, 13:52
          dr.krisk:
          > Zresztą po pewnym czasie przestaniesz sie tak pocić - organizm
          > przyzwyczaja się do wysiłku.

          No właśnie. W krajach rowerowych, czyli w Belgii, Holandii, Danii, nawet
          urzędnicy jeżdżą na rowerach do pracy i petenci jakoś nie skarżą się na smród,
          który rzekomo mieliby wydzielać.

          - Stefan
          • dr.krisk Re: Dojazd rowerem do pracy 13.06.10, 15:03
            Ano właśnie. Fakt, że rano trzeba wziąc solidny prysznic, wdziać
            czyściutkie ubranko, użyć odpowiednich kosmetyków. Spokojna jazda
            rowerem, przy dobrej kondycji, mniej męczy niż szybki marsz.
            A siedzenie przez 50 minut w dusznym i śmierdzącym autobusie..... to
            dopiero się cuchnie!
          • htoft Re: Dojazd rowerem do pracy 03.07.10, 16:47
            No właśnie, większość odpowiedzi tutaj to gruba przesada. Z powodu takich stereotypów ludziom w Polsce nie chce się jeździć na rowerze (ja też
            • djcargo Re: Dojazd rowerem do pracy 06.07.10, 13:56
              Mi też się wydaje, że jadą spokojnym tempem - można dojechać
              spokojnie do celu prawie wcale się nie pocąc. A po godzinie jazdy
              autobusem w upale mam ochotę od razu wskoczyć pod prysznic, nie
              mniej niż po wyczerpującej jeździe na rowerze...
              Rowerem do pracy i szkoły
              • robertrobert1 Re: Dojazd rowerem do pracy 07.07.10, 18:04
                djcargo napisał:

                > Mi też się wydaje, że jadą spokojnym tempem - można dojechać
                > spokojnie do celu prawie wcale się nie pocąc.

                Takie spokojne tempo to 20-22 km/h ( moje) więc jest to tempo całkiem niezłe. W
                przypadku dojazdu na 10 km to zajmuje 30 min więc o 10-15 min szybciej niż w
                przypadku samochodu czy autobusu. Więc warto, nieprawdaż?
          • jan-w Re: Dojazd rowerem do pracy 03.07.10, 17:42
            https://www.ski-epic.com/amsterdam_bicycles/pr2s_amsterdam_bicycle_suit.jpg
            www.ski-epic.com/amsterdam_bicycles/
            • mruwa9 Re: Dojazd rowerem do pracy 06.07.10, 07:34
              Podobne obrazki sa powszechnoscia rowniez w Szwecji - rower to
              powszechny srodek lokomocji, dojezdzaja na nich do szkol uczniowie i
              studenci, do pracy lekarze, nauczyciele, urzednicy w garniturach,
              kobiety w sukienkach i butach na obcasach, na rowerach jezdza
              wszyscy, niezaleznie od plci, wieku i wykonywanego zawodu (no,
              oczywiscie, dopoki zdrowie i umiejetnosci pozwalaja).
              • Gość: Roberto Re: Dojazd rowerem do pracy IP: 217.17.37.* 06.07.10, 08:44
                A jak zdrowie nie pozwala jeżdzić na rowerze jednośladowym to przesiadają się na
                rower wielośladowy albo na wielośladową hulajnogę.
                • mruwa9 Re: Dojazd rowerem do pracy 06.07.10, 15:55
                  taaa. z jednosladu, jesli juz sie przesiadaja, to na wielosladowy
                  wozek inwalidzki lub "balkonik" ;-) Ergo - dopoki sil i zdrowia
                  starczy, jezdza na rowerach.
                  • robertrobert1 Re: Dojazd rowerem do pracy 07.07.10, 18:01
                    mruwa9 napisała:

                    > taaa. z jednosladu, jesli juz sie przesiadaja, to na wielosladowy
                    > wozek inwalidzki lub "balkonik" ;-)

                    No widzisz kobieto, jaka jesteś ograniczona! Pojedż sobie do Szwecji i Finlandii
                    i sama zobacz co owe cuda na kołach. Byłem 12 lat temu i wówczas robiło to
                    niesamowite wrażenie. Szwedzi wówczas mówili mi, że za 20 lat i u nas też tak
                    samo będzie ale ... jak widzę tempo budowania infrastruktury, rodzaj
                    infrastruktury i mentalność społeczeństwa to śmiem twierdzić, że ta pogoń będzie
                    jeszcze długo trwać.
                    • Gość: mruwa9 Re: Dojazd rowerem do pracy IP: *.cust.bredband2.com 08.07.10, 19:11
                      akurat mieszkam w tej Szwecji i rzeczone obrazki sa dla mnie
                      codziennoscia. Rowniez rowery trojkolowe w przeroznych
                      konfiguracjach (zreszta moje dziecko takim jezdzi), niemniej z moich
                      obserwacji wynika, ze rowerami wielosladowymi jezdza przede
                      wszystkim osoby niepelnosprawne, osoby pelnosprawne jezdza
                      jednosladami, dopoki sil i zdrowia starcza. A starcza na bardzo
                      dlugo.
      • surena Re: Dojazd rowerem do pracy 07.07.10, 18:39
        Ja jestem fanką jazdy na rowerze i w miarę możliwości jeżdżę z rodziną chociaż
        raz w tygodniu, ale do pracy raczej bym nie ryzykowała. Głównie dlatego, ze ja
        w pracy muszę być w garniturze tudzież w garsonce no i makijaż muszę posiadać
        nienaganny z racji zajmowanego stanowiska. Szczerze tez powiem, że nie wyobrażam
        sobie żeby moi podwładni też tego nie przestrzegali, ale to specyfika branży.
        jeśli Twoim współpracownikom i szefostwu to nie przeszkadza to czemu nie, ale
        lepiej najpierw się upewnij:)
        • katana1978 Re: Dojazd rowerem do pracy 07.07.10, 19:05
          a czym dojeżdżasz do pracy ??
          w samochodzie na pewno się nie pocisz ?? i wychodzisz z niego pachnąca i
          odświeżona z nienagannym makijażem robionym pewnie w aucie uzywając przy okazji
          wstecznego lusterka - ile ja takich paniusi "ą i ę" widziałam...

          Ubiór i stanowisko jakie się zajmuje traktując jako przeszkodę do jazdy na
          rowerze do pracy moim zdaniem po prostu niechęć jazdy na rowerze + wygodnictwo

          W każdej firmie jest łazienka tam można się przygtować i przebrać ...
          Również i ja korzystam z łazienki firmowej i wyglądam normalnie
          Mam fajną firmę bo zafundowała nam stojaki rowerowe na parkingu


          Jak ja bym miała taką szefową jak ty która nie wyobraża sobie podwładnych
          jadących na rowerze - to bym podziękowała....
          Jakim prawem taka szefowa może decydować o moim środku lokomocji ?
          Nie powinno cię to za bardzo obchodzić czym dojeżdża pracownik -
          • robertrobert1 Re: Dojazd rowerem do pracy 09.07.10, 22:50
            Ja bym powiedział więcej. Każdy jeden więcej samochód pracownika na parkingu to
            jedno mniej miejsca do parkowania dla klientów a chyba w każdej firmie klient
            jest najważniejszy, nieprawdaż? Tymczasem na wszystkich firmowych parkingach
            obserwuję taką tendencję:
            - miejsca najbliżej wejścia są zarezerwowane dla kadry zarządzającej
            - kolejne miejsca zajmują VIPy
            - następnie zajmują handlowcy w swoich służbowych samochodach
            - najdalsze miejsca są dla pracowników technicznych
            - a miejsca dla klientów są ... na trawnikach i chodnikach.
            • stefan4 Re: Dojazd rowerem do pracy 10.07.10, 08:24
              robertrobert1:
              > Każdy jeden więcej samochód pracownika na parkingu to jedno mniej miejsca do parkowania
              > dla klientów

              Raczej 10 mniej miejsc do parkowania dla klientów zroweryzowanych.

              robertrobert1:
              > a chyba w każdej firmie klient jest najważniejszy, nieprawdaż?

              Nieprawdaż. Ważne są tylko pieniądze, dostarczane przez klientów. Zresztą sam podałeś objawy tego, że klient jest nieważny.

              - Stefan
        • j666 Dojazd rowerem do pracy. 08.07.10, 10:46

          Copenhagen Chic
        • novationen Re: Dojazd rowerem do pracy 08.07.10, 12:56
          ja na początku też nie byłem przekonany, a teraz, gdy czasem muszę się
          przesiąść w autobus czy samochód, to czuję się jakbym za karę jechał:(

          Rower pozytywnie nastraja i pozwala dostrzec więcej :D... psychologią
          poleciało, ale to prawda.

          po pracy nie musze jechać prosto do mieszkania, często robię sobie
          ponadplanowo 20-25 km i wcale nie trzeba się dużo najeździć, a km na
          liczniku szybko przybywają...

          Dziś tylko wiem, że muszę w rowerze kilka rzeczy wymienić, jak się
          jeździ więcej to i więcej człowiek od sprzętu wymaga.
      • quimby01 Re: Dojazd rowerem do pracy 08.07.10, 16:18
        ja jestem szczęśliwy, bo w pracy mogę wziąć prysznic, dlatego nie mam takiego
        problemu... tylko nie lubię w zimie jeździć rowerem:(
        • isislawa Dojazd rowerem do pracy 10.07.10, 22:36
          Jak tylko robi się cieplej busa zamieniam na rowr. Mam jakieś 16km do pracy.
          Ciuchy na zmianę i buty (wysoki obcasz) wożę w koszyku o i jeszcze jakiś obiad
          też tam się znajdzie. A w pracy fakt że nie mam prysznica ale jest ładna duża
          łazienka gdzie można się odświeżyć i przebrać w kieckę oraz starannego make-upa
          zarzucić na buzię.

          Jadąc busem człowiek potrafi bardziej się zmęczyć i spocić niż jadąc rowrem,
          taka prawda jest.
      • kurcze77 Re: Dojazd rowerem do pracy 04.08.10, 14:28
        fakt - jestem kobietą - mniej się pocę
        fakt - mam tylko ok. 8,5 km do pracy - droga do pracy zajmuje mi 30
        minut na rowerze
        ale w sezonie od kwietnia do końca października do pracy jeżdżę
        wyłącznie rowerem od 2005 roku (z paromiesięczną przerwą na ciążę)
        przez ostatni rok (już z górką) nie wyobrażam sobie innego środka
        transportu, żeby być na czas w domu - karmię piersią - wyłącznie
        rower
        dodam, że pracuję na Żelaznej więc nie miałabym gdzie parkować
        samochodu
        jedżę w pozycji wyprostowanej - oczywiście nie osiągam aż takich
        prędkości jak koledzy powyżej ale i tak dojeżdżam szybciej od
        autobusu i rano i zwłaszacza po południu
        świeże ubranie wożę zazwyczaj ze sobą (prasuję w domu przed wyjazdem
        i składam do rekalmówki więc nawet mi się nie wygniecie) w koszu na
        bagażniku podobnie jak torebkę damską a jeszcze rok temu ściągnięte
        mleko dla dziecka:)
        być może część moich współpracowników, którzy widzą mnie rano przed
        przebraniem i po południu przed samym wyjściem jest trochę zdziwiona
        innym ubraniem (letnie szorty zauważą wszyscy:)) ale to w końcu moja
        sprawa jak ubieram się poza godzinami pracy, i wszyscy (którzy
        wiedzą) odnoszą się do mnie z życzliwością
      • Gość: b0b Re: Dojazd rowerem do pracy IP: *.chello.pl 08.08.10, 12:28
        Mam ok 5 km, jezdze raczej szybko. Gdy mialem ponad 20 to zawsze
        bralem przysznic w pracy. Teraz mam malo ale i tak przyjezdzam mniej
        lub bardziej spocony. O ile nie biore w pracy kapieli to:
        Rano biore prysznic tuz przed wyjsciem (swiezy pot nie smierdzi, o
        ile ktos nie jadl np. czosnku). Po przyjezdzie zanim sie umyje czekam
        az ochlone, bo ogranizm poci sie jeszcze przez kilkanascie minut.
        Myje sie w lazience od pasa w gore, zmieniam ubranie i bielizne.
        Na pewno nie smierdze, ani odrobinke :)

      • lavinka Re: Dojazd rowerem do pracy 09.08.10, 00:55
        Zwykły antyperspiant wystarczy. Zanim zaczniesz jeździć do pracy -
        jeździj codziennie przez pół godziny po pracy (przez kilka tygodni) -
        by przyzwyczaić organizm do wysiłku. Nie wiem jaki masz rower, jeśli
        z przerzutkami to jeździj na początku na lżejszej, nie jedź też za
        szybko. Sprawdź, przy jakiej prędkości się najmniej męczysz i staraj
        się ją utrzymywać - posiadanie licznika pomaga. Jeśli masz sporo pod
        górkę to podprowadzaj rower zamiast się siłować.
      • lavinka Podratuję linkiem w temacie krawatu i roweru 09.08.10, 00:59
        Dobrze? :)
        www.copenhagencyclechic.com/
        • lavinka Re: Podratuję linkiem w temacie krawatu i roweru 09.08.10, 01:02
          farm5.static.flickr.com/4136/4799653047_cb4ebb0968.jpg
          farm5.static.flickr.com/4139/4757166540_e89c498043.jpg
          farm5.static.flickr.com/4094/4756539701_b665e2a4a1.jpg
          farm5.static.flickr.com/4121/4756502243_cd555fc171.jpg
          farm5.static.flickr.com/4142/4748084205_5372f25a2e.jpg
          Wystarczy? Jerułopejskie miasto. :)
      • Gość: lukasz Re: Dojazd rowerem do pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.10, 14:53
        Poczyniłem kilka wyliczeń, może kogoś zaintersują:

        ldziadziak.wordpress.com/2010/09/06/dojazd-rowerem-do-pracy-i-jego-oplacalnosc/
        • trikker Re: Dojazd rowerem do pracy 08.09.10, 23:22
          Przeczytałem Wasze posty i dziwię się, że nie zauważyliście jedynego, słusznego rozwiązania na Wasze problemy. Otóż by się nie spocić podczas jazdy na rowerze, minąć korki, przyjemnie i szybko dojechać do pracy wystarczy rower HYBRYDOWY. Ze wspomaganym napędem elektrycznym!! Coś takiego załatwia sprawę. Jeżdżąc ze wspomaganiem elektryczny tylko tyle że kręcisz korbą, a silnik sam Ciebie ciągnie. Nie spocisz się, mijasz korki, odpada prysznic, perspiranty, ubrania na zmianę. Problem załatwiony. Na zachodzi to bardzo mocno już funkcjonuje, widzicie że jeżdżą rowerami a na pewno nie zauważacie, że maja tam w piastach silniki i pod bagażnikami akumulatory litowo/jonowe, bardzo lekkie. Zasięg roweru 50-70 km. Tylko to rozwiązania ma jedna wadę , jak pada to problem jest wrócić do domu suchym, bo na rowerze sie zawsze zmoknie, ale dobre ubranie i po sprawie. Chociaż ja osobiście jeżdżę na elektrycznym trikke uPT. Jest składany, szybki, zwrotniejszy niż rower, polecam.
          Ja konstruuje rowery i właśnie mam na tapecie rowery hybrydowe. To jak i trikke jest przyszłością komunikacji miejskiej, pozbawione te rozwiązanie jest typowych wad klasycznego roweru.
          • jan-w Re: Dojazd rowerem do pracy 09.09.10, 11:19
            Sprawę ewent. moczenia i niepotrzebnego obracania nogami, załatwi dodanie obudowy i wtedy wygodnie jedziemy samochodem ;-) Znów pomyliłeś forum.
            • Gość: trikker Re: Dojazd rowerem do pracy IP: *.satfilm.pl 09.09.10, 23:50
              Kolego, ale nieuważnie czytasz ten wątek. Chodzi o korki, szybki i bezproblemowy dojazd do pracy w mieście, bez uciążliwego spocenia się. To co napisałem jest lekarstwem na te problemy. A jak chce sie zmęczyć to po południu jade się upodlicz na dowolnym sprzecie czy w dowolnym miejscu. A jak Ty chcesz łączyć fitness z dojazdem do pracy to nie chciałbym pracować wokół Twojego zapachu :)
              pozdrawiam
              • Gość: blizna_szrama Re: Dojazd rowerem do pracy IP: *.85-237-161.tkchopin.pl 10.09.10, 15:29
                I znowu argument o tym że ktoś śmierdzi.
                Ja dojeżdżam do pracy i zajmuje mi to 10 minut.
                Czasami mniej jak pocisnę.
                Pocenie się nie jest problemem. Mycie po pachami w łazience, antyperspirant, Koszulka na zmianę i po problemie. Moja kumpela dojeżdża już konkretną odległość i bierze prysznic w pracy, ma szafkę i ubrania na zmianę.
                A pogoda?
                Mam nieprzemakalną kurtkę i spodnie.
                Ktoś napisał wcześniej, że plecak to zły pomysł. Święta prawda. Plecy pocą się jak cholera.
                mam torbę po laptopie taką na ramię. Niby duża nie jest ale wchodzi kurteczka-wiatróweczka-przeciwdeszczóweczka, takież spodnie, dwa zapięcia antyzłodziejowe, lampki przód i tył, kamizelka odblaskowa, mała pompka i spory posiłek.
                Pracę mam siedzącą, więc w sezonie te około 20 minut ruchu wiele mi daje.
                Polecam.
                Nawet jak jest trochę chłodniej. Przyjeżdżam do pracy pobudzony, a reszta składu ma oczy na zapałkach i MUUUUUUUSZĄ ratowac się kawą.
                Od paru dni musiałem zaprzestać bo podziębiony jestem, ale żałuję bardzo.
                • jureek Re: Dojazd rowerem do pracy 10.09.10, 18:35
                  Przecież to pocenie się nie zależy od odległości, lecz od tego, jakim tempem się jedzie. Mam do pracy 44 kilometry i da się taki odcinek przejechać i nie spocić się. Jadę sobie spokojnie 2,5 godziny i dojeżdżam wcale nie spocony. A jak czasami jadę rowerem i pociągiem i muszę spieszyć się, żeby zdążyc na pociąg, to już i po 3 kilometrach mogę się spocić.
                  Jura
                  • elpik Re: Dojazd rowerem do pracy 11.09.10, 09:22
                    No tak, ale jak to jest 5 km po mieście, gdzie co rusz trzeba się zatrzymywać to ciężko się spocić.
                    Ja mam jakieś 25 km do pracy i tak po 5 to można powiedzieć, że jestem po rozgrzewce.
                    • jureek Re: Dojazd rowerem do pracy 11.09.10, 12:03
                      OK, masz 25 km do pracy i naprawdę nie można tak dobrać tempa jazdy, żeby nawet po tych 25 kilometrach się nie spocić? Po prostu nie rozumiem tych wszystkich, którzy mają problem z tym, że przyjadą do pracy spoceni. Ja jadąc po płaskim z prędkością 15-20 km/h nie pocę się nawet po przejechaniu 44 km, może jestem jakimś ewenementem, ale nie wydaje mi się, że jazda rowerem z taką prędkością jest większym wysiłkiem niż pójście na piechotę. Skąd więc te problemy z poceniem się, nieprzyjemnym zapachem itp.? Przecież nie ma przymusu jazdy do pracy w tempie 30 km/h.
                      Jura
                      • elpik Re: Dojazd rowerem do pracy 11.09.10, 21:59
                        Nie zrozumieliśmy się. Ja nie narzekam na pocenie się. Ubieram się tak, że po tych 5 km osiągam "optymalną temperaturę pracy". Później zależnie od nastroju. Ostatnie 5 km robię spokojnie, żeby ochłonąć.
          • robertrobert1 Re: Dojazd rowerem do pracy 10.09.10, 20:30
            Chłopie, ten pomysł jest do bani! Na rowerze się jeżdzi między innymi po to aby wzmocnić kondycję, serce, mięśnie, pojemność płuc etc. Po jakiego diabła mi rower elektryczny? Czy po to aby spędzac 2-3 godz na siłowni czy basenie? Absurd...
            • jureek Re: Dojazd rowerem do pracy 11.09.10, 12:06
              Trochę tolerancji. Każdy może spędzać swój czas, jak chce. Jeżeli ktoś woli siłownię, to jego sprawa. Tobie rower elektryczny nie jest potrzebny, mi też nie, ale nie znaczy to, że np. za 30 lat, gdy będę po osiemdziesiątce, nie skorzystam z takiego roweru. Nie można oceniać wszystkiego tylko z własnej perspektywy.
              Jura
      • w-klubie.pl Re: Dojazd rowerem do pracy 11.09.10, 20:57
        Nowy serwis dla Kibiców i Zawodnków. w-Klubie.pl ZAPRASZAMY!
      • dar61 Spojrzenie z 2. strony białego kołnierzyka 26.04.11, 10:01
        Małe resume

        Znam opinie pracowników o swych szefach dojeżdżających rowerem 40 km [!] do pracy w biurowcu - w firmie produkcyjnej, dużo produkcyjnej.
        Brzmią mn.w. tak: „...jakby pracował u nas/ u siebie na produkcji, nie miałby sił na dojazd rowerem..."
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja