toja1945
08.04.10, 17:17
Katyń – Wołyń.
Gdy szukam w realu prawdy pod słowem „Katyń” wirus o nazwie „IPN”
przekierowuje mnie na wirtualny adres „Katyń.sowiety.Kur”, gdy
szukam w realu prawdy o bezprzykładnym ludobójstwie na Wołyniu
wirus „IPN” przekierowuje mnie na wirtualny adres „nie ma takiej
strony”. Brak jest antywirusa.
Mogę uwierzyć, że Putin był pod wrażeniem znaczenia obchodów 70
rocznicy zbrodni katyńskiej ze względu na jej ogrom, lub ze względu
na przyszłe skutki dla rosyjskiej racji stanu, jakie mogą wyniknąć z
uczestnictwa w tej uroczystości Putina jako premiera Rosji.
Ale nie jestem w stanie sformułować moich odczuć co do rzetelności
reakcji strony polskiej w Katyniu. Bo jak mam w tym kontekście
rozumieć milczenie Polski w sprawie „Wołynia”, bezprzykładnej
zbrodni ludobójstwa na setkach tysięcy głównie kobiet, dzieci i
starców; palenia, rozłupywania, rozpruwania ciał. W imię czego?
Ukraina nie była, nie jest i nie będzie przydatna dla polskiej racji
stanu, ale była, jest i będzie kulą u nogi polskiej polityki. I to
jest wirus „IPN”, na który nie ma dotąd antywirusa.