Dodaj do ulubionych

Tak sobie mówią

24.06.14, 11:13
USA i Polskę łączy niewiarygodnie silny sojusz, oparty na wspólnych wartościach - powiedziała rzeczniczka Departamentu Stanu Marie Harf, pytana o komentarz do ujawnionych przez "Wprost" nagrań z wypowiedzą szefa MSZ Radosława Sikorskiego.
Jedno słowo jest tu z całą pewnością prawdziwe - niewiarygodnie.
Obserwuj wątek
    • zapijaczony-ryj Nareszcie masz powód do radości 24.06.14, 11:18
      remez2 napisał:

      > USA i Polskę łączy niewiarygodnie silny sojusz, oparty na wspólnych wartości
      > ach - powiedziała rzeczniczka Departamentu Stanu Marie Harf, pytana o komentarz
      > do ujawnionych przez "Wprost" nagrań z wypowiedzą szefa MSZ Radosława Sikorski
      > ego.

      > Jedno słowo jest tu z całą pewnością prawdziwe - niewiarygodnie.

      Cała sekta smoleńska łącznie z ni się cieszy
      • remez2 Re: Nareszcie masz powód do radości 24.06.14, 11:28
        Ja rozumiem, że musisz pisać ale czy mógłbyś pisać z sensem?
    • bikej5 Re: Tak sobie mówią 24.06.14, 11:19
      :)))

      ot,teatr kukiełek.
      • dupeteczek Re: Tak sobie mówią 24.06.14, 12:28
        Zabawne, że komentujesz politykę na forum i dopiero teraz na takie odkrycie wpadłaś:)

        bikej5 napisała:
        > :)))
        ot,teatr kukiełek.<
    • m.c.hrabia Re: Tak sobie mówią 24.06.14, 11:28
      no i ?
      • remez2 Re: Tak sobie mówią 24.06.14, 11:31
        m.c.hrabia napisał:

        > no i ?
        Ożenił się i broi. Wolno mu, bo na swoim. A potem został ministrem.
        btw - o to Ci chodziło?
        • m.c.hrabia Re: Tak sobie mówią 24.06.14, 11:46
          o to Ci chodziło?

          nie
          myślałem ,że doprecyzujesz o co Tobie chodzi, bo ja nic szczególnego ani godnego uwagi w tym cytacie nie widzę.
          • remez2 Re: Tak sobie mówią 24.06.14, 11:51
            m.c.hrabia napisał:

            > o to Ci chodziło?
            >
            > nie
            > myślałem ,że doprecyzujesz o co Tobie chodzi, bo ja nic szczególnego ani godneg
            > o uwagi w tym cytacie nie widzę.
            Szkoda, okulista nic tu nie pomoże. :- (
    • snajper55 Re: Tak sobie mówią 24.06.14, 11:39
      remez2 napisał:

      > USA i Polskę łączy niewiarygodnie silny sojusz, oparty na wspólnych wartości
      > ach - powiedziała rzeczniczka Departamentu Stanu Marie Harf, pytana o komentarz
      > do ujawnionych przez "Wprost" nagrań z wypowiedzą szefa MSZ Radosława Sikorski
      > ego.

      > Jedno słowo jest tu z całą pewnością prawdziwe - niewiarygodnie.

      Czyżbyś sugerował, że ona co innego mówi a co innego myśli???
      Przecież, zgodnie z wieloma piszącymi na tym forum, w polityce tak się nie robi!!! Przecież u polityka co w rozumie to na języku.

      S.
      • remez2 Re: Tak sobie mówią 24.06.14, 11:50
        snajper55 napisał:
        > Czyżbyś sugerował, że ona co innego mówi a co innego myśli???[/b] Przecież, zgo
        > dnie z wieloma piszącymi na tym forum, w polityce tak się nie robi!!! Przecież
        > u polityka co w rozumie to na języku.
        Sprawa jest nieco skomplikowana ponieważ chodzi o kobietę - dyplomatkę.
        Jeżeli kobieta mówi nie - to znaczy może.
        Jeżeli kobieta mówi może - to znaczy tak.
        Prawdziwa kobieta nigdy nie mówi tak.
        Jeżeli dyplomata mówi tak - to znaczy może.
        Jeżeli dyplomata mówi może - to znaczy nie.
        Prawdziwy dyplomata nigdy nie mówi nie.
        • don.kichote Stąd wniosek... 24.06.14, 11:58
          że Radzio ani kobietą a tym bardziej dyplomatą nie jest (co najwyżej dyploma... tołkiem).
          I chyba jednak mnie to smuci

          remez2 napisał:

          > Sprawa jest nieco skomplikowana ponieważ chodzi o kobietę - dyplomatkę.
          > Jeżeli kobieta mówi nie - to znaczy może.
          > Jeżeli kobieta mówi może - to znaczy tak.
          > Prawdziwa kobieta nigdy nie mówi tak.
          > Jeżeli dyplomata mówi tak - to znaczy może.
          > Jeżeli dyplomata mówi może - to znaczy nie.
          > Prawdziwy dyplomata nigdy nie mówi nie.
          • remez2 Re: Stąd wniosek... 24.06.14, 12:00
            don.kichote napisał:

            > że Radzio ani kobietą a tym bardziej dyplomatą nie jest (co najwyżej dyploma... tołkiem).
            To jest słuszny wniosek. :-)
            > I chyba jednak mnie to smuci
            Mnie też. Chociaż nie z uwagi na osobę.
    • wlodzimierz.ilijcz Gdy Sikorski pluje to cóż wypada mówić Amerykanom? 24.06.14, 11:54
      Że pada deszcz.
      To oficjalnie.
      A nieoficjanie:
      Telefon do Tuska z Departementu Stanu: "Is Sikor fired already? Fuck, fuck, fuck!"
    • szwampuch58 Re Marysia z USA uczyla sie... 24.06.14, 12:17
      ...pewno u pana Urbana,prymus klasowy ani chybi
    • humbak Re: Tak sobie mówią 24.06.14, 12:29
      Nie no, Panie Szanowny. Ona ma 100% rację. Wspólne wartości są. Amerykanie lubią, jak im ktoś usługuje, a my najwyraźniej lubimy usługiwać.
      • remez2 Re: Tak sobie mówią 24.06.14, 12:44
        humbak napisał:

        > Nie no, Panie Szanowny. Ona ma 100% rację. Wspólne wartości są. Amerykanie lubi
        > ą, jak im ktoś usługuje, a my najwyraźniej lubimy usługiwać.
        Ależ ja nawet nie śmiem kwestionować wspólnych wartości, zwłaszcza tych, które byłeś uprzejmy przytoczyć. Mnie jedynie zafascynowała trafność użycia słowa niewiarygodnie.
        • humbak Re: Tak sobie mówią 24.06.14, 12:54
          No to zdecydowanie cza by, jak pisze Dupetek oryginał zobaczyć. Trudno powiedzieć co tam tłumacz zdziałał, a i odcienie znaczeniowe iniewiarygodnie i unbelievably są nieco inne, jeśli jest to przetłumaczone wprost.
          • remez2 Re: Tak sobie mówią 24.06.14, 12:59
            humbak napisał:

            > No to zdecydowanie cza by, jak pisze Dupetek oryginał zobaczyć. Trudno powiedzi
            > eć co tam tłumacz zdziałał, a i odcienie znaczeniowe iniewiarygodnie i unbeliev
            > ably są nieco inne, jeśli jest to przetłumaczone wprost.
            Zgoda. Dodam jedynie, że Imperium Dobra zaczyna pomału acz skutecznie wdrażać starą zasadę jednego ze swych przyjaciół - zawsze walczyć do ostatniego żołnierza ... sojuszniczego.
            • humbak Re: Tak sobie mówią 24.06.14, 13:04
              Nie zgodzę sie... ale też nie będę przesadnie oponował. Musiał bym to dokładniej przemyśleć.
              • remez2 Re: Tak sobie mówią 24.06.14, 13:08
                humbak napisał:

                > Nie zgodzę sie... ale też nie będę przesadnie oponował. Musiał bym to dokładnie
                > j przemyśleć.
                Do it. :-)
    • dupeteczek Re: Tak sobie mówią 24.06.14, 12:32
      Trzeba byłoby poznać oryginał wypowiedzi, bo nie wiadomo jakiego sformułowania użyła i na ile tłumacz był kreatywny. No i jeśli nawet tak stwierdziła, to nie dziwi, zważywszy że mamy nowe otwarcie stosunków z USA - wypowiedź Sikorskiego była przed Majdanem.
      • remez2 Re: Tak sobie mówią 24.06.14, 12:47
        dupeteczek napisał:

        > Trzeba byłoby poznać oryginał wypowiedzi, bo nie wiadomo jakiego sformułowania
        > użyła i na ile tłumacz był kreatywny. No i jeśli nawet tak stwierdziła, to nie
        > dziwi, zważywszy że mamy nowe otwarcie stosunków z USA - wypowiedź Sikorskiego
        > była przed Majdanem.
        Tak na serio - to mnie już nie martwi, to mnie przeraża. Pakują nas w nieprawdopodobnie ryzykowną awanturę. Z naszą (rządowo - prezydencką) aprobatą.
        • humbak Re: Tak sobie mówią 24.06.14, 12:55
          Ta awantura nie wymaga pakowania nas. Za sprawą lokalizacji jesteśmy w strefie jej bezpośrednich wpływów.
          • remez2 Re: Tak sobie mówią 24.06.14, 13:01
            humbak napisał:

            > Ta awantura nie wymaga pakowania nas. Za sprawą lokalizacji jesteśmy w strefie
            > jej bezpośrednich wpływów.
            Wieki trwały konflikty na linii Francja - Niemcy a Holendrzy i Belgowie jakoś się nie opowiadali po żadnej ze stron.
            • humbak Re: Tak sobie mówią 24.06.14, 13:07
              Inna natura konfliktu. Inna polityka państw biorących w nim udział. Tu masz walkę o strefy wpłyów między dwoma, czy trzema mnie lub bardziej podupadającymi imperiami. Jakbyśmy się nie obrócili, ktoś nas wcześniej czy później kopnie. Poza tym możemy coś na tym zyskać.
              • remez2 Re: Tak sobie mówią 24.06.14, 13:29
                humbak napisał:

                > Inna natura konfliktu. Inna polityka państw biorących w nim udział. Tu masz wal
                > kę o strefy wpłyów między dwoma, czy trzema mnie lub bardziej podupadającymi im
                > periami. Jakbyśmy się nie obrócili, ktoś nas wcześniej czy później kopnie. Poza
                > tym możemy coś na tym zyskać.
                Pamiętasz jak zastępca Paula Bremera, cywilnego administratora USA w Iraku M.Belka opowiadał w sejmie o czekających nas profitach z tytułu poparcia agresji? I nie chodzi mi o to, że były to światło ćmiące opowieści. Dobra droga - to współpraca ze wszystkimi sąsiadami i uczciwa praca we własnym kraju. Nie odkryłem Ameryki.
                • humbak Re: Tak sobie mówią 25.06.14, 09:25
                  Aleś porównał. W Iraku mogliśmy dostać jakieś tam kontrakty od nowej administracji, czy działających tam firm. Ukraina to sąsiad, a więc naturalny partner gospodarczy. Nie odkryłeś Ameryki bo to dwie odmienne sprawy.
                  • remez2 Re: Tak sobie mówią 25.06.14, 09:53
                    humbak napisał:

                    > Aleś porównał.
                    Nie zrozumiałeś, pewnie "poleciałem" zbyt dużym skrótem.
                    > W Iraku mogliśmy dostać jakieś tam kontrakty od nowej administracji, czy działających tam firm.
                    A co USA miały do rozdawania w Iraku? Nazywając rzecz po imieniu - liczyliśmy na łup wojenny. Takie współczesne „Za wolność waszą i naszą”?
                    > Ukraina to sąsiad, a więc naturalny partner gospodarczy.
                    Rosja też, po co wszczynać awantury?

                    • humbak Re: Tak sobie mówią 25.06.14, 10:00
                      > A co USA miały do rozdawania w Iraku? Nazywając rzecz po imieniu - liczyliśmy n
                      > a łup wojenny. Takie współczesne „Za wolność waszą i naszą”?

                      Nie rozumiem twojego pytania. Przecież pisałem co mieliby rozdawać. I Amerykanie i nowe władze Iraku (obojętne czy uznać je za lokalne, czy marionetkowe).


                      > Rosja też, po co wszczynać awantury?
                      >


                      Nie będę Ci tego 1000 raz tłumaczył. Jesteś w tym względzie odporny na argumenty. Nie wszczynaliśmy żadnej awantury z Rosją. Tyle powiem.
                      • remez2 Re: Tak sobie mówią 25.06.14, 10:11
                        > Nie będę Ci tego 1000 raz tłumaczył. Jesteś w tym względzie odporny na argumenty. Nie wszczynaliśmy żadnej awantury z Rosją. Tyle powiem.
                        Powtórzę się - "Takie zwierzę jak żyrafa nie istnieje i całkiem inaczej wygląda". Miłego dnia
                        • humbak Re: Tak sobie mówią 25.06.14, 11:46
                          Odwracanie żyrafy ogonem jest w zasadzie tą samą czynnością, jak w przypadku kota... tylko bardziej niezdarnie wygląda. Miłego.
    • man_sapiens Re: Tak sobie mówią 24.06.14, 13:22
      Jeżeli ubrać wypowiedź Sikorskiego w ładne słowa, to powiedział on że:
      - Polacy przeceniają wartość sojuszu z USA, tymczasem jego skuteczność jest ograniczona wieloma czynnikami.
      - Polska w ostatnich latach zaangażował się wielokrotnie po stronie USA nie otrzymując za to korzyści proporcjonalnych do poniesionych kosztów i strat
      - Polska i Europa przyzwyczaiły się do traktowania sojuszu z USA jako wygodnej, taniej, jedynej i wystarczającej gwarancji swojego bezpieczeństwa. Tymczasem powinny - i Polska i zwłaszcza Europa - wreszcie stworzyć potencjał obronny, pozwalający w razie konieczności obejść się bez pomocy USA a już na pewno nie liczyć na to, że amerykańscy marines będą ginąć za wolność Europy a europejczycy będą się temu przyglądać i liczyć pieniądze oszczędzone na zbrojeniach.

      Nikt się tym nie podnieca, poza Błaszczakami itp.
      • remez2 Re: Tak sobie mówią 24.06.14, 13:32
        man_sapiens napisał:

        > Jeżeli ubrać wypowiedź Sikorskiego w ładne słowa, to powiedział on że:
        > - Polacy przeceniają wartość sojuszu z USA, tymczasem jego skuteczność jest ogr
        > aniczona wieloma czynnikami.
        > - Polska w ostatnich latach zaangażował się wielokrotnie po stronie USA nie otr
        > zymując za to korzyści proporcjonalnych do poniesionych kosztów i strat
        I tu ma rację.
        > - Polska i Europa przyzwyczaiły się do traktowania sojuszu z USA jako wygodnej,
        > taniej, jedynej i wystarczającej gwarancji swojego bezpieczeństwa. Tymczasem p
        > owinny - i Polska i zwłaszcza Europa - wreszcie stworzyć potencjał obronny, poz
        > walający w razie konieczności obejść się bez pomocy USA a już na pewno nie licz
        > yć na to, że amerykańscy marines będą ginąć za wolność Europy a europejczycy bę
        > dą się temu przyglądać i liczyć pieniądze oszczędzone na zbrojeniach.
        A może zamiast tego zaprosić Rosję do UE?
        Bez wroga da się żyć (z wykluczeniem koncernów zbrojeniowych).
        • chateau Re: Tak sobie mówią 24.06.14, 18:21
          > A może zamiast tego zaprosić Rosję do UE?
          Rosja ma diametralnie odmienne plany. Poza tym nie spełnia warunków.
          • remez2 Re: Tak sobie mówią 24.06.14, 18:28
            chateau napisał:

            > > A może zamiast tego zaprosić Rosję do UE?
            > Rosja ma diametralnie odmienne plany. Poza tym nie spełnia warunków.
            Istnieje pojęcie kompromisu. A odmienne plany? Od kogo, czego? UE to nie cały świat, jest jeszcze BRICS, MINT itd.
            I truizm - nie ma nic cenniejszego niż pokój.
            • chateau Re: Tak sobie mówią 24.06.14, 18:40
              Nie ma kompromisu - UE dyktuje warunki, my way or highway. Każdy ma wybór.
              To uczciwe, bo jak komuś nie pasuje to nie musi przynależeć.

              > I truizm - nie ma nic cenniejszego niż pokój.
              Nieprawda. Co niewolnikowi po pokoju?
              • remez2 Re: Tak sobie mówią 24.06.14, 18:46
                chateau napisał:

                > Nie ma kompromisu - UE dyktuje warunki, my way or highway. Każdy ma wybór.
                > To uczciwe, bo jak komuś nie pasuje to nie musi przynależeć.
                Naprawdę tak sądzisz? Podobno tylko Krk się nie zmienia.
                > > I truizm - nie ma nic cenniejszego niż pokój.
                > Nieprawda. Co niewolnikowi po pokoju?
                Co martwemu po wolności?
                • chateau Re: Tak sobie mówią 24.06.14, 18:53
                  > Naprawdę tak sądzisz? Podobno tylko Krk się nie zmienia.
                  A dlaczego Turcja nie jest w UE? Bo UE to nie EWG, to nie jest stricte wspólnota gospodarcza.
                  Przykro mi, ale na tę chwilę Rosja nie jest w Europie.

                  > Co martwemu po wolności?
                  A co żywemu z klatki, niekoniecznie złotej?
                  • remez2 Re: Tak sobie mówią 25.06.14, 08:45
                    chateau napisał:
                    > > Co martwemu po wolności?
                    > A co żywemu z klatki, niekoniecznie złotej?
                    To bardzo proste. Póki człowiek żyje ma nadzieję i szansę wyjścia z klatki.
                    PS - klatka nie musi być materialna, może być np. PRISM.
    • l_zaraza_l Re: Tak sobie mówią 24.06.14, 17:48
      Jedno jest pewne: Nikt nie może zarzucić Sikorskiemu rusofobii.

      • remez2 Re: Tak sobie mówią 24.06.14, 17:55
        l_zaraza_l napisała:

        > Jedno jest pewne: Nikt nie może zarzucić Sikorskiemu rusofobii.
        A mnie się marzy minister SZ bez fobii. A marzenia czasami się sprawdzają. :-)
        • l_zaraza_l Re: Tak sobie mówią 24.06.14, 18:17
          remez2 napisał:

          > l_zaraza_l napisała:
          >
          > > Jedno jest pewne: Nikt nie może zarzucić Sikorskiemu rusofobii.
          > A mnie się marzy minister SZ bez fobii. A marzenia czasami się sprawdzają. :
          > -)

          Sikorski nie ma fobii. Sapiens powyżej celnie wytłumaczył o czym mówił Sikorski.

    • chateau Re: Tak sobie mówią 24.06.14, 18:25
      > Jedno słowo jest tu z całą pewnością prawdziwe - niewiarygodnie.
      Ale ewidentnie jest to sojusz wieczysty.
      • remez2 Re: Tak sobie mówią 24.06.14, 18:29
        chateau napisał:

        > > Jedno słowo jest tu z całą pewnością prawdziwe - niewiarygodnie.
        > Ale ewidentnie jest to sojusz wieczysty.
        Podobnie jak wieczysta dzierżawa. :-)
        • chateau Re: Tak sobie mówią 24.06.14, 18:36
          No nie...
          Wieczysta dzierżawa to jednak konkretna podstawa prawna, a sojusz wieczysty, podobnie jak takiż pokój z reguły nie trwa dłużej niż półtora pokolenia.
          • remez2 Re: Tak sobie mówią 24.06.14, 18:47
            chateau napisał:

            > No nie...
            > Wieczysta dzierżawa to jednak konkretna podstawa prawna, a sojusz wieczysty, po
            > dobnie jak takiż pokój z reguły nie trwa dłużej niż półtora pokolenia.
            Więc zróbmy wszystko aby było to półtora wieku.
            • chateau Re: Tak sobie mówią 24.06.14, 18:50
              Ale bez laski, just handshake ;-)
              • remez2 Re: Tak sobie mówią 24.06.14, 19:04
                chateau napisał:

                > Ale bez laski, just handshake ;-)
                Oczywiście. Chętnie część tego czasu sceduję na dzieci a potem wnuczęta. :-)
                • chateau Re: Tak sobie mówią 24.06.14, 19:16
                  Swoją drogą fatalnie tłumaczone.
                  Puściłbym to tak: I don't give a head, just handshake ;-)
                  Niech mnie miętowe poprawi, jeśli tkwię w błędzie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka