Dodaj do ulubionych

Moja elektrownia

28.09.26, 19:30
Powerbank Green Cell 16 tys. mliamperogodzin z możliwością uruchamiania samochodu.
Stacja zasilania Flashfish a101. Ma gniazdko 230V i służy mi głównie do zasilania nabijarki papierosów.
Platinet PMPPB8065. 80 tys. miliamperogodzin.
Panel solarny Lumopal 60W.

Wszystko było fajnie i ekologicznie, dopóki słońce mocno świeciło.
Obserwuj wątek
    • eurytka Re: Moja elektrownia 28.09.26, 19:35
      I co teraz zrobisz?
      Centralne ogrzewania, zapewne będziesz miał.
      Widziałam w tramwajach gniazdka do ładowania telefonów.
      • chybagupi Re: Moja elektrownia 28.09.26, 20:02
        eurytka napisała:

        > I co teraz zrobisz?


        Raz na tydzień lub dwa poproszę sąsiada o doładowanie powerbanku Platinet. Jego pojemność wystarcza na wielokrotne ładowanie smartfona.
        A papierosy mogę nabijać ręczną ładowarką.
        • irsila Re: Moja elektrownia 28.09.26, 20:38
          środa, 1 lutego 2023
          Co nabijam

          Gdzieś tam poleciały moje robótki,

          już tylko tytoń nabijam w tutki,

          lub inaczej w gilzy,

          póki im nie zwilży,

          ten nałóg. Papierosy są do .upki.


          *
          Wkłada się tutkę, tytoń, upycha, zamyka i przeciąga i wychodzi papieros.

          Praca wymaga cierpliwości i sprawnych rąk.

          Wychodzi taniej niż gotowe papierosy o ile to nie wiem.

          Jak tylko wykonuję, sama od lat ponad 30, nie palę.

          Ostatnio tytoń w takich paczuszkach podrożał na ponad 16 zł,

          a wyjść z tego ma do 66 papierosów, ja nie liczę, tak na paczce napisane.

          Jeszcze i gilzy trzeba kupić.



          By Urszula at środa, lutego 01, 2023
          3 komentarze:

          Urszula1 lutego 2023 21:27

          Sądzę Almo, że twoją ciekawość odnośnie nabijania papierosów,zaspokoiłam.
          Odpowiedz
          Odpowiedzi
          Anonimowy1 lutego 2023 23:10

          Alma
          Ale numer! Fajne! Nie miałam o tym pojęcia. Dziękuję Ci za pokaz! 😀
          Odpowiedz
          Urszula2 lutego 2023 08:44

          Swoją wiedzę odnośnie nabijania papierosów poszerzyłam,
          wchodząc na YT.
          Tam mają maszynki tłokowe i inne a nie takie za 7 zł.
          • chybagupi Re: Moja elektrownia 28.09.26, 20:59
            irsila napisała:

            > Swoją wiedzę odnośnie nabijania papierosów poszerzyłam,
            > wchodząc na YT.
            > Tam mają maszynki tłokowe i inne a nie takie za 7 zł.

            Ja mam już chyba sześć czy siedem lat tłokową Powermatic.
            Paczkę papierosów nabija się góra pięć minut.
            Zaleta ręcznej jest taka, że mniej palę, bo mi się nie chce męczyć z nabijaniem.
            • irsila Re: Moja elektrownia 28.09.26, 21:06
              No widzisz jakim specjalistą jesteś.
              Ja pewnie z 10 maszynek zużyłam wraz z synem, który sam sobie ręcznie nabijał.
              Do tej pory jeszcze kilka sprawnych jest i tytoń w dużych paczkach
              i gilzy po 500 szt...
              Na prezenty będę miała.
              Do sklepu nie dało się zwrócić...
              • chybagupi Re: Moja elektrownia 28.09.26, 21:21
                irsila napisała:

                > No widzisz jakim specjalistą jesteś.
                > Ja pewnie z 10 maszynek zużyłam wraz z synem, który sam sobie ręcznie nabijał.
                >
                > Do tej pory jeszcze kilka sprawnych jest i tytoń w dużych paczkach
                > i gilzy po 500 szt...
                > Na prezenty będę miała.
                > Do sklepu nie dało się zwrócić...

                Ręczne są do pupy. Łamia się w rękach a ja atletą nie jestem.
                No i różnie się nabija różnymi ładowarkami. No i każdy tytoń inaczej się nabija.

                • irsila Re: Moja elektrownia 28.09.26, 21:30
                  Ja zgrabne i pracowite paluszki mam
                  i mąż zadowolony był.
                  Nałóg mu przeszedł w chorobie
                  a ja teraz wolna jestem od pracy kopciuszka.
                  Co tydzień paczkę Rothmans nabijałam,
                  taką za 64 zł.
                  Daty ważności, tam nie widzę.
                  • chybagupi Re: Moja elektrownia 29.09.26, 09:25
                    irsila napisała:

                    > Co tydzień paczkę Rothmans nabijałam,
                    > taką za 64 zł.
                    > Daty ważności, tam nie widzę.


                    Tytoń nawet szczelnie zamknięty starzeje się po pewnym czasie. Da się palić ale smak i aromat już nie ten.
                    Niedawno znalazłem dwie małe paczki tytoniu Casablanca (kiedyś to paliłem) chyba dziesięcioletnie. Stwardniał tak, że nie da się nabić nabijarką ani ręczną ani elektryczną. Trzymam go na czarną godzinę, bo podobno wystarczy lekko go zwilżyć wodą i wtedy da się nabić.
                    Słoneczko dzisiaj od godziny ósmej ładnie mi świeci w okno i naładowałem tę stację zasilania Flashfish, która ma pojemność 26,400 miliamperogodzin, więc wystarczy na nabicie wielu setek papierosów.
                    • irsila Re: Moja elektrownia 29.09.26, 10:08
                      W czerwcu kupowałam tytoń i rurki.
                      W szpitalu nie wolno było palic, to nawet snusy kupiłam,
                      ale tylko jednego wypróbował.
                      • boggi_dan Re: Moja elektrownia 29.09.26, 10:14
                        Nie jestem zwolennikiem rujnowania sobie zdrowia papierosami. Nie dość, że drogie to trują na potęgę. Palacza poznam po zapachu z 1 metra, tak jest przesiągnięty nikotyną. Kobietę która pali bym nie tolerował
                        • irsila Re: Moja elektrownia 29.09.26, 10:23
                          Niektórym nikotyna pomaga, w Parkinsonie czy w Alzheimerze czy temu podobnych.

                          Schizofrenicy lubią palić, to im pomaga, psychiatra mego syna, namiętnie palił,
                          a syna nałogu nie potępiał.

                          Jedynie po alkoholu, nie wolno było do przychodni wchodzić.
                      • chybagupi Re: Moja elektrownia 29.09.26, 20:14
                        irsila napisała:

                        > W szpitalu nie wolno było palic,

                        Na toksykologii w Prokocimiu była palarnia ale ja nie paliłem, bo bym chyba płuca wypluł.
                        • irsila Re: Moja elektrownia 30.09.26, 08:08
                          Telefony szybko tracą moc. Mało swojego smartfona używam, poleży dwa dni i czarny.
                          Potem ładuję i trzeba od nowa, pin podać.
                          Wcisnęli mi kit w salonie i już nie mogłam zrezygnować.
                          Trochę internetu w nim mam, do promocji w sklepach używam.
                          • chybagupi Re: Moja elektrownia 30.09.26, 09:01
                            irsila napisała:

                            > Telefony szybko tracą moc. Mało swojego smartfona używam, poleży dwa dni i czar
                            > ny.
                            > Potem ładuję i trzeba od nowa, pin podać.


                            Ja mam pięć i pół roku Xiaomi redmi 9c NFC o pojemności baterii 5 tys. miliamperogodzin. No teraz ma pewnie 4 tys. Przez pierwsze pięć lat praktycznie nie używałem go do internetu. Na czuwaniu wytrzymywał chyba z dziesięć dni.
                            Od początku ustawiłem brak potrzeby wpisywania pinu, hasła czy odcisku palca.
                            • irsila Re: Moja elektrownia 30.09.26, 09:43
                              Nie znam sie na telefonach.
                              Dokładnie rok temu, pojechałam do salonu, wymienić dekoder tv
                              i facet mnie omamił, zaproponował nowy telefon,
                              że niby abonament pakiet: 2 tv, dekodery, internet, telefon stacjonarny,
                              komórkowy,
                              mi sie obniży
                              i wcisnął mi motorolę g05, za 576 zł,
                              na raty, 3 lat. (stary miałam marny, bez internetu)
                              • chybagupi Re: Moja elektrownia 30.09.26, 09:59
                                irsila napisała:

                                > Nie znam sie na telefonach.


                                Ja też się nie znam. Miałem po prostu szczęście i znalazłem dobry telefon w rozsądnej cenie. Wtedy kosztował około 440 zł.
                                • irsila Re: Moja elektrownia 02.10.26, 07:14
                                  A ja, pewnie powerbanka, będe musiała kupić, na wszelki wypadek
                                  i jakies zapasy żywności, zgromadzić.
                                  • chybagupi Re: Moja elektrownia 02.10.26, 08:11
                                    irsila napisała:

                                    > A ja, pewnie powerbanka, będe musiała kupić, na wszelki wypadek
                                    > i jakies zapasy żywności, zgromadzić.

                                    W jakim celu?
                                    • irsila Re: Moja elektrownia 02.10.26, 09:18
                                      chybagupi napisał:

                                      > irsila napisała:
                                      >
                                      > > A ja, pewnie powerbanka, będe musiała kupić, na wszelki wypadek
                                      > > i jakies zapasy żywności, zgromadzić.
                                      >
                                      > W jakim celu?

                                      Przed wojną ostrzegają.
                                      Nawet Anglicy tak radzą.
                                      • chybagupi Re: Moja elektrownia 02.10.26, 09:39
                                        irsila napisała:

                                        > Przed wojną ostrzegają.
                                        > Nawet Anglicy tak radzą.

                                        No i ten powerbank i zapasy jedzenia wystarczą ci na całą wojnę?
                                        Wojny raczej trwają dłużej niż kilka/kilkanaście dni.
                                        • irsila Re: Moja elektrownia 02.10.26, 10:16
                                          chybagupi napisał:

                                          > irsila napisała:
                                          >
                                          > > Przed wojną ostrzegają.
                                          > > Nawet Anglicy tak radzą.
                                          >
                                          > No i ten powerbank i zapasy jedzenia wystarczą ci na całą wojnę?
                                          > Wojny raczej trwają dłużej niż kilka/kilkanaście dni.

                                          Logicznie myślisz, trzeba to przyznać.

                                          Jednak takie porady sie pojawiaja, by jakis plecak ewakuacyjny sobie przygotować
                                          i potem z nim z domu wybyć?
                                          My starzy obydwoje, bez możliwości chodzenia mój mąż,
                                          Nawet do piwnicy nie zejdzie w razie ataku.
                                          a taka ładna piwnice mamy,
                                          nawet z okienkiem na swiatło dzienne.
                                          • chybagupi Re: Moja elektrownia 02.10.26, 10:42
                                            irsila napisała:

                                            > a taka ładna piwnice mamy,
                                            > nawet z okienkiem na swiatło dzienne.

                                            Piwnica z okienkiem w razie wojny?
                                            Przecież przez okienko ktoś może wrzucić granat.
                                            • mifredo Re: Moja elektrownia 02.10.26, 11:10
                                              chybagupi napisał:

                                              > irsila napisała:
                                              >
                                              > > a taka ładna piwnice mamy,
                                              > > nawet z okienkiem na swiatło dzienne.
                                              >
                                              > Piwnica z okienkiem w razie wojny?
                                              > Przecież przez okienko ktoś może wrzucić granat.
                                              • mifredo Re: Moja elektrownia 02.10.26, 11:14
                                                To przed szczurami, zabezpieczenie było,
                                                którew i teraz wokół, grasują.
                                                Osxtatnio, kwiaty cynii,
                                                na deser, mi objadły...
                                                • mifredo Re: Moja elektrownia 02.10.26, 11:29
                                                  Nie sposób im,
                                                  granata tam wrzucić
                                                  No chyba na dach?

                                                  Ale sufit, mam mocno uzbrojony!
                                                  • mifredo Re: Moja elektrownia 02.10.26, 11:45
                                                    Prze4d okienkiem do piwnicy,
                                                    jeszcze jest metalowa kratka
                                                    w tym szachcie.l
                                                  • mifredo Re: Moja elektrownia 02.10.26, 11:50
                                                    Bezpieczna sie czuje, od strychu, po dach.
                                                    Nie tak jak ci inni,
                                                    kórzy w blokach z wielkiej płyty, żyją.
                                                    czy in nych blokach, 10, piętrowych..,.
                                                  • chybagupi Re: Moja elektrownia 02.10.26, 12:27
                                                    mifredo napisała:

                                                    > Bezpieczna sie czuje, od strychu, po dach.
                                                    > Nie tak jak ci inni,
                                                    > kórzy w blokach z wielkiej płyty, żyją.
                                                    > czy in nych blokach, 10, piętrowych..,.

                                                    Wielka płyta, to żelbeton czyli beton z zatopionymi w nim prętami zbrojeniowymi. Pomimo dużych uszkodzeń, taki blok nadal stoi. Można to zobaczyć na zdjęciach z Ukrainy.
                                                    Natomiast domy budowane z cegieł (jak na przykład wczesne w Nowej Hucie) rozlecą się na kawałki po jednym lub dwóch strzałach z czołgu.
                                                  • irsila Re: Moja elektrownia 02.10.26, 13:07
                                                    Mój blok jest dwupietrowy
                                                    po teściach i rodzicacjh gbo mam
                                                  • irsila Re: Moja elektrownia 02.10.26, 13:09
                                                    Wczesniej, za Gierka, M2 mialam,
                                                    a potem M 4 wspaniałe.
                                                    dfo tej p[ory syn tam mieszka z wnuczkami,
                                                    gdyz mu7 je,
                                                    przekazismy
                                • eurytka Re: Moja elektrownia 02.10.26, 15:01
                                  A ja, pewnie powerbanka, będe musiała kupić, na wszelki wypadek
                                  i jakies zapasy żywności, zgromadzić.
    • boggi_dan Re: Moja elektrownia 29.09.26, 18:43
      Telefon w Galerii Krakowskiej możesz naładować w strefie gastronomicznej (Foodcourt) na poziomie +1 oraz w wyznaczonych strefach relaksu.
      • eurytka Re: Moja elektrownia 29.09.26, 20:01
        Boggi danku, powstrzymaj się z glupimi radami.
        Jemu daleko jest do galerii.
        Musiałby bilety kupić,
        a one kosztują.
        Jeszcze 70 lat nie ukończył,
        by darmo, zbiorkomem, podróżować.
        Te wszystkie twoje tanie radsy,
        to w dupę se włóż!
      • chybagupi Re: Moja elektrownia 29.09.26, 20:02
        boggi_dan napisał:

        > Telefon w Galerii Krakowskiej możesz naładować w strefie gastronomicznej (Foodc
        > ourt) na poziomie +1 oraz w wyznaczonych strefach relaksu.

        Musiałbym przez pół miasta jechać żeby naładować telefon. Ja potrzebuję ładować powerbanki. Nie wiem jaką moc mają gniazda w galerii ale nawet przy szybkim ładowaniu i tak musiałbym tam siedzieć godzinami.
        Na szczęście mam uczynnego sąsiada i u niego ładuję. Potem mam spokój nawet na kilkanaście dni.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka