Dodaj do ulubionych

Magawish Vilage ****

24.09.03, 17:34
Hotel Magawish połżony jest około 10 minut jazdy busem do centrum Hurghady
(Sakkala)Koszt busa to 2 funty, lepiej umówic sobie taksówkę, jest wtedy na
wszystkie nasze polecenia koszt około 20 - 30 funtów za dowiezienie w
umówione miejsce, powrót, lub objazd np. restauracja na mieście + bazar +
supermarket(około 4 h, koszt 30 funtów 4 osoby)A teraz o hotelu:
Lokalizacja za hotelem Sultan Beach w stronę Safagi, hotel położony jest na
rozległym terenie, około 300 m od głownej drogi (gówna brama hotelu),w
zielonym ogrodzie, bezpośrednio nad plażą, składa się z szeregu bungalowów
(około 500) oraz pietrowego budynku dla opcji wszystko w cenie. Bungalowy
niektóre są z widokoiem na morze, ale wiekszośc lezy w oazach zieleni, z
widokiem na ogród, wyposażone sa przyzwoicie, klima, lodówka , telewizor, dwa
jedoosobowe łóżka, rozkładana sofa, stolik, szafa , garderoba, toaletka,
łazienka z prysznicem standard wystarczający na ****Posiada kilka barów
rozrzuconych nad plażą, dwoma bardzo dużymi basenami z brodzikami,
restauracje głowną, klub nocny,siłownię(free) boiska do siatkówki i piłki
nożnej, rzutki,łucznictwo, bilard (płatny), amfitetr z codziennymi animacjami
wieczorem , animatorzy w ciągu dnia organizują aerobic, mecze sitkówki, nogi
piłki wodnej , taniec itp. oprócz tegopłatne centrum sportów wodnych wind
surfing, kite(latawce) szkoła nurkowania z polskimi instruktorami, łódź z
szklanym dnem kilka sklepiow (droższych jak na mieście, ale ceny napoi tańsze
jak w barach hotelowych) Hotel jest dobry dla tych co cenią sobie spokój i
ładną plaże, nie ma tam zgiełku miasta charakterystycznego dla hoteli
połozonych w centrum miasta , a dla życia nocnego zawsze można tanio
odskoczyć do centrum, Hotel bardzodobry dla rodzin z dziećmi.poniżej wkleiłem
wycinki z moich wypowiedzi na ten temat z różnych for.
Byłem z rodziną w Magawish 21 08 do 04 09 i jesteśmy bardzo
zadowoleni.Wokół
hotelu niema żadnego placu budowy, inne hotele mają plaże takie
jak długość hotelu, czasami krótsze.Codziennie o 21.30 odbywają się
róznorakie pokazy orientale, był nawey fakir. Ale nie tylko dla
życia nocnego
można odskoczyć do centrum. Jak dla nas było super, mieliśmy
opcje HB, opcja AI jest bardzo niewygodna w tym hotelu, żeby się
zadowolić(napić piwa , wina , alkoholu itp. trzeba się dużo
nachodzić, lepszy wybór dla tegohotelu
to HB).Hotel leży na bardzo rozległym terenie, około 300 m od
głownej drogi,okolo 10 minut jazdy od centrum co nie jest żadnym
problemem, są to luźno rozsypane po terenie hotelowm bungalowy,
oraz piętrowy
budynek dla opcji AI, dwa duże baseny z brodzikami, 2.5 km
prywatnej piaszczystej plaży, z prawej strony plaży przy samym
brzegu znajduje się rafa koralowa, środkowa część obok przystani
to 20 m płycizny, później głębia, lewa część plaży to około 150m
płycizny do pasa, póżniej około 100m głębokiego kanału i dalej
przepiękna laguna koralowa, całkowicie odsłaniana w czasie
odpływu, bylem tam codziennie na snurkowaniu z 6 letnim synem
który jeszcze nie umie pływać który stwierdził że to raj.Na
terenie hotelu znajduje się restauracja główna
(śniadania,kolacje)
oraz kilka restauracji i barów obok basenów i na plaży. Na
przeciw restauracji głównej znajduje się mapa terenu hotelu,
około 30 m od recepcji więc przed zameldowaniem ( nie dajcie się
popędzać jak bydło przez rezydentów)proponuję się z nia
zapoznaći w trakcie meldowania gdyby bungalow nie odpowiadał za
5 USD można to zmienić, można to również zrobić
później.Bungalowy około 500 są różnie rozłożone o ile pamiętam
to numery 100-120 mialy widok na morze (ja wybrałem sobie
bungalow nr.3 blisko recepcji , retsauracji głownej , basenu, w
oazie egzotycznej zieleni około 100m od morza).W bungalowach z
względu na upały w trakcie mojego pobytu temperatura najniższa
to 31 stoopni o 2 w nocy są wiecznie pozamykane okiennice,
zaciągnięte story, oraz powieszone specjalne przysłony, pokojowi
pilnują żeby były okna zawsze przysłonięte okiennicami, standart
pokoju średni ale w pełni zadowalający, klima TV lodówka,
szafki , krzesła na tarasie.Proponuję wybrać pokój blisko
centrum recepcja, głowna restauracja, nie nachodzicie się
dużo.Widokiem pięknego morza szczególnie po południu nacieszycie
się wystarczjąco bez widoku na morze z okna wiecznie
zasłoniętego.Obsługa jest bardzo miła( z początku wydaje sie
bardzo nachalna, pozostawiłem w sumie 10 USD napiwku pokojowemu
w takcie całego pobytu, bagżowemu kilka funtów 2-3( jeden funt =
0.6 zł)Ceny pozostałe w funtach w hotelu(znajduję się tam
równięż kilka sklepików droższych średnio 100-150% od cen w
centrum)w restaauracji woda mine. 5, piwo alkoholowe 15( W
sklepach nie kupisz żadnego alkoholu, więc zaopatrz się w
poskiej strefie wolnocłowej), soczek 3, pizza 20- 30, hot dog
10 - 20, frytki 9, sandwicze10-20.Na mieście jest znacznie
taniej, plecam się tam wybrać pare razy na zkupy(woda, pamiątki
i inne różności)W sklepach Abu Asahara ceny niższe jak w Polsce
woda 1.25 soczki 1, poprostu taniocha.W centrum hotelowy Sakkala
są dwa Mac Domaldsy, Pizza hut pizza 15- 40
, zestawy w Mac okło 15-20(polecam Mac Arabie niedostępną w
Polsce)Pamiątki kupowac na mieście , nie w hotelu,NIGDY NIE NA
WYCIECZKACH W REKLAMOWANYCH ORYGINALNYCH FABRYKACH.Co do
podróżowania do miasta to nie jeździc busami spod recepcji
ponieważ są znacznie droższe tylko sprzed bramy głownej cena to
max 2 od łebka w jedną stronę do Sakkali. Osobiście polecam
SPRAWDZONE usługi taxi Na telefon 0101832886 Lotfy Mabrouk,
woził nas kilka razy umawiasz się gdzie jedziesz, sklep
restauracja itp, zawozi cię na miejsce , przyjeżdża po ciebie
z powrotem, dowozi pod samą recepcję, płacisz na końcu,
osobiście kupował mi owoce na bazarze np. mango dla niego 3za kg
dla nas 10- 15 za kg. Za kurs do Sakkalii z powrotem + czas na
miejscu około 20 - 30, Za kurs do starej dzielnicy Dohhar
szczególnie polecam aby poznac miejscowy klimat oraz bazar 30 -
35(czas około 4 h).Polecam wyprawę do restauracji EL Mina super
owoce morza, ryby, wszystko świeże, niektóre jeszcze żywe
(langusty wybierane na miejscu)obiad dla 3 osób 60 - 100,
szczególnie polecam krewetki z grila, niebo w gebie cena 50 za
kg.WYCIECZKI rezydent zawsze oferuje wycieczki droższe średnio
100% bo ma prowizję z tego, ja proponuje usługi Alibaby,lu Nile
Sons, mówią po Polsku i są o niebo lepsi od poskich
przewodników, są oni wielokrotnie opisani na różnych forach
Ceny miejscowych biur w USD( wszystko z wstępami, posilkiem)Kair
30 Luxor 25,Jeep safari 13, Snurkowanie na rafach 10, nurkowanie
z sprzętem (polecam)25 , safari na quadach 25 telefon Abdul
0l016093183,Mohamed 3592467012 strona nile.lxr.com.eg
Inne
ciekawe strony to www.magawish.com oryginalna strona hotelowa,
oraz www.hurghada.republika.pl strona polki mieszkającej w
Hurghadzie
Moja rodzina jest zadowolona z pobytu w tej wiosce wakacyjnej, a
bliśmy już w kilku krajach.Co do brudu to pokojowi starają się
jak mogą , w szcególności jak co drugi dzien zostawisz im na
łóżkó 1-2 USD lub Euro, jedyna wpadka to że w przedostatni dzień
dał nam dwd ręczniki za mało. Robactawa nie widziałem brak much,
os , komarów czasami po pokoju przeleciała jakaś mrówka, ale w
naszym pokoju mieszkał malutki gekon któr bardzo cieszył syna,
podobno w krajach gdzie występują gekony dom w którm on jest ,
jest szczęśliwy.Kuchnia powtarza się w cyklu tygodniowym,
kolacje
( wszystko szwedzki stól)są codziennie inne: hiszpańskie ,
wloskie, meksykńskie, orientalne itp, natomiast śniadania
dziennie takie same ale z dsużym wyborem- polecam jeść miejscowy
jogurt poniważ uodparnia na florę bakteryjną.pokoj najlepiej
wybrć w centrum, nie rzucać się na widok na morze.
Obserwuj wątek
    • zdzisek99 Re: Magawish Vilage **** 03.10.03, 13:32
      Ja również dodam swoje uwagi na temat tego hotelu. Dla mnie i moich znajomych
      ten hotel to jeden wielki syf. Im dalej od recepcji tym niższy standard. W
      czasie pobytu mieliśmy okazję mieszkać w sumie w 4 różnych pokojach (i do tego
      nasi znajomi również w kilku innych) więc mamy jakiś pogląd. Na początku
      zakwaterowali nas w pokojach 320 i 321. Spędziliśmy w nich jedną noc i na
      następny dzień wręczyliśmy reklamacje rezydentce. Razem z nami zrobili to inni
      polacy (pokój 2xx - nie pamiętam dokładnie numeru). Pokoje nasze były brudne
      (ściany i sufity pełne plam po zabitych komarach, zasłony brudne - chyba pasta
      do zębów na nich była rozsmarowana), odpływy w toalecie były zapchane,
      śmierdziało z klimatyzacji, zasłonka pod prysznicem była żółta z brudu... i
      długo by jeszcze wymieniać. Otoczenie zewnętrzne domu to już inna bajka - im
      dalej od recepcji tym mniej zieleni - na końcu jest tylko piach i zdewastowane
      budynki (instalacja elektryczna wystająca z tynku, zwisające kable, odpadający
      tynk). Nawet krzesła stojące na werandach są miast wiklinowych - plastikowe.
      Bardzo się to rzuca w oczy i razi - tym bardziej gdy się ma świadomość, że to
      ma być hotel 4-ro gwiazdkowy.
      Nowe lokum które wywalczyliśmy najpierw nam pokazano i dopiero jak
      zaakceptowaliśmy warunki - zostaliśmy tam przeniesieni. Nowe pokoje były dużo
      bliżej recepcji (domki 67, 68 i 69), wokół domów więcej zieleni - na pierwszy
      rzut oka widać że jest to lepszy standard. W środku może nie bardzo czysto
      (czego można od egipcjan wymagać) ale dużo czyściej niż w poprzednich domach.
      Z klimatyzacji nadal lekko zalatuje ale da się przeżyć - pokoje te mają aneks
      kuchenny (umywalka, kuchenka elektryczna, szafka z naczyniami, czajnik
      bezprzewodowy). Mieszkaliśmy w tych pokojach przez kilka dni a potem
      pojechaliśmy na rejs statkiem po Nilu i wymeldowaliśmy się z hotelu. Po
      powrocie zakwaterowano nas w tzw suite czyli apartamentach kilkupokojowych
      (domki S1-S12). Mieszkaliśmy w S10 - Z werandy widok na morze, w środku salon
      z aneksem kuchennym, trzy sypialnie (jedna była zamknięta na klucz i nie było
      do niej dostępu), łazienka, suszarnia. Ogólnie nieźle. Potem widać szczegóły -
      kuchenka nie działa (wyrwane kable elektryczne ze ściany), odpływ w zlewie w
      kuchni zapchany, masa mrówek (i malutkie faraona jak i dużo większe). Dużo
      piachu w pomieszczeniach ponieważ okna mają szpary i wiatr nawiewa piach z
      pustyni. W jednym pokoju klimatyzacja deko uszkodzona - podkręcenie chłodzenia
      przy niskich obrotach wentylatora skutkowało wybijaniem bezpieczników. W sumie
      drobiazgi i byliśmy ogólnie zadowoleni.
      Generalnie w Egipcie system przyznawania gwiazdek to pomyłka. Funkcjonuje to
      chyba tak: buduje się hotel - przyjeżdża urzędnik i daje gwiazdki. Potem hotel
      może być przez np 10 lat nie remontowany i nie sprzątany i nikt mu tych
      gwiazdek nie zabierze - hotel jest syf maksymalny ale 5 gwiazdek może mieć.
      Tak samo to wygląda na statkach-hotelach pływających po Nilu.

      Kilka uwag dotyczących hotelu Magawish:
      1. W większości bungalowów są piloty do TV w opłakanym stanie (rozsypują się w
      rękach). Natychmiast zgłaszać na piśmie w recepcji (kopia obowiązkowo
      potwierdzona przez pracownika!) uszkodzenia jakiegokolwiek sprzętu w pokojach -
      najlepiej od razu po zakwaterowaniu. Widzieliśmy przy wyjeździe awanturę w
      recepcji o rozpadającego się pilota - cena jaką chciano obciążyć lokatora za
      pilota wynosiła 100$ - my we wszystkich domkach w jakich mieszkaliśmy -
      mieliśmy rozpadające się piloty tylko jakoś nikt - na nasze szczęście - tego
      nie zauważył.
      2. Koło hotelu Magawish znajduje się plac budowy (od strony północnej).
      3. Hotel jest blisko lotniska i samoloty regularnie nad nim zawracają przy
      podchodzeniu do lądowania (spory hałas ale da się przyzwyczaić).
      4. Leżaki na plaży są często zdewastowane (materace w szczególności). Parasole
      z trzciny z daleka wyglądają nieźle - z bliska widać odpadającą farbę i płaty
      rdzy.
      5. Bardzo często brakuje ręczników plażowych (i to po sezonie - koniec
      września).
      6. Łódka Magawish do obserwacji raf po sezonie nie funkcjonuje.
      7. Rafa koralowa jest za wyspą Magawish - co oznacza, że aby się na nią dostać
      trzeba przepłynąć wpław przesmyk między plażą a wysepką z flagą (Colona Water
      Sport). Przesmyk ma ok 100 metrów szerokości i pływają po nim statki i
      motorówki - trzeba bardzo uważać aby ktoś czymś po lecach nie przepłynął -
      zwłaszcza jak wieje mocny wiatr - wtedy bardzo ciężko się tam płynie.
      8. Jedzenie w hotelu jest znośne - choć na kolację dają zwykle bardziej
      pikantne potrawy aby sprzedać więcej napojów.
      9. Suchy prowiant przygotowywany w Magawish w porównaniu z innymi hotelami
      (można porównać na pierwszym postoju gdzie wszyscy jedzą) wygląda bardzo
      ubogo - wielki karton a w środku pusto - kwaśny jogurt nestle, masło, serek
      topiony, dżem, miód, plaseterk sera, plasetrek mortadeli (jedyna serwowana
      przez nich wędlina), sok w kartoniku, i do tego bułka. W sumie jak ktoś się do
      Kairu wybiera to będzie głodny po 2 godzinkach.
      10. W bungalowach są komary! Nie wiem skąd się biorą na pustyni - w czasie
      rejsu po Nilu nie widzieliśmuy ani jednego komara - za to w Magawishu bardzo
      nas pocięły. Przypuszczamy, że komary rozmnażają się albo w kanalizacji albo w
      instalacji od klimatyzacji (skroplona woda). Innych zbiorników wody słodkiej
      raczej tam niema.
      11. Widuje się karaluchy w pokojach - taki klimat - można się przyzwyczaić -
      byle ich za dużo nie było wink
      12. Jedyną zaletą tego hotelu jest plaża - jest bardzo długa (conajmniej
      kilometr długości). Z jednej strony zejście do morza jest kamieniste - od
      strony restauracji dno jest piaszczyste i można chodzić boso we wodzie.

      Na moje oko hotel zasługuje najwyżej na 2 gwiazdki w porównaniu do poslkich
      hoteli (choć zastanawiam się czy to porównanie nie jest zbyt krzywdzące w
      stosunku do hoteli Ibis które też mają 2 gwiazdki a jednak standard ich jest
      według mnie trochę wyższy).
      • pc_maniac Re: Magawish Vilage **** 06.10.03, 15:24
        (cyt.: Kasia 06-10-2003 12:28)

        "Rafą bylam zauroczona w hotelu Magawish,ale to co zobaczyłam w tym roku w
        Sharm El Sheikh.... rafa w Hurghadzie jest tylko małą namiastką pięknej rafy w
        Sharmie."
        • pc_maniac Re: Magawish Vilage **** 19.10.03, 01:05
          (cyt.: Joanna i Michał 13-10-2003 14:56)

          Cześć!

          Póki jeszcze możecie jeszcze zrezygnować z hotelu Magawish - większej ściemy i
          koszmaru jeszcze nie przeżyliśmy!
          Właśnie wróciliśmy z wycieczki do Egiptu z biurem Alfa Star z pobytem w
          Hurgadzie m.in. w hotelu Magawish.

          MAGAWISH - bungalowy o standardzie naszych schronisk młodzieżowych, nie więcej
          niż 2 gwiazdki, pokoje wyłożone kafelkami, zamiast kanap kamienne stopnie z
          gąbkami, żarcie często zimne, ryż przesolony, stoliki przykryte paskudnie
          brudnymi obrusami jak szmaty po miesiecznym używaniu, bungalowy w środku
          pustyni, teren z kilku stron w ogóle nie ogrodzony, część piętrowa przy
          basenie może i ma 4*, ale tam Polaków nie kwaterowano podobno, tylko w
          bungalowach daleko od basenu."
          • mateusz.b Re: Magawish Vilage **** 08.08.04, 19:09
            jak ktos moze takie bzdury pisac o tym hotelu mysle ze sloma z pod nogawki
            wystaje i chce pan tutaj ludzi wprowadzac w blad mysle ze nie wole to zachowac
            dla siebie bungalowy czyste wygladaja na 4* wole mieszkac w bungalowach niz w
            smirerdzacym pokoiku w hotelu domki maja przestrzen i nie mozna im czegos
            zazucic jedzenie bardzo dobre wszystko dosmakowane nie rozumie pana.a co do
            zieleni to ona praktycznie nigdzie nie rosnie a co pan by chcial "busz" tam
            gdzie podlewali tam rosnie proponuje jeszcze raz tam pojechac wywalic troche
            galy moze one cos wiecej zobacza
            • zetkaf Re: Magawish Vilage * 08.10.06, 20:05
              > jak ktos moze takie bzdury pisac o tym hotelu mysle ze sloma z pod nogawki
              > wystaje i chce pan tutaj ludzi wprowadzac w blad mysle ze nie wole to
              Najlepsza rekomendacja jest to, ze ludzie na naszej wycieczce pytali sie, czy
              moga, NAWET ZA DOPLATA, przeniesc sie do 3gwiazdkowego Empire. Chyba o czyms
              swiadczy?
          • a1g2a3t4a5 Re: Magawish Vilage **** 10.09.04, 22:43
            Przeczytałam ten list i jestem w szoku .Jak można pisać takie bzdury.Ja tez
            była tydzień w tym hotelu i jestem zachwycona . Miałam ładny domek 281 -
            czyściutki , dobrze wyposażony i na uboczu (co było dla mnie ważne).Jedzenie
            było wyśmienite (nigdzie nie widziałam takiego wyboru i tak podanego jedzonka -
            a troche podróżowałam).Obsługa bardzo miła ,pomocna nawet bez bakszyszu .może
            my mówimy o dwqóch różnych hotelach Magawish ????? Gorąco będę polecała ten
            hotel każdemu .
            • jan-usz Re: Magawish Vilage **** 17.09.04, 21:37
              Wszyscy po trochu macie rację. Najlepsze są domki o numerach 120-160, położone
              ok. 10 m od plaży, na prawo od restauracji oraz pokoje w Lotosie o numerach
              powyżej 400. Większe, dobrze wyposażone z zielenią wokoło. Najgorsze położone
              naprzeciwko recepcji, za kortami tenisowymi w stronę szosy, ogrodzenia, pustyni
              i jakiejś budowy za ogrodzeniem o numerach ponad 300 (oczywiście nie
              wszystkie , ale nie pamiętam numerów). Są źle wyposażone, mniejsze i w każdym
              jest coś popsute. Zazwyczaj do tych lepszych zostają skierowani Ci co
              przyjechali na 2 tygodnie, a do tych gorszych turyści, którzy są na objazdówce
              i przyjechali tu tylko na kilka nocy. Byłem przez 2 tygodnie, mieszkałem w
              domku 147 i byłem bardzo zadowolony. Co kilka dni przyjeżdzały grupy z różnych
              BP i wszyscy, którzy trafili w trzysetki byli niezadowoleni.
              Co do jedzenia nie ma na co narzekać. Jest wszystko, ja musiałem się
              ograniczać. Narzekają ci, którzy od pierwszego dnia nakładają sobie na talerze
              wszystko, podłubią i połowe zostawią bo za dużo. I potem za trzy dni będą
              narzekać, że wszystko monotonne. Czy w domu każdego dnia jedzą 3-4 rodzaje
              mięsa i 2-3 kurczaków i 2-3 ryb. Na pewno nie. Jedząc co dzień co innego przez
              dwa tygodnie nic nie powtórzyłem. Pozdrawiam jadących na wypoczynek i
              potrafiących się dostosować.
    • rrychu Re: Magawish Vilage **** 04.11.03, 09:00
      hotel a własciwie kopleks bungalowów ma 4,5 * wg lok. kat.,
      osobiscie miałem nieprzyjemność spedzić tam tylko 1 noc,
      z zewnatrz nawet nieźle, ale... zaczęło sie od kilku minutowego szrpania sie z
      zamkiem, wkońcu udalo sie dostac do środka, meble (szafa łuzka) sypiace się,
      klimatyzator wielkości szafy strasznie głosny, duza lodówka jescze głosniejsza
      ( na szczęście miałem stopery smile ) śmierdziało z kibla strasznie, kotarka na
      prysznicu taka że zalewa pół łazienki, mrówki (no cóz uroki mieszkania w
      ogrodzie),
      teraz plusy
      dobra dla mlodzieży ewentualnie rodziców z małym dzieckiem , duza lodówka, mini
      kuchenka elektryczna (mozna kaszke zagrzać smile ), czajnik elektryczny, duzy
      kopleks, sporty, disco, i cała masa rodaków, rodaków, rodaków i troche ruskich,
      ale to raczej minus , kort tenisowy z instruktorem 30EGP smile, sam kort 10 (czyli
      6zł)
      duza restauracja, ale zarełko sad fe, cały tydzien w róznych miejscach i nic a
      tu po jednym posiłku sczysćiło sad, i nie tylko mnie ale wiekszość naszej
      grupy...
    • sss30 Re: Magawish Vilage **** 06.11.03, 15:57
      Cisza,spokój,świetny wypoczynek.Można porównać do wypoczynku na działce
      rekreacyjnej.Trochę komarów i mrowek.Jaszczurki nieszkodliwe,u nas też są
      żaby.Jedzenie dobre.Ogólnie niezły kompleks wypoczynkowy.
    • beduinka Re: Magawish Vilage **** 12.01.04, 00:44
      (cyt.: marchefka27 11.01.2004 16:51)

      "Nie mieszkałam co prawda w tym hotelu, ale bywałam u znajomych i mogę
      podzielić się tym co widziałam i co oni mówili.
      - teren zielony, bardzo rozliegły
      - baseny
      - fajna plaża z rafą
      - przytulne bungalowy z pełnym wyposażeniem (czajnik, gary w aneksie
      kuchennym)
      - czysto
      - jedzenie - dużo i urozmaicone
      Straszyli, że nie ma co się tu spodziewać cudów, bo to hotel państwowy, ale
      było moim zdaniem ok.
      Jedyny minus to daleko od centrum i trzeba sie bardziej wykłócać z
      taksiarzami."
    • blondynka72 Re: Magawish Vilage/Alfa Star **** 04.04.04, 20:19
      Zgadzam się z negatywnymi opiniami na temat hotelu, a raczej ketegorii 4* vs
      rzeczywisty standard. Moim zdaniem jest to wina biura podróży, w moim przypadku
      Alfa Star, które wprowadziło mnie w błąd. Od 2 miesięcy jestem w trakcie
      reklamacji, ale oczywiście się wymigują od odpowiedzialności. Czy komuś udało
      się cokolwiek uzyskac od tego biura?
      Podsumowując: pobyt w hotelu Magawish zepsuł mi urlop, ale generalnie nie
      polecam biua Alfa star, bo mam znacznie więcej zastrzeżeń niż tylko hotel.
    • egipt-hotele Re: Magawish Vilage **** 12.07.04, 05:19
      Bywałem w tym hotelu u znajomych, powiem szczerze iż nie lubie takich hoteli
      mam na myśli zamkniety kompleks (bangalowce),standard pokoji troche wyższy niż
      w hotelu *** w którym byłem zakwaterowany w Magawish wiekszy telewizor obrazy
      na scianie, ale faktem jest że w toalecie śmierdzi, jest mnóstwo robactwa.
      Hotele jest na zadupiu wszędzie daleko ciągła walka z taksiarzami o stawki za
      przejazd najlepiej mieć ustaloną i odłozona kwote 2 LE od osoby, bo jest kłopot
      z wydawaniem.Basen całkiem spory aczkolwiek płytki, rafy nieszczegolne. Dla
      mnie osobiście standard hotelu nie jest aż tak istotny ponieważ jade na wakacje
      poznawać nowa kulture, obyczaje, rafy a nie wykłucać sie o robale i niesprawny
      pilot, ponieważ jestem w hotelu tylko na sen. polecam hotel La Perla *** ale
      wydaje mi sie iz fajniejszy niż Magawish i z dużo lepszym jedzeniem oraz tanimi
      napojami do kolacji.
      • sqpa Re: Magawish Vilage **** 22.07.04, 08:31
        pisze to wszystko na swiezo i goraco bo dokladnie 7 godzin temu wrocilam z
        Hurghady a dokladnie z Magawishu. Czytalam te wszystkie opinie przed wyjazdem i
        odechcialo mi sie jechac. Wszyscy pisza ze zle, beznadziejnie, syf. NIE zgadzam
        sie!
        Magawish to duzy hotel. Sklada sie z bungalowow;okolo 500; i z kompleksu
        budynkow czyli recepcji(wielka,klimatyzowana,bardzo ladna), restauracji,
        sklepikow itp. Jesli chodzi o standard bungalowow to sa nasze 3 gwiazdki (nie
        4) . Jest tam tv, klima( indywidualna -to bardzo duzy plus!!!) ,
        lazienka,telefon. Fakt, nie sa to nowe meble i jakos super drogie natomiast
        codziennie przychodzi koles, ktory wymienia reczniki, myje podlogi, scieli
        lozka, oproznia kosze na sieci. Zostawialam mu 2 funty codziennie i byl mily,
        uprzejmy, uwijal sie szybko i nie bylo nigdy z nim problemu. W zasadzie nie mam
        wiecej zastrzezen. Morze jest cudowne i warto zaznaczyc ze Magawish jest
        jednym z niewielu hoteli ktory ma tak piekna , rozlegla, szeroka, czysta
        plaze. Bylam w w wielu innych hotelach i wiem co mowie. Wiekszosc hoteli ma
        malutka plaze, szerokosci 100-200 metrow i ludzie leza jak sledzie! nasza ma 2
        km dlugosci! lezysz sobie na plazy i nie ma nikogo w promieniu 15 m! To bardzo
        duzy plus!
        Jedzenie: pycha! wybor wielki! na sniadania: mnostwo pieczywa, slodkich bulek,
        napoje( kawa, herbata ,soki) jogurt, mleko, miod, salatka owocowa, warzywa
        (bardzo duzo!) omlety, jajka, ser zolty i bialy, kielbasa, nalesniki,
        jajecznica itd! wiec na jedzenie nie mozna narzekac!jest tego tak duzo ze
        mozesz jesc caly czas! jest swieze, nie zatrulismy sie niczym! jedzenie tez
        jest duzym plusem!
        obsluga jest mila, nadskakuje ci. mnie nazwali miss magawishwink)
        ogolnie: polacy to taki narod ktory jadac na wakacje, traktuje siebie jak panow
        a innych ludzi jak chlopow! polacy sa wymagajacy i oczekuja cudow! to smieszne!
        hotel jest w porzadku,to nie RITZ ani HILTON za 10.000 zl wiec nie oczekujmy
        marmurow w pokoju!jesli chcesz dopatrzyc sie minusow to zawsze je znajdziesz,
        nawet w Ritzu! badzmy ludzmi! poza tym wyluzujcie sie! to wakacje! ludzie
        zamiast cieszyc sie piekna pogoda i klimatem wyszukuja karalucha, niedzialajacy
        kontakt itp. chce mi sie smiac jak widze takich ludzi, sa naburmuszeni i chodza
        z nosami w chmurach. magawish jest milym hotelem wiec polecam chyba ze macie
        TAAAAAkie duze wymagania, ale jesli je macie to nigdzie nie bedzie wam
        odpowiadalo!
        • pc_maniac Re: Magawish Vilage **** 22.07.04, 13:15
          (cyt.: joana 28-06-2004 11:17)

          "Hotel Megawish sprawił na mnie dobre wrażenie ze wzgledu na kameralne warunki -
          są to dość przyjemne bungalowy, ale brakuje tam w otoczeniu zieleni..wszedize
          piach i nie za ciekawa okolica. Ale jeśli masz dobrą ofertę cenową to jedź, nie
          jest źle! jest to jeden z tańszych 4* w Hurghadzie.. Osobiscie bardziej
          polecałabym ci Coral Beach - choć daleko od centrum , ale cenowo porównywalnie
          z Megawish a położony przy pieknej szerokiej plaży, blisko brzegu cudna rafa
          koralowa a pokoje hotelowe o niebo lepsze. Ipyszne jedzenie! Na plaży i przy
          basenie atrakcje: animacje dla dorosłych i dzieci. A do centrum dojedziecie
          sobie minibusem, co pół godziny odjeżdża spod hotelu i kosztuje ok. 1 złwink)) "
        • darek14 Re: Magawish Vilage **** 22.07.04, 20:17
          Dzięki za opinie , teraz jestem spokojniejszy przed wyjazdem bo naczytałem sie
          tutaj różnych rzeczy na temat tego hotelu.
          Powiedz jak wygląda sprawa ręczników kąpielowych?...czy jest sens wieźć je z
          sobą?..
          • pc_maniac Re: Magawish Vilage **** 29.07.04, 14:39
            Nie byłem w tym konkretnie hotelu, ale znając realia, że nawet w 2* hotelu
            ręczniki (nie tylko kąpielowe) udostępniane są bezplatnie, sądzę, że Magawish
            nie powinien odbiegać od reguły.

            Jeśli zaś nie będą Ci odpowiadały te oferowane przez hotel, zawsze możesz kupić
            sobie piękny i tani ręcznik kąpielowy w sklepie tam na miejscu, za bardzo
            atrakcyjną cenę.
      • kania_l Re: Magawish Vilage **** 29.07.04, 13:05
        Wlasnie dwa dni temu wrocilam z Magawish. Jesli chodzi o baseny to jeden basen
        kolo restauracji jest rzeczywiscie w remoncie, nie ma w nim wody. Ale jest
        drugi w pelni do uzytkowania w poblizu pokoju Lotus. Jesli chodzi o reczniki
        nie trzeba ich brac. ja nie bralam. W pokoju codziennie sa wymieniane a na
        plaze mozesz sobie wypozyczyc a przy zejsciu na plaze oddajesz je. Jestem z
        hotelu i urlopu tam w pelni zadowolona!
      • kania_l Re: Magawish Vilage **** 31.07.04, 15:15
        Wlasnie kilka dni temu wrocilam z hotelu Magawish i jestem w pelni zadowolona.
        Roznych rzeczy naczytalam sie w internecie ale na szczescie wiekszosc tych
        rzeczy sie nie sprawdzila i bylo super. Jesli ktos ma jakies pytania to chetnie
        odpowiem. Czy sa moze jakies osoby, ktore w najblizszym czasie wybieraja sie do
        tego hotelu? Mialabym do nich goraca prosbe.
        • myslirob Re: Magawish Vilage **** 03.08.04, 10:57
          Cześć,
          niedługo (14go) wybieram się do Magawish.
          Mam kilka pytań:
          - ile pokoi jest w bungalowie
          - czy lepiej brać bungalow czy "budynek główny"
          - ew. jakiś tip odnośnie domku/pokoju sprawdzonego przez Ciebie.
          - czy to jest rzeczywiście jak piszą niektórzy takie straszne zadupie
          Dzięęęęęęki

          Jeśli masz jakąś prośbę w związku z wyjazdem to chętnie w miarę możliwości
          pomogęwink)

          Pozdrawiam,

          Robert
          • kania_l Re: Magawish Vilage **** 03.08.04, 15:39
            W Egipcie bylam z biurem Exim Tours. W ciagy pobytu widzialam rezydenta dwa
            razy i tak sie skonczylo moj kontakt z tym biurem. Czyli stosunek neutralny.
            Wlasnie przed wyjazdem niejedno forum przejrzalam i wiekszosc opini o tym
            hotelu mnie przerazila. Na szczescie nie bylo tak zle. jeden basen jest w
            remoncie ( na poczatku troche sie zdenerwowalam ze nikt nas o tym nie
            uprzedzil) jednak jest drugi basen ktory jest do uzytkowania. Pokoje sa
            porzadnie sprzatane codzien, a jedzenia jest tyle ze mozna sie najesc do syta.
            Slyszalam opinie ludzi z ktorym jechalam do Kairu na wycieczke ze maja tylko
            jakies melony i arbuzy. A w Magawish jest tyle wyborow ciast, owocow, i innego
            jedzenia ze szok smile. A w dodatku hotel ma jedna z najladniejszych plaz. Gdy
            przejezdzalismy przez miasto gdy zbieralismy ludzi do Kairu do moglismy
            przygladnac sie bardziej innym hotelu. Byly one w kupie, w kolo zero miejsca,
            niewiadomo czy jest miejsce na base a co dopiero na plaze. Jak juz miala plaze
            to tylko na kilkadzesiat metrow. A w przypadku Magawish jest to okolo 2 km. A
            zeby jezdzic na plaze busami lub kolejka z dachu hotelu to mnie nie kreci. Na
            plazy prawie 0 ludzi. Lezaki, parasole wszystko za darmo i wolne. w ogole na
            osrodku rzadko bylo widac jakiegos czlowieka. Dopiero na stolowce widac tych
            wszystkich ludzi. Jest wiele rozrywek organizowanych przez hotel, zarowno
            sportowe jak i wieczorem animacyjne. Bardzo fajnie wszystko zrobione. Co mnie
            zdziwolo to to ze Egipcjanie sa bardzo dobrze zorganizowani, co zauwazylam na
            ogranizowanych przez nich wycieczkach. Polacy nie dorownuja im w tym do piet.
            Choc moze wystroj pokoju nie zasluguje na te **** to mysle ze jest przyzwoicie.
            Jak juz pisalam dla mnie jest wystarczajace zupeleni bo nie potrzebuje w pokoju
            niewiadomo czego bo przyjechalam tam na wakacje a nie siedzenie w pokoju. No
            ale na wyposazeniu pokoju jest klimatyzacja regulowana jak chcesz (choc troche
            duza i na pcozatku moze wydawac sie halasliwa), jest lodowka, czajnik, lozka,
            toaletka, telewizor. CZyli to co pokoj musi miec.Przed domkiem jest stolik i 2
            krzesla gdzie mozna czasami spedzic duzo czasu smile. A plaza rzeczywiscie jest
            bardzo zachecajaca. Z tego co czytalam wlasnie najwieksza ze wszystkich. Dla
            mnie plaza to bardzo wazny atut. Maly spacerek i jestes na plazy i nie czekasz
            na lezaki. A nie jezdzic busami po 20 minut na plaze, albo jakimis kolejkami z
            dachu. Woda jest tam taka ze nie da sie utopic. Przez 150 m jest plycizna
            siegajaca do ramion. Choc pozniej jest pas gleboki po ktorym plywaja statki. A
            jesli chodzi o meczenei to bardzo prosze, sama przyjemnosc mi sprawia pisania o
            egipcie smile. Sejfy sa w hotelu kolo recepcji, ale one sa bardzo malutkie.
            Zmiesci sie tam tylko paszport i pieniadze. Zadnej kamery i aparatu tam nie
            wlozszysz. Nie pamietam dokladnie ile kosztuje wynajecie. Ale mysle ze nie
            powinnes sie obawiac zostawic w pokoju np. aparatu. Rezydent opowiadal nam ze
            ci co sprzataju w pokoju nie kradna. Poniewaz jak by cos zginelo w pokoju
            byloby na nich. A tam jest jakas kara za kradziez, i trudno o prace wiec
            szanuja to co maja i nie kradna. Inna sprawa jest z pieniedzmi. Pewnie czytales
            ze powinno sie zostawiac bakszysz za np. sprzatanie. My tez kilka razy
            zostawilismy po 1$ i porzadek byl ladniutki. Lecz nie zostawiaj na wierzchu
            wiekszych kwot jak np. 100 $ bo poprostu pan ktory sprzata pomysli sobie ze tak
            ci sie podoba jak on sprzata ze zostawiasz mu 100. Wiec pieniedzy nie
            zostawiamy na wierzchu. A o reszte nie ma sie o co bac. Mi nic nie zginelo.
            jesli chodzi o rodakow. ja bylam w terminie 20-27. przez pierwsze 3 dni malo
            polakow slyszlaalam, ale juz w ostatni dni bylo ich pelno. najwiecej jest
            jednak ludzi z rosji. 75% turystow e Egipcie to Ruscy. Ale w ciagu dnia w ogole
            ludzi na osrodku to nie widac. Dopiero na stolowce. Woda cieplutka nie chce sie
            z niej w ogole wychodzic. Bylismy na wycieczce na snoorkowaniu i tam mozna
            wszystko poogladac z bliska. Bylismy tez lodzia ze szklanym dnem, rewelacja.
            Rezydent mowil nam o zakazie wywozu muszli, raf koralowycy i skor z krokodyla.
            Wiec lepiej nie probowalam wywozic muszli bo za te kilka muszelek to bym
            musiala tyle zaplacic ile za 3 turnusy wczasow smile. Pokoje sa zwykle dostosowane
            do 2 osob, ale jest mozliwosc dostawki na nastepne 2 osoby. Ja bylam w pokoju
            nr 61, a reszta rodzinki 338 i nie bylo miedzy tymi pokojami zadnej roznicy z
            wyjatkiem tego ze 338 byl troche dalej recepci, restauracji itp. Ale to tylko
            maly spacer. Hotel rzeczywiscie polozony jest na obrzezach miasta, ale mozna
            dostac sie do centrum busami ktore stoja przed brama hotelu. Bardzo wszystkim
            polecam wyjazd do tego hotelu.
    • victoriatravel Re: Magawish Vilage **** 02.08.04, 14:29
      Hotel Magawish budzi spore kontrowersje.
      Znam osoby, ktore sa tym hotelem zachwycone i jezdza tylko do tego hotelu.
      Niektorzy sa mniej zadowoleni (szczegolnie standardem w pokojach).
      Ten hotel jest jednym ze starszych w Hurghadzie.
      Ma rzeczywiscie lepsze i gorsze pokoje. Zawsze doradzam wszystkim, aby po
      przybyciu do recepcji wraz z paszportem wreczali banknot 10-dolarowy z prosba o
      dobry pokoj. Te osoby, sa z reguly zadowolone.
      Zaleta hotelu Magawish jest piekna plaza - jedna z najwiekszych w Hurghadzie
      oraz bardzo dobre centrum nurkowe z polska obsluga. Przy rezerwacji przed
      wyjazdem nurkowan i wycieczek na wyspe koralowa Centrum to daje upust cenowy.

      W razie dodatkowych pytan, uprzejmie prosze o kontakt.

      Pozdrawiam serdecznie,
      Magdalena "Victoria" Budzyńska
      www.victoriatravel.pl
      www.tanienurkowanie.pl
    • arius5 Re: Magawish Vilage **** 03.08.04, 12:04
      Magawish stan na 31.07.2004.
      Nie chce powtarzac rzeczy juz tu opisanych, wiec pomine ogolnie znane sprawy.

      Hotel robi ogolnie dobre wrazenie, pokoje w domkach sa w miare przestronne i
      czyste. Ja zajmowalem domek 182, ale generalnie domki sa takie same, moze
      niektore mniejsze o 2-3 metry kw.
      Sypialnia z dwoma lozkami dosc przestronna, do tego polaczona czesc dzienna z
      TV, lodowka ( bezplatna, niektore biura podaja w katalogu, ze lodowka jest
      platna ? ) oraz kuchenka i/lub czajnik El.
      W trojkach dodatkowa kanapa dla trzeciej osoby, w dwojkach sa fotele.
      Lazienka ladna i przestronna, zlew, prysznic, toaleta i bidet, wiele osob nie
      ma takiej lazienki w Polsce.

      Na terenie hotelu pare sklepikow z pamiatkami, maly supermarket i bary. Ceny w
      markecie sa wyzsze niz w miescie, ale zawsze to jest na miejscu.
      Ale np. shishe mozna sobie zapalic za jedyne 2.50 LE.
      Fakt, ze hotel jest na zadupiu, nic tam nie ma dookola, za to jest spokoj i
      pelen relaks.
      Domki porozrzucane na duzym terenie i trzeba sie nachodzic, ale za to nie ma
      natloku turystow.
      Plaza duza, szeroka, nie ma tlumow ludzi jak czasami na plazach o dlugosci 100
      metrow w centrum.
      Reczniki daja na plazy i przy basenie, ale lepiej wziac rano do 10:00 i zajac
      sobie lezaki, bo w poludnie jest full.
      W recepcji sejf platny 1 USD na dzien plus 10 USD zastawu zwrotne po oddaniu
      klucza.
      Wszystkie napoje zamowione do kolacji oraz napoje i dodatkowe posilki w barach
      sa zapisane ( w opcji HB ) na rachunek na pokoj i platne przed wyjazdem.
      • mateusz.b Re: Magawish Vilage **** 07.08.04, 22:16
        niezle został okreslony ten hotel przez pana.mi to nie przeszkadzało ze jest na
        zadupiu bo busiki sa tanie wiec nic a nic mi to nie przeszkadzalo to prawda ze
        trzeba sie nachodzic ale lepiej miec gdzie sie nachodzic niz wyjezdzac do
        miasta aby sobie pospacerowac mialem domek 155 z widokiem na morze podchodziłem
        ok.10 kroków i moglem sobie zerknac czy isc na plaze czy nie w taki sposob
        sprawdzalem czy sa wolne lezaki bedac w sultan beach panowal tam przepych i
        ciasnota nigdy tego nie czulem w magawish podziwiam ludzi ktozy mieszkali w
        hotelu w magawish majac do wyboru domek albo hotel to nigdy bym sie nie
        zdecydowal na hotel dowidzenia
    • niebieskamonika Re: Magawish Vilage **** 08.08.04, 14:43
      Witam. Ja wybieram sie do Hurghady 28 sierpnia tego roku. Jade do hotelu La
      Perla, ale powaznie zastanawialam sie nad hotelem magawish, choc kobieta w
      biurze odradzila mi go, poniewaz stwierzila, ze to hotel panstwowy. Jednak po
      tym co przeczytalam na necie powaznie zastanawiam sie czy po prostu mnie nie
      zmylila i nawet chce jutro zadzwonic i zapytac ile kosztuje zmiana hotelu i czy
      to jest mozliwe (pewnie tak, ale za ile?). Opisz mi dokladnie wszystko o tym
      hotelu i mam pytanie co do tych lokalnych biur z wycieczkami np. Kair, bo mnie
      to bardzo interesuje. Jak dac tez kase w recepcji na „lepszy” pokoj. Po prostu
      mam podejsc i dac gosiowi, czy jak to mam rozegrac. Prosze o wszystkie
      wiadomosci i porady. Pozdrawiam
      • yacekc Re: Magawish Vilage **** 09.08.04, 08:34
        Witam!

        W Magawish spędziłem tydzień i byłem pobytu bardzo zadowolony. Zgodnie z
        radami wszystkich piszących na tym forum wziąłem domek o niskim numerze. Był
        blisko plaży, otoczony zielenią, wyremontowany, pokojowy solidnie go sprzątał.
        Osoby z grupy, którym trafiły się domki o numerach powyżej 300, narzekały na
        brud, stare, rozpadające się meble, dużą odległośc od plaży i stołówki (<-
        smaczne, urozmaicone posiłki.

        Pozdrawiam

        Zajrzyj na www magawish com
      • mateusz.b Re: Magawish Vilage **** 09.08.04, 14:21
        do NIEBIESKIEJMONIKI nie wiem czy to do mnie ale chetnie ci doradze
        jesli mozesz zrezygnowac z tedo hotelu la perla to ja ci radze zrezygnowac
        poprostu ja tak uwazam no dobra pojedziesz do hotelu la perla nie wiem jaki on
        jest ale to zawsze hotel gdzie dostaje sie jeden maly pokoiczek i siedzisz w
        nim no i ewentualnie maly balkoniczek w hotelu magawish masz ogromna przestrzen
        i ci jej nigdy nie zabraknie zieleni jest dosc ale wiadomo trawka miedzy
        domkami nie wyrosnie .bylem w tym roku tam dokladnie 10-24-08 mieszkalem w
        domku 155 i byl bym swina jesli mialbym na niego mazekac codziennie sprzatany
        domek czyste reczniki posciel taka sama klima troche glosna ale jesli dawala
        chlodu to mi to nie przeszkadzalo jedzenia ile sie chcialo do koloru do wyboru
        i przedewszyskim smaczne co do pokoju poprostu powiedz poprostu sciemniaj ale
        oczywiscie po angielskusmile wes sobie domek przy plazy poco ci wsrod zieleni jak
        mozesz miec morze pod nosem i z tarasu wyszukac sobie wolny lezaksmile tak
        naprawde jest dobry domek tez jest 153, 151, 152 bo w tych przebywałwm
        wszystkie sa nad morzem.kwestja wycieczek ja jezdzilem z orbit tour on jest
        zaraz kolo sultan beach koszt dojazdu to max-2 funty za osobe a norma 1 funt za
        osobe kair 2 dni 50$, lusor 1 dzien -25$ katamaran 25$ wiem tylko tyle bo tylko
        tam byłem co do rozwolnienia które tam łapie to warto sie zaopatrzyc w antinal
        on naprawde pomaga nasze leki to nic nie pomagaja jesli bys chciala cos wiecej
        sie dowiedziec to podpisz ze to do mnie to ja wtedy szybciej odpisze
        • egipt-hotele Re: Magawish Vilage **** 18.08.04, 20:57
          Pozwolę sobie wkleić opis hotelu znaleziony na innym forum ,myslę że autor nie
          będzie mial mi za złe , dodam jeszcze swoje spostrzezenia. Byłam w tym hotelu w
          lipcu 2004, więc informacje są aktualne.Lato3

          "Tam jest super!

          Magawish, to takie male misteczko.
          Bardzo urocze (troche meksykanskie), bardzo ciche i bardzo bezpieczne.
          Mieszkasz w domkach, ktore skladaja sie z 2-4 sklejonych ze soba "pokoi". W
          kazdym pokoju czesc sypialna i dzienna z kanapa, stolikiem, zlewem, lodowka,
          plytka elektryczna i w pelni wyposazonymi szafkami kuchennymi oraz lazienka-
          umywalka, kibelek, bidet i prysznic.
          W pokoju klima (troszke buczy, ale po 1,5 dnia przestajesz to zauwazac),
          swietnie dzialajaca- mozna sobie regulowac.

          Na terenie sklep, co rozwiazuje problem "przemycania" zakupow. Ale mozesz
          swobodnie kupowac picie w miescie i swobodnie wnosic.

          Mysle, ze mozesz sobie wybrac domek (za np $5)- ja moglam poniewaz zamieniono
          mi Empire na Magawish, z czego na poczatku nie bylam zadowolona, a potem radosc
          nie miala granic, kidy zobaczylam, jak wyglada zycie w centrum.

          A propos centrum- Magawish jest od niego dosc daleko, ale nieustannie kursuja
          busiki- nie powinnas zaplacic za kurs do centrum wieej niz 1,5 funta, a jesli
          bedzie Was jechalo wecej, to nawet 1. Trzeba ignorowac wszelkie tlumaczenia
          dlaczego masz jechac za wiecej i zdecydowanym krokiem isc w strone glownej
          drogi- 100% skutecznosci i szacunek Egipcjanina.

          Plaza- CUDNA! Ma 2-2,5 km dlugosci, mase lezakow, parasoli, a jesli nie daj
          boszsz nie uda Ci sie zdobyc miejsca za wczasu- popros obsluge plazy, a
          skombinuje Ci i lezak i recznik i troche cienia. Do tego rafy przy brzegu (na
          rafe Magawish uzadzane sa nawet dodatkowo platne wycieczki!), zolty piaseczek.
          Cud miod, maliny. Jest cicho, spokojnie i bar z zimniutkimi napojami.

          Jest tez basen. Z tego co widzialam kilka razy (spedzilam tam bardzo niewiele
          czasu) jest glosniej i tlumniej niz na plazy (A! dziala tylko jeden basen- przy
          czesci Lotus. Drugi przy restauracji jest nieczynny). Szczerze owiac nie
          polecam, ale wybor bedzie nalezal do Ciebie.

          Jedzonko- PYCHA! Bylo tyle, ze nie dalo sie wszystkiego sprobowac. Zazwyczaj
          wszystko swieze i pachnace. Mnostwo mies i ryb do wyboru, ryz przygotowany byl
          na co najmniej 10 sposobow, pyszne sosy, doskonale przyrzadzane baklazany...
          Ach... Rozmarzylam sie."
          No cóż w zasadzie nic więcej , gorąco polecam, wiem że w innych hotelach
          jedzenia nie bylo pod dostatkiem , miejsca na plazy też w Magawish zaś
          wszystkiego w wystarczającej ilości.Nie wyobrażam sobie urlopu nad morzem bez
          stałego dostepu do plaży i turystów upchniętych jak śledzie w beczce.Przyznam
          się że nie poznałam całego kompleksu , nie czułam takiej potrzeby , wystarczyła
          mi plaża i restauracja gdzie mimo dużej liczby wczasowiczów były wolne miejsca
          w restauracji w czasie posiłków i na plaży. Bunglowy dają poczucie izolacji od
          pozostałych mieszkańców osrodka ,mieszkałam w pokoju 178 , rzut beretem od
          plaży , do restauracji też niedaleko,nic mi nie wiadomo o pokojach gorszej
          jakości , ja ze swojego bylam zadowolona.Basen przy restauracji
          zamkniety ,podobno w remoncie(żadnych prac nie zauważyłam).Jestem zachwycona
          hotelem i goraco polecam i jeżeli kiedykolwiek uda mi się jeszcze wyjechać do
          Egiptu to na pewno bedzie to Magawish.Lato3
      • iwan1000 Re: Magawish Vilage **** 22.08.04, 12:30
        Witam.

        Byłem w tym hotelu 7-21.08.2004. Rzeczywiście jest państwowy ale z punktu
        widzenia klienta nie jest to w jakikolwiek sposób odczuwalne. W dużym skrócie
        moje odczucia dotyczące tego przybytku:
        - styl: bungalowy rozrzucone na bardzo dużej powierzchni. Sporo zieleni przy
        recepcji, basenach i restauracji ale im alej od 'centrum' hotelu tym krajobraz
        staje się bardziej pustynny. Jej brak powoduje że bungalowy zaczynają
        przypominać linie umocnień. Rozleglość tego hotelu sprawia że dotarcie na
        śniadanie wymaga od nas kilkuminutowego spaceru.
        Dodam że duży basen przy restauracji nie jest czynny od dłuższego czasu (ale
        kto by się przjmował ze to właśnie środek sezonu). Co więcej w ostatnich dniach
        mojego pobytu egipcjanie skuli w nim wszystkie płytki co jest zapowiedzią
        większego remontu.
        Jako element architektoniczny godny uwagi smile polecam kosmodrom znajdujący się
        zaraz obok recpcji (tzn. wierzę ciśnień przypominającą fragment sporej
        rakiety).
        - jedzenie: tak jak inni wcześniej już pisali nie mozna niczego złego
        powiedzieć. Duży wybór i na pewno każdy znajdzie coś dla siebie. Co ciekawe -
        informacje że jedzenie w tym hotelu jest dobre można usłyszeć od egipcjan z
        lokalnych biur podróży, którym pzecież jest i tak wszystko jedno co właciwie
        jedzą tuyści.
        - plaża: rzeczywiście jedna z ładniejszych i najdłuższych. Co prawda pod koniec
        pobytu trzeba było przychodzić już o 8:00 żeby zająć jakiekolwiek miejsce.
        - dojazd do centum HRG: najpierw spacerek ~300m do bramy hotelu a potem 'targi'
        o cenę przejazdu. My płacilismy przeważnie 1-1,5 futna chociaż czasami wymagało
        to nieco czasu żeby przekonać taksiarzy że to dobra cena.
        - Wycieczki: polecm Orbit Tours bo to chyba najbliżesze biuro (obok Hotelu
        Sultan Beach) i oferujące wycieczki na przywoitym poziomie. Za to serdecznie
        odradzam kupowanie wycieczek od rezydentów - kosztują przeważnie 2x tyle co w
        lokalnym biurze.
        Jakby co to służę innymi informacjami.
        • blue25 Re: Magawish Vilage **** 24.08.04, 11:27
          Witam,
          za kilka dni wybieram się do Magawish. Które bungalowy sa najprzyjemniejsze do
          mieszkania: te bliżej recepcji, czy bliżej plaży?...
          Czy korzystaliscie z wypożyczalni desek surfingowych? Jakie tam mają ceny?

          Dziękuję za info smile
        • arius5 Re: Magawish Vilage **** 25.08.04, 15:52
          Ja bylem.
          W recepcji stanelismy sobie w kolejce po wypelnieniu kart meldunkowych i
          recepcjonista wpisywal kazdemu numer domku jak leci, tak ze nie bylo mozliwosci
          wyboru.
          Ewentualnie mozna bylo pozniej rozmawiac o zamianie, rezydentka stala caly czas
          obok i zalatwiala rozne problemy czy pytania.
          Ale u nas nikt nie reklamowal pokoju, w zasadzie wszystkie sa podobne.

          A co do basenu, to nie mam pojecia, jest zamkniety, ale nikt nic tam nie robi.
          Zreszta jest drugi basen, o wiele wiekszy i ladniejszy.
          Ten zamkniety zreszta to patelnia, nic tam nie ma, zeby sie schronic przed
          sloncem.
          To znaczy byl, bo wocilem juz 3 tygodnie temu.
    • malko29 Re: Magawish Vilage **** 29.08.04, 15:53
      Spedziłam w tym hotelu 7 dni, byłam z biurem podrozy triada.
      Zakwaterowano nas szybko i sprawnie chociaz bylo w srodku nocy. To byl moj
      pierwszy pobyt w egipcie i kontakt z egipcjanami. Rezydentka przy recepcji
      powiedziala mi zebym nie psula obslugi i nie wkladala czegokolwiek w paszport
      (oj obczytalam sie wczesniej na forum i myslalam, ze tak trzeba). Dostalismy do
      reki klucz i mapke. Nałazilismy sie ile wlazlo, w srodku nocy zmeczeni goracem
      nie bardzo moglismy znalezc jakis domek, ale spotkalismy jakiegos milego pana w
      bialej koszuli ktory zaprowadzil nas do naszego domku, po drodze wypytujac nas
      o rozne rzeczy i opowiadajac o egipcie. Po dotarciu na miejsce podziekowal nam
      za mily spacer i chcial odejsc, na co ja zapytalam czy nie chce bakszyszu,
      rozesmial sie i powiedzial ze nie chce...bo jest tutaj office managerem i jest
      mu przyjemnie kiedy moze pomagac klientom. Zaladowalismy sie do domku, ktory
      wygladal calkiem niezle, mysle ze 3* spokojnie mozna byloby mu dac. Nie bylo
      brudno, zadnych powyrywanych gniazdek ani takich tam historii, przez 7 dni
      zabilismy w sumie 2 komary, to wszystko jesli chodzi o rzekome robactwo.
      Nad ranem po otwarciu okiennic naszym oczom ukazalo sie przecudowne morze....o
      rany, nie wiedzielismy ze domek jest nad morzem!! Widzielismy co prawda mapke
      ze jest kolo plazy ale morza nie bylo slychac. Taka mila niespodzianka...Na
      plazy tez mila obsluga, choc czasem trzeba poczekac godzine, bo brakuje
      recznikow. Jedzenie az kusi...pyszne ziemniaczki zasmarzane, zapiekane, w
      sosie....bardzo dobre ryby robione na wiele sposobow, do kolacji podaja duzo
      arbuzow i melonow, tak ze nie trzeba zamawiac nawet napojow.
      W przed ostatni dzien dopadla mnie zemsta w pelnym tego slowa znaczeniu.
      Generalnie starlam sie nie przejadac (ale bylo trudno!) nie jadlam lodow, zup,
      sałaty, nie pilam wody biezacej tylko mineralke (nawet zeby sie w niej mylo),
      łykałam trilac (ktory na nic sie zdaje bo tam sa inne bakterie), po
      kolacji "odkażalismy sie" łyżką wódki, a mimo to mnie dopadlo...zazywalam
      najpierw nifuroksazyd (z polski w podwojnej dawce) nie pomoglo, potem
      antinal...i wieczorem dopadla mnie niesamowita goraczka, czulam sie coraz
      slabiej, zwłaszcza, ze na nastepny dzien wyjezdzalismy na objazdowke do
      Assuanu.
      Zadzwonilismy do medical centre w tym hotelu. Lekarz zjawil sie dosłownie za 10
      minut - dr Essam chirurg od przewodu pokarmowego. Przyniosl ze soba leki,
      dostalam zastrzyk i powiedzial ze bedzie ok. Niestety nie było, po około 2
      godzinach goraczka byla na tyle silna ze zaczynalam plesc glupoty i mozg zaczal
      mi sie gotowac, znowu zadzwonilam do medical center i znowu lekarz byl za 10
      minut. Tym razem dostalam kroplowke, znowu jakies leki i zalecil wziecie
      zimnego prysznica, co mnie bardzo postawilo na nogi. Rano czulam sie jeszcze
      slabo ale juz o wlasnych silach dotarlam na stolowke, gdzie mialam zjesc scisle
      okreslone rzeczy. Po sniadaniu mialam nastepna wizyte kontrolna, gdzie mnie
      zbadal, dodal lekarstw i powiedzial, ze moge ruszyc w droge. Dostalam scisle
      wytyczne co do lykania lekow, jak sie bede czula, co mam zaczac jesc i kiedy.
      Generalnie za 2 dni mialam juz jesc wszystko i duzo..zeby nabrac sil i cieszyc
      sie urlopem. Za to wszystko lekarz najpierw chcial 75$ ale stwierdzil ze jak
      nie mamy pieniedzy to co laska, bo pieniadze to nie problem (o jeszu skad oni
      maja takich lekarzy), wypisal rachunek i po sprawie. Generalnie oddalabym mu
      wszystkie pieniadze, za to, ze mnie postawil na nogi i ze teraz nie musze sie
      martwic, ze cos z tego egiptu przywiozlam. Tak ze przestrzegam wszystkich,
      jesli nie przechodzi biegunka po 2 antinalach i pojawia sie goraczka...to nie
      ma sie co zastanawiac...tylko udac sie do lekarza, akurat ten w hotelu Magawish
      jest bardzo dobry, bo widzialam jak wygladali ludzie z innych hoteli -
      zmeczeni, schorowani i spiący. Na dodatek zaplacili rachunki 2 razy wieksze od
      moich. Aha, przy biegunce nie wolno jesc arbuzow bo to tylko pogarsza sprawe.
      Dzieki dr Essamowi, goraco polecam jego usługi nie warto meczyc sie samemu!!.
      Tak ze do hotelu mozna jechac w ciemno, ja polecam. Co prawda boy od sprzatania
      czasem zapominal nam przyniesc swieze reczniki, ale jak mu zwrocilam uwage to
      przepraszal i zaraz przyniosl. Bakszyszow duzych mu nie zostawialismy, najpierw
      12 funtow potem co drugi dzien 2 funty. Obsluga mila i bardzo sie staraja, na
      kazdym kroku slyszalam od nich, ze sa po to, zeby goscie czuli sie szczesliwi.
      Rezydent w hotelu do niczego nam sie nie przydal bo wszystko mozna bylo
      zalatwic z obsluga, dzwoniac na 0. Polecam ten hotel, cicho, spokojnie, zadnych
      burd ani awantur, taka sobie cicha nadmorska wioska ze smiesznymi domkami jak z
      piernika.
    • niebieskamonika Re: Magawish Vilage **** 15.09.04, 20:40
      Wrocilam z Egiptu Hurghady w sobote. Ten hotel jest na strasznym zadupiu. Wypad
      na miasto tylko busem, jak macie isc ochote na nogach to jest to wrecz wyprawa.
      Mialam jechac do tego hotelu ale kobieta polecila mi la perle i dobrze zrobila,
      bo z tego hotelu spokojnie mozna isc na niedlugi spacerek po oswietlonej ulicy.
      Jak chcecie siedziec w hotelu to polecam!
      • yasper77 Re: Magawish Vilage **** 21.09.04, 21:24
        niebieskamonika napisała:

        > Wrocilam z Egiptu Hurghady w sobote. Ten hotel jest na strasznym zadupiu.
        Wypad na miasto tylko busem, jak macie isc ochote na nogach to jest to wrecz
        wyprawa.
        Mialam jechac do tego hotelu ale kobieta polecila mi la perle i dobrze zrobila,
        bo z tego hotelu spokojnie mozna isc na niedlugi spacerek po oswietlonej ulicy.
        Jak chcecie siedziec w hotelu to polecam! <

        ------------------------------------------------------------

        Nie porównuj Magawish do La Perli bo tych hoteli nie można porównywać. Magawish
        to nie budynek małourokliwego miejskiego hotelu który widać gdzieś przejazdem
        po ruchliwej dwupasmówce busikiem do centrum - jak La Perla, tylko całe
        miasteczko (w stylu meksykańskim - tak jak już to ktoś wcześniej określił). To
        miejsce na prawdziwy wypoczynek. Wspaniałe jedzenie, ogromne plaże (3 części),
        rafa, dwa duże baseny (leżaki na plaży i basenach gratis), ogrody, restauracje,
        bary, sklepy, amfiteatr, dyskoteka, korty, boiska do piłki. Kiedy chcesz
        wsiadasz albo do hotelowego busika za jakieś 3-5 Le albo do busików które się
        ustawiają przy głównej bramie i za 2 Le jedziesz do Sakalli (15 min), busy przy
        bramie stoją cały czas i czekają żeby Cię zawieźć gdzie chcesz. Gdzie La Perli
        która nawet swojej plaży nie ma, bo przy niej nie jest do Magawish?
    • izale171 Re: Magawish Vilage **** 20.09.04, 16:47
      Z Hurghady wróciłam wczoraj. Jestem zafascynowana tym miejscem, mimo iż moi
      znajomi, którzy byli już wcześniej w Egipcie narzekali na Magawish. Pierwszy
      problem: bungalowy są bardzo porozrzucane po terenie. Jak ktoś lubi chodzić -
      nie ma sprawy, gorzej jak jest godzina 12.00 i najostrzejsze słońce. Wtedy
      spacer do recepcji jest nielada wyzwaniem. Przy plaży nie ma rafy, mimo iż
      wszystkie biura podróży ją reklamowały. Posiłki w wersji HB - śniadanie między
      7.00 a 10.00, obiadokolacja między 19.00 a 22.00. Brakowało mi posiłku w ciągu
      dnia. Mimo wszystko w restauracji bardzo miła obsługa smile W basenie naprawdę
      zimna woda, ale ten upał nakłania, aby jednak z niego korzystać. Słona woda
      Morza Czerwonego nie wpływa korzystnie na skórę ani tymabrdziej na włosy.
      Wycieczki organizowane z Regency Travel są droższe średnio o jakieś 5-10
      dolarów, ale jest to sprawdzony przewoźnik i można być pewnym,że obejrzy się
      dolinę królów a nie królowych... Nie piszę więcej bo nikomu się nie będzie
      chciało tego czytać. Mimo wszystko - gorąco polecam.
    • telekomunikacja1 Re: Magawish Vilage **** 30.09.04, 10:50
      Cześć! Ja również jestem przed urlopem ale mam już zaplanowany wyjazd na 23.10
      do Magawisha. Nie jadę do hurghady pierwszy raz i też bardzo mnie interesuje
      plaża i rafa koralowa. Z opini które znalazłem plaża w Magawishu jest jedną z
      największych ( około 2 km) z której można oglądać rafę. Nie ma tłoku , są
      leżaki i parasolki oraz dodatkowo są domki z widokiem na plaze ( chyba trzeba
      dać kilka $ ale pewnie warto a może i bez tego da się dobrze trafić.
      Przeglądałem wiele ofert min. Sultan Beach i ze wzglądu na plażę i rafę decyzja
      moja to Magawish.
      Polecam również opinie na forum wakacje.pl. Jak się zdecydujesz daj znać kiedy
      lecisz. Pozdrawiam!
    • zaba31 Re: Magawish Vilage **** 11.10.04, 19:16
      Co do wykopków to w Magawish główny basen, ten w poblizu restauracji z widokiem
      na morze jest teraz w remoncie, co powoduje trochę zagęszczenia przy drugim
      basenie. Stan na 30.09.2004 - to dopiero mieli zacząć wykładać go kafelkami.
    • blue25 Re: Magawish Vilage **** 19.10.04, 14:40
      Witam,
      gorąco polecam hotel Magawish. Byłam tam na początku września prze dwa
      tygodnie.3 szerokie plaże, jeden czynny basen, wcale nie widać żadnych tłumów,
      dopiero przy okazji posiłków widać, ile tam mieszka osób. Nieduża ale b.
      ciekawa rafa koralowa przy plaży... W centrum Hurghady byliśmy tylko raz i to
      krótko, bo zdecydowanie woleliśmy spokojną atmosferę Magawish, niż gorący plac
      budowy centrum miasta.
      I jeszcze jedna uwaga: nie dajcie się nabrać, że wycieczki należy kupować u
      rezydentów biur podróży, są u nich ok. dwukrotnie droższe, a wszyscy mają ten
      sam program wycieczki. My skorzystaliśmy z usług lokalnego biura podróży i nie
      żałowaliśmy smile
      Jełśi chodzi o biuro podróży polecam Best Reisen, małe biuro, skąd wylatuje
      niewielu turystów, ale przez to byliśmy na lotnisku obsługiwani poza kolejką
      osób jadących z Oasis czy Exim.

      Życzę udanego wypoczynku
    • maciek_pitala Re: Magawish Vilage **** 29.10.04, 11:05
      Witam,
      wróciłem z Magawish Resort (****) tydzień temu i było super!
      Przelot:
      Lecieliśmy z Oasis Tours (ale przez pośrednika z Krakowa - ATIR) KTW-HRG-WAW.
      Samolot w obie strony obsługiwały Egiptian Airlines. Oczywiscie przy wylocie
      było ok 5h opoznienia bo ktos zrobil taki przekręt, że samolot zamiast lecieć
      bezpośrednio z Katowic do Hurghady najpierw przyleciał do Warszawy a potem do
      Katowic, tak że przy zajmowaniu miejsc była wolna amerykanka. Kilka rad: nie
      liczcie na drinki w samolocie, my mielismy goracy posilek (taki w pudełkach,
      troszke sztuczny, ale moze byc) i napoje, zadnego koniaku czy drinkow wink Druga
      rada: w Baltonie na bezcłowym sa bardzo niskie ceny alkoholi wiec jak komus sie
      nie bedzie chcialo jezdzic na bezcłowy w Hurghadzie niech kupuje w Katowicach.
      Przelot trwal 4 godzinki i okolo 5:30 bylismy w Hurgadce, przywitani przez
      cieplutka bryze i wschod slonca.

      Po przylocie:
      1) po przyjechaniu autobusem na terminal kupuje sie w kasie wize (15 USD),
      2) wklejamy znaczki wizy do paszportu
      3) idziemy do odprawy paszportowej
      4) odbieramy bagaze
      5) wychodzimy na zewnatrz - tam czekaja rezydenci z tabliczkami i przydzielaja
      ludzi do autobusow
      6) przejazd do hotelu i pierwsze widoki na krajobraz Egiptu

      Pod hotelem:
      - wyładowanie bagazy,
      - z bagazem podrecznym idziemy na recepcje, tam dostajemy klucz, kartki do
      recznikow i do posilkow i naklejke na bagaz,
      - wracamy pod bagaz i naklejamy naklejke i idziemy tylko z bagazem podrecznym
      szukac pokoju
      - bagaz ciezki przywoza pracownicy hotelu (nie mielismy ani funtow ani drobnych
      USD wiec dalismy mu 10PLN, troche sie zdziwil, ale oczywiscie wzial- pewnie
      potem sie ucieszyl jak sie dowiedzial ze to 3 USD wink

      Domek:
      Magawish ma tylko bungalowy o roznym standardzie. Sa one porozsiewane na
      terenie hotelu, wiec zeby sie nie zgubic polecam zerknac przed szukaniem
      swojego pokoju na mape. Znajduje sie ona idąc z recepcji w kierunku Restauracji
      (przed placem z kolumnami ktory czesto sie pojawia jako reklamowka tego hotelu)
      Niby hotel ma **** ale nasz pokoj oceniamy na *** co nie znaczzy ze bylo zle.
      Domki moze na pierwszy rzut oka wygladaja nieciekawie, ale potem sie czlowiek
      do nich przekonuje. Najwazniejsze co jest w srodku; u nas bylo czyściutko i
      schludnie, ale brakowalo czajnika elektrycznego i byla strasznie glosna klima.
      Wyposarzenie: lodowka, klima, TV (mielismy TV POlonia- lepsze to niz nic, choc
      ten kanal jest dobijajacy), lozka wygodne, posciel codziennie zmieniana,
      reczniki bodaj 4 czy 5 sztuk (2 wieksze, 2 mniejsze) codziennie zmieniane. W
      sumie przytulny pokoik na spedzenie milych wakacji. Mielismy nr 42.
      Hotel ma tez lepsze pokoje (zamiana 5 USD, ale nam sie juz nie chcialo
      kombinowac bo polubilismy nasz domek), a sa nawet apartamenty (nie wiem ile
      nalezy dac portierowi ale domki sa rewelacja). Znajomi mieli 218 i mieli o tyle
      lepiej ze pokoj mial cicha klime, dodatkowa kanape (przydatna przy wiecornych
      degustacjach koniaku czy wodeczki) był ładniej wymalowany i chyba nowszy albo
      odnowiony. Tak ze polecam pokoje w okolicahc 218 i nie zgadzam sie ze lepiej
      miec pokoj blizej recepcji- lepszy pokoj przy plazy bo mozna zarezerwowac lezak
      rano. Najlepiej po przyjezdzie spokojnie isc przed mape i wybrac pokoj,
      nastepnie isc do portiera i poprosic o zamiane, albo juz przy odbieraniu klucza
      powiedziec ze chcesz super pokoj- nie bedzie problemow.

      Restauracja:
      - ***** (pięć) gwiazdek, szwedzki stół, ale wybór jest nieziemski, jak i
      potrawy, od mięs, przez sałatki do plackow i galaretek
      - na kolacje nie ma napojow, trzeba kupic u kelnerow (kreca sie caly czas i
      zbieraja talerze) woda mineralna niegazowana 5 LE, piwo bodaj 16 LE. 1 LE =
      0,60zł.
      - zawsze jest wolne miejsce bo jadalnia jest potężna smile
      - przy wejsciu zawsze sprawdzaja kartki ktore sie wzielo z recepcji (nawet jak
      cie widzieli 20 razy to i tak kaza pokazac)
      - pod koniec pobytu zatesknilem za schabowym i Zywcem i Warką po 3 zł.

      Plaza:
      - pierwsza zasada Magawish: NO SLEEPING, NO READING, NO RELAXING - JUST SPORT,
      SPORT, SPORT!!! (zobaczycie co to znaczy)
      - długa (ponad 2km), na środku (zaraz jak się zejdzie od Restauracji) jest
      najlepsza (w wodzie tylko piaseczek i coraz głębiej). Z lewej strony plaża
      dobra do opalania i dla uprawiających kitesurfing (w wodzie kamyki i na
      dlugosci 50 m od brzegu jest wody do połowy uda maksymalnie a potem robi sie
      nagła głębia i cały czas surfują kite'owcy). Plaża z prawej storny - tez fajna,
      ale mniej leżaków, za to jest rafa (przy brzegu mniejsza, ok 300m od brzegu
      wieksza i ładniejsza) a idąc w tamtą stronę jest czysty piasek bez leżaków i
      dzika plaża którą można dojść (ok 1-1,5 km do Sheratona)
      - jesli chcecie lezec na lezaku i w cieniu parasola radze wczesniej wstac bo
      ok. 10 moze byc ciezko znalezc wolny lezak i parasol dlatego przydaje sie pokoj
      przy plazy (ja wstwalem o 6 rano, szedlem z recznikiem zarezerwowac sobie lezak
      (owinac materac i zostawic olejek i ksiazke) i wracalem spac, wstawalismy o
      9:30, sniadanko a potem spokojnie na plaze gdzie nasze miejsce na nas czekalo a
      inne byly zajete, potem po reczniki plazowe i opalanie i plywanie!)
      - mozna wynajac sprzet do kite-surfingu, surfingu ale jest strasznie drogo

      rozrywki:
      1) polecam Shisha-bar (idąc z Restauracji w kierunku recepcji, obok placu z
      kolumnami) - fajna atmosferka, mila obsluga, sziszka za 2,5LE, browar (16LE -
      drożyzna, na miescie do 17 browar jest po 5LE, po 17- 7LE) tak ze mozna wziasc
      z POlski pare browarow i trzymac w lodowce na gorace wieczory.
      2) fajne sa tez wieczorki w Animation Center (to taka jakby arena na ktorej sa
      przedstawienia codziennie o 21) - zwlaszcza jak wystepuje Magawish Animation
      Team (wtedy jest maksymalny ubaw) a na koncu wszyscy spiewaja "hymn hotelu" -
      "Hands up, baby hands up!" wink sami zobaczycie bo jest zabawnie!

      Hurghada (ceny na Sheraton Road- główna ulica):
      - nie dajcie sie naciagnac - CENA OD OSOBY TO MAXYMALNIE 2LE, NIE WIĘCEJ!!!
      Sami was zaczepia, ale powiedzcie ze dajecie 2 LE, jak ten was nie wezmie to
      wezmie was napewno inny kierowca. Mysmy wychodzili do drogi i tam busy nas
      łapały (a nie my ich) i zawoziły do centrum. Warto jechac wieczor - zobaczycie
      jak fajnie jeżdża wink
      - nie dajcie sie naciagac na bananowiec, wyglda jak papirus, ale nim nie jest,
      cena za papirus to ok. 5LE (jasny, troszke wiekszy niz A4, ciemny jest droższy)
      ale mozna kupic taniej.
      - jak chciecie kupic sziszke to jest do wyboru do koloru, nie kupujcie w
      pospiechu, pochodzcie, popytajcie, ogladnijcie. Najlepiej zapytac o cene kogos
      kto nie sprzedaje danej rzeczy.
      - za karton papierosow Cleopatra dalismy 25LE (10 paczek)
      - zakupy najlepiej robic w markecie na poczatku Sheraton Road (papierosy
      Cleopartra- 2,5LE, woda gazowana- 5LE, Pepsi- 5LE)
      - mozna sprobowac wejsc w boczne uliczki - tam moga byc nizsze ceny, nie ma sie
      co bac - nie napadna was, ale pilnujcie sie przy wydawaniu kasy zeby zamiast
      30LE nie wydali wam 30Piastrow.

      wycieczki:
      - NIE KUPOWAC U REZYDENTA BO MA 40% MARŻE!!!
      - jedzcie grupą na miasto i jest duzo biur lokalnych w ktorych mozna kupic to
      samo co sprzedaje rezydent.
      - my kupilismy wycieczki w Travel Story, Kair- 30USD (rezydent- 50USD), Luxor-
      25USD (rezyd- 40USD), nurkowanie - 25USD, quad safari - 30USD. Przy pakietach
      daje rabaty.

      Zemsta faraona:
      - u mnie nie wystapila. Na poczatku unikalem salatek i galaretek, ale po 3-4
      dniach zaczalem jesc i nic sie nie dzialo. Z naszej ekipy bodaj jedna parka sie
      ztruła czyms ale u beduinow chyba bo w hotelu jedzenie jest wzorowe, naczynia
      czyste, woda przegotowana. Pilismy kawe przygotowana w pokoju z wody z kranu
      przegotowanej i bylo ok wiec nie jest tak strasznie z tą klątwą wink

      ocena ogolna:
      - wakacje w Egipcie sa rewelecyjne i cudowne!!!
      - polecam Magawish i Hurghade kazdemu w ciemno - nie zawiedziecie sie, a wrecz
      przeciwnie!!!
      - obym tam kiedys mo
      • gamber2 Re: Magawish Vilage **** 03.11.04, 16:18
        czytam ciągle sprzeczne opinie na temat czy pokoje są ładne czy nie czy jest
        rafa czy nie itp. więc napiszę co widziałem

        POKOJE
        dzielą się na trzy kategorie:
        1. budynek Lotus- całkiem ładne tak gdzieś na polskie 3***
        2. bungalowy po odnowieniu ( jak mówi pan z recepcji "renowejted" ), wyglądają
        dasyć przyzwoici, choć łazienka mogła by być bardziej zadbana, polskie 2**
        3. bungalowy nie odnawiane, kiszka straszna, stare meble, łazienka obrzydliwa,
        max polskie 1*
        o tym gdzie traficie, decyduje aktualna ilość gości w hotelu i szczęście,
        zmienić pokoje można pod warunkiem że są wolne, nam udało się zmienić po 3
        dniach pobytu


        PLAŻA
        jest faktycznie ładna, RAFA jest przy brzegu ale martwa ( mimo to są rybki )
        najbliższe żywe koralowce są po przepłynięciu 100m
    • monikafelcyn Re: Magawish Vilage **** 09.11.04, 13:51
      witam wszystkich tych ktorzy odwiedza ten hotel oraz tych ktorzy juz mieli
      przyjemnosc tam byc.bardzo duzo czytałam na temat tego miejsca przed moim
      pobytem w egipcie.trudno zgodzic sie z opiniami negatywnymi.troche smiesza mnie
      podzialy; ta lazienka z tyloma gwiazdkami, a ta druga z tyloma... o rany!!!!
      czy to takie istotne!!?? szafa ktora była w moim pokoju tez sie nie domykała,
      ale jaki był CZAD NA ZEWNATRZ.LUDZIE!!! to miejsce jest zajebiste! wszyscy
      wokół mili i uprzejmi na swoj sposób.to inny kraj i inna kultura. uwazam ze
      jadac w takie miejsca trzeba byc przygotowanym na różne niespodzianki.hotel ma
      cudowne położenie, rozległy teren, i co najbardziej istotne /potwierdziło sie
      to w 100%/ wydaje sie że jestes jedyny w calym hotelu. spacery na posilki /wg
      niektórych katorga/ to sama przyjemnosc... w końcu jestesmy na wakacjach!!!
      caly rok siedzimy za biurkiem i spacer wśród cudownych kwiatów i palm nie jest
      chyba az tak meczacy.z czystym sumieniem polecam goraco ten hotel, polecam go
      tym którzy lubia cisze i spokój, bo to jest chyba nawieksza zaleta tego
      miejsca.zycze wszystkim ktorzy wybieraja sie do magawish cudownych wspomnien i
      tak udanego bobytu jaki miałam ja z moim meżem.
      • mniunia Re: Magawish Vilage **** 19.11.04, 22:11
        Witam wszystkich!!!

        Absolutnie sie zgadzam z moja przedmowczynia. Wczoraj wrocilismy z mezem z
        Magawisha i jestesmy super zadowoleni. Po przeczytaniu tych wszytkich
        negatywnych opinii na tym forum, mielismy mieszane uczucia co do trafnosci tego
        hotelu, ale na szczescie okazaly sie one calkowicie bezpodstawne!
        Jesli ktos szuka dziury w calym na wakacjach to oczywiscie ze ja znajdzie, ale
        porownujac hotele: Roma, Ambasador, Bella Vista- Magawish wygrywa przede
        wszystkim piekna plaza i smacznym zarciem- a przeciez po to sie tam jedzie!!!
        Rafa w Hurghadzie jest przepiekna - 10 USD rejs z 3 rafami i lunchem, polecamy
        tez quady 35 USD od pary i Luksor (troche meczacy ale warto ze wzgledów
        estetycznych i historycznych).
        Pozdrawiamy wszystkich i zyczymy rownie udanego pobytu w Magawishu jak my!!!!
    • ewaing Re: Magawish Vilage **** 26.03.05, 14:49
      witam wszystkich bylam w zeszlym miesiacy w Magawish, co do basenow wszystko
      jest ok, nie bylo zadnych oznak remontowsmile czysciutko i ladnie, jednak po
      wygladzie pokoi nie widac zeby hotel przeszedl jakakolwiek renowacje.Jakby byly
      jakies pytania chetnie odpowiem,
      pozdrawiam
      • pawelm11 Re: Magawish Vilage **** 18.05.05, 17:04
        Wrocilem 12 maja wiec juz pare dni temu ale bylo fajnie ( tydzien rejs tydzien
        hotel)
        Wady dotelu to wystroj pokoi rodem jak z PTTK ( chociaz wszystko jest),
        stołówka troche jak na dworcu kolejowym ( przestrzen i atmosfera)ceny
        Internetu, jesli sie nie myle 37 funciakow za godz ( w Hurgadzie 4-6f za
        godzine), piwo podawane i pite z puszki ;-(
        Zalety cisza, duza przestrzen, wielka plaza z duza iloscia lozek (takze
        nowych), rafa ktora jest mala ale sliczna ( dalej nie doplynellismy bo koledzy
        nie mieli pletw ;-( no i dla mnie siata codziennie przez godzine z Rosjanami,
        Dunczykami, Norwegami, Polakami no i Egipcjanami ( czasem jakas dziewczyna sie
        znalazla na boisku), tarasiki na ktorych czesto sie odbywaly imprezy no lodowka
        ze szklankami, kieliszkami ;-D
        Pozdr

        • egipt-hotele Re: Magawish Vilage **** 21.05.05, 15:20
          Byłem w tym hotelu od 06.05.2005 do 19.05.2005.z BP Triada.
          Zalety- ogromna przestrzeń, bardzo długa plaża z rafą a w niej śliczne
          rybki,alejki do długich spacerów szczególnie dla rodzin z małymi dziećmi
          lekarz na miejscu,dyskretna ochrona, ogromna życzliwośćpersonelu,indywidualna
          klimatyzacja, 2 czynne baseny(przy restauracji Manta i w Lotusie)bardzo dobre
          jedzenie, sporo rozrywek, spokój i swoboda.Byliśmy w grupie 8-osobowej i
          wszystkim się podobało.Domki w których mieszkaliśmy są o podobnym standardzie.
          numery 221-238 blisko plaży,ok.5min.drogi do stołówki,ale ta część po
          naszym wyjeździe została zamknięta i będzie remontowana.
          Zdecydowanie najbliżej plaży są domki 102-109 i 110-150.
          Najgorsze to te o numerach 19-76.Tzw.suity "S" są jak nam powiedziano dla
          wyższegopersonelu hotelu.Wystrój wnętrz nieciekawy, ale da się przeżyć.
          Teraz coś o rezydencie Triady M. Karbowniku-
          Nie liczcie że wam pomoże w zamianie bungalowu (cytuję:ja nie mam na to
          żadnego wpływu)załatwicie to sami bez problemów w recepcji, a jeśli nie
          znacie angielskiego, to w recepcji pracuje dziewczyna z Białorusi i ona
          pomoże.Jeśli jedziecie na wycieczkę wykupioną w innym biurze a nie u rezydenta
          Karbownika to nie załatwi wam ani suchego prowiantu, ani budzenia i tu znów
          cytat:otrzymałem dyspozycje żeby osobom jadącym na wycieczki nie z naszym
          biurem nie załatwiać tych spraw.Słowem SKANDAL.
          WYCIECZKI u tego faceta są o 100% droższe niż biurach podróży w mieście.
          Najlepiej nie mieć tym żałosnym facecikiem nic do czynienia.Z pewnością
          zaoszczędzicie wiele nerwów.
          Reasumując zachowanie rezydenta Triady żałosne(żeby nie używać dosadniejszych
          słów)Dzięki temu rezydentowi kończymy kontakty z BP Triada.
          • binki1 Re: Magawish Vilage **** 11.06.05, 13:57
            9-tego czerwca wróciliśmy z hotelu Magawish i zgadzam się z tym co opisał
            poprzedni autor.Nawet byliśmy z tego samego BP(na temat rezydenta nie będę się
            wypowiadać z prostej przyczyny widzieliśmy go dwa razy w autokarze).Ze swej
            strony dodam iż remont już jest zaczęty w domkach o numerach 200-coś tam i nie
            odczuliśmy niedogodności z tym faktem związanych.Wszystko wymieniają włącznie z
            kafelkami i oknami, a w środku zostały gołe ściany.Jeden z domków był częściowo
            na zewnątrz wymalowany w kilku różnych pastelowych kolorach(mam
            zdjęcie).Animacje odbywały się w amfiteatrze i na plaży, część programów była
            taka sama jak w ubiegłym roku, ale były i nowości.Jedzonko bardzo smaczne i to
            nie tylko moja opinia, ale i ludzi którzy byli na wycieczkach fakultatywnych i
            mieli okazję jeść w innych miejscach posiłki.Pobyt będę wspominać bardzo miło
            czego i Wam życzę!!!!!
            • binki1 Re: Magawish Vilage **** 12.06.05, 10:44
              Zapomniałam dodać plusem jest to że bez problemu można wnieść wode zakupioną na
              mieście, "nie zabieramy prądu wychodząc z pokoju, a lodówka jest lodówką a nie
              mini barkiem", a minusem brak prysznica na plaży.Wydaje mi się, ale nie jestem
              pewna że w tamtym roku na plaży były dwa rzędy parasoli, a w tym roku trzy.
    • aktualnosci Re: Magawish Vilage **** 24.06.05, 11:05
      Wróciłem własnie z Magawish (8 godzin temu smile ). Mam zamiar (na ile pozwoli mi
      czas) przygotować stronkę o tym hotelu. Wkrótce poinformuję o adresie. Jedno
      mogę tylko powiedzieć już. Jeśli ktoś szuka luksusu, to niech nie jedzie do
      Egiptu. I potem nie narzeka. To zupełnie inny kraj i ja to dostrzegłem, a potem
      się w nim zakochałem. Z całą pewnościa wrócę tam za rok. Wspaniałe może i plaża
      w Magawish. A reszta? no coż, to tylko dodatek smile.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka