cat8
06.06.06, 09:10
Lesiak nie był sam w, każdej wojewódzkiej delegaturze UOP był powołany 2-3
osobowy zespół do współpracy. Bez zgody wicepremiera „Jagona” nie
miałby „czapy”. W skład zespołu z reguły wchodził szef delegatury lub jego
zastępca. Prowadzone gry operacyjne przeciwko PC, ZCHN i działaczom
NSZZ „Solidarność” (przeciwników Wałęsy i rządowi Hanny Suchockiej) polegały
na:
- zbieraniu haków
- próbach werbowania
- kompromitowaniu nieprzejednanych, szkalowanie ich w miejscu pracy i
zamieszkania tzw.szeptanka, że – pijak, narkoman, dziwkarz, pedał, złodziej,
bije żonę itp.
- dostarczaniu agentom wpływów w mediach kompromitujący materiałów
- zastraszaniu tych ludzi (często stosowano techniki operacyjne SB
m.in. posługiwano się pospolitymi kryminalistami)
- nasyłaniu prokuratury na nieprzejednanych działaczy np. PC w Poznaniu
- próba umoczenia kierownictwa PC np. sprawa powiązania Jarosława i
Lecha Kaczyńskiego z aferami FOZZ czy Telegraf
Materiały na Lesiaka można uzyskać od szefów delegatur UOP z tamtego okresu
oraz od usłużnych im przestępców.