ajuto1
14.06.06, 17:26
Od pewnego czasu obserwuje slowne przepychanki w sprawie mojego
osiedla.Samym pisaniem nic sie nie zdziala poniewaz walka z TBS jest
urtudniona z prostego powodu - cala administracja to jedna wielka klika
towarzysko-rodzinna rodem z Palacu Mostowskich.Mozemy sobie skarzyc ,
narzekac, a i tak nikt sobie nic z tego nie robi. Kolezanki z administracji
tylko graja na zwloke i przeciagaja wszystkie sprawy.
Ostatnie posuniecie TBS z parkingiem w miejscu alei to jawny przekret ,
nawet nie pokusili sie na odpowiednia kostke tylko polozyli betonowa kratke.
Mieszkancy ,ktorych okna wychodza na ten parking beda mieli zapewnione
czestrze mycie okiem poniewaz z takiego podloza sie strasznie kurzy.
W zimie jedno wielkie bloto. Zadam pytanie czy ten uklad i sposob postepowania
naprawde jest juz do konca sankcjonowany przez wiekszosc aktualnych i
przyszlych mieszkancow ( pomijajac oczywiscie tzw. swoich ,aktywnie
udzelajacych sie na forum)Rozumiem ze nikt nie ma czasu zajac sie tym
spolecznie ale skoro tak sprawnie zorganizowalismy akcje zbierania na bude
dla psa to moze kazdy zainteresowany zadeklaruje np. 30 pln i juz bedzie
mozna zlecic egzekwowanie naszych praw przez kancelarie prawna.
Taka korespondencja bedzie podstawa do naszych roszczen wynikajacych z usterek
wykrytych w przyszlosci. A tak wogole to w obecnej sytuacji kiedy caly ten
TBS to jeden uklad zostaje tylko droga prawna.
Prosze tego nie traktowac jako nagonke na administracje ,jest to tylko
wypadkowa postepowania (zlewania) pan z TBS.Obiektywnie trzeba przyznac ze
wiecej jest powodow do chwalenia TBS ale mamy tez prawo zabezpieczyc nasze
interesy i mieszkania ( najczesciej kredyty)
Pamietajmy ze odpowiedzialnosc TBS sie skonczy w momencie zmian naszych umow
o budowe na umowe kupna - sprzedazy. Czasu zostalo niewiele.
Czekam na opinie