Gość: tytus fo
IP: 192.168.5.*
13.04.02, 21:55
W arabskim gettcie tak osaczeni
o najcięższe zbrodnie oskarżeni
wypędzeni z własnych domów
ofiary organizowanych pogromów
wyzuci calkiem z ludzkiej godności
przerażeni ku bezwstydnej radości
dwustu młodszych braci w wierze
ukrywa w świątyni życie w ofierze
Cierpienie i kule rozdziera im serca
to strzela celnie łotr zimny morderca
tysiące ludzi w łapankach chwytają
niczym zwierzęta w klatki upychają
zduszeni bezbronni uściskiem stali
w obronie wolności życie by oddali
Mnogie wroga nie zliczone chmary
rozlazłe obrzydliwe z żelaza poczwary
otoczyły Bazylikę Narodzin bezwstydnie
do drzwi Pana kołaczą kolbami ohydnie
świątynia Syna w ogniu Termopile wiary
czterdziestu i cztery mnichów to ofiary
Franciszkanie chronią dzielnie świątynię
o łaskę ocalenia proszą Matkę boginię
ich orężem jest miłość i wiara w Pana
wrogiem nienawiść żołdaka rozpasana
najeźdźco okrutny gwałcicielu bez miary
toż przed tobą najświętrza brama wiary
Nasi bracia wytrwale stoją na straży
tu bronią najświętszych nam ołtarzy
młodsi w wierze w opiece proroka
modla sie o ocalenie swietego oka
Synowie Israela teraz getto likwidują wraze
bliźniego szczepu braci nie miłują zbrodniaze
duchy waszych przodków idą pod ołtarze
ze wstydu zakryją strwożone bólem twarze
Pamiętajcie dzisiejszej zbrodni mordu sprawcy
waszych dziadów też mordowali obcy oprawcy
w imię ładu i porządku tego pięknego świata
zgładzono miliony waszych ludzi jednego lata