dystans4
18.09.14, 18:13
Państwa, także I RP, upadają nie dlatego, że źli byli sąsiedzi (oni działają w ramach możliwości). Upadają, gdy wskutek nadużyć semantycznych znane od stuleci słowa zamieniają się w niewiadomoco. Tak jakby im ten sens ukradli jacyś specjaliści od zmieniania znaczeń, słów, np. prawo i sprawiedliwość.
Załóżmy, że stanie się właśnie tak - PiS dochodzi do władzy.
Powstanie praktyczny dylemat - czy nie lepiej rozmawiać bezpośrednio z Putinem i Gazpromem, czy robić to z prezesem wypromowanym przy pomocy ruskich serwerów?
Kiedy tylko przy stole nie było PiSu, w bezpośrednich kontaktach udało się (Tuskowi) obniżyć cenę gazu.
Może i teraz cena gazu dla Polski nie będzie taka, jak gdyby dyktowało ją Prawo i Sprawiedliwość ? Pamiętamy, jakie interesy robił na nas Kownacki i cała kancelaria prawna PiS z Pomorza.
Na dniach w Moskwie schab podrożał ponad połowę i zasadne jest pytanie: co PiS może zrobić nam Polakom? Jakie wymyśli sankcje?
Podwyżki. Żebyśmy zrozumieli, czyja to wina, będą się nazywać POdwyżki. We wszystkich gazetach tak będzie wolno pisać, nawet w GW. Będą POdwyżki, tak jak PiS już zapowiadał.
Albo lepiej. Cukru w Biedronce po 8 nie będzie, może być po 18, benzyna nie po 10 a po 100. Wybudują 3 miliony mieszkań, każdy Bulterier dostanie skromny rządowy pałacyk i każdy działacz Prawa i Sprawiedliwości i związkowiec Solidarności będzie się pławił w zbytkownym wikcie i luksusie. I węgiel, i prąd będziemy mieć najdroższe na świecie. Gaz, ma się rozumieć, też.
To co, może lepiej głosować od razu na Putina, zamiast na prezesa i resztę PIS.
--
Opozytura to bardzo ładne słowo, bo zawiera i działanie PiS w charakterze ekspozytury - © Miętowe Loczki.