Dodaj do ulubionych

Będą pieniądze na in vitro

IP: *.ny325.east.verizon.net 21.01.05, 00:28
To nie sa duze pieniadze i niechec do posiadania dzieci jest bardziej istotna
niz zabiegi darmowe.
Obserwuj wątek
    • Gość: MACIEJ Re: Będą pieniądze na in vitro IP: *.ny325.east.verizon.net 21.01.05, 02:21
      Jesli ludzie nie maja 5-10 tys na in vitro,to z czego beda wychowywac dzieci?
      No i 3-letni macierzynski sie klania.
      • aska-polka BARDZO DORY POMYSL 21.01.05, 03:11
        Rozumiem, ze jestes bezwzlednym zwolennikiem aorcji ze wzgledow materialnych-
        popieram ciebie w tej kwestii.
        W in vitro, chodzi o 'wylozenie' za jednym razem kwote przekraczajaca
        mozliwosci 'normaalnie zarabiajacych' luidzii nie chodzi o tylko o 5-10tys,
        czesto kobiety maja na 1raz, ale za pierwszym razem udaje sie tylko ok50%, na
        kolejny nie ma juz sily i mobilizacji do kolejnych wyrzeczen, ay kolejny raz
        zebrac 5-10tys.
        Z miesiaca na miesiac latwiej jest 'wydac' na dziecko, niz zebrac jednorazowo
        tak duza kwote.
        • agata.balu Re: BARDZO DORY POMYSL 21.01.05, 13:17
          W domach dziecka czekają na adopcję niechciane dzieci. Rozumiem tych, którzy
          chcą mieć "swoje" dziecko ale nie za pieniądze podatników, których jest na
          wszystko brak! Według mnie lepiej te pieniądze wydać na leczenie dzieci, które
          już są, albo na dopłaty dla rodzin zastępczych.
          A christie=jagus=christinie oraz myszce=kociakowi powiem tylko, że Wasze
          argumenty są szczytem egoizmu.
          do aski-polki, która napisała:
          > Z miesiaca na miesiac latwiej jest 'wydac' na dziecko, niz zebrac jednorazowo
          > tak duza kwote.
          powiem tylko : skoro "łatwiej" wydać na dziecko to czy musi to byc właśnie
          Twoje??
          • Gość: ivonea Re: BARDZO DORY POMYSL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.05, 13:26
            Również Ty płodna Agato możesz zaadoptować dziecko. To nie kara. To wybór
            zycia. I nie odbieraj mi prawa do posiadania MOJEGO dziecka tylko dlatego że
            mam niedrożne jajowody z powodu choroby.
            Żebyś nigdy nie musiała się zastanawiać in vitro czy adopcja. Albo może tak,
            wtedy zrozumiesz temat.
            • Gość: Goska Re: BARDZO DORY POMYSL IP: *.rzeszow.mm.pl 21.01.05, 15:22
              Kobitka naoglądała się "kochaj mnie albo podobnych wyciskaczy łez"
              Agata- zastanawiam się czy kiedykolwiek byłaś w Domu dziecka?? I czy cokolwiek
              wiesz o procedurach adopcyjnych- bo czytając twój post mam wrażenie, że wiesz
              tylko jedno "mam ochotę komuś dokopać"
            • Gość: nataga Re: BARDZO DORY POMYSL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.05, 18:33
              Dobrze ivonea napisałaś.Z reguły madrzą się ci,których problem nie
              dotyczy.Zyczę Ci wszystkiego dobrego.
          • Gość: dorad Re: BARDZO DORY POMYSL IP: *.kam.pl 21.01.05, 13:35
            agata.balu Wasze
            > argumenty są szczytem egoizmu.
            Z miesiaca na miesiac latwiej jest 'wydac' na dziecko, niz zebrac jednora
            > zowo
            > > tak duza kwote.
            > powiem tylko : skoro "łatwiej" wydać na dziecko to czy musi to byc właśnie
            > Twoje??

            A czy Twój argument nie jest tez szczytem egoizmu?
            • Gość: szczera Re: BARDZO DORY POMYSL IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.01.05, 19:38
              A czyje baranie TWOJE?
          • Gość: Szczesliwaciezarna Re: BARDZO DORY POMYSL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.05, 13:48
            Do agata.balu: Twoj list jeszt szczytem glupoty i egoizmu!
            Co to znaczy nie za pieniadze podatnikow? Ile masz lat? skad wiesz na jakiego
            leczenia bedziesz potrzebowala za 5,10-30 lat? Za pieniadze podatnikow?
            Chodzilas do szkoly? za czyje pieniadze co?
            Rozumiem ze Ty rodzic nie bedziesz tylko adoptujesz dziecko?: zdziwilabys sie
            jak malo zreszta dzieci czeka na adopcje: Dzieci porzuconych jest duzo ale nie
            do adopcji. Bredzisz o czym o czym nie masz pojecia
            Gdzi pisalas ten list w szkole? i JA za to place zeby zamiast sie uczyc
            szwendala sie po internecie?
            Co miesiac odprowadzam skladki i podatki a jak potrzebuje pomocy to nie ma?
          • Gość: Ania. Re: BARDZO DORY POMYSL IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.01.05, 19:24
            No a czyje ma być dziecko jak nie moje i mojego męża. Co za dziwne pytanie. Po
            mimo podatków to i tak chodzą po domach i zbierają na chore dzieci. A ja z
            mężem płace podatki na leczenie narkomanów i alkoholików i to całkiem nie mało.
            Człowiek, żeby zrozumiał drugiego człowieka musi sam to przeżyć.
      • Gość: miki Do macieja IP: *.naftoremont / *.class147.petrotel.pl 21.01.05, 10:16
        Zanim coś debilu napiszesz pomyśl choć dwa razy. Skuteczność zabiegu i szans na
        powodzenie jest znana tym, którzy niestety zmagają się z problemem naturalnego
        zajścia w ciążę. KRETYN. Szkoda, żę w sprawie głos zabierają ludzie którzy nie
        mają choć bladego o niej pojęcia.
        • Gość: xara do debila macieja IP: 82.160.53.* 21.01.05, 16:29
          Kretynie. Zastanów się co piszesz. Możliwe, że ciebie stać aby wywalić na raz
          12 tysięcy ale nie każdy tyle zarabia.A jeżeli ktoś w naszej "kochanej" Polsce
          tyle zarabia to znaczy, że jest niezłym kombinatorem i złodziejem.
      • Gość: jag Re: Będą pieniądze na in vitro IP: *.238.116.217.adsl.inetia.pl 21.01.05, 12:01
        Ja mam pieniadze na wychowanie dziecka i nie mam na drugie in vitro - i przez
        4 lata jezdzilam w pogotowiu do pijaczkow, ktorzy przewracali sie po pijanemu
        na schodach, dostawali delirki, maltretowali rodziny i mieli zapalenie
        trzustki - i nawet im nie mozna bylo za sprawa ktoregos z ministrow wystawic
        rachunku za przyjazd karetki. Oczywiscie kazdemu z nich po urazie glowy
        nalezala sie tomografia komputerowa, a przy marskosci watroby drogie leki -
        wiec prosze nie mowic, ze to my - nieplodni odbieramy pieniadze chorym na raka.
        • Gość: ivonea Re: Będą pieniądze na in vitro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.05, 13:33
          Ja jeszcze tylko dodam że rak tytoniozależny płuc każdy funduje sobie albo
          rodzinie jako biernym palaczom na własne życzenie. Ja więc też zadaję pytanie
          dlaczego ja mam płacić za leczenie pozbawionych silnej woli uzależnionych od
          papierosów, którzy trują siebie i innych wokół? Ja chcę MOJE składki preznaczyć
          na leczenie swojej niepłodności, której sobie sama nie fundowałam a prawo do
          urodzenia dziecka mam takie samo jak przeciętny wykrzykujący tu hasła każdy
          Iksiński odpalający jednego peta od drugiego i stukający w klawiaturę swoje
          ciemnogrodzkie brednie.
      • Gość: gość Re: Będą pieniądze na in vitro IP: *.elknet.pl / 80.48.227.* 22.01.05, 00:25
        niedobrze się robi na takie teksty Macieja. Cóż. Głupiemu zawszze dobrze. Ja
        jestem za In vitro. Płacicie podatki, ubezpieczenie zdrowotnie macie prawon żyć
        ze swoim dzieckiem tak jak chory niewydolnością nerek z przeszczepem nerki
        (refundowanym).
    • aska-polka Mać.....ku tutaj chodzi o te kobiety,ktore bardzo 21.01.05, 03:14
      chcą miec dzieci.
      Nikt na sile nie bedzie wylapywal te kobiety, ktore nie chca;)

      Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

      > niechec do posiadania dzieci jest bardziej istotna niz zabiegi darmowe.
      • Gość: podatnik niepolski Re: Mać.....ku tutaj chodzi o te kobiety,ktore b IP: *.proxy.aol.com 21.01.05, 03:56
        asko-polko zajrzyj do artykulu obok. Pisza tam ze chorzy na czerniaka musza
        oplacac kuracje z wlasnych pieniedzy (przypominam, ze czerniak
        nieleczony=smierc). Trzeba pamietac, ze pieniadze spoleczne to nie worek bez
        dna: Ministerstwo Zdrowia ma okreslony fundusz do podzialu. Gdy czyta sie te
        wiadomosci (tu daja, a tu odbieraja-tutaj na zycie a tu na smierc) jedna pod
        druga, to trudno nie zadac sobie pytania czym sie kieruja ci ktorym daliscie
        wladze nad soba i swoimi podatkami?
        • maksimum Re: Mać.....ku tutaj chodzi o te kobiety,ktore b 21.01.05, 07:08
          Gość portalu: podatnik niepolski napisał(a):

          > asko-polko zajrzyj do artykulu obok. Pisza tam ze chorzy na czerniaka musza
          > oplacac kuracje z wlasnych pieniedzy (przypominam, ze czerniak
          > nieleczony=smierc). Trzeba pamietac, ze pieniadze spoleczne to nie worek bez
          > dna: Ministerstwo Zdrowia ma okreslony fundusz do podzialu. Gdy czyta sie te
          > wiadomosci (tu daja, a tu odbieraja-tutaj na zycie a tu na smierc) jedna pod
          > druga, to trudno nie zadac sobie pytania czym sie kieruja ci ktorym daliscie
          > wladze nad soba i swoimi podatkami?

          Dokladnie o tym mowie!
          W spolkach z kapitalem panstwowym szasta sie milionami na prawo i lewo,zeby
          kolesi partyjnych zadowolic,a jak trzeba pare groszy na lecznictwo to nie ma.
        • Gość: ivonea Re: Mać.....ku tutaj chodzi o te kobiety,ktore b IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.05, 13:40
          Chciałabym uświadomić, że osoby niepłodne z powodu stresu przeżywanego w
          przebiegu swojej choroby już nie żyją, gdy jeszcze żyją. Na czym polega
          przewlekły stres i depresja, łącznie z myślami samobójczymi, odsyłam po info na
          inne fora. Proszę, wykażcie trochę dobrej woli i zechcijcie poznać choć promil
          problemów związanych z chorobą, jaką jest niepłodnośc.
          • maksimum Re: Mać.....ku tutaj chodzi o te kobiety,ktore b 21.01.05, 15:55
            Gość portalu: ivonea napisał(a):

            > Chciałabym uświadomić, że osoby niepłodne z powodu stresu przeżywanego w
            > przebiegu swojej choroby już nie żyją, gdy jeszcze żyją.

            Mylisz skutki z przyczynami.To wlasnie z powodu stresu nie mozna zajsc w
            ciaze,choc niezachodzenie w ciaze powoduje dodatkowy stres.

            > Na czym polega
            > przewlekły stres i depresja, łącznie z myślami samobójczymi, odsyłam po info
            na inne fora. Proszę, wykażcie trochę dobrej woli i zechcijcie poznać choć
            >promil problemów związanych z chorobą, jaką jest niepłodnośc.
            • sarah75 Re: Mać.....ku tutaj chodzi o te kobiety,ktore b 21.01.05, 17:50
              maksimum napisał:>
              Mylisz skutki z przyczynami.To wlasnie z powodu stresu nie mozna zajsc w
              ciaze,choc niezachodzenie w ciaze powoduje dodatkowy stres

              znaczy sie że przez kilka miesięcy kiedy sie starałam nie wiedząc że naturalnie
              i tak nic z tego nie wyjdzie, to z powodu stresu? bravo za diagnoze, byłąm
              zestresowana choc o tym nie wiedziałam!! Maksimum bądzże rozsądny. Ja wiem że
              stres generalnie blokuje ale nie można tego stosowac jako wytłumaczenia
              niepłodności od samego początku do samego końca!
            • Gość: ivonea Re: Mać.....ku tutaj chodzi o te kobiety,ktore b IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.05, 17:55
              Tak maksimum, stres ma duży wpływ na zajście w ciążę lub nie. Ale nie ma
              żadnego znaczenia w naturalnych staraniach o dziecko, gdy przyczyna
              niepłodności tkwi w zmianach organicznych narządu rodnego kobiety lub w słabych
              parametrach nasienia mężczyzny. Już prosiłam wszystkich tutaj wyrażających
              swoje opinie, że zanim się wypowie swoją opinię, warto zapoznać się choć trochę
              z danym tematem. Dotyczy to ogólnie każdej dyskusji. Inaczej można się tylko
              ośmieszyć. Jak można mieć zdanie o czymś, o czym nie ma się bladego pojęcia???
              • Gość: nataga Re: Mać.....ku tutaj chodzi o te kobiety,ktore b IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.05, 18:42
                bo to taka nasza narodowa cecha,wymądrzać się na każdy temat a najwięcej o
                czymś o czym nie ma się pojęcia.Zyczę Ci powodzenia i wytrwałości.
        • monia515 Re: Mać.....ku tutaj chodzi o te kobiety,ktore b 21.01.05, 15:52
          Tak! to może lepiej płacić becikowe??!!! niech płodzą za kasę kolejne
          niechciane dzieci, które wychowa ulica!! lepiej na to wydac pieniądze niż
          dofinansować rodziców, którzy naprawdę bardzo mocno chcą mieć tą ukochaną swoją
          istotkę? Ja od 10 lat leczę się na bezpłodność- 4 inseminacje oraz in vitro
          i... nic. Nie udało się! Chcę spróbować jeszcze raz, ale nie mamy już pieniędzy
          mimo, że obydwoje pracujemy. Muszę czekać aż uzbieram znów tak dużą kwotę, a
          czas ucieka!
          • maksimum Re: Mać.....ku tutaj chodzi o te kobiety,ktore b 21.01.05, 16:29
            monia515 napisała:

            > Tak! to może lepiej płacić becikowe??!!! niech płodzą za kasę kolejne
            > niechciane dzieci, które wychowa ulica!! lepiej na to wydac pieniądze niż
            > dofinansować rodziców, którzy naprawdę bardzo mocno chcą mieć tą ukochaną
            swoją
            > istotkę? Ja od 10 lat leczę się na bezpłodność- 4 inseminacje oraz in vitro
            > i... nic. Nie udało się! Chcę spróbować jeszcze raz, ale nie mamy już
            pieniędzy
            > mimo, że obydwoje pracujemy. Muszę czekać aż uzbieram znów tak dużą kwotę, a
            > czas ucieka!

            Sprobuj pojechac za granice,gdzie sa lepsi fachowcy.
            Pociesz sie,ze w bogatych Stanach ubezpieczenie tez nie pokrywa tego rodzaju
            zabiegow.
            W krotkim czasie ludzie wydaja wiecej kasy na te zabiegi niz kosztuje dobrej
            klasy nowy samochod i nie mowie tu o polskim samochodzie.
            • sarah75 Re: Mać.....ku tutaj chodzi o te kobiety,ktore b 21.01.05, 16:32
              maksimum napisał:
              Sprobuj pojechac za granice,gdzie sa lepsi fachowcy.
              > Pociesz sie,ze w bogatych Stanach ubezpieczenie tez nie pokrywa tego rodzaju
              > zabiegow.
              > W krotkim czasie ludzie wydaja wiecej kasy na te zabiegi niz kosztuje dobrej
              > klasy nowy samochod i nie mowie tu o polskim samochodzie

              Może bardziej poznaj temat refundacji tego typu zabiegów czy tez leczenia w
              bogatych krajach zachodnich.
              • maksimum Re: Mać.....ku tutaj chodzi o te kobiety,ktore b 21.01.05, 16:40
                sarah75 napisała:

                > maksimum napisał:
                > Sprobuj pojechac za granice,gdzie sa lepsi fachowcy.
                > > Pociesz sie,ze w bogatych Stanach ubezpieczenie tez nie pokrywa tego rodz
                > aju zabiegow.
                > > W krotkim czasie ludzie wydaja wiecej kasy na te zabiegi niz kosztuje dob
                > rej klasy nowy samochod i nie mowie tu o polskim samochodzie
                >
                > Może bardziej poznaj temat refundacji tego typu zabiegów czy tez leczenia w
                > bogatych krajach zachodnich.

                W Stanach placilem za to z wlasnej kieszeni.
                • sarah75 Re: Mać.....ku tutaj chodzi o te kobiety,ktore b 21.01.05, 16:43
                  Należymy do uni moze spojrzałbyś jak to sie przedstawia w krajach troche
                  bardziej nam pokrewnych? Sytuacja przedstawia sie z goła inaczej.
                  • maksimum Re: Mać.....ku tutaj chodzi o te kobiety,ktore b 21.01.05, 17:05
                    sarah75 napisała:

                    > Należymy do uni moze spojrzałbyś jak to sie przedstawia w krajach troche
                    > bardziej nam pokrewnych? Sytuacja przedstawia sie z goła inaczej.

                    Nie wiem jak to wyglada w EU,bo mnie te sprawy juz nie interesuja.
                    Mieszkam w NYC i 10 lat temu placilem za wszystko z wlasnej kieszeni.
                    • sarah75 Re: Mać.....ku tutaj chodzi o te kobiety,ktore b 21.01.05, 17:20
                      Dane sa przekopiowane z forum nasz-bocian w którym czynnie uczestnicze:

                      "Jak inni to refundują
                      Niemcy - pacjentom do 40. roku życia, 4 zabiegi (cykle)
                      Francja - jako jedyny z krajów UE w zasadzie bez ograniczeń, bez względu na
                      liczbę cykli. Dotyczy to i publicznych, i niepublicznych ośrodków
                      W. Brytania - w każdym przypadku decyduje o tym instytucja ubezpieczeniowa
                      Hiszpania - refundacja całkowita, ale jedynie w państwowych ośrodkach
                      Holandia - zwrot za trzy cykle, niezależnie od ośrodka
                      Czechy - do 40. roku życia refunduje się, niezależnie od cykli, trzy procedury:
                      stymulację hormonalną, hodowlę i transfer, czyli przeniesienie zarodków
                      Norwegia - refundacja trzech cykli, w publicznych ośrodkach
                      Chorwacja - jak w Norwegii
                      Słowacja - jak w Norwegii Słowenia - refundacja czterech cykli, niezależnie od
                      kliniki
                      Węgry - pięć cykli, niezależnie od kliniki "

                      Maksimum jesteś szcześliwcem że miałes możliwosc skorzystania z tej opcji.
                      Jednak stac na to tylko wybrańców.
                      • maksimum Re: Mać.....ku tutaj chodzi o te kobiety,ktore b 21.01.05, 17:38
                        sarah75 napisała:

                        > Dane sa przekopiowane z forum nasz-bocian w którym czynnie uczestnicze:
                        >
                        > "Jak inni to refundują
                        > Niemcy - pacjentom do 40. roku życia, 4 zabiegi (cykle)
                        > Francja - jako jedyny z krajów UE w zasadzie bez ograniczeń, bez względu na
                        > liczbę cykli. Dotyczy to i publicznych, i niepublicznych ośrodków
                        > W. Brytania - w każdym przypadku decyduje o tym instytucja ubezpieczeniowa
                        > Hiszpania - refundacja całkowita, ale jedynie w państwowych ośrodkach
                        > Holandia - zwrot za trzy cykle, niezależnie od ośrodka
                        > Czechy - do 40. roku życia refunduje się, niezależnie od cykli, trzy
                        procedury:
                        > stymulację hormonalną, hodowlę i transfer, czyli przeniesienie zarodków
                        > Norwegia - refundacja trzech cykli, w publicznych ośrodkach
                        > Chorwacja - jak w Norwegii
                        > Słowacja - jak w Norwegii Słowenia - refundacja czterech cykli, niezależnie
                        od kliniki
                        > Węgry - pięć cykli, niezależnie od kliniki "
                        >
                        > Maksimum jesteś szcześliwcem że miałes możliwosc skorzystania z tej opcji.
                        > Jednak stac na to tylko wybrańców.

                        Jakim szczesliwcem????????????
                        Ja za wszystko placilem z wlasnej kieszeni.
                        • sarah75 Re: Mać.....ku tutaj chodzi o te kobiety,ktore b 21.01.05, 17:51
                          mnie na to nie stać i nigdy nie bede miała tego szczęścia aby spróbować!
                    • Gość: ivonea Re: Mać.....ku tutaj chodzi o te kobiety,ktore b IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.05, 18:04
                      maksimum, przystępowałeś do zapłodnienia in vitro i masz tak blade pojęcie o
                      merytoryce w tej dziedzinie?? Bo z tego co piszesz do tej pory tak wynika,
                      jakbys się urwał tutaj z choinki. Twoja wiedza ograniczyła się tylko do tego,
                      że musisz w drodze masturbacji przekazać swoje nasienie Klinice i dostarczyć je
                      z dolarami???? Naprawdę niewiele czerpiesz z życia, ślizgasz się zaledwie po
                      jego powierzchni, więc nie odmawiaj innym prawa i chęci angażowania się w życie
                      i walki o siebie i swoje marzenia.
                      • maksimum Re: Mać.....ku tutaj chodzi o te kobiety,ktore b 21.01.05, 18:18
                        Gość portalu: ivonea napisał(a):

                        > maksimum, przystępowałeś do zapłodnienia in vitro i masz tak blade pojęcie o
                        > merytoryce w tej dziedzinie?? Bo z tego co piszesz do tej pory tak wynika,
                        > jakbys się urwał tutaj z choinki. Twoja wiedza ograniczyła się tylko do tego,
                        > że musisz w drodze masturbacji przekazać swoje nasienie Klinice

                        Niekoniecznie musiala to byc masturbacja,bo moznabylo wejsc do pokoju gdzie byl
                        telewizor,video i tasmy z roznymi filmami do wyboru z kim sie chcialo,aby tylko
                        napelnic sloiczek.

                        > i dostarczyć je z dolarami???? Naprawdę niewiele czerpiesz z życia, ślizgasz
                        >się zaledwie po jego powierzchni,

                        Skad taka pewna jestes?
                        Przeciez na zabiegi chodzi sie zawsze we dwoje.

                        > więc nie odmawiaj innym prawa i chęci angażowania się w życie i walki o
                        >siebie i swoje marzenia.

                        Nikomu niczego nie odmawiam,z tym ze ta walka jest juz za mna.
                        • Gość: ivonea Re: Mać.....ku tutaj chodzi o te kobiety,ktore b IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.05, 18:52
                          Więc skoro sam się poddałeś, nie drenuj nerwów tym, którzy walczą.
                          Co do pokoju, video itd. itp. nie wypowiadam sie, bo nie chcę byc tu ordynarna,
                          ale może mieszkając w NYC zapomniałeś polskiego nazewnictwa? Dziękuję, bo mnie
                          rozbawiłeś :-)
                          • maksimum Re: Mać.....ku tutaj chodzi o te kobiety,ktore b 21.01.05, 19:53
                            Gość portalu: ivonea napisał(a):

                            > Więc skoro sam się poddałeś, nie drenuj nerwów tym, którzy walczą.
                            > Co do pokoju, video itd. itp. nie wypowiadam sie, bo nie chcę byc tu
                            ordynarna,
                            > ale może mieszkając w NYC zapomniałeś polskiego nazewnictwa? Dziękuję, bo
                            >mnie rozbawiłeś :-)

                            Rzeczywiscie,w biedniejszych klinikach jest dosc obszerna lazienka z duzym
                            lustrem na cala sciane.Ale wtedy mialem treme,bo odnosilem wrazenie ,ze jest
                            look thru mirror,ze z drugiej strony moze cie cala klinika obserwowac.
    • Gość: Goove A chorzy beda umierac nadal... IP: *.bielsko.dialog.net.pl 21.01.05, 07:55
      bo bedzie brakowac pieniedzy na podstawowe leki i zabiegi. Taki zabieg czesto
      sie nie udaje. Powiedzcie choremu na raka, ze dzis chemioterapi nie bedzie bo
      jakas paniusia chciala miec dziecko, wydano na to kilka tysiecy, ale niestety
      zaden zarodek sie nie utrzymal i pieniadze poszly w bloto. Smutne :(
      • Gość: christi Re: A chorzy beda umierac nadal... IP: *.crowley.pl 21.01.05, 09:20
        wyobraź sobie że jestem taka paniusią i wydaje kolosalne pieniadze na
        lekarstwa, zabiegi i wizyty. w tym miesiącu to 2000 na zabieg dający 5 %
        pewności. Ile razy będe go musiaal powtarzać?
        wyobraź sonbie że co miesiąć płacę ubezpieczenie tylko korzystam z prywatnych
        konsultacji !!!Człowieku nie wiesz co piszesz !!!
        • Gość: aja74 Re: A chorzy beda umierac nadal... IP: 212.244.166.* 21.01.05, 12:06
          Tylko czy jest to koniecznosc? Jaka jest wobec tego roznica pomiedzy potrzeba
          leczenia sie bo grozi mi smierc a checia bycia matka, ojcem za cene tych
          pierwszych?
          prosze pomyslec o tym ze pieniazki nie sa nieograniczone. Dadza na in-vitro
          zabiora innym.

          AJA
          P.S. Czy sie stoi czysie lezy 10 lat zatrudnienia sie nalezy!!!
          • sarah75 Re: A chorzy beda umierac nadal... 21.01.05, 12:18
            Aja74 popatrz sobie na co jeszcze ida pieniądze z NFZ a potem sie wypowiadaj.
            To że podano przykład chorych na raka to zgrabna manipulacja aby obrócić
            problem przeciwko nam.
            • Gość: aja74 Re: A chorzy beda umierac nadal... IP: 212.244.166.* 21.01.05, 12:21
              Mowa w tym temacie o in-vitro
              I fakt jestem bardzo niezadowlony z rozdawania kasy na prawo i lewo.
              Wobec tego bylem jestem i bede za prywatna sluzba zdrowia. Bo takie skladki w
              panstwowych rekach to jest straszne marnotrastwo i okradanie podatnikow.
              Panstwo przy kasie to samo zlo!!!

              • sarah75 Re: A chorzy beda umierac nadal... 21.01.05, 12:29
                Aja sory ale wziełam Cie za kobiete.
                Oczywiście mowa o in vitro ale w zestawieniu z chorymi na raka i to moim
                zdaniem jest krzywdzące. Nasza słuzba zdrowia potrzebuje po pierwsze pieniędzy
                po drugie zdolnych ludzi którzy by potraili nimi zarzadzać. Jedno i drugie
                wiąze sie z prokreacja nieprawdaż?
                prywatna służba zdrowia? zgadzam sie ale jestesmy tu i teraz, więc...
                • Gość: aja74 Re: A chorzy beda umierac nadal... IP: 212.244.166.* 21.01.05, 12:35
                  Wiec pora to zmienic.
                  A chyba nalezalo by sie zabrac za platna nauke. Dlaczego platna? Bo panstwo
                  placi za nasza nauke, a pozniej co lepsi daja nura w europe czy ameryke i nie
                  polacy na tym zyskuja. Po co wiec placic na kogos kto tylko bierze nic w zamian
                  nie dajac?
                  Pora zmienic sluzbe zdrowia. Dopuki jednak bedzie walka o to by z nfz szly
                  pieniazki na to czy tamto to bedzie przyzwolenie na darmowe leczneie co nie
                  prowadzi do niczego dobrego

                  AJA
                  • sarah75 Re: A chorzy beda umierac nadal... 21.01.05, 12:42
                    chyba odbiegliśmy od tematu...
                    skoro mamy taki a nie inny system i płace na to pieniądze mam prawo domagać sie
                    aby Państwo mi pomogło? Innego systemu u nas nie ma w tym momencie wiec ta
                    dyskusja w kontekście in vitro tu i teraz jest troche bezsensowna.
                    • Gość: aja74 Re: A chorzy beda umierac nadal... IP: 212.244.166.* 21.01.05, 13:03
                      Bezsensowne jest podnoszenie tego tematu na lamach gazety i granie na ludzkich
                      uczuciach i odczuciach. Ciekawi mnie co autor chcial osiagnac tym artykulem?

                      AJA
                      • Gość: joa Re: A chorzy beda umierac nadal... IP: 212.160.235.* 21.01.05, 13:09
                        Aja tak to bywa na tym świecie, że jak nas coś osobiście nie dotyczy to umywamy
                        od tego ręce. A co do podnoszenia tematu na łamach gazety, to może już pora na
                        to aby zastanowić się nad tym jakim jestem człowiekiem i czy obchodzą mnie
                        dramaty innych ludzi? To jest tak zwana empatia..

                        pozdrawiam
                        • Gość: aja74 Re: A chorzy beda umierac nadal... IP: 212.244.166.* 21.01.05, 13:11
                          Gdyby mnie nie interesowali inni nie zagladal bym na forum.
                          Jestem rowniez ciekaw opinii innych forumowiczow jak i sam mam chec wyrazenia
                          mojej opinii.

                          AJA
            • neerroo Re: A chorzy beda umierac nadal... 21.01.05, 13:20
              sarah75 jesteś bardzo mądra kobietą popieram Cie !!!
              To,że nie bedzie pieniędzy na leczenie niepłodności wcale nie znaczy ,ze bedą na
              leczenie chorych na raka serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34317,2500587.html
              • sarah75 Re: A chorzy beda umierac nadal... 21.01.05, 16:24
                Neerroo własnie o to mi chodzi że szantazowanie nas ludzmi chorymi na raka jest
                nieuczciwe bo gdzie indziej topione sa bezsensownie pieniądze i moze temu
                należałoby sie przyjzec.
        • Gość: Goska Re: A chorzy beda umierac nadal... IP: *.rzeszow.mm.pl 21.01.05, 15:26
          Szkoda klawiatury na takie "mądre" komentarze jak ten Goove- ja już go
          "zakoszowałam"
        • Gość: vikas Re: A chorzy beda umierac nadal... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 21.01.05, 17:43
          Popieram sama jestem po zabiegu in vitro i wiem ile to kosztuje.
          Takim rozumowaniem nic nie wskóramy!Dlaczego nikt jakoś nie najeżdza na
          alkoholików,narkomanów,którzy więcej szkody społecznej robią?
          Gove chyba masz żle pod sufitem,jak można pisac takie bzdury,gdzie liczebność
          urodzeń spada?Każdemu należy się prawo do korzystania z opieki zdrowotnej
          i każdy kto płaci składki powinien z nich korzystać, a niepłodność to już
          patologia więc się zamknij jak nie znasz tematu!!!!!
      • Gość: Ania78 Re: A chorzy beda umierac nadal... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.05, 09:24
        Ale bzdury gadasz !!!!!!

        A pieniądze na porady u seksuologa to są!!!
        I na leczenie narkomanów i alkoholików !!!!

        A my - niepłodni - sami sobie tego losu nie zgotowaliśmy !!!!
      • Gość: Jagus Re: A chorzy beda umierac nadal... IP: *.crowley.pl 21.01.05, 09:50
        Goove nie ma to jak zagrać na emocjach i poadć przykłady tych najcieżej
        chorych! A ja nie chcę żeby pieniądze z mojej składki szły np. na leczenie
        narkomanów i alkoholików, którzy sami sobie zgotowali ten los, a których w 100%
        leczy się za NASZE pieniądze. Nie chcę też żeby moje składki szły na porady u
        seksuologów! Za to bardzo chętnie podzielę się składkami z ludźmi walczącymi z
        niepłodnością.
        Poza tym pamiętaj też o czymś innym - jeżeli nie pomoże się niepłodnym to nie
        pomoże się powstaniu nowego życia. Utrzymamy przy życiu innych (różnież tych
        aloholików i narkomanów z wyniszczonymi organizmami, którzy do końca życia będą
        chodzić od lekarza do lekarza...) ale nie damy szansy narodzin nowym ludziom!
        • Gość: aja74 Re: A chorzy beda umierac nadal... IP: 212.244.166.* 21.01.05, 12:08
          A jak ma sie to do walki o mozliwosc aborcji?
          Tu walka o zycie tu smierc!!!

          AJA
        • Gość: Goove Re: A chorzy beda umierac nadal... IP: *.bielsko.dialog.net.pl 21.01.05, 16:07
          1. Narkomani i alkocholicy zagrazaja otoczeniu.
          2. In Vitro powoduje, ze na jedno urodzone dziecko przypadka kilka martwych.
          3. Dziecko to nie zabawka do wychowywania.
          4. Koszt pozyskania jednego 'dziecka' moze uratowac wiecej niz jedno zycie.
          • sarah75 Re: A chorzy beda umierac nadal... 21.01.05, 20:56
            Gość portalu: Goove napisał(a):

            > 1. Narkomani i alkocholicy zagrazaja otoczeniu.

            z tego powodu mam byc gorzej traktowana od nich?

            > 2. In Vitro powoduje, ze na jedno urodzone dziecko przypadka kilka martwych.

            Naturalne sposoby powoduja że na urodzone dziecko przypada kilka wczesnych
            poronień. Przejedź sie do szpitala ginekologicznego i zobacz ile jest
            wykonywanych zabiegów usunięcia naturalnej ciazy ponieważ zarodek nie rozwinał
            sie i obumarł. To samo działoby sie z tymi pozostałymi zarodkami przy in vitro.


            > 3. Dziecko to nie zabawka do wychowywania.

            panowe radni chyba o tym nie wiedza wysuwając pomysł "becikowego" który bedzie
            szerzył kombinatorstwo jeśli pieniądze bedą dla matki a nie dla dziecka a na to
            sie zanosi. 5000 zł to połowa pieniedzu potrzebnych na leczenie dla ludzi
            którzy chcą miec dziecko i wychowac je.

            > 4. Koszt pozyskania jednego 'dziecka' moze uratowac wiecej niz jedno zycie.

            Dlaczego uważasz że bedzie zabrane, a jesli juz jestes o tym przekonany to
            dlaczego uważasz że akurat ludziom śmiertelnie chorym?

      • Gość: bb Re: A chorzy beda umierac nadal... IP: 80.244.134.* 21.01.05, 10:00
        Goove tylko nie "jakaś paniusia" jeżeli nie wiesz ile jest niepłodnych osób w
        Polsce to sie nie wypowiadaj.
      • Gość: miki do goove IP: *.naftoremont / *.class147.petrotel.pl 21.01.05, 10:21
        masz dzieci? jeśli tak to należy im tylko współczuć...
        • Gość: Goove Re: do goove IP: *.bielsko.dialog.net.pl 21.01.05, 16:09
          Nie mam.
      • Gość: dorad Re: A chorzy beda umierac nadal... IP: *.kam.pl 21.01.05, 11:28
        Powiedzcie choremu na raka, ze dzis chemioterapi nie bedzie bo
        > jakas paniusia chciala miec dziecko, wydano na to kilka tysiecy, ale niestety
        > zaden zarodek sie nie utrzymal i pieniadze poszly w bloto. Smutne :(

        Zastanów się co Ty piszesz dlaczego ma brakować pieniędzy wystarczy że nasze
        władze przestaną wydawać pieniądze na bankiety, samochody, remonty już
        wyremontowanych lokali, ukrócą biurokrację a pieniądze będą szły rzeczywiście za
        pacjentem. Szkoda że o tym nie pomyślałeś może tak zaatakujesz swoimi
        wypowiedziami tych którzy rządzą naszymi pieniędzmi?
        A dla chorych na raka i tak pieniędzy nie ma. wiem to z własnego doświadczenia.
        Może NFZ uzdrowi się sam a nie kosztem naszym. Gdzie sa te wszystkie składki
        które odprowadzamy? To pytanie do rządzących a nie do "paniuś które chcą mieć
        dzieci" na drugi pomyśl to naprawdę nie boli.
        • Gość: Goove Re: A chorzy beda umierac nadal... IP: *.bielsko.dialog.net.pl 21.01.05, 16:12
          To mialo bolec. Wierzysz, ze 'wladza' zrezygnuje z drogich samochodow na rzecz
          chorych?
          • Gość: dorad Re: A chorzy beda umierac nadal... IP: *.kam.pl 21.01.05, 16:27
            a jednak nie zrozumiałeś sensu mojej wypowiedzi szkoda a może i nie...
          • sarah75 Re: A chorzy beda umierac nadal... 21.01.05, 16:30
            Gość portalu: Goove napisał(a):

            > To mialo bolec. Wierzysz, ze 'wladza' zrezygnuje z drogich samochodow na rzecz
            > chorych?

            Wierzysz że pienądze które nie trafia na leczenie niepłodności trafią do
            chorych na raka?
            • Gość: dorad Re: A chorzy beda umierac nadal... IP: *.kam.pl 21.01.05, 16:38
              Goove widzisz jak się byś trochę wysilił to zrozumiał byś mój post tak jak sarah.
              A tak pozostaje Ci tylko Twoja ignorancja...
            • maksimum Re: A chorzy beda umierac nadal... 21.01.05, 17:06
              sarah75 napisała:

              > Gość portalu: Goove napisał(a):
              >
              > > To mialo bolec. Wierzysz, ze 'wladza' zrezygnuje z drogich samochodow na
              > rzecz
              > > chorych?
              >
              > Wierzysz że pienądze które nie trafia na leczenie niepłodności trafią do
              > chorych na raka?

              No nie!
              Pytanie bylo,ze w ogole nie trafia do sluzby zdrowia.
              • Gość: dorad Re: A chorzy beda umierac nadal... IP: *.kam.pl 21.01.05, 17:17
                A wiesz co to jest porównanie?
                • Gość: aga IVF IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.05, 19:49
                  Ludzie kochani. Po co ta dyskusja? Są różne życiowe sytuacje i każdy przypadek
                  jest inny. Czy państwo powinno refundować in vitro? Jasne, że tak. Podobnie jak
                  wszystkie inne choroby. Płacimy ubezpieczenie, a więc jaka to łaska? To, że w
                  naszym kraju najbardziej chory jest system, to wszystkim wiadomo. Nie miałam in
                  vitro, chociaż leczę się na niepłodność. Mimo tego wydaliśmy ogromne pieniądze
                  (leczę się 4 lata). Pewnie wkrótce będziemy musieli sięgnąć po ten ostateczny
                  środek. Ile razy i czy skutecznie? Kochani, zamiast wydawać pieniądze, chętnie
                  zaadoptowałabym dziecko (nie tylko jedno). Wolałabym wydać pieniądze na nie, a
                  nie zasilać budżet klinik. Jednak w naszym przypadku adopcja odpada. Nie
                  pytajcie dlaczego, bo to moja osobista sprawa. A dziecko chcę mieć i wiem, że
                  byłabym doskonałą matką. Nie chcemy być sami. Dziecko nadaje sens małżeństwu.
                  Przeciwnicy refundowania in vitro - proszę nie uogólniać. Ludzie mają różne
                  problemy: zdrowotne, materialne i moralne. Ja też mam moralne wątpliwości
                  związane z tym zabiegiem. Jednak gdy ktoś musi się na to zdecydować, to
                  dlaczego ma nie otrzymać choć częsciowego zwrotu poniesiponych kosztów?
              • sarah75 Re: A chorzy beda umierac nadal... 21.01.05, 17:23
                maksimum napisał:
                > No nie!
                > Pytanie bylo,ze w ogole nie trafia do sluzby zdrowia

                he he he he ano własnie...
      • Gość: Mika Re: A chorzy beda umierac nadal... IP: 212.244.172.* 21.01.05, 11:33
        powaliło Cie człowieku!!! My z mężem też jesteśmy takimi "darmozjadami" co
        chorym na raka pieniądze z kasy podbiorą w przyszłości. Nie wydaje Ci się to co
        piszesz zbyt stronnicze??? Płacimy składki a jak chorujemy to nawet proste
        badania cięzko zrobić, demografowie biją na alarm bo przyrost naturalny w
        tragicznym stanie, ludzie chorują a coraz wiecej małżeństw nie może począć
        dziecka - to jest jak najbardziej trafna decyzja. Może będzie niedługo tak, że
        poumieramy wszyscy a zostana komputery ??!! Oj wstyd, że jesteś
        człowiekiem :-((
        • Gość: myszka trzeba walczyć IP: 80.51.242.* 21.01.05, 11:55
          Jak najbardziej należy wspomagać osoby walczące z niepłodnością . I to jak
          najszybciej walczyć o refundowanie leków - koszty przygotowania do inseminacji
          są w tej chwili równe przeciętnemu wynagrodzeniu. In vitro co prawda jest już
          ostatecznością gdy inne metody zawodzą jestem jak najbardziej ZA!
      • Gość: Ankar1 Re: A chorzy beda umierac nadal... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.05, 12:13
        Goove moim zdaniem twoja wypowiedz nie zasługuje nawet na komentarz.Przypomnę
        ci tylko, że ludzie chorzy na raka też umierają, nawet po kosztownej
        chemioterapi. Czy to są też pieniądze wyrzucone w błoto???
        Nikt tu mie mówi żeby zabrać tym śmiertelnie chorym,może by częsciowo chociaż
        zabrać alkoholikom czy narkomanom, (których leczenie jest refundowane w 100%).
        Oni mieli wybór zanim sami wpędzili się w chorobę. A ludzie nie mogący mieć
        dzieci, takiego wyboru nie mieli!
        A jeśli nie masz pojęcia o problemie a twoje myślenie jest tak płytkie jak to
        zaprezentowałeś , to lepiej daruj sobie komentarze bo ranisz nimi ponad 2
        miliony ludzi w Polsce, których dotknął problem bezdzietności.
      • Gość: ivonea Re: A chorzy beda umierac nadal... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.05, 13:52
        Goove, nie szanujesz zycia. Chyba bardzo łatwo przychodzi Ci płodzenie tych
        niechcianych dzieci.Dziecko to cud Panie Goove, a nie zachciewajka lub wypadek
        podczas pracy. I wytłumacz mi, jeśli juz uderzasz w tak ostry ton, dlaczego mam
        uważać za ważniejsze podanie chemii choremu na raka, który i tak umrze w ciągu
        kilku miesięcy(jest mnóstwo i takich chorych Panie Goove) a co jest
        przedłużaniem jego życia na siłę od tego, żebym mogła posiadać MOJE dziecko,
        Nowe Życie, wyczekane, kochane, które będzie miało pełną szansę oprócz tego, że
        ja tez wyjdę z depresji i przeżyję z moim dzieckiem w najgorszym wypadku kilka
        lat??
        • Gość: Goove Re: A chorzy beda umierac nadal... IP: *.bielsko.dialog.net.pl 21.01.05, 16:16
          A wiele martwych zarodkow podczas 'In vitro' jest poszanowaniem zycia? Szanuje
          je i dlatego nie popieram sztucznego zaplodnienia.
          • Gość: ivonea Re: A chorzy beda umierac nadal... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.05, 18:21
            Nawet nie zdajesz sobie sprawy jak duzy procent zarodków ulega poronieniom, gdy
            o dziecko starają się płodne pary! To dlatego trzeba przynajmniej rok starać
            się o dziecko naturalną drogą, gdy nie ma żadnych ewidentnych przyczyn
            niepłodności. Tylko ani Ty ani Twoja partnerka tego nie zobaczycie, zobaczycie
            już ciażę. Albo nie i wtedy będziesz wdzięczny za to, że my teraz walczymy o
            refundację leczenia niepłodności. Zapłodnienie nie bez kozery nazywa się in
            vitro. Tzn. w szkle, a że szkło jest przezroczyste i codziennie prowadzi się
            obserwacje rosnących zarodków widać więc, że częśc z nich nie przeżyje. I tak
            samo by nie przeżyły, gdyby były efektem naturalnego zapłodnienia. Tylko tego
            już Groove nie zobaczysz, bo musiałbyś użyć całego toru wizyjnego do obserwacji
            całego procesu w jajowodach swojej partnerki. Najwyżej, najwyżej, bo Tobie i
            tak wszystko jedno, powie Ci, że znowu nie jest w ciąży...
          • Gość: gość Re: A chorzy beda umierac nadal... IP: *.wla.pl 21.01.05, 20:25

            > A wiele martwych zarodkow podczas 'In vitro' jest poszanowaniem zycia? Szanuje
            > je i dlatego nie popieram sztucznego zaplodnienia.

            A miliony Twoich niewykorzystanych plemników????????????

            wiesz co ? nie chce mi sie z Tobą gadać!!!!!!!!!!!!!!!
      • Gość: Szczesliwaciezarna Re: A chorzy beda umierac nadal... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.05, 13:54
        Wyobraz sobie moj drogi chlopcze ze w niepatologicznej rodzinie to zazwyczaj i
        paniusia i jej bysio (jak to ladnie ujales) chca miec dziecko: jest to wspolna
        decyzja. Oczywiscie jezeli to plemniczki bysia bylyby wadliwe (50% przypadkow)
        to uwazam ze paniusia powinna puscic sie z kims innym : latwiejsze i
        przyjemniejsze niz in vitro (sorry dziewczyny ale mnie wkurzyl)
        Moj "zarodek" sie utrzymal ale gdyby nie to pieniadze na leczenie nigdy nie ida
        w bloto niezaleznie od wyniku terapii
    • Gość: christina Re: Będą pieniądze na in vitro IP: *.crowley.pl 21.01.05, 09:16
      a co z inseminacją ?
      • mateo366 Re: Będą pieniądze na in vitro 21.01.05, 10:06
        inseminacja to wyjscie dla par gdzie w większej części problem niepłodności
        jest po stronie partnera a in vitro to ostatnia deska ratunku
        P.S. wstyd mi ze to że ma tak samo na imię jak osoba któr się pierwsza
        wypowiedziała no tym forym.
    • Gość: Woda Re: Będą pieniądze na in vitro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.05, 10:29
      I bardzo dobrze... Chociaż zaraz też odezwą się LPR-owskie oszołomy
      sprzeciwiające się temu. Ale na głupote i idiotyzm nie ma lekarstwa. :-(
      • sarah75 Re: Będą pieniądze na in vitro 21.01.05, 12:03
        Zestawienie raka z niepłodnościa jest bardzo niesoprawiedliwe i ma na celu
        tylko i wyłącznie to aby emocjonalnie uderzyc w problem. Krótkowzrocznosc to
        niestety nasz polska wsołna dolegliwosć która jednak może bardzo niebezpiecznie
        odbić sie na naszej przyszłości. Jesli juz mówimy o chorych na raka to
        zastanówcie kto za kilka lat bedzie płacił składki z których bedzie
        refundowane leczenie chorych na raka? Niepłodnosc staje sie choroba społeczna a
        w kontekście ujemnego przysrostu naturalnego i generalnie starzejącego sie
        społeczeństwa w Polsce perspektywa przyszłości jest conajmniej mroczna.
        --
    • Gość: Mika Re: Będą pieniądze na in vitro IP: 212.244.172.* 21.01.05, 11:56
      Dziecino ile masz lat ??? 11 ?? Gadasz jak poplamiony.
    • Gość: kociak Re: Będą pieniądze na in vitro IP: 80.51.242.* 21.01.05, 11:58
      tak- dofinansowywac leki i zabiegi w walce z niepłodnoscią ! Ile osób ile par z
      twojego otoczenia boryka się z tym problemem? Wyjdz z domu wyjdz ze swojej
      skorupy- zatrzymaj sie na chwilę... rozejrzyj się coraz mniej dzieci...
      • Gość: aja74 Re: Będą pieniądze na in vitro IP: 212.244.166.* 21.01.05, 12:12
        A ile par wczensijebalo sie tego dziecka i stosowlao co tylko sie da kazdy
        srodek antykoncepcyjny byle tylko wczensije ego dzieca nie miec.
        Trzeba wiedziec ze cialo ludzkie nie sluga. Ale jak juz nie moze siemiec dzieci
        to staje sie problemem i wtedyco my narobili.

        Ja proponuje nim sie zacznie szapobiegac ciazy wykonac testy plodnosci, i wtedy
        jak sie nie jest plodnym ok niech bedzie dofinansowanie, ale jak czlowiek sam
        sobie zaszkodzi to niech za to ponosi w pelni konsekwencje.

        AJA
        • sarah75 Re: Będą pieniądze na in vitro 21.01.05, 12:21
          wyobraź sobie że mam juz jedno dziecko i nie czekałam z ta decyzja długo. Po
          urodzeniu sie mojej córki nie stosowałam np pigułek antykoncepcyjnych więc za
          co ta kara? Aja chyba nie wiesz o czym mówisz.
          • Gość: aja74 Re: Będą pieniądze na in vitro IP: 212.244.166.* 21.01.05, 12:30
            Ja powiem tak gdyby byla prywatna sluzba zdrowia wtedy sama bys sobie uzbierala
            pieniazki.
            Ale teraz nie jestes w stanie a panstwo no wlasnie nie jest w stanie wszystkim
            pomoc. Wiec ja moge nie chciec by pomagal w in-vitro czy w wielu innych
            dziedzinach.
            Takie jest moje zdanie.
            W mojej chorobie Panstwo tez nie pomaga. A moja choroba sie rozwija co w koncu
            skutkowalo bedzie zakonczeniem pracy. A samemu nie stac mnie na takie wydatki
            jakie pochlania moja choroba. I co z tego ze place na fundusz jak nic z tego
            nie wyciagam.
            Mozna tak przyklady podawac, ale ja pozostane preciwny takim wydatkom.
            AJA
            • sarah75 Re: Będą pieniądze na in vitro 21.01.05, 12:37
              Aja typowa polska mentalnosć, mi nie dają to innym też nie!!! wiesz co? ten
              argument do mnie nie przemawia. Ja bede walczyć nie poprzestane na biadoleniu i
              zachowaniu na zasadzie psa ogrodnika.
              • Gość: aja74 Re: Będą pieniądze na in vitro IP: 212.244.166.* 21.01.05, 12:38
                Nie jestem psem ogrodnika nie jestem dobra wrozka co daje za darmo.
                Trzeba miec obiektywne spojzenie. ja wiem ze komuna i socjalizm nauczylo nic
                nie robienia i patrzenia ze moze mi kto da. Ale za co ma dac?
                Do roboty!!!

                AJA
                • Gość: dorad Re: Będą pieniądze na in vitro IP: *.kam.pl 21.01.05, 12:42
                  no właśnie trzeba mieć obiektywne spojrzenie aja 74
                • sarah75 Re: Będą pieniądze na in vitro 21.01.05, 12:45
                  ha ha ha hah kolejny argument z worka sloganów. Mam 30 lat i komuna tak
                  naprawde jest mi obca. Nie posiadam takowych nawyków o jakich piszesz. Uczciwie
                  pracuje uczciwie płace składki od pełnej kwoty jaka zarabiam i oczekuje że
                  panstwo równiez uczciwie do mnie podejdzie. Sory ale piszesz troche jak
                  frustrat.
                  • Gość: aja74 Re: Będą pieniądze na in vitro IP: 212.244.166.* 21.01.05, 13:05
                    Masz 30 lat i nie pamietasz komuny? To chyba cos pomieszalo sie?
                    Moze skleroza?
                    Ja mam 31 i pamietam komune, pamietam kolejki pamietam jak to robotnicy
                    pracowali i wiele innych.
                    Komuna jedynie co nauczyla to nic nei robienia i czekania az cos samo spadnie.

                    AJA
                    • Gość: joa Re: Będą pieniądze na in vitro IP: 212.160.235.* 21.01.05, 13:11
                      > "Komuna jedynie co nauczyla to nic nei robienia i czekania az cos samo
                      spadnie.:

                      przyznam że brak słów
                    • sarah75 Re: Będą pieniądze na in vitro 21.01.05, 13:13
                      nie pamiętam komuny w kontekście jakim podałes czyli z własnego doświadczenia
                      jako dorosły człowiek! tak więc nie możesz mi przypisywać zachowań i
                      przyzwyczajeń z tamtych czasów. Szeroko sie rozpisywałam kiedys na temat komuny
                      na forum społeczeństwo i w krytyce tamtego okresu zgadzam sie z Toba w 100%.
                      Ale przypisywanie mi że zachowuje sie jak prlowski darmozjad to juz przesada!
                      tymbardziej mnie to wkurzyło.
                      Aja poglądy mamy podobne ale wnioski wyciągamy rózne.
                      • Gość: aja74 Re: Będą pieniądze na in vitro IP: 212.244.166.* 21.01.05, 13:28
                        O bardzo przepraszam pisalem w ostatnimposcie ze nie mozliwe bys nie pamietala
                        komuny. Nie staram sie i nie bylo moim zamiarem oskarzanie Cie o postepowanie
                        jak PRL-owski cos tam...

                        AJA
                        • sarah75 Re: Będą pieniądze na in vitro 21.01.05, 16:41
                          "Trzeba miec obiektywne spojzenie. ja wiem ze komuna i socjalizm nauczylo nic
                          nie robienia i patrzenia ze moze mi kto da. Ale za co ma dac?
                          Do roboty!!!" - pisałes to w odpowiedzi na mojego posta wiec jak miałam to
                          odebrac? Nie oczekuje że mi manna z nieba spadnie, pracuje sumiennue płace
                          składki podatki i wszystko czym mnie Państwo obciązy więc dlaczego nie mam
                          prawa powiedzieć że cos mi sie nalezy? kiedy mnie stac na wizyte prywatną ide
                          prywatnie bo wiem że na moje miejsce znajdzie sie zawsze osoba której na to nie
                          stać. Ale w obliczu niepłodności jestem bezsilna. Jej leczenie jest zbyt
                          kosztowne jak dla mnie dlatego chciałabym aby Państwo mi w tym pomogło.
                          • maksimum Re: Będą pieniądze na in vitro 21.01.05, 17:08
                            sarah75 napisała:

                            > "Trzeba miec obiektywne spojzenie. ja wiem ze komuna i socjalizm nauczylo nic
                            > nie robienia i patrzenia ze moze mi kto da. Ale za co ma dac?
                            > Do roboty!!!" - pisałes to w odpowiedzi na mojego posta wiec jak miałam to
                            > odebrac? Nie oczekuje że mi manna z nieba spadnie, pracuje sumiennue płace
                            > składki podatki i wszystko czym mnie Państwo obciązy więc dlaczego nie mam
                            > prawa powiedzieć że cos mi sie nalezy? kiedy mnie stac na wizyte prywatną ide
                            > prywatnie bo wiem że na moje miejsce znajdzie sie zawsze osoba której na to
                            nie stać. Ale w obliczu niepłodności jestem bezsilna. Jej leczenie jest zbyt
                            > kosztowne jak dla mnie dlatego chciałabym aby Państwo mi w tym pomogło.

                            I rozwiazanie bedzie takie,ze znajda sie pieniadze na in vitro,kosztem innych
                            chorych.
                            • sarah75 Re: Będą pieniądze na in vitro 21.01.05, 17:25
                              troszeczke wyżej sam cos zauważyłes a może nie?....
                              • maksimum Re: Będą pieniądze na in vitro 21.01.05, 19:55
                                sarah75 napisała:

                                > troszeczke wyżej sam cos zauważyłes a może nie?....

                                Kiedy masz racje,to masz racje!
                                • sarah75 Re: Będą pieniądze na in vitro 21.01.05, 20:21
                                  Maksimum ja wiem że się ze mna zgadzasz ale Ty jeszcze o tym nie wiesz;))
                                  • maksimum Re: Będą pieniądze na in vitro 21.01.05, 20:26
                                    sarah75 napisała:

                                    > Maksimum ja wiem że się ze mna zgadzasz ale Ty jeszcze o tym nie wiesz;))

                                    Bardzo rozsadniesz piszesz i zycze Ci bys osiagnela wszystko o czym marzysz.
                                    Kazde dzialanie wymaga rozsadku i spokoju,choc w trudnych chwilach jest o nie
                                    niezwykle ciezko.Moja historia jest rzeczywiscie bardzo dluga i chyba szkoda
                                    czasu na nia.
                                    • sarah75 Re: Będą pieniądze na in vitro 21.01.05, 21:03
                                      jak sam zauważyłes stres nam nie sprzyja dlatego staram sie nie denerwowac bo i
                                      dyskusja wtedy zadna. Tylko czasem człowieka boli że jest niezrozumiany i
                                      osądzany tylko na podstawie stereotypów.

                                      Maksimum nigdy nie szkoda czasu na wysłuchanie drugiego człowieka :)
                                      • maksimum Re: Będą pieniądze na in vitro 21.01.05, 21:43
                                        sarah75 napisała:

                                        > jak sam zauważyłes stres nam nie sprzyja dlatego staram sie nie denerwowac bo
                                        i dyskusja wtedy zadna. Tylko czasem człowieka boli że jest niezrozumiany i
                                        > osądzany tylko na podstawie stereotypów.

                                        Stad dyskusja z ludzmi o roznych pogladach jest konieczna by znalezc sobie to
                                        co najbardziej odpowiada.Oczywiscie istotne sa przy tym przyklady z zycia ,bo
                                        inaczej dyskusja jest zbyt jalowa.


                                        > Maksimum nigdy nie szkoda czasu na wysłuchanie drugiego człowieka :)

                                        I'm all ears.
                                        • sarah75 Re: Będą pieniądze na in vitro 22.01.05, 09:42
                                          Maksimum ja co do swoich poglądów jestem przekonana, szukac niczego nie musze.
                                          Co nie zmienia faktu ze nie jestem "oziębła" na rzeczowe argumenty.
                                          • maksimum Re: Będą pieniądze na in vitro 22.01.05, 19:10
                                            sarah75 napisała:

                                            > Maksimum ja co do swoich poglądów jestem przekonana, szukac niczego nie
                                            musze.
                                            > Co nie zmienia faktu ze nie jestem "oziębła" na rzeczowe argumenty.

                                            Wiadomo,ze przy tym leczeniu jest sporo nerwow i jak po kilku latach wszystko
                                            od gory do dolu zostalo sprawdzone i w dalszym ciagu nie bylo efektow,to
                                            czlowiek zaczyna sobie zadawac sporo pytan.
                                            Az przyszedl taki moment,kiedy zrezygnowalem ze wszystkiego tylko po to zeby
                                            miec spokoj w domu.
        • Gość: Emu Re: Będą pieniądze na in vitro IP: *.zacisze.zgora.pl 21.01.05, 12:30
          Do tych którzy mają to szczęscie i posiadają dzieci: czy wyobrażacie sobie
          teraz swoje życie bez nich,? napewno je ogromnie kochacie, są Waszym
          największym szczęsciem. Nie zbierajcie nam nadzieji,że i my kiedys będziemy
          mogli być tak szczęsliwi jak Wy!!!!!!!! To nie nasza wina ,że in vitro to dla
          nas ostatnia deska ratunku, wiele z nas nie używało srodków anty, wiele
          pragnelo dziecka od początku, wielu parach problem jest po stronie faceta, sa
          przypadki gdzie nie mozna znalesc przyczyny. Płacimy podatki jak Wy, nie
          ograniczamy nikomu praw do ich wykorzystania.Pozwólcie nam byc TAK
          SZCZESLIWYMI RODZICAMI JAK WY< DAJCIE NAM SZANSE!!!!!!!!!!!
        • Gość: Ankar1 Re: Będą pieniądze na in vitro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.05, 12:31
          AJA74.-Zadko kiedy tabletki antykoncepcyjne powoduja niepłodność. zapoznaj sie
          z problemem dopiero wtedy komentuj.
          • Gość: Rybek Re: Będą pieniądze na in vitro IP: *.net.pl 22.01.05, 11:07
            To zajrzyj na forum NIEPŁODNOŚC. Tam rzadko która nie brała wczesniej
            antykoncepcyjnych świństw.
        • Gość: jag Re: Będą pieniądze na in vitro IP: *.238.116.156.adsl.inetia.pl 21.01.05, 12:32
          Aja - nie masz pojecia o czym mowisz. Czestokroc Twoje slowa sa skierowanie do
          ludzi, ktorzy z problemem swojej plodnosci borykaja sie od czasu dojrzewania -
          najpierw zaburzenia miesiaczkowania, potem wyrok - bedzie Pani miec trudnosci,
          do mężczyzn, ktorzy przeszli rozne choroby, nie weneryczne bynajmniej, do par,
          ktore zyly w czystosci do slubu i od razu po nim rozpoczely starania o dziecko,
          do par, ktore oprocz kalendarzyka nie stosowaly zadnej antykoncepcji i do tych,
          ktorzy ja stosowali - zgodnie ze wskazaniami lekarzy, bo wg wszelkich danych
          naukowych antykoncepcja hormonalna nie wplywa na plodnosc. Przypominam Ci, ze
          inne, nieodwracalne metody pozbawiania plodnosci sa w Polsce karalne (156 art
          kk). Nie obrazaj wiec tych ludzi swoim gadaniem.
          • Gość: joa Re: Będą pieniądze na in vitro IP: 212.160.235.* 21.01.05, 12:57
            przeraża mnie jak zwykle nasza ignoracja, nieuzasadniony krzyk i nieznajomość
            tematu przy wydawaniu skrajnych opinii i osądów. Wypowiedzi goove nawet nie
            będę komentować, a jeśli choć jednej parze, która do tej pory nie miała
            możliwości skorzystania z in vitro, z powodu braku funduszy uda się zajść w
            ciąże i wychować dziecko to uważam że warto walczyć z zacofaniem.
          • Gość: aja74 Re: Będą pieniądze na in vitro IP: 212.244.166.* 21.01.05, 13:01
            Ale dlaczego mowisz ze zle mowie. Ja tylko swoje zdanie wypowiadam. Kazdy chce
            z tego funduszu wyciagnac ile moze. A fundusz ma dno i ono jest bardzo blisko.
            Wiec kazdy ciagnac w swoja strone powoduje ze w koncu wszyscy moze i dostana
            ale nie na tyle by wystarczylo. A to moze i jednym i drugim nie wystarczyc.
            Bardzo wspolczuje tym co nie moga miec dzieci. Sam jestem ojcem od 3 lat i
            jestem szczesliwy. I nie mam zamiaru tego szczescia innym zabierac. Ale te
            koszty sa naprawde wg mnie wysokie. Do tego ryzyko niepowodzenia i powstaja
            ogrone koszty. NIe chcialbym ich ponosic.

            AJA
            • sarah75 Re: Będą pieniądze na in vitro 21.01.05, 13:09
              Aja a jakie jest ryzyko niepowodzenia w leczeniu z narkomanii lub alkoholizmu?!
              dlaczego mam za to płacic?
              • Gość: aja74 Re: Będą pieniądze na in vitro IP: 212.244.166.* 21.01.05, 13:21
                To i o tym mowilem wczesniej, wydawanie pieniedzy na prawo i lewo co mi sie nie
                podoba. Ale jak ktos zle interpretuje to pozniej wychodza kwiatki.
                AJA
                • sarah75 Re: Będą pieniądze na in vitro 21.01.05, 16:48
                  Czy myślisz że pomoc dla ludzi którzy sa dobrymu obywatelami (sory zabrzmiało
                  sztampowo), którzy bardzo pragną tego dziecka którzy bedą go wychowywać na
                  dobrego człowieka, to szastanie pieniędzmi? no cóż nie od dzis wiadomo że syty
                  nigdy nie zrozumie głodnego.
              • Gość: Rybek Re: Będą pieniądze na in vitro IP: *.net.pl 22.01.05, 11:14
                Nie porównuj kosztów leczenia narkomana czy alkohiloka do kosztów in vitro! to
                sa całkiem odmienne kwoty. Za in vitro mozna spokojnie leczyć pewnie z 10
                alkoholików.
            • neerroo Re: Będą pieniądze na in vitro 21.01.05, 16:10
              Sam jestem ojcem od 3 lat i
              > jestem szczesliwy.

              Ja chciałabym powiedzieć to samo ,że jestem matka i jestem szczęśliwa!!!!!mozesz
              mnie zrozumieć?

              Wyobraź sobie ,ze nie masz swojego ślicznego 3latka,jesteś tylko Ty i żona....
              potrafisz sobie to wyobrazić ?jeżeli nie to sie nie wypowiadaj na temat ,który
              Ciebie nie dotyczy.

              Tyle wiemy o sobie ile nas sprawdzono.........
              • maksimum TYLE WIEM O SOBIE ,ILE NAS SPRAWDZANO ! 22.01.05, 19:15
                neerroo napisała:

                > Sam jestem ojcem od 3 lat i
                > > jestem szczesliwy.
                >
                > Ja chciałabym powiedzieć to samo ,że jestem matka i jestem szczęśliwa!!!!!
                mozes
                > z mnie zrozumieć?
                >
                > Wyobraź sobie ,ze nie masz swojego ślicznego 3latka,jesteś tylko Ty i żona....
                > potrafisz sobie to wyobrazić ?jeżeli nie to sie nie wypowiadaj na temat ,który
                > Ciebie nie dotyczy.
                >
                > Tyle wiemy o sobie ile nas sprawdzono.........

                No wlasnie,nas tez posprawdzano z gory do dolu i w poprzek tez i nic nie
                znaleziono i efektow w dalszym ciagu nie bylo.
                Wniosek bylby taki,ze tym nie rzadza sprawy czysto fizyczne.
                Musi wchodzic w rachube przypadek,albo niewytlumaczalny zbieg okolicznosci,cos
                tak jak z wynalezieniem peniciliny.
          • Gość: Rybek Re: Będą pieniądze na in vitro IP: *.net.pl 22.01.05, 11:12
            Jag! Znajdź sobie w internecie spis substancji rakotwórczych dla człowieka. Jak
            byk tam stoi, ze preparaty stosowane w antykoncepcji (a nawet leczeniu)
            niepłodności maja substancje rakotwórcze dla człowieka. I przestań z tymi
            lekarzami, którzy tak ponoc dbaja o zdrowie swoich pacjentek. oni przede
            wszystkim dbaja o własne kieszenie. Zaburzenia miesiączkowania w wieku
            dojrzewania? Kobieto! Przez 6 lat od pierwszej miesiaczki możesz mieć
            nieregularne cykle. Jedyne, co się w tym okresie leczy, to krwotoczne
            miesiączki. Ale jak sie je chciało uregulowac i łykało antykoncepcyjne, co
            lekarz przepisał, to efektu mozna się spodziewać: kiedy niby miałaś dojrzeć
            hormonalnie, jesli anty Ci na to nie pozwoliły?
            A kalendarzyk to nie antykoncepcja. To eksponat muzealny. Stoi tam prawie od
            wieku. Czyżbyś nie zauważyła, że wszystko poszło naprzód?
        • Gość: miki Re: Będą pieniądze na in vitro IP: *.naftoremont / *.class147.petrotel.pl 21.01.05, 12:39
          maciej i goove to przypuszczalnie chłopy, ale ty aja przypuszczalnie chyba masz
          kiepski biorytm
        • Gość: Gosia13 Re: Będą pieniądze na in vitro IP: *.autocom.pl 21.01.05, 12:58
          Nigdy nie brałam środkow antykoncepcyjnych a mimo to od czterech lat nie udaje
          mi sie zajsc w ciaze. Jesli sie na tym nie znasz to lepiej zamknij buzie!
          • witod69 Re: Będą pieniądze na in vitro 03.07.14, 23:33
            Masz w pełni racje Gosia13
        • Gość: ivonea Re: Będą pieniądze na in vitro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.05, 14:10
          aja74, proszę Cię, już nigdy nie wypowiadaj się na tematy, o których nie masz
          zielonego pojęcia. Masz prawo do wyrażania swoich opinii, ale poznaj proszę na
          początek choć trochę sprawę, na temat której pragniesz się wypowiedzieć.
          Ośmieszasz się swoim prostackim zachowaniem.
        • Gość: hoka30 Re: Będą pieniądze na in vitro IP: *.netpoint.pl 21.01.05, 14:31
          Czy Ty masz pojęcie o czym piszesz?
          Proponujesz "wykonac testy plodnosci"... A jakie sugerujesz i skąd proponujesz
          na nie fundusze?
          A tak na marginesie, endometriozy, PCO, niedrożnych jajowodów, słabego
          nasienia.... nie można "nabawić" się stosując antykoncepcję!
          Jestem ZA refundacją in vitro!!!
          • Gość: Rybek Re: Będą pieniądze na in vitro IP: *.net.pl 22.01.05, 11:23
            Edukacja siekłania! PCO nie wykrywa sie u osób, które nigdy nie brały
            antykoncepcyjnych. Za to u prawie każdej, która brała Diane jest to problem na
            porządku dziennym. I nie jest to domena tylko Diany.Słabe nasienie to wynik
            całego naszego stylu zycia- jesli ktoś nie bda o siebie, to nie będzie też dbał
            o swoje dzieci. Więc skoro biologia dąży do zachowania gatunku, to dlaczego ma
            pozwalać komuś takiemu rodzic dzieci, o które nie bedzie dbał należycie?
            Palenie papierosów, piweczko, żywność z konserwantami, kurczaki na hormonach i
            antybiotykach, fastfoody, wylegiwanie się na słońcu, czy gorce kapiele- oto
            powód wiekszości kłopotów z plemniczkami.Niedrozności jajowodów mozna się
            nadawić np. jako powikłanie stanów zapalnych (często ignorowanych, bo
            bezobjawowych)- bluzeczki pod pepek, spodnie modniaste że tyłek widać- i to
            wszystko przez okragły rok! Więc nie mów, że z niedroznością mozna sie urodzić.
            Co do endometriozy- sprawa nie jest wyjaśniona, ale bardzo prawdopodobne, że to
            z powodu baraszkowania podczas miesiączki.
            • Gość: dorad Re: Będą pieniądze na in vitro IP: *.kam.pl 22.01.05, 12:24
              A czy możesz podać mi jakieś źródło, przeprowadzone badanie na temat związku
              przyjmowania środków anty a pco oraz głupot wypisywanych na temat endometriozy.

              Niedrozności jajowodów mozna się
              > nadawić np. jako powikłanie stanów zapalnych (często ignorowanych, bo
              > bezobjawowych)

              Czyli skoro bezobjawowych to jak kobieta ma wiedzieć że ma stan zapalny? Świetny
              przykład podałeś. A z niedrożnością mozna sie urodziś poczytaj trochę.

              Więc skoro biologia dąży do zachowania gatunku, to dlaczego ma
              > pozwalać komuś takiemu rodzic dzieci, o które nie bedzie dbał należycie?
              Już był jeden taki co chciał wprowadzić tylko ...
            • sarah75 Re: Będą pieniądze na in vitro 22.01.05, 15:44
              Rybek ulotek się naczytałes czy jak? zaburzenia miesiączkowania moga wystąpic
              juz w bardzo wczesnym wieku choćby z powodu wadliwego funkcjonowania przysadki
              mózgowej. Moja siostra nigdy nie brała pigułek antykoncepcyjnych i od niemalże
              pierwszej miesiączki az do urodzenia dziecka miała problemy z cyklami. Jaka
              jest Twoja diagnoza?
              Sugerujesz że powinnam razem z męzem gdzies na zapadłej dziurze wybudowac
              ekologiczny dom uprawiac ekologiczna żywnośc i jeszcze najlepeiej otoczyc sie
              parasolem z czystym powietrzem to wtedy uznasz żem ja i mój mąz jestesmy godni
              potomstwa. Przeciez to co piszesz jest niedorzeczne!!
              nie nooooo a teskt o endometriozie to juz mnie rozwalił!!!!! wyobraź sobie że
              nigdy nie baraszkowałam zmezem podczas miesiączki i jakis trafem tez ją mam,
              hmmmm tylko mi nie mów że to kara boska! i że pewnie nie jestem godna.
              Bluzeczki pod pępek spodnie modniaste ze tyłek widac hmmmm rozmażyłes pisząc to
              prawda?
              • maksimum Re: Będą pieniądze na in vitro 22.01.05, 19:26
                sarah75 napisała:

                > Rybek ulotek się naczytałes czy jak? zaburzenia miesiączkowania moga wystąpic
                > juz w bardzo wczesnym wieku choćby z powodu wadliwego funkcjonowania
                przysadki
                > mózgowej. Moja siostra nigdy nie brała pigułek antykoncepcyjnych i od
                niemalże
                > pierwszej miesiączki az do urodzenia dziecka miała problemy z cyklami. Jaka
                > jest Twoja diagnoza?
                > Sugerujesz że powinnam razem z męzem gdzies na zapadłej dziurze wybudowac
                > ekologiczny dom uprawiac ekologiczna żywnośc i jeszcze najlepeiej otoczyc sie
                > parasolem z czystym powietrzem to wtedy uznasz żem ja i mój mąz jestesmy
                godni
                > potomstwa. Przeciez to co piszesz jest niedorzeczne!!
                > nie nooooo a teskt o endometriozie to juz mnie rozwalił!!!!! wyobraź sobie że
                > nigdy nie baraszkowałam zmezem podczas miesiączki i jakis trafem tez ją mam,
                > hmmmm tylko mi nie mów że to kara boska! i że pewnie nie jestem godna.
                > Bluzeczki pod pępek spodnie modniaste ze tyłek widac hmmmm rozmażyłes pisząc
                >to prawda?

                Troche ma racji,ze jakis wplyw,choc nie decydujacy maja:

                "Palenie papierosów, piweczko, wylegiwanie się na słońcu, czy gorce kapiele-
                oto powód wiekszości kłopotów z plemniczkami."

                A reszta to tak jak napisalas:ulotki.

                • sarah75 Re: Będą pieniądze na in vitro 25.01.05, 00:04
                  Maksimum nie zaprzeczam ale nie jest to głowna przyczyna niepłodności a to nam
                  sie tutaj zarzuca.
            • Gość: longin Re: Będą pieniądze na in vitro IP: 212.121.153.* 24.01.05, 01:10
              Naturo! Chroń siebie przed rozprzestrzenieniem się genów tego ograniczonego
              płytkiego wszechwiedzącego osobnika!..... A jak mu zacznie gnić wyrostek, niech
              chirurg mu powie, że to dlatego, że wczoraj żarł zgniliznę... Amen.
            • Gość: luiza Re: Będą pieniądze na in vitro IP: *.netpoint.pl 24.01.05, 10:50
              Gość: Rybek napisał

              "Edukacja siekłania! PCO nie wykrywa sie u osób, które nigdy nie brały
              antykoncepcyjnych. Za to u prawie każdej, która brała Diane jest to problem na
              porządku dziennym. I nie jest to domena tylko Diany."

              Moja koleżanka (bardzo wierząca osoba) nigdy nie brała antykonceptów, mając 21
              lat wyszła za mąż i od 9 lat stara się o dziecko!Co jej odpowiesz? A może mąż
              potajemnie podawał jej jakieś hormony w jedzeniu?!!!

              "Słabe nasienie to wynik
              całego naszego stylu zycia- jesli ktoś nie bda o siebie, to nie będzie też dbał
              o swoje dzieci. Więc skoro biologia dąży do zachowania gatunku, to dlaczego ma
              pozwalać komuś takiemu rodzic dzieci, o które nie bedzie dbał należycie?
              Palenie papierosów, piweczko, żywność z konserwantami, kurczaki na hormonach i
              antybiotykach, fastfoody, wylegiwanie się na słońcu, czy gorce kapiele- oto
              powód wiekszości kłopotów z plemniczkami."

              Tu się z Tobą zgadzam, tryb życia ma duże znaczenie, ale nie zawsze! Są
              mężczyżni, którzy bardzo dbają o zdrowie, a mimo wszystko mają bardzo słabe
              parametry nasienia! Słyszałeś o takich przypadkach?!!!

              "Niedrozności jajowodów mozna się
              nadawić np. jako powikłanie stanów zapalnych (często ignorowanych, bo
              bezobjawowych)- bluzeczki pod pepek, spodnie modniaste że tyłek widać- i to
              wszystko przez okragły rok! Więc nie mów, że z niedroznością mozna sie urodzić".

              Akurat mam niedrożna jajowody... co do stanów zapalnych - miałam raz ( nie
              bagatelizowałam sprawy - leczyłam silnymi antybiotykami), bluzeczek pod pępek i
              modniastych spodni nie nosiłam i nie noszę - jestem zmarzluchem i zawsze ciepło
              się ubieram, ale miałam operację na wyrostek i zrosty są prawdopodbnie po owej
              operacji. Wiem, to mój zły styl życia doprowadził do zapalenia wyrostka !!!!

              "Co do endometriozy- sprawa nie jest wyjaśniona, ale bardzo prawdopodobne, że to
              z powodu baraszkowania podczas miesiączki."

              Endometriozę też mam i juz nie mogę wytrzymać IDIOTO, jak czytam te brednie
              !!! Poprostu mnie ponosi, za co bardzo przepraszam, ale bardzo trudno jest się
              powstrzymać, gdy jakiś KIEP pisze o mnie w ten sposob - tylko dlatego, że jestem
              chora! Ale z Twoim zdrowiem DEBILU też nie jest najlepiej! LECZ SIĘ NA GŁOWĘ
              KRETYNIE!!!


              • maksimum Re: Będą pieniądze na in vitro 24.01.05, 20:16
                Gość portalu: luiza napisał(a):

                > Gość: Rybek napisał
                >
                > "Edukacja siekłania! PCO nie wykrywa sie u osób, które nigdy nie brały
                > antykoncepcyjnych. Za to u prawie każdej, która brała Diane jest to problem na
                > porządku dziennym. I nie jest to domena tylko Diany."
                >
                > Moja koleżanka (bardzo wierząca osoba) nigdy nie brała antykonceptów, mając 21
                > lat wyszła za mąż i od 9 lat stara się o dziecko!Co jej odpowiesz? A może mąż
                > potajemnie podawał jej jakieś hormony w jedzeniu?!!!

                Rybek znawca,za slona oplata dal by jej kilka "dobrych" rad.

                > "Słabe nasienie to wynik
                > całego naszego stylu zycia- jesli ktoś nie bda o siebie, to nie będzie też
                dbał
                > o swoje dzieci. Więc skoro biologia dąży do zachowania gatunku, to dlaczego ma
                > pozwalać komuś takiemu rodzic dzieci, o które nie bedzie dbał należycie?
                > Palenie papierosów, piweczko, żywność z konserwantami, kurczaki na hormonach i
                > antybiotykach, fastfoody, wylegiwanie się na słońcu, czy gorce kapiele- oto
                > powód wiekszości kłopotów z plemniczkami."
                >
                > Tu się z Tobą zgadzam, tryb życia ma duże znaczenie, ale nie zawsze! Są
                > mężczyżni, którzy bardzo dbają o zdrowie, a mimo wszystko mają bardzo słabe
                > parametry nasienia! Słyszałeś o takich przypadkach?!!!

                Czesto wlasnie sportowcy maja problemy z rozrodczoscia.

                > "Niedrozności jajowodów mozna się
                > nadawić np. jako powikłanie stanów zapalnych (często ignorowanych, bo
                > bezobjawowych)- bluzeczki pod pepek, spodnie modniaste że tyłek widać- i to
                > wszystko przez okragły rok! Więc nie mów, że z niedroznością mozna sie
                urodzić".
                >
                > Akurat mam niedrożna jajowody... co do stanów zapalnych - miałam raz ( nie
                > bagatelizowałam sprawy - leczyłam silnymi antybiotykami), bluzeczek pod pępek
                i modniastych spodni nie nosiłam i nie noszę - jestem zmarzluchem i zawsze
                ciepło
                > się ubieram, ale miałam operację na wyrostek i zrosty są prawdopodbnie po owej
                > operacji. Wiem, to mój zły styl życia doprowadził do zapalenia wyrostka !!!!
                >
                > "Co do endometriozy- sprawa nie jest wyjaśniona, ale bardzo prawdopodobne, że
                to z powodu baraszkowania podczas miesiączki."
                >
                > Endometriozę też mam i juz nie mogę wytrzymać IDIOTO, jak czytam te brednie
                > !!! Poprostu mnie ponosi, za co bardzo przepraszam, ale bardzo trudno jest się
                > powstrzymać, gdy jakiś KIEP pisze o mnie w ten sposob - tylko dlatego, że
                jestem
                > chora! Ale z Twoim zdrowiem DEBILU też nie jest najlepiej! LECZ SIĘ NA GŁOWĘ
                > KRETYNIE!!!

                On przekazal takie pobiezna wiadomosci,ktorych mozna sie dowiedziec idac z
                kumplami na piwo.
        • Gość: gość Re: Będą pieniądze na in vitro IP: *.wla.pl 21.01.05, 20:31
          Aja74,to może Ty przetań kupować prezerwatywy !!!!!!i rób szybko dzieci ,bo nie
          wiadomo co Ciebie czeka w przyszłości!
    • Gość: magoo Pozostawiam to Waszemu sumieniu IP: *.bielsko.msk.pl 21.01.05, 12:52
      serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,2504858.html Chorzy na czerniaka
      liczyli, że Ministerstwo Zdrowia sfinansuje ich
      kurację
      "Ponad 200 chorych na czerniaka musi płacić
      z własnej kieszeni za kontynuowanie leczenia. NFZ obiecywał pomoc we wrześniu,
      chorzy do tej pory jej nie odczuli. Teraz liczą na Ministerstwo Zdrowia

      W lipcu "Gazeta" ujawniła, że 200 chorych na czerniaka leczonych w
      Wielkopolskim Centrum Onkologii musi płacić za terapię. Pacjenci z całej Polski
      latami przyjeżdżali do Poznania, aby brać udział w programie badawczym Komitetu
      Badań Naukowych. Dostawali za darmo szczepionkę na czerniaka. Efekty były
      obiecujące. Odkąd jednak program się skończył (w grudniu 2003 r.), pacjenci
      muszą płacić za lek. KBN tłumaczy, że opłaca tylko badania, a nie leczenie."
      • Gość: dorad Re: Pozostawiam to Waszemu sumieniu IP: *.kam.pl 21.01.05, 13:03
        magoo czy to ma być aluzja do zabiegów in vitro. To raczej ten post powinieneś
        umieścić na stronie Ministerstwa Zdrowia bo to oni dysponują naszymi pieniędzmi.
        I wydają je na swoje potrzeby. Dobro pacjentów jest niestety im obce ważne są
        własne pensje, diety i przywileje.
        • Gość: magoo Re: Pozostawiam to Waszemu sumieniu IP: *.bielsko.msk.pl 21.01.05, 19:09
          dorad, to nie miała być aluzja do zabiegów in vitro ..... chciałam właśnie w
          ten sposób ostro zaprotestować, by Ministerstwo Zdrowia stworzyło priorytety
          wartoći i właściwie gospodarowało naszymi pieniędzmi..... wydaje mi się bowiem
          ważniejsze ratowanie ludzkiego życia, aniżeli finansowanie zabiegów
          pozwalających na powoływanie nowego życia..... życia, które byc może w
          przyszłości będzie rówenież potrzebowało środków na leczenie, a te zgodnie z
          rząowym planem pójdą na powoływanie do życia nastepnego obywatela
          • Gość: dorad Re: Pozostawiam to Waszemu sumieniu IP: *.kam.pl 21.01.05, 19:22
            A czy nie uwarzasz że gdyby naszy pieniądze ze składek były wydawane tylko na
            potrzeby pacjentów to ta dyskusja była by zbędna ponieważ starczyłoby pieniędy
            dla wszystkich. Wszak konstytucja gwarantuje wszystkim jednakowe prawa.
          • Gość: dorad Re: Pozostawiam to Waszemu sumieniu IP: *.kam.pl 21.01.05, 19:25
            A czy nie uważasz że gdyby naszy pieniądze ze składek były wydawane tylko na
            potrzeby pacjentów to ta dyskusja była by zbędna ponieważ starczyłoby pieniędy
            dla wszystkich. Wszak konstytucja gwarantuje wszystkim jednakowe prawa.
      • sarah75 Re: Pozostawiam to Waszemu sumieniu 21.01.05, 13:07
        hmmm a dlaczego własnie wszyscy myślą że to im własnie nfz ma zabrać? co za
        trafne podsunięcie skojarzeń. Tłumaczenie czyjejs tragedi tragediami innych
        jest conajmniej niesmaczne. Kazdy ma prawo walczyc o swoje co czynie! Jesli
        byłabym chora na raka to walczyłabym aby zamaiast dawac na leczenie marskości
        wątroby pijaka te pieniądze przeznaczono na leki dla mnie. Tak sie składa że
        choruje na niepłodnosc i walcze o te pieniądze by móc zostać matką.
        • Gość: Goska Re: Pozostawiam to Waszemu sumieniu IP: *.rzeszow.mm.pl 21.01.05, 13:19
          Aja, chociaż twierdzisz, że nie jesteeś psem ogrodnika, to wygląda jednak, że
          tak, Twoje wypowiedzi obrazują tzw polskie piekiełko, gdzie każdy smaży się w
          swoim kociołku bez pilnowania, bo inni nie pozwolą mu uciec. Ja, choć nie ma
          refudacji kosztów leczenia mojej choroby (a właściwie naszej męża i mojej, czyli
          niepłodności) nie uważam, że należy np. zadecydować o cofnięciu refundacji
          pasków mierzących poziom cukru czu np pomp insulinowych dla Diabetyków, Są oni
          zorganizowaną grupą chorych, którzy coś osiągnęli i nie uważam, że zrobili to
          moim kosztem, dali nam niepłodnym przykład jak starać się o leczenie. Jeżeli
          mówisz, ze nie ma refundacji na leczenie Twojej choroby to zacznij działać, a
          nie podstawiaj nogę innym
          • Gość: aja74 Re: Pozostawiam to Waszemu sumieniu IP: 212.244.166.* 21.01.05, 14:30
            Chech no to mam fajne porownanie.
            Prosze sobie wyobrazic ze diabetycy czy cukrzyki to jest grupa spora taka jak
            energetka z poparciem zwiazkow zawodowych (modna ostatnio) Natomiast starajacy
            sie o finansowanie czy dofinansowanie in-vitro to pracownicy malych zakladow
            ktorzy nie maja poparcia zwiazkow zawodowych bo zwiazki maja ich w glebokim ...
            Teraz mowisz ze ci diabetycy pokazali jak walczyc o swoje.
            Rzecz w tym ze ci z energetyki pokazali jak walczyc o swoje zle z drugiej
            strony pokazali ze innych maja tez gleboko w powazaniu. Bo otrzymane gwarancje
            beda placone przez kazdego z nas.
            Dlatego nie pokazali oni jak walczyc w dobrym celu tylko jak ukrasc jak
            najwiecej dla siebie.

            Nadal bede obstawal przy prywatnej sluzbie zdrowia.
        • Gość: aja74 Re: Pozostawiam to Waszemu sumieniu IP: 212.244.166.* 21.01.05, 14:24
          "Jesli
          byłabym chora na raka to walczyłabym aby zamaiast dawac na leczenie marskości
          wątroby pijaka te pieniądze przeznaczono na leki dla mnie. "
          Czytalas to co napisalas?
          Pijanstwo to tez choroba w pewnym sensie.
          Ale nie o tym mialem mowic. Idzie o to ze piszesz ze autor uzywa niesmacznych
          porownan po cyzmsama porownujesz raka do marskosci pijaka. No to chyba jakas
          chipokryzja.

          AJA
          • sarah75 Re: Pozostawiam to Waszemu sumieniu 21.01.05, 16:55
            sam pisałes o szastaniu pieniędzmi na prawo i lewo,dałam przykład.
            Alkoholizm jest chorobą, niepłodność nie? skoro wszyscy tutaj zaczynaja
            wartościować choroby to niestety aby choć troszke miec szanse musze zagrać w
            Waszą gre. Więc nie zarzucaj mi hipokryzji bo ja tylko odbiłam piłeczke.
            • maksimum Re: Pozostawiam to Waszemu sumieniu 21.01.05, 17:10
              sarah75 napisała:

              > sam pisałes o szastaniu pieniędzmi na prawo i lewo,dałam przykład.
              > Alkoholizm jest chorobą, niepłodność nie? skoro wszyscy tutaj zaczynaja
              > wartościować choroby to niestety aby choć troszke miec szanse musze zagrać w
              > Waszą gre. Więc nie zarzucaj mi hipokryzji bo ja tylko odbiłam piłeczke.

              Alkoholizm nie jest zadna choroba,to jest brak charakteru jak u Michnika i
              Kuronia.
            • maksimum Re: Pozostawiam to Waszemu sumieniu 21.01.05, 17:42
              sarah75 napisała:

              > sam pisałes o szastaniu pieniędzmi na prawo i lewo,dałam przykład.
              > Alkoholizm jest chorobą,

              Szastanie pieniedzmi jest ogromne,ale alkoholizm nie jest choroba.
              Co do nieplodnosci,to jeszcze nie ma zdania.

              > niepłodność nie? skoro wszyscy tutaj zaczynaja
              > wartościować choroby to niestety aby choć troszke miec szanse musze zagrać w
              > Waszą gre. Więc nie zarzucaj mi hipokryzji bo ja tylko odbiłam piłeczke.
              >
              • sarah75 Re: Pozostawiam to Waszemu sumieniu 21.01.05, 17:53
                Maksimum o wyrocznio!! sory ale tak to zabrzmiało hahahaha
                • maksimum Re: Pozostawiam to Waszemu sumieniu KIEDYS 21.01.05, 19:02
                  sarah75 napisała:

                  > Maksimum o wyrocznio!! sory ale tak to zabrzmiało hahahaha

                  Kiedys mialem dziewczyne,ktora az z Polski przyjechala za mna do Stanow.
                  Rozrywkowa byla a i owszem,nie moge narzekac,ale nie moglem jej od palenia i
                  picia odzwyczaic.
                  Making long story short,ona poznala innego faceta a ja ozenilem sie z inna
                  dziewczyna.
                  Ale tak sie zlozylo,ze prowadzilem biznes z facetem ktory mieszkal tuz obok tej
                  mojej dawnej dziewczyny i jej meza.Az on sam kiedys wspomnial,za ta twoja dawna
                  tu obok mieszka i nie wstepujesz nigdy do niej.
                  No wiec wstapilem.Oni byli juz pare lat po slubie i nie mieli dzieci,a ja
                  pamietalem,ze ona kiedys w ciazy byla.
                  Tak sie skladalo,ze ja tam wpadalem rano i jej maz byl akurat w pracy.
                  Nie trzeba bylo jej dlugo za jezyk ciagnac,zeby wypeplala,ze jej stary
                  przechodzil w poznym wieku swinke czy jakas podobna chorobe i przez to wlasnie
                  stracil plodnosc.
              • Gość: ivonea Re: Pozostawiam to Waszemu sumieniu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.05, 18:36
                "alkoholizm nie jest choroba.
                Co do nieplodnosci,to jeszcze nie ma zdania"
                maksimum, czyzbyś zaczął być głównym konsultantem WHO??

                Oto przedstawiciel polskiego społeczeństwa, który jeszcze nic nie wie w danym
                temacie a już ma opinie. Siedzisz juz tyle przed tym internetem, że do tej pory
                powinieneś był poznać promil promila wiedzy o chorobach, którymi są niepłodność
                i niestety, ale alkoholizm też. Brak Ci ambicji? Ja już bym się ze wstydu
                spaliła, gdybym plotła publicznie takie farmazony. "Intelektualne" dyskusje z
                Tobą to musi być niezapomniane wrażenie :-/
                • maksimum Re: Pozostawiam to Waszemu sumieniu 21.01.05, 18:54
                  Gość portalu: ivonea napisał(a):

                  > "alkoholizm nie jest choroba.
                  > Co do nieplodnosci,to jeszcze nie ma zdania"
                  > maksimum, czyzbyś zaczął być głównym konsultantem WHO??

                  To ze jakas organizacja ma jakies zdanie na jakis temat,to wcale nie znaczy,ze
                  to zdanie niepodwazalne.
                  EU powstala z mysla przescigniecia USA i jakos caly czas zostaje w tyle i nie
                  widac zeby chciala sie rozwiazac,czyli zmienic bledne zdanie co do samego
                  powstania.

                  > Oto przedstawiciel polskiego społeczeństwa, który jeszcze nic nie wie w danym
                  > temacie a już ma opinie.

                  A jak zostane alkoholikiem jak ty,to wtedy zmienie zdanie!
                  Tak sie sklada,ze zatrudnialem kilku "wyleczonych" i mialem kupe rozmow z nimi
                  na te tematy i nie moge sie doczekac,kiedy od ciebie cos ciekawego uslysze.


                  > Siedzisz juz tyle przed tym internetem, że do tej pory
                  > powinieneś był poznać promil promila wiedzy o chorobach, którymi są
                  >niepłodność i niestety, ale alkoholizm też. Brak Ci ambicji?

                  Ja jestem pewien,ze poznalem lepiej od ciebie,tylko irytuje cie,ze mam inne
                  zdanie.

                  > Ja już bym się ze wstydu
                  > spaliła, gdybym plotła publicznie takie farmazony. "Intelektualne" dyskusje z
                  > Tobą to musi być niezapomniane wrażenie :-/

                  Ciesz sie okazja,bo nastepna moze sie nie zdarzyc i bedziesz trafiala tylko na
                  takich ludzi,ktorzy "mysla" to ,co im kto inny powie.
                  Wyobrazam sobie,ze musi byc bardzo cieplo i swojsko wsrod ludzi majach
                  identyczne zdanie na ten sam temat.
                  • Gość: ivonea Re: Pozostawiam to Waszemu sumieniu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.05, 19:13
                    Brawo, pomieszajmy zdrowie z polityką! Dobre porównania.
                    Nie odmawiam nikomu własnego zdania i życzyłabym sobie jak najwięcej dyskusji,
                    bo gdyby się takowe toczyły pary niepłodne nie miałyby teraz problemów
                    finansowych z leczeniem. Natomiast będąca autorytetem w dziedzinie medycyny TA
                    organizacja opiera się na faktach a nie na zdaniu pana Franka i pana maksimum.
                    Natomiast wartość dyskusji jest w tym, że dyskutuje się bazując na faktach.
                    Twoje podejście to zaprzeczanie wiedzy, o którą poszerzyła się medycyna przez
                    cały wiek poprzedni.
                    Alkoholizm mi nie grozi, na niepłodność niestety juz choruje. Natomiast z Tobą
                    nie ma żadnej dyskusji, bo gdy brakuje Ci argumentów, obrażasz swojego
                    adwersarza.
                    • maksimum Re: Pozostawiam to Waszemu sumieniu 21.01.05, 20:04
                      Gość portalu: ivonea napisał(a):

                      > Brawo, pomieszajmy zdrowie z polityką! Dobre porównania.
                      > Nie odmawiam nikomu własnego zdania i życzyłabym sobie jak najwięcej
                      dyskusji,
                      > bo gdyby się takowe toczyły pary niepłodne nie miałyby teraz problemów
                      > finansowych z leczeniem. Natomiast będąca autorytetem w dziedzinie medycyny
                      TA organizacja opiera się na faktach a nie na zdaniu pana Franka i pana
                      >maksimum.

                      Sa tez takie organizacje w EU,ktore troszcza sie o zrownanie kobiet z
                      mezczyznami i w Polsce bohaterska pani Sroda omal nie podala sie do dymisji,gdy
                      jej funkcje zmniejszono nieco.
                      Bardzo duzo glupich rzeczy robi sie w wielkich organizacjach,a syn szefa ONZ
                      jedzie na lapowkach.
                      Sa tez w EU organizacje ,ktore pomagaja zwalczac stres w pracy,to tez na pewno
                      jest na wielce naukowych podstawach.

                      > Natomiast wartość dyskusji jest w tym, że dyskutuje się bazując na faktach.
                      > Twoje podejście to zaprzeczanie wiedzy, o którą poszerzyła się medycyna przez
                      > cały wiek poprzedni.

                      Moze ograniczmy zakres czasu do ostatnich 20 lat i moje wypowiedzi oparte sa w
                      100% na faktach.
                      Te fakty moga tobie sie nie podobac i mozesz je inaczej interpretowac,ale to
                      nie zmienia tego,ze podaje fakty.

                      > Alkoholizm mi nie grozi, na niepłodność niestety juz choruje. Natomiast z
                      >Tobą nie ma żadnej dyskusji, bo gdy brakuje Ci argumentów, obrażasz swojego
                      > adwersarza.

                      Ja moge to samo o tobie napisac,wiec podaj przyklad.
                      • sarah75 Re: Pozostawiam to Waszemu sumieniu 21.01.05, 20:36
                        Maksimum czy rak płuc jest choroba czy nie? czy wyleczenie takiej choroby nie
                        zalezy równiez od nastawienia zainteresowanego? czy jesli jest zrezygnowany
                        nalezy go skazac na śmierć? czy palenie papierosów sprzyja rozwinięciu sie tej
                        choroby? a co powiesz na człowieku który iles lat po wkroczeniu w nałóg
                        postanowił sobie, rzucił palenie. Cieszy sie bo juz dwa lata temu rzucił i
                        wcale go nie ciągnie, nawet karci innych za to że palą. Trzy dni póxniej słyszy
                        wyrok: rak płuc. Lata z papierosem dały o sobie znać, nie ma znaczenia że
                        wykazał sie silna wolą i zerwał z nałogiem. Czy taki człowiek tez odznacza sie
                        brakiem charakteru? Panie Maksimum niestety nie zawsze cos jest białe albo
                        czarne czasem to sa tylko odcienie szarości ale to własnie one tak naprawde
                        wypełniaja nasze życie. Do pomocy ze strony Państwa każdy ma prawo, zaznaczam
                        KAZDY.
                        Ok dyskusja odeszła jednak od meritum sprawy. Wyrobiłeś juz sobie może zdanie
                        na temat niepłodności?
                        • maksimum Pozostawiam to Waszemu sumieniu ZABAWNY KONIEC 22.01.05, 00:18
                          sarah75 napisała:

                          > Maksimum czy rak płuc jest choroba czy nie?

                          Oczywiscie ze jest choroba i sa tacy ,ktorzy umieraja na raka pluc mimo ze
                          nigdy nie palili.
                          Pamietasz taki film"Man on the Moon"
                          www.imdb.com/title/tt0125664/
                          w ktorym Jim Carey gral zmarlego na raka pluc Andy Kaufmana ?
                          Ten Kaufman nie byl wielkim aktorem,ale nie palil i zmarl na raka pluc.


                          > czy wyleczenie takiej choroby nie
                          > zalezy równiez od nastawienia zainteresowanego? czy jesli jest zrezygnowany
                          > nalezy go skazac na śmierć? czy palenie papierosów sprzyja rozwinięciu sie
                          tej choroby? a co powiesz na człowieku który iles lat po wkroczeniu w nałóg
                          > postanowił sobie, rzucił palenie. Cieszy sie bo juz dwa lata temu rzucił i
                          > wcale go nie ciągnie, nawet karci innych za to że palą. Trzy dni póxniej
                          słyszy
                          > wyrok: rak płuc. Lata z papierosem dały o sobie znać, nie ma znaczenia że
                          > wykazał sie silna wolą i zerwał z nałogiem. Czy taki człowiek tez odznacza
                          >sie brakiem charakteru?

                          Ja tez kiedys palilem i zaczelo mnie to dokuczac,wiec postanowilem rzucic.
                          Zajelo mnie to okolo pol roku i dwa podejscia wykonalem az osiagnalem swoje.
                          Ponoc pluca regeneruja sie dopiero po 7 latach od rzucenia palenia.
                          Moze ten twoj znajomy juz mial pierwsze objawy,trudno mnie cokolwiek powiedziec
                          na ten temat.


                          > Panie Maksimum niestety nie zawsze cos jest białe albo
                          > czarne czasem to sa tylko odcienie szarości ale to własnie one tak naprawde
                          > wypełniaja nasze życie. Do pomocy ze strony Państwa każdy ma prawo, zaznaczam
                          > KAZDY.

                          Ja tez sie z tym zgadzam,choc czasami jestem za ostry.

                          > Ok dyskusja odeszła jednak od meritum sprawy. Wyrobiłeś juz sobie może zdanie
                          > na temat niepłodności?

                          Sprawa jest identyczna jak z budowa fizyczna czy umyslowa.Nikt nie jest na 100%
                          sprawny,jednym przychodza pewne rzeczy latwiej innym duzo ciezej.
                          Uwazam,ze tym ,ktorzy maja problemy z zajsciem w ciaze ,sluzba zdrowia powinna
                          pomoc.
                          W moim przypadku placilem wszystko z wlasnej kieszeni i nawet nie domyslasz sie
                          jaki byl zabawny koniec tego wszystkiego.

                          • sarah75 Re: Pozostawiam to Waszemu sumieniu ZABAWNY KONIE 22.01.05, 09:48
                            Maksimum mi tylko chodziło o pokazanie przykładu na którym widac jak bardzo
                            uogólniebnia sa krzywdzace. Każdy z nas jest indywidualnym przypadkiem.
                            Wszystkie pary które do tej pory podeszły do in vitro bądz leczyły sie tez
                            musiały wywalic pieniądze ze swojej kieszeni a jak na nasze polskie warunki sa
                            to bardzo duze pieniądze. Wiekszosc z pensji tego nie odłozy w ruch ida kredyty
                            badź soprzedawane sa co cenniejszy rzeczy.
                            Mam nadzieje ze to zabawne zakończenie to pociecha poczeta całkiem naturales:)
                            • Gość: Rybek Re: Pozostawiam to Waszemu sumieniu ZABAWNY KONIE IP: *.net.pl 22.01.05, 11:39
                              Sarah75 czy to oznacza, że wywaliłaś pieniądze na darmo?
                              • sarah75 Re: Pozostawiam to Waszemu sumieniu ZABAWNY KONIE 22.01.05, 15:17
                                a skąd ten wniosek? poza tym ani jedna złotówka wg mnie nie jest wyrzucona na
                                darmo.
                              • maksimum Re: Pozostawiam to Waszemu sumieniu ZABAWNY KONIE 22.01.05, 19:03
                                Gość portalu: Rybek napisał(a):

                                > Sarah75 czy to oznacza, że wywaliłaś pieniądze na darmo?

                                U Sarah75 to jest dopiero poczatek,a zabawny koniec to byl u mnie.
                            • maksimum Re: Pozostawiam to Waszemu sumieniu ZABAWNY KONIE 22.01.05, 20:03
                              sarah75 napisała:

                              > Maksimum mi tylko chodziło o pokazanie przykładu na którym widac jak bardzo
                              > uogólniebnia sa krzywdzace. Każdy z nas jest indywidualnym przypadkiem.
                              > Wszystkie pary które do tej pory podeszły do in vitro bądz leczyły sie tez
                              > musiały wywalic pieniądze ze swojej kieszeni a jak na nasze polskie warunki
                              sa to bardzo duze pieniądze. Wiekszosc z pensji tego nie odłozy w ruch ida
                              kredyty badź soprzedawane sa co cenniejszy rzeczy.
                              > Mam nadzieje ze to zabawne zakończenie to pociecha poczeta całkiem
                              >naturales:)

                              Zaslugujesz na uwage,wiec napisze.
                              Trwalo to latami i kilka klinik zmienilismy.Zbadali nas od gory do dolu i z
                              dolu do gory a efektow nie bylo.
                              Co najgorsze w tym wszystkim ,ze ciezko to wszystko nerwowo wytrzymac na dluzsza
                              mete.Ja sobie jeszcze jakos dawalem rade,ale Marys znerwicowana byla
                              doszczetnie.
                              Ja jej tlumaczylem,ze jednym z powodow moga byc wlasnie nerwy i jak sie nie
                              uspokoi,to nic z tego nie bedzie.
                              Nawet przy in vitro nie chodzi o samo zaplodnienie jaja,co o utrzymanie go w
                              macicy.W czasie stosunku wydziela sie lepki sluz i to wlasnie on powoduje ,ze
                              jajo przykleja sie do macicy.Bez tego sluzu ono po prostu splywa,a jak jest
                              czlowiek znerwicowany,to ciezko o przyjemnosc o optymalne warunki.
                              No wiec po kilku latach zrezygnowalem z tych roznych klinik i postanowilem
                              odpoczac troche od lekarzy.
                              Jakies 6 miesiecy przerwy po klinikach,Marys mowi ktoregos dnia,ze jest w ciazy.
                              Ja na to:Dobra,dobra nie raz juz bylas i nie przejmuj sie tym za bardzo.
                              A ona na to,zeby isc z nia do lekarza.
                              Umowila wizyte,a bylismy juz wtedy w stanie przedrozwodowym,wiec pojechalem z
                              nia do kolejnego lekarza,z nastawieniem ze chetnie bym ich wszystkich
                              wydusil,bo skoro nie stwierdzaja zadnych nieprawidlowosci i zachodzenie w ciaze
                              nie nastepuje i wywala sie przy tym na nich kupe pieniedzy,to cos tu musi q...
                              nie grac.
                              Popatrzylem na niego jak kapo na wieznia w Oswiecimiu,a on wygladal nawet
                              sharp,tylko byl chyba przeziebiony lub na narkotykach jechal,bo oczy mu sie
                              szklily i nosem pociagal.
                              Posmarowal Marys brzuch jakas mazia i jezdzi tym aparacikiem po jej brzuchu.
                              Zwrocil ekran w moja strone i mowi:Widzisz jak rusza reka?
                              Cos tam widzialem,ale to takie male bylo,ze trudno wyczuc co jest co.
                              On na to:Zrobie pare zdjec!
                              I zaczal trzaskac te zdjecia i zblizenia z kazdej strony,az w pewnej chwili
                              pyta mnie:Czy widze ten sterczacy patyczek jak latarka?
                              Ja:Acha.
                              On:To chlopczyk.
                              Holy smoke.
                              I wtedy podjalem decyzje,ze jednak nie bedziemy sie rozwodzic.
                              Zdjecie to wyslalem w liscie do Polski do rodzicow i tam jeszcze kartka
                              swiateczna byla i 20 doll.
                              I list nie doszedl.Tak sie tym niedojsciem listu wq.... ,ze postanowilem ich
                              wszystkich tam na poczcie w Ozarowie zniszczyc jak on sie nie znajdzie.
                              Widocznie niezle sie przestraszyli,bo list sie znalazl,choc 20 doll juz tam nie
                              bylo,ze to ponoc na poczcie w Warszawie ktos wyciagnal itd.
                              W kazdym razie przeprosili.


                              • sarah75 Re: Pozostawiam to Waszemu sumieniu ZABAWNY KONIE 25.01.05, 00:02
                                Dzięki Maksimum za zaufanie:)
                                Jak juz wczesniej pisałam ja zaczynam swoją droge w walce o dziecko. Co mnie
                                czeka? nie wiem. Aby okreslic swoje szanse na dziecko musze zwyczajnie zrobic
                                kilka badań poddać sie stymulacji na monitoringu i zakończyć inseminacja, pod
                                warunkiem że moje wyniki bedą ok. Jesli niestety padnie wyrok in vitro to ja
                                odpadam z gry. Mimo że źel nasm sie nie powodzi. Obydwoje zmezem pracujemy i
                                prxzyzwoicie zarabiamy to jednak in vitro przy takich kosztach to dla nas
                                abstrakcja. Mam juz jedno dziecko i ona jest tez ważna nie moge poświecic
                                wszystkiego żeby nie skrzywdzic córki no i czywiście zachowac jeszcze resztke
                                zdrowego rozsądku. Co jak sam wiesz nie jest łatwe bo człowiek sie szybko
                                nakręca. Oczywiście że zanam przypadki cudownych poczec po kilkuletnim staraniu
                                sie, leczeniu kiedy człowiek pełen zrezygnowania odpuszczał. Takim cudem jest
                                mój chrześniak. Ale niestety nie jest to wiekszośc, są to tylko przypadki w tej
                                wielkiej rzeszy ludzi walczących z niepłodnością.
            • Gość: Rybek Re: Pozostawiam to Waszemu sumieniu IP: *.net.pl 22.01.05, 11:31
              I niepłodnośc jest choroba, i alkoholizm tez. Tylko, że: alkoholika mozna
              wyleczyć, pójdzie do pracy i bedzie odprowadzał składki na NFZ. Ty swojej
              niepłodności nie wyleczysz. Jak zabieg się nie uda, to wyciągniesz rekę po
              nastepny. A jak przez to "leczenie" stracisz prace, to pojdziesz na zasiłek-
              czyli ktoś bedzie na Ciebie płacił. Nawet jak Ci sie zabieg uda, to w niczym
              nam- społeczeństwu nie pomożesz- nie dołozysz na NFZ. Dostaniesz jeszcze
              becikowe na dodatek.A niepłodna bedziesz dalej.
              • Gość: pollla Re: Pozostawiam to Waszemu sumieniu IP: *.akacje.pl / 195.28.170.* 22.01.05, 12:56
                alkoholik się wyleczy? wyleczony pójdzie do pracy i odpracuje? chyba się z
                choinki zerwałeś idealisto.
                A dzieci z in vitro kiedyś też będą pracować i to z ich składek będzie
                wypłacana Twoja emerytura.
                • Gość: Rybek Re: Pozostawiam to Waszemu sumieniu IP: 217.149.242.* 22.01.05, 16:15
                  ta, ta, ta... a my wtedy bedziemy Cie leczyc z powodu powikłań po stymulacji! A
                  niepijących alkoholików i alkoholiczki akurat znam- mozna na nich bardziej
                  liczyc, niż na takich, którym nie zalezy na dobrej racy, tylko na wyciąganiu
                  forsy! A moja emerytura bedzie wypłacana z zarobków mojej trójki (narzędzia
                  jeszcze nie złozone na strych).
                  • Gość: dorad Re: Pozostawiam to Waszemu sumieniu IP: *.kam.pl 22.01.05, 20:32
                    No trochę chyba nie wiesz o czym piszesz wcześniej napisałeś
                    Dorat! Sam znawca problemu wyjaśnił, że na in vitro czeka ok. 35 tys par.
                    Wybacz, ale nawet powodzenie w 100% u tych par in vitro, nie polepszyłoby
                    naszej sytuacji w zakresie demograficznym. Taka jest prawda: w Polsce
                    niepłodnośc nie jest na tyle znaczącym probleme, by mogło to wpłynąć na
                    wskaźniki demograficzne.

                    Czyli skoro 35 tys. nie wpłynie na wskaźniki demograficzne to twoja trójka no
                    powiedzmy szóstka również. I z czego będziesz miał wypłacaną emeryturę?
                    • sarah75 Re: Pozostawiam to Waszemu sumieniu 25.01.05, 00:10
                      Gość portalu: dorad napisał(a):
                      Czyli skoro 35 tys. nie wpłynie na wskaźniki demograficzne to twoja trójka no
                      > powiedzmy szóstka również. I z czego będziesz miał wypłacaną emeryturę?

                      no nieeee to tak jak w 90-tym wszyscy myśleli że za rok to w Polsce bedzie
                      ameryka i każdy bedzie opływał w dostatek. Przeciez poprawa przysrostu
                      naturalnego to proces który rozkłada sie na dłuzszy okres czasu niz rok czy dwa
                      lata. Ludzie zastanówcie sie co piszecie. Wiadomo że nagle w 2005 roku z
                      ujemnego nie zrobi sie dodatni bo in vitro bedzie refundowane. Refundacja
                      leczenia czy tez zabiegów in vitro to jedna z metod wspomagania wychodzenia z
                      tendencji zniżkowej. Cudów nie ma jest tylko rzetelna praca!
                      • maksimum Re: Pozostawiam to Waszemu sumieniu 25.01.05, 00:15
                        sarah75 napisała:

                        > Gość portalu: dorad napisał(a):
                        > Czyli skoro 35 tys. nie wpłynie na wskaźniki demograficzne to twoja trójka no
                        > > powiedzmy szóstka również. I z czego będziesz miał wypłacaną emeryturę?
                        >
                        > no nieeee to tak jak w 90-tym wszyscy myśleli że za rok to w Polsce bedzie
                        > ameryka i każdy bedzie opływał w dostatek. Przeciez poprawa przysrostu
                        > naturalnego to proces który rozkłada sie na dłuzszy okres czasu niz rok czy
                        dwa lata. Ludzie zastanówcie sie co piszecie. Wiadomo że nagle w 2005 roku z
                        > ujemnego nie zrobi sie dodatni bo in vitro bedzie refundowane. Refundacja
                        > leczenia czy tez zabiegów in vitro to jedna z metod wspomagania wychodzenia z
                        > tendencji zniżkowej. Cudów nie ma jest tylko rzetelna praca!

                        Tez uwazam,ze trzeba pomoc tym,ktorzy chca miec dzieci,w sytuacji kiedy tak
                        wiele rodzin zadowala sie jednym dzieckiem lub rezygnuje w ogole.
              • sarah75 Re: Pozostawiam to Waszemu sumieniu 22.01.05, 15:32
                Gość portalu: Rybek napisał(a):

                > I niepłodnośc jest choroba, i alkoholizm tez. Tylko, że: alkoholika mozna
                > wyleczyć, pójdzie do pracy i bedzie odprowadzał składki na NFZ.

                tez kiedyś byłam optymistką. Przez 20 lat mieszkałam z alkoholikiem pod jednym
                dachem. Dopiero choroba zmusiła go do zrezygnowania z alkoholu, teraz jest na
                rencie i leczy sie za państwowe pieniądze. Nie odmawiam mu tego w sumie 30 lat
                pracował nie? Tylko dlaczego refundacja leków dla jednych jest a dla drugich
                nie ma? choćby by były to te same leki. Gdyby nie to że za każdym razem po
                wypiciu alkoholu ląduje na ostrym w dalszym ciągu by tankował. Kiedys
                pracowałam w urzędzie pracy i wierz mi większosc alkoholików nawet nie mysli o
                pracy oby złapac pare złotych by starczyło na bełta. A potem taki ląduje w
                szpitali na odtruciu potem leczenie wychodzi ze szpitala i pierwsze co robi?
                myśluisz ze iddzie szukac pracy by sumienie połacic składki? jeszcze raz
                powtórze optymista z Ciebie. Oczywiście sa wyjątki, bo w tej całej masie sa to
                wyjątki które niestety potwierdzaja regułe.


                Ty swojej
                > niepłodności nie wyleczysz.

                jesteś fachowcem? skąd wiesz? medycyna potrafi czynic cuda...niepłodnośc nie
                oznacza bezpłodności całkowitej. Daltego leczy się to.

                Jak zabieg się nie uda, to wyciągniesz rekę po
                > nastepny.

                no jasne, straszny darmozjad ze mnie!

                A jak przez to "leczenie" stracisz prace, to pojdziesz na zasiłek-
                > czyli ktoś bedzie na Ciebie płacił.

                a niby jakim cudem mam stracic prace? sory ale Twoja logika jest zbyt pokrętna
                jak dla mnie.


                Nawet jak Ci sie zabieg uda, to w niczym
                > nam- społeczeństwu nie pomożesz- nie dołozysz na NFZ. Dostaniesz jeszcze
                > becikowe na dodatek.A niepłodna bedziesz dalej.


                ha ha ha ha ha no tos zanalizował. Wiesz co to jest ujemny przysrost naturalny?
                wiesz czym grozi starzenie sie społeczeństwa? z czego bedą refundowane leki dla
                Ciebie kiedy bedzies miał 50 lat i problemy z prostatą? masz pojecie kto bedzie
                płacił na Twoją emeryturę? otóż przy takim podejściu jak Twoje to sa szanse że
                nikt. Jesli tego nie rozumiesz to nie mamy o czym rozmawiac.
              • neerroo Re: Pozostawiam to Waszemu sumieniu 23.01.05, 13:54
                alkoholikiem zostaje sie do kńca życia ,nie ma czegoś takiego jak wyleczony
                alkoholik,jest tylko trzeźwy alkoholik.A z ta praca to różnie bywa,często ich
                organizm jest juz atk wyniszczony ,że tylko na rente sie nadają ...........

                Ty swojej
                > niepłodności nie wyleczysz. Jak zabieg się nie uda, to wyciągniesz rekę po
                > nastepny. A jak przez to "leczenie" stracisz prace, to pojdziesz na zasiłek-
                > czyli ktoś bedzie na Ciebie płacił. Nawet jak Ci sie zabieg uda, to w niczym
                > nam- społeczeństwu nie pomożesz- nie dołozysz na NFZ. Dostaniesz jeszcze
                > becikowe na dodatek.A niepłodna bedziesz dalej.

                jak mi sie uda zabieg,to moje dziecko /dzieci będa płaciły składki na Twoją
                emeryture ,mam nadzieję ,ze nie oddadza mnie do domu starców i wówcas Ty nie
                będziesz musiał płacić za moja starośc,a jak mi sie nie uda ,to racz zayważyć
                ,ze ja składki płace cały czas i z nich nie korzystam ,a troche sie tego już
                nazbieerało przez te wszystkie lata,wiec moze czas bym odebrala ,to co moje!!!
                • maksimum NIE MOZESZ ZMIENIC SWOJEGO ZYCIA,BO NALOG JEST MOC 23.01.05, 19:16
                  neerroo napisała:

                  > alkoholikiem zostaje sie do kńca życia ,nie ma czegoś takiego jak wyleczony
                  > alkoholik,jest tylko trzeźwy alkoholik.

                  To jest typowy poglad wsrod ludzi ktorzy pija i wlasnie roznego rodzaju"lekarze"
                  utwierdzaja ich w przekonaniu ze tak wlasnie jest.
                  Jest to rozumowanie z typu:"Nie mozesz zmienic swojego zycia,bo twoj nalog jest
                  mocniejszy od ciebie".
                  Wsrod ludzi inteligentnych,czyli Amerykanow,panuje inny poglad:
                  "To jest twoje zycie i TY mozsze je zmienic jak chcesz"
                  Oczywiscie jest to spory kontrast z tym co proponuje EUropa,ale wezmy np
                  takiego Busha,ktory swego czasu popijal i przestal.
                  Przeciwstawic Bushowi mozna "wielkich" EUropejczykow jak Kuron i Michnik,ktorzy
                  zyli wg europejskiego hasla,ze alkoholikiem jest jest przez cale zycie.

                  > A z ta praca to różnie bywa,często ich
                  > organizm jest juz atk wyniszczony ,że tylko na rente sie nadają ...........
                  >
                  > Ty swojej
                  > > niepłodności nie wyleczysz. Jak zabieg się nie uda, to wyciągniesz rekę p
                  > o nastepny. A jak przez to "leczenie" stracisz prace, to pojdziesz na zasił
                  > ek-czyli ktoś bedzie na Ciebie płacił. Nawet jak Ci sie zabieg uda, to w nic
                  > zym nam- społeczeństwu nie pomożesz- nie dołozysz na NFZ. Dostaniesz jeszcze
                  > > becikowe na dodatek.A niepłodna bedziesz dalej.
                  >
                  > jak mi sie uda zabieg,to moje dziecko /dzieci będa płaciły składki na Twoją
                  > emeryture ,mam nadzieję ,ze nie oddadza mnie do domu starców i wówcas Ty nie
                  > będziesz musiał płacić za moja starośc,a jak mi sie nie uda ,to racz zayważyć
                  > ,ze ja składki płace cały czas i z nich nie korzystam ,a troche sie tego już
                  > nazbieerało przez te wszystkie lata,wiec moze czas bym odebrala ,to co moje!!!

                  Masz w zupelnosci racje,to sa twoje pieniadze i ty powinnas decydowac jak beda
                  wydane.
              • Gość: aurora Re: Pozostawiam to Waszemu sumieniu IP: 212.121.153.* 24.01.05, 01:25
                jak Rybek będzie potrzebował insulinkę, bo zapadnie na tzw. cukrzycę, usłyszy
                od doktora: panie Rybek,Ty swojej cukrzycy nie wyleczysz. Za miesiąc znowu tu
                do mnie przyjdziesz po insulinkę. A że przez insulinkę stracisz prace, to
                pojdziesz na zasiłek-
                > czyli ktoś bedzie na Ciebie płacił. Nawet jak Ci sie cukrzycę wyregulować
                uda, to w niczym
                > nam- społeczeństwu nie pomożesz. Bo cukrzyca bedziesz dalej... Sic! No co nie
                wierzysz Panie Rybek? Odstaw sobie insulinkę. I co wyleczyłeś się?
                Jesteś starsznie małostkowy panie Rybek.
      • Gość: maja Re: Pozostawiam to Waszemu sumieniu IP: *.wla.pl 21.01.05, 13:12
        Zobacz na co idą nasze pieniądze, nie bądź naiwny !!!!
        Myślisz ,ze jak nie dołoża do in vitro ,to pomogą chorym na raka?

        Ja też płacę składke na NFZ i NIGDY nie korzystałam z leczenia,bo oprócz tego,że
        nie mam dzieci ,to jestem zdrowa.Nigdy nie stosowałam antykoncepcji,nie paliłam
        ,nie piłam ,zawsze chcialam mieć dzieci i niestety nie udało się !!!!

        Zastanów sie ile osób ma raka na własne zyczenie? paląc ,pijąc itp.
        Dlaczego ja mam im pomagać????
        Dlaczego nie płacą za swoje leczenie ludzie sparaliżowani,którzy dzieki wląsnej
        głupocie np. skacząc do wody narazili sie n atakie niebezpieczeństwo? to samo
        mogę powiedzieć o kierowcach ,którzy nie przesstrzegając przepisów o ruchu
        drogowym sami narażaja siebie i innych,a weź pod uwagę turystów ,którzy pomimo
        ostrzeżeń o lawinach wyruszają na szlak i później ratownicy za nasze pieniądze z
        narazeniem własnego zycia szukają idiotów?tego nie widzisz,to Cie bolil ????za
        to świadomie płacisz ,a mi odmawiasz prawa do posiadania potomstwa,które kiedyś
        będzie opłącalo moją emeryture?
        • Gość: maja Re: Pozostawiam to Waszemu sumieniu IP: *.wla.pl 21.01.05, 13:14
          serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34317,2500587.html
          przedtem sie nie wkleiło ,zobacz tutaj
    • Gość: Kuba Re: Będą pieniądze na in vitro IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.01.05, 13:11
      Jestem przeciwny dawaniu pieniędzy z NFZ na in vitro.To nie jest choroba i nie
      zagraża życiu.Niech pieniądze te lepiej przeznaczą na Domy Małego
      Dziecka.Proszę podwiedzić je i popatrzeć na małe niemowlaki z chorobą sierocą.
      • Gość: maja Re: Będą pieniądze na in vitro IP: *.wla.pl 21.01.05, 13:17
        Kuba ,zawsze mozesz je adoptowac! i dać im milość ,tylko nie pisz,że już
        adoptowałeś ,bo nie uwierze !
        • Gość: dorad Re: Będą pieniądze na in vitro IP: *.kam.pl 21.01.05, 13:23
          Kuba niestety jesteś w błędzie ponieważ niepłodnośc została uznana za chorobę
          cywilizacyjną a zagraża życiu i to nawet Twojemy ponieważ za parę lat m.in.Ty
          nie będziesz miał świadczeń emerytalnych, medycznych ponieważ nie będzie miał na
          nie kto pracować. Pomyśl trochę.
          • Gość: Rybek Re: Będą pieniądze na in vitro IP: *.net.pl 22.01.05, 11:37
            Dorat! Sam znawca problemu wyjaśnił, że na in vitro czeka ok. 35 tys par.
            Wybacz, ale nawet powodzenie w 100% u tych par in vitro, nie polepszyłoby
            naszej sytuacji w zakresie demograficznym. Taka jest prawda: w Polsce
            niepłodnośc nie jest na tyle znaczącym probleme, by mogło to wpłynąć na
            wskaźniki demograficzne.
            • sarah75 Re: Będą pieniądze na in vitro 22.01.05, 15:49
              Rybek ok 2 mln ludzi boryka sie z niepłodnościa z czego oczywiście nie
              wszystkie od razu kwalifikuja sie do in vitro. Wystarczyłaby kuracja hormonalna
              i ewentualnie IUI ale niestety kuracja ta wymaga nakładów finansowych gdyż leki
              do stymulacji sa bardzo drogie. Myślisz ze 2 mln ludzi nic nie znaczy?
        • Gość: Goska Re: Będą pieniądze na in vitro IP: *.rzeszow.mm.pl 21.01.05, 13:25
          Kuba, a co ma piernik do wiatraka, dzieciom z domów dziecka bardziej potrzeba
          młości rodziców (adopcyjnych lub biologicznych) niż pieniędzy. Pieniędzmi
          zabranym i parom leczącym niepłodność nie zlikwidujesz choroby sierocej, a to
          ona jest najgorsza. I na wszelki wypadek tym, którzy wymyślą sposób na
          niepłodność pt: adopcja wyjaśniam, że dzieci o uregulowanej syt. prawnej jest b.
          mało - długo się czeka na decyzje, dzieci w Polsce rodzi się coraz mniej, więc i
          do adopcji też jest ich coraz mniej. Gdyby zatem wszystkie niepłodne pary
          zamiast się leczyć zaadoptowały sobie dzieci, to niestety nie doczekaliby potomstwa
          • Gość: Itka Re: Będą pieniądze na in vitro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.05, 14:08
            Tylu bzdur to ja juz dawno nie czytalam..
            Kto tam jeszcze w XXI wieku uwaza ze nieplodnosc jest spowodowana przez
            tabletki antykoncepcyjne? czlowieku w dobie internetu takie androny plesc?
            To samo co do chemoterapii: niestety czasami nie dziala ale kto sie odwazy
            powiedziec ze sa to w takim przypadku pieniadze wyrzucone w bloto? Ja dwa dni
            temu bylam u chirurga onkologa , PRYWATNIE, poniewaz jestem w ciazy a
            zaniepokoil mnie pieprzyk.

            Co do adopcji: dziecko nalezy adoptowac poniewaz chce sie DZIECKU (nie sobie)
            stworzyc godne warunki, rodzine, dac mu co tylko mozna. Uwazam ze zanim osoba
            nieplodna adoptuje dziecko musi przejsc dlugo i bolesna droge zeby to
            zrozumiec: ja podziwiam takie pary. Dziwi mnie natomiast fakt ze zadna z osob
            tak przeciwnych refundacji ivf nie przyznaje sie ze sama juz adoptowala:
            moglaby nam opowiedziec jakie to szczescie.
            Nie refundujac ivf i tak wydacie na nas forse: na leczenie naszej depresji i
            niecheci do zycia, w wieku pozniejszym na nasze emerytury i renty, jeszcze
            bedziecie musieli nam zapewnic domy spokojnej starosci bo dzieci sie nami nie
            zajma.
            Dlaczego tak trudno zrozumiec ze malzenstwo pragnie dac poczatek nowemu zyciu i
            to w kraju katolikow!!!!
            Jestem przykladem, jednym z wielu ze ivf sie udaje.
      • Gość: ivonea Re: Będą pieniądze na in vitro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.05, 14:19
        Proszę, konsultant WHO... Kuba, ta nadrzędna instytucja zdrowia już baaardzo
        dawno temu ustaliła, że to jednak choroba.
    • Gość: sowa Re: Będą pieniądze na in vitro IP: *.Proxy.IdeaLan / *.idealan.pl 21.01.05, 14:11
      Nowotwory ? Moja siostra miała guza nadnercza pierwszą operacje fachowcy lekarze spieprzyli w opisie po operacyjnym guz usunięty wraz z nadnerczem. Po czterech latach druga operacja w innym szpitalu jest nadnercze! A miało być usunięte jest guz okazuje się nie został usunięty po prostu pękł i lekarze dziewczynę po pierwszej operacji zaszyli w ogóle cudem przeżyła. Pierwsza operacja skończyła się sześciokrotną reanimacją trzy na stole operacyjnym i trzy na oiomie. Ojciec przez sześćdziesiąt lat swego życia nigdy nie chorował i nagle szpital gdzie lekarze tak do końca nie potrafią postawić diagnozy co mu jest trzy tygodnie przed śmiercią okazuje się że ma nowotwór jelita grubego gdy na jakikolwiek ratunek jest za późno diagnozę stawiano ponad dwa miesiące. W każdym szpitalu trzeba było dać w łapę !!!! Na końcu mój przypadek nagle okazuje się że my z żoną nie możemy mieć dzieci wina leży po mojej stronie (do cholery fatum jakieś). Za wizytę w gabinecie prywatnym trzeba zapłacić. Za inseminację (5-6 podejść skuteczność 10%) która jest tańsza od in vitro trzeba zapłacić i na koniec dopiero in vitro które jest ostatecznością trzeba zapłacić grubą kasę. Nie którym udaje się po inseminacji mieć dzieci. Nam zostały dwie inseminacje na droższych lekach i dopiero in vitro i nie miał bym nic przeciwko refundacji . Pewne leki stosowane przy in vitro są stosowane przy chorobach nowotworowych i tu są refundowane a przy in vitro już nie!!! A jak boli następna nie udana próba. Po prostu ludzi których nie dotknęło jakiekolwiek nieszczęście nie potrafią zrozumieć innych.
      PS. Polecam stronę www.nasz-bocian.pl/modules.php?name=News&home=1 i zajrzyjcie na forum ile tam jest smutku a zarazem i radości jeśli się w końcu uda. Stronę polecam szczególnie tym wszystkim przeciwnikom refundacji in vitro może w końcu zrozumieją na czym polega problem nie płodności i zastanowią się czy ten problem nie może spotkać ich albo ich najbliższych.
    • Gość: ariadna Re: Będą pieniądze na in vitro IP: 82.160.53.* 21.01.05, 16:15
      Macieju chcę abyś wiedział że zabieg invitro to jest kwota około 12 tysięcy
      złotych i trzeba być kretynem aby uważać, że to mała kwota. Wierz mi, że wielu
      ludzi naprawdę na to nie stać.
      • maksimum Re: Będą pieniądze na in vitro 21.01.05, 16:32
        Gość portalu: ariadna napisał(a):

        > Macieju chcę abyś wiedział że zabieg invitro to jest kwota około 12 tysięcy
        > złotych i trzeba być kretynem aby uważać, że to mała kwota. Wierz mi, że
        >wielu ludzi naprawdę na to nie stać.

        Ja wydalem na takie zabiegi okolo 50 tys dolarow i bylo to ponad 10 lat
        temu,czyli powiekszajac te sume o inflacje to bylaby spora kupka teraz!
        • maksimum BO GDYBY MICHNIK KOPNAL W KALENDARZ NA GRUZLICE 21.01.05, 16:45
          sarah75 napisała:

          > Neerroo własnie o to mi chodzi że szantazowanie nas ludzmi chorymi na raka
          jest nieuczciwe bo gdzie indziej topione sa bezsensownie pieniądze i moze temu
          > należałoby sie przyjzec.

          Tym bardziej,ze ci chorzy na raka juz swoje przezyli.
          Gdyby Michnik kopnal w kalendarz na ta swoja gruzlice,to czyja bylaby to wina???
          • sarah75 Re: BO GDYBY MICHNIK KOPNAL W KALENDARZ NA GRUZLI 21.01.05, 17:03
            maksimum napisał:
            > sarah75 napisała:
            >
            > > Neerroo własnie o to mi chodzi że szantazowanie nas ludzmi chorymi na rak
            > a
            > jest nieuczciwe bo gdzie indziej topione sa bezsensownie pieniądze i moze
            temu
            > > należałoby sie przyjzec.

            > Tym bardziej,ze ci chorzy na raka juz swoje przezyli.
            > Gdyby Michnik kopnal w kalendarz na ta swoja gruzlice,to czyja bylaby to
            wina??
            > ?

            przepraszam bardzo a to miało byc niby co? przeczytałes dobrze co napisałam?
            • maksimum Re: BO GDYBY MICHNIK KOPNAL W KALENDARZ NA GRUZLI 21.01.05, 17:13
              sarah75 napisała:

              > maksimum napisał:
              > > sarah75 napisała:
              > >
              > > > Neerroo własnie o to mi chodzi że szantazowanie nas ludzmi chorymi
              > na raka
              > > jest nieuczciwe bo gdzie indziej topione sa bezsensownie pieniądze i moze
              > temu należałoby sie przyjzec.
              >
              > > Tym bardziej,ze ci chorzy na raka juz swoje przezyli.
              > > Gdyby Michnik kopnal w kalendarz na ta swoja gruzlice,to czyja bylaby to
              > wina?? ?
              >
              > przepraszam bardzo a to miało byc niby co? przeczytałes dobrze co napisałam?

              Uwazam,ze palenie i picie to brak charakteru a nie choroba i jak chca sie
              wykanczac,to nie ma sensu im pomagac.
              • sarah75 Re: BO GDYBY MICHNIK KOPNAL W KALENDARZ NA GRUZLI 21.01.05, 17:33
                hmmm opublikuj to! to bardzo ciekawe co mówisz. Chciałabym tylko aby mój
                problem Państwo równie poważnie potraktowało jak alkoholizm czy tez narkomanie.
                czy moja niepłodność tez wynika z braku charakteru i dlatego nie moge miec
                dziecka? dlatego Państwo ma mi nie pomóc? sory moze za daleko posunełam sie w
                sarkazm ale mam wrażenie czasem że rozmawiam z ludźmi którzy naście lat temu z
                widłami w ręku krzyczeli "Kotan won!" - nie bierz tego personalnie.
                • maksimum Re: BO GDYBY MICHNIK KOPNAL W KALENDARZ NA GRUZLI 21.01.05, 17:49
                  sarah75 napisała:

                  > hmmm opublikuj to! to bardzo ciekawe co mówisz.

                  Podtrzymuje,ze picie i palenie,to sa po prostu nalogi ludzi bez charakteru.
                  Owszem powinno im sie pomagac,ale wtedy gdy sami sobie chca pomoc.W przeciwnym
                  przypadku ,to jest strata czasu.

                  > Chciałabym tylko aby mój
                  > problem Państwo równie poważnie potraktowało jak alkoholizm czy tez
                  narkomanie.

                  Wg mnie pieniadze na in vitro powinny sie znalezc w takim samym zakresie jak w
                  innych krajach EU.

                  > czy moja niepłodność tez wynika z braku charakteru i dlatego nie moge miec
                  > dziecka? dlatego Państwo ma mi nie pomóc? sory moze za daleko posunełam sie w
                  > sarkazm ale mam wrażenie czasem że rozmawiam z ludźmi którzy naście lat temu
                  >z widłami w ręku krzyczeli "Kotan won!" - nie bierz tego personalnie.

                  Ci ludzie nie chcieli miec obok siebie osrodkow dla narkomanow,bo wiazalo sie
                  to z degradacja srodowiska.
                  Nie udawaj,ze nie wiesz co cpuny ze soba niosa.
                  • sarah75 Re: BO GDYBY MICHNIK KOPNAL W KALENDARZ NA GRUZLI 21.01.05, 18:01
                    maksimum napisał:
                    Podtrzymuje,ze picie i palenie,to sa po prostu nalogi ludzi bez charakteru.
                    > Owszem powinno im sie pomagac,ale wtedy gdy sami sobie chca pomoc.W
                    przeciwnym
                    > przypadku ,to jest strata czasu.


                    to wiem już od dawna:)

                    Wg mnie pieniadze na in vitro powinny sie znalezc w takim samym zakresie jak w
                    > innych krajach EU.

                    o nic innego nam nie chodzi. Sam zabieg to tylko częśc całej drogi, leki to
                    drga połowa całych kosztów. Dalczego chociaż leki nie są refundowane?

                    Ci ludzie nie chcieli miec obok siebie osrodkow dla narkomanow,bo wiazalo sie
                    > to z degradacja srodowiska.
                    > Nie udawaj,ze nie wiesz co cpuny ze soba niosa

                    no co ze soba niosą?
                    byłes kiedys w takim ośrodku? mieszkałes w pobliżu takiego ośrodka?
                    chodzi mi o to że ludzie kierując sie tym co ktos im tam kiedyś powiedział
                    wydają wyroki które nie sa poparte żadna rzetelną wiedza w tym temacie.
                    • maksimum Re: BO GDYBY MICHNIK KOPNAL W KALENDARZ NA GRUZLI 21.01.05, 18:25
                      sarah75 napisała:

                      > maksimum napisał:
                      > Podtrzymuje,ze picie i palenie,to sa po prostu nalogi ludzi bez charakteru.
                      > > Owszem powinno im sie pomagac,ale wtedy gdy sami sobie chca pomoc.W
                      > przeciwnym przypadku ,to jest strata czasu.
                      >
                      >
                      > to wiem już od dawna:)
                      >
                      > Wg mnie pieniadze na in vitro powinny sie znalezc w takim samym zakresie jak
                      w innych krajach EU.
                      >
                      > o nic innego nam nie chodzi. Sam zabieg to tylko częśc całej drogi, leki to
                      > drga połowa całych kosztów. Dalczego chociaż leki nie są refundowane?

                      Ja za wszystko sam placilem i pamietam jak zonie zastrzyki robilem.
                      Strzykawy mialem w domu i lekarstwa tez.

                      > Ci ludzie nie chcieli miec obok siebie osrodkow dla narkomanow,bo wiazalo
                      sie to z degradacja srodowiska.
                      > > Nie udawaj,ze nie wiesz co cpuny ze soba niosa
                      >
                      > no co ze soba niosą?
                      > byłes kiedys w takim ośrodku? mieszkałes w pobliżu takiego ośrodka?
                      > chodzi mi o to że ludzie kierując sie tym co ktos im tam kiedyś powiedział
                      > wydają wyroki które nie sa poparte żadna rzetelną wiedza w tym temacie.

                      Mieszkalem kiedys w Ozarowie Maz. i cpuny opanowaly tam kilka domow i jak im
                      bylo zimno,to zrywali klepke i palili w piecu.
                      Pozniej "Pershing" zaczal ustawiac wszystko po swojemu i nastal spokoj.
                      • sarah75 Re: BO GDYBY MICHNIK KOPNAL W KALENDARZ NA GRUZLI 21.01.05, 20:41
                        Powtórze miałes szczeście że stac Cie było na to.

                        Mowisz o ośrodku czy o ćpunach którzy szukali czegoś żeby im sie na głowe nie
                        lało kiedy beda sobie pakować w żyłe? ja miałam na myśli to pierwsze.
                        • maksimum Re: BO GDYBY MICHNIK KOPNAL W KALENDARZ NA GRUZLI 21.01.05, 23:58
                          sarah75 napisała:

                          > Powtórze miałes szczeście że stac Cie było na to.
                          >
                          > Mowisz o ośrodku czy o ćpunach którzy szukali czegoś żeby im sie na głowe nie
                          > lało kiedy beda sobie pakować w żyłe? ja miałam na myśli to pierwsze.

                          Dosc bogata wdowa pani Szamowska,po smierci meza zostala sama w wielkim domu z
                          ogrodem na starosc i dom ten miescil sie po drugiej stronie torow
                          kolejowych ,ktore nierowno przedzielaly miasto.
                          Dala ona schronienie cpunom,bo miala nie tylko wielki dom ale i wielkie serce,a
                          te cpuny zamiast odwdzieczyc sie jej dobrym utrzymaniem posiadlosci,zrobili z
                          jednego z najladniejszych domow chlew.
                          Ale oni nikomu nie mogli podskoczyc w Ozarowie,bo tam niedaleko mieszkal
                          Pershing i inne karki,to chodzili ukradkiem po miescie i to na nogach ugietych
                          w kolanach.
                          • sarah75 Re: BO GDYBY MICHNIK KOPNAL W KALENDARZ NA GRUZLI 22.01.05, 09:51
                            no to mówisz o ćpunach którzy szukali tylko dachu nad głowa. Ja mówie cały czas
                            o ośrodkach które prowadza cały system leczenia, wychodzenia z narkomanii. To
                            jest szalona różnica.
                            Zboczyliśmy chyba z tematu...
                            • maksimum Re: BO GDYBY MICHNIK KOPNAL W KALENDARZ NA GRUZLI 22.01.05, 19:05
                              sarah75 napisała:

                              > no to mówisz o ćpunach którzy szukali tylko dachu nad głowa. Ja mówie cały
                              czas o ośrodkach które prowadza cały system leczenia, wychodzenia z narkomanii.
                              To jest szalona różnica.
                              > Zboczyliśmy chyba z tematu...

                              Bo ja pisalem o wczesnych latach cpania,kiedy cpuny byly zafascynowane odlotami
                              i nikt nie myslal nawet,zeby ich leczyc.
      • Gość: ja Po co nam potomstwo sztucznie ożywione, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.05, 16:53
        jeżeli Matka Natura chciała, żeby ci osobnicy nie mieli dzieci.
        Poprostu może nie mają się rozmnażać ???
        Natura wie najlepiej....!!!!!!!!!!!!!
        • Gość: dorad Re: Po co nam potomstwo sztucznie ożywione, IP: *.kam.pl 21.01.05, 16:57
          jeżeli Matka Natura chciała, żeby ci osobnicy nie mieli dzieci.
          > Poprostu może nie mają się rozmnażać ???
          > Natura wie najlepiej....!!!!!!!!!!!!!

          czyli rozumiem z twojej wypowiedzi, że powinno się pozostawić dzieci chore na
          różnego typu nowotwory m.in.białaczkę, upośledzone matce naturze niech się nimi
          zajmie może nie miały żyć. Ty się człowieku zastanów co piszesz forum dla
          sadystów jest chyba gdzie indziej
          • maksimum Re: Po co nam potomstwo sztucznie ożywione, 21.01.05, 17:17
            Gość portalu: dorad napisał(a):

            > jeżeli Matka Natura chciała, żeby ci osobnicy nie mieli dzieci.
            > > Poprostu może nie mają się rozmnażać ???
            > > Natura wie najlepiej....!!!!!!!!!!!!!
            >
            > czyli rozumiem z twojej wypowiedzi, że powinno się pozostawić dzieci chore na
            > różnego typu nowotwory m.in.białaczkę, upośledzone matce naturze niech się
            nimi zajmie może nie miały żyć. Ty się człowieku zastanów co piszesz forum dla
            > sadystów jest chyba gdzie indziej

            On jak zlamie noge,to tez sprawe zostawia matce naturze i nawet po pogotowie
            nie dzwoni.
    • Gość: Kuba Re: Będą pieniądze na in vitro IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.01.05, 16:59
      A ja nadal uważam iż bezpłodność nie jest chorobą i na nia się nie
      umiera.Choroba ktora nie prowadzi do śmierci nie jestchorobą!!!!!!!, może być
      co najwyżej dolegliwością.
      • Gość: dorad Re: Będą pieniądze na in vitro IP: *.kam.pl 21.01.05, 17:01
        czyli np. migrena, angina itp.itp. wg Ciebie też chorobami nie są?
      • sarah75 Re: Będą pieniądze na in vitro 21.01.05, 17:10
        Gość portalu: Kuba napisał(a):

        > A ja nadal uważam iż bezpłodność nie jest chorobą i na nia się nie
        > umiera.Choroba ktora nie prowadzi do śmierci nie jestchorobą!!!!!!!, może być
        > co najwyżej dolegliwością

        Kuba masz chociaz blade pojęcie o problemie niepłodności? chociaz bladziuchne?
        na niepłodnosc składa sie bardzo wiele czynnkiów. Nieprawidłowe dzisłanie
        przysadki mózgowej, endometrioza, przejście innych chorób zakaxnych przez
        mezczyzn itp. Myslisz że niepłodnośc sie bierze od tak! z powietrza? to jest
        zespół róznych chorób które można ując pod jednym słowem: niepłodnosć.
        Depresja tez jest chorobą, czy śmiertelną? owszem...czy ludzie borykający sie z
        niepłodnością przechodzą depresje? owszem. Nie masz zielonego pojęcia co to
        jest a zabierasz głos! To jest nasze polskie piekiełko własnie!
    • Gość: ola Re: BRAK SŁÓW!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.05, 17:41
      Tak bardzo przykro jest was słuchać, szkoda słów!!!

      Trzeba znaleść się w takiej sytuacji, żeby móc się wypowiadać na ten temat.
      Jeżeli ktoś uważa, że refundacja to strata pieniędzy od państwa, to jest w
      strasznym błędzie.

      A adopcja...?-TAK, jak najbardziej, ale to jest ostatnia deska ratunku, jeżeli
      można sobie jeszcze jakoś pomóc, to dlaczego nie można z tego skorzystać...?
      Sam koszt przygotowania się (stymulacja, drogimi lekami) + koszt zapłaty za
      wykonanie zabiegu to strasznie dużo!!!

      Pewnie, że osoby które podchodzą zrobią wszystko, sprzedadzą samochód, wezmą
      pożyczke i co potem, z czego żyć, z czego wychować dziecko...POMYŚLCIE!!!

      Dajcie już temu spokój i nie ciągnijcie tego tematu dłużej, bo kara spadnie na
      tego, kto ma najwięcej do powiedzenia, a Go to wogóle nie dotyczy.

      Ja sama staram sie o maleństwo już prawie 3 lata i jak do tej pory wydałam już
      bardzo dużo pieniędzy:) Pozdrawiam.
      • maksimum Re: BRAK SŁÓW!!!!! ADOPCJA NIE DLA MNIE BYLA 21.01.05, 17:57
        Gość portalu: ola napisał(a):

        > Tak bardzo przykro jest was słuchać, szkoda słów!!!
        >
        > Trzeba znaleść się w takiej sytuacji, żeby móc się wypowiadać na ten temat.
        > Jeżeli ktoś uważa, że refundacja to strata pieniędzy od państwa, to jest w
        > strasznym błędzie.
        >
        > A adopcja...?-TAK, jak najbardziej, ale to jest ostatnia deska ratunku,

        Niemal kazdy lekarz mowi o tym,ze jak sie nie powiedzie,to zawsze zostaje
        odopcja,ale ja od poczatku wiedzialem,ze adopcja jest nie dla mnie.

        > jeżeli
        > można sobie jeszcze jakoś pomóc, to dlaczego nie można z tego skorzystać...?
        > Sam koszt przygotowania się (stymulacja, drogimi lekami) + koszt zapłaty za
        > wykonanie zabiegu to strasznie dużo!!!
        >
        > Pewnie, że osoby które podchodzą zrobią wszystko, sprzedadzą samochód, wezmą
        > pożyczke i co potem, z czego żyć, z czego wychować dziecko...POMYŚLCIE!!!
        >
        > Dajcie już temu spokój i nie ciągnijcie tego tematu dłużej, bo kara spadnie
        na tego, kto ma najwięcej do powiedzenia, a Go to wogóle nie dotyczy.
        >
        > Ja sama staram sie o maleństwo już prawie 3 lata i jak do tej pory wydałam
        >już bardzo dużo pieniędzy:) Pozdrawiam.

        A teraz bedziesz mogla sie rozluznic troche ,bo zabiegi beda refundowane.
    • witek.bis Pieniądze to nie wszystko! 21.01.05, 18:05
      Przy „in vitro”, to – cholera! -
      Trzeba nerwy mieć sapera.
      Trza uważać, bo to wicie:
      Każda stłuczka – jedno życie!
      • maksimum Re: Pieniądze to nie wszystko! 21.01.05, 18:29
        witek.bis napisał:

        > Przy „in vitro”, to – cholera! -
        > Trzeba nerwy mieć sapera.
        > Trza uważać, bo to wicie:
        > Każda stłuczka – jedno życie!

        To jest prawda i kazdy kto to przeszedl ma nerwy niezle skolatane.
        Po kilku latach prob i bledow mnie odporni psychicznie daja sobie spokoj.
        Nie bez powodu niektore zwierzeta nie rozmnazaja sie w ZOO,bo to wlasnie stres
        tak na nie dziala.
        Czekasz nastepny miesiac czy dwa ,wywalasz nastepna kupke pieniedzy i znowu nic.
      • Gość: ivonea Re: Pieniądze to nie wszystko! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.05, 19:21
        witek.bis dzięki za Twoje poczucie humoru!:)) Może coś jeszcze? A nam wszystkim
        leczącym niepłodność życzę jak najwięcej "stłuczek" :-)
    • cetka Re: Będą pieniądze na in vitro 21.01.05, 19:57
      Gazeto - bardzo dziekuje za ten artykul i bardzo sie ciesze, ze tak sie sprawy
      tocza!!!! nawet nie wiecie, ile jest w polsce par, ktore w czasach nizu
      demograficznego pragna miec dzieci, a przy pomocy medycyny sa w stanie to
      osiagnac:)
      • Gość: Aga Re: Będą pieniądze na in vitro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.05, 19:58
        Ludzie kochani. Po co ta dyskusja? Są różne życiowe sytuacje i każdy przypadek
        jest inny. Czy państwo powinno refundować in vitro? Jasne, że tak. Podobnie jak
        wszystkie inne choroby. Płacimy ubezpieczenie, a więc jaka to łaska? To, że w
        naszym kraju najbardziej chory jest system, to wszystkim wiadomo. Nie miałam in
        vitro, chociaż leczę się na niepłodność. Mimo tego wydaliśmy ogromne pieniądze
        (leczę się 4 lata). Pewnie wkrótce będziemy musieli sięgnąć po ten ostateczny
        środek. Ile razy i czy skutecznie? Kochani, zamiast wydawać pieniądze, chętnie
        zaadoptowałabym dziecko (nie tylko jedno). Wolałabym wydać pieniądze na nie, a
        nie zasilać budżet klinik. Jednak w naszym przypadku adopcja odpada. Nie
        pytajcie dlaczego, bo to moja osobista sprawa. A dziecko chcę mieć i wiem, że
        byłabym doskonałą matką. Nie chcemy być sami. Dziecko nadaje sens małżeństwu.
        Przeciwnicy refundowania in vitro - proszę nie uogólniać. Ludzie mają różne
        problemy: zdrowotne, materialne i moralne. Ja też mam moralne wątpliwości
        związane z tym zabiegiem. Jednak gdy ktoś musi się na to zdecydować, to
        dlaczego ma nie otrzymać choć częsciowego zwrotu poniesiponych kosztów?
        • Gość: Rybek Re: Będą pieniądze na in vitro IP: *.net.pl 22.01.05, 11:49
          Dziecko nadaje sens małżeństwu??? Cóż za pogląd? A jaki jest wobec tego sens
          istnienia małżeństw, których dzieci już dorosna, załozą swoje rodziny i się
          usamodzielnią? Czy w związku z tym małżeństwa bezdzietne z różnych powodów nie
          mają sensu istnienia? Kobieto! Jesli szukasz sensu w dziecku, to współczuję
          Twojemu chłopu!Przeciez za niego wychodziłas i jen\mu slubowałaś. Przeciez
          ważny był on a nie dziecko. A teraz nagle przestał być ważny, bo pojawił się
          ktos wazniejszy?
          • sarah75 Re: Będą pieniądze na in vitro 22.01.05, 16:12
            Gość portalu: Rybek napisał(a):

            > Dziecko nadaje sens małżeństwu??? Cóż za pogląd?

            a nie? wyszłam za mojego meza dlatego że go kocham i chciałam własnie znim miec
            dzieci. A dziecko nadaje sens miłości bardziej niż Ci sie wydaje.

            A jaki jest wobec tego sens
            > istnienia małżeństw, których dzieci już dorosna, załozą swoje rodziny i się
            > usamodzielnią?

            To jest ten sens właśnie. Radośc z cudownych dzieci które masz i które
            wychowałes. Radośc z wnuków które Ci dzadzą, radość z tego co osiągna w życiu.
            Nie widzisz w tym sensu?!!!

            Czy w związku z tym małżeństwa bezdzietne z różnych powodów nie
            > mają sensu istnienia? Kobieto!

            oczywiście że maja, pod warunkiem że przetrwają taką próbe. W sumie na początku
            była miłosc nieprawdaż?

            Jesli szukasz sensu w dziecku, to współczuję
            > Twojemu chłopu!Przeciez za niego wychodziłas i jen\mu slubowałaś. Przeciez
            > ważny był on a nie dziecko. A teraz nagle przestał być ważny, bo pojawił się
            > ktos wazniejszy?


            To tak jakbyś zarzucał młodemu po ślubie że domaga sie skonsumiwania małżeństwa
            a młoda zapierała sie rękoma i nogami że przeciez żenił się ze mną nie dla
            seksu!!! Przemyśl sobie to co napisałes.
      • Gość: Rybek Re: Będą pieniądze na in vitro IP: *.net.pl 22.01.05, 11:45
        Żeby zapchać niz demograficzny każda z was- niepłodnych musiałaby urodzić po 10
        dzieci!!! A Ty sobie jedno zafundujesz- bo Ci pewnie tylko tego trzeba do
        kolekcji! To lepiej te pieniadze przeznaczyć dla młodych, płodnych, ale
        biednych kobiet- przynajmniej nie bedziemy później pokrywać kosztów leczenia
        powikłań po stymulacji!
        • sarah75 Re: Będą pieniądze na in vitro 22.01.05, 15:56
          Gość portalu: Rybek napisał(a):
          To lepiej te pieniadze przeznaczyć dla młodych, płodnych, ale
          > biednych kobiet

          idąc Twoim tokiem rozumowania az chciałoby sie napisac ... a domy dziecka już
          pękaja w szwach...ale zgodze się z Toba trzeba pomagać kobietom w trudnej
          sytuacji, czy rząd przedstawił jakis plan pomocy dla domów dziecka? dla
          samotnych matek? hmmm dla rodzin ubogich?...hmmm jak narazie widze tylko
          wszedzie niemoc takich właśnie ludzi bo państwo i tak sie na nich wypięło.
          Nie zapominaj ze w stwierdzeniu "my" równiez sa i moje składki z których tak
          naprawde nie korzystam.
        • sarah75 Re: Będą pieniądze na in vitro 22.01.05, 16:14
          Gość portalu: Rybek napisał(a):

          > Żeby zapchać niz demograficzny każda z was- niepłodnych musiałaby urodzić po
          10
          >
          > dzieci!!!

          no taaak w takim razie najlepeij nic nie robić. A już broń boshee dzieci!!!
    • Gość: Mirelka Re: Będą pieniądze na in vitro IP: *.net.pl 22.01.05, 11:05
      Jestem przeciw finansowaniu in vitro, bo:
      -ten zabieg niczego nie leczy- nawet jak kobieta urodzi, to i tak nadal jest
      niepłodna
      - w naszym kraju ludziom (małym dzieciom niestety też!) odmawia się prawa do
      leczenia np. białaczek, bo nie ma pieniedzy na prowadzenie po operacji, nie ma
      na leki, które zapobiegaja odrzuceniu przeszczepionych tkanek czy narządów, bo
      nie stać na to osób po zabiegach
      - w naszym kraju nie wykonuje sie nawet skoplikowanych operacji rozdzielenia
      bliźniat syjamskich- zamiast wydawać na in vitro, lepiej było sfinansować
      rozdzielenie bliźniaczek- a nie ich matka s-a-m-a musiała się postarać o
      pieniądze by zapewnić córkom normalny rozwój i życie
      - nie ma pieniezdy by wysłac za granicę np. dzieci z chorobami mięśni, które
      umieraja z braku pomocy, bo w Polsce dla nich tych pieniędzy nie ma, za to jest
      dla niepłodnych kobiet
      - wiekszość chorych przewlekle ma refundowane leki najtańsze, wcale nie
      najlepsze: stąd pogarszanie się jakości życia ze względu na wystepowanie
      objawów ubocznych albo leczenie tylko objawowe, zamiast spowalniania choroby
      - wiekszość kobiet jest sobie sama winna niepłodności: powszechne stosowanie
      hormonów kaleczy płodność kobiety i wiedza o tym wszyscy lekarze, ale dla nich
      liczy się tylko szmal od koncernów farmaceutycznych. Wkładka -spiralka powoduje
      m.in. stan zapalny - a powikłania to zrosty, które później uniemożliwiają
      rozwój ciąży. Powszechne palenie tytoniu powoduje takie zmainy w organizmie
      kobiety, że ciąża praktycznie nie ma szans na powodzenia, a u faceta- brak
      plemników albo są takie nieruchawe, że lekarz od razu inseminację proponuje (a
      wystarczyłoby tylko rzucić palenie). Stosowanie pianek, kremów plemnikobójczych
      sprzyja powstawaniu przeciwciał w sluxie kobiety, które niszczą plemniki.
      - stan przygotowania większości lekarzy do leczenia niepłodności wyraża się
      zakupem grubszego portfela: niemalże od ręki rozpoznawana jest niepłodność (bo
      wiadomo- od razu ma się stałą klientkę, bojącą się i zrobiącą wszystko żeby
      miec dziecko). Część tych pajacy szasta pieniędzmi pacjentek- im więcej ona
      wyda, tym więcej on zyska (z laboratoriów, gdzie każe wykonywać badania, od
      koncernów farmaceutycznych). Niektórzy genialni w tej dziedzinie do inseminacji
      podają niepreparowane nasienie, co może się skonczyć nawet zgonem kobiety, a w
      zupełności nie różni się niczym od stosunku seksualnego, jedynie męski organ
      zastepuje strzykawka. Nie ma żadnych standardów leczenia co oznacza, że każdy
      może leczyc niepłodność według swoich zasad (im więcej leków, badań, tym więcej
      zyskuje on).
      Po prostu- nie wszystko w życiu mozna mieć.
      Piszę to z perspektywy własnych, częstch kontaktów ze służba zdrowia. Mam 32
      lata, usunietą macicę wskutek ostrego stanu zapalnego, który groził mi utrata
      życia (jeden "lekarz" zakładając mi spiralkę zawlekł tez zakażenie- 2 tyg.
      później straciłam macicę)I wiem, że to moja wina. Mam męża. Żadnych szans na
      dziecko. I nauczyłam si cieszyć z tego, co mam.
      • sarah75 Re: Będą pieniądze na in vitro 22.01.05, 16:05
        Mirelka bardzo mi przykro że przez bład lekarza zostałaś pozbawiona
        macierzyństwa ale to nie oznacza że ja równiez mam z niego rezygnowac. Gdyby
        chociaż leki były refundowane to juz byłoby dużo bo jest to bardzo duży koszt.
        Dlaczego nikt nie oponuje przy refundacji porad seksuologicznych?
        A co ja mam myślec skoro nie brałam hornonów mój maz nie pali, pije tylko
        okazjonalnie, prowadzimy normalny tryb życia a mimo to nie możemy miec dziecka?
        przestańcie rzucac argumenty "złego prowadzenia" sie bo staje się tio już
        śmieszne. Większośc dzieci orzebywających w domu dziecka to dzieci z rodzin
        patologicznych gdzie nikt nawet nie wie co to zdrowy tryb życia. Więc nie mów
        mi ze moja i meza niepłodnośc to kara za złe prowadzenie .
        • maksimum Re: Będą pieniądze na in vitro 22.01.05, 22:14
          sarah75 napisała:

          > Mirelka bardzo mi przykro że przez bład lekarza zostałaś pozbawiona
          > macierzyństwa ale to nie oznacza że ja równiez mam z niego rezygnowac. Gdyby
          > chociaż leki były refundowane to juz byłoby dużo bo jest to bardzo duży
          koszt.
          > Dlaczego nikt nie oponuje przy refundacji porad seksuologicznych?
          > A co ja mam myślec skoro nie brałam hornonów mój maz nie pali, pije tylko
          > okazjonalnie, prowadzimy normalny tryb życia a mimo to nie możemy miec
          dziecka?

          Raz na jakis czas zrobcie sobie przerwe w leczeniu i sprobujcie bez niczyjej
          pomocy na spokojnie i z wielka przyjemnoscia,bo przyjemnosc jest nieodlacznym
          warunkiem sukcesu.

          > przestańcie rzucac argumenty "złego prowadzenia" sie bo staje się tio już
          > śmieszne. Większośc dzieci orzebywających w domu dziecka to dzieci z rodzin
          > patologicznych gdzie nikt nawet nie wie co to zdrowy tryb życia.

          Tez tak uwazam i nigdy nie bralem pod uwage adopcji.Widzialem podobienstwo
          rodzinne babci do mamy,czy dziadka do mnie i chcialem to koniecznie zobaczyc u
          swoich dzieci.

          > Więc nie mów mi ze moja i meza niepłodnośc to kara za złe prowadzenie .

          Oczywiscie ,ze nie jest i nie ma co zwracac uwagi na takich "prorokow".
          • sarah75 Re: Będą pieniądze na in vitro 25.01.05, 00:13
            Ja biore pod uwage adopcje, nawet moja córka ostatnio stwierdziła że ona bardzo
            by kochała taka siostrzyczke z domu dziecka. Bo oczywiście marzy jej sie
            siostra ale docelowo myśle że tak naprawde cieszyłąby sie niezleznie czy byłby
            to brat czy siostra. Moja córka marzy o rodzeństwie....jeśli wyczerpią sie
            wszystkie moje srodki by miec własne dziecko pomyśle o adopcji...
      • Gość: antyfrustrat Re: Będą pieniądze na in vitro IP: 212.121.153.* 24.01.05, 01:43
        Przykro mi że tak się stało z Twoja macicą. Ale Mirelka wybacz, z tego co
        piszesz, nie cieszysz się z tego co masz. Przemawia przez Ciebie rozżalenie.
        Jesteś sfrustrowana, bo Ty już nie masz szans urodzić i pisząc te wszystkie
        kłujące dla leczących niepłodność ludzi pocieszasz przez to samą siebie. Bo oni
        mają jeszcze szansę. Dziwię się, ze znasz ból jaki sprawa niepłodność, może
        nawet silniejszy ból, bo Ty jesteś już bezpłodna, a tak bardzo chcesz sprawić
        przykrość tym, kórzy walczą o swoje dziecko. Pozwij lekarza do sądu, zrób coś w
        swojej sprawie, ale nie odbieraj innym prawa do urodzenia dzieci. To że Ty
        cierpisz, nie znaczy że inni też muszą. Bo przez to Tobie się nie polepszy :-/
    • Gość: gosc NARESZCIE IP: *.attu.pl / *.attu.pl 23.01.05, 16:46
      Jest szansa ze moze w naszym kraju tez w koncu zacznie byc normalnie.
      Zastanawia mnie tylko to ze jest jeszcze tylu oszolomow ktorzy
      nie rozumieja co to zanaczy nie moc miec wlasnego dziecka
      i jak bardzo tego pragna.
      • maksimum Re: NARESZCIE 23.01.05, 23:45
        Gość portalu: gosc napisał(a):

        > Jest szansa ze moze w naszym kraju tez w koncu zacznie byc normalnie.

        Normalnie tzn tak,ze czlowiek placac skladke ubezpieczeniowa bedzie mogl sam
        zadecydowac na co jego pieniadze sa przeznaczone.
        Bo nadopiekuncze panstwo przeznacza ogromne sumy na leczenie nalogowych
        alkoholikow i palaczy,ze o Kuroniu,Michniku czy Kaczmarskim nie wspomne,a nie
        ma pieniedzy na in vitro.
        A juz najgorsze,ze z tym bubli genetycznych ,ktorzy sie sami poprzez wlasne
        nalogi wykanczaja robi sie bohaterow narodowych!
        Jeden se wyhodowal raka,drugi gruzlice a trzeci byl chodzaca reklama degenerata.

        > Zastanawia mnie tylko to ze jest jeszcze tylu oszolomow ktorzy
        > nie rozumieja co to zanaczy nie moc miec wlasnego dziecka
        > i jak bardzo tego pragna.

        Bo ich codzienne problemy przygniataja,np po przepiciu trzeba wytrzezwiec itd.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka