tanebo2.0
24.02.18, 18:23
Jaki będzie ostateczny skutek tych działań? Posłużmy się metaforą odwołującą się do wielkiego kryzysu finansowego sprzed dekady, którego symbolem był upadek banku Lehman Brothers. Jego przyczyny były dość prozaiczne – chciwość i amoralność instytucji finansowych, ale też naiwność tak zwanych „zwykłych ludzi”. Ludziom ubogim, często bez pracy i oszczędności (tzw. NINJA od ang. No-Income-No-Job-No-Asset) banki udzielały toksycznych niespłacalnych kredytów. Banki „pakowały” te wierzytelności w specjalne opcje i sprzedawały je z zyskiem innym instytucjom finansowym. Kiedy okazało się, że to piramida realnie nic nie wartych aktywów, doszło do krachu.
Strategia PiS polegająca na pozorowanym pluralizmie i udawaniu dialogu wokół toksycznych ustaw przypomina te fatalne praktyki amerykańskich instytucji finansowych. PiS dobrze wyczuwa negatywny stosunek Polaków do różnych instytucji państwa, problemy nazywa prosto (żeby nie powiedzieć prostacko) i wzbudza głód zmian. Sądy są niesprawiedliwe, urzędnicy kradną, wybory są fałszowane. Polska jest w ruinie, a obywatele są jak polityczni NINJA – biedni i odarci ze sprawiedliwości. I oto pojawia się PiS oferując nam „biednym obywatelom” atrakcyjnie wyglądające produkty jak „jawność życia publicznego”, „przejrzyste wybory”, czy „godność Narodu polskiego chronioną globalnie przepisami karnymi” – toksyczne ustawy, które w magiczny sposób mają rozwiązać ten czy inny problem.
Z każdą taką ustawą rośnie jednak antydemokratyczna bańka. Gdy pęknie, tak jak amerykańscy NINJA zostali bez domów i resztek pieniędzy, które jeszcze mieli zanim wzięli toksyczne kredyt, tak my zostaniemy z niczym. Zamiast prawdziwej demokracji i realnych sporów politycznych pozostanie nam śledzenie wyreżyserowanych zmagań między frakcjami w partii rządzącej. Wtedy będziemy naprawdę biedni – bez praw obywatelskich, na łasce tego samego państwa, które wcześniej wyemitowało toksyczne ustawy udając pluralizm i dialog. tak się kończy dopuszczanie chamów do władzy...