Dodaj do ulubionych

Polski Lwow

IP: 134.60.10.246, 134.60.246.* 12.03.01, 21:11
Czy uwazasz, ze rzad Polski powinien biernie
przygladac sie
lamaniom praw czlowieka na bylym polskim terytorium ?

a) Tak, bo boimy sie Moskwy.

b) Nie, trzeba urzadzic wyprawe Lwowska. Sadam
zaatakowal maly
kraj w zlej wierze i zyje a konflikt Turecko-Grecki
tez trwa wewnatrz NATO.

c) Tak, potencjal obronny supermocarstw osiagnal
minimum, a to
wewnetrzna sprawa Rzeczypospolitej
Obserwuj wątek
    • Gość: tyu Re: Polski Lwow IP: 157.158.68.* 13.03.01, 16:12
      Pytanie równoległe do twojego i tyle samo warte:
      Czy uważasz, że rząd niemiecki ma biernie przyglądać się, jak polscy skini biją
      ludzi w starogermańskim Breslau i Stettinie?
      Nie wywołuj upiorów przeszłości!
      Ponadto: czym innym jest upominanie się np. o prawa Polaków w innych krajach, a
      czym innym nawoływanie, nie wiem na ile poważne, do krucjat.
      • Gość: tyu Re: do Alka i Pedra IP: 157.158.68.* 14.03.01, 13:16
        Być może ironia w moim poprzednim tekście była zbyt cienka, dlatego nie
        dostrzegliście jej, mimo, że pytanie-prowokację poprzedziłem zastrzeżeniem -
        cytuję: "Pytanie równoległe do twojego i tyle samo warte:..."
        Chodzi mi o to, że pretekst do ingerencji (nieproszonej, oczywiście!) w cudze
        sprawy zawsze znaleźć można. Nie ładujmy się z buciorami w sprawy innych, jeśli
        nie chcemy, by kto inny zrobił to samo nam.
        Odnośnie polskości (czy ogólniej - słowiańskości) początków Wrocławia - nie
        trzeba mnie przekonywać, znam. Łużyczan, nie znając osobiście, lubię. Nawiasem -
        za polskością dawnego Wrocławia przemawia i to, że jeszcze w XIX wieku miasto i
        okolice miało spory % ludności polskiej, mimo germanizacji i napływu osadników.
        Natomiast co do polskości Lwowa i dawnych Kresów, myślę, że właśnie teraz, gdy
        Ukraina liczy na pomoc Polski w "przyjmowaniu do Europy" można i trzeba
        upomnieć się o prawa Polaków, którzy tam do dziś żyją. TYLKO NIE W TEN SPOSÓB!
        • Gość: Pedro Tfu IP: *.ilap.com 14.03.01, 14:44
          "...właśnie teraz, gdy Ukraina liczy na pomoc Polski w "przyjmowaniu do Europy"...

          Polska i Ukraina juz naleza do Europy, a scislej Europy Wschodniej. Wszystkie
          znaki na niebie i ziemi wskazuja na to, ze tak juz pozostanie.

