ociecdyrektor
10.11.05, 13:21
Wystąpienie tuska było jedną wielką błazenadą. chyba mu juz brakuje pałera,
by pwotarzać w kółko te swoje farmazowy. Rokita ani razu podczas wystąpienia
nie bił braw. Dopiero na koniec, bo pewnie nie wypadało.
Jarosław Kaczyński - nawet nie wypada porównywac jego wzytąpienia z
wystąpieniem nocnego zmianowego, i stąd pewnie tyle agresji w w paplaninie
lidera Płaszczyzny Obywatelskiej.