Gość: ważniak
IP: *.wne.uw.edu.pl
30.11.01, 09:33
fajnie jest mieszkać w naszym pięknym kraju. fajnie, gdyż nie trzeba specjalnie
się starać, by na każdym kroku móc znaleźć coś, co sprawi iż robi się
człowiekowi wesoło. dla przykładu- siedziałem sobie wczoraj w domu, jak tata
przykazał (ostatnio miałem pewne problemy z używkami, więc się trochę
zdenerwował) i myślałem, że ten przeklęty dzień nie przyniesie już nic dobrego.
jedym pocieszeniem wydawał mi się być program "Muppet Show" który od jakiegoś
czasu nadaje jedna ze stacji regionalnych (chwała jej za to), a który ukochałem
od małego głównie ze względu na dwójkę uroczych staruszków, którzy z wdziękiem
światowców komentują wszelkie dokonania pozostałych uczestników rewii. los
sprawił jednak, że coś zdołało przyćmić ich występ i dalibóg nie była to żadna
butelka , czy inny diabelski pomiot. otóż pojawił się w pewnej chwili na
srebrnym ekranie jegomość z grzywką prosto z żurnala "Golibroda", który swoim
płomiennym i pełnym postmodernistycznego humoru wystąpieniem porwał moją
skromną osobę ku ekstatycznym formom ekspresji dobrego humoru (tarzałem się po
podłodze ze śmiechu). z pewnym zdziwieniem jednak przyjąłem fakt, że naoczni
świadkowie tego niezwykłego popisu nie podzielali mojego entuzjazmu co do
komicznych zdolnosci pana L., a szkoda, gdyż ja na ich miejscu odśpiewałbym Tej
Wspaniałej Osobliwości Polskiej Sceny Kabaretowej gromkie "Sto Lat". widać
jednak brakuje w polskim parlamencie poczucia humoru, szkoda więc że wzorem
telewizyjnego "Muppet Show" konstytucja nie wprowadziła obowiązku umieszczania
w loży dwójki sympatycznych i zblazowanych staruszków. już oni by wiedzieli co
zrobić z takim przystojniakiem jak Andrzej L.