        • Gość: alek Re: Lwow IP: *.ipsnet.it 15.03.01, 09:23
          Nie wiem dlaczego mamy byc tacy wspanialomyslni w stosunku do innych narodow.
          Miejsce gdzie lezy Lwow, bo miasta jeszcze wtedy nie bylo, w X wieku lezalo w
          obrebie Polski. Prawa do tych terenow sa co najmniej dyskusyjne. W przypadku
          Wroclawia i ziem zachodnich historyczne prawa Polski sa oczywiste. Niemcy byli
          tam zawsze przybyszami i kolonistami.
        • Gość: alek Re: Lwow IP: *.ipsnet.it 15.03.01, 09:23
          Nie wiem dlaczego mamy byc tacy wspanialomyslni w stosunku do innych narodow.
          Miejsce gdzie lezy Lwow, bo miasta jeszcze wtedy nie bylo, w X wieku lezalo w
          obrebie Polski. Prawa do tych terenow sa co najmniej dyskusyjne. W przypadku
          Wroclawia i ziem zachodnich historyczne prawa Polski sa oczywiste. Niemcy byli
          tam zawsze przybyszami i kolonistami.
        • Gość: alek Re: Lwow IP: *.ipsnet.it 15.03.01, 09:23
          Nie wiem dlaczego mamy byc tacy wspanialomyslni w stosunku do innych narodow.
          Miejsce gdzie lezy Lwow, bo miasta jeszcze wtedy nie bylo, w X wieku lezalo w
          obrebie Polski. Prawa do tych terenow sa co najmniej dyskusyjne. W przypadku
          Wroclawia i ziem zachodnich historyczne prawa Polski sa oczywiste. Niemcy byli
          tam zawsze przybyszami i kolonistami.
        • Gość: alek Re: Lwow IP: *.ipsnet.it 15.03.01, 09:24
          Nie wiem dlaczego mamy byc tacy wspanialomyslni w stosunku do innych narodow.
          Miejsce gdzie lezy Lwow, bo miasta jeszcze wtedy nie bylo, w X wieku lezalo w
          obrebie Polski. Prawa do tych terenow sa co najmniej dyskusyjne. W przypadku
          Wroclawia i ziem zachodnich historyczne prawa Polski sa oczywiste. Niemcy byli
          tam zawsze przybyszami i kolonistami.
        • Gość: alek Re: Lwow IP: *.ipsnet.it 15.03.01, 09:24
          Nie wiem dlaczego mamy byc tacy wspanialomyslni w stosunku do innych narodow.
          Miejsce gdzie lezy Lwow, bo miasta jeszcze wtedy nie bylo, w X wieku lezalo w
          obrebie Polski. Prawa do tych terenow sa co najmniej dyskusyjne. W przypadku
          Wroclawia i ziem zachodnich historyczne prawa Polski sa oczywiste. Niemcy byli
          tam zawsze przybyszami i kolonistami.
        • Gość: alek Re: Lwow IP: *.ipsnet.it 15.03.01, 09:24
          Nie wiem dlaczego mamy byc tacy wspanialomyslni w stosunku do innych narodow.
          Miejsce gdzie lezy Lwow, bo miasta jeszcze wtedy nie bylo, w X wieku lezalo w
          obrebie Polski. Prawa do tych terenow sa co najmniej dyskusyjne. W przypadku
          Wroclawia i ziem zachodnich historyczne prawa Polski sa oczywiste. Niemcy byli
          tam zawsze przybyszami i kolonistami.
        • Gość: alek Re: Lwow IP: *.ipsnet.it 15.03.01, 09:24
          Nie wiem dlaczego mamy byc tacy wspanialomyslni w stosunku do innych narodow.
          Miejsce gdzie lezy Lwow, bo miasta jeszcze wtedy nie bylo, w X wieku lezalo w
          obrebie Polski. Prawa do tych terenow sa co najmniej dyskusyjne. W przypadku
          Wroclawia i ziem zachodnich historyczne prawa Polski sa oczywiste. Niemcy byli
          tam zawsze przybyszami i kolonistami.
          • Gość: tyu Re: 6x do Alka IP: 157.158.68.* 15.03.01, 19:00
            Nie chodzi o wspaniałomyślność, tylko o interes narodowy: pomoc tym, którzy nam
            mogą być pomocni.
            Mylisz się co do polskości okolic Lwowa. W X wieku były one ruskie, w sensie
            przynależności do Rusi, tak pod względem państwowości, jak i języka. Chwilowe
            zdobycze Chrobrego (Grody Czerwieńskie) utracili następcy, na trwałe podbił je
            dopiero Kazimierz Wielki (aneksja Rusi Halickiej). Sam Lwów przed wojną miał
            tylko ok. 50-60% ludności polskiej, okolice zawsze były w znacznej większości
            ukraińskie (patrz np. p o l s k i Rocznik Statystyczny z 1937 r.) To, co
            uważasz za oczywisty argument na rzecz Polski (historyczne prawa), jest więc co
            najmniej dyskusyjne i działa w dwie strony. Na prężenie muskułów jest poza tym
            co najmniej o 56 lat za późno, licz się też z tym, że i n n i mogą równie
            dobrze "poprężyć się" na nas. Powtarzam: NIE TE METODY!
            • Gość: alek Re: 6x do Alka IP: *.dialup.tiscalinet.it 15.03.01, 20:49
              Chyba nie masz racji. Jest mowa o tym, ze Chrobry odzyskal te tereny, a wiec
              przed zajeciem ich przez Rus nalezaly one do Polski. Poza tym to byla siedziba
              Ledzian, plemienia raczej polskiego niz ruskiego. Stad nazwa Polakow Lachy.
              Bron Boze nie chce zmieniac granic, chce tylko zauwazyc, ze argumenty
              historyczne na rzecz polskosci Lwowa sa raczej wieksze niz argumenty na rzecz
              niemieckosci Wroclawia. A 6 x to wynik problemow z komputerem.
              • Gość: Tuhajbej Re: 6x do Alka IP: 213.7.7.16, 62.104.218.* 15.03.01, 22:34
                Ja urodzilam sie we Lwowie tuz prze koncem wojny i zostalam wysiedlona wraz z
                rodzicami na tzw.odwieczne polskie ziemie czyli na Slask do bylego Hindenburga
                czyli Zabrza ,ktore to jak powiedzial kiedys De Gaul - MIASTO WIECZNIE POLSKIE.
                Miasto Lwow znalam tylko z opowiesci rodzicow a w 1974 mialam okazje zobaczyc
                to miasto osobiscie.I cale szczescie ,bo zobaczylam co stracilam !!!
                Wyrastalam w tak obskurnej okolicy jak Zabrze zamiast w pieknym ,kuluralnym
                Lwowie.
                Mieszkam od 25 lat w Monachium i nie mam ZADNYCH tesknot za Zabrzem czy tez
                w ogole tzw.Ojczyzna ,bo tejze zostalam pozbawiona zostajac wysiedlona przez
                Stalina & co. ze Lwowa.
                Dlatego uwazam,ze Lwow jest mi blizszy niz Breslau,choc nigdy tam nie wroce
                i granic nie chce zmieniac.
        • Gość: Andrzej Re: do tyu IP: *.tirol.surfer.at 15.03.01, 22:40
          To same moge podtwierdzic historycznie o Lwowie, ze w 12-13 wieku, na terenach
          dzisiejszej Galicji, mieszkala wiekszosc Rusinow, dzisiejszych Ukraincow( ta
          nazwa przyszla pozniej w 18 w., podobnie jak i Polacy w tym czasie tak sie nie
          nazywaly). Ksienstwo sie nazywalo Galicko-Wolynskie, ktore pozostalo po
          Kijowskij Rusi, rozwalonej przez tatarow, a miasto Lwow bylo zalozone przez
          ksiecia Danila w 1256 r. Nazwa miasta pochodzi od imienia syna Ksiecia -Lew
          (ukrainskie slowo). Wlasnie ten Krol rozbudowalal te miasto, krone otrzymal od
          Papierza. Pozniej z Galicja bylo zrobione to samo, co Niemcy z Dalnym Slaskiem,
          ze Lwowem to samo co z Wroclawiem.
          Rozumiem ze teraz Polacy maja sentyment do Lwowa jak swojego miasta, nie
          zaprzeczam ze tam jest duzo polskiej kultury, ale cos podobnego maja niemcy do
          Wroclawia, wiem bo tam studiowalem. Podobnie Ukraincy do Przemyslia!!!
          Nie robmy z tych rzeczy nacjonalizmu, a badzmy liudmi, ktorzy szanuja
          historije, ale zyja w dzisiejszym czasie. Polacy i Ukraincy potrafia byc bracmi
          ( przyklad z mojej rodziny, babcia moja czula sie Ukrainka, chociaz moze miala
          polskie korzenie, a wychowywala dwoch swoich kuzynow -Polakow). Jeden z nich
          mieszka teraz we Wroclawiu, dobrze porozumiewamy sie. A za pomoc w integracji
          z EU -serdecznie dziekuje, jest to dobry przyklad ze strony Polski, przyklad
          prawdziwego braterstwa i nie tylko w tej sprawie!!!
          Z poszanowaniem Andrzej.
            • Gość: ochman Re: do tyu IP: *.ipt.aol.com 16.03.01, 11:54
              Alek - to bylo bardzo, bardzo, bardzo dawno temu :-)
              Z Ukraina powinnismy utrzymywac jak najlepsze stosunki ze wzgledu na chociazby
              10 wiekow wspolnej historii. Dopoki nie zaczalem studiowac historii Ukrainy nie
              zdawalem sobie nawet sprawy ile nas laczy. Niestety Polska nie zawsze byla
              dobrym sasiadem, a wplywalismy na losy Ukrainy w nie mniejszym stopniu niz
              Ksiestwo Moskiewskie (pozniejsza Rosja).

              Jezeli chodzi o Lwow to bylo to zawsze dziwne miasto. Lezace na pograniczu
              pomiedzy Polska a Rusia przechodzilo z rak do rak. W pewnym okresie Ukraincom
              (a wlasciwie Rusinom)mozna bylo osiedlac sie we Lwowie tylko przy jednej ulicy
              (nie pamietam kiedy ale moge sprawdzic).

              Co myslicie w swietle stosunkow polsko-ukrainskich o wczorajszej wizycie
              Kuczmy? I jak oceniacie postawe Kwasniewskiego we wczorajszych rozmowach?
              • Gość: alek Re: do tyu IP: *.ipsnet.it 16.03.01, 12:37
                Ukraina nie interesuje mnie. Uwazam ze najprawdopodobniej bedzie zawsze
                rosyjska marionetka. I Rosja bedzie wygrywala Ukraine przeciwko Polsce. Dlatego
                jedyna polska strategia to jak najszybsze wstapienie do UE i "okopanie" sie na
                wschodniej granicy. A potem to zobaczymy. To Ukraincom powinno zalezec na
                dobrych stosunkach z Polska. I to oni powinni nas przeprosic za zbrodnie
                wojenne na Wolyniu i za zagrabienie Lwowa. I jest tak jak piszesz, Lwow byl
                zawsze miastem granicznym i obiektywnie obie strony maja do niego rowne prawa.
                Najlepiej zeby byl miastem granicznym doslownie. Podzielonym jak Cieszyn.
    • Gość: Thad Re: Polski Lwow(ogolnie) IP: *.wlfdle1.on.wave.home.com 16.03.01, 00:17
      Interesujaca dyskusja niemniej prowadzaca do nikad.Aneksja terenow niezaleznie
      od metody dokonywala sie zawsze i dokonuje nadal.Zaden podzial nie jest staly i
      wieczny ,o tym decyduja silniejsi bez wzgledu nz rodzaj sily jaka dysponuja.Nie
      wydaje mi sie by Polska,kraj slaby ekonomicznie i bez wplywow zarowno w Europie
      jak i w swiecie mogla podniesc jakakolwiek dyskusje dotyczaca jej terenow czy
      zmienic w sposob zasadniczy sytuacje polskich mniejszosci narodowych poza
      granicami kraju.Wszyscy dyskutanci jako dowodow polskosci uzywaja splyconej
      analizy okresow 11 wiek i pozniej,co czesto prowadzi do falszywych wnioskow.
      • Gość: tyu Re: Polski Lwow(ogolnie) IP: 157.158.68.* 16.03.01, 09:53
        Popieram Thad,dziękuję Andrzejowi za uzupełnienia. Co do historycznej polskości
        okolic obecnego Lwowa w X wieku - jest ona b.iluzoryczna. Zasięg terytorialny
        Grodów Czerwieńskich za Mieszka I nie sięgał obecnego terenu miasta, można co
        najwyżej pospekulować na temat ewentualnej zależności tych terenów od Polski
        podczas tzw. wyprawy kijowskiej Chrobrego. Uwagi Thad o nietrwałości granic w
        skali historii uważam za bardzo ważne. Uzmysłówmy sobie,że prawda o tej
        nietrwałości działa również na niekorzyść Polski! - i ten aspekt wypowiedzi
        Thor proponuję rozważyć alkowi i innym.
        Zupełnie inną sprawą jest więź z Polakiami pozostałymi na Wschodzie, czy
        sentyment Kresowiaków do rodzinnych stron, chęć odwiedzin itp. Myślę,że właśnie
        przyszła współpraca polsko-ukraińska pozwoli to realizować (bo jesteśmy sobie
        nawzajem potrzebni! kiedyś znikną wzajemne nienawiści: do "polskich paniw",
        czy "kacapów".) Tylko nie rozdrapujmy świeżych jeszcze ran i nie wywołujmy
        wilka z lasu "mocarstwowymi" wypowiedziami, takimi jak ta pierwsza, która całą
        tę dyskusję wywołała.
      • Gość: alek Re: Polski Lwow(ogolnie) IP: *.ipsnet.it 16.03.01, 10:42
        Twoj list jest bardzo charakterystyczny. Gdy zawodza argumenty historyczne
        uzywa sie argumentu sily, walki o byt i koniecznosci dziejowej. Wez tylko pod
        uwage ze sila czy slabosc panstwa jest rzecza wzgledna. Nawet slabe panstwo ma
        zwykle obok siebie panstwo jeszcze slabsze dla ktorego jest mocarstwem. A
        panstwo silne ma zwykle w poblizu jeszcze silniejsze ktore kontroluje kazdy
        jego ruch.
        Sila czy slabosc np. Polski jest takze wzgledna. Na pewno obecnie jest
        nieporownanie silniejsza niz 10 lat temu. Z Ukraina jest odwrotnie. Panstwo to
        praktycznie wymiera i rozklada sie. Spojrzmy na PKB Polski, 7200 USD na
        mieszkanca i Ukrainy 2500 USD na mieszkanca. Gospodarka Polski jest dwukrotnie
        wieksza przy sporo mniejszej ludnosci (Polska 38,6 mln; Ukraina ok. 48 mln).
        I jeszcze ok 30 % ludnosci to nie sa Ukraincy tylko Rosjanie, Polacy, Tatarzy.

        Wracajac do argumentow historycznych to zawsze zastanawialo minie ile czasu
        nalezy okupowac ziemie jakiegos kraju aby nabrac tam pelni praw, 50 lat, 500
        lat czy wiecej niz 1000 lat.

        • Gość: tyu Re: Polski Lwow. Do Alka IP: 157.158.68.* 16.03.01, 13:12
          Twoja odpowiedź świadczy, że niczego nie zrozumiałeś.
          1. Argument siły. Ostrzegałem przed używaniem go, gdyż b.łatwo może on obrócić
          się przeciw nam. Miałem, co prawda, na uwadze głównie NIEMCY, nie Ukrainę.
          Ponadto rozwiązania siłowe uważam za jednakowo wstrętne, niezależnie od tego,
          czy stosuje się je wobec silniejsznych, czy wobec słabszych. (różnicę widzę
          głównie w tym, że w pierwszym przypadku jest to nie tylko wstrętne, ale i
          głupie).
          2. Historyczne prawo do... Tu, sądzę, nie ma znaczenia czas okupacji. Liczy się
          fakt, ŻE jest to okupacja, a nie np. pokojowe osadnictwo. Dolny Śląsk został w
          dużym stopniu zgermanizowany pokojowo, bez mordowania Polaków, a jedynie przez
          ich wynaradawianie i asymilację. Podobnie zresztą - wschodnie tereny Polski.
          (Kiedyś np. Zamość, Białystok, czy Chełm leżały na terenach etnicznie ruskich.)
          Skutkiem tego jest fakt, że miasta te są dziś miastami polskimi. Wrocław i cały
          Dolny Śląsk były w XX wieku już niemal całkowicie zgermanizowane (tak, jak
          Podlasie, czy wschodnia Lubelszczyzna - spolonizowane, pełna analogia). Wrocław
          dostaliśmy nie dlatego, że kilkaset lat temu był polski, lecz jako bardzo
          specyficzną reparację wojenną i równie specyficzną rekompensatę za ziemie
          dawnych Kresów Wschodnich. A więc: albo-albo... Co wybierasz, bo ja - Wrocław!
          • Gość: alek Re: Polski Lwow. Do Alka IP: *.ipsnet.it 16.03.01, 14:46
            Ja uwazam ze to ty nic nie rozumiesz. Jestes typowym produktem PRL i rezultatem
            komunistycznego szkolnictwa. Glownym celem tej edukacji bylo wykazanie ze Polsce i
            Polakom nic sie nie nalezy, ze maja przepraszac wszystich dookola ze zyja. Metoda
            bylo falszowanie historii, aby sprawic wrazenie, ze 40 milionow ludzi nie ma swojego
            terytorium, bo gdy uwzglednic rozpropagowane absurdalne pretensje terytorialne
            sasiadow, Litwy, Bialorusi, Ukrainy,Slowacji, Czech i Niemiec to praktycznie nic nie
            zostaje. Wybitne autorytety PRL udowadnialy niemieckosc ziem zachodnich i ruskosc
            ziem wschodnich. Do tej pory w publicystyce utrzymuje sie (w sposob zawoalowany)
            o grozacym podziale stref wplywow miedzy Rosja i Niemcami na Wisle!. Ja uwazam
            ze to jest absurd. Potega Niemiec konczy sie wraz z upadkiem zelaznej kurtyny i
            likwidacja NRD . Byla zreszta sztucznie napompowana przez Ameryke.
            Nadchodzi czas dla Polski. Najblizsze kilkadziesiat lat to bedzie konsolidacja
            ekonomiczna i polityczna kraju. Przy znacznie szybszym wzroscie gospodarczym niz
            sasiedzi. Konsolidacja ta obejmie takze Polakow poza najblizszymi granicami Polski.
            I oni bez kompleksow beda sie upominac o swoje praw ekonomiczne i polityczne.
            A ilu ich jest?
            Niemcy-2 mln
            Litwa- 500 tys
            Bialorus- 1 mln
            Ukraina- 1 mln, a tak naprawde to jak bedzie im sie to oplacalo to do polskosci
            moze sie przyznac kilka milionow Ukraincow.

            I to ci ludzie beda decydowac o losie politycznym terenow ktore zamieszkuja.
            Co bys np. powiedzial gdyby Litwini , Bialorusini i Ukraincy chcieli sie przylaczyc do
            Polski? Moga byc kiedys postawieni przed wyborem miedzy Polska i Rosja.
            • Gość: tyu Re: Polski Lwow. Do Alka IP: 157.158.68.* 16.03.01, 15:22
              Życzę ci i sobie zresztą też, żeby twoje marzenia dotyczące rozkwitu Polski a
              uwiądu wrogów ziściły się. Niestety, ja aż takim optymistą nie jestem, ponadto
              nadal różnimy się w sprawach "prężenia muskułów" zamiast - po prostu -
              wzajemnie korzystnej współpracy.
              • Gość: Andrzej Re: Polski Lwow. Do Alka IP: *.tirol.surfer.at 17.03.01, 15:28
                Aha, i jeszcze jedna rzecz, nie rob z siebie takiego zamoznego, bo uwazam ze na
                tym polega towarzyska wartosc Polakow, ze nie przyjeli tych glopot co na
                Zachodzie, a zostaja wierni swoim narodowym wartosciom. O tym tez pisala kiedys
                Gazeta Wyborcza ( nie chodzi tutaj tylko o pieniadz).
                Radze raz pojechac na Wschodnie tereny Polski i zobaczyc ilie Polakow korzysta
                i zyje z tego, ze ma handel z Ukraina, czy z innymi Wschodnimi Panstwami( nie
                zaprzeczam ze trzeba byc tez krytycznym w stosunku Ukrainy, co do handliu i
                innych spraw). Badzmy troche rozsadnymi!!!!
            • Gość: Andrzej Re: Polski Lwow. Do Alka IP: *.tirol.surfer.at 17.03.01, 15:18
              Przepraszam, nie trzeba tutaj mowic takich glopot, ze jezeli by Ukraincom bylo
              wygodnie, to pare milionow przyznalo by sie do polskosci. Wszystko przekladasz
              na rzeczy materialne.Znam tez takich Polakow, ktorzy szybko przyznaly sie
              do "Niemieckosci"!!!. A co malo Polakow w pewnym czasie liecialo za granice
              zarobic pare groszy? Spotykam tutaj duzo, ale nie robie z tego zadnego
              problemu, a odnosze sie do nich jak do liudzi, nawet przyjemnie jest z nimi sie
              zapoznac.!!!!
              Czuje sie Ukraincem, ale nie zaprzeczam tego, ze moze moja babcia miala
              korzenia Polskie. Ale to w tych czasach ( przed wojna i po wojnie) bylo rzecza
              normalna, ze na tych terenach mieszkalo duzo wymieszanych rodzin. Podobnie jest
              tez z Papiezem, sa podtwierdzenia i swiadkowie jego wypowiedzi, ze jego mama
              prawdopodobnie byle pochodzenia Ukrainskiego.I co z tego bedziesz jemu tez
              takie glopoty zarzucal???!!!
              Wiesz, szanuje bardzo Polakow, bo jest dobry i grzeczny slowianski narod( poza
              wyjatkami), ale jak czytam takie rzeczy, co napisales, to wstyd mi jest za
              takich liudzi, (jak ze strony Ukrainskiej tak i Polskiej), ze w 20 wieku sa
              tacy glupie nacjonalisci.A potem gadamy o slowianskiej przyjazni!!! Opamietaj
              sie!!!! Tyu ma RACJE!!! Z poszanowaniem Andrzej.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka