Gość: Jacek IP: *.pzl-wola.com.pl 11.07.03, 13:02 Ale kto z kim i dlaczego się jedna skoro na pomniku nie ma ani informacji że pochowani tu Polacy, ani kiedy i przez kogo zostali zamordowani? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Kuk Re: Po co te wybaczenia? IP: 194.44.209.* 11.07.03, 13:20 ----------------------------------------------------------------- --------------- Szanowni Polacy - a po co wam wogole to wybaczenie? o co w zasadzie chodzi? i ciekawy jestem dla czego to Wy przed wszystkimi sie wybaczacie? przed Zydami za Jedwabne, przed Ukraincami za Wisle nawet przed Niemcami (!!!) nie wiadomo za co. a przed Wami jeszcze nikt. moze macie jakies kompleksy z tego powodu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: relem Re: Po co te wybaczenia? IP: *.xDSL-1mm.sentex.ca 11.07.03, 18:02 Gość portalu: Kuk napisał(a): > > --------------------------------------------------------------- -- > --------------- > Szanowni Polacy - a po co wam wogole to wybaczenie? o co w > zasadzie chodzi? > i ciekawy jestem dla czego to Wy przed wszystkimi sie > wybaczacie? przed Zydami za Jedwabne, przed Ukraincami za Wisle > nawet przed Niemcami (!!!) nie wiadomo za co. a przed Wami > jeszcze nikt. moze macie jakies kompleksy z tego powodu? > I właśnie o to chodzi. Kompleksy nie są domeną Polaków, a tych, którzy nimi rządzą. Dlatego nawet z ust Kwaśniewskiego nie padło słowo JA POLAK, tylko w imieniu Polaków przepraszam. Tak było w Jedwabnem itd. Gdyby Kwaśnieswki przeprosił w swoim imieniu to byśmy mieli adekwatne przeprosiny ze strony ŻYDÓW,którzy mordowali Polaków w esbowskich więzieniach. Ale tego nie uczynił. UKRAIŃSKI PREZYDENT, wiedział jak to uczynić. Poprostu nie jest "WYRYWNY". Jest po prostu UKRAIŃCEM. My takich POLAKÓW nie mamy. Nie możemy się poszczycić, że w Polsce rządzą PPOLACY.Dlatego raczej nie pytać Polaków o to PO CO ?. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zbych Piękna kultura łemkowska IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.07.03, 00:44 Wiele lat temu, gdy jeszcze byłem studentem dosiadłem się do ogniska na studenckim polu namiotowym w Ustrzykach Górnych, na którym zebrała się młodzież łemkowska z całej Polski na swoim dorocznym zlocie. Przyciągnęły mnie przepiękne piesni ukraińskie i równie piękne paraski. W przerwach między kolejnymi piesniami wdałem się w raczej ekstensywną dyskusję z gospodarzami ogniska. Przypomnialem sobie nazwisko Tarasa Szewczenki, Michaiła Kociubinskiego i Lesii Ukrainki ( - Łesia - jak poprawił mnie siedzący obok Kristofor). - Nie czytałem ale mam w domu w oryginale i teraz, kiedy was poznałem, to w wolnej chwili na pewno spróbuję się zmierzyć z tą lekturą - powiedziałem. Chwilę trwała jeszcze rozmowa o wieszczach ukraińskich, zmieniona na dłuższy moment w bardziej żywiołową rzuconym przeze mnie pytaniem o UPA... Szczęsliwie po dłuższej chwili nastrój się ponownie wypogodził i powróciły piesni. Christofor przyglądał mi się spod oka, aby w przerwie rzucić mi na ucho: - Wiesz, ale gdybym dzis dostał taki rozkaz, to nie zawahałbym się ani przez chwilę, przyszedłbym z siekierą i zabił i ciebie i całą twoją rodzinę. Zmroziło mnie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: al Re: Piękna kultura łemkowska IP: 68.161.190.* 12.07.03, 01:01 Gość portalu: Zbych napisał(a): > Wiele lat temu, gdy jeszcze byłem studentem dosiadłem się do > ogniska na studenckim polu namiotowym w Ustrzykach Górnych, na > którym zebrała się młodzież łemkowska z całej Polski na swoim > dorocznym zlocie. Przyciągnęły mnie przepiękne piesni ukraińskie > i równie piękne paraski. > W przerwach między kolejnymi piesniami wdałem się w raczej > ekstensywną dyskusję z gospodarzami ogniska. > Przypomnialem sobie nazwisko Tarasa Szewczenki, Michaiła > Kociubinskiego i Lesii Ukrainki ( - Łesia - jak poprawił mnie > siedzący obok Kristofor). > - Nie czytałem ale mam w domu w oryginale i teraz, kiedy was > poznałem, to w wolnej chwili na pewno spróbuję się zmierzyć z tą > lekturą - powiedziałem. > Chwilę trwała jeszcze rozmowa o wieszczach ukraińskich, > zmieniona na dłuższy moment w bardziej żywiołową rzuconym przeze > mnie pytaniem o UPA... Szczęsliwie po dłuższej chwili nastrój > się ponownie wypogodził i powróciły piesni. Christofor > przyglądał mi się spod oka, aby w przerwie rzucić mi na ucho: > - Wiesz, ale gdybym dzis dostał taki rozkaz, to nie zawahałbym > się ani przez chwilę, przyszedłbym z siekierą i zabił i ciebie i > całą twoją rodzinę. > Zmroziło mnie... Facet, pierdolisz, dawno temu mialem w Polsce przyjaciol Lemkow, jezdzilem na festiwale Lemkowskie i powiem ci jedno, oni maja o UPA taka sama opinie jak my, ich tez rzneli. Po zatym rozmowy festiwalowe przy gorzale... Kiedys spotkalem w Wolosatym Ukrainca, ktory tam sie urodzil rozmawiaismy sobie uprzejmie przez kilka flaszek, ale kiedy powiedzial, ze Petlura ukladal sie z bandyta Pilsudzkim, to chcialem skurwysyna ustrzelic, na szczescie koledzy odebrali spluwe. Inaczej moglby to byc poczatek nowej wojny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fciino Jak rozpetalem III wojne swiatowa... IP: *.ny5030.east.verizon.net 12.07.03, 01:23 Gość portalu: al napisał(a): > Gość portalu: Zbych napisał(a): > > > Wiele lat temu, gdy jeszcze byłem studentem dosiadłem się do > > ogniska na studenckim polu namiotowym w Ustrzykach Górnych, > na > > którym zebrała się młodzież łemkowska z całej Polski na swoim > > dorocznym zlocie. Przyciągnęły mnie przepiękne piesni > ukraińskie > > i równie piękne paraski. > > W przerwach między kolejnymi piesniami wdałem się w raczej > > ekstensywną dyskusję z gospodarzami ogniska. > > Przypomnialem sobie nazwisko Tarasa Szewczenki, Michaiła > > Kociubinskiego i Lesii Ukrainki ( - Łesia - jak poprawił mnie > > siedzący obok Kristofor). > > - Nie czytałem ale mam w domu w oryginale i teraz, kiedy was > > poznałem, to w wolnej chwili na pewno spróbuję się zmierzyć z > tą > > lekturą - powiedziałem. > > Chwilę trwała jeszcze rozmowa o wieszczach ukraińskich, > > zmieniona na dłuższy moment w bardziej żywiołową rzuconym > przeze > > mnie pytaniem o UPA... Szczęsliwie po dłuższej chwili nastrój > > się ponownie wypogodził i powróciły piesni. Christofor > > przyglądał mi się spod oka, aby w przerwie rzucić mi na ucho: > > - Wiesz, ale gdybym dzis dostał taki rozkaz, to nie > zawahałbym > > się ani przez chwilę, przyszedłbym z siekierą i zabił i > ciebie i > > całą twoją rodzinę. > > Zmroziło mnie... > Facet, pierdolisz, dawno temu mialem w Polsce przyjaciol > Lemkow, jezdzilem na festiwale Lemkowskie i powiem ci jedno, > oni maja o UPA taka sama opinie jak my, ich tez rzneli. > Po zatym rozmowy festiwalowe przy gorzale... > Kiedys spotkalem w Wolosatym Ukrainca, ktory tam sie urodzil > rozmawiaismy sobie uprzejmie przez kilka flaszek, ale kiedy > powiedzial, ze Petlura ukladal sie z bandyta Pilsudzkim, to > chcialem skurwysyna ustrzelic, na szczescie koledzy odebrali > spluwe. Inaczej moglby to byc poczatek nowej wojny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: al Re: Jak rozpetalem III wojne swiatowa... IP: *.ny5030.east.verizon.net 12.07.03, 01:43 Naszczescie nie rozpetalem, ale po kilku wodkach mozna, chcialem rylko powiedziec, ze Lemkowie i Ukraincy to nie to samo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zbych Łemkowie nie Ukraińcy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.07.03, 03:16 Gość portalu: al napisał(a): > Naszczescie nie rozpetalem, ale po kilku wodkach mozna, > chcialem rylko powiedziec, ze Lemkowie i Ukraincy to nie to > samo. istotnie, wzmianka o Łemkach to jedynie retrospekcja... w owym czasie nie miałem pojęcia, że takowi w ogóle istnieli... dla mnie wtedy tam przy ognisku to byli Ukraińcy... retrospekcja wzięła się stąd, że późniejszymi czasy sporo słyszałem o festiwalach łemkowskich, a jakos nic o zlotach Ukraińców... Odpowiedz Link Zgłoś
gabrielacasey Jasne, bo sa jeszcze Bojkowie i pare innych grup 12.07.03, 15:48 tychy polskich...Malorusinow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ficino LOL IP: *.ny5030.east.verizon.net 12.07.03, 17:59 gabrielacasey napisała: > tychy polskich...Malorusinow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rysiek TO PODOBNO WIELKI POLAK i AUTORYTET MORALNY. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.03, 17:06 gabrielacasey napisała: > tychy polskich...Malorusinow. Czy rzeczywiście??? A może nie! To przyznajcie to otwarcie!! Dlaczego Go oszukujecie kadząc Mu podczas Kolejnych Pielgrzymek do Ojczyzny (tudzież na Placu św. Piotra), składając tony darów serca, wyhukując z garedł i na plakatach wszelkie możliwe panegiryki... Dobrze Wam z tym???? Do Czcigodnych Księży Kardynałów: Ks. Józefa Kardynała Glempa Arcybiskupa Metropolity Warszawskiego Prymasa Polski w Warszawie Ks. Mariana Kardynała Jaworskiego Arcybiskupa Metropolity Lwowskiego Obrządku Łacińskiego we Lwowie Ks. Lubomyra Kardynała Huzara Arcybiskupa Większego Lwowskiego Obrządku Greckokatolickiego we Lwowie Umiłowani Synowie bratnich Narodów Ukrainy i Polski! 1. Zostałem poinformowany, że dnia 11 lipca, bieżącego roku, w 60. rocznicy tragicznych wydarzeń na Wołyniu, których pamięć jest do dziś żywa wśród Was, mieszkańców obydwóch Narodów tak bardzo mi drogich, odbędą się oficjalne obchody pojednania ukraińsko-polskiego. W zawierusze drugiej wojny światowej, gdy pilniejsza powinna być potrzeba solidarności i wzajemnej pomocy, mroczne działanie zła zatruło serca, a oręż doprowadził do rozlewu niewinnej krwi. Teraz, w sześćdziesiąt lat od tamtych smutnych wydarzeń, w sercach większości Polaków i Ukraińców utwierdza się coraz bardziej potrzeba głębokiego rachunku sumienia. Odczuwa się konieczność pojednania, które pozwoliłoby spojrzeć na teraźniejszość i przyszłość w nowym duchu. To skłania mnie do wdzięczności wobec Boga razem z tymi, którzy w zadumie i w modlitwie wspominają wszystkie ofiary tamtych aktów przemocy. Nowe tysiąclecie, w które niedawno wkroczyliśmy, wymaga, aby Ukraińcy i Polacy nie pozostawali zniewoleni swymi smutnymi wspomnieniami przeszłości. Rozważając minione wydarzenia w nowej perspektywie i podejmując się budowania lepszej przyszłości dla wszystkich, niech spojrzą na siebie nawzajem wzrokiem pojednania. Skoro Bóg przebaczył nam w Chrystusie, trzeba, aby wierzący umieli przebaczać sobie nawzajem doznane krzywdy i prosić o przebaczenie własnych uchybień, i w ten sposób przyczyniać się do budowania świata, w którym respektuje się życie, sprawiedliwość, zgodę i pokój. Ponadto chrześcijanie, wiedząc, że Bóg "dla nas grzechem uczynił Tego, który nie znał grzechu" (2 Kor 5, 21), wezwani są, by uznać błędy przeszłości, aby obudzić własne sumienia wobec obecnych kompromisów i otworzyć serca na autentyczne, trwałe nawrócenie. 2. W czasie Wielkiego Jubileuszu Roku 2000 Kościół w sposób uroczysty i ze świadomością tego wszystkiego, co zaszło w przeszłości, prosił wobec świata o przebaczenie win swoich synów, przebaczając równocześnie wszystkim, którzy wyrządzili mu różnorakie krzywdy. Pragnął przez to oczyścić pamięć ze smutnych wydarzeń z wszelkiego poczucia urazy i odwetu, aby pokrzepiony i ufny rozpoczął na nowo dzieło budowania cywilizacji miłości. Tę samą postawę Kościół proponuje społeczności świeckiej, zachęcając wszystkich do szczerego pojednania, będąc świadom, że nie ma sprawiedliwości bez przebaczenia, a współpraca bez wzajemnego otwarcia byłaby krucha. Jest to tym pilniejsze, gdy rozważa się potrzebę wychowania młodych pokoleń w duchu pojednania i budowania przyszłości bez uwarunkowań historii, nawarstwionej nieufności, bez uprzedzeń i przemocy. Polska i Ukraina - ziemie, które od długich wieków znają ewangeliczne orędzie i dały niezliczone świadectwa świętości tylu swoich córek i synów - obecnie, na początku nowego tysiąclecia, pragną, umocnić swą przyjaźń, uwalniając się od goryczy przeszłości i otworzyć się na braterskie relacje w blasku Chrystusowej miłości. 3. Wyrażam radość, że wspólnoty chrześcijańskie Ukrainy i Polski podjęły się organizowania tych obchodów, by przyczynić się do zabliźnienia i uleczenia ran przeszłości. Zachęcam oba bratnie Narody, by niezmiennie i wytrwale dążyły do poszukiwania współpracy i pokoju. Przesyłam serdeczne pozdrowienia dla całego Episkopatu, Duchowieństwa oraz Wiernych obydwóch krajów; przekazuję wyrazy szacunku dla Panów Prezydentów i władz świeckich, a za ich pośrednictwem dla Narodów Polski i Ukrainy, które są zawsze obecne w moim sercu i modlitwie, życząc ustawicznego postępu w budowaniu zgody i pokoju. Tym życzeniom towarzyszy moje specjalne Błogosławieństwo Apostolskie, którego udzielam wszystkim uczestnikom uroczystości. Jan Paweł II Watykan, 7 lipca 2003 r. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tom Re: Łemkowie nie Ukraińcy IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 13.07.03, 07:59 Przykro to stwierdzić ale łemkowie w zasadzie to Ukraińcy ( Rusini ). Definitywnie to okreslają przedwojenne badania etnograficzne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zbych miales chamie zloty rog IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.07.03, 02:19 Gość portalu: fciino napisał(a): > Gość portalu: al napisał(a): > > > Facet, pierdolisz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stb Lemkowie to szczep indianski z Europy wschodniej. IP: *.proxy.aol.com 12.07.03, 15:29 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ali Re: Piękna kultura łemkowska IP: 62.233.204.* 13.07.03, 12:50 A Olek Kwach pojechal robic loda Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alek Re: Piękna kultura łemkowska IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.07.03, 22:25 Masz rację. Mam kolegę ( przyjaciela ) Ukraińca który powiedział mi kiedyś ,że w razie "zadymy" byłbym pierwszym którego by zarżnął , za to że jestem Polakiem - szczera prawda. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rysiek Korzenie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.03, 00:24 Gość portalu: relem napisał(a): ) Gość portalu: Kuk napisał(a): ) ) ) ) ) ------------------------------------------------------------- -- ) -- ) ) --------------- ) ) Szanowni Polacy - a po co wam wogole to wybaczenie? o co w ) ) zasadzie chodzi? ) ) i ciekawy jestem dla czego to Wy przed wszystkimi sie ) ) wybaczacie? przed Zydami za Jedwabne, przed Ukraincami za ) Wisle ) ) nawet przed Niemcami (!!!) nie wiadomo za co. a przed Wami ) ) jeszcze nikt. moze macie jakies kompleksy z tego powodu? ) ) I właśnie o to chodzi. Kompleksy nie są domeną Polaków, a ) tych, którzy nimi rządzą. Dlatego nawet z ust Kwaśniewskiego nie ) padło słowo JA POLAK, tylko w imieniu Polaków przepraszam. Tak ) było w Jedwabnem itd. Gdyby Kwaśnieswki przeprosił w swoim ) imieniu to byśmy mieli adekwatne przeprosiny ze strony ) ŻYDÓW,którzy mordowali Polaków w esbowskich więzieniach. Ale ) tego nie uczynił. UKRAIŃSKI PREZYDENT, wiedział jak to uczynić. ) Poprostu nie jest "WYRYWNY". Jest po prostu UKRAIŃCEM. My takich ) POLAKÓW nie mamy. Nie możemy się poszczycić, że w Polsce rządzą ) PPOLACY.Dlatego raczej nie pytać Polaków o to PO CO ?. Korzenie tragedii wołyńskiej Gazeta Wyborcza 11.07.2003 Wołyńską tragedię poprzedziły dziesiątki lat konfliktu i liczne błędy popełniane po obu stronach. A większa odpowiedzialność spoczywa zawsze na tej stronie, która sprawuje władzę - mówi prof. Ryszard Torzeckim w rozmowie z Izą Chruślińską Od redakcji Dla ludzi, którym leży na sercu przyjaźń ukraińsko-polska, rzezie wołyńskie rozpoczęte nocą 11 lipca 1943 r. są tematem najtrudniejszym. Wedle szacunków polskich historyków zginęło wówczas około 60 tys. Polaków, zaś wedle obliczeń historyków ukraińskich - 20 tys. Ukraińców. Prof. Ryszard Torzecki jest polskim przyjacielem Ukrainy. Prof. Jarosław Hrycak jest ukraińskim przyjacielem Polski. Obaj wielokrotnie wracali do tragedii wołyńskiej. Obaj byli strażnikami prawdy, pamiętając jednocześnie, by język opisujący mord wołyński uwzględniał historyczny kontekst zbrodni i nie ranił pamięci niegdysiejszych wrogów, a dziś przyjaciół. Wreszcie obaj dawali partnerowi w debacie prawo do własnego zdania, nie przekonywali na siłę, nie dowodzili, że w sprawie Wołynia istnieje tylko jedna racja. Warto zwrócić uwagę na obustronną ostrożność w interpretacjach. Czy był rozkaz centralnego dowództwa Ukraińskiej Powstańczej Armii nakazujący mordowanie polskiej ludności? Zdaniem polskiego historyka - raczej nie. Chyba jednak był - sądzi Ukrainiec. Obaj narażają się tymi słowami wielu swoim rodakom. Przez długie dziesięciolecia nad mordami wołyńskimi panowało milczenie. Polacy nie mogli o tym mówić głośno. Większość Ukraińców - jakkolwiek paradoksalnie by to brzmiało - nie miała pojęcia, że na Wołyniu zdarzyło się coś tak potwornego. Upadek dyktatury otworzył Polakom usta, pozwolił też Ukraińcom przyjrzeć się własnej historii. Na Ukrainie Wołyń stał się tematem najpełniejszej i najburzliwszej publicznej debaty ostatnich 12 lat. Polakom trudno w to uwierzyć, lecz dyskusje na temat Wołynia bardziej skupiały uwagę niż roztrząsanie największej tragedii współczesnej Ukrainy - zaplanowanego przez Stalina Wielkiego Głodu lat 30. Wołyń jest wielką sprawą dla obu narodów. Po obu stronach padały - i pewnie będą padać - słowa gniewu i oburzenia. Ale byli też ludzie wzywający do pojednania, tacy jak Ryszard Torzecki i Jarosław Hrycak. W tych szczególnych dniach warto posłuchać ich głosu. Paweł Smoleński Iza Chruślińska: Jak Pan, historyk, a więc człowiek patrzący na wydarzenia z pewnego dystansu, widzi kontekst konfliktu polsko- ukraińskiego w okresie II wojny światowej? Prof. Ryszard Torzecki: Uważam, że Polacy, oceniając ten konflikt, a zwłaszcza wydarzenia na Wołyniu, zbyt łatwo zapominają o jego przyczynach, o błędach, jakie popełniła strona polska. Mówią tylko o odpowiedzialności strony ukraińskiej, a dokładniej - Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN) i Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA). Procesy polityczne rzadko kiedy powstają deus ex machina. Nie sposób patrzeć na wydarzenia na Wołyniu, nie biorąc pod uwagę konfliktu polsko-ukraińskiego, który od końca XIX w., od momentu odrzucenia przez Polaków z Galicji ukraińskich postulatów ugody, narastał aż do punku kulminacyjnego w latach okupacji i zaraz po niej. Nie należy zapominać, że na początku XX w. stosunki polsko- ukraińskie zaostrzyły się pod wpływem wzrastających w społeczeństwie wpływów Narodowej Demokracji. Potem wojna polsko- ukraińska z lat 1918-19 skłóciła oba narody jeszcze bardziej. Sprawa skomplikowała się po powstaniu II RP, kiedy około 5 mln Ukraińców znalazło się w państwie polskim. Próby pozytywnej wobec nich polityki nie udały się, od samego początku po polskiej stronie przewagę miały opcje wyrastające z endecji. Na różne sposoby ograniczano wszelkie ukraińskie ruchy społeczne lub narodowe, wzniecając tłumione potem siłą niepokoje. Niektóre z tych działań można wytłumaczyć koniecznością utrzymania porządku w młodym, wielonarodowościowym kraju. Jednak połączenie parcelacji wielkiej własności ziemskiej z polską kolonizacją, przede wszystkim na Wołyniu, było wymierzone bezpośrednio przeciwko Ukraińcom. Tam przecież panował straszliwy głód ziemi. Antagonizm polsko-ukraiński zaostrzyły też ustawy o szkolnictwie i języku urzędowania z 1924 r. Doprowadziły one do marginalizowania szkolnictwa ukraińskiego powstałego w wyniku pracy u podstaw kilku pokoleń Ukraińców. Z kategoryczną odmową, wręcz masowymi protestami, spotykały się próby powołania we Lwowie uniwersytetu ukraińskiego. Było to kolejne wyzwanie rzucane Ukraińcom. W 1929 r. powstała Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów. To była w znacznym stopniu reakcja na polską politykę. OUN odpowiadała na nią akcjami sabotażu i terrorem, zabijając polskich polityków i ukraińskich ugodowców. W odwecie rząd polski przeprowadzał pacyfikacje, akcje represyjne z wieloma ofiarami, apogeum tamtych wydarzeń stanowiło palenie cerkwi. Jednak przyczyną krańcowego nasilenia wrogości Ukraińców do Polaków była polityka narodowościowa polskich rządów po śmierci Piłsudskiego, polityka niezgodna z linią Marszałka. Główną odpowiedzialność za tzw. politykę wzmacniania polszczyzny na Wschodzie ponoszą marszałek Edward Rydz-Śmigły i gen. Tadeusz Kasprzycki, minister spraw wojskowych. Co składało się na tę politykę? - Popierano regionalizmy: Łemków, Bojków, Hucułów. Ze służby leśnej, łączności, komunikacji, poczty usuwano element niepewny, czyli Ukraińców. Burzono cerkwie, a nawet przy pomocy żołnierzy Korpusu Ochrony Pogranicza starano się siłą nawrócić część Ukraińców na katolicyzm. W warunkach narastającego zagrożenia była to polityka samobójcza. Ani działania z lat 20., ani polityka z lat 1935-39 nie przyniosły oczekiwanych przez rząd rezultatów. Wręcz przeciwnie, przyczyniły się do konsolidacji obozu narodowego Ukraińców i do spotęgowania nastrojów nacjonalistycznych, które kryły również zapowiedź odwetu. Wspomniał Pan o innej wizji polityki wobec Ukraińców - Piłsudskiego. Co się na nią składało? - Piłsudski był zwolennikiem polityki asymilacji państwowej, a nie narodowościowej, ale zabrakło mu konsekwencji w jej wprowadzaniu pomimo całej sympatii do Ukraińców. W 1927 i w 1928 r. miały miejsce dwie nominacje, które zostały uznane za wyzwanie rzucone endecji. Wojewodą lwowskim został Piotr Dunin-Bąkowski, a Henryk Józewski wojewodą wołyńskim. Ten ostatni przygotował tzw. tezy wołyńskie, czyli wytyczne dla polskiej polityki wobec mniejszości ukraińskiej. Chodziło o to, aby wprowadzić inną politykę na Wołyniu niż w Galicji. Wśród osób zajmujących się tymi kwestiami istniała świadomość, że na Wołyniu nie było trudno wzniecić pożar. Dlatego Józewski zaproponował odtworzenie gran Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: as Re: Po co te wybaczenia? IP: *.lubin.dialog.net.pl 11.07.03, 19:13 Gość portalu: Kuk napisał(a): > > ----------------------------------------------------------------- > --------------- > Szanowni Polacy - a po co wam wogole to wybaczenie? o co w > zasadzie chodzi? > i ciekawy jestem dla czego to Wy przed wszystkimi sie > wybaczacie? przed Zydami za Jedwabne, przed Ukraincami za Wisle > nawet przed Niemcami (!!!) nie wiadomo za co. a przed Wami > jeszcze nikt. moze macie jakies kompleksy z tego powodu? > jebany śmirdz.acy śmieciu ukraiński obejrzyj stronę www.naszdziennik.pl/index.php?typ=my&dat=20030711&id=my11.txt Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rysiek KORZENIE... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.03, 00:28 Gość portalu: as napisał(a): ) Gość portalu: Kuk napisał(a): ) ) Szanowni Polacy Korzenie tragedii wołyńskiej Gazeta Wyborcza 11.07.2003 Wołyńską tragedię poprzedziły dziesiątki lat konfliktu i liczne błędy popełniane po obu stronach. A większa odpowiedzialność spoczywa zawsze na tej stronie, która sprawuje władzę - mówi prof. Ryszard Torzeckim w rozmowie z Izą Chruślińską Od redakcji Dla ludzi, którym leży na sercu przyjaźń ukraińsko-polska, rzezie wołyńskie rozpoczęte nocą 11 lipca 1943 r. są tematem najtrudniejszym. Wedle szacunków polskich historyków zginęło wówczas około 60 tys. Polaków, zaś wedle obliczeń historyków ukraińskich - 20 tys. Ukraińców. Prof. Ryszard Torzecki jest polskim przyjacielem Ukrainy. Prof. Jarosław Hrycak jest ukraińskim przyjacielem Polski. Obaj wielokrotnie wracali do tragedii wołyńskiej. Obaj byli strażnikami prawdy, pamiętając jednocześnie, by język opisujący mord wołyński uwzględniał historyczny kontekst zbrodni i nie ranił pamięci niegdysiejszych wrogów, a dziś przyjaciół. Wreszcie obaj dawali partnerowi w debacie prawo do własnego zdania, nie przekonywali na siłę, nie dowodzili, że w sprawie Wołynia istnieje tylko jedna racja. Warto zwrócić uwagę na obustronną ostrożność w interpretacjach. Czy był rozkaz centralnego dowództwa Ukraińskiej Powstańczej Armii nakazujący mordowanie polskiej ludności? Zdaniem polskiego historyka - raczej nie. Chyba jednak był - sądzi Ukrainiec. Obaj narażają się tymi słowami wielu swoim rodakom. Przez długie dziesięciolecia nad mordami wołyńskimi panowało milczenie. Polacy nie mogli o tym mówić głośno. Większość Ukraińców - jakkolwiek paradoksalnie by to brzmiało - nie miała pojęcia, że na Wołyniu zdarzyło się coś tak potwornego. Upadek dyktatury otworzył Polakom usta, pozwolił też Ukraińcom przyjrzeć się własnej historii. Na Ukrainie Wołyń stał się tematem najpełniejszej i najburzliwszej publicznej debaty ostatnich 12 lat. Polakom trudno w to uwierzyć, lecz dyskusje na temat Wołynia bardziej skupiały uwagę niż roztrząsanie największej tragedii współczesnej Ukrainy - zaplanowanego przez Stalina Wielkiego Głodu lat 30. Wołyń jest wielką sprawą dla obu narodów. Po obu stronach padały - i pewnie będą padać - słowa gniewu i oburzenia. Ale byli też ludzie wzywający do pojednania, tacy jak Ryszard Torzecki i Jarosław Hrycak. W tych szczególnych dniach warto posłuchać ich głosu. Paweł Smoleński Iza Chruślińska: Jak Pan, historyk, a więc człowiek patrzący na wydarzenia z pewnego dystansu, widzi kontekst konfliktu polsko- ukraińskiego w okresie II wojny światowej? Prof. Ryszard Torzecki: Uważam, że Polacy, oceniając ten konflikt, a zwłaszcza wydarzenia na Wołyniu, zbyt łatwo zapominają o jego przyczynach, o błędach, jakie popełniła strona polska. Mówią tylko o odpowiedzialności strony ukraińskiej, a dokładniej - Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN) i Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA). Procesy polityczne rzadko kiedy powstają deus ex machina. Nie sposób patrzeć na wydarzenia na Wołyniu, nie biorąc pod uwagę konfliktu polsko-ukraińskiego, który od końca XIX w., od momentu odrzucenia przez Polaków z Galicji ukraińskich postulatów ugody, narastał aż do punku kulminacyjnego w latach okupacji i zaraz po niej. Nie należy zapominać, że na początku XX w. stosunki polsko- ukraińskie zaostrzyły się pod wpływem wzrastających w społeczeństwie wpływów Narodowej Demokracji. Potem wojna polsko- ukraińska z lat 1918-19 skłóciła oba narody jeszcze bardziej. Sprawa skomplikowała się po powstaniu II RP, kiedy około 5 mln Ukraińców znalazło się w państwie polskim. Próby pozytywnej wobec nich polityki nie udały się, od samego początku po polskiej stronie przewagę miały opcje wyrastające z endecji. Na różne sposoby ograniczano wszelkie ukraińskie ruchy społeczne lub narodowe, wzniecając tłumione potem siłą niepokoje. Niektóre z tych działań można wytłumaczyć koniecznością utrzymania porządku w młodym, wielonarodowościowym kraju. Jednak połączenie parcelacji wielkiej własności ziemskiej z polską kolonizacją, przede wszystkim na Wołyniu, było wymierzone bezpośrednio przeciwko Ukraińcom. Tam przecież panował straszliwy głód ziemi. Antagonizm polsko-ukraiński zaostrzyły też ustawy o szkolnictwie i języku urzędowania z 1924 r. Doprowadziły one do marginalizowania szkolnictwa ukraińskiego powstałego w wyniku pracy u podstaw kilku pokoleń Ukraińców. Z kategoryczną odmową, wręcz masowymi protestami, spotykały się próby powołania we Lwowie uniwersytetu ukraińskiego. Było to kolejne wyzwanie rzucane Ukraińcom. W 1929 r. powstała Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów. To była w znacznym stopniu reakcja na polską politykę. OUN odpowiadała na nią akcjami sabotażu i terrorem, zabijając polskich polityków i ukraińskich ugodowców. W odwecie rząd polski przeprowadzał pacyfikacje, akcje represyjne z wieloma ofiarami, apogeum tamtych wydarzeń stanowiło palenie cerkwi. Jednak przyczyną krańcowego nasilenia wrogości Ukraińców do Polaków była polityka narodowościowa polskich rządów po śmierci Piłsudskiego, polityka niezgodna z linią Marszałka. Główną odpowiedzialność za tzw. politykę wzmacniania polszczyzny na Wschodzie ponoszą marszałek Edward Rydz-Śmigły i gen. Tadeusz Kasprzycki, minister spraw wojskowych. Co składało się na tę politykę? - Popierano regionalizmy: Łemków, Bojków, Hucułów. Ze służby leśnej, łączności, komunikacji, poczty usuwano element niepewny, czyli Ukraińców. Burzono cerkwie, a nawet przy pomocy żołnierzy Korpusu Ochrony Pogranicza starano się siłą nawrócić część Ukraińców na katolicyzm. W warunkach narastającego zagrożenia była to polityka samobójcza. Ani działania z lat 20., ani polityka z lat 1935-39 nie przyniosły oczekiwanych przez rząd rezultatów. Wręcz przeciwnie, przyczyniły się do konsolidacji obozu narodowego Ukraińców i do spotęgowania nastrojów nacjonalistycznych, które kryły również zapowiedź odwetu. Wspomniał Pan o innej wizji polityki wobec Ukraińców - Piłsudskiego. Co się na nią składało? - Piłsudski był zwolennikiem polityki asymilacji państwowej, a nie narodowościowej, ale zabrakło mu konsekwencji w jej wprowadzaniu pomimo całej sympatii do Ukraińców. W 1927 i w 1928 r. miały miejsce dwie nominacje, które zostały uznane za wyzwanie rzucone endecji. Wojewodą lwowskim został Piotr Dunin-Bąkowski, a Henryk Józewski wojewodą wołyńskim. Ten ostatni przygotował tzw. tezy wołyńskie, czyli wytyczne dla polskiej polityki wobec mniejszości ukraińskiej. Chodziło o to, aby wprowadzić inną politykę na Wołyniu niż w Galicji. Wśród osób zajmujących się tymi kwestiami istniała świadomość, że na Wołyniu nie było trudno wzniecić pożar. Dlatego Józewski zaproponował odtworzenie granicy pomiędzy Wołyniem a Galicją Wschodnią, czyli tzw. kordonu Sokala, tak aby nie przenikały tam wpływy nacjonalistyczne z Galicji. Wychodził z założenia, że ludność ukraińską powinno się różnymi metodami pozyskać dla spraw państwa. Temu celowi miały być podporządkowane zarówno administracja, jak i szkolnictwo, a także polityka wobec spółdzielczości i organizacji społecznych. W zamian za lojalność państwową dopuszczano np. język ukraiński w administracji publicznej, propagowano potrzebę rozwoju kultury ukraińskiej. To była jakaś próba wyjścia naprzeciw postulatom Ukraińców, choć z ukraińskiego punktu widzenia bardzo kontrowersyjna. W praktyce polityka Józewskiego polegała przede wszystkim na zabieraniu z ruchu ukraińskiego najbardziej wartościowych ludzi i próbie ich asymilacji. Wszelkie inicjatywy podlegały kontroli administracyjnej, odstępstwo od założeń kończyło się zazwyczaj rozwiązaniem organizacji, a nawet policyjnymi represjami. To nie była polityka licząca się z interesami Ukraińców, nawet umiarkowani nie godzili się na złudne często i zal Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BARABASZ Re: Po co te wybaczenia? IP: *.proxy.aol.com 11.07.03, 20:18 Gość portalu: Kuk napisał(a): > > --------------------------------------------------------------- -- > --------------- > Szanowni Polacy - a po co wam wogole to wybaczenie? o co w > zasadzie chodzi? No to chyba najbardziej zakompeksiona osoba w historii byl Chrystus. > i ciekawy jestem dla czego to Wy przed wszystkimi sie > wybaczacie? przed Zydami za Jedwabne, przed Ukraincami za Wisle > nawet przed Niemcami (!!!) nie wiadomo za co. a przed Wami > jeszcze nikt. moze macie jakies kompleksy z tego powodu? > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kuk Re: Po co te wybaczenia? IP: 194.44.207.* 11.07.03, 23:24 Gość portalu: BARABASZ napisał(a): Aha - rownacie siebie do Chrystusa, niezle, calkiem w duchu narodowym polskim. tylko Chrystus wybaczal wszystkim a nie prosil o wybaczenie. mala taka roznica > Gość portalu: Kuk napisał(a): > > > > > ------------------------------------------------------------- -- > -- > > --------------- > > Szanowni Polacy - a po co wam wogole to wybaczenie? o co w > > zasadzie chodzi? > No to chyba najbardziej zakompeksiona osoba w historii byl > Chrystus. > > i ciekawy jestem dla czego to Wy przed wszystkimi sie > > wybaczacie? przed Zydami za Jedwabne, przed Ukraincami za > Wisle > > nawet przed Niemcami (!!!) nie wiadomo za co. a przed Wami > > jeszcze nikt. moze macie jakies kompleksy z tego powodu? > > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stb 'Chrystus ukrainski' byl mlodszym,przyrodnim bratem IP: *.proxy.aol.com 12.07.03, 15:37 Mahomeda Wielkiego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: UKRAHINA Re: Po co te wybaczenia?- ty glupi bucu ! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 12.07.03, 11:58 jezdzilem wiele razy na ukraine i wszedzie tam b. lubia polske i polakow. historycznie rzecz biorac, polacy zdradzili sprawe ukrainska i zachowali sie jak swinie (pilsudski). a wy juz nie macie innych problemow, niz sie klocic o to kto kogo bardziej mordowal ? to byly inne czasy, inne obyczaje. obstawanie przy starych wasniach dowodzi mentalnej zasciankowosci. madrzejszy i silniejszy wyciaga reke do zgody, bo go na to stac, a nie kloci sie o szczegoly, zostawmy to historykom. ale takie polityczne nieuki jak wy nigdy tego nie zrozumieja. Odpowiedz Link Zgłoś
gabrielacasey Ja tam przeciwko Ukraincom nic nie mam. Chodzi 12.07.03, 15:51 TYLKO o postawienie przed sadem tych paru zbrodniarzy z Wolynia (i nie tylko) - tych paru dziadow, co jeszcze zyja. Poki zyja... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rysiek TO PODOBNO WIELKI POLAK i AUTORYTET MORALNY. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.03, 17:09 gabrielacasey napisała: > TYLKO Czy rzeczywiście??? A może nie! To przyznajcie to otwarcie!! Dlaczego Go oszukujecie kadząc Mu podczas Kolejnych Pielgrzymek do Ojczyzny (tudzież na Placu św. Piotra), składając tony darów serca, wyhukując z garedł i na plakatach wszelkie możliwe panegiryki... Dobrze Wam z tym???? Do Czcigodnych Księży Kardynałów: Ks. Józefa Kardynała Glempa Arcybiskupa Metropolity Warszawskiego Prymasa Polski w Warszawie Ks. Mariana Kardynała Jaworskiego Arcybiskupa Metropolity Lwowskiego Obrządku Łacińskiego we Lwowie Ks. Lubomyra Kardynała Huzara Arcybiskupa Większego Lwowskiego Obrządku Greckokatolickiego we Lwowie Umiłowani Synowie bratnich Narodów Ukrainy i Polski! 1. Zostałem poinformowany, że dnia 11 lipca, bieżącego roku, w 60. rocznicy tragicznych wydarzeń na Wołyniu, których pamięć jest do dziś żywa wśród Was, mieszkańców obydwóch Narodów tak bardzo mi drogich, odbędą się oficjalne obchody pojednania ukraińsko-polskiego. W zawierusze drugiej wojny światowej, gdy pilniejsza powinna być potrzeba solidarności i wzajemnej pomocy, mroczne działanie zła zatruło serca, a oręż doprowadził do rozlewu niewinnej krwi. Teraz, w sześćdziesiąt lat od tamtych smutnych wydarzeń, w sercach większości Polaków i Ukraińców utwierdza się coraz bardziej potrzeba głębokiego rachunku sumienia. Odczuwa się konieczność pojednania, które pozwoliłoby spojrzeć na teraźniejszość i przyszłość w nowym duchu. To skłania mnie do wdzięczności wobec Boga razem z tymi, którzy w zadumie i w modlitwie wspominają wszystkie ofiary tamtych aktów przemocy. Nowe tysiąclecie, w które niedawno wkroczyliśmy, wymaga, aby Ukraińcy i Polacy nie pozostawali zniewoleni swymi smutnymi wspomnieniami przeszłości. Rozważając minione wydarzenia w nowej perspektywie i podejmując się budowania lepszej przyszłości dla wszystkich, niech spojrzą na siebie nawzajem wzrokiem pojednania. Skoro Bóg przebaczył nam w Chrystusie, trzeba, aby wierzący umieli przebaczać sobie nawzajem doznane krzywdy i prosić o przebaczenie własnych uchybień, i w ten sposób przyczyniać się do budowania świata, w którym respektuje się życie, sprawiedliwość, zgodę i pokój. Ponadto chrześcijanie, wiedząc, że Bóg "dla nas grzechem uczynił Tego, który nie znał grzechu" (2 Kor 5, 21), wezwani są, by uznać błędy przeszłości, aby obudzić własne sumienia wobec obecnych kompromisów i otworzyć serca na autentyczne, trwałe nawrócenie. 2. W czasie Wielkiego Jubileuszu Roku 2000 Kościół w sposób uroczysty i ze świadomością tego wszystkiego, co zaszło w przeszłości, prosił wobec świata o przebaczenie win swoich synów, przebaczając równocześnie wszystkim, którzy wyrządzili mu różnorakie krzywdy. Pragnął przez to oczyścić pamięć ze smutnych wydarzeń z wszelkiego poczucia urazy i odwetu, aby pokrzepiony i ufny rozpoczął na nowo dzieło budowania cywilizacji miłości. Tę samą postawę Kościół proponuje społeczności świeckiej, zachęcając wszystkich do szczerego pojednania, będąc świadom, że nie ma sprawiedliwości bez przebaczenia, a współpraca bez wzajemnego otwarcia byłaby krucha. Jest to tym pilniejsze, gdy rozważa się potrzebę wychowania młodych pokoleń w duchu pojednania i budowania przyszłości bez uwarunkowań historii, nawarstwionej nieufności, bez uprzedzeń i przemocy. Polska i Ukraina - ziemie, które od długich wieków znają ewangeliczne orędzie i dały niezliczone świadectwa świętości tylu swoich córek i synów - obecnie, na początku nowego tysiąclecia, pragną, umocnić swą przyjaźń, uwalniając się od goryczy przeszłości i otworzyć się na braterskie relacje w blasku Chrystusowej miłości. 3. Wyrażam radość, że wspólnoty chrześcijańskie Ukrainy i Polski podjęły się organizowania tych obchodów, by przyczynić się do zabliźnienia i uleczenia ran przeszłości. Zachęcam oba bratnie Narody, by niezmiennie i wytrwale dążyły do poszukiwania współpracy i pokoju. Przesyłam serdeczne pozdrowienia dla całego Episkopatu, Duchowieństwa oraz Wiernych obydwóch krajów; przekazuję wyrazy szacunku dla Panów Prezydentów i władz świeckich, a za ich pośrednictwem dla Narodów Polski i Ukrainy, które są zawsze obecne w moim sercu i modlitwie, życząc ustawicznego postępu w budowaniu zgody i pokoju. Tym życzeniom towarzyszy moje specjalne Błogosławieństwo Apostolskie, którego udzielam wszystkim uczestnikom uroczystości. Jan Paweł II Watykan, 7 lipca 2003 r. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rysiek PAPIEŻ - POLAK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.03, 00:36 Gość portalu: Kuk napisał(a): > > --------------------------------------------------------------- -- > --------------- > Szanowni Polacy - a po co wam wogole to wybaczenie? Do Czcigodnych Księży Kardynałów: Ks. Józefa Kardynała Glempa Arcybiskupa Metropolity Warszawskiego Prymasa Polski w Warszawie Ks. Mariana Kardynała Jaworskiego Arcybiskupa Metropolity Lwowskiego Obrządku Łacińskiego we Lwowie Ks. Lubomyra Kardynała Huzara Arcybiskupa Większego Lwowskiego Obrządku Greckokatolickiego we Lwowie Umiłowani Synowie bratnich Narodów Ukrainy i Polski! 1. Zostałem poinformowany, że dnia 11 lipca, bieżącego roku, w 60. rocznicy tragicznych wydarzeń na Wołyniu, których pamięć jest do dziś żywa wśród Was, mieszkańców obydwóch Narodów tak bardzo mi drogich, odbędą się oficjalne obchody pojednania ukraińsko-polskiego. W zawierusze drugiej wojny światowej, gdy pilniejsza powinna być potrzeba solidarności i wzajemnej pomocy, mroczne działanie zła zatruło serca, a oręż doprowadził do rozlewu niewinnej krwi. Teraz, w sześćdziesiąt lat od tamtych smutnych wydarzeń, w sercach większości Polaków i Ukraińców utwierdza się coraz bardziej potrzeba głębokiego rachunku sumienia. Odczuwa się konieczność pojednania, które pozwoliłoby spojrzeć na teraźniejszość i przyszłość w nowym duchu. To skłania mnie do wdzięczności wobec Boga razem z tymi, którzy w zadumie i w modlitwie wspominają wszystkie ofiary tamtych aktów przemocy. Nowe tysiąclecie, w które niedawno wkroczyliśmy, wymaga, aby Ukraińcy i Polacy nie pozostawali zniewoleni swymi smutnymi wspomnieniami przeszłości. Rozważając minione wydarzenia w nowej perspektywie i podejmując się budowania lepszej przyszłości dla wszystkich, niech spojrzą na siebie nawzajem wzrokiem pojednania. Skoro Bóg przebaczył nam w Chrystusie, trzeba, aby wierzący umieli przebaczać sobie nawzajem doznane krzywdy i prosić o przebaczenie własnych uchybień, i w ten sposób przyczyniać się do budowania świata, w którym respektuje się życie, sprawiedliwość, zgodę i pokój. Ponadto chrześcijanie, wiedząc, że Bóg "dla nas grzechem uczynił Tego, który nie znał grzechu" (2 Kor 5, 21), wezwani są, by uznać błędy przeszłości, aby obudzić własne sumienia wobec obecnych kompromisów i otworzyć serca na autentyczne, trwałe nawrócenie. 2. W czasie Wielkiego Jubileuszu Roku 2000 Kościół w sposób uroczysty i ze świadomością tego wszystkiego, co zaszło w przeszłości, prosił wobec świata o przebaczenie win swoich synów, przebaczając równocześnie wszystkim, którzy wyrządzili mu różnorakie krzywdy. Pragnął przez to oczyścić pamięć ze smutnych wydarzeń z wszelkiego poczucia urazy i odwetu, aby pokrzepiony i ufny rozpoczął na nowo dzieło budowania cywilizacji miłości. Tę samą postawę Kościół proponuje społeczności świeckiej, zachęcając wszystkich do szczerego pojednania, będąc świadom, że nie ma sprawiedliwości bez przebaczenia, a współpraca bez wzajemnego otwarcia byłaby krucha. Jest to tym pilniejsze, gdy rozważa się potrzebę wychowania młodych pokoleń w duchu pojednania i budowania przyszłości bez uwarunkowań historii, nawarstwionej nieufności, bez uprzedzeń i przemocy. Polska i Ukraina - ziemie, które od długich wieków znają ewangeliczne orędzie i dały niezliczone świadectwa świętości tylu swoich córek i synów - obecnie, na początku nowego tysiąclecia, pragną, umocnić swą przyjaźń, uwalniając się od goryczy przeszłości i otworzyć się na braterskie relacje w blasku Chrystusowej miłości. 3. Wyrażam radość, że wspólnoty chrześcijańskie Ukrainy i Polski podjęły się organizowania tych obchodów, by przyczynić się do zabliźnienia i uleczenia ran przeszłości. Zachęcam oba bratnie Narody, by niezmiennie i wytrwale dążyły do poszukiwania współpracy i pokoju. Przesyłam serdeczne pozdrowienia dla całego Episkopatu, Duchowieństwa oraz Wiernych obydwóch krajów; przekazuję wyrazy szacunku dla Panów Prezydentów i władz świeckich, a za ich pośrednictwem dla Narodów Polski i Ukrainy, które są zawsze obecne w moim sercu i modlitwie, życząc ustawicznego postępu w budowaniu zgody i pokoju. Tym życzeniom towarzyszy moje specjalne Błogosławieństwo Apostolskie, którego udzielam wszystkim uczestnikom uroczystości. Jan Paweł II Watykan, 7 lipca 2003 r. Odpowiedz Link Zgłoś
moszek Re: Po co te wybaczenia? 14.07.03, 06:18 Kuk, i o to wlasnie chodzi, w czym rzecz? Komu mam wybaczac?Ze zydzi zostali zagozowani w obozach? A ilu zginelo polakow? Ilu narodowosci zostalo pomordowanych przez niemcow?Ale najwazniesi sa zydzi-wiec niech pezepraszaja ci co rzadza teraz! A nasz biedny narod niech zdycha z glodu! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Syn Lwowiaka Re: W Pawliwkch na Wołyniu rozpoczęły się uroczys IP: *.nanarb01.mi.comcast.net 11.07.03, 13:32 Czy Ukraina oda nam zagrabiona nasza ziemie. Moja rodzina nie tylko stracila wlasna ziemie, ale czlonkowie mojej rodziny stracili zycie tylko dla tego ze byli Polakami... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zydek parchaty Re: W Pawliwkch na Wołyniu rozpoczęły się uroczys IP: *.perrycorp.com 11.07.03, 14:25 Gość portalu: Syn Lwowiaka napisał(a): > Czy Ukraina oda nam zagrabiona nasza ziemie. Moja rodzina nie > tylko stracila wlasna ziemie, ale czlonkowie mojej rodziny > stracili zycie tylko dla tego ze byli Polakami... Witaj do grona! Dom mojego ojca w Lucku jeszcze stoi. Mieszkaja w nim cztery ukrainskie rodziny. Mojego dziadka i cala jego rodzine wymordowali w 1941 tylko dlatego ze byli Zydami. No tak, ale to jest normalne - nawet w Polsce haslo "bij zydow" kest popularne, chociaz zadnych zydow juz nie zostalo... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marky Do pana "Zydka" (bez obrazy) IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 11.07.03, 23:21 Gość portalu: zydek parchaty napisał(a): > Witaj do grona! > Dom mojego ojca w Lucku jeszcze stoi. Mieszkaja w nim cztery > ukrainskie rodziny. Mojego dziadka i cala jego rodzine > wymordowali w 1941 tylko dlatego ze byli Zydami. > No tak, ale to jest normalne - nawet w Polsce haslo "bij zydow" > kest popularne, chociaz zadnych zydow juz nie zostalo... Eh tam, przesadza pan ze dla nas niezydowskich Polakow jest "normalne" ze Ukraincy mordowali rowniez Zydow. My mamy wiecej serca niz by to wynikalo z propagandy ktora syjonisci piora mozgi Zydow od prawie stu lat. A rowniez przesadza pan ze w Polsce nie ma Zydow. Ja mysle ze my niezydowscy Polacy bysmy o wiele przychylniej patrzyli na Zydow gdyby Zydzi tez przeprosili za zbrodnie na Polakach dokonane przez Zydow, np. w czasach stalinowskich. Ode mnie - czesc pamieci panskiego dziadka i jego rodziny. Nigdy nie zapominajmy, i latwo nie wybaczmy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AKA Re: W Pawliwkch na Wołyniu rozpoczęły się uroczys IP: *.dip0.t-ipconnect.de 12.07.03, 18:34 Gość portalu: zydek parchaty napisał(a): oj wy gluptaski, a pokazac wam, ilu jeszcze niemcow zyje, ktorych domy i ogrody stoja teraz w polsce? moze oni tez zaczna wracac ? najgorsze, ze tacy jak wy sa moimi rodakami > Gość portalu: Syn Lwowiaka napisał(a): > > > Czy Ukraina oda nam zagrabiona nasza ziemie. Moja rodzina nie > > tylko stracila wlasna ziemie, ale czlonkowie mojej rodziny > > stracili zycie tylko dla tego ze byli Polakami... > > Witaj do grona! > Dom mojego ojca w Lucku jeszcze stoi. Mieszkaja w nim cztery > ukrainskie rodziny. Mojego dziadka i cala jego rodzine > wymordowali w 1941 tylko dlatego ze byli Zydami. > No tak, ale to jest normalne - nawet w Polsce haslo "bij zydow" > kest popularne, chociaz zadnych zydow juz nie zostalo... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rysiek KORZENIE... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.03, 00:31 Gość portalu: AKA napisał(a): ) Gość portalu: zydek parchaty napisał(a): ) ) oj wy gluptaski, a pokazac wam, ilu jeszcze niemcow zyje, ktorych domy i ogrody Korzenie tragedii wołyńskiej Gazeta Wyborcza 11.07.2003 Wołyńską tragedię poprzedziły dziesiątki lat konfliktu i liczne błędy popełniane po obu stronach. A większa odpowiedzialność spoczywa zawsze na tej stronie, która sprawuje władzę - mówi prof. Ryszard Torzeckim w rozmowie z Izą Chruślińską Od redakcji Dla ludzi, którym leży na sercu przyjaźń ukraińsko-polska, rzezie wołyńskie rozpoczęte nocą 11 lipca 1943 r. są tematem najtrudniejszym. Wedle szacunków polskich historyków zginęło wówczas około 60 tys. Polaków, zaś wedle obliczeń historyków ukraińskich - 20 tys. Ukraińców. Prof. Ryszard Torzecki jest polskim przyjacielem Ukrainy. Prof. Jarosław Hrycak jest ukraińskim przyjacielem Polski. Obaj wielokrotnie wracali do tragedii wołyńskiej. Obaj byli strażnikami prawdy, pamiętając jednocześnie, by język opisujący mord wołyński uwzględniał historyczny kontekst zbrodni i nie ranił pamięci niegdysiejszych wrogów, a dziś przyjaciół. Wreszcie obaj dawali partnerowi w debacie prawo do własnego zdania, nie przekonywali na siłę, nie dowodzili, że w sprawie Wołynia istnieje tylko jedna racja. Warto zwrócić uwagę na obustronną ostrożność w interpretacjach. Czy był rozkaz centralnego dowództwa Ukraińskiej Powstańczej Armii nakazujący mordowanie polskiej ludności? Zdaniem polskiego historyka - raczej nie. Chyba jednak był - sądzi Ukrainiec. Obaj narażają się tymi słowami wielu swoim rodakom. Przez długie dziesięciolecia nad mordami wołyńskimi panowało milczenie. Polacy nie mogli o tym mówić głośno. Większość Ukraińców - jakkolwiek paradoksalnie by to brzmiało - nie miała pojęcia, że na Wołyniu zdarzyło się coś tak potwornego. Upadek dyktatury otworzył Polakom usta, pozwolił też Ukraińcom przyjrzeć się własnej historii. Na Ukrainie Wołyń stał się tematem najpełniejszej i najburzliwszej publicznej debaty ostatnich 12 lat. Polakom trudno w to uwierzyć, lecz dyskusje na temat Wołynia bardziej skupiały uwagę niż roztrząsanie największej tragedii współczesnej Ukrainy - zaplanowanego przez Stalina Wielkiego Głodu lat 30. Wołyń jest wielką sprawą dla obu narodów. Po obu stronach padały - i pewnie będą padać - słowa gniewu i oburzenia. Ale byli też ludzie wzywający do pojednania, tacy jak Ryszard Torzecki i Jarosław Hrycak. W tych szczególnych dniach warto posłuchać ich głosu. Paweł Smoleński Iza Chruślińska: Jak Pan, historyk, a więc człowiek patrzący na wydarzenia z pewnego dystansu, widzi kontekst konfliktu polsko- ukraińskiego w okresie II wojny światowej? Prof. Ryszard Torzecki: Uważam, że Polacy, oceniając ten konflikt, a zwłaszcza wydarzenia na Wołyniu, zbyt łatwo zapominają o jego przyczynach, o błędach, jakie popełniła strona polska. Mówią tylko o odpowiedzialności strony ukraińskiej, a dokładniej - Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN) i Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA). Procesy polityczne rzadko kiedy powstają deus ex machina. Nie sposób patrzeć na wydarzenia na Wołyniu, nie biorąc pod uwagę konfliktu polsko-ukraińskiego, który od końca XIX w., od momentu odrzucenia przez Polaków z Galicji ukraińskich postulatów ugody, narastał aż do punku kulminacyjnego w latach okupacji i zaraz po niej. Nie należy zapominać, że na początku XX w. stosunki polsko- ukraińskie zaostrzyły się pod wpływem wzrastających w społeczeństwie wpływów Narodowej Demokracji. Potem wojna polsko- ukraińska z lat 1918-19 skłóciła oba narody jeszcze bardziej. Sprawa skomplikowała się po powstaniu II RP, kiedy około 5 mln Ukraińców znalazło się w państwie polskim. Próby pozytywnej wobec nich polityki nie udały się, od samego początku po polskiej stronie przewagę miały opcje wyrastające z endecji. Na różne sposoby ograniczano wszelkie ukraińskie ruchy społeczne lub narodowe, wzniecając tłumione potem siłą niepokoje. Niektóre z tych działań można wytłumaczyć koniecznością utrzymania porządku w młodym, wielonarodowościowym kraju. Jednak połączenie parcelacji wielkiej własności ziemskiej z polską kolonizacją, przede wszystkim na Wołyniu, było wymierzone bezpośrednio przeciwko Ukraińcom. Tam przecież panował straszliwy głód ziemi. Antagonizm polsko-ukraiński zaostrzyły też ustawy o szkolnictwie i języku urzędowania z 1924 r. Doprowadziły one do marginalizowania szkolnictwa ukraińskiego powstałego w wyniku pracy u podstaw kilku pokoleń Ukraińców. Z kategoryczną odmową, wręcz masowymi protestami, spotykały się próby powołania we Lwowie uniwersytetu ukraińskiego. Było to kolejne wyzwanie rzucane Ukraińcom. W 1929 r. powstała Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów. To była w znacznym stopniu reakcja na polską politykę. OUN odpowiadała na nią akcjami sabotażu i terrorem, zabijając polskich polityków i ukraińskich ugodowców. W odwecie rząd polski przeprowadzał pacyfikacje, akcje represyjne z wieloma ofiarami, apogeum tamtych wydarzeń stanowiło palenie cerkwi. Jednak przyczyną krańcowego nasilenia wrogości Ukraińców do Polaków była polityka narodowościowa polskich rządów po śmierci Piłsudskiego, polityka niezgodna z linią Marszałka. Główną odpowiedzialność za tzw. politykę wzmacniania polszczyzny na Wschodzie ponoszą marszałek Edward Rydz-Śmigły i gen. Tadeusz Kasprzycki, minister spraw wojskowych. Co składało się na tę politykę? - Popierano regionalizmy: Łemków, Bojków, Hucułów. Ze służby leśnej, łączności, komunikacji, poczty usuwano element niepewny, czyli Ukraińców. Burzono cerkwie, a nawet przy pomocy żołnierzy Korpusu Ochrony Pogranicza starano się siłą nawrócić część Ukraińców na katolicyzm. W warunkach narastającego zagrożenia była to polityka samobójcza. Ani działania z lat 20., ani polityka z lat 1935-39 nie przyniosły oczekiwanych przez rząd rezultatów. Wręcz przeciwnie, przyczyniły się do konsolidacji obozu narodowego Ukraińców i do spotęgowania nastrojów nacjonalistycznych, które kryły również zapowiedź odwetu. Wspomniał Pan o innej wizji polityki wobec Ukraińców - Piłsudskiego. Co się na nią składało? - Piłsudski był zwolennikiem polityki asymilacji państwowej, a nie narodowościowej, ale zabrakło mu konsekwencji w jej wprowadzaniu pomimo całej sympatii do Ukraińców. W 1927 i w 1928 r. miały miejsce dwie nominacje, które zostały uznane za wyzwanie rzucone endecji. Wojewodą lwowskim został Piotr Dunin-Bąkowski, a Henryk Józewski wojewodą wołyńskim. Ten ostatni przygotował tzw. tezy wołyńskie, czyli wytyczne dla polskiej polityki wobec mniejszości ukraińskiej. Chodziło o to, aby wprowadzić inną politykę na Wołyniu niż w Galicji. Wśród osób zajmujących się tymi kwestiami istniała świadomość, że na Wołyniu nie było trudno wzniecić pożar. Dlatego Józewski zaproponował odtworzenie granicy pomiędzy Wołyniem a Galicją Wschodnią, czyli tzw. kordonu Sokala, tak aby nie przenikały tam wpływy nacjonalistyczne z Galicji. Wychodził z założenia, że ludność ukraińską powinno się różnymi metodami pozyskać dla spraw państwa. Temu celowi miały być podporządkowane zarówno administracja, jak i szkolnictwo, a także polityka wobec spółdzielczości i organizacji społecznych. W zamian za lojalność państwową dopuszczano np. język ukraiński w administracji publicznej, propagowano potrzebę rozwoju kultury ukraińskiej. To była jakaś próba wyjścia naprzeciw postulatom Ukraińców, choć z ukraińskiego punktu widzenia bardzo kontrowersyjna. W praktyce polityka Józewskiego polegała przede wszystkim na zabieraniu z ruchu ukraińskiego najbardziej wartościowych ludzi i próbie ich asymilacji. Wszelkie inicjatywy podlegały kontroli administracyjnej, odstępstwo od założeń kończyło się zazwyczaj rozwiązaniem organizacji, a nawet policyjnymi represjami. To nie była polityka licząca się z Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rysiek TO PODOBNO WIELKI POLAK i AUTORYTET MORALNY. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.03, 18:02 Gość portalu: zydek parchaty napisał(a): > Gość portalu: Syn Lwowiaka napisał(a): > > > Czy Ukraina nam zagrabiła nasza ziemie. nie Czy rzeczywiście??? A może nie! To przyznajcie to otwarcie!! Dlaczego Go oszukujecie kadząc Mu podczas Kolejnych Pielgrzymek do Ojczyzny (tudzież na Placu św. Piotra), składając tony darów serca, wyhukując z garedł i na plakatach wszelkie możliwe panegiryki... Dobrze Wam z tym???? Do Czcigodnych Księży Kardynałów: Ks. Józefa Kardynała Glempa Arcybiskupa Metropolity Warszawskiego Prymasa Polski w Warszawie Ks. Mariana Kardynała Jaworskiego Arcybiskupa Metropolity Lwowskiego Obrządku Łacińskiego we Lwowie Ks. Lubomyra Kardynała Huzara Arcybiskupa Większego Lwowskiego Obrządku Greckokatolickiego we Lwowie Umiłowani Synowie bratnich Narodów Ukrainy i Polski! 1. Zostałem poinformowany, że dnia 11 lipca, bieżącego roku, w 60. rocznicy tragicznych wydarzeń na Wołyniu, których pamięć jest do dziś żywa wśród Was, mieszkańców obydwóch Narodów tak bardzo mi drogich, odbędą się oficjalne obchody pojednania ukraińsko-polskiego. W zawierusze drugiej wojny światowej, gdy pilniejsza powinna być potrzeba solidarności i wzajemnej pomocy, mroczne działanie zła zatruło serca, a oręż doprowadził do rozlewu niewinnej krwi. Teraz, w sześćdziesiąt lat od tamtych smutnych wydarzeń, w sercach większości Polaków i Ukraińców utwierdza się coraz bardziej potrzeba głębokiego rachunku sumienia. Odczuwa się konieczność pojednania, które pozwoliłoby spojrzeć na teraźniejszość i przyszłość w nowym duchu. To skłania mnie do wdzięczności wobec Boga razem z tymi, którzy w zadumie i w modlitwie wspominają wszystkie ofiary tamtych aktów przemocy. Nowe tysiąclecie, w które niedawno wkroczyliśmy, wymaga, aby Ukraińcy i Polacy nie pozostawali zniewoleni swymi smutnymi wspomnieniami przeszłości. Rozważając minione wydarzenia w nowej perspektywie i podejmując się budowania lepszej przyszłości dla wszystkich, niech spojrzą na siebie nawzajem wzrokiem pojednania. Skoro Bóg przebaczył nam w Chrystusie, trzeba, aby wierzący umieli przebaczać sobie nawzajem doznane krzywdy i prosić o przebaczenie własnych uchybień, i w ten sposób przyczyniać się do budowania świata, w którym respektuje się życie, sprawiedliwość, zgodę i pokój. Ponadto chrześcijanie, wiedząc, że Bóg "dla nas grzechem uczynił Tego, który nie znał grzechu" (2 Kor 5, 21), wezwani są, by uznać błędy przeszłości, aby obudzić własne sumienia wobec obecnych kompromisów i otworzyć serca na autentyczne, trwałe nawrócenie. 2. W czasie Wielkiego Jubileuszu Roku 2000 Kościół w sposób uroczysty i ze świadomością tego wszystkiego, co zaszło w przeszłości, prosił wobec świata o przebaczenie win swoich synów, przebaczając równocześnie wszystkim, którzy wyrządzili mu różnorakie krzywdy. Pragnął przez to oczyścić pamięć ze smutnych wydarzeń z wszelkiego poczucia urazy i odwetu, aby pokrzepiony i ufny rozpoczął na nowo dzieło budowania cywilizacji miłości. Tę samą postawę Kościół proponuje społeczności świeckiej, zachęcając wszystkich do szczerego pojednania, będąc świadom, że nie ma sprawiedliwości bez przebaczenia, a współpraca bez wzajemnego otwarcia byłaby krucha. Jest to tym pilniejsze, gdy rozważa się potrzebę wychowania młodych pokoleń w duchu pojednania i budowania przyszłości bez uwarunkowań historii, nawarstwionej nieufności, bez uprzedzeń i przemocy. Polska i Ukraina - ziemie, które od długich wieków znają ewangeliczne orędzie i dały niezliczone świadectwa świętości tylu swoich córek i synów - obecnie, na początku nowego tysiąclecia, pragną, umocnić swą przyjaźń, uwalniając się od goryczy przeszłości i otworzyć się na braterskie relacje w blasku Chrystusowej miłości. 3. Wyrażam radość, że wspólnoty chrześcijańskie Ukrainy i Polski podjęły się organizowania tych obchodów, by przyczynić się do zabliźnienia i uleczenia ran przeszłości. Zachęcam oba bratnie Narody, by niezmiennie i wytrwale dążyły do poszukiwania współpracy i pokoju. Przesyłam serdeczne pozdrowienia dla całego Episkopatu, Duchowieństwa oraz Wiernych obydwóch krajów; przekazuję wyrazy szacunku dla Panów Prezydentów i władz świeckich, a za ich pośrednictwem dla Narodów Polski i Ukrainy, które są zawsze obecne w moim sercu i modlitwie, życząc ustawicznego postępu w budowaniu zgody i pokoju. Tym życzeniom towarzyszy moje specjalne Błogosławieństwo Apostolskie, którego udzielam wszystkim uczestnikom uroczystości. Jan Paweł II Watykan, 7 lipca 2003 r. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: y Re: W Pawliwkch na Wołyniu rozpoczęły się uroczys IP: proxy:* / 172.18.39.* 11.07.03, 19:47 Gość portalu: Syn Lwowiaka napisał(a): > Czy Ukraina oda nam zagrabiona nasza ziemie. Moja rodzina nie > tylko stracila wlasna ziemie, ale czlonkowie mojej rodziny > stracili zycie tylko dla tego ze byli Polakami...ty to masz dobrze napierdolone pod sufitem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RQ Re: W Pawliwkch na Wołyniu rozpoczęły się uroczys IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 13.07.03, 00:38 Gość portalu: Syn Lwowiaka napisał(a): > Czy Ukraina oda nam zagrabiona nasza ziemie. Moja rodzina nie > tylko stracila wlasna ziemie, ale czlonkowie mojej rodziny > stracili zycie tylko dla tego ze byli Polakami... Mysle ze odda po tym, jak Polska odda Prusy nam. A moze i nie odda, bo po co :)? Przeciez Lwow jest zalozony przez Ukraincow i to ich miasto. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tom Lwów - polskie misto !?? IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 13.07.03, 08:12 Bardzo mi przykro - ale w zasadzie Lwów nie jest polskim miastem . Rozwinął się szczególnie przed I WŚ !!!! Wtedy Polska nie istniała. Zasługa leży po stronie Wiednia. Dlatego Kraków , Lwów - to mista zbudowane w Czasie Monarchii Austro - Wegierskiej. Rozwój tych miast w niemałym stopniu był zasługa mieszczaństwa żydowskiego. Dla odmiany spójrzcie na Kielce i Białystok. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANka No, no IP: *.ifn-magdeburg.de 13.07.03, 15:18 Babcia mojego meza miala kamieniczke i knajpe we Lwowie. Oficerska.. Oczywiscie nie ma juz babci i nie ma knajpy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maciek Re: W Pawliwkch na Wołyniu rozpoczęły się uroczys IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.07.03, 13:47 Jaki jest sens tego pojednania, skoro nie wpuszczono na Ukrainę autokaru z naszymi kombatantami. Kto i zkim ma się godzić ??? Kwaśniewski z Kuczmą ??? Znów sobie popiją i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ukrainiec Re: W Pawliwkch na Wołyniu rozpoczęły się uroczys IP: *.radiolux.com 11.07.03, 13:50 Gość portalu: Maciek napisał(a): > Jaki jest sens tego pojednania, skoro nie wpuszczono na Ukrainę > autokaru z naszymi kombatantami. Kto i zkim ma się godzić ??? > Kwaśniewski z Kuczmą ??? Znów sobie popiją i tyle. Taka jest polityka i politycy: ludzie sie nie licza - tylko jako wyborcy. jest to niepotrzebne ani Ukraincom ani Polakom. NIESZCZERE!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ficino Re: W Pawliwkch na Wołyniu rozpoczęły się uroczys IP: *.ny5030.east.verizon.net 11.07.03, 20:09 Gość portalu: Maciek napisał(a): > Jaki jest sens tego pojednania, skoro nie wpuszczono na Ukrainę > autokaru z naszymi kombatantami. Kto i zkim ma się godzić ??? > Kwaśniewski z Kuczmą ??? Znów sobie popiją i tyle. a pozniej beda zataczac sie po pijaku nad grobami pomordowanych Polakow... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JAVIR SAMI SOBIE ZGOTOWALI TEN LOS IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.03, 23:34 Gość portalu: Maciek napisał(a): > Jaki jest sens tego pojednania, skoro nie wpuszczono na Ukrainę > autokaru z naszymi kombatantami. Kto i zkim ma się godzić ??? > Kwaśniewski z Kuczmą ??? Znów sobie popiją i tyle. KOMBATANTOW NIE WPUŚCILI, BO JECHALI W MUNDURKACH (I W BERETACH), A USTALENIE MIĘDZY STRONAMI BYŁO TAKIE, ŻE KOMBATANCI POLSCY I UKRAIŃSCY WYSTĘPUJĄ JEDENASTEGO BEZ MUNDURKÓW. ZWIĄZKI KOMBATANCKIE ZOSTAŁY O TYM POWIADOMIONE JEDNAK W PRZECIWIEŃSTWIE DO STRONY UKRAIŃSKIEJ NIE PODPORZĄDKOWAŁY SIĘ USTALENIOM. WIĘC PO CO TEN CAŁY JAZGOT, GLĘDZENIE O PONIŻANIU, UPOKARZANIU ETC. PRÓCZ TEGO KOMBATANCI POŻYCZYLI OD WOJSKA NIEPOSPRZĄTANY AUTOBUS, KTÓRYM WCZEŚNIEJ PRZEWOŻONO JAKIEŚ DZIENE RZECZY... REASUMUJĄC. SAMI SOBIE ZGOTOWALI TEN LOS. A TĘPE POLSKIE MEDIA POWTARZAJĄ TE BZDURY ZA KOMBATANTAMI WPROWADZAJĄC OPINIE PUBLICZNĄ W BŁĄD I OBRAŻĄJĄC UKRAIŃCÓW! Odpowiedz Link Zgłoś
gabrielacasey Bo w tych mundurkach ala hitlerewskich banderowcy 12.07.03, 00:17 i wlasowcy raczej glupio by wygladali, nieprawdaz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rysiek TO PODOBNO WIELKI POLAK i AUTORYTET MORALNY. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.03, 17:10 gabrielacasey napisała: > nieprawdaz? Czy rzeczywiście??? A może nie! To przyznajcie to otwarcie!! Dlaczego Go oszukujecie kadząc Mu podczas Kolejnych Pielgrzymek do Ojczyzny (tudzież na Placu św. Piotra), składając tony darów serca, wyhukując z garedł i na plakatach wszelkie możliwe panegiryki... Dobrze Wam z tym???? Do Czcigodnych Księży Kardynałów: Ks. Józefa Kardynała Glempa Arcybiskupa Metropolity Warszawskiego Prymasa Polski w Warszawie Ks. Mariana Kardynała Jaworskiego Arcybiskupa Metropolity Lwowskiego Obrządku Łacińskiego we Lwowie Ks. Lubomyra Kardynała Huzara Arcybiskupa Większego Lwowskiego Obrządku Greckokatolickiego we Lwowie Umiłowani Synowie bratnich Narodów Ukrainy i Polski! 1. Zostałem poinformowany, że dnia 11 lipca, bieżącego roku, w 60. rocznicy tragicznych wydarzeń na Wołyniu, których pamięć jest do dziś żywa wśród Was, mieszkańców obydwóch Narodów tak bardzo mi drogich, odbędą się oficjalne obchody pojednania ukraińsko-polskiego. W zawierusze drugiej wojny światowej, gdy pilniejsza powinna być potrzeba solidarności i wzajemnej pomocy, mroczne działanie zła zatruło serca, a oręż doprowadził do rozlewu niewinnej krwi. Teraz, w sześćdziesiąt lat od tamtych smutnych wydarzeń, w sercach większości Polaków i Ukraińców utwierdza się coraz bardziej potrzeba głębokiego rachunku sumienia. Odczuwa się konieczność pojednania, które pozwoliłoby spojrzeć na teraźniejszość i przyszłość w nowym duchu. To skłania mnie do wdzięczności wobec Boga razem z tymi, którzy w zadumie i w modlitwie wspominają wszystkie ofiary tamtych aktów przemocy. Nowe tysiąclecie, w które niedawno wkroczyliśmy, wymaga, aby Ukraińcy i Polacy nie pozostawali zniewoleni swymi smutnymi wspomnieniami przeszłości. Rozważając minione wydarzenia w nowej perspektywie i podejmując się budowania lepszej przyszłości dla wszystkich, niech spojrzą na siebie nawzajem wzrokiem pojednania. Skoro Bóg przebaczył nam w Chrystusie, trzeba, aby wierzący umieli przebaczać sobie nawzajem doznane krzywdy i prosić o przebaczenie własnych uchybień, i w ten sposób przyczyniać się do budowania świata, w którym respektuje się życie, sprawiedliwość, zgodę i pokój. Ponadto chrześcijanie, wiedząc, że Bóg "dla nas grzechem uczynił Tego, który nie znał grzechu" (2 Kor 5, 21), wezwani są, by uznać błędy przeszłości, aby obudzić własne sumienia wobec obecnych kompromisów i otworzyć serca na autentyczne, trwałe nawrócenie. 2. W czasie Wielkiego Jubileuszu Roku 2000 Kościół w sposób uroczysty i ze świadomością tego wszystkiego, co zaszło w przeszłości, prosił wobec świata o przebaczenie win swoich synów, przebaczając równocześnie wszystkim, którzy wyrządzili mu różnorakie krzywdy. Pragnął przez to oczyścić pamięć ze smutnych wydarzeń z wszelkiego poczucia urazy i odwetu, aby pokrzepiony i ufny rozpoczął na nowo dzieło budowania cywilizacji miłości. Tę samą postawę Kościół proponuje społeczności świeckiej, zachęcając wszystkich do szczerego pojednania, będąc świadom, że nie ma sprawiedliwości bez przebaczenia, a współpraca bez wzajemnego otwarcia byłaby krucha. Jest to tym pilniejsze, gdy rozważa się potrzebę wychowania młodych pokoleń w duchu pojednania i budowania przyszłości bez uwarunkowań historii, nawarstwionej nieufności, bez uprzedzeń i przemocy. Polska i Ukraina - ziemie, które od długich wieków znają ewangeliczne orędzie i dały niezliczone świadectwa świętości tylu swoich córek i synów - obecnie, na początku nowego tysiąclecia, pragną, umocnić swą przyjaźń, uwalniając się od goryczy przeszłości i otworzyć się na braterskie relacje w blasku Chrystusowej miłości. 3. Wyrażam radość, że wspólnoty chrześcijańskie Ukrainy i Polski podjęły się organizowania tych obchodów, by przyczynić się do zabliźnienia i uleczenia ran przeszłości. Zachęcam oba bratnie Narody, by niezmiennie i wytrwale dążyły do poszukiwania współpracy i pokoju. Przesyłam serdeczne pozdrowienia dla całego Episkopatu, Duchowieństwa oraz Wiernych obydwóch krajów; przekazuję wyrazy szacunku dla Panów Prezydentów i władz świeckich, a za ich pośrednictwem dla Narodów Polski i Ukrainy, które są zawsze obecne w moim sercu i modlitwie, życząc ustawicznego postępu w budowaniu zgody i pokoju. Tym życzeniom towarzyszy moje specjalne Błogosławieństwo Apostolskie, którego udzielam wszystkim uczestnikom uroczystości. Jan Paweł II Watykan, 7 lipca 2003 r. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: al Re: SAMI SOBIE ZGOTOWALI TEN LOS IP: *.ny5030.east.verizon.net 12.07.03, 01:39 Gość portalu: JAVIR napisał(a): > Gość portalu: Maciek napisał(a): > > > Jaki jest sens tego pojednania, skoro nie wpuszczono na Ukrainę > > autokaru z naszymi kombatantami. Kto i zkim ma się godzić ??? > > Kwaśniewski z Kuczmą ??? Znów sobie popiją i tyle. > > KOMBATANTOW NIE WPUŚCILI, BO JECHALI W MUNDURKACH (I W BERETACH), A USTALENIE > MIĘDZY STRONAMI BYŁO TAKIE, ŻE KOMBATANCI POLSCY I UKRAIŃSCY WYSTĘPUJĄ > JEDENASTEGO BEZ MUNDURKÓW. ZWIĄZKI KOMBATANCKIE ZOSTAŁY O TYM POWIADOMIONE > JEDNAK W PRZECIWIEŃSTWIE DO STRONY UKRAIŃSKIEJ NIE PODPORZĄDKOWAŁY SIĘ > USTALENIOM. WIĘC PO CO TEN CAŁY JAZGOT, GLĘDZENIE O PONIŻANIU, UPOKARZANIU ETC. > > PRÓCZ TEGO KOMBATANCI POŻYCZYLI OD WOJSKA NIEPOSPRZĄTANY AUTOBUS, KTÓRYM > WCZEŚNIEJ PRZEWOŻONO JAKIEŚ DZIENE RZECZY... REASUMUJĄC. SAMI SOBIE ZGOTOWALI > TEN LOS. A TĘPE POLSKIE MEDIA POWTARZAJĄ TE BZDURY ZA KOMBATANTAMI WPROWADZAJĄC > > OPINIE PUBLICZNĄ W BŁĄD I OBRAŻĄJĄC UKRAIŃCÓW! A tak ogolnie to ch... w d... p... ukraincom. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Katarena Re: SAMI SOBIE ZGOTOWALI TEN LOS IP: *.gliwice.sdi.tpnet.pl 12.07.03, 17:50 Wyrezac tych brakujących do wyrównania strat 58 tys . chachłów a potem mozemy sobie wybaczać i przepraszać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RQ Re: SAMI SOBIE ZGOTOWALI TEN LOS IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 13.07.03, 00:51 Pewnie do nas tez nie chcieliby wpuscic wojskowy autokar z kombatantami UPA, wiec niema co sie dziwic. AK=UPA=WIN. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: swojak Re: W Pawliwkch na Wołyniu rozpoczęły się uroczys IP: *.proxy.aol.com 12.07.03, 04:38 Eh, panie: rzygac sie chce od tego jebnania i to nie tylko po wodce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stb Mundury hillerowskie byly bardzo twarzowe,nie rozumiem IP: *.proxy.aol.com 12.07.03, 15:54 tych Ukraincow,przeciez nosic taki mundur to dla nich zaszczyt. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stb Mialo byc: Mundury hitlerowskie byly bardzo twarzowe.. IP: *.proxy.aol.com 12.07.03, 16:10 Przepraszam.Co ,ja tez przepraszam? ...Ja nikogo nie przepraszam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rysiek TO PODOBNO WIELKI POLAK i AUTORYTET MORALNY. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.03, 17:59 Gość portalu: swojak napisał(a): > Eh, panie: rzygac sie chce od tego jebnania Czy rzeczywiście??? A może nie! To przyznajcie to otwarcie!! Dlaczego Go oszukujecie kadząc Mu podczas Kolejnych Pielgrzymek do Ojczyzny (tudzież na Placu św. Piotra), składając tony darów serca, wyhukując z garedł i na plakatach wszelkie możliwe panegiryki... Dobrze Wam z tym???? Do Czcigodnych Księży Kardynałów: Ks. Józefa Kardynała Glempa Arcybiskupa Metropolity Warszawskiego Prymasa Polski w Warszawie Ks. Mariana Kardynała Jaworskiego Arcybiskupa Metropolity Lwowskiego Obrządku Łacińskiego we Lwowie Ks. Lubomyra Kardynała Huzara Arcybiskupa Większego Lwowskiego Obrządku Greckokatolickiego we Lwowie Umiłowani Synowie bratnich Narodów Ukrainy i Polski! 1. Zostałem poinformowany, że dnia 11 lipca, bieżącego roku, w 60. rocznicy tragicznych wydarzeń na Wołyniu, których pamięć jest do dziś żywa wśród Was, mieszkańców obydwóch Narodów tak bardzo mi drogich, odbędą się oficjalne obchody pojednania ukraińsko-polskiego. W zawierusze drugiej wojny światowej, gdy pilniejsza powinna być potrzeba solidarności i wzajemnej pomocy, mroczne działanie zła zatruło serca, a oręż doprowadził do rozlewu niewinnej krwi. Teraz, w sześćdziesiąt lat od tamtych smutnych wydarzeń, w sercach większości Polaków i Ukraińców utwierdza się coraz bardziej potrzeba głębokiego rachunku sumienia. Odczuwa się konieczność pojednania, które pozwoliłoby spojrzeć na teraźniejszość i przyszłość w nowym duchu. To skłania mnie do wdzięczności wobec Boga razem z tymi, którzy w zadumie i w modlitwie wspominają wszystkie ofiary tamtych aktów przemocy. Nowe tysiąclecie, w które niedawno wkroczyliśmy, wymaga, aby Ukraińcy i Polacy nie pozostawali zniewoleni swymi smutnymi wspomnieniami przeszłości. Rozważając minione wydarzenia w nowej perspektywie i podejmując się budowania lepszej przyszłości dla wszystkich, niech spojrzą na siebie nawzajem wzrokiem pojednania. Skoro Bóg przebaczył nam w Chrystusie, trzeba, aby wierzący umieli przebaczać sobie nawzajem doznane krzywdy i prosić o przebaczenie własnych uchybień, i w ten sposób przyczyniać się do budowania świata, w którym respektuje się życie, sprawiedliwość, zgodę i pokój. Ponadto chrześcijanie, wiedząc, że Bóg "dla nas grzechem uczynił Tego, który nie znał grzechu" (2 Kor 5, 21), wezwani są, by uznać błędy przeszłości, aby obudzić własne sumienia wobec obecnych kompromisów i otworzyć serca na autentyczne, trwałe nawrócenie. 2. W czasie Wielkiego Jubileuszu Roku 2000 Kościół w sposób uroczysty i ze świadomością tego wszystkiego, co zaszło w przeszłości, prosił wobec świata o przebaczenie win swoich synów, przebaczając równocześnie wszystkim, którzy wyrządzili mu różnorakie krzywdy. Pragnął przez to oczyścić pamięć ze smutnych wydarzeń z wszelkiego poczucia urazy i odwetu, aby pokrzepiony i ufny rozpoczął na nowo dzieło budowania cywilizacji miłości. Tę samą postawę Kościół proponuje społeczności świeckiej, zachęcając wszystkich do szczerego pojednania, będąc świadom, że nie ma sprawiedliwości bez przebaczenia, a współpraca bez wzajemnego otwarcia byłaby krucha. Jest to tym pilniejsze, gdy rozważa się potrzebę wychowania młodych pokoleń w duchu pojednania i budowania przyszłości bez uwarunkowań historii, nawarstwionej nieufności, bez uprzedzeń i przemocy. Polska i Ukraina - ziemie, które od długich wieków znają ewangeliczne orędzie i dały niezliczone świadectwa świętości tylu swoich córek i synów - obecnie, na początku nowego tysiąclecia, pragną, umocnić swą przyjaźń, uwalniając się od goryczy przeszłości i otworzyć się na braterskie relacje w blasku Chrystusowej miłości. 3. Wyrażam radość, że wspólnoty chrześcijańskie Ukrainy i Polski podjęły się organizowania tych obchodów, by przyczynić się do zabliźnienia i uleczenia ran przeszłości. Zachęcam oba bratnie Narody, by niezmiennie i wytrwale dążyły do poszukiwania współpracy i pokoju. Przesyłam serdeczne pozdrowienia dla całego Episkopatu, Duchowieństwa oraz Wiernych obydwóch krajów; przekazuję wyrazy szacunku dla Panów Prezydentów i władz świeckich, a za ich pośrednictwem dla Narodów Polski i Ukrainy, które są zawsze obecne w moim sercu i modlitwie, życząc ustawicznego postępu w budowaniu zgody i pokoju. Tym życzeniom towarzyszy moje specjalne Błogosławieństwo Apostolskie, którego udzielam wszystkim uczestnikom uroczystości. Jan Paweł II Watykan, 7 lipca 2003 r. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bronek Re: Ku pamieci IP: *.crowley.pl 11.07.03, 14:01 Najkrwawsza niedziela w dziejach polskiego narodu 11 lipca 1943 Jak doniosły ostatnio media prezydent Kwaśniewski zapowiedział, że w dniu 10 lipca 2001,w czasie uroczystości upamiętniającej 60 lecie mordu w Jedwabnem , przeprosi Żydów za tę zbrodnie, jak zwykle zresztą "w imieniu narodu polskiego". Podkreślając całkowitą bezzasadność takich "przeprosin" można dodatkowo stwierdzić, że od razu znalazły się spore środki finansowe na projekt i budowę nowego pomnika, przeprowadzenie licznych ekspertyz, nagłośnienie całej sprawy w środkach masowego przekazu i zorganizowanie odpowiednich urczystości. Warto wspomnieć, że akurat następnego dnia, bo 11 lipca, mija inna tragiczna rocznica, o której od wielu już lat panuje głuche milczenie we wszelkich oficjalnych mediach i podręcznikach. Rocznica ta jest związana z ludobójstwem jakiego dopuściłi się nacjonaliści ukraińscy z OUN-UPA na ludności polskiej. Tylko na Wołyniu w 1943 r. wymordowali oni ponad 60 000 osób, głównie dzieci , kobiet i starców. W 1944 masowe rzezie objęły następne województwa: tarnopolskie, stanisławowskie i lwowskie oraz wschodnie powiaty województw : lubelskiego i rzeszowskiego. Wedle szacunków całkowite straty ludności polskiej poniesione na Kresach Wschodnich na skutek ludobójczej działalności nacjonalistów ukraińskich wyniosły 500 000 osób. Apogeum tych zbrodni przypadło właśnie na dzień 11 lipca 1943. Jak pisze F.Budzisz - "w latach 1943-1944 trudno jest znaleźć dzień w którym by nie dokonano mordów na ludności polskiej , a były to dni w których zabito tysiące np. 10, 11, 12 lipca i 30 sierpnia 1943 r. Na 11 lipca 1943 przypada apogeum zbrodni ludobójstwa. Była to NAJKRWAWSZA NIEDZIELA w historii polskiego narodu. Pod względem zasięgu terytorialnego , ilości ofiar i barbarzyństwa oprawców - zbrodnie dokonane w tę niedzielę przewyższają wszystkie inne, dokonane kiedykolwiek na ludności polskiej w ciągu jednego dnia. W blisko 100 miejscowościach Wołynia, wsiach i osadach, w tę niedzielę najbardziej bestialskimi metodami wymordowano ponad 10 000 osób ." W siedmiu wołyńskich kościołach nacjonaliści ukraińscy z OUN-UPA zabili ponad 1000 wiernych, nie oszczędzając dzieci przystępujących do Pierwszej Komunii św. ani księży. Rozległość obszaru na którym dokonano tych zbrodni i wybór momentu ich dokonania (niedziela) świadczy o tym, że była to starannie zaplanowana i skoodrynowana, przez kierownictwo OUN, akcja. A oto jedynie kilka przykładów: 11 lipca 1943 r. W okolicach RADZIWIŁŁÓW, pow. dubieński, spalono kilkanaście osiedli polskich oraz wymordowano ich mieszkańców. 11 lipca 1943 r. JEZIORANY SZLACHECKIE, pow. dubieński, nacjonaliści ukraińscy wymordowali 43 osoby narodowości polskiej . 11 lipca. 1943 r. LINIÓW, wieś, gm. Świniuchy, pow. horochowski nacjonaliści ukraińscy wymordowali całą wieś... 11 lipca 1943 r. KISIELIN, siedziba gminy, pow. horochowski. Duża liczebnie banda nacjonalistów ukraińskich otoczyła zgromadzoną w tamtejszym kościele ludność polską... Cześć ludzi wyszła z kościoła, wówczas zamordowane zostały 62 osoby. Pozostali — około 200 osób — przeszli na plebanię... podjęli na piętrze desperacką obronę... Po północy napastnicy wycofali się... Pomocy rannym udzielili miejscowi Ukraińcy, przeciwnicy UPA. 11 lipca 1943 r. RUDNIA, wieś, gm. Kisielin, pow. horochowski, ludność polska napadnięta przez ukraińskich nacjonalistów... cała wieś została doszczętnie spalona. Zginęło około 100 osób. 11 lipca 1943 r. ZAMLICZE, wieś, folwark, gm. Chórów, pow. horochowski... Ukraińcy wymordowali 118 osób narodowości polskiej. 11 lipca 1943 r. GUCIN, kolonia polska, gm. Grzybowica, pow. włodzimierski, kilkusetosobowa grupa nacjonalistów ukraińskich dokonała o świcie napadu na kolonię. Wszystkich mieszkańców około 140 osób (35 rodzin) oprawcy spędzili do starej, nie używanej kuźni, którą zaryglowano, oblano obficie benzyną i podpalono. Pośród dantejskich scen w palącej się kuźni, kilku mężczyzn zdołało zrobić wyłom w ścianie i część ludzi uciekła... Większość jednak zginęła w płomieniach. Troje dzieci Jana Krzysztonia uratowała stara Ukrainka. Następnego dnia dzieci zostały siłą zabrane i żywcem utopione w studni... 11 lipca 1943 r. KALUSÓW, kolonia polska, gm. Grzybowica, pow. włodzimierski. Grupa upowców spędziła do stodoły gospodarza Grabowskiego wszystkie kobiety, mężczyzn zaś do stodoły Urbaniaka, gdzie wszyscy zostali wymordowani. Ogółem wymordowano 107 osób... Podczas rzezi... kilku oprawców wpadło do domu Józefa Fili, gdzie zamordowali jego żonę lat 23, paromiesięczne dziecko rozerwali za nóżki, a szczątki położyli na stole. 11 lipca 1943 r. MIKULICZE, siedziba gminy, pow. włodzimierski, przyjechał tam na ponad 80 furmankach oddział UPA (około 600 ludzi)... Kolejno mordowali ludzi w poszczególnych domach, bądź wyprowadzali całe rodziny do lasu i tam je zabijali. W ten sposób wymordowana została cała osada... 11 lipca 1943 r. BISKUPICZE, wieś, gm. Mikulczyce, pow. włodzimierski, nacjonaliści ukraińscy dokonali masowego mordu ludności spędzonej do budynku szkolnego... 11 lipca 1943 r. OKTAWIN, kolonia, gm. Mikulicze, pow. włodzimierski... grupa oprawców (UPA) dokonała mordu w oktawińskim kościele. Po rzezi wewnątrz kościoła podpalono go granatami... 11 lipca 1943 r. DOMINOPOL, wieś, gm. Werba, pow. włodzimierski, upowcy wymordowali całą ludność Dominopola liczącą około 60 rodzin (około 490 osób)... Mordowali nożami, siekierami, widłami itp... 11 lipca 1943 r. TERESIN, gm. Werba, pow. włodzimierski, nacjonaliści ukraińscy wymordowali w kolonii Teresin 88 osób dorosłych i 28 dzieci narodowości polskiej, razem 116 osób... 11 lipca 1943 r. KRYWNO, wieś, gm. Krymno, pow. kowelski, nacjonaliści ukraińscy wymordowali ludność polską zgromadzoną w kościele na niedzielnym nabożeństwie. 11 lipca 1943 r. TURÓWKA, kolonia, gm. Korytnica, pow. włodzimierski, nacjonaliści ukraińscy wymordowali 49 osób ludności polskiej. 22 osoby wrzucono do studni. 11 lipca 1943 r. ORZESZYN, kolonia, gm. Poryck, pow. włodzimierski, nacjonaliści ukraińscy wymordowali 306 osób narodowości polskiej... 11 lipca 1943 r. WYDRANKA, wieś, gm. Korytnica, pow. włodzimierski, nacjonaliści ukraińscy wymordowali kilkadziesiąt osób narodowości polskiej. 11 lipca 1943 r. ZYGMUNTÓWKA, kolonia, gm. Mikulicze, pow. włodzimierski, nacjonaliści ukraińscy wymordowali sto kilkadziesiąt osób narodowości polskiej... 11 lipca 1943 r. WITOLDÓWKA, kolonia, gm. Poryck, pow. włodzimierski, nacjonaliści ukraińscy wymordowali kilkadziesiąt osób narodowości polskiej. 11 lipca 1943 r. CHRYNÓW, wieś, gm. Grzybowica, pow. włodzimierski, nacjonaliści ukraińscy zaatakowali w czasie nabożeństwa rzymskokatolicki kościoł-kaplicę. Księdza Jana Kotwickiego zabili przy ołtarzu... W innym miejscu Chrynowa, w dwóch stodołach oprawcy wymordowali około 200 osób. 11 lipca 1943 r. NOWINY, wieś, gm. Korytnica, pow. włodzimierski... Tego dnia (z rąk UPA) zginęło w Nowinach 66 osób narodowości polskiej. 11 lipca 1943 r. STĘZARZYCE, wieś, gm. Korytnica, pow. wtodzimierski, oddział UPA dowodzony przez „Krwawego Potapa" zamordował 80 Polaków. 11 lipca 1943 r. SMOŁOWA, wieś, gm. Mikulicze, pow. włodzimierski, nacjonaliści ukraińscy dokonali zbiorowego mordu na Polakach. Pośród ofiar była rodzina Jana Wargackiego... żonie w ciąży rozcięto brzuch, aby „pomóc | urodzić proklatoho Lacha"... Ogółem wymordowano 19 osób. 11 lipca 1943 r. PORYCK, miasteczko, siedziba gminy, pow. włodzimierski. Podczas nabożeństwa niedzielnego o godz. 11.30 banderowcy napadli na ludność polską zgromadzoną w miejscowym kościele. Nawę kościelną obrzucili granatami, a do ludzi otworzyli ogień z broni ręcznej i maszynowej powodując masakrę, pokotem kładąc w Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 2p Re: Ku pamieci IP: *.tkdami.net 11.07.03, 14:48 to obrzydliwe nie mogłem przeczytać do końca. dlaczego ofiary mają przepraszać katów? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bronek Re: Ku pamieci IP: *.crowley.pl 11.07.03, 15:00 Bo prezydent nie ma jaj , nie mowiąc juz o honorze Odpowiedz Link Zgłoś
bonobo44 Re: Ku pamieci 12.07.03, 14:19 Gość portalu: bronek napisał(a): > Najkrwawsza niedziela... Moja zona rozplakala sie, gdy zaczela czytac ten wykaz... (zamiesciles go niekompletny - urwal sie w polowie... dluzsze posty do forum GW trzeba dzielic na czesci... dajesz swiadectwo prawdzie - to szalenie wazne... ja np. nie mialem pojecia o Wolyniu 8( - zawsze sadzilem, ze byly to tylko kwestie naszego pogranicza zaraz po wojnie.) Zamiesc prosze reszte listy, ktora przygotowales, jesli to dla Ciebie nie klopot. bonobo44 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bronek Re: Ku pamieci IP: 62.233.204.* 12.07.03, 21:14 to straszne , nie pokazuj zonie , pozdrawiam www.naszdziennik.pl/data/20030711/photo/0bmy11.jpg www.naszdziennik.pl/data/20030711/photo/0bmy11.jpg Tzw. wianuszki z zamordowanych przez OUN-UPA polskich dzieci. Zdjęcie przedstawia jedno z drzew polnej alei, nad którą upowcy zawiesili transparent z napisem w przekładzie na język polski: "Droga do wolnej Ukrainy", Tarnopol, prawdopodobnie 1943 r. Fot. "Ludobójstwo UPA na ludności polskiej" Odpowiedz Link Zgłoś
bonobo44 Re: Ku pamieci 12.07.03, 21:51 bronek, twoj pierwszy post urywa sie w polowie: "11 lipca 1943 r. PORYCK, miasteczko, siedziba gminy, pow. włodzimierski. Podczas nabożeństwa niedzielnego o godz. 11.30 banderowcy napadli na ludność polską zgromadzoną w miejscowym kościele. Nawę kościelną obrzucili granatami, a do ludzi otworzyli ogień z broni ręcznej i maszynowej powodując masakrę, pokotem kładąc w " ??? tu Twoj post sie urywa, bo to forum ma limitowana dlugosc postow... zamiesc prosze reszte, jesli to dla Ciebie nie klopot... lub podaj namiar sieciowy, jesli dane zaczerpnales z sieci... Odpowiedz Link Zgłoś
bonobo44 Re: Ku pamieci (11 i 12 VII) 12.07.03, 22:35 Sladem linku bromka: 11VII: www.naszdziennik.pl/data/20030711/bpl/zz50.txt Pozostal tylko zal... www.naszdziennik.pl/data/20030711/bpl/cz01.txt Zycie i zaglada Wolynia www.naszdziennik.pl/data/20030711/bpl/kl11.txt Prawda o ludobojstwie na Wolyniu www.naszdziennik.pl/data/20030711/bpl/my11.txt Lipcowy pogrom www.naszdziennik.pl/data/20030711/bpl/my12.txt Fragmenty z ksiazki "Dzieci Kresow" www.naszdziennik.pl/data/20030711/bpl/my13.txt www.naszdziennik.pl/data/20030711/bpl/my15.txt Kto i dlaczego mordowal ludnosc polska na Wolyniu? www.naszdziennik.pl/data/20030711/bpl/my14.txt Zaglosowali przeciwko prawdzie www.naszdziennik.pl/data/20030711/bpl/po22.txt KOMUNIKAT ZE SPOTKANIA ZESPOLOW DO SPRAW WZAJEMNYCH KONTAKTOW KOSCIOLA GRECKOKATOLICKIEGO NA UKRAINIE I KONFERENCJI EPISKOPATU POLSKI www.naszdziennik.pl/data/20030711/bpl/po30.txt Ukrainski parlament przyjal ustawe ograniczajaca wolnosc mediow www.naszdziennik.pl/data/20030711/bpl/sw64.txt We wtorek "Jako i my odpuszczamy naszym winowajcom" Przebaczenie nie moze byc przekresleniem zaistnialych faktow, a juz, bron Boze, pamieci o setkach tysiecy polskich ofiar ludobojstwa na Wschodzie. Rozmowa z ojcem prof. dr. hab. Mieczyslawem Albertem Krapcem. www.naszdziennik.pl/data/20030711/bpl/zz60.txt 12VII: Wstyd przed ofiarami ludobojstwa www.naszdziennik.pl/data/20030712/bpl/cz01.txt Falsz pojednania www.naszdziennik.pl/data/20030712/bpl/po01.txt Domagaja sie prawdy www.naszdziennik.pl/data/20030712/bpl/po23.txt Uroczystosci upamietniajace 60. rocznice ludobojstwa dokonanego przez nacjonalistow ukrainskich OUN-UPA na Polakach na Wolyniu www.naszdziennik.pl/data/20030712/bpl/po60.txt Inne: __________________________ Rocznica masakry (Srebrenica) www.naszdziennik.pl/data/20030712/bpl/sw68.txt Totalna wojna (Izrael) www.naszdziennik.pl/data/20030712/bpl/sw69.txt Mroki nienawisci www.naszdziennik.pl/data/20030712/bpl/wi22.txt Odpowiedz Link Zgłoś
bonobo44 Re: Ku pamieci ( 9 i 10 VII) 12.07.03, 23:09 Sladem linku Bronka: 10VII: Przebaczyc nie znaczy zapomniec www.naszdziennik.pl/data/20030710/bpl/po21.txt Trzy ludobojstwa www.naszdziennik.pl/data/20030710/bpl/zz50.txt Czy Ukraina stanie sie czlonkiem NATO? Amerykanie nie widza przeszkod www.naszdziennik.pl/data/20030710/bpl/sw67.txt 9VII Na Ukrainie klamstwo od lat bylo sposobem na przetrwanie www.naszdziennik.pl/data/20030709/bpl/dd15.txt W piatek dodatek specjalny w 60. rocznice(...) Prawda o ludobojstwie na Wolyniu www.naszdziennik.pl/data/20030709/bpl/zz80.txt Spojrzec wzrokiem pojednania www.naszdziennik.pl/data/20030709/bpl/ii11.txt Inne: ________________ Dramat w bylym Zairze www.naszdziennik.pl/data/20030710/bpl/wi12.txt Demokraci zadaja sledztwa w sprawie falszowania raportow o Iraku www.naszdziennik.pl/data/20030710/bpl/sw61.txt Znak niepamieci www.naszdziennik.pl/data/20030709/bpl/dd14.txt Andrzej Kolakowski - Okupacja duszi umyslow www.naszdziennik.pl/data/20030709/bpl/my11.txt 30 tysiecy kandydatow ubiega sie o przyjecie na studia na najstarszej polskiej uczelni - Uniwersytecie Jagiellonskim www.naszdziennik.pl/data/20030709/bpl/po32.txt Odpowiedz Link Zgłoś
bonobo44 Re: Ku pamieci - Przed akcja Wisla był Wolyn 13.07.03, 00:36 Waldemar Michalski - poeta: Wieś moich dziadków w majowe wieczory rozbrzmiewała śpiewem, na przemian polskim i ukraińskim. Na "wieczorynkach" młodzi wiązali się w pary "na całe życie" i nie stanowiła tu bariery ani odmienna religia, ani różnice językowe. Także w mojej rodzinie były mieszane narodowościowo małżeństwa. Nikogo to nie dziwiło, ani gorszyło. free.art.pl/akcent_lublin/pliki/nr4.01/moklycia.html Wolyn naszych przodkow: www.kresowianie.prv.pl/ www.idn.org.pl/medykon/wolyn/ Genocide - serwis poświęcony ludobójstwu dokonanemu na ludności polskiej przez nacjonalistów ukraińskich w latach 1939-45. www.genocide-pl.prv.pl/ Wołyń - nasz wspólny ból www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34475,1440694.html Historia Ukrainy w skrócie www.suputnyk.site.pl/strony.php?poz1=kulturahistoria&poz2=historiaskrot Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bronek Re: Ku pamieci - Przed akcja Wisla był Wolyn IP: 62.233.204.* 13.07.03, 11:38 http://www.kki.krakow.pl/piojar/polemiki/rubiez/niedziela/niedziela.html POPRZEDNIA STRONA Najkrwawsza niedziela w dziejach polskiego narodu 11 lipca 1943 Jak doniosły ostatnio media prezydent Kwaśniewski zapowiedział, że w dniu 10 lipca 2001,w czasie uroczystości upamiętniającej 60 lecie mordu w Jedwabnem , przeprosi Żydów za tę zbrodnie, jak zwykle zresztą "w imieniu narodu polskiego". Podkreślając całkowitą bezzasadność takich "przeprosin" można dodatkowo stwierdzić, że od razu znalazły się spore środki finansowe na projekt i budowę nowego pomnika, przeprowadzenie licznych ekspertyz, nagłośnienie całej sprawy w środkach masowego przekazu i zorganizowanie odpowiednich urczystości. Warto wspomnieć, że akurat następnego dnia, bo 11 lipca, mija inna tragiczna rocznica, o której od wielu już lat panuje głuche milczenie we wszelkich oficjalnych mediach i podręcznikach. Rocznica ta jest związana z ludobójstwem jakiego dopuściłi się nacjonaliści ukraińscy z OUN-UPA na ludności polskiej. Tylko na Wołyniu w 1943 r. wymordowali oni ponad 60 000 osób, głównie dzieci , kobiet i starców. W 1944 masowe rzezie objęły następne województwa: tarnopolskie, stanisławowskie i lwowskie oraz wschodnie powiaty województw : lubelskiego i rzeszowskiego. Wedle szacunków całkowite straty ludności polskiej poniesione na Kresach Wschodnich na skutek ludobójczej działalności nacjonalistów ukraińskich wyniosły 500 000 osób. Apogeum tych zbrodni przypadło właśnie na dzień 11 lipca 1943. Jak pisze F.Budzisz - "w latach 1943-1944 trudno jest znaleźć dzień w którym by nie dokonano mordów na ludności polskiej , a były to dni w których zabito tysiące np. 10, 11, 12 lipca i 30 sierpnia 1943 r. Na 11 lipca 1943 przypada apogeum zbrodni ludobójstwa. Była to NAJKRWAWSZA NIEDZIELA w historii polskiego narodu. Pod względem zasięgu terytorialnego , ilości ofiar i barbarzyństwa oprawców - zbrodnie dokonane w tę niedzielę przewyższają wszystkie inne, dokonane kiedykolwiek na ludności polskiej w ciągu jednego dnia. W blisko 100 miejscowościach Wołynia, wsiach i osadach, w tę niedzielę najbardziej bestialskimi metodami wymordowano ponad 10 000 osób ." W siedmiu wołyńskich kościołach nacjonaliści ukraińscy z OUN-UPA zabili ponad 1000 wiernych, nie oszczędzając dzieci przystępujących do Pierwszej Komunii św. ani księży. Rozległość obszaru na którym dokonano tych zbrodni i wybór momentu ich dokonania (niedziela) świadczy o tym, że była to starannie zaplanowana i skoodrynowana, przez kierownictwo OUN, akcja. A oto jedynie kilka przykładów: 11 lipca 1943 r. W okolicach RADZIWIŁŁÓW, pow. dubieński, spalono kilkanaście osiedli polskich oraz wymordowano ich mieszkańców. 11 lipca 1943 r. JEZIORANY SZLACHECKIE, pow. dubieński, nacjonaliści ukraińscy wymordowali 43 osoby narodowości polskiej . 11 lipca. 1943 r. LINIÓW, wieś, gm. Świniuchy, pow. horochowski nacjonaliści ukraińscy wymordowali całą wieś... 11 lipca 1943 r. KISIELIN, siedziba gminy, pow. horochowski. Duża liczebnie banda nacjonalistów ukraińskich otoczyła zgromadzoną w tamtejszym kościele ludność polską... Cześć ludzi wyszła z kościoła, wówczas zamordowane zostały 62 osoby. Pozostali — około 200 osób — przeszli na plebanię... podjęli na piętrze desperacką obronę... Po północy napastnicy wycofali się... Pomocy rannym udzielili miejscowi Ukraińcy, przeciwnicy UPA. 11 lipca 1943 r. RUDNIA, wieś, gm. Kisielin, pow. horochowski, ludność polska napadnięta przez ukraińskich nacjonalistów... cała wieś została doszczętnie spalona. Zginęło około 100 osób. 11 lipca 1943 r. ZAMLICZE, wieś, folwark, gm. Chórów, pow. horochowski... Ukraińcy wymordowali 118 osób narodowości polskiej. 11 lipca 1943 r. GUCIN, kolonia polska, gm. Grzybowica, pow. włodzimierski, kilkusetosobowa grupa nacjonalistów ukraińskich dokonała o świcie napadu na kolonię. Wszystkich mieszkańców około 140 osób (35 rodzin) oprawcy spędzili do starej, nie używanej kuźni, którą zaryglowano, oblano obficie benzyną i podpalono. Pośród dantejskich scen w palącej się kuźni, kilku mężczyzn zdołało zrobić wyłom w ścianie i część ludzi uciekła... Większość jednak zginęła w płomieniach. Troje dzieci Jana Krzysztonia uratowała stara Ukrainka. Następnego dnia dzieci zostały siłą zabrane i żywcem utopione w studni... 11 lipca 1943 r. KALUSÓW, kolonia polska, gm. Grzybowica, pow. włodzimierski. Grupa upowców spędziła do stodoły gospodarza Grabowskiego wszystkie kobiety, mężczyzn zaś do stodoły Urbaniaka, gdzie wszyscy zostali wymordowani. Ogółem wymordowano 107 osób... Podczas rzezi... kilku oprawców wpadło do domu Józefa Fili, gdzie zamordowali jego żonę lat 23, paromiesięczne dziecko rozerwali za nóżki, a szczątki położyli na stole. 11 lipca 1943 r. MIKULICZE, siedziba gminy, pow. włodzimierski, przyjechał tam na ponad 80 furmankach oddział UPA (około 600 ludzi)... Kolejno mordowali ludzi w poszczególnych domach, bądź wyprowadzali całe rodziny do lasu i tam je zabijali. W ten sposób wymordowana została cała osada... 11 lipca 1943 r. BISKUPICZE, wieś, gm. Mikulczyce, pow. włodzimierski, nacjonaliści ukraińscy dokonali masowego mordu ludności spędzonej do budynku szkolnego... 11 lipca 1943 r. OKTAWIN, kolonia, gm. Mikulicze, pow. włodzimierski... grupa oprawców (UPA) dokonała mordu w oktawińskim kościele. Po rzezi wewnątrz kościoła podpalono go granatami... 11 lipca 1943 r. DOMINOPOL, wieś, gm. Werba, pow. włodzimierski, upowcy wymordowali całą ludność Dominopola liczącą około 60 rodzin (około 490 osób)... Mordowali nożami, siekierami, widłami itp... 11 lipca 1943 r. TERESIN, gm. Werba, pow. włodzimierski, nacjonaliści ukraińscy wymordowali w kolonii Teresin 88 osób dorosłych i 28 dzieci narodowości polskiej, razem 116 osób... 11 lipca 1943 r. KRYWNO, wieś, gm. Krymno, pow. kowelski, nacjonaliści ukraińscy wymordowali ludność polską zgromadzoną w kościele na niedzielnym nabożeństwie. 11 lipca 1943 r. TURÓWKA, kolonia, gm. Korytnica, pow. włodzimierski, nacjonaliści ukraińscy wymordowali 49 osób ludności polskiej. 22 osoby wrzucono do studni. 11 lipca 1943 r. ORZESZYN, kolonia, gm. Poryck, pow. włodzimierski, nacjonaliści ukraińscy wymordowali 306 osób narodowości polskiej... 11 lipca 1943 r. WYDRANKA, wieś, gm. Korytnica, pow. włodzimierski, nacjonaliści ukraińscy wymordowali kilkadziesiąt osób narodowości polskiej. 11 lipca 1943 r. ZYGMUNTÓWKA, kolonia, gm. Mikulicze, pow. włodzimierski, nacjonaliści ukraińscy wymordowali sto kilkadziesiąt osób narodowości polskiej... 11 lipca 1943 r. WITOLDÓWKA, kolonia, gm. Poryck, pow. włodzimierski, nacjonaliści ukraińscy wymordowali kilkadziesiąt osób narodowości polskiej. 11 lipca 1943 r. CHRYNÓW, wieś, gm. Grzybowica, pow. włodzimierski, nacjonaliści ukraińscy zaatakowali w czasie nabożeństwa rzymskokatolicki kościoł-kaplicę. Księdza Jana Kotwickiego zabili przy ołtarzu... W innym miejscu Chrynowa, w dwóch stodołach oprawcy wymordowali około 200 osób. 11 lipca 1943 r. NOWINY, wieś, gm. Korytnica, pow. włodzimierski... Tego dnia (z rąk UPA) zginęło w Nowinach 66 osób narodowości polskiej. 11 lipca 1943 r. STĘZARZYCE, wieś, gm. Korytnica, pow. wtodzimierski, oddział UPA dowodzony przez „Krwawego Potapa" zamordował 80 Polaków. 11 lipca 1943 r. SMOŁOWA, wieś, gm. Mikulicze, pow. włodzimierski, nacjonaliści ukraińscy dokonali zbiorowego mordu na Polakach. Pośród ofiar była rodzina Jana Wargackiego... żonie w ciąży rozcięto brzuch, aby „pomóc | urodzić proklatoho Lacha"... Ogółem wymordowano 19 osób. 11 lipca 1943 r. PORYCK, miasteczko, siedziba gminy, pow. włodzimierski. Podczas nabożeństwa niedzielnego o godz. 11.30 banderowcy napadli na ludność polską zgromadzoną w miejscowym kościele. Nawę kościelną obrzucili granatami, a do ludzi otworzyli ogień z broni ręcznej i maszy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bronek Re: Ku pamieci - Przed akcja Wisla był Wolyn IP: 62.233.204.* 13.07.03, 11:40 http://www.lwow.com.pl/semper/wolyn.html Władysław Filar Antypolskie akcje nacjonalistów ukraińskich -------------------------------------------------------------------------------- Ukraiński nich nacjonalistyczny na Wołyniu od samego początku był wrogo nastawiony do Polaków. Wynikało to m.in. z uprzedzeń nawarstwionych jeszcze w okresie międzywojennym oraz ideologii przyjętej przez OUN. Celem walki nacjonalistów ukraińskich było utworzenie państwa ukraińskiego rządzonego przez nacjonalistów. O celu walki mówi ulotka -"wskazań propagandowych" OUN-B w której zawarte są następujące słowa: "(.-.) Nie chcemy pracować dla Moskwy. Żydów, Niemców i innych obcych, lecz dla nas. My utworzymy samodzielne, ukraińskie państwo, albo zginiemy za nie (...)"1. Ostrze walki skierowano przeciwko władzom i ludności tych państw, które zajmowały obszary etnicznie ukraińskie. W związku z tym za wroga nr l uważano ZSRR, wrogiem nr 2 była Polska, ale dopiero na trzecim miejscu wymieniano Niemców. Z władzami niemieckimi, policją i Wehrmachtem prowadzono obustronnie współpracę w "koniecznych rozmiarach"2. W 1943 r. rozszalał się terror i masowe mordy ludności polskiej na Wołyniu. Ale akcje antypolskie na Wołyniu i Polesiu rozpoczęły się już wcześniej. Trudno powiedzieć kiedy kierownictwo OUN-SD3 podjęło decyzję o przeprowadzeniu eksterminacji ludności polskiej, bowiem dyrektywa w tej sprawie nie została dotychczas opublikowana- ale rozwój wydarzeń wskazuje na to, iż nastąpiło to pod koniec 1942 r. Do grudnia 1942r. miały miejsce mordy na pojedynczych osobach i rodzinach polskich. Masowe mordy w tym okresie były jeszcze rzadkością. Akcja skierowana była początkowo przeciwko Polakom zatrudnionym w niemieckiej administracji rolnej i leśnej, a następnie rozszerzyła się na ludność wiejską, głównie we wschodnich powiatach Wołynia.4 Pierwszy mord zbiorowy miał miejsce 13 listopada 1942 r. w Obórkach, pow. łucki. którego ofiarą padło około 50 osób narodowości polskiej5 Narastanie wystąpień antypolskich nabiera na sile od stycznia 1943 W tym okresie mnożą się zabójstwa poszczególnych osób i rodzin, ale coraz częściej pojawiają się także mordy masowe. Krwawy mord miał miejsce 9 lutego 1943 r. w polskiej kolonii Parośle (gm. Antonówka. Pow. sarneński). gdzie zamordowano 173 osoby.6. W dniu 23 kwietnia 1943 r., oddziały UPA dokonały jednego z najbardziej krwawych mordów w tym okresie w Janowej Dolinie (gm. Bereźne, pow. kostopolski). Zginęło wówczas około 600 osób. Nacjonalistów ukraińskich nie powstrzymała obecność garnizonu Wehrmachtu liczącego około 1000 żołnierzy. Niemcy zachowali się biernie, co może nasuwać przypuszczenie, że Ukraińcy działali w porozumieniu z nimi. Potwierdzeniem lego krwawego mordu w Janowej Dolinie jest zapis w litopysie UPA t. 5: "(...) Przy zdobywaniu silnego polskiego gniazda- a raczej centrum Polaków, Janowej Doliny w pow. kostopolskim spalono dwie trzecie zabudowań. Bój trwał kilka godzin. Polacy podają liczbę swoich strat na 500 ludzi. Liczba zabitych Niemców niewiadoma. Nasze straty niewielkie.7 Od maja 1943 r. notujemy zorganizowane masowe ataki oddziałów UPA na wsie polskie i ośrodki samoobrony na terenie całego Wołynia, Oto niektóre dane obrazujące eskalację antypolskich akcji: 12 maja 1943 r, w powiecie sarneńskim spalono wsie: Mgły, Konstantynówkę, Osty, Ubereż; 8. 24 maja 1943 r. we wsi Niemodlin (pow. kostopolski) zamordowano 170 osób; 9 w nocy z 24 na 25 maja 1943 r. spalono wszystkie dwory i folwarki w powiecie włodzimierskim; 10 28 maja 1943 r. 600 osobowy oddział UPA spalił wieś Staryki i wymordował wszystkich jej mieszkańców;11 12 Eksterminacja ludności polskiej rozpoczęta w powiatach sarneńskim, kostopolskim, rówieńskim i zdołbunowskim w czerwcu 1943 r. rozszerzyła się na powiaty dubieński i łucki, w lipcu objęła powiaty horochowski, kowelski i włodzimierski, a w sierpniu także powiat lubomelski 13. Liczba zamordowanych Polaków na Wołyniu do lipca 1943 r. oceniana jest na około 15 tysięcy osób. a łączne straty ludności polskiej obejmujące zabitych, rannych, wywiezionych na roboty do Niemiec i uciekinierów wyniosła około 150 tysięcy osób-t4) Do lipca 1943 r. w powiecie horochowskim dokonano napadów na 23 wsie polskie. w powiece dubieńskim - na 15, w powiecie włodzimierskim -na 28. 15. Szczególnie krwawy był lipiec 1943 r. Oddziały UPA wchodzące w skład Północno- Zachodniego OW "Turiw" przy aktywnym wsparciu miejscowej ludności ukraińskiej zorganizowanej w tzw "Samooboronne Kuszczewyje Widdiły", 11 lipca 1943 r. o świcie otoczyły i zaatakowały uśpione wsie i osady polskie jednocześnie w trzeci) powiatach: kowelskim, horochowskim i włodzimierskim. Doszło do nieludzkich rzezi i zniszczenia. Ludność polska ginęła od kul, siekier, wideł, kos, pił, noży, młotków i innych narzędzi zbrodni - płonęły wsie polskie. Była to akcja dobrze przygotowana i zaplanowana w najdrobniejszych szczegółach. Na przykład, akcję w pow. Włodzimierskim poprzedziła koncentracja oddziałów UPA w lasach zawidowskich (na zachód od Porycka). w rejonie Marysin Dolinka, Lachów oraz w rejonie Zdżary, Litowież, Grzybowica. Na cztery dni przed rozpoczęciem akcji we wsiach ukraińskich odbyły się spotkania, na których uświadamiano miejscową ludność o konieczności wymordowania wszystkich Polaków. Posługiwano się przy tym hasłem: "Wyrżnąć Lachów aż do 7. pokolenia, nie wyłączając tych. którzy nie mówią już po polsku". Agitatorami byli Ukraińcy pochodzący z Małopolski Wschodniej. Dla uśpienia czujności ludności polskiej, na dwa dni przed napadem w polskich zagrodach pojawiły się ulotki w języku polskim i ukraińskim nawołujące do zjednoczenia się Polaków z Ukraińcami do walki przeciwko wspólnym wrogom, jakimi są Niemcy i Moskale. W rozmowach uspokajali Polaków, aby się niczego nie obawiali, gdyż nikt im nie zrobi krzywdy - opuszczenie zaś wsi świadczyć będzie o tym, że są wrogiem Ukraińców: Rzeź rozpoczęła się około godz. 3 rano 11 lipca 1943 r. od polskiej wsi Gurów. obejmując swoim zasięgiem: Gurów Wielki, Gurów Mały, Wygrankę, Zdżary, Zabłoćce- Sądową, Nowiny, Zagaję, Poryck, Oleń, Orzeszyn, Romanówkę, Lachów, Gucin i inne. O rozmiarach zbrodni dokonanych w powiecie włodzimierskim świadczą następujące dane; we wsi Gurów na 480 Polaków ocalało tylko 70 osób; w Porycku wymordowano prawie całą ludność polską - ponad 200 osób; w kolonii Orzeszyn na ogólną liczbę 340 mieszkańców zginęło 270 Polaków; we wsi Sądowa spośród 600 Polaków tylko 20 udało się ujść z życiem, w kolonii Zagaje na 350 Polaków uratowało się tylko kilkunastu. Zabójstwa dokonywano z wielkim okrucieństwem. Wsie i osady polskie ograbiono i spalono, 16. Przytoczone wyżej fragmentaryczne fakty, pochodzące tylko z jednego powiatu, świadczą niezbicie o tym, że rozpoczęta 11 lipca 1943 r. akcja nie mogła być akcją przypadkową, przeprowadzoną przez luźne niezorganizowane grupy. Była to dobrze zaplanowana akcja wykonana na rozkaz wyższego kierownictwa OUN-UPA, uzgodniona w czasie i przestrzeni. Dla Polaków mieszkających w zachodnich powiatach Wołynia był to pogrom, który przyniósł ogromne straty" ludzkie i materialne. W okresie świąt Bożego Narodzenia 1943 r. przez tereny całego Wołynia przetoczyła się nowa fala antypolskich akcji. Silne oddziały UPA. wspomagane przez miejscową ludność ukraińską, uderzyły niespodziewanie na skupiska ludności polskiej i bazy samoobrony w powiatach: rówieńskim, łuckim, kowelskim i włodzimierskim. Przeprowadzane akcje antypolskie łączono często z określonymi rocznicami. Na przykład masowe mordy w nocy z 29 na 30 czerwca 1943 r. dokonano w drugą rocznicę proklamowania niepodległości Ukrainy we Lwowie; masowe akcje przeciwko ludności polskiej w dniu 11 lipca 1943 r. przypadały na prawosławne święto Piotra i Pawła. Ta ostatnia akcja rozpoczęła się napad Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bronek Re: Ku pamieci - Przed akcja Wisla był Wolyn IP: 62.233.204.* 13.07.03, 11:48 Materiały pochodzą z książki Władysława i Ewy Siemaszków pt. "Ludobójstwo". http://nowy0002.republika.pl/zarys_1943.htm Zarys ogólny wydarzeń w latach 1943-1945. III okres - rok 1943 - ludobójstwo na Wołyniu Właściwy okres likwidacji biologicznej ludności polskiej przypada na cały 1943 r. W I połowie 1943 r., jeszcze intensywniej niż w 1942, odbywały się po wsiach zebrania mobilizujące do walki o samostijną Ukrainę bez Lachów. Ukraińcy niekiedy otwarcie powtarzali z tych zebrań głoszone tam hasła: „Ukraina dla Ukraińców", „Ukraina ma być czysta jak szklanka wody" (lub jak łza). W cerkwiach odprawiane były nabożeństwa, podczas których przed napadami na całe polskie osiedla w danej okolicy duchowni prawosławni święcili narzędzia zbrodni, a nawet wygłaszali kazania, w których wyrzynanie Polaków podbudowywane było ewangelicznymi przypowieściami, jak np. o pszenicy i kąkolu, z której miałoby wynikać, że Polacy są kąkolem, który trzeba oddzielić (wyrwać i spalić) od pszenicy, czyli Ukraińców. Toteż zdarzało się, że Ukraińcy powoływali się nawet na Biblię dla wytłumaczenia konieczności wymordowania Polaków. Po wsiach krążył poświęcany w cerkwi chleb objednania (zjednoczenia), który miał jednoczyć lud ukraiński do usunięcia Lachów (zob. np. w powiecie kowelskim: Gończy Bród i Nowa Dąbrowa /gm. Hołoby/, Stare Koszary /gm. Stare Koszary/) 14. \ie wszyscy duchowni prawosławni uczestniczyli w „uświęcaniu" ludobójstwa, niektórzy czynili to pod terrorem, z obawy o własne życie, o czym świadczą występujące w tej grupie ofiary śmiertelne. Codziennym zjawiskiem stały się przejazdy z jednego lasu do drugiego, z jednej wsi ukraińskiej do drugiej, kawalkad furmanek z uzbrojonymi nacjonalistycznymi bojówkami ukraińskimi. Bojówki zatrzymywały się często w osiedlach polskich i stosując terror, nieraz bijąc gospodarza lub grożąc zabiciem, rabowały żywność, odzież, zwierzęta gospodarskie. Wzmogły się wszelkie akty terroru, trwające cały 1943 r., z których część stanowiły nieudane próby zabójstw pojedynczych osób i rodzin, niezależnie od napadów na całe osiedla. Nagminnie bojówkarze ukraińscy dokonywali rewizji polskich domów w poszukiwaniu broni, podczas których poniżali i bili domowników. Bojówki upowskie zabierały poza tym gospodarzy na tzw podwody, z których przeważnie już nie wracali. Napady nacjonalistów na pojedyncze osoby i rodziny, przed napadami na całe osiedla polskie, dotyczyły w 1943 r.: nauczycieli, podoficerów, członków konspiracji ZWZ, pracowników leśnictwa, zarządców i buchalterów majątków oraz osób, w jakiś sposób wyróżniających się w lokalnych społecznościach, tj. osób, które mogły odegrać jakąś rolę w obronie. Zachowania Ukraińców wobec Polaków przed wystąpieniem w określonych rejonach masowych mordów były różne - od całkowitego odseparowywania się Ukraińców od Polaków (które w rzeczywistości i tak istniało, bowiem Ukraińcy mieli swoje wewnętrzne życie społeczne) i demonstrowania wrogości, do pozornie normalnych stosunków, w których były utrzymywane nawet przyjacielskie kontakty. Tak więc z jednej strony było unikanie i uchylanie się od rozmów z Polakami, nie odpowiadanie na pozdrowienia, pogardliwe i groźne aluzje, agresywne zachowania dzieci ukraińskich wobec polskich, słowne poniżania, a z drugiej strony - świadczenie sąsiedzkich przysług, zwyczajne kontakty bez atmosfery wrogości, zapewnianie o bezpieczeństwie i ochronie lub ostrzeżeniu w razie potrzeby i szereg innych przyjaznych gestów, okazywanych nieraz przez późniejszych morderców. W przebiegu mordów na Polakach można wyróżnić trzy typy napadów Pierwszy typ napadów dotyczył dużych kolonii czysto polskich lub z przewagą ludności polskiej, podczas których dążono do unicestwienia w całości mieszkającej w nich ludności polskiej. Ponieważ wymagało to koncentrowania większych sił napastników i dobrej organizacji, w jednym czasie dokonywano tego typu napadów na kilka blisko położonych kolonii, a także, niejako przy okazji, starano się wymordować Polaków mieszkających jeszcze w okolicznych wsiach ukraińskich i sąsiedzkich niewielkich futorach polskich. Jeżeli nie udało się wymordować wszystkich mieszkańców w jednym napadzie, a mimo zagrożenia nie uciekli, następował napad drugi (zob. np. wieś Złoczówka /gm. Boremel, pow. Dubno/; wieś Zamlicze /gm. Chorów, pow. Horochów/; kolonie Aleksandrówka i Adamówka /gm. Kupiczów, pow. Kowel/; kolonia Stanisławów /gm. Olesk, pow. Włodzimierz Woł. /). Napady na większe miejscowości polskie przebiegały według następującego schematu. Działano z zaskoczenia i wybierano porę, gdy prawie wszyscy znajdowali się na terenie swoich gospodarstw - o świcie, w nocy, a gdy mieszkańcy nie nocowali w domach, to w dzień podczas prac gospodarskich. Często rozpuszczano pogłoski, że do Polaków żyjących w określonej miejscowości nikt nie ma zastrzeżeń i żaden napad nie grozi, a nawet grożono, że opuszczający swoje siedziby i przenoszący się do miast, zostaną uznani za wrogów Ukrainy. Wieś lub kolonia były otaczane kordonem striłciw UPA, tj. uzbrojonych w broń palną, których zadaniem było strzelanie do uciekających. Byli oni ubrani w różne mundury: policji ukraińskiej, niemieckie, przedwojenne polskie, sowieckie. Pozostali napastnicy, członkowie SKW (Samoobronnyje Kuszczowy Widdiiy) oraz Ukraińcy formalnie nie należący do nacjonalistycznej formacji, wyposażeni w siekiery, noże, widły, kosy ustawione na sztorc, bagnety, kołki, łomy i różne narzędzia gospodarskie, jak np. młotki do zabijania zwierząt gospodarskich, rozchodzili się po osadzie i ludzi zastanych w domach, obejściach, ogrodach mordowali, stosując okrucieństwa. Mordom towarzyszyły wyzwiska. Wśród napastników Polacy rozpoznawali znanych im Ukraińców, w tym nawet kobiety i wyrostków. W wielu przypadkach w celu usprawnienia mordu większej liczby osób gromadzono ludzi w jednym miejscu - szkole, stodole, albo korzystano z obecności ludzi w kościele, przybyłych na mszę św. (np. Kisielin /gm. Kisielin, pow. Horochów/, Krymno /gm. Krymno, pow. Kowel/, w pow. włodzimierskim: Chrynów i Zabłoćce /gm. Grzybowica/, Przewały /gm. Olesk/, Poryck /gm. Poryck/) czy też zgromadzonych w kościele lub kaplicy w celu schronienia się tam lub obrony (np. Międzyrzec /gm. Międzyrzec, pow. Równe/, Włodzimierzec /gm. Włodzimierzec, pow. Sarny/). W takich okolicznościach zginęli Polacy w 14 obiektach sakralnych, natomiast podczas napadów na 6 obiektów sakralnych wypełnionych uchodźcami obyło się bez ofiar dzięki skutecznej obronie. Budynki z pomordowanymi i rannymi były podpalane. Teren wsi czy kolonii był starannie przeszukiwany, a ofiary wyciągane z różnych kryjówek. Na uciekinierów urządzano obławy w polach, lasach i na drogach. W południowej części pow. włodzimierskiego, w celu utrudnienia ucieczki, przed likwidacją polskich osiedli w dniach 11-12 lipca 1943 r., pozrywano mosty i kładki na rzekach. Tropienie niedobitków trwało wiele dni po likwidacji polskich osiedli. Ludzie „cudem uratowani" w jednym miejscu, ginęli nieraz w innym. Z jednej strony sposób dokonywania rzezi wskazywał na pośpiech, a z drugiej strony nie żałowano czasu na pastwienie się nad ofiarami. Barbarzyńskie, odrażające sposoby mordowania stosowano nawet wobec dzieci 15. Wiele ofiar konało długo w straszliwych męczarniach, a ciężko okaleczeni ludzie niejednokrotnie przeżyli jakby wbrew prawom biologii. Ofiarami mordów byli wszyscy Polacy bez względu na wiek i płeć. Dla nacjonalistów nie miały znaczenia długi wdzięczności wobec ofiar, czyjeś zasługi dla ukraińskiej społeczności lokalnej, uprzednie przyjazne stosunki 16. Mordowani byli również Polacy wyznania prawosławnego (na Wołyniu nieliczni) oraz osoby, które przeszły z prawosławia na katolicyzrn, a więc uznane za Ukraińców- Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bronek Re: Ku pamieci - Przed akcja Wisla był Wolyn IP: 62.233.204.* 13.07.03, 11:49 www.szzak-wolyn.pl/strona2.php Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rysiek KORZENIE... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.03, 00:30 Gość portalu: bronek napisał(a): ) to straszne, pozdrawiam Korzenie tragedii wołyńskiej Gazeta Wyborcza 11.07.2003 Wołyńską tragedię poprzedziły dziesiątki lat konfliktu i liczne błędy popełniane po obu stronach. A większa odpowiedzialność spoczywa zawsze na tej stronie, która sprawuje władzę - mówi prof. Ryszard Torzeckim w rozmowie z Izą Chruślińską Od redakcji Dla ludzi, którym leży na sercu przyjaźń ukraińsko-polska, rzezie wołyńskie rozpoczęte nocą 11 lipca 1943 r. są tematem najtrudniejszym. Wedle szacunków polskich historyków zginęło wówczas około 60 tys. Polaków, zaś wedle obliczeń historyków ukraińskich - 20 tys. Ukraińców. Prof. Ryszard Torzecki jest polskim przyjacielem Ukrainy. Prof. Jarosław Hrycak jest ukraińskim przyjacielem Polski. Obaj wielokrotnie wracali do tragedii wołyńskiej. Obaj byli strażnikami prawdy, pamiętając jednocześnie, by język opisujący mord wołyński uwzględniał historyczny kontekst zbrodni i nie ranił pamięci niegdysiejszych wrogów, a dziś przyjaciół. Wreszcie obaj dawali partnerowi w debacie prawo do własnego zdania, nie przekonywali na siłę, nie dowodzili, że w sprawie Wołynia istnieje tylko jedna racja. Warto zwrócić uwagę na obustronną ostrożność w interpretacjach. Czy był rozkaz centralnego dowództwa Ukraińskiej Powstańczej Armii nakazujący mordowanie polskiej ludności? Zdaniem polskiego historyka - raczej nie. Chyba jednak był - sądzi Ukrainiec. Obaj narażają się tymi słowami wielu swoim rodakom. Przez długie dziesięciolecia nad mordami wołyńskimi panowało milczenie. Polacy nie mogli o tym mówić głośno. Większość Ukraińców - jakkolwiek paradoksalnie by to brzmiało - nie miała pojęcia, że na Wołyniu zdarzyło się coś tak potwornego. Upadek dyktatury otworzył Polakom usta, pozwolił też Ukraińcom przyjrzeć się własnej historii. Na Ukrainie Wołyń stał się tematem najpełniejszej i najburzliwszej publicznej debaty ostatnich 12 lat. Polakom trudno w to uwierzyć, lecz dyskusje na temat Wołynia bardziej skupiały uwagę niż roztrząsanie największej tragedii współczesnej Ukrainy - zaplanowanego przez Stalina Wielkiego Głodu lat 30. Wołyń jest wielką sprawą dla obu narodów. Po obu stronach padały - i pewnie będą padać - słowa gniewu i oburzenia. Ale byli też ludzie wzywający do pojednania, tacy jak Ryszard Torzecki i Jarosław Hrycak. W tych szczególnych dniach warto posłuchać ich głosu. Paweł Smoleński Iza Chruślińska: Jak Pan, historyk, a więc człowiek patrzący na wydarzenia z pewnego dystansu, widzi kontekst konfliktu polsko- ukraińskiego w okresie II wojny światowej? Prof. Ryszard Torzecki: Uważam, że Polacy, oceniając ten konflikt, a zwłaszcza wydarzenia na Wołyniu, zbyt łatwo zapominają o jego przyczynach, o błędach, jakie popełniła strona polska. Mówią tylko o odpowiedzialności strony ukraińskiej, a dokładniej - Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN) i Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA). Procesy polityczne rzadko kiedy powstają deus ex machina. Nie sposób patrzeć na wydarzenia na Wołyniu, nie biorąc pod uwagę konfliktu polsko-ukraińskiego, który od końca XIX w., od momentu odrzucenia przez Polaków z Galicji ukraińskich postulatów ugody, narastał aż do punku kulminacyjnego w latach okupacji i zaraz po niej. Nie należy zapominać, że na początku XX w. stosunki polsko- ukraińskie zaostrzyły się pod wpływem wzrastających w społeczeństwie wpływów Narodowej Demokracji. Potem wojna polsko- ukraińska z lat 1918-19 skłóciła oba narody jeszcze bardziej. Sprawa skomplikowała się po powstaniu II RP, kiedy około 5 mln Ukraińców znalazło się w państwie polskim. Próby pozytywnej wobec nich polityki nie udały się, od samego początku po polskiej stronie przewagę miały opcje wyrastające z endecji. Na różne sposoby ograniczano wszelkie ukraińskie ruchy społeczne lub narodowe, wzniecając tłumione potem siłą niepokoje. Niektóre z tych działań można wytłumaczyć koniecznością utrzymania porządku w młodym, wielonarodowościowym kraju. Jednak połączenie parcelacji wielkiej własności ziemskiej z polską kolonizacją, przede wszystkim na Wołyniu, było wymierzone bezpośrednio przeciwko Ukraińcom. Tam przecież panował straszliwy głód ziemi. Antagonizm polsko-ukraiński zaostrzyły też ustawy o szkolnictwie i języku urzędowania z 1924 r. Doprowadziły one do marginalizowania szkolnictwa ukraińskiego powstałego w wyniku pracy u podstaw kilku pokoleń Ukraińców. Z kategoryczną odmową, wręcz masowymi protestami, spotykały się próby powołania we Lwowie uniwersytetu ukraińskiego. Było to kolejne wyzwanie rzucane Ukraińcom. W 1929 r. powstała Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów. To była w znacznym stopniu reakcja na polską politykę. OUN odpowiadała na nią akcjami sabotażu i terrorem, zabijając polskich polityków i ukraińskich ugodowców. W odwecie rząd polski przeprowadzał pacyfikacje, akcje represyjne z wieloma ofiarami, apogeum tamtych wydarzeń stanowiło palenie cerkwi. Jednak przyczyną krańcowego nasilenia wrogości Ukraińców do Polaków była polityka narodowościowa polskich rządów po śmierci Piłsudskiego, polityka niezgodna z linią Marszałka. Główną odpowiedzialność za tzw. politykę wzmacniania polszczyzny na Wschodzie ponoszą marszałek Edward Rydz-Śmigły i gen. Tadeusz Kasprzycki, minister spraw wojskowych. Co składało się na tę politykę? - Popierano regionalizmy: Łemków, Bojków, Hucułów. Ze służby leśnej, łączności, komunikacji, poczty usuwano element niepewny, czyli Ukraińców. Burzono cerkwie, a nawet przy pomocy żołnierzy Korpusu Ochrony Pogranicza starano się siłą nawrócić część Ukraińców na katolicyzm. W warunkach narastającego zagrożenia była to polityka samobójcza. Ani działania z lat 20., ani polityka z lat 1935-39 nie przyniosły oczekiwanych przez rząd rezultatów. Wręcz przeciwnie, przyczyniły się do konsolidacji obozu narodowego Ukraińców i do spotęgowania nastrojów nacjonalistycznych, które kryły również zapowiedź odwetu. Wspomniał Pan o innej wizji polityki wobec Ukraińców - Piłsudskiego. Co się na nią składało? - Piłsudski był zwolennikiem polityki asymilacji państwowej, a nie narodowościowej, ale zabrakło mu konsekwencji w jej wprowadzaniu pomimo całej sympatii do Ukraińców. W 1927 i w 1928 r. miały miejsce dwie nominacje, które zostały uznane za wyzwanie rzucone endecji. Wojewodą lwowskim został Piotr Dunin-Bąkowski, a Henryk Józewski wojewodą wołyńskim. Ten ostatni przygotował tzw. tezy wołyńskie, czyli wytyczne dla polskiej polityki wobec mniejszości ukraińskiej. Chodziło o to, aby wprowadzić inną politykę na Wołyniu niż w Galicji. Wśród osób zajmujących się tymi kwestiami istniała świadomość, że na Wołyniu nie było trudno wzniecić pożar. Dlatego Józewski zaproponował odtworzenie granicy pomiędzy Wołyniem a Galicją Wschodnią, czyli tzw. kordonu Sokala, tak aby nie przenikały tam wpływy nacjonalistyczne z Galicji. Wychodził z założenia, że ludność ukraińską powinno się różnymi metodami pozyskać dla spraw państwa. Temu celowi miały być podporządkowane zarówno administracja, jak i szkolnictwo, a także polityka wobec spółdzielczości i organizacji społecznych. W zamian za lojalność państwową dopuszczano np. język ukraiński w administracji publicznej, propagowano potrzebę rozwoju kultury ukraińskiej. To była jakaś próba wyjścia naprzeciw postulatom Ukraińców, choć z ukraińskiego punktu widzenia bardzo kontrowersyjna. W praktyce polityka Józewskiego polegała przede wszystkim na zabieraniu z ruchu ukraińskiego najbardziej wartościowych ludzi i próbie ich asymilacji. Wszelkie inicjatywy podlegały kontroli administracyjnej, odstępstwo od założeń kończyło się zazwyczaj rozwiązaniem organizacji, a nawet policyjnymi represjami. To nie była polityka licząca się z interesami Ukraińców, nawet umiarkowani nie godzili się na złudne często i zależne od kaprysu lokalne Odpowiedz Link Zgłoś
gabrielacasey Bonobo. Teksty z Rzeczpospolitej on-line dzieki 12.07.03, 22:39 naszemu tomcatowi (odsyla do publikacji nieco nizej) www.rzeczpospolita.pl/dodatki/specjal_030712/index.html Tak tez i sobie myslalam, ze nie miales pojecia - jestes za uczciwy na glupi humanizm. Odpowiedz Link Zgłoś
bonobo44 Re: to nie jest sposob na bonobo, Gabrielo 12.07.03, 23:37 gabrielacasey napisała: > naszemu tomcatowi (odsyla do publikacji nieco nizej) www.rzeczpospolita.pl/dodatki/specjal_030712/index.html za link dzieki > Tak tez i sobie myslalam, ze nie miales pojecia - jestes za uczciwy na glupi > humanizm. to jednak sobie wypraszam... moim zdaniem nie istnieje nic takiego jak glupi humanizm... (jesli naprawde w to wierzysz, podaj 2 przyklady) podtrzymuje wszystko, co powiedzialem na tym watku (no, moze wycofalbyn jedynie to pod adresem pewnego rycerza, bo chociaz istotnie zachowal sie - jak na rycerza - strange as hell, to jednak kazdemu moze sie zdarzyc mala wpadka; rycerz nie od razu przeciez oznacza Zawisze Czarnego) glupi militaryzm - i owszem... (2 przyklady: 1 - wojna w Iraku, 2 - brak wojny z wojna w Kongo) musisz zaakceptowac to, ze w tej materii mocno sie roznimy... uczciwie to po prostu przyznaj, ze inni (przynajmniej niektorzy 8) tez maja prawo do wlasnych pogladow, ich obrony i wyrazania... niczego tak nie znosze, jak gdy ktos paternalistycznie probuje zdyskredytowac moje na gruncie wlasnych (dokonujac proby projekcji/przeniesienia na mnie tych wlasnych, jak gdyby wiedzial lepiej ode mnie, co ja mysle)... ja tego w kazdym razie staram sie unikac... to nie jest sposob na bonobo, Gabrielo pozdr bonobo44 Odpowiedz Link Zgłoś
gabrielacasey Klasycznym przykladem (ba, dluga lista przykladow) 12.07.03, 23:57 sa przedterminowe zwolnienia z wiezien i przywieziennych szpitali psychiatrycznych niebezpiecznych przestepcow. I UK tu moze posluzyc dluga lista przykladow: zwolniony po paru miesiacach uwodziciel nieletnich gwalci i morduje zaraz po wyjsciu 6-latke itd.itp. Inna rzecz, ze brytyjski system przegina takze w druga strone: 2 matki oskarzone o zamordowanie kilkorga swych dzieci, ktore zmarly w jednym przypadku (mama-prawniczka)z powodu wrodzonej wady serca, w drugim (Hinduska) tez cos na tle genetycznym. Nb. ostatnie tez mozna uznac za glupi humanizm, bo chodzilo o "obrone dzieci". Glupim humasnizmem jest tez postawa Kwasniewskiego (jesli kogos w jego rodzaju mozna oceniac pod katem uczuc ludzkich) w sprawie Wolynia. Odpowiedz Link Zgłoś
bonobo44 Re: Klasycznym przykladem ... 13.07.03, 01:23 gabrielacasey napisała: > sa przedterminowe zwolnienia z wiezien i przywieziennych szpitali > psychiatrycznych niebezpiecznych przestepcow. I UK tu moze posluzyc dluga > lista przykladow: zwolniony po paru miesiacach uwodziciel nieletnich gwalci i > morduje zaraz po wyjsciu 6-latke itd.itp. to jest dobry przyklad glupiego zastosowania w praktyce wcale nie tak glupiej zasady humanitarnej... pedofile i mordercy powinni z niej byc bezwglednie wylaczeni (pelna i permanentna izolacja od spoleczenstwa do konca zycia powinna byc szczytem humanitaryzmu w stosunku do takich indywiduow; przyznaje, ze sa pewne granice zdrowego rozsadku... w tym wypadku nalezy uznac, ze zwolnienie ich od kary smierci jest juz wystarczajaco humanitarne - cos wiecej po prostu jest nieludzkie w stosunku do reszty spoleczenstwa... twoj przyklad nie jest zatem przykladem glupiego humanitaryzmu - jest przykladem glupoty rodzaju ludzkiego wynikajacej z prob szukania oszczednosci na systemie penitencjarnym pod plaszczykiem humanitaryzmu, a to roznica ( nie mowmy o przeginaniu ) > Inna rzecz, ze brytyjski system przegina > takze w druga strone: 2 matki oskarzone o zamordowanie kilkorga swych dzieci, > ktore zmarly w jednym przypadku (mama-prawniczka)z powodu wrodzonej wady > serca, w drugim (Hinduska) tez cos na tle genetycznym. Nb. ostatnie tez mozna > uznac za glupi humanizm, bo chodzilo o "obrone dzieci". Obrona dzieci to najglupszy do wyobrazenia z przykladow na glupi humanitaryzm... potraktowanie tych kobiet samo w sobie bylo niehumanitarne i niewiele mialo wspolnego z obrona dzieci... w takich wypadkach karac nalezy jedynie w przypadkach udowodnionych ponad wszelka watpliwosc (a nie 'dla przykladu' - gdzie ty tu widzisz m-ce na humanitaryzm tych sedziow?) znowu podajesz przyklad niedoskonalosci systemu, tym razem sadowniczego, ktory gdyby byl humanitarny, tj. dla ludzi, to nie dopuscilby do nieslusznego skazania... ( znowu nie mowmy o przeginaniu ) > Glupim humasnizmem jest tez > postawa Kwasniewskiego (jesli kogos w jego rodzaju mozna oceniac pod katem > uczuc ludzkich) w sprawie Wolynia. Mozna... to, ze kogos nie lubimy, nie upowaznia nas do dyskredytowania go jako czlowieka... dla mnie ta jego postawa przynajmniej po czesci rehabilituje jego wiele innych dyskredytujacych go jako Prezydenta poczynan... Najwyrazniej inaczej niz Ty oceniam ten gest... jestem przekonany, ze historia rozsadzi to na jego korzysc... jesli komus wybaczasz zbrodnie najwyzsza to jest to akt w najwiekszym stopniu humanitarny... stanowi on bowiem zaprzeczenie zasady oko za oko zab za zab... nie kazdego na to stac... chociaz to jest najglebsza istota nauki chrzescijanskiej... ponadto mozna wybaczyc i zarazem wyegzekwowac sprawiedliwosc... to ostanie nawet nalezy... oczywiscie Prezydentowi latwo jest wybaczyc cos w czym nie odniosl bezposrednich strat... podobnie mnie... ja nie jestem bowiem wcale takim najbardziej humanitarnym sposrod bonobo, jak by sie moglo z tego co pisze komus wydawac... nie zawahalbym sie bowiem uzyc tej ostatniej zasady, gdyby w gre wchodzili moi najblizsi... w tym wzgledzie przypominam bardziej goryla lub... czlowieka jednak to, co od biedy zrozumiale i do przezycia w przypadku zemsty jednego czlowieka (ktory przy okazji usuwa ze spoleczenstwa zwykle scierwo), przestaje byc takim w przypadku calych narodow... tu ZAWSZE prowadzi to do najwiekszego zla, jakim jest kolejne ludobojstwo... a gdy w gre wchodzi ludobojstwo, to oprocz scierwa gina setki i tysiace niewinnych (takze dzieci)... (stad nigdy nie pogodze sie z opinia, ze wojna w Iraku byla czyms dobrym lub nawet mniejszym zlem - byla i jest usankcjonowanym przez sile ludobojstwem, na ktore nie wyrazila zgody spolecznosc swiatowa, wlasnie dlatego, ze bylo to zapowiedziane bezmyslne i bezsensowne ludobojstwo) bonobo44 www.bonobo.org/ Odpowiedz Link Zgłoś
gabrielacasey Bonobo, ci ty mnie imputujesz? Nie mysle dobijac 13.07.03, 02:44 klonica dziadkow od Stepana Bandery, ale ZADAM mowienia o tym, CO im mamy wybaczyc. I to po OBU stronach granicy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rysiek TO PODOBNO WIELKI POLAK i AUTORYTET MORALNY. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.03, 17:13 gabrielacasey napisała: > psychiatrycznych przestepcow. Czy rzeczywiście??? A może nie! To przyznajcie to otwarcie!! Dlaczego Go oszukujecie kadząc Mu podczas Kolejnych Pielgrzymek do Ojczyzny (tudzież na Placu św. Piotra), składając tony darów serca, wyhukując z garedł i na plakatach wszelkie możliwe panegiryki... Dobrze Wam z tym???? Do Czcigodnych Księży Kardynałów: Ks. Józefa Kardynała Glempa Arcybiskupa Metropolity Warszawskiego Prymasa Polski w Warszawie Ks. Mariana Kardynała Jaworskiego Arcybiskupa Metropolity Lwowskiego Obrządku Łacińskiego we Lwowie Ks. Lubomyra Kardynała Huzara Arcybiskupa Większego Lwowskiego Obrządku Greckokatolickiego we Lwowie Umiłowani Synowie bratnich Narodów Ukrainy i Polski! 1. Zostałem poinformowany, że dnia 11 lipca, bieżącego roku, w 60. rocznicy tragicznych wydarzeń na Wołyniu, których pamięć jest do dziś żywa wśród Was, mieszkańców obydwóch Narodów tak bardzo mi drogich, odbędą się oficjalne obchody pojednania ukraińsko-polskiego. W zawierusze drugiej wojny światowej, gdy pilniejsza powinna być potrzeba solidarności i wzajemnej pomocy, mroczne działanie zła zatruło serca, a oręż doprowadził do rozlewu niewinnej krwi. Teraz, w sześćdziesiąt lat od tamtych smutnych wydarzeń, w sercach większości Polaków i Ukraińców utwierdza się coraz bardziej potrzeba głębokiego rachunku sumienia. Odczuwa się konieczność pojednania, które pozwoliłoby spojrzeć na teraźniejszość i przyszłość w nowym duchu. To skłania mnie do wdzięczności wobec Boga razem z tymi, którzy w zadumie i w modlitwie wspominają wszystkie ofiary tamtych aktów przemocy. Nowe tysiąclecie, w które niedawno wkroczyliśmy, wymaga, aby Ukraińcy i Polacy nie pozostawali zniewoleni swymi smutnymi wspomnieniami przeszłości. Rozważając minione wydarzenia w nowej perspektywie i podejmując się budowania lepszej przyszłości dla wszystkich, niech spojrzą na siebie nawzajem wzrokiem pojednania. Skoro Bóg przebaczył nam w Chrystusie, trzeba, aby wierzący umieli przebaczać sobie nawzajem doznane krzywdy i prosić o przebaczenie własnych uchybień, i w ten sposób przyczyniać się do budowania świata, w którym respektuje się życie, sprawiedliwość, zgodę i pokój. Ponadto chrześcijanie, wiedząc, że Bóg "dla nas grzechem uczynił Tego, który nie znał grzechu" (2 Kor 5, 21), wezwani są, by uznać błędy przeszłości, aby obudzić własne sumienia wobec obecnych kompromisów i otworzyć serca na autentyczne, trwałe nawrócenie. 2. W czasie Wielkiego Jubileuszu Roku 2000 Kościół w sposób uroczysty i ze świadomością tego wszystkiego, co zaszło w przeszłości, prosił wobec świata o przebaczenie win swoich synów, przebaczając równocześnie wszystkim, którzy wyrządzili mu różnorakie krzywdy. Pragnął przez to oczyścić pamięć ze smutnych wydarzeń z wszelkiego poczucia urazy i odwetu, aby pokrzepiony i ufny rozpoczął na nowo dzieło budowania cywilizacji miłości. Tę samą postawę Kościół proponuje społeczności świeckiej, zachęcając wszystkich do szczerego pojednania, będąc świadom, że nie ma sprawiedliwości bez przebaczenia, a współpraca bez wzajemnego otwarcia byłaby krucha. Jest to tym pilniejsze, gdy rozważa się potrzebę wychowania młodych pokoleń w duchu pojednania i budowania przyszłości bez uwarunkowań historii, nawarstwionej nieufności, bez uprzedzeń i przemocy. Polska i Ukraina - ziemie, które od długich wieków znają ewangeliczne orędzie i dały niezliczone świadectwa świętości tylu swoich córek i synów - obecnie, na początku nowego tysiąclecia, pragną, umocnić swą przyjaźń, uwalniając się od goryczy przeszłości i otworzyć się na braterskie relacje w blasku Chrystusowej miłości. 3. Wyrażam radość, że wspólnoty chrześcijańskie Ukrainy i Polski podjęły się organizowania tych obchodów, by przyczynić się do zabliźnienia i uleczenia ran przeszłości. Zachęcam oba bratnie Narody, by niezmiennie i wytrwale dążyły do poszukiwania współpracy i pokoju. Przesyłam serdeczne pozdrowienia dla całego Episkopatu, Duchowieństwa oraz Wiernych obydwóch krajów; przekazuję wyrazy szacunku dla Panów Prezydentów i władz świeckich, a za ich pośrednictwem dla Narodów Polski i Ukrainy, które są zawsze obecne w moim sercu i modlitwie, życząc ustawicznego postępu w budowaniu zgody i pokoju. Tym życzeniom towarzyszy moje specjalne Błogosławieństwo Apostolskie, którego udzielam wszystkim uczestnikom uroczystości. Jan Paweł II Watykan, 7 lipca 2003 r. Odpowiedz Link Zgłoś
gabrielacasey PS: Po doswiadczeniach z lat 60-tych ONZ moze miec 12.07.03, 23:58 uzasadnione obawy przed interwencja w Kongo. Odpowiedz Link Zgłoś
bonobo44 Re: interwencja w Kongo 13.07.03, 01:26 gabrielacasey napisała: > uzasadnione obawy przed interwencja w Kongo. obawy sa zawsze... interwencje jednak podjela... jest zapowiedziana na lato... i mam nadzieje, ze zostanie podjeta, zanim mandat na nia nie wygasnie... bonobo44 Odpowiedz Link Zgłoś
gabrielacasey Tych"Balubas"nalezaloby calkowicie rozbroic. Nawet 13.07.03, 02:37 z ...maczet. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rysiek TO PODOBNO WIELKI POLAK i AUTORYTET MORALNY. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.03, 17:11 gabrielacasey napisała: > naszemu Czy rzeczywiście??? A może nie! To przyznajcie to otwarcie!! Dlaczego Go oszukujecie kadząc Mu podczas Kolejnych Pielgrzymek do Ojczyzny (tudzież na Placu św. Piotra), składając tony darów serca, wyhukując z garedł i na plakatach wszelkie możliwe panegiryki... Dobrze Wam z tym???? Do Czcigodnych Księży Kardynałów: Ks. Józefa Kardynała Glempa Arcybiskupa Metropolity Warszawskiego Prymasa Polski w Warszawie Ks. Mariana Kardynała Jaworskiego Arcybiskupa Metropolity Lwowskiego Obrządku Łacińskiego we Lwowie Ks. Lubomyra Kardynała Huzara Arcybiskupa Większego Lwowskiego Obrządku Greckokatolickiego we Lwowie Umiłowani Synowie bratnich Narodów Ukrainy i Polski! 1. Zostałem poinformowany, że dnia 11 lipca, bieżącego roku, w 60. rocznicy tragicznych wydarzeń na Wołyniu, których pamięć jest do dziś żywa wśród Was, mieszkańców obydwóch Narodów tak bardzo mi drogich, odbędą się oficjalne obchody pojednania ukraińsko-polskiego. W zawierusze drugiej wojny światowej, gdy pilniejsza powinna być potrzeba solidarności i wzajemnej pomocy, mroczne działanie zła zatruło serca, a oręż doprowadził do rozlewu niewinnej krwi. Teraz, w sześćdziesiąt lat od tamtych smutnych wydarzeń, w sercach większości Polaków i Ukraińców utwierdza się coraz bardziej potrzeba głębokiego rachunku sumienia. Odczuwa się konieczność pojednania, które pozwoliłoby spojrzeć na teraźniejszość i przyszłość w nowym duchu. To skłania mnie do wdzięczności wobec Boga razem z tymi, którzy w zadumie i w modlitwie wspominają wszystkie ofiary tamtych aktów przemocy. Nowe tysiąclecie, w które niedawno wkroczyliśmy, wymaga, aby Ukraińcy i Polacy nie pozostawali zniewoleni swymi smutnymi wspomnieniami przeszłości. Rozważając minione wydarzenia w nowej perspektywie i podejmując się budowania lepszej przyszłości dla wszystkich, niech spojrzą na siebie nawzajem wzrokiem pojednania. Skoro Bóg przebaczył nam w Chrystusie, trzeba, aby wierzący umieli przebaczać sobie nawzajem doznane krzywdy i prosić o przebaczenie własnych uchybień, i w ten sposób przyczyniać się do budowania świata, w którym respektuje się życie, sprawiedliwość, zgodę i pokój. Ponadto chrześcijanie, wiedząc, że Bóg "dla nas grzechem uczynił Tego, który nie znał grzechu" (2 Kor 5, 21), wezwani są, by uznać błędy przeszłości, aby obudzić własne sumienia wobec obecnych kompromisów i otworzyć serca na autentyczne, trwałe nawrócenie. 2. W czasie Wielkiego Jubileuszu Roku 2000 Kościół w sposób uroczysty i ze świadomością tego wszystkiego, co zaszło w przeszłości, prosił wobec świata o przebaczenie win swoich synów, przebaczając równocześnie wszystkim, którzy wyrządzili mu różnorakie krzywdy. Pragnął przez to oczyścić pamięć ze smutnych wydarzeń z wszelkiego poczucia urazy i odwetu, aby pokrzepiony i ufny rozpoczął na nowo dzieło budowania cywilizacji miłości. Tę samą postawę Kościół proponuje społeczności świeckiej, zachęcając wszystkich do szczerego pojednania, będąc świadom, że nie ma sprawiedliwości bez przebaczenia, a współpraca bez wzajemnego otwarcia byłaby krucha. Jest to tym pilniejsze, gdy rozważa się potrzebę wychowania młodych pokoleń w duchu pojednania i budowania przyszłości bez uwarunkowań historii, nawarstwionej nieufności, bez uprzedzeń i przemocy. Polska i Ukraina - ziemie, które od długich wieków znają ewangeliczne orędzie i dały niezliczone świadectwa świętości tylu swoich córek i synów - obecnie, na początku nowego tysiąclecia, pragną, umocnić swą przyjaźń, uwalniając się od goryczy przeszłości i otworzyć się na braterskie relacje w blasku Chrystusowej miłości. 3. Wyrażam radość, że wspólnoty chrześcijańskie Ukrainy i Polski podjęły się organizowania tych obchodów, by przyczynić się do zabliźnienia i uleczenia ran przeszłości. Zachęcam oba bratnie Narody, by niezmiennie i wytrwale dążyły do poszukiwania współpracy i pokoju. Przesyłam serdeczne pozdrowienia dla całego Episkopatu, Duchowieństwa oraz Wiernych obydwóch krajów; przekazuję wyrazy szacunku dla Panów Prezydentów i władz świeckich, a za ich pośrednictwem dla Narodów Polski i Ukrainy, które są zawsze obecne w moim sercu i modlitwie, życząc ustawicznego postępu w budowaniu zgody i pokoju. Tym życzeniom towarzyszy moje specjalne Błogosławieństwo Apostolskie, którego udzielam wszystkim uczestnikom uroczystości. Jan Paweł II Watykan, 7 lipca 2003 r. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rysiek TO PODOBNO WIELKI POLAK i AUTORYTET MORALNY. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.03, 17:59 Gość portalu: 2p napisał(a): > to obrzydliwe Czy rzeczywiście??? A może nie! To przyznajcie to otwarcie!! Dlaczego Go oszukujecie kadząc Mu podczas Kolejnych Pielgrzymek do Ojczyzny (tudzież na Placu św. Piotra), składając tony darów serca, wyhukując z garedł i na plakatach wszelkie możliwe panegiryki... Dobrze Wam z tym???? Do Czcigodnych Księży Kardynałów: Ks. Józefa Kardynała Glempa Arcybiskupa Metropolity Warszawskiego Prymasa Polski w Warszawie Ks. Mariana Kardynała Jaworskiego Arcybiskupa Metropolity Lwowskiego Obrządku Łacińskiego we Lwowie Ks. Lubomyra Kardynała Huzara Arcybiskupa Większego Lwowskiego Obrządku Greckokatolickiego we Lwowie Umiłowani Synowie bratnich Narodów Ukrainy i Polski! 1. Zostałem poinformowany, że dnia 11 lipca, bieżącego roku, w 60. rocznicy tragicznych wydarzeń na Wołyniu, których pamięć jest do dziś żywa wśród Was, mieszkańców obydwóch Narodów tak bardzo mi drogich, odbędą się oficjalne obchody pojednania ukraińsko-polskiego. W zawierusze drugiej wojny światowej, gdy pilniejsza powinna być potrzeba solidarności i wzajemnej pomocy, mroczne działanie zła zatruło serca, a oręż doprowadził do rozlewu niewinnej krwi. Teraz, w sześćdziesiąt lat od tamtych smutnych wydarzeń, w sercach większości Polaków i Ukraińców utwierdza się coraz bardziej potrzeba głębokiego rachunku sumienia. Odczuwa się konieczność pojednania, które pozwoliłoby spojrzeć na teraźniejszość i przyszłość w nowym duchu. To skłania mnie do wdzięczności wobec Boga razem z tymi, którzy w zadumie i w modlitwie wspominają wszystkie ofiary tamtych aktów przemocy. Nowe tysiąclecie, w które niedawno wkroczyliśmy, wymaga, aby Ukraińcy i Polacy nie pozostawali zniewoleni swymi smutnymi wspomnieniami przeszłości. Rozważając minione wydarzenia w nowej perspektywie i podejmując się budowania lepszej przyszłości dla wszystkich, niech spojrzą na siebie nawzajem wzrokiem pojednania. Skoro Bóg przebaczył nam w Chrystusie, trzeba, aby wierzący umieli przebaczać sobie nawzajem doznane krzywdy i prosić o przebaczenie własnych uchybień, i w ten sposób przyczyniać się do budowania świata, w którym respektuje się życie, sprawiedliwość, zgodę i pokój. Ponadto chrześcijanie, wiedząc, że Bóg "dla nas grzechem uczynił Tego, który nie znał grzechu" (2 Kor 5, 21), wezwani są, by uznać błędy przeszłości, aby obudzić własne sumienia wobec obecnych kompromisów i otworzyć serca na autentyczne, trwałe nawrócenie. 2. W czasie Wielkiego Jubileuszu Roku 2000 Kościół w sposób uroczysty i ze świadomością tego wszystkiego, co zaszło w przeszłości, prosił wobec świata o przebaczenie win swoich synów, przebaczając równocześnie wszystkim, którzy wyrządzili mu różnorakie krzywdy. Pragnął przez to oczyścić pamięć ze smutnych wydarzeń z wszelkiego poczucia urazy i odwetu, aby pokrzepiony i ufny rozpoczął na nowo dzieło budowania cywilizacji miłości. Tę samą postawę Kościół proponuje społeczności świeckiej, zachęcając wszystkich do szczerego pojednania, będąc świadom, że nie ma sprawiedliwości bez przebaczenia, a współpraca bez wzajemnego otwarcia byłaby krucha. Jest to tym pilniejsze, gdy rozważa się potrzebę wychowania młodych pokoleń w duchu pojednania i budowania przyszłości bez uwarunkowań historii, nawarstwionej nieufności, bez uprzedzeń i przemocy. Polska i Ukraina - ziemie, które od długich wieków znają ewangeliczne orędzie i dały niezliczone świadectwa świętości tylu swoich córek i synów - obecnie, na początku nowego tysiąclecia, pragną, umocnić swą przyjaźń, uwalniając się od goryczy przeszłości i otworzyć się na braterskie relacje w blasku Chrystusowej miłości. 3. Wyrażam radość, że wspólnoty chrześcijańskie Ukrainy i Polski podjęły się organizowania tych obchodów, by przyczynić się do zabliźnienia i uleczenia ran przeszłości. Zachęcam oba bratnie Narody, by niezmiennie i wytrwale dążyły do poszukiwania współpracy i pokoju. Przesyłam serdeczne pozdrowienia dla całego Episkopatu, Duchowieństwa oraz Wiernych obydwóch krajów; przekazuję wyrazy szacunku dla Panów Prezydentów i władz świeckich, a za ich pośrednictwem dla Narodów Polski i Ukrainy, które są zawsze obecne w moim sercu i modlitwie, życząc ustawicznego postępu w budowaniu zgody i pokoju. Tym życzeniom towarzyszy moje specjalne Błogosławieństwo Apostolskie, którego udzielam wszystkim uczestnikom uroczystości. Jan Paweł II Watykan, 7 lipca 2003 r. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rysiek KORZENIE... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.03, 00:25 Gość portalu: bronek napisał(a): ) Najkrwawsza niedziela ) w dziejach polskiego narodu ) ) 11 lipca 1943 Korzenie tragedii wołyńskiej Gazeta Wyborcza 11.07.2003 Wołyńską tragedię poprzedziły dziesiątki lat konfliktu i liczne błędy popełniane po obu stronach. A większa odpowiedzialność spoczywa zawsze na tej stronie, która sprawuje władzę - mówi prof. Ryszard Torzeckim w rozmowie z Izą Chruślińską Od redakcji Dla ludzi, którym leży na sercu przyjaźń ukraińsko-polska, rzezie wołyńskie rozpoczęte nocą 11 lipca 1943 r. są tematem najtrudniejszym. Wedle szacunków polskich historyków zginęło wówczas około 60 tys. Polaków, zaś wedle obliczeń historyków ukraińskich - 20 tys. Ukraińców. Prof. Ryszard Torzecki jest polskim przyjacielem Ukrainy. Prof. Jarosław Hrycak jest ukraińskim przyjacielem Polski. Obaj wielokrotnie wracali do tragedii wołyńskiej. Obaj byli strażnikami prawdy, pamiętając jednocześnie, by język opisujący mord wołyński uwzględniał historyczny kontekst zbrodni i nie ranił pamięci niegdysiejszych wrogów, a dziś przyjaciół. Wreszcie obaj dawali partnerowi w debacie prawo do własnego zdania, nie przekonywali na siłę, nie dowodzili, że w sprawie Wołynia istnieje tylko jedna racja. Warto zwrócić uwagę na obustronną ostrożność w interpretacjach. Czy był rozkaz centralnego dowództwa Ukraińskiej Powstańczej Armii nakazujący mordowanie polskiej ludności? Zdaniem polskiego historyka - raczej nie. Chyba jednak był - sądzi Ukrainiec. Obaj narażają się tymi słowami wielu swoim rodakom. Przez długie dziesięciolecia nad mordami wołyńskimi panowało milczenie. Polacy nie mogli o tym mówić głośno. Większość Ukraińców - jakkolwiek paradoksalnie by to brzmiało - nie miała pojęcia, że na Wołyniu zdarzyło się coś tak potwornego. Upadek dyktatury otworzył Polakom usta, pozwolił też Ukraińcom przyjrzeć się własnej historii. Na Ukrainie Wołyń stał się tematem najpełniejszej i najburzliwszej publicznej debaty ostatnich 12 lat. Polakom trudno w to uwierzyć, lecz dyskusje na temat Wołynia bardziej skupiały uwagę niż roztrząsanie największej tragedii współczesnej Ukrainy - zaplanowanego przez Stalina Wielkiego Głodu lat 30. Wołyń jest wielką sprawą dla obu narodów. Po obu stronach padały - i pewnie będą padać - słowa gniewu i oburzenia. Ale byli też ludzie wzywający do pojednania, tacy jak Ryszard Torzecki i Jarosław Hrycak. W tych szczególnych dniach warto posłuchać ich głosu. Paweł Smoleński Iza Chruślińska: Jak Pan, historyk, a więc człowiek patrzący na wydarzenia z pewnego dystansu, widzi kontekst konfliktu polsko- ukraińskiego w okresie II wojny światowej? Prof. Ryszard Torzecki: Uważam, że Polacy, oceniając ten konflikt, a zwłaszcza wydarzenia na Wołyniu, zbyt łatwo zapominają o jego przyczynach, o błędach, jakie popełniła strona polska. Mówią tylko o odpowiedzialności strony ukraińskiej, a dokładniej - Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN) i Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA). Procesy polityczne rzadko kiedy powstają deus ex machina. Nie sposób patrzeć na wydarzenia na Wołyniu, nie biorąc pod uwagę konfliktu polsko-ukraińskiego, który od końca XIX w., od momentu odrzucenia przez Polaków z Galicji ukraińskich postulatów ugody, narastał aż do punku kulminacyjnego w latach okupacji i zaraz po niej. Nie należy zapominać, że na początku XX w. stosunki polsko- ukraińskie zaostrzyły się pod wpływem wzrastających w społeczeństwie wpływów Narodowej Demokracji. Potem wojna polsko- ukraińska z lat 1918-19 skłóciła oba narody jeszcze bardziej. Sprawa skomplikowała się po powstaniu II RP, kiedy około 5 mln Ukraińców znalazło się w państwie polskim. Próby pozytywnej wobec nich polityki nie udały się, od samego początku po polskiej stronie przewagę miały opcje wyrastające z endecji. Na różne sposoby ograniczano wszelkie ukraińskie ruchy społeczne lub narodowe, wzniecając tłumione potem siłą niepokoje. Niektóre z tych działań można wytłumaczyć koniecznością utrzymania porządku w młodym, wielonarodowościowym kraju. Jednak połączenie parcelacji wielkiej własności ziemskiej z polską kolonizacją, przede wszystkim na Wołyniu, było wymierzone bezpośrednio przeciwko Ukraińcom. Tam przecież panował straszliwy głód ziemi. Antagonizm polsko-ukraiński zaostrzyły też ustawy o szkolnictwie i języku urzędowania z 1924 r. Doprowadziły one do marginalizowania szkolnictwa ukraińskiego powstałego w wyniku pracy u podstaw kilku pokoleń Ukraińców. Z kategoryczną odmową, wręcz masowymi protestami, spotykały się próby powołania we Lwowie uniwersytetu ukraińskiego. Było to kolejne wyzwanie rzucane Ukraińcom. W 1929 r. powstała Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów. To była w znacznym stopniu reakcja na polską politykę. OUN odpowiadała na nią akcjami sabotażu i terrorem, zabijając polskich polityków i ukraińskich ugodowców. W odwecie rząd polski przeprowadzał pacyfikacje, akcje represyjne z wieloma ofiarami, apogeum tamtych wydarzeń stanowiło palenie cerkwi. Jednak przyczyną krańcowego nasilenia wrogości Ukraińców do Polaków była polityka narodowościowa polskich rządów po śmierci Piłsudskiego, polityka niezgodna z linią Marszałka. Główną odpowiedzialność za tzw. politykę wzmacniania polszczyzny na Wschodzie ponoszą marszałek Edward Rydz-Śmigły i gen. Tadeusz Kasprzycki, minister spraw wojskowych. Co składało się na tę politykę? - Popierano regionalizmy: Łemków, Bojków, Hucułów. Ze służby leśnej, łączności, komunikacji, poczty usuwano element niepewny, czyli Ukraińców. Burzono cerkwie, a nawet przy pomocy żołnierzy Korpusu Ochrony Pogranicza starano się siłą nawrócić część Ukraińców na katolicyzm. W warunkach narastającego zagrożenia była to polityka samobójcza. Ani działania z lat 20., ani polityka z lat 1935-39 nie przyniosły oczekiwanych przez rząd rezultatów. Wręcz przeciwnie, przyczyniły się do konsolidacji obozu narodowego Ukraińców i do spotęgowania nastrojów nacjonalistycznych, które kryły również zapowiedź odwetu. Wspomniał Pan o innej wizji polityki wobec Ukraińców - Piłsudskiego. Co się na nią składało? - Piłsudski był zwolennikiem polityki asymilacji państwowej, a nie narodowościowej, ale zabrakło mu konsekwencji w jej wprowadzaniu pomimo całej sympatii do Ukraińców. W 1927 i w 1928 r. miały miejsce dwie nominacje, które zostały uznane za wyzwanie rzucone endecji. Wojewodą lwowskim został Piotr Dunin-Bąkowski, a Henryk Józewski wojewodą wołyńskim. Ten ostatni przygotował tzw. tezy wołyńskie, czyli wytyczne dla polskiej polityki wobec mniejszości ukraińskiej. Chodziło o to, aby wprowadzić inną politykę na Wołyniu niż w Galicji. Wśród osób zajmujących się tymi kwestiami istniała świadomość, że na Wołyniu nie było trudno wzniecić pożar. Dlatego Józewski zaproponował odtworzenie granicy pomiędzy Wołyniem a Galicją Wschodnią, czyli tzw. kordonu Sokala, tak aby nie przenikały tam wpływy nacjonalistyczne z Galicji. Wychodził z założenia, że ludność ukraińską powinno się różnymi metodami pozyskać dla spraw państwa. Temu celowi miały być podporządkowane zarówno administracja, jak i szkolnictwo, a także polityka wobec spółdzielczości i organizacji społecznych. W zamian za lojalność państwową dopuszczano np. język ukraiński w administracji publicznej, propagowano potrzebę rozwoju kultury ukraińskiej. To była jakaś próba wyjścia naprzeciw postulatom Ukraińców, choć z ukraińskiego punktu widzenia bardzo kontrowersyjna. W praktyce polityka Józewskiego polegała przede wszystkim na zabieraniu z ruchu ukraińskiego najbardziej wartościowych ludzi i próbie ich asymilacji. Wszelkie inicjatywy podlegały kontroli administracyjnej, odstępstwo od założeń kończyło się zazwyczaj rozwiązaniem organizacji, a nawet policyjnymi represjami. To nie była polityka licząca się z interesami Ukraińców, nawet umiarkowani nie godzili Odpowiedz Link Zgłoś
gabrielacasey Rysiu, powtarzasz ten tekst GW jak PACIOREK... 13.07.03, 02:41 Takis ty "wierujaszczij"? A mowiac powaznie, to skoro GW o tym nie wspomina, to ja sie spytam wprost ciebie: JAKA CZESC tych 20.000 pomordowanych Ukraincow (w liczbe od biedy uwierze, dlaczego-dalej)stanowili MELNYKOWCY, wurzynani przez tych samych "chlopcow" Stepana Bandery? I CZEMU NIKT nie wspomina, ze i Oun i UPA nie byly jednolite (vide: melnykowcy)? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rysiek TO PODOBNO WIELKI POLAK i AUTORYTET MORALNY. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.03, 17:14 gabrielacasey napisała: > Takis ty "wierujaszczij"? Czy rzeczywiście??? A może nie! To przyznajcie to otwarcie!! Dlaczego Go oszukujecie kadząc Mu podczas Kolejnych Pielgrzymek do Ojczyzny (tudzież na Placu św. Piotra), składając tony darów serca, wyhukując z garedł i na plakatach wszelkie możliwe panegiryki... Dobrze Wam z tym???? Do Czcigodnych Księży Kardynałów: Ks. Józefa Kardynała Glempa Arcybiskupa Metropolity Warszawskiego Prymasa Polski w Warszawie Ks. Mariana Kardynała Jaworskiego Arcybiskupa Metropolity Lwowskiego Obrządku Łacińskiego we Lwowie Ks. Lubomyra Kardynała Huzara Arcybiskupa Większego Lwowskiego Obrządku Greckokatolickiego we Lwowie Umiłowani Synowie bratnich Narodów Ukrainy i Polski! 1. Zostałem poinformowany, że dnia 11 lipca, bieżącego roku, w 60. rocznicy tragicznych wydarzeń na Wołyniu, których pamięć jest do dziś żywa wśród Was, mieszkańców obydwóch Narodów tak bardzo mi drogich, odbędą się oficjalne obchody pojednania ukraińsko-polskiego. W zawierusze drugiej wojny światowej, gdy pilniejsza powinna być potrzeba solidarności i wzajemnej pomocy, mroczne działanie zła zatruło serca, a oręż doprowadził do rozlewu niewinnej krwi. Teraz, w sześćdziesiąt lat od tamtych smutnych wydarzeń, w sercach większości Polaków i Ukraińców utwierdza się coraz bardziej potrzeba głębokiego rachunku sumienia. Odczuwa się konieczność pojednania, które pozwoliłoby spojrzeć na teraźniejszość i przyszłość w nowym duchu. To skłania mnie do wdzięczności wobec Boga razem z tymi, którzy w zadumie i w modlitwie wspominają wszystkie ofiary tamtych aktów przemocy. Nowe tysiąclecie, w które niedawno wkroczyliśmy, wymaga, aby Ukraińcy i Polacy nie pozostawali zniewoleni swymi smutnymi wspomnieniami przeszłości. Rozważając minione wydarzenia w nowej perspektywie i podejmując się budowania lepszej przyszłości dla wszystkich, niech spojrzą na siebie nawzajem wzrokiem pojednania. Skoro Bóg przebaczył nam w Chrystusie, trzeba, aby wierzący umieli przebaczać sobie nawzajem doznane krzywdy i prosić o przebaczenie własnych uchybień, i w ten sposób przyczyniać się do budowania świata, w którym respektuje się życie, sprawiedliwość, zgodę i pokój. Ponadto chrześcijanie, wiedząc, że Bóg "dla nas grzechem uczynił Tego, który nie znał grzechu" (2 Kor 5, 21), wezwani są, by uznać błędy przeszłości, aby obudzić własne sumienia wobec obecnych kompromisów i otworzyć serca na autentyczne, trwałe nawrócenie. 2. W czasie Wielkiego Jubileuszu Roku 2000 Kościół w sposób uroczysty i ze świadomością tego wszystkiego, co zaszło w przeszłości, prosił wobec świata o przebaczenie win swoich synów, przebaczając równocześnie wszystkim, którzy wyrządzili mu różnorakie krzywdy. Pragnął przez to oczyścić pamięć ze smutnych wydarzeń z wszelkiego poczucia urazy i odwetu, aby pokrzepiony i ufny rozpoczął na nowo dzieło budowania cywilizacji miłości. Tę samą postawę Kościół proponuje społeczności świeckiej, zachęcając wszystkich do szczerego pojednania, będąc świadom, że nie ma sprawiedliwości bez przebaczenia, a współpraca bez wzajemnego otwarcia byłaby krucha. Jest to tym pilniejsze, gdy rozważa się potrzebę wychowania młodych pokoleń w duchu pojednania i budowania przyszłości bez uwarunkowań historii, nawarstwionej nieufności, bez uprzedzeń i przemocy. Polska i Ukraina - ziemie, które od długich wieków znają ewangeliczne orędzie i dały niezliczone świadectwa świętości tylu swoich córek i synów - obecnie, na początku nowego tysiąclecia, pragną, umocnić swą przyjaźń, uwalniając się od goryczy przeszłości i otworzyć się na braterskie relacje w blasku Chrystusowej miłości. 3. Wyrażam radość, że wspólnoty chrześcijańskie Ukrainy i Polski podjęły się organizowania tych obchodów, by przyczynić się do zabliźnienia i uleczenia ran przeszłości. Zachęcam oba bratnie Narody, by niezmiennie i wytrwale dążyły do poszukiwania współpracy i pokoju. Przesyłam serdeczne pozdrowienia dla całego Episkopatu, Duchowieństwa oraz Wiernych obydwóch krajów; przekazuję wyrazy szacunku dla Panów Prezydentów i władz świeckich, a za ich pośrednictwem dla Narodów Polski i Ukrainy, które są zawsze obecne w moim sercu i modlitwie, życząc ustawicznego postępu w budowaniu zgody i pokoju. Tym życzeniom towarzyszy moje specjalne Błogosławieństwo Apostolskie, którego udzielam wszystkim uczestnikom uroczystości. Jan Paweł II Watykan, 7 lipca 2003 r. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Syn Lwowiaka "Droga do wolnej Ukrainy" IP: *.nanarb01.mi.comcast.net 11.07.03, 14:03 www.naszdziennik.pl/data/20030711/photo/0bmy11.jpg Tzw. wianuszki z zamordowanych przez OUN-UPA polskich dzieci. Zdjęcie przedstawia jedno z drzew polnej alei, nad którą upowcy zawiesili transparent z napisem w przekładzie na język polski: "Droga do wolnej Ukrainy", Tarnopol, prawdopodobnie 1943 r. Fot. "Ludobójstwo UPA na ludności polskiej" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Polak Uroczyście przepraszam IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 11.07.03, 14:11 wszystkich bratnich sąsiadów i gości, że ŻYJĘ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Syn Lwowiaka Re: Uroczyście przepraszam IP: *.nanarb01.mi.comcast.net 11.07.03, 14:18 Gość portalu: Polak napisał(a): > wszystkich bratnich sąsiadów i gości, że ŻYJĘ! Ty nie przepraszaj ale dziekuj Bogu ze zyje.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rysiek TO PODOBNO WIELKI POLAK i AUTORYTET MORALNY. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.03, 18:00 Gość portalu: Syn Lwowiaka napisał(a): > Gość portalu: Polak napisał(a): > > > wszystkich bratnich sąsiadów i gości, że ŻYJĘ! Czy rzeczywiście??? A może nie! To przyznajcie to otwarcie!! Dlaczego Go oszukujecie kadząc Mu podczas Kolejnych Pielgrzymek do Ojczyzny (tudzież na Placu św. Piotra), składając tony darów serca, wyhukując z garedł i na plakatach wszelkie możliwe panegiryki... Dobrze Wam z tym???? Do Czcigodnych Księży Kardynałów: Ks. Józefa Kardynała Glempa Arcybiskupa Metropolity Warszawskiego Prymasa Polski w Warszawie Ks. Mariana Kardynała Jaworskiego Arcybiskupa Metropolity Lwowskiego Obrządku Łacińskiego we Lwowie Ks. Lubomyra Kardynała Huzara Arcybiskupa Większego Lwowskiego Obrządku Greckokatolickiego we Lwowie Umiłowani Synowie bratnich Narodów Ukrainy i Polski! 1. Zostałem poinformowany, że dnia 11 lipca, bieżącego roku, w 60. rocznicy tragicznych wydarzeń na Wołyniu, których pamięć jest do dziś żywa wśród Was, mieszkańców obydwóch Narodów tak bardzo mi drogich, odbędą się oficjalne obchody pojednania ukraińsko-polskiego. W zawierusze drugiej wojny światowej, gdy pilniejsza powinna być potrzeba solidarności i wzajemnej pomocy, mroczne działanie zła zatruło serca, a oręż doprowadził do rozlewu niewinnej krwi. Teraz, w sześćdziesiąt lat od tamtych smutnych wydarzeń, w sercach większości Polaków i Ukraińców utwierdza się coraz bardziej potrzeba głębokiego rachunku sumienia. Odczuwa się konieczność pojednania, które pozwoliłoby spojrzeć na teraźniejszość i przyszłość w nowym duchu. To skłania mnie do wdzięczności wobec Boga razem z tymi, którzy w zadumie i w modlitwie wspominają wszystkie ofiary tamtych aktów przemocy. Nowe tysiąclecie, w które niedawno wkroczyliśmy, wymaga, aby Ukraińcy i Polacy nie pozostawali zniewoleni swymi smutnymi wspomnieniami przeszłości. Rozważając minione wydarzenia w nowej perspektywie i podejmując się budowania lepszej przyszłości dla wszystkich, niech spojrzą na siebie nawzajem wzrokiem pojednania. Skoro Bóg przebaczył nam w Chrystusie, trzeba, aby wierzący umieli przebaczać sobie nawzajem doznane krzywdy i prosić o przebaczenie własnych uchybień, i w ten sposób przyczyniać się do budowania świata, w którym respektuje się życie, sprawiedliwość, zgodę i pokój. Ponadto chrześcijanie, wiedząc, że Bóg "dla nas grzechem uczynił Tego, który nie znał grzechu" (2 Kor 5, 21), wezwani są, by uznać błędy przeszłości, aby obudzić własne sumienia wobec obecnych kompromisów i otworzyć serca na autentyczne, trwałe nawrócenie. 2. W czasie Wielkiego Jubileuszu Roku 2000 Kościół w sposób uroczysty i ze świadomością tego wszystkiego, co zaszło w przeszłości, prosił wobec świata o przebaczenie win swoich synów, przebaczając równocześnie wszystkim, którzy wyrządzili mu różnorakie krzywdy. Pragnął przez to oczyścić pamięć ze smutnych wydarzeń z wszelkiego poczucia urazy i odwetu, aby pokrzepiony i ufny rozpoczął na nowo dzieło budowania cywilizacji miłości. Tę samą postawę Kościół proponuje społeczności świeckiej, zachęcając wszystkich do szczerego pojednania, będąc świadom, że nie ma sprawiedliwości bez przebaczenia, a współpraca bez wzajemnego otwarcia byłaby krucha. Jest to tym pilniejsze, gdy rozważa się potrzebę wychowania młodych pokoleń w duchu pojednania i budowania przyszłości bez uwarunkowań historii, nawarstwionej nieufności, bez uprzedzeń i przemocy. Polska i Ukraina - ziemie, które od długich wieków znają ewangeliczne orędzie i dały niezliczone świadectwa świętości tylu swoich córek i synów - obecnie, na początku nowego tysiąclecia, pragną, umocnić swą przyjaźń, uwalniając się od goryczy przeszłości i otworzyć się na braterskie relacje w blasku Chrystusowej miłości. 3. Wyrażam radość, że wspólnoty chrześcijańskie Ukrainy i Polski podjęły się organizowania tych obchodów, by przyczynić się do zabliźnienia i uleczenia ran przeszłości. Zachęcam oba bratnie Narody, by niezmiennie i wytrwale dążyły do poszukiwania współpracy i pokoju. Przesyłam serdeczne pozdrowienia dla całego Episkopatu, Duchowieństwa oraz Wiernych obydwóch krajów; przekazuję wyrazy szacunku dla Panów Prezydentów i władz świeckich, a za ich pośrednictwem dla Narodów Polski i Ukrainy, które są zawsze obecne w moim sercu i modlitwie, życząc ustawicznego postępu w budowaniu zgody i pokoju. Tym życzeniom towarzyszy moje specjalne Błogosławieństwo Apostolskie, którego udzielam wszystkim uczestnikom uroczystości. Jan Paweł II Watykan, 7 lipca 2003 r. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: falafel w jednym aucie? może popili sobie razem? IP: *.wesola.sdi.tpnet.pl 11.07.03, 14:05 och te gesty przyjaźni, a na tablicach wciąż brak potrzebnych tam słów. Wywalenie gorzały z Kuczmą to napewno pojednawczy gest, tym bardziej że tam jest taka kultura (u nas niewiele inna i na dodatek lubiana przez pana prezydenta). Ale to za mało. Moja rodzina w 80% zginęła właśnie na Wołyniu i kurwa paru spraw nie daruję. należy nam się skrucha bandytów. Wszystko tam straciliśmy. jeżeli kwach będzie nawalony nad tymi grobami to go osobiście walnę w mordę przy pierwszej okazji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Syn lwowiaka Re: w jednym aucie? może popili sobie razem? IP: *.nanarb01.mi.comcast.net 11.07.03, 14:07 Gość portalu: falafel napisał(a): > och te gesty przyjaźni, a na tablicach wciąż brak potrzebnych > tam słów. Wywalenie gorzały z Kuczmą to napewno pojednawczy > gest, tym bardziej że tam jest taka kultura (u nas niewiele inna > i na dodatek lubiana przez pana prezydenta). Ale to za mało. > Moja rodzina w 80% zginęła właśnie na Wołyniu i kurwa paru spraw > nie daruję. należy nam się skrucha bandytów. Wszystko tam > straciliśmy. jeżeli kwach będzie nawalony nad tymi grobami to go > osobiście walnę w mordę przy pierwszej okazji. Przylaczam sie do tego...a moja rodzinna z okolic Lwowa... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stb Wybacz Kwachowi,on ma slaby leb do picia,ale te IP: *.proxy.aol.com 12.07.03, 16:19 dyscypline sportowa on bardzo lubi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zydek parchaty Re: W Pawliwkch na Wołyniu rozpoczęły się uroczys IP: *.perrycorp.com 11.07.03, 14:22 Gość portalu: Jacek napisał(a): > Ale kto z kim i dlaczego się jedna skoro na pomniku nie ma ani > informacji że pochowani tu Polacy, ani kiedy i przez kogo > zostali zamordowani? A o tym ze w 1941 Ukraincy wymordowali setki tysiecy zydkow parchatych (w tym moja rodzine) wogole sie nie mowi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Baruch Re: IP: *.vline.pl 11.07.03, 14:25 Gość portalu: zydek parchaty napisał(a): > A o tym ze w 1941 Ukraincy wymordowali setki tysiecy zydkow > parchatych (w tym moja rodzine) wogole sie nie mowi. Sadzac po poziomie twojego wpisu,to raczej twoja rodzinka mordowala tych Zydow... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANka To ktos kto sie podszywa. Ciekawe czy Rosjanin IP: *.ifn-magdeburg.de 11.07.03, 15:25 Gość portalu: Baruch napisał(a): > Sadzac po poziomie twojego wpisu,to raczej twoja rodzinka mordowala > tych Zydow... I nie tylko poziom ale i jezyk Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zydek parchaty Re: To ktos kto sie podszywa. Ciekawe czy Rosjani IP: *.perrycorp.com 11.07.03, 16:59 Gość portalu: ANka napisał(a): > Gość portalu: Baruch napisał(a): > > > > Sadzac po poziomie twojego wpisu,to raczej > twoja rodzinka mordowala > > tych Zydow... > I nie tylko poziom ale i jezyk Ludzie, ironia tonu do Was nie dociera? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANka Nie dociera IP: *.ifn-magdeburg.de 11.07.03, 17:12 Bo nie rozumiem tego pojecia. Nie mialam stycznosci. Jasne? O semityzm, antysemityzm walcz sobie Pan gdzie indziej tu akurat w tym momencie nie o to chodzi.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zydek parchaty Re: Nie dociera IP: *.perrycorp.com 11.07.03, 17:38 Gość portalu: ANka napisał(a): > Bo nie rozumiem tego pojecia. Nie mialam stycznosci. > Jasne? O semityzm, antysemityzm walcz sobie Pan gdzie > indziej tu akurat w tym momencie nie o to chodzi.. no tak, bo juz nikogo nie obchodzi i "nie o to chodzi" ze znacznie wiecej zydkow parchatych wumordowano na Ukrainie niz mosci Polakow :-P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pytek Re: Nie dociera IP: *.utc.com 11.07.03, 17:51 > no tak, bo juz nikogo nie obchodzi i "nie o to chodzi" > ze znacznie wiecej zydkow parchatych wumordowano na Ukrainie niz mosci Polakow > :-P Nikt nie twierdzi,ze moglo byc inaczej,bo jakze by moglo byc.Zydzi przywlaszczyli sobie cala tragedie tego okresu i ich zdaniem cierpienia innych to byl margines.Jednakowoz,jezeli chodzi o polskie straty to Polacy chca to miec za soba i zyc w zgodzie z Ukraincami.Bo sa to nasi sasiedzi..Podobnie jak zydzi chca zyc w zgodzie z Palestynczykami.:-)))...Rozumiesz???...:-)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
gabrielacasey Pytku, fredzio z Izraela ma nieco inne zdanie. Na 11.07.03, 18:07 temat tych palestynskich sasiadow. A z Utah to mozna kochac nawet sasiadowanie rezunow z Polska - wystarczajaco DALEKO. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pytek bardzo dobrze wyczulas moj sarkazm..:-) IP: *.utc.com 11.07.03, 18:15 ..co mnie w kontekscie dogadania sie Polakow z Ukraincami- zydzi i ich polityka bliskowschodnia obchodzi?Nie widze tez zwiazku z Utah..:-)Co jest z toba Gabryska...?!Zacma jakas czy co?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rysiek TO PODOBNO WIELKI POLAK i AUTORYTET MORALNY. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.03, 17:16 Czy rzeczywiście??? A może nie! To przyznajcie to otwarcie!! Dlaczego Go oszukujecie kadząc Mu podczas Kolejnych Pielgrzymek do Ojczyzny (tudzież na Placu św. Piotra), składając tony darów serca, wyhukując z garedł i na plakatach wszelkie możliwe panegiryