asienka32
21.12.06, 18:37
A tyle trąbi się dookoła o możliwosci pozostawienia dziecka w szpitalu :(
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3808167.html
Oskarżona działała w zamiarze bezpośredniego pozbawienia życia własnego
dziecka, które pozostawione na mrozie 14,4 stopni, nieodżywione i włożone w
dwie torby, które uniemożliwiały oddychanie, nie miało szans przeżycia-
uzasadniając wyrok sędzia Przemysław Filipkowski.
Prokurator Katarzyna Rynkiewicz-Smela nie dopatrzyła się okoliczności
łagodzących - z wyjątkiem dotychczasowej niekaralności - dla Anny G. i
zażądała kary 15 lat pozbawienia wolności.
Ewentualne dzieciobójczynie w okresie poporodowym lub pod jego wpływem
działają w ciągu kilkudziesięciu minut. Działają chaotycznie, nigdy nie
zacierają śladów. Tu były przygotowania - wyjaśnił biegły psychiatra Marek
Mokosa.