IP: *.pgi.waw.pl 11.06.01, 13:58
Mój 7 letni syn jest zafascynowany światem Pokemonów. Nie jest mi obojętne,
czym się bawi i co ogląda, więc obejrzeliśmy wspólnie kilka odcinków serialu.
Osobiście nie widzę tam nic strasznego, ale wszyscy wokół bardzo krytykują
Pokemony. Czy ktoś mógłby mi wytłumaczyć, co tam jest takie złe?
Obserwuj wątek
    • Gość: dora Re: Pokemony IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 11.06.01, 16:00
      Ja mam 5-letniego syna i razem z nim oglądam pokemony, żeby być na czasie. Po
      za tym, że na II części w kinie z lekka przysypiałam, to nic widzę nic takiego
      co miałoby zły wpływ na mojego urwisa. Wspólnie "omawiamy" ich wszystkie
      przygody, możliwości i umiejętności.
      pzrd
    • Gość: Artur Re: Pokemony IP: *.sasknet.sk.ca 12.06.01, 01:50
      Czasem malolaty angazuja sie za bardzo i dokonuja powaznych transakcji
      handlowych za duze pieniadze. Dochodzi tez w szkolach do napadow rabunkowych w
      ktorych gina karty pokemon.
      Moj 5 latek ma chyba kilkaset kart, z czego wszaksze jestem zadowolony, bo uczy
      sie nowych wyrazow i ma kupe frajdy z kolegami. Do szkoly jednak nie pozwalam
      mu kart zabierac i kontroluje wszelkie jego transakcje, by zadna ze stron nie
      zostala oszukana, nawet przypadkiem.
    • Gość: Monika Re: Pokemony IP: *.pl 18.06.01, 20:48
      Podobno w Japonii wystapily przypadki atakow padaczki u dzieci w trakcie
      ogladania serialu . Podobno bylo to spowodowane seria bardzo szybkich i
      jaskrawych blyskow ilustrujacych atak Pikatchu ( prad elektryczny).
      Moj 10-letni synek tez jest zafascynowany Pokemonami , zbiera karty ,punkty z
      Mirindy , karteczki itp. Nie zauwazylam niepokojacych objawow , wiec nie
      przeszkadzam.
      A tak w ogole - czy istnieje na tym swiecie rodzic , ktoremu udalo sie zabronic
      dziecku zbierania czy ogladania Pokemonow?? Jak sie czuje takie dziecko ?? O
      czym rozmawia z kolegami w szkole ?? Czy jest szczesliwsze ???
    • Gość: artur Re: Pokemony IP: *.przemysl.cvx.ppp.tpnet.pl 20.07.01, 07:34
      Obejrzałem jedynie kilka migawek, ale zwróciłem uwagę, że bohaterowie w ogóle
      się nie uśmiechają. Na podstawie tych fragmentów mogę wywnioskować, że film
      opowiada o ciągłej walce, a nie pokazuje pozytywnych działań. Dziecko będzie
      sądzić, że życie to ciągła walka ze złem na wszelkie możliwe sposoby, a zło
      jest wszędzie, nawet wśród najbliższych.
        • Gość: repo Re: Pokemony-zagrożenie? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.07.01, 19:55
          Niedawno byłam u koleżanki z wizytą, ona ma siedmioletnią córkę. A ponieważ ja
          mam dziesięciolatkę i jestem oblatana w dziecięcych modach, może trochę dla
          szpanu, zapytałam córkę koleżanki co sądzi o ostatnich rozgrywkach Pikachu, a
          ona na to, że nie ogląda Pokemonów, bo one są szkodliwe dla dzieci, które
          popełniają samobójstwa niechcący oglądając tą bajkę. Oczywiście koleżanka nic
          takiego nie mówiła swemu dziecku. Myślę, że to co usłyszałam od Joasi to
          zaledwie wnioski z zasłyszanych komentarzy dorosłych. To jednak skłania do
          refleksji. Kontroluj co mówisz przy dziecku. Wszystko dla ludzi, ale z umiarem.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka