Dodaj do ulubionych

Mówio - czasy się zmieniają...

26.06.26, 16:34
i tak i nie powiem.

Tytułem wstępu.

Siedzimy od dziś właśnie w pewnym hotelu na zaproszenie znajomych, którzy wykupili 2 tyg. wczasów. W niedzielę wracamy razem do nas.

Kumpel ponieważ gdyż również "ma gadane" i to lepsze ode mnie - lunch dzisiaj spożywał z nami dyrektor tego przybytku. Nazwijmy go M.
Kuwa, chłop to wygląda jakby dopiero co skończył studia, a już jest dyrektorem obiektu dużej sieci hotelarskiej.

Do rzeczy teraz.

Poprzednio pracował kilka lat w jakiejś innej sieci z udziałem wiodącym skarbu państwa. Jak się zmieniła władza to uwierzył, że tera fachowcy i złożył CV na dyrektora.
Oczywiście przegrał z kimś z nadania.

I puenta anegdoty - poprzednia dyrektorka była kochanką wiceministra, która o hotelarstwie nie miała bladego pojęcia. Za to od rana do wieczora chodziła totalnie napruta, więc jak powiedział M. - przynajmniej nie przeszkadzała.

Nowy zaczął wsadzać swoich ludzi i "usiłować mieć pojęcie".

No to M. kilka lat temu poszedł do międzynarodowego korpo i przynajmniej mi wygląda na zadowolonego z pracy. Pogadalim pogadalim i M. poleciał coś uzgadniać z urzędem miasta.
Obserwuj wątek
    • a74-7 Re: Mówio - czasy się zmieniają... 26.06.26, 17:59
      Lepiej zdradz , co piliscie ,ze wszystko chlop o sobie opowiedzial ?
      :D
      • borsuczyca.klusek Re: Mówio - czasy się zmieniają... 26.06.26, 20:11
        a74-7 napisał:

        > Lepiej zdradz , co piliscie ,ze wszystko chlop o sobie opowiedzial ?
        > :D


        Dokładnie, chłopy to takie plotkarze 😀
          • a74-7 Re: Mówio - czasy się zmieniają... 27.06.26, 11:47
            wyczuwam tam lekko mysoginistyczny twist rowniez .....
        • carte_2026 Re: Mówio - czasy się zmieniają... 28.06.26, 15:09
          borsuczyca.klusek napisała:

          > Dokładnie, chłopy to takie plotkarze 😀

          Cóż zrobić. Kiedyś to kobiety się plotkarstwem zajmowały. Teraz jak wiadomo budujecie "sieć wymiany informacji społecznościowych".

          To kto ma plotkować, jak nie my - faceci?

          Przecież tradycja nie może zaginąć!

      • carte_2026 Re: Mówio - czasy się zmieniają... 28.06.26, 15:27
        a74-7 napisał:

        > Lepiej zdradz , co piliscie

        Lemoniadkę cytrynową a potem po mrożonej kawie.


        > ,ze wszystko chlop o sobie opowiedzial ?

        Wszystko to nie. Nikt Go nie pytał z kim chodzi do łóżka i czy ma dzieci.
        To ja poprosiłem, by tak ogólnie opowiedział na czym polega praca dyrektora hotelu.
        • a74-7 Re: Mówio - czasy się zmieniają... 28.06.26, 17:27
          "Wszystko to nie. Nikt Go nie pytał z kim chodzi do łóżka i czy ma dzieci."
          no co ty ,nawet ja nie pytam CEO o takie drobiazgi ;-);-)
          Ale po wspolnym lunchu mogl chociaz te mrozona kawe , dla pan ,"on the house." ;-):D..
          Po tym poznaje sie dbajacego o klienta managera :).
          Bo ,ze poswiecil chwile ze swojego cennego schedulu dla zainteresowanego klienta,to dobrze o nim swiadczy , mam nadzieje ,ze rowniez zadal wam kilka pytan odnosnie wrazen z pobytu ...nie tylko polegal na tradycyjnej juz teraz karteczce z opinia w punktach ktora wsuwaja przez drzwi ....:D

          A swoja droga - ciekawy temat , hotele rosna teraz w Polsce jak grzyby po deszczu .
          Od tych w Swinoujsciu do tych ze specjalnym uwzglednieniem Arabow w Zakopanem ....
          A przeciez macie tylko 3-4 miesiace sezonu , w porownaniu do innych krajow ,;z tymi atrakcjami - mam nadzieje, ze broszurki juz w kilku jezykach .Potencjalny turysta z zagranicy przyjedzie , ale tylko raz, moze dwa razy...Wiele tanszych i ciekawszych miejsc w swiecie ..... bo jak mam placic za jak mu tam Raddison w Swinoujsciu tylko za B&B ,to wole cieple morze i All inc gdzie indziej .




          • carte_2026 Re: Mówio - czasy się zmieniają... 30.06.26, 13:36
            a74-7 napisał:

            > no co ty ,nawet ja nie pytam CEO o takie drobiazgi ;-);-)

            Dej pokój, gdzie mu tam do CEO.
            Z dalszych rozmów wyniknęło, że on nawet nie został dyrektorem tego hotelu, na stałe. Personel tak grzecznościowo do niego mówił.
            Jest szefem powiedzmy Komórki Specjalnej d/s Uruchamiania rozbudowy obiektów, ewentualnie budowy nowych. Do tej roboty ściąga też ludzi, z którymi już wcześniej pracował. Jak skończy "tam" to za około miesiąc idzie na inny obiekt tej sieci.
            Dlatego też mieszkał w hotelu i ponieważ też jest palaczem - bardzo często się w ogródku spotykaliśmy i gadaliśmy. I wystarczyły 2 dni...

            Mówiąc krótko: M. jest typem człowieka, którego najwyraźniej zabrakło w nowym Gołębiewskim...



            > Ale po wspolnym lunchu mogl chociaz te mrozona kawe , dla pan ,"on the house."
            > ;-):D..
            > Po tym poznaje sie dbajacego o klienta managera :).

            Pardą, ale klient nawet ubogi ma swój honor i za swoją kawę sam zapłaci!


            > Bo ,ze poswiecil chwile ze swojego cennego schedulu dla zainteresowanego klient
            > a,to dobrze o nim swiadczy

            No cały czas piszę, że to nie była chwila. Ba, to on za którymś razem stwierdził, że w sumie już jesteśmy kolegami - co wykorzystałem do przejścia po imieniu.


            > mam nadzieje ,ze rowniez zadal wam kilka pytan odnosnie wrazen z pobytu

            No ba - przecież od tego zaczęły się rozmowy o innych sieciach.


            > A swoja droga - ciekawy temat , hotele rosna teraz w Polsce jak grzyby po deszczu .

            Bingo! Też to poruszył. Ja stwierdziłem, że to dobrze dla klienta. On opowiedział o wcześniejszych czasach, gdy gdzieś nad morzem działał i nawet malutkie pokoje chodziły po 1000 za głowę. A było to przed galopująca inflacją...



            > A przeciez macie tylko 3-4 miesiace sezonu , w porownaniu do innych krajow ,;z
            > tymi atrakcjami - mam nadzieje, ze broszurki juz w kilku jezykach .

            Za to mamy też mnóstwo ludzi co nie banglają w żadnym obcym języku. Bo ci, których znam to banglają i wolą powiedzmy Chorwację - pogoda gwarantowana, a z Bałtykiem to nigdy nie wie się, oj nie wie się.



            > Potencjalny turysta z zagranicy przyjedzie , ale tylko raz, moze dwa razy...Wiele tanszy
            > ch i ciekawszych miejsc w swiecie .....


            Skoro jesteśmy w Dolnośląskim to nadal przyjeżdża mnóstwo Niemców - z sentymentu. Przykładowo przy oprowadzaniu po ratuszu w Lwówku porozmawiałem sobie z panią, która mówiła perfect po polsku - ale ewidentnie z niemieckim akcentem - tak, jej przodkowie podlegali akcji wysiedleńczej po 2 wojnie. Pośrednio to oni ratują też dawne zabytki, o czym może innym razem. Ale to pokolenie już powoli wymiera.


            > bo jak mam placic za jak mu tam Raddis on w Swinoujsciu tylko za B&B

            Oj przypominają się młode lata. Prawie co roku się tam jeździło do wujostwa, które mieszkało w kamienicy prowadzonej przez jakiś cud niewysiedloną Niemką. Ty chlopaka możisz mówić polski, ja trochu rozumim...
    • carte_2026 O, coś się zmienia - żebractwo ver. 2026 28.06.26, 15:55
      Później "moi" poszli się taplać w hotelowym basenie - to siadłem se w ogródku (ja niepływaty).
      Pozbierałem takie wiecie foldery z okolicznymi atrakcjami - może by o coś po drodze zahaczyć?

      Sączę piwerko, patrzam w foldery i gugiela. Nagle słyszę

      - dostanę kawałek pizzy?

      Wracam powoli do rzeczywistości - siedzę sam... aha, obok mnie podjechał jakiś gówniak na hulajnodze.
      - Co synku chciałeś?
      - Jak pan zamówi pizzę to dostanę kawałek?

      A no tak - siedziałem pod rzwiami "hotelowej" pizzerni. (usługa specjalna - można zamówić dostawę do pokoju)

      - Ależ oczywiście, że dostaniesz. Jak tylko sobie zamówisz.

      Kurtyna.
      • a74-7 Re: O, coś się zmienia - żebractwo ver. 2026 28.06.26, 17:36
        eee tam, mlodziak zebrze od szczeniactwa . Ja bym zrobila deal , daj sie przejechac na hoolajnodze , to moze zamowie pizze...
        Przypomnialo mi sie , kiedys na Karnawale Notting Hill , jakis goowniak chwycil gruby zloty lancuch na szyi tanczacego Polaka , z pytaniem - "can I have it ?" ( to jeszcze czasy kiedy lancuchy byly w modzie :D)
        A Polak juz szyczal przez zeby " Ssssssp....?", Nagle za mlodym stanelo 4 roslych west indians z pytaniem - -
        " co, dziecku odmowisz ?"Historia autentyczna .
        • carte_2026 Re: O, coś się zmienia - żebractwo ver. 2026 28.06.26, 17:43
          a74-7 napisał:

          > eee tam, mlodziak zebrze od szczeniactwa . Ja bym zrobila deal , daj sie prze
          > jechac na hoolajnodze , to moze zamowie pizze...

          O, to jest jakiś pomysł na przyszłość.


          > Przypomnialo mi sie , kiedys na Karnawale Notting Hill , jakis goowniak chwyci
          > l gruby zloty lancuch na szyi tanczacego Polaka , z pytaniem - "can I have i
          > t ?" ( to jeszcze czasy kiedy lancuchy byly w modzie :D)
          > A Polak juz szyczal przez zeby " Ssssssp....?", Nagle za mlodym stanelo 4 ro
          > slych west indians z pytaniem - -
          > " co, dziecku odmowisz ?"Historia autentyczna .

          Ale to jest stare jak świat...

          To ja sprzedaję inną historię, chyba dziś rano? Albo wczoraj?
          Kręcił się też taki już powiedzmy z gimbazy. Może i starszy.
          Klasyk, ja palacz - poczęstuje mnie pan papierosem?
          - A dlaczego właściwie?
          - No tak ot.
          - Aha, a czym pan mnie poczęstuje, ot tak, ot?
          - No ja nic nie mam.
          - No ja też nie.

          No nie podumał, że pod hotelem to pewnie przejezdny. No to przecież coś MA!
          Jakąś lokalną opowieść, polecenie fajnej knajpki - w ostateczności lokalny dowcip.

          No nie podumał...



    • carte_2026 To skoczmy do nowo otwartego Gołębiewskiego 28.06.26, 18:27
      2 dni temu niejaki Książulo tam był.

      Tak, rozmawiałem z M. dziś o tym, jeszcze nie widział to mu nie spoilerowałem.
      Ale ogólnie zgodził się ze mną, że te problemy, które zobaczycie - to efekt "inwestycji po minimalnych możliwych kosztach".
      Obiekt największy obecnie w Polsce - 1240 pokoi. Efekt nowości - snoby/influencery i inne takie przyjadom po foteczki.
      A nie każdy ma moc Książula... Barany położą uszy po głowie, zapłacą - i z tej kasy się doinwestuje później...



      • borsuczyca.klusek Re: To skoczmy do nowo otwartego Gołębiewskiego 28.06.26, 23:11
        Chciałam rzucić okiem, ale kurwde prawie 1.5h? To chyba kontent dla bezrobotnych 🙄
        • borsuczyca.klusek Re: To skoczmy do nowo otwartego Gołębiewskiego 28.06.26, 23:17
          5 tysi za noc by spać na rozkładanej kanapie? Jak kurwde u cioci po rodzinnej imprezie w innym mieście!?

          Are you fucking kidding me?
          • borsuczyca.klusek Re: To skoczmy do nowo otwartego Gołębiewskiego 28.06.26, 23:29
            6 krewetek za 58 złotych 😂😂🤣
            • borsuczyca.klusek Re: To skoczmy do nowo otwartego Gołębiewskiego 28.06.26, 23:50
              Jeszcze jaki paskudny ten hotel z zewnątrz
              • carte_2026 Re: To skoczmy do nowo otwartego Gołębiewskiego 29.06.26, 07:29
                borsuczyca.klusek napisała:

                > Jeszcze jaki paskudny ten hotel z zewnątrz
                >

                No akurat na tej focie to mi się podoba.
                Ja tu widzę inny problem. 1240 "jednostek mieszkalnych". Przy pełnym obłożeniu - jak w sytuacji na filmie (no bo wielkie "otwarcie") oznacza to ponad 2000 mieszkańców, czyli tyle ile w Polsce wystarcza do wnioskowania o status MIASTA (pomijając drobny szczegół, że to muszą być stali mieszkańcy :).

                I teraz to "miasto" schodzi na wspólne śniadanie, szuka ochłody na wspólnym terenie albo leci na wspólną plażę.

                Nie ogarniam tej kuwety.


                • borsuczyca.klusek Re: To skoczmy do nowo otwartego Gołębiewskiego 29.06.26, 08:46
                  Dla mnie to jest definicja przedsionka piekła...
                  • carte_2026 Re: To skoczmy do nowo otwartego Gołębiewskiego 29.06.26, 09:24
                    borsuczyca.klusek napisała:

                    > Dla mnie to jest definicja przedsionka piekła...
                    >

                    U nas jest tak - ja to w ogóle nie lubię plażowania, żona owszem. Coś czuję, że niedługo (wiek) tak się skończy. To ona se będzie plażować a ja przy piwerku będę się zapoznawać z chwilowymi sąsiadami. No i spoko.

                    ALE
                    - jak zobaczyła molocha o to (abstrahując od ceny) - nie nie nie!
                    - ja też nie - bo sąsiada to zobaczę może raz :)

            • carte_2026 Re: To skoczmy do nowo otwartego Gołębiewskiego 29.06.26, 07:16
              borsuczyca.klusek napisała:

              > 6 krewetek za 58 złotych 😂😂🤣
              >

              No ale na bogato! .)
          • carte_2026 Re: To skoczmy do nowo otwartego Gołębiewskiego 29.06.26, 07:09
            borsuczyca.klusek napisała:

            > 5 tysi za noc by spać na rozkładanej kanapie? Jak kurwde u cioci po rodzinnej i
            > mprezie w innym mieście!?
            >
            > Are you fucking kidding me?
            >

            Przecież masz tam wielkie łoże w sypialni. Kanapa jest do oglądania meczy :)
            To jest APARTAMENT czyli luksus dla wiceministra i jego kochanki a nie pokój rodzinny.

            W hotelu, w którym właśnie byliśmy wszystkie pokoje są takie same - 2 os. z łazienką. Na tyle duże, że od biedy da się tam wcisnąć dostawkę dla dzieciaka.
            Z tym, że niektóre pokoje (jak nasz) mają "tajemne drzwi" stanowiące przejście do pokoju obok.
            Więc rodzina 2+2 może zająć oba i dostać klucze do tych drzwi.

            • borsuczyca.klusek Re: To skoczmy do nowo otwartego Gołębiewskiego 29.06.26, 08:46
              Tam miało spać trzech koleżków - jeden na łóżku, drugi na kanapie a trzeci na dostawce. W sumie nie wiemy nawet czy im w końcu dostarczyli tę dostawkę.
              • carte_2026 Re: To skoczmy do nowo otwartego Gołębiewskiego 29.06.26, 09:28
                borsuczyca.klusek napisała:

                > Tam miało spać trzech koleżków - jeden na łóżku, drugi na kanapie a trzeci na d
                > ostawce. W sumie nie wiemy nawet czy im w końcu dostarczyli tę dostawkę.
                >

                No nie dostarczyli, bo nawet o to nie prosili - nie mówiąc o nocowaniu.
                Nadal to jest apartament a nie pokój dla "3 koleżków".

                Zresztą dla mnie by było spoko - niech tamte 2 koleżki se śpią jak chcą - a ja bym nawet kanapy nie rozkładał. Meczyk, film, dobranoc zwinięty w kłębuszek.

        • carte_2026 Re: To skoczmy do nowo otwartego Gołębiewskiego 29.06.26, 07:02
          borsuczyca.klusek napisała:

          > Chciałam rzucić okiem, ale kurwde prawie 1.5h? To chyba kontent dla bezrobotnyc
          > h 🙄
          >

          Bingo - zdecydowana większość jego widowni to bezrobotni ze względu na wiek. Studenci i niżej aż do takich jak dziewczynka z tego filmu.
          A trwa to tyle, bo jak Gesslerowa zamówili pół karty - tylko w odróżnieniu od niej każdą starannie i długo omawiają :D

          • borsuczyca.klusek Re: To skoczmy do nowo otwartego Gołębiewskiego 29.06.26, 08:44
            carte_2026 napisał:

            >
            > A trwa to tyle, bo jak Gesslerowa zamówili pół karty - tylko w odróżnieniu od n
            > iej każdą starannie i długo omawiają :D
            >

            Ja go rzadko oglądam, ale rzeczywiście trzeba przyznać że chłop ma talent do plastycznego opisu potraw. Aż czuć tego suchego kurczaka i gumowatego dorsza w ustach.


            --
            • carte_2026 Re: To skoczmy do nowo otwartego Gołębiewskiego 29.06.26, 09:38
              borsuczyca.klusek napisała:


              > Ja go rzadko oglądam, ale rzeczywiście trzeba przyznać że chłop ma talent do pl
              > astycznego opisu potraw.

              To tam jeszcze nic. Dla "bezrobotnych" to jest idol, który od oceniania kebabów doszedł nie tylko do poziomu wywalenia 5,5 tys w Gołębiewskim ale i zakupu aż tak bardzo wypasionej fury, jaką widać i w tym filmie.
              Oni myślą, że też tak mogą! Tylko zapominają, że do tego trzeba mieć co? Łeb do interesu...
      • borsuczyca.klusek Re: To skoczmy do nowo otwartego Gołębiewskiego 29.06.26, 00:48
        Powiem wam, że:
        • carte_2026 Re: To skoczmy do nowo otwartego Gołębiewskiego 29.06.26, 07:43
          No ba - a po co były te montaże z półgodzinnego dzwonienia na recepcję z gorąco - dusznego pokoju? Przecież szybciej i skuteczniej by było zjechać do recepcji i tam "wydrzeć mordę". A potem usiąść gdzieś w cieniu.

          Tak się robi content :D

          • borsuczyca.klusek Re: To skoczmy do nowo otwartego Gołębiewskiego 29.06.26, 08:42
            Muszę powiedzieć, że dobry i w sumie jak na YT wartościowy kontent.
            Dla takiego Książula 5 tysi to jak nos wysmarkać, ale normalny pracujący człowiek często dostaje tyle za miesiąc pracy. Niedopuszczalne by brać taki pieniądz za taki poziom obsługi.
            • carte_2026 Re: To skoczmy do nowo otwartego Gołębiewskiego 29.06.26, 08:56
              borsuczyca.klusek napisała:

              > Muszę powiedzieć, że dobry i w sumie jak na YT wartościowy kontent.

              Ja czasem go oglądam jako guilty pleasure. No też czasami sprawdza po M.G. No to se gugiel zapamiętał.
              A że równocześnie niedawno wyszukiwałem różne hotele, to ejajowi te sztuczne neurony zaiskrzyły i mi dał propozycję na YT. Czyli jeszcze nie wie, ile zarabiam :D


              > Dla takiego Książula 5 tysi to jak nos wysmarkać, ale normalny pracujący człowi
              > ek często dostaje tyle za miesiąc pracy. Niedopuszczalne by brać taki pieniądz
              > za taki poziom obsługi.

              W biznesie nie ma "niedopuszczalne". Cena zależy od tego, ile klient zapłacić jest zdolny. I na ile przy złej obsłudze jest w stanie się postawić.
              Przecież po to K. nakręcił imbę :)
              Nie pokazali nam tej ostatecznej rozmowy z recepcją, ale jestem skłonny uwierzyć, że jak tylko kierownictwo się zorientuje z kim ma do czynienia to w zębach mu przyniosą kasę nie tylko za pokój ale i za to, co zapłacił za jedzenie. W ramach przeprosin.

              Uważam, że te jego teksty, iż nie chce wyjść na roszczeniowego buraka to tylko ściema dla jak to określiłaś - bezrobotnych widzów.

              Jak nie padną na kolana to on z czystą rozkoszą pójdzie po "drabinie eskalacyjnej konfliktu" do sądu - co mu wzbogaci widownię o ludzi, których stać na zapłacenie kilku tysięcy za dobę hotelową.

              • borsuczyca.klusek Re: To skoczmy do nowo otwartego Gołębiewskiego 29.06.26, 09:05
                carte_2026 napisał:

                >
                > Uważam, że te jego teksty, iż nie chce wyjść na roszczeniowego buraka to tylko
                > ściema dla jak to określiłaś - bezrobotnych widzów.

                Też mi to przeszło przez myśl, ale też za rzadko go oglądam by móc ocenić czy jest szczerym koleżką czy bardziej pozerem.

                > Jak nie padną na kolana to on z czystą rozkoszą pójdzie po "drabinie eskalacyjn
                > ej konfliktu" do sądu - co mu wzbogaci widownię o ludzi, których stać na zapłac
                > enie kilku tysięcy za dobę hotelową.
                >

                Ten filmik w dwa dni obejrzało już 1,7 widzów. Jak na polskie warunki i polskiego YT to można z czystym sumieniem powiedzieć, że widzieli albo zobaczą prawie wszyscy.
                • carte_2026 Re: To skoczmy do nowo otwartego Gołębiewskiego 29.06.26, 09:17
                  No to ten filmik zarobi w opór. Natomiast ugółem liczy się dla kanału stała widownia. Stąd mówiłem o jej poszerzeniu o ludzi, którzy wcześniej go kojarzyli z recenzji kebabów...
                  Bo procesy sądowe to trwają ho ho, to kontentu natłucze też ho ho. A że to wszędzie reklamowany ośrodek to nawet już dziś jakaś ogólnopolska telewizja może go zacząć cytować.
                  Chłop jak stano ma łeb do interesów yt.
                  • borsuczyca.klusek Re: To skoczmy do nowo otwartego Gołębiewskiego 29.06.26, 09:19
                    Ja się pokuszę o stwierdzenie, że jest lepszy niż Stano, bo ma kilku koleżków w ekipie a nie całą armię nieudacznych pseudo dziennikarzy na pasku płac. Jak u Stana kiedyś jebnie to jebnie z hukiem.
                    • carte_2026 Re: To skoczmy do nowo otwartego Gołębiewskiego 29.06.26, 09:41
                      borsuczyca.klusek napisała:

                      > Ja się pokuszę o stwierdzenie, że jest lepszy niż Stano

                      No nie wiem, stano to ma chyba jednak znaaaacznie większy obrót kasy. Z różnych kanałów.

                      K. to może konkurować z takim Blowkiem, co na kanale miał rozmowę z premierem wówczas Morawieckim.

                      Dla stana takie coś to pikuś. Do niego nawet prezydent przyleciał na wywiad.
                      • carte_2026 Re: To skoczmy do nowo otwartego Gołębiewskiego 29.06.26, 10:10
                        Suplement. Ktoś powie premier - prezydent, czy to wielka różnica?

                        Morawiecki poszedł wtedy do być może najbardziej popularnego polskiego kanału by głosić rządową propagandę covidową. Jak znajdziesz materiał to zobaczysz, że blowek doskonale wiedział w co jest grane i nawet nie usiłował zadawać niewygodnych pytań.

                        Duda udzieli wywiadu kanałowi 0 praktycznie na jego starcie - czyli strategicznie budował widownię kanałowi ewidentnie zaprzyjaźnionemu z PiS...
                        • borsuczyca.klusek Re: To skoczmy do nowo otwartego Gołębiewskiego 29.06.26, 10:41
                          carte_2026 napisał:

                          >
                          > Duda udzieli wywiadu kanałowi 0 praktycznie na jego starcie - czyli strategiczn
                          > ie budował widownię kanałowi ewidentnie zaprzyjaźnionemu z PiS...

                          I być może nawet opłacanego z jego pieniędzy
                          • carte_2026 Re: To skoczmy do nowo otwartego Gołębiewskiego 29.06.26, 10:49
                            borsuczyca.klusek napisała:

                            > I być może nawet opłacanego z jego pieniędzy

                            Czyich znaczy?
                            Bo jak "państwowych" to i tak są pieniądze podatników w tym Twoje i moje...
    • a74-7 Re: Mówio - czasy się zmieniają... 29.06.26, 21:07
      Pan Golebiewski w grobie sie przewraca ...Ten hotel to mialo byc zdaje sie ukoronowanie jego dorobku . Zupelnie nie potrafie zrozumiec dlaczego porwal sie na ta budowle .Przypomina mi ta bryla raczej gigantyczny turystyczny statek , takie plywajace miasto .Natomiast jako hotel w kraju z krotkim sezonem turystycznym - chyba nie najlepiej trafiony pomysl . Na odludziu , nosz sa widoki na morze z pokoi ( co np jest b.wazne dla mojego starego , i pewnie wielu innych , zachody" to die for", ale inwestycja niedopracowana do konca .Pewnie "na budget ", zaloze sie , ze czas pandemii nie pomogl , no i smierc p Golebiewskiego - tez spowodowala, ze rodzina nie byla w stanie dopilnowac i wykonczyc dziela jak sam Golebiowski by sobie tego zyczyl.Najdziwniejszy jest pomysl wielkosci tego hotelu - czyzby Golebiowski chcial konkurowac z budowa palacu przez Kulczyka ?;)
      • a74-7 Re: Mówio - czasy się zmieniają... 29.06.26, 21:52
        W kwestii Książula &Co. trudno mi sie wypowiedziec , bo nie przepadam za ich nachalnym robieniem filmikow..Mogli pofatygowac sie do recepcji zamiast tluc glupie miny dla zwiekszenia dramatu , zreszta kto normalny w drogim hotelu zglasza usterke i siedzi w pokoju czekajac na reperacje ? No litosci ....Z gory zamierzony cel - tak duzo placimy to zaraz ich tu zrobimy ....przeciez to transparentne ...Umre z goraca, ale nie popuszcze ....Podobnie z krytyka zarcia w restauracji ( bo jak bylem tam i tam ,to bylo prawdziwe a tu nie jest prawdziwe tajskie czy inne.... np.Turcy maja na to dobre powiedzenie - "real fake ",
        Tak samo - pieprzenie w temacie polskich dan zamowionych do goracego pokoju ....ciezko sie to oglada , to jest wyszukiwanie bledow na sile ... Ale w miedzy czasie panowie wpieprzaja ile wlezie , no tak ,preciez zaplacili za to .
        To albo dobre , albo goofno , trzeba sie zdecydowac , ....No i jeszcze na ciasteczko do zielonej ....
        Bylo tam jeszcze kilka momentow , ale ogolnie - nawet wszystkie wielkie hotele chyba maja takich klientow , ktorzy tylko czekaja na okazje ,zeby odzyskac pieniadze i przespac za friko.
        A opinia poszla w eter .Opinia dla specyficznej klienteli ;D wyczekujacej niepowodzen ;)

        Bo tak drogo , no jak to ?Jeden zaplaci , inny nie popusci ,well... a nawet na tym zarobi , vide filmik ....
        • carte_2026 Re: Mówio - czasy się zmieniają... 30.06.26, 12:08
          a74-7 napisał:

          > W kwestii Książula &Co. trudno mi sie wypowiedziec , bo nie przepadam za ich n
          > achalnym robieniem filmikow..Mogli pofatygowac sie do recepcji zamiast tluc gl
          > upie miny dla zwiekszenia dramatu , zreszta kto normalny w drogim hotelu zgla
          > sza usterke i siedzi w pokoju czekajac na reperacje ? No litosci ....

          To samo napisałem.


          > Z gory zamierzony cel - tak duzo placimy to zaraz ich tu zrobimy ....przeciez to trans
          > parentne

          Tu się nie zgodzę - gdyby wszystko było OK to i recka by była OK - są dowody w postaci filmów z innych miejsc.


          > Tak samo - pieprzenie w temacie polskich dan zamowionych do goracego pokoju ...

          Tu nie chodziło o gorący pokój - tylko o to, że catering potrzebuje około 7 minut na dotarcie do pokoju. No to lody już się topiły na wejściu. Tu właśnie K. słusznie zauważył - że w takiej sytuacji powinni odmówić usługi. Chcesz loda - przyjdź do restauracji bo my nie gwarantujemy natychmiastowej dostawy do pokoju.


          > .ciezko sie to oglada , to jest wyszukiwanie bledow na sile ...

          Tu już chyba żartujesz. Klima działała trochę słabo - czy wcale nie i lepiej było otworzyć okna?


          > Ale w miedzy czasie panowie wpieprzaja ile wlezie , no tak ,preciez zaplacili za to .

          Obejrzyj jeszcze raz - oni dopiero następnego dnia rano by skorzystali ze szwedzkiego stołu na śniadanie.
          Nie skorzystali też z tego 2 posiłku wliczonego w cenę (sorry, zjadł kawałek tortu - i pochwalił) - za wszystko OSOBNO zapłacili i zwrotu za to się nie domagali.


          >> Bylo tam jeszcze kilka momentow , ale ogolnie - nawet wszystkie wielkie hotele
          > chyba maja takich klientow , ktorzy tylko czekaja na okazje ,zeby odzyskac pi
          > eniadze i przespac za friko.

          Nie tylko duże. ALE to nie był ten przypadek. Oni nie szukali śladu pleśni w łazience czy nawet śladów wiadomo czego na pościeli. Zwróć uwagę: K. "zapomniał" lampy UV.

          Moim zdaniem oni tam przyjechali "w dobrej wierze" jak do innych wcześniej obiektów. Zobaczyć jak to wygląda, a że od początku wyglądało źle - no to oczywiście, że poszli z materiałem w tym kierunku.

          • a74-7 Re: Mówio - czasy się zmieniają... 30.06.26, 13:19
            Tu nie chodziło o gorący pokój - tylko o to, że catering potrzebuje około 7 minut na dotarcie do pokoju. No to lody już się topiły na wejściu. Tu właśnie K. słusznie zauważył - że w takiej sytuacji powinni odmówić usługi. Chcesz loda - przyjdź do restauracji bo my nie gwarantujemy natychmiastowej dostawy do pokoju.
            Gdyby klima dzialala bez zarzutu ,nie bylo by zadnym problemem dotarcie z lodami do pokoju , zreszta chlopcy mogli sami na to wpasc ,ze lody trzeba bedzie przez slomke w takich temperaturach ...Hotel odmowil by serwisu glupich lodow- juz punkt do tylu ...A bylo isc do rest , pewnie zrobili by im te lody na miejscu , satysfakcja gwarantowana .;)
            A w ich "dobra wiare" srednio wierze.
            Ten hotel jest zdaje sie najwiekszy w Polsce, jeszcze chyba eksperymentujecie w temacie takich molochow, wiadomo ,ze beda potkniecia , oni przeciez ciagle szukaja pracownikow do tego, z calej Polski .Bo 'poziom' pracownikow recepcji - slychac na filmiku .
            Ciekawe jaka rekompensate dostal ksiezulo ,i czy dostal oferte pobytu za friko , dla uglaskania :D
            Jak jedna z pan powiedziala : hotel w rozruchu , tylko troche ciezki ten rozruch , , mogli by spuscic z ceny .
            A jak wszyscy zdezerteruja po sezonie - wprowadzic temat duchow widzianych w pokojach - lowcy zawsze sie znajda ;).Odpowiednik naszego Loch Ness...;)
            • carte_2026 Re: Mówio - czasy się zmieniają... 30.06.26, 14:06
              a74-7 napisał:


              > Gdyby klima dzialala bez zarzutu ,nie bylo by zadnym problemem dotarcie z lodam
              > i do pokoju

              Niekoniecznie. U nas w pokoju działała tak, że od nadmuchu się nie dało wysiedzieć koło "biurka", bo właśnie tam wiało. Na korytarzu to już słabo a w windzie w ogóle nie. Nadal więc problemem jest te 7 minut transportu.


              > Hotel odmowil by serwisu glupich lodow- juz punkt do tylu ...

              Ok - poprawiam się - nie odmawia, tylko INFORMUJE, że nie gwarantuje poprawnej dostawy. Jeśli nadal tego chcesz - proszę bardzo: dostarczymy "as it is".


              > A w ich "dobra wiare" srednio wierze.

              A ja tak - bo oglądałem inne filmiki.


              > Ten hotel jest zdaje sie najwiekszy w Polsce, jeszcze chyba eksperymentujeci
              > e w temacie takich molochow, wiadomo ,ze beda potkniecia , oni przeciez ciagle
              > szukaja pracownikow do tego, z calej Polski .Bo 'poziom' pracownikow recepcji
              > - slychac na filmiku .

              A jak to mówił Ferdek Kiepski - co to mnie gówno obchodzi?
              Nieważne czy ktoś zapłacił 5000+ czy jak my w granicach pod 300 - do 400.
              Skoro w ofercie jest zaznaczona klima to ona ma być nie tylko fizycznie - ma znośnie działać.


              > Ciekawe jaka rekompensate dostal ksiezulo ,i czy dostal oferte pobytu za frik
              > o , dla uglaskania :D

              To akurat też mnie gówno obchodzi.
              Jak by nam odbiło - to i ten apartament byśmy wyskubali, nie wiadomo po co.
              Tyle, że nas to w tej sytuacji kopną w pupkę, tam se zobacz w regulaminie małym druczkiem klauzule klimatyczne.


              > Jak jedna z pan powiedziala : hotel w rozruchu , tylko troche ciezki ten rozru
              > ch , , mogli by spuscic z ceny .

              No to w innym wątku napisałem: rodzina Gołębiewskich nie padumała, by PRZED wielkim otwarciem zatrudnić kogoś nawet lepszego od M.

              Wiesz, w naszym hotelu małym było tak: raniutko zszedłem sobie na papieroska, aha - stoi duży autobus.
              Na marginesie - ukraińska orkiestra symfoniczna. Na marginesie marginesu: bus 2, nie mieli instrumentów i niczego w hotelu nie zagrali.

              Jak zeszliśmy na śniadanko, to oni już ucztowali. Jakieś wolne miejsca były - ale czysty talerz do nakładania jedzonka był dosłownie 1. Musieliśmy chwilę poczekać aż biegający w amoku personel przywiezie nowe po myciu i przy okazji uzupełni jedzenie.
              Potem się okazało, że prawdopodobnie na tym śniadaniu byli też z 2 autobusu, który podjechał w godzinie wymeldowania.
              Mały hotel, mały chasos przy maksymalnym obłożeniu. Nikt awantur nie robił.

              1240 pokoi - o to już całkiem inna skala.

              WIELU ludzi właśnie nie rozumie na czym polega "efekt skali". W Gołębiewskim konkretnie - że klima nie wyrobi przy pełnym obciążeniu. Przecież masz na filmie rozmowę z innymi mieszkańcami - na 3 piętrze coś tam dawała...
      • carte_2026 Re: Mówio - czasy się zmieniają... 30.06.26, 14:53
        a74-7 napisał:

        > Przypomina mi ta bryla raczej gigantyczny turystyczny statek

        Dokładnie tak - co w sumie w tym miejscu nie jest złym pomysłem.


        > Na odludziu, nosz sa widoki na morze z pokoi ( co np jest b.wazne dla mojego starego , i pewnie wielu innych,
        zachody" to die for"

        Moim zdaniem nie o to chodzi. Widoki to możesz mieć prawie za darmo, jak sobie do wieczora na plaży posiedzisz i wrócisz do jakiegoś hostelu.
        To jest obiekt typu "zastaw się a postaw się", wrzuć zdjęcia na społecznościówki, żeby "znajomym" oko zbielało na co cię stać. I nie mówię o apartamencie "dla wiceministra i jego kochanki". O ile dobrze pamiętam to normalna 2 kosztowała około 1500. Cóż - nas na to też stać. Tylko po co to nam?


        > rodzina nie byla w stanie dopilnowac i wykonczyc dziela jak sam Golebiowski by sobie tego zyczyl

        Znów pewnie bingo! (bo nie śledziłem zamierzeń pana G.)
        Jest takie powiedzenie:
        rób dobrze albo wcale
        • carte_2026 Re: Mówio - czasy się zmieniają... 30.06.26, 15:11
          Ps - zakładam, że rodzina G. działa na takim poziomie dziennych obrotów, że nawet nie ma czasu śledzić jakiegoś K. czy innych influencerów z rozlicznych społecznościówek.
          ALE skoro robisz największy w kraju obiekt to możesz się spodziewać na otwarciu nie tylko influ - ale także gości, dla których ten obiekt uruchomiłaś. Czyli najbogatszych w kraju.
          Oni nie będą strzępić ryja w internecie - po prostu powiedzą swoim znajomym co się odpiedroliło a oni powiedzą o tym też swoim znajomym.
          Bez jakiejkolwiek medialnej awantury - właśnie straciłaś swoją główną klientelę.
          Blue Ocean czy jak to się tam nazywa w teorii marketingu.
          • borsuczyca.klusek Re: Mówio - czasy się zmieniają... 30.06.26, 15:14
            Wydali już jakieś oświadczenie w sprawie, więc ktoś tam musi śledzić. Tymczasem filmik ma już 2.5 mln wyświetleń
            • carte_2026 Re: Mówio - czasy się zmieniają... 30.06.26, 15:25
              borsuczyca.klusek napisała:

              > Wydali już jakieś oświadczenie w sprawie, więc ktoś tam musi śledzić. Tymczasem
              > filmik ma już 2.5 mln wyświetleń
              >

              Doszło do zakłóceń w naszym systemie. On jest bardzo nowoczesny, co oznacza, że posiada wiele elementów sterowanych elektronicznie. Skontaktowaliśmy się z naszym dostawcą, który próbuje rozpoznać problem w taki sposób, aby nie dochodziło w przyszłości do podobnych sytuacji – wyjaśnia Barbara Gruszczyńska, dyrektor hotelu w rozmowie z portalem.


              Bla bla - mowa trawa. Mleko się wylało. Mieliście być supr-duper a zostaliście medialnym pośmiewiskiem. I to nie tylko przez Księżula.

              Link pierwszy z brzegu:

              plejada.pl/newsy/nie-tylko-ksiazulo-narzekal-na-hotel-golebiewski-inni-tworcy-tez-pokazali-wpadki/gh74tr5
          • a74-7 Re: Mówio - czasy się zmieniają... 30.06.26, 16:14
            spokojnie, kazdy ,absolutnie kazdy wielki hotel moze zaliczyc wpadke niesprawnosci systemow , to sie naprawia. Siec G. ma zaplecze - cztery pozostale hotele wiec jakies zyski plyna ... tak bym reperowala dziure. I byc moze wszystko sie dobrze rozkreci , moze pograja z cenami , jeden ksia.zulo, ktory raczej z zulem zerujacym na cudzej pracy mi sie kojarzy ;) Czy te 2 miliony golodupcow ogladajacych filmiki ktorych dlugo pewnie nie bedzie stac na taki hotel , oni maja przesadzic o sukcesie hotelu ? Bo tam kazdy potencjalny klient jedzie tylko po to ,zeby sie potem pochwalic ze byl???
            Dziwne to spoleczenstwo macie ...Faktem niezbitym jednak jest ,ze w kraju nie lubicie ludzi sukcesu .....;)
            • carte_2026 Re: Mówio - czasy się zmieniają... 30.06.26, 18:03
              a74-7 napisał:

              > spokojnie, kazdy ,absolutnie kazdy wielki hotel moze zaliczyc wpadke niespraw
              > nosci systemow , to sie naprawia.

              Ale na otwarciu? Takiego naj naj w kraju?
              Sorki, właśnie uciąłem komara i powoli wracam do rzeczywistości;
              Akurat TO nie powinno być na zasadzie "dobrze albo wcale"?

              Skoro od kilku godzin Klienci masowo zgłaszają problemy z klimą - to ktoś powinien powiedzieć recepcjoniście, żeby się nie pytał, czy aby jakieś okno nie jest otwarte. Wręcz przeciwnie - tam ktoś powinien osobiście chodzić po pokojach, przepraszać i rozdawać jakieś darmowe vouchary na basen czy cokolwiek.
              Przypominam - nie mówimy o pokojach za 300 pln... żeby było śmieszniej - nam w pokojach za taką cenę nigdy nic się nie zdarzyło. Oczywiście dowód anegdotyczny - jeździmy raz na rok.



              > Siec G. ma zaplecze - cztery pozostale hotele wiec jakies zyski plyna ... tak bym reperowala dziure. I byc moze wszystko sie dobrze rozkreci

              Powtórzę - co mnie to gówno obchodzi?!
              Przyjechałem tu i teraz i bez względu na cenę ma być dobrze!


              > jeden ksia.zulo, ktory raczej z zulem zerujacym na cudzej pracy mi sie kojarzy ;)

              No to się zdecyduj - jest żerującym żulem czy swobodnie go stać na wywalenie 5k dla nakręcenie materiału na yt?


              > Czy te 2 miliony golodupcow ogladajacych filmiki ktorych dlugo pewnie nie bedzie stac na taki hotel , oni maja przesadzic o sukcesie hotelu ? Bo tam kazdy potencjalny klient jedzie tylko po to ,zeby sie potem pochwalic ze byl???

              No ja nie wiem po co kto tam był - jak pisałem ja tam nigdy nie będę - bo po co.
              Wiadome jest jedno - miał być luksus a nawet klimy nie dowieźli.
              I oczywiście, że nie chodzi o widzów K. - dla nich to tylko wypieki na twarzy.
              Chodzi o Klientów, dla których ten hotel powstał. Oni chyba najczęściej banglają w niejednym obcym języku. W sumie mają w pompce barierę językową, Bałtyk by wybrali tylko dlatego, że jest blisko. Wsiadasz w luksusową furę (może nawet prowadzoną przez podległego Ci kierowcę co będzie spał "za grosze" w jakimś okolicznym hostelu) i po kilku godzinach jesteś w luksusowym kurorcie.

              No otóż - nie tym razem. Uważam, że tym "otwarciem" rodzina G. sobie okropnie strzeliła w stopę/kolano. Ale oczywiście masz rację - czas pokaże jak im się uda wyjść z obecnego kryzysu wizerunkowego.


              > Dziwne to spoleczenstwo macie ...Faktem niezbitym jednak jest ,ze w kraju ni
              > e lubicie ludzi sukcesu .....;)

              No Wy macie wspaniałe - wyszliście z UE bo myśleliście, że handel z byłymi koloniami da Wam więcej zysku.
              Też nie pykło...

              PS - musisz serio każdą dyskusję sprowadzać do poziomu "gupia Polska"? No tak to nie działa przecież. Każdy decyduje tak, jak mu się w danym momencie wydaje, że będzie najlepiej. Co typowo oznacza jednak niski współczynnik sukcesu.
              O taką myśl dziś zasłyszałem -
              mądrzy ludzie uczą się na własnych błędach
              geniusze - na cudzych...
    • a74-7 Re: Mówio - czasy się zmieniają... 30.06.26, 21:29
      " musisz serio każdą dyskusję sprowadzać do poziomu "gupia Polska"?"
      A gdzie tak napisalam ,nie nadinterpretuj , bo tobie sie tak wydajii....
      Otwarcie bylo ponoc 10czerwca ,(chcieli pewnie zdazyc na sezon ) ,nie wtedy kiedy Ksiazulo robil swoj filmik( nie zaprosili ,no... no strasznie wspolczuje )Wtedy kiedy on robil filmik , ponoc bylo bardzo goraco , to i klima mogla pierdyknac , c' nie ?Zjawisko wody wytlumaczy ci pewnie kazdy hydraulik , takie cuda tez sie zdarzaja .

      No zarcie tez bylo be.... Z ciekawosci obejrzalam nawet sugerowany filmik tego 'wielkiego podroznika' z Dubaju , tam tez "be."...'....no i glowny motyw- pieniazki ....
      • carte_2026 Re: Mówio - czasy się zmieniają... 01.07.26, 05:50
        a74-7 napisał:

        > " musisz serio każdą dyskusję sprowadzać do poziomu "gupia Polska"?"
        > A gdzie tak napisalam ,nie nadinterpretuj , bo tobie sie tak wydajii....

        Faktem niezbitym jednak jest ,ze w kraju nie lubicie ludzi sukcesu ....



        > Otwarcie bylo ponoc 10czerwca ,(chcieli pewnie zdazyc na sezon ) ,nie wtedy
        > kiedy Ksiazulo robil swoj filmik( nie zaprosili ,no... no strasznie wspolczuje
        > )

        Polecam ponowne zapoznanie się z materiałem.


        > Wtedy kiedy on robil filmik , ponoc bylo bardzo goraco , to i klima mogla pier
        > dyknac , c' nie ?Zjawisko wody wytlumaczy ci pewnie kazdy hydraulik , takie
        > cuda tez sie zdarzaja .

        No popatrz, a w tych samych dniach tam gdzie byliśmy klimy nie pierdykały.
        Widocznie były prawidłowo zaprojektowane na pracę z pełną wydajnością nawet przy 40 stopniach, wykonane i konserwowane.

        > No zarcie tez bylo be.... Z ciekawosci obejrzalam nawet sugerowany filmik tego
        > 'wielkiego podroznika' z Dubaju , tam tez "be."...'....no i glowny motyw- pie
        > niazki ....

        Teraz rozumiem - tak szanujesz ludzi sukcesu a nawet ich rodziny, że nie przeszkadza ci brak usługi, za którą zapłaciłaś (bez względu na wysokość kwoty) czy tam jakaś woda z bagna lecąca do wanny.

        Afera ma też pokłosie literackie.

        Lepiej urlop spędzić w rowie
        niż w Gołębiu w Pobierowie

        • a74-7 Re: Mówio - czasy się zmieniają... 01.07.26, 17:17
          No dobra , tu masz na zgode ;)

          I delikatnie mowiac mam w *upie czy ksiazulo odzyskal swoj szmal za ten pobyt , czy tez nie .
          Przeciez i tak na tym zarobil . Teraz wypada mi poczekac cierpliwie na wpadke Ksiazula ,he he :)
          Przeciez ten dzieciak za chwile bedzie sie toczyl , bo chwilowo tylko tuczy sie ...
          • carte_2026 Re: Mówio - czasy się zmieniają... 01.07.26, 17:39
            a74-7 napisał:


            > I delikatnie mowiac mam w *upie czy ksiazulo odzyskal swoj szmal za ten pobyt
            > , czy tez nie .

            Od początku o tym pisałem. JA nie jestem K., do G. nigdy nie pojadę (choć mógłbym spiąć dupkę finansową) - mnie interesuje standard obsługi na poziomie hoteli 2 - góra 3 gwiazdki. Bo mniej więcej na tyle dostaję dofinansowanie z roboty.
            Prywatnie to byśmy sobie nocowali w agroturystyce, mam też z nimi doświadczenia i ba - chętnie też bym tam pojechał na pracowe wakacje. Ale nie da się - to są jednoosobowe działalności gospodarcze i one nie mogą wystawić faktury, którą zaakceptuje moja "fabryka". Znaczy - pytałem w 3 miejscach, gdzie indziej być może jest inaczej, ale co? nie chce mi się dalej szukać. Biorę jakiegoś Ibisa czy Kubusa - wychodzę prawie na zero i jest ok.


            > Przeciez i tak na tym zarobil . Teraz wypada mi poczekac cierpliwie na wpadke
            > Ksiazula ,he he :)
            > Przeciez ten dzieciak za chwile bedzie sie toczyl , bo chwilowo tylko tuczy sie


            No a ja mam to też w dupce. Nie jestem jego fanbojem, niech ginie. Na jego miejsce przyjdzie ktoś inny...
            • borsuczyca.klusek Re: Mówio - czasy się zmieniają... 01.07.26, 18:58
              carte_2026 napisał:


              > No a ja mam to też w dupce. Nie jestem jego fanbojem, niech ginie. Na jego miej
              > sce przyjdzie ktoś inny...

              A był taki jeden Mr Kryha, też jeździł i kebaby testował a nagle zupełnie zniknął z radaru
              • carte_2026 Re: Mówio - czasy się zmieniają... 01.07.26, 20:08
                > Mr Kryha

                Ni mom bladego pojęcia...
                • a74-7 Re: Mówio - czasy się zmieniają... 02.07.26, 11:31
                  Na koniec moze jeszcze dodam , ze prezentacje Ksiazula zawsze wypadaja w stylu : wpuscic chama do biura i reszta wiadoma ...( juz obejrzalam kilka fragmentow , bo w calosci sa jednak niestrawne)
                  Chlopak musi nabrac troche oglady i klasy , bo poziomem prostactwa , cwaniactwa i proba wydrwienia wszystkiego - tez daleko nie zajedzie .
                  Sa w necie przeciez filmiki , na ktorych ludzie prezentuja czy krytykuja hotele na calym swiecie , ale robia to z pewna kultura , a nie memlaniem jedzenia w gebie i rozwalonym kroczem w kamere :).
                  Ale to tylko moja skromna opinia ...
                  • carte_2026 Re: Mówio - czasy się zmieniają... 02.07.26, 12:05
                    a74-7 napisał:

                    > Na koniec moze jeszcze dodam , ze prezentacje Ksiazula zawsze wypadaja w stylu
                    > : wpuscic chama do biura

                    Pełna zgoda, ale znów nie do końca :)
                    - on zbudował widownię właśnie na byciu prostym chłopem, kumplem każdego studenciaka co go ledwo stać na kebsa. ALE jak się na tym dorobił to zaczął testować wyższą półkę - czyli widzicie kumple, nawet na takim contencie można się dorobić, macie pieniądze leżące na ulicy! Potem na luzie wbijacie "do biura" i już możecie swobodnie je testować
                    Zobacz jak dyskretnie pokazuje jaką luksusową furą teraz jeździ. Od pucybuta do milionera itp itd. Patrz to co pisałem o M. - gdzie mnie do jego pozycji, ale fajnie było posłuchać o jego doświadczeniach. Na koniec wymieniliśmy komplementy "nice to meet U" i zaprosiłem go do wizyty przy wolnym czasie na naszym zadupiu. Bo coś tam ciekawego i u nas jest - masz nasze dane w hotelowym systemie. Czy się pojawi kiedykolwiek? Wątpię.
                    Do K. to możesz przynajmniej swobodnie podbić po fotę czy autograf.



                    > Chlopak musi nabrac troche oglady i klasy , bo poziomem prostactwa , cwaniactwa i proba wydrwienia wszystkiego - tez daleko nie zajedzie .

                    Absolutnie nie - powtarzam, jego "twardy elektorat" to są klienci kebaba, jak nie awansują kiedyś finansowo to nawet najtańszy pokój (1400?) w tym hotelu zawsze będzie poza ich zasięgiem.




                    > Sa w necie przeciez filmiki , na ktorych ludzie prezentuja czy krytykuja hotele
                    > na calym swiecie , ale robia to z pewna kultura , a nie memlaniem jedzenia w
                    > gebie i rozwalonym kroczem w kamere :).
                    > Ale to tylko moja skromna opinia ...

                    Tu znów masz absolutnie rację. Ty w ogóle nie pływasz w "blue ocean" Księżula. Zobaczyłaś ten film tylko dlatego, że ja wrzuciłem linka.
                  • borsuczyca.klusek Re: Mówio - czasy się zmieniają... 02.07.26, 12:08
                    Bo ty jesteś kobietą z klasą i tego oczekujesz od innych. Albo przynajmniej zachowania jakiegoś minimum.
                    Natomiast widownia Ksiazula to ci sami co oglądają patostreamy i freak fighty
                    • carte_2026 Re: Mówio - czasy się zmieniają... 02.07.26, 13:51
                      borsuczyca.klusek napisała:

                      > Natomiast widownia Ksiazula to ci sami co oglądają patostreamy i freak fighty

                      No tu też się do końca nie mogę zgodzić.
                      Nie jestem fanbojem Książula - ale też często jadam kebsy, mcdonaldy itp fastfoody. Za to pato/freak itp - nie znoszę.

                      Natomiast A74 to dla K. używając tego korpo-bełkotu jest "red ocean". Mówiąc po polsku: nie-klient.
                      Czy K. miałby kiedykolwiek mieć chęć zanurzenia się w tym obszarze klientów? Nie, niby po co?! On doskonale czuje się w swoim "blue ocean" i nadal ma tam do złowienia jeszcze dużo rybek nabijających jego kanał...

                      A, sprawdziłem tego od kebsów, co wczoraj pisałaś. Jest jakiś post z przed około roku, że w końcu poszedł do "normalnej" pracy by spłacić stare długi, coś było o leczeniu psychiatrycznym itd. Że wróci...

                      On ma tą zaletę, że zrobił playlisty dla konkretnych miast. Pooglądałem o Poznaniu i od razu natrafiłem na komentarze, że odkąd piri-piri mu polało sosu (także na konto bankowe) to we wszystkich innych miejscach zawsze znalazł coś do przywalenia się. Czyli "sprzedał się" a to jest śmierć dla utubera.
                      No i przed tym właśnie się K. broni - są takie filmiki gdy mówi - idziemy do kebsa co pół roku temu nam proponował współpracę. No to z zaskoku teraz wpadniemy. Jak będzie dobry to dostanie nalepkę muala. Wiadomo - on to mówi - jak jest naprawdę?...

                      • borsuczyca.klusek Re: Mówio - czasy się zmieniają... 02.07.26, 14:00
                        carte_2026 napisał:

                        >
                        > No tu też się do końca nie mogę zgodzić.
                        > Nie jestem fanbojem Książula - ale też często jadam kebsy, mcdonaldy itp fastfo
                        > ody. Za to pato/freak itp - nie znoszę.

                        No wiadomo, że przy takiej widowni będą wyjątki, ale tak ogółem to podejrzewam, że jest tak jak mówię.


                        > Pooglądałem o Pozna
                        > niu i od razu natrafiłem na komentarze, że odkąd piri-piri mu polało sosu (takż
                        > e na konto bankowe) to we wszystkich innych miejscach zawsze znalazł coś do prz
                        > ywalenia się. Czyli "sprzedał się" a to jest śmierć dla utubera.

                        Można powiedzieć, że mnie właśnie zinfluencerował, bo jak już gdzieś jem kebsa to właśnie w piri piri. Bardzo żałuję, że od tego roku zrezygnowali z pizzy.


                        • carte_2026 Re: Mówio - czasy się zmieniają... 02.07.26, 20:24
                          borsuczyca.klusek napisała:


                          > No wiadomo, że przy takiej widowni będą wyjątki, ale tak ogółem to podejrzewam,
                          > że jest tak jak mówię.

                          Ja bardziej widzę piwniczaków, którzy by chcieli mieć w realu takiego kumpla.


                          > Można powiedzieć, że mnie właśnie zinfluencerował, bo jak już gdzieś jem kebsa
                          > to właśnie w piri piri. Bardzo żałuję, że od tego roku zrezygnowali z pizzy.

                          Dla równowagi ja nigdy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka