Dodaj do ulubionych

Ustrój IV RP - szkic systemu w największym skrócie

31.05.11, 15:30
1. System prezydencki: Prezydent wybierany bezpośrednio co 3 lata*, sam dobierający ministrów, pod nadzorem Sejmu.

2. Legislatura permanentna: Sejm złożony z 300 posłów wybieranych co tydzień na 3 lata permanentnie (rotacyjnie) i bezpośrednio [co tydzień 2 z kolejnych 2 na łącznie 300 okręgów wyborczych**]. Senat i jego ew. rola do uzupełnienia.

3. Minister Sprawiedliwości RP i Prokurator Generalny [w jednej osobie***]: wybierany raz na 3 lata [w rok później niż Prezydent RP].

4. Marszałek Sejmu RP wybierany bezpośrednio na 3 lata [w rok po Ministrze Sprawiedliwości/Prokuratorze Generalnym].

5. Konstytucyjnie uregulowany status i zasady funkcjonowanie publicznych i prywatnych mediów w RP ****.

Zapraszam do refleksji;)
Obserwuj wątek
    • indeed4 Re: Ustrój IV RP - szkic systemu w największym sk 31.05.11, 15:44
      Co?!!! Co tydzień wybory? :-D
      • kolumbowicz Re: Ustrój IV RP - szkic systemu w największym sk 31.05.11, 16:18
        indeed4 napisał:

        > Co?!!! Co tydzień wybory? :-D

        Tak!!! ;))) Dlaczego nie?

        Wybory i cała infrastruktura wyborcza są stałą nieodzowną i najważniejszą częścią ustroju demokratyczno-parlamentarnego. Powinny lepiej służyć demokracji w Polsce niż obecnie (a dzieje się w tym względzie coraz gorzej) - demokrację Polakom się kradnie, należy ją oddać obywatelom;)

        re: Co tydzień...
        Np. w Stanach wybory senatorów odbywają się rotacyjnie co 2 lata 1/3 Senatu jest wybierana na 6 letnią kadencję - i to jest dobra idea, dobry kierunek! Mozna i należy ją przyjąć i rozwinąć w Polsce.
        Przy dzisiejszej technice informacji i komunikacji można to zrobić stosunkowo łatwo, szybko i tanio. 300 okręgów wyborczych w zintegrowanej sieci elektronicznej pozwalającej obywatelom głosować wygodnie nawet co tydzień.
        • kolumbowicz 100% to 50% głosów lokalnych i 50% globalnych 31.05.11, 19:16
          dodam tu przy tej okazji jak konkretnie wyobrażam sobie wybieranie legislatora (posła)
          z konkretnygo okręgu wyborczego, bo ten pomysł uważam za najważnieszy w tym systemie...

          Liczba uprawnionych do głosowania w jednym okręgu wyborczym (JOW-ie, jeśli ktoś lubi to określenie, choć zastrzegam się, że nie jestem bezkrytycznym zwolennikiem JOWów w kształcie w jakim były lansowane;) wynosiłaby około 100 tys wyborców (30 mln / 300).
          Gdyby wszyscy ci uprawnieni w OW (Okręgu Wyborczym) Nr X oddali swoje ważne głosy na
          tego samego kandydata Y, to kandydat Y miałby ile procent głosów? 100% głosów w okręgu X.
          Tu proponuję inne rozwiązanie. Sto procent głosów z danego okręgu wyborczego powinno stanowić połowę możliwych do zdobycia głosów wyborczych. Połowę czyli 50%. Drugą połowę mógłby kandydat pozyskać wszystkich innych uprawnionych do głosowania w Polsce i za granicą. Oznacza to, że w wybieraniu legislatora z każdego kolejnego OW (okręgu wyborczego) mieliby prawo uczestniczyć również wszyscy inni uprawnieni do głosowania polscy wyborcy (spoza okręgu X) i w kraju, i zagranicą. Gdyby więc teoretycznie taki popularny kandydat Y uzyskał np. wszystkie głosy (100%) w okręgu X a jednocześnie zdobył poparcie co drugiego z pozostałych uprawnionych do głosowania wyborców spoza okręgu X, to jego łączny ostateczny wynik wyniósłby 75%.

          Skomplikowane to? Wcale nie - bardzo proste!
          Dzięki temu wybory "lokalne" dla okręgu X (i każdego innego po kolei) miałyby też jednocześnie konkretny wymiar ogólnopolski. Prawo kandydowania w danym okręgu powinni mieć nie tylko lokalni kandydaci, ale też inni których związki z danym OW byłyby luźniejsze, historyczne czy w ogóle żadne, a na wybór Legislatora mieli by wpływ nie tylko lokalni wyborcy, ale wszyscy inni.
          Miałoby to bezcenny walor integracyjny.
          • kolumbowicz to będzie zupełnie inny Sejm... 02.06.11, 22:47

            Ze zmianą sposobu wybierania posłów do Sejmu, zmianą charakteru ich działalności (z PR-owej na legislacyjną) i indywidualną odpowiedzialnością wobec wyborców, zamiast jak obecnie: wobec partii politycznych - oczekiwać można,
            że stopniowo pojawią się w Sejmie nieco inni ludzie, może mniej medialni, mniej BMW, ale bardziej kompetentni ;)

            Czym się zajmują P.T. posłowie i posłanki w dzisiejszych Sejmach? Przede wszystkim medialnym teatrem politycznym, partyjnymi grami, gadaniną, robieniem min w takiej czy innej telewizji - generalnie: PR-em; rzeczywista praca legislacyjna jest tylko marginesem ich aktywności, a do tego większość z nich jest w tym całkowicie niesamodzielna: wykonują tylko polecenia swoich partyjnych central.

            W nowej formule Sejm będzie wyglądać inaczej: legislatorzy będą zajmować się wyłącznie analizowaniem, aktualizacją i doskonaleniem praw istniejących i oczywiście przygotowywaniem nowych. Pożytecznym w tym instrumentem, powinny stać się w większym stopniu niż dzisiaj - specjalne sejmowe komisje śledcze do badania afer i patologii - wyposażone jednak również w większe niż dzisiaj uprawnienia.
            • indeed4 O, tak, taaaak - dawno miałeś ten sen? :-D 02.06.11, 22:52
              Po co rozpowszechniasz jakieś banialuki, które nie mają nic wspólnego z projektem IV RP?
              • indeed4 Tu : 02.06.11, 22:55
                to jest projekt zmiany konstytucji PiS - czytać i nie wypisywać bzdur.

                www.pis.org.pl/doc.php?d=unit&id=7
                • kolumbowicz Re: Tu : 02.06.11, 23:02
                  TU-154? Nie zmieniaj tematu...


                  indeed4 napisał:
                  > to jest projekt zmiany konstytucji PiS - czytać i nie wypisywać bzdur.
                  > www.pis.org.pl/doc.php?d=unit&id=7

                  PiS nie ma wyłączności na projekty IV RP ;))
                  Myślałeś inaczej? .
                  • indeed4 Czyli to jest "wizja IV RP kolumbowicza" 02.06.11, 23:07
                    a nie R. Matyji - no i tak właśnie trzeba było napisać od razu :-)

    • humbak Re: Ustrój IV RP - szkic systemu w największym sk 31.05.11, 15:46
      Czemu chcesz skracać kadencje urzędników państwowych?
      I jak widzisz rolę samorządów?
      • kolumbowicz Re: Ustrój IV RP - szkic systemu w największym sk 31.05.11, 16:02
        humbak napisał:
        > Czemu chcesz skracać kadencje urzędników państwowych?

        Dlaczego? Bo zbyt długie kadencje urzędników państwowych niczemu dobremu nie służą.
        Czas wziąć ich na trochę krótszą smycz;)))
        Czas to urzędnicza żerowisko trochę zacząć kontrolować, to jest patologia, która wymknęłą się
        całkowicie spod kontroli: zbyt wielu na zbyt długo za o wiele za dużo. To są nasze pieniądze,
        czas tę kastę urzędniczą przywołać do porządku - kto jest dla kogo? A zacząć od góry;)

        > I jak widzisz rolę samorządów?

        Są potrzebne, ale też wymagają gruntownego uporządkowania. Wg dzisiejszych porządków
        demokracji tam za grosz nie ma, są coraz częśćiej lokalne mafie... manipulowane przez partie polityczne. Przegięliśmy z samorządami.

        • humbak Re: Ustrój IV RP - szkic systemu w największym sk 31.05.11, 16:19
          > Dlaczego? Bo zbyt długie kadencje urzędników państwowych niczemu dobremu nie sł
          > użą.
          > Czas wziąć ich na trochę krótszą smycz;)))
          > Czas to urzędnicza żerowisko trochę zacząć kontrolować, to jest patologia, któr
          > a wymknęłą się
          > całkowicie spod kontroli: zbyt wielu na zbyt długo za o wiele za dużo. To są na
          > sze pieniądze,
          > czas tę kastę urzędniczą przywołać do porządku - kto jest dla kogo? A zacząć od
          > góry;)

          Nie sądzę by skrócenie kadencji miało w tym kontekście znaczenie. Tu potrzebna jest zmiana podejścia do wyborów obywateli.

          > Są potrzebne, ale też wymagają gruntownego uporządkowania. Wg dzisiejszych porz
          > ądków
          > demokracji tam za grosz nie ma, są coraz częśćiej lokalne mafie... manipulowane
          > przez partie polityczne. Przegięliśmy z samorządami.

          E tam e tam. Samorządy raczej partiom się wymykają. Nie bez powodu partyjne bezczele chciały ograniczać ilość kadencji dla prezydentów miast. Nie radzą sobie z różnymi Grobelnymi, Majchrowskimi, Dutkiewiczami itd. Ciekawe, choć nie do końca moim zdaniem przemyślany artykuł jest w aktualnym Forbesie. Jeśli zaś chodzi o mniejsze samorządy to też często rządzą lokalne komitety. Co do problemów z zastałym charaketerem niektórych scen lokalnych, to mamy sytuację analogiczną do ogólnokrajowej i nie widzę w tym żadnej przesłanki ku ograniczaniu roli samorządów. Powiedziałbym nawet że lepiej by było dać tam więcej władzy bo wpływ na samorządy ludzie bardziej odczuwają.
          • kolumbowicz E tam e tam. Samorządy raczej partiom się wymykają 31.05.11, 16:38
            humbak napisał:
            E tam e tam. Samorządy raczej partiom się wymykają.


            Masz na myśli Wałbrzych?
            • humbak Re: E tam e tam. Samorządy raczej partiom się wym 01.06.11, 07:09
              Napisałem co mam na myśli. Sądzisz że jeden , czy parę takich przypadków jest reprezentatywnych dla kraju? Na jakiej podstawie?
    • indeed4 Te, korwinista. 31.05.11, 15:53
      A co ty możesz wiedzieć o IV RP ? :-)

      forum.gazeta.pl/forum/w,28,123652894,123652894,Czy_nowa_partia_UPR_WiP_wygra_z_PJN_i_Palikotem_.html
      • kolumbowicz Re: Te, korwinista. 31.05.11, 16:29
        Nie jestem korwinistą ;)
        choć z pewnością szanuję Janusza Korwina-Mikkego
        i sympatyzuję ;))
        Dużo mógłbyś się od Niego nauczyć:)))
        • ave.duce Re: Te, korwinista. 31.05.11, 16:35
          kolumbowicz napisał:

          > Dużo mógłbyś się od Niego nauczyć:)))

          Mianowicie czego?

          (nie chodzi o brydża).
          • ave.duce Re: Te, korwinista. 01.06.11, 10:39
            (ani o szachy).
    • adams96 Re: Ustrój IV RP - szkic systemu w największym sk 31.05.11, 16:37
      Kazdy myslacy czlowiek ma prawo formułowac swoje pomysly polityczne w dobie kiepskich rzadow PO po 4 latach rzadow i zlozonych a nie spelnionych obietnic.Jednak Pana pomysły sa raczej absurdalne bo wymagały zmiany Konstytucji naszego panstwa.Jak wynika z podzielonej sceny politycznej i wzajemnie zwalczajacych sie dwoch glownych parti politycznych szans na zmiane Konstytucji nie widze.
      • kolumbowicz Re: Ustrój IV RP - szkic systemu w największym sk 31.05.11, 16:44
        adams96 napisał:

        > Kazdy myslacy czlowiek ma prawo formułowac swoje pomysly polityczne w dobie kie
        > pskich rzadow PO po 4 latach rzadow i zlozonych a nie spelnionych obietnic.Jedn
        > ak Pana pomysły sa raczej absurdalne bo wymagały zmiany Konstytucji naszego pan
        > stwa.Jak wynika z podzielonej sceny politycznej i wzajemnie zwalczajacych sie d
        > woch glownych parti politycznych szans na zmiane Konstytucji nie widze.

        Oczywiście, że wymagałyby zmiany Konstytucji, a ku temu nie ma dziś większości :)

        Tylko, że z tego nie wynika iż moje pomysły są absurdalne. Może Pan je nazwać co najwyżej
        nierealnymi - nierealistycznymi, nieprawda? Ale czasy się zmieniają. Trzeba być gotowym - stąd ten temat. Myjcie się dziewczyny, bo nie znacie dnia, ni godziny... :)

    • pan_ryj_zapijaczony_banow_26 Ferowanie wyroków na konferencjach prasowych 01.06.11, 07:31
      na ch...sądy jak prezes jest nieomylny
    • cookies9 Re: Ustrój IV RP - szkic systemu w największym sk 01.06.11, 09:23
      IV RP już była i nie ma do niej powrotu:-) jeśli już ,to raczej V RP i bez większych zmian
      w Konstytucji.
    • strikemaster Re: Ustrój IV RP - szkic systemu w największym sk 01.06.11, 09:29
      > 3. Minister Sprawiedliwości RP i Prokurator Generalny [w jednej osobie***]:

      To już ćwiczyliśmy. Mieliśmy wtedy politykę wmieszaną do oskarżeń w o wiele większym stopniu niż obecnie.
      • kolumbowicz PG/Minister Sprawiedliwości wybierany bezpośrednio 01.06.11, 19:20
        strikemaster napisał:
        > > 3. Minister Sprawiedliwości RP i Prokurator Generalny [w jednej osobie***]:

        > To już ćwiczyliśmy. Mieliśmy wtedy politykę wmieszaną do oskarżeń w o wiele wię
        > kszym stopniu niż obecnie.

        Nieporozumienie i to duuuuże!! Już wyjaśniam, zrozumiałeś mnie źle, ale to moja wina: zbyt skrótowo to przedstawiłem ;)

        Idea jest taka, żeby Prokurator Generalny pełniący jednocześnie funkcję Ministra Sprawiedliwości był wybierany co 3 lata bezpośrednio w powszechnych wyborach i nie był członkiem rządu. Byłby niezależny i podlegał politycznej ocenie wyborców co 3 lata. Byłby administratorem całego systemu "wymiaru sprawiedliwości". Być może nie powinien być nazywany "ministrem" lecz jakoś inaczej?

        To zupełnie co innnego, prawda?
    • indeed4 [...] 01.06.11, 10:16
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • boblebowsky refleksji??? 01.06.11, 10:44
      Nad czym ? Nad tym bełkotem???

      > 2. Legislatura permanentna: Sejm złożony z 300 posłów wybieranych co tydzień na
      > 3 lata permanentnie (rotacyjnie) i
      • indeed44 Facet się najarał :-D 01.06.11, 10:51
        Innego wytłumaczenia tych bredni nie ma.
        • boblebowsky Re: Facet się najarał :-D 01.06.11, 11:00
          Moim zdaniem nie musiał, niektórzy mają "natural high":)
      • gold.lachon boblebowskY................ 01.06.11, 14:03
        czy nie prościej będzie spytać autora wątka o szczegóły jesli nie zakumałeś o co chodzi ?
        bełkot???? stań z boku o POczytaj swoje POsty! tu dopiero jest bełkot i to jarmarczny a zero meritum ;)
        • boblebowsky Re: boblebowskY................ 01.06.11, 14:46
          stań z boku o POczytaj swoje POsty! tu dopiero jest bełkot i to jarm
          > arczny a zero meritum ;)

          Nie rozśmieszaj mnie.... jesteś ostatnią osobą, która powinna się podejmować takich ocen.
          To nie ja zostałem na tym forum mianem maszyny do spamowania tylko ty:)))
          • ave.duce "Złociutka" 01.06.11, 14:53
            maszyną do spamowania?

            Dobre.
            • boblebowsky Re: "Złociutka" 01.06.11, 14:55
              ave.duce napisała:

              > maszyną do spamowania?
              >
              > Dobre.

              trafne, ale niestety nie moje:)
          • gold.lachon [...] 01.06.11, 18:34
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • gold.lachon kolumbowiczu............. 01.06.11, 14:07
      ja się tak właśnie zastanawiam do ilu liczb dojdzie numerologia NASZEJ Ojczyzny, ile liczb przy Niej jeszcze stanie nim okaże nam swoje łaski !!!!!! Nam Polakom nie jest potrzebna Jej kolejna liczba w nazwie nam Polakom potrzebna jest w pełni SUWERENNA Polska! NASZA a nie WSIowa.
      pozdrawiam :)
      • cookies9 Re: kolumbowiczu............. 01.06.11, 14:59
        >nam Polakom potrzebna jest w pełni SUWERENNA Polska! NASZA<

        Waszym zdaniem nie Nasza,tylko Wolska,czyli PiSia...stąd te przemarsze z pochodniami
        pod Pałacem,palenie zniczy,noszenie namiotu,akcje GP każdego 10.itd.itd...
        • gold.lachon dlaczego boicie się Polski suwerennej? słowiańskie 01.06.11, 18:35
          cookies9 napisała:

          > >nam Polakom potrzebna jest w pełni SUWERENNA Polska! NASZA<
          >
          > Waszym zdaniem nie Nasza,tylko Wolska,czyli PiSia...stąd te przemarsze z pochod
          > niami
          > pod Pałacem,palenie zniczy,noszenie namiotu,akcje GP każdego 10.itd.itd...
          • boblebowsky Re: dlaczego boicie się Polski suwerennej? słowia 01.06.11, 18:42
            Rozumiem, że to właśnie jest popis tego twojego logicznego myślenia:))))
            • gold.lachon dlaczego boicie się logicznie myślących Polaków? 01.06.11, 18:55

    • gold.lachon dlaczego zmieniacie temat wątka? 01.06.11, 19:00
      kolumbowicz napisał:

      > 1. System prezydencki: Prezydent wybierany bezpośrednio co 3 lata*, sam dobiera
      > jący ministrów, pod nadzorem Sejmu.
      >
      > 2. Legislatura permanentna: Sejm złożony z 300 posłów wybieranych co tydzień na
      > 3 lata permanentnie (rotacyjnie) i bezpośrednio [co tydzień 2 z kolejnych 2 na
      > łącznie 300 okręgów wyborczych**]. Senat i jego ew. rola do uzupełnienia.
      >
      > 3. Minister Sprawiedliwości RP i Prokurator Generalny [w jednej osobie***]: wyb
      > ierany raz na 3 lata [w rok później niż Prezydent RP].
      >
      > 4. Marszałek Sejmu RP wybierany bezpośrednio na 3 lata [w rok po Ministrze Spra
      > wiedliwości/Prokuratorze Generalnym].
      >
      > 5. Konstytucyjnie uregulowany status i zasady funkcjonowanie publicznych i pryw
      > atnych mediów w RP ****.
      >
      > Zapraszam do refleksji;)



      kolumbowiczu....................tu na Fk są sami ...............( wstaw odPOwiednie skojarzenie) więc o refleksji zaPOmnij ;)zadałeś za trudny temat do dyskusji. Gdyby to chodziło o Kaczorów tudzież Palikota to .......ho.....ho......ilu byś tu chętnych odnalazł do refleksji!
      a tak! jak nie boblebowskY ( cenzor dzisiejszego forum) to jego cyngle :)
    • wariant_b Re: Ustrój IV RP - szkic systemu w największym sk 03.06.11, 00:14
      kolumbowicz napisał:
      > 1. System prezydencki.

      Nie - nie leży to w naszej tradycji i rola Prezydenta jest inna.
      Natomiast można bezpośrednio wybierać ekipę rządową (premiera) i jego program.
      Kandydaci ze swoją ekipą mogliby spokojnie debatować o programach i budżetach.

      > 2. Legislatura permanentna: Sejm złożony z 300 posłów...

      A po co Sejm w obecnej formie, nawet zmodyfikowanej?
      Izbę ustawodawczą można losować i będzie bardziej reprezentatywna
      a ustawiając odpowiednio wagi - również bardziej kompetentna.
      Najpoważniejszy ból obecnego systemu polega na tym, że władza ustawodawcza
      i wykonawcza praktycznie jest tym samym ze szkodą dla jakości stanowionego prawa.
      Losowana Izba Ustawodawcza traktowałaby identycznie projekty rządowa i obywatelskie.

      > 3. Minister Sprawiedliwości RP i Prokurator Generalny...

      Prokurator i Prezes Sądu Najwyższego oraz prezesi Trybunałów.
      Minister Sprawiedliwości jest tylko urzędnikiem i powinien należeć do Rządu.

      > 4. Marszałek Sejmu RP wybierany bezpośrednio na 3 lata ,,,
      A po co Marszałek Sejmu? Przy losowanej Izbie Ustawodawczej rolę Marszałka
      może pełnić program komputerowy. Zostałby tylko Marszałek Senatu.
      I mały Senat (np. 33 osoby), mający uprawnienia do wstrzymywania lub przekazywania
      do TK ustaw sejmowych. Wybierany centralnie spośród osób, które pełniły już ważne
      funkcje z wyboru.

      > 5. Konstytucyjnie uregulowany status i zasady funkcjonowanie publicznych
      > i prywatnych mediów w RP ****.

      Są poważniejsze sprawy do uregulowania w Konstytucji.
      Zwłaszcza, że dostęp do pasma nadawania po cyfryzacji będzie powszechniejszy.
      • kolumbowicz Re: Ustrój IV RP - szkic systemu w największym sk 03.06.11, 08:57
        wariant_b napisał:
        > > 1. System prezydencki.
        > Nie - nie leży to w naszej tradycji i rola Prezydenta jest inna.

        Nie szkodzi. System władzy kształtuje się tak, by był funkcjonalny i skuteczny a nie zgodny z tradycją. zczególnie kiepską tradycją. Zresztą w nieodległej Francji system prezydencki działa całkiem nieźle.
        Proponowany jest spójny, funkcjonalny i będzie skuteczny. Obecny to żałosny zlepek synekur. Ciągły impas, partyjniactwo i ciągła kampanijność. Praktycznie nikt za nic nie odpowiada.
        Złe tradycje trzeba zmieniać. Właśnie przez takich jak ty jest tak jak jest
        czyli beznadziejnie.

        > > 2. Legislatura permanentna: Sejm złożony z 300 posłów...
        > A po co Sejm w obecnej formie, nawet zmodyfikowanej?

        Proponowana izba ustawodawcza byłaby zmianą nieomal rewolucyjną, w żadnym razie
        nie można tego nazwać "Sejmem w obecnej formie" tylko "zmodyfikowanej" :))
        Albo nie czytasz ze zrozumieniem, albo brak Ci wyobraźni... w każdym razie próbujesz zdyskredytować pomysł malując go fałszywie.

        No a to co tu wypisujesz, jest tak niepoważne, że dla mnie ujawnia pewną cechę mentalną
        byłych ludzi radzieckich: niewiarę i pogardę dla demokracji...

        > A po co Sejm w obecnej formie, nawet zmodyfikowanej?
        > Izbę ustawodawczą można losować i będzie bardziej reprezentatywna
        > a ustawiając odpowiednio wagi - również bardziej kompetentna.

        > Losowana Izba Ustawodawcza traktowałaby identycznie projekty rządowa i obywatel
        > skie.


        > > 3. Minister Sprawiedliwości RP i Prokurator Generalny...
        Nie zrozumiałeś nic a nic?


        > > 5. Konstytucyjnie uregulowany status i zasady funkcjonowanie publicznych
        > > i prywatnych mediów w RP ****.

        > Są poważniejsze sprawy do uregulowania w Konstytucji.

        Oczywiście, że jest parę innych nie mniej ważnych, ale tu mówimy o jednej z najważniejszych:
        czwarta władza w nowoczesnym państwie demokratycznym musi być konstytucyjnie uregulowana.
        Chore media są jedną z głównych przyczyn patologii III RP.

        • wariant_b Re: Ustrój IV RP - szkic systemu w największym sk 03.06.11, 14:08
          kolumbowicz napisał:

          > Nie szkodzi. System władzy kształtuje się tak, by był funkcjonalny i skuteczny
          > a nie zgodny z tradycją. szczególnie kiepską tradycją. Zresztą w nieodległej
          > Francji system prezydencki działa całkiem nieźle.
          > Proponowany jest spójny, funkcjonalny i będzie skuteczny. Obecny to żałosny
          > zlepek synekur. Ciągły impas, partyjniactwo i ciągła kampanijność.
          > Praktycznie nikt za nic nie odpowiada.

          Fajnie - tylko skąd ten pomysł, że propozycja zmieni cokolwiek na lepsze?

          Instytucja Sejmu pochodzi z okresu, kiedy czas i przestrzeń były głównymi
          problemami w komunikowaniu się ludzi, a poszczególne regiony (sejmiki)
          posiadały dużą autonomię związaną właśnie z owymi ograniczeniami.

          Od dawna rola Sejmu jako reprezentacji regionalnej jest żadna - wybieramy sobie
          lokalne samorządy przecież (a powinniśmy również wybierać wojewodów).
          A jednocześnie, ludzie których wybieramy są praktycznie anonimowi.
          Bardziej wybieramy partyjne opakowanie i kampanię promocyjną niż człowieka.
          Wybieramy de facto pieniądze włożone w promocję partii i jej kandydatów.
          JOW-y tylko to pogłębią, co doskonale widać po obecnym fatalnym składzie Senatu.

          Okres 3-letni jest za krótki i przy upartyjnieniu Sejmu będzie to tylko powodowało
          nieustające zmiany w większości parlamentarnej, co dokładnie sparaliżuje pracę
          rządu, bez względu na to, czy na jego czele stoi Premier czy Prezydent.
          Partie przerzucają swoich działaczy, dla których nie znaleźli miejsca w Sejmie
          do samorządów lokalnych - tam będzie kolejny bałagan, bo radni będą wybierani
          do Sejmu i trzeba będzie kogoś na ich miejsce. W sumie bez sensu.

          I nie ma czegoś takiego jak "odpowiedzialność wobec wyborców". Jeśli jakiś idiota
          narozrabia ale mimo to zostanie partyjną "jedynką" to i tak wejdzie kosztem tych
          lepszych z dalszych miejsc - bo to partia dostanie mniej głosów i mniej miejsc.
          Nie mam żadnych złudzeń - znowu sobie wybierzemy Macierewiczów i Brudzińskich.

          Dużo rozsądniejsze jest ustawowe delegowanie władz wykonawczych do wydawania
          rozporządzeń, a określanie tylko spraw najważniejszych bez wdawania się w detale.
          Oczywiście władza tego unika jak ognia - rozporządzenie jest podpisywane przez konkretną
          osobę, więc ma określoną odpowiedzialność. Za złe ustawy nikt nie odpowiada.

          Żeby cokolwiek przegłosować trzeba mieć w sejmie większość parlamentarną.
          Oczywiście na dzień dobry ma ją koalicja rządowa, więc per saldo władza wykonawcza
          i ustawodawcza są w jednym ręku. Oznacza to również w praktyce, że żadne projekty
          ustaw wychodzące od partii opozycyjnych czy organizacji pozarządowych nie mają
          najmniejszych szans na praktyczne przegłosowanie. Nazywa się to "dyscypliną poselską".
          I to jest ta główna patologia władzy ustawodawczej, obok jej niereprezantatywności.
          Wskaż mi choć jedną osobę o dochodach poniżej średniej krajowej zasiadającą w Sejmie.

          W obecnych czasach osobiste uczestnictwo nie jest niezbędne - mamy inne środki
          komunikowania. Co więcej - czyni to komunikację jawną, więc teoretycznie wszyscy
          mogą mieć dostęp do projektów ustaw czy współuczestniczyć w ich tworzeniu.
          Losowanie (z wagami) wydaje się najlepszym sposobem wybierania reprezentacji
          społeczeństwa, które konstytucyjnie powinno być podmiotem działalności legislacyjnej.
          Nie determinuje ani czasu ani momentu wyboru - w razie potrzeby można dobrać
          kolejne osoby, z osób pasywnych można regularnie rezygnować zastępując ich innymi.

          Wracając do Prezydenta - w naszym systemie pełni on funkcje reprezentacyjne
          i kontrolne - może nie ujęte w tradycyjnym trójpodziale, ale cholernie istotne.
          Nie wyobrażam sobie na przykład, żeby minister sprawiedliwości za pośrednictwem
          swojego premiera (u ciebie w osobie prezydenta) mógł zmieniać wyroki sądowe
          na jego zdaniem właściwe korzystając z prawa łaski, o którym by de facto decydował.

          > Złe tradycje trzeba zmieniać. Właśnie przez takich jak ty jest tak jak jest
          > czyli beznadziejnie.

          Primo - wcale nie jest beznadziejnie, bo trzeba umieć korzystać z tego co się ma
          i robić to, co się potrafi. Ostatni okres jest wręcz dobry, bo zauważalnie nadgoniliśmy
          resztę Europy i przeganiamy sąsiadów, którzy uciekli nam wcześniej.
          Secundo - beznadziejność jest dobrym zajęciem dla beznadziejnych ludzi.
          Nikt rozsądny nie zajmuje się drążeniem beznadziejności, tylko szukaniem szans.
          Tertio - a dlaczego niby nie mógłbym tego samego powiedzieć o tobie?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka