laik
07.10.02, 08:15
Co można poświęcić w okolicach (10 km) Białegostoku, można poczytać niżej.
Cytat z lokalnego dodatku Wyborczej:
Ks. Leon Grygorczyk, proboszcz parafii św. Jana Chrzciciela w Choroszczy: -
Już po raz drugi zorganizowaliśmy mszę świętą, podczas której poświęciliśmy i
błogosławiliśmy wszystkie stworzenia. Przyjechali właściciele przeróżnego
ptactwa: gołębi, papużek, hodowcy gęsi, które były przyozdobione kolorowymi
wstążeczkami, dzieci przyniosły żółwie, chomiki, świnki morskie, świnki
wietnamskie. Byli hodowcy koni, psów, kotów. W porównaniu do ubiegłego roku,
zainteresowanie było niewspółmiernie większe. Jest to jedyna taka msza w
okolicy, dlatego uczestniczyli w niej nie tylko parafianie z Choroszczy, ale
i innych miejscowości. Bardzo dużo osób przyjechało z Białegostoku. Mszę tę
odprawiamy raz w roku i jest ona związana z dniem św. Franciszka. Przy
kościele jest właśnie jego pomnik i to wokół niego gromadzą się wierni ze
swoimi podopiecznymi. Po mszy i błogosławieństwie zwierząt nikt nie spieszy
się do domu. Ludzie sami sobie organizują wystawę przyprowadzonych
zwierzaków. Główne przesłanie takich spotkań to: "Uwielbiajmy Boga we
wszystkich jego stworzeniach".
Średniowiecze przyszłością ludzkości!