ukos
21.08.15, 14:12
No to teraz Senat zgodzi się na referendum, ale Sejm naprawiając skutki partyjnie ukierunkowanej stronniczości prezydenta zarządzi, także na dzień wyborów, jeszcze jedno referendum z pytaniami formułowanymi przez środowiska polityczne inne niż PiS, m. in. w sprawach dotyczących religii w szkołach, Funduszu Kościelnego itp., a także ponowionymi pytaniami Komorowskiego (uzasadnieniem będzie ogromna większość "za" w referendum 6 września, ale bez stanowiącego wyniku).
Taki zabieg bardzo podniesie temperaturę sporu prowadząc do niepożądanego przez PiS zwiększenia frekwencji oraz do także niekorzystnej dla PiS ostrej polaryzacji (po to wystawiali Dudę i Szydło, żeby móc opluskwiać w niższej temperaturze sporu), jednak wobec charakteru pytań pozostawiającej miejsce dla lewicy, co kończy marzenia o samodzielnej większości.
Na uchwałę Sejmu o ogłoszeniu referendum Budyń może co najwyżej pokiwać palcem w bucie, prawa weta nie ma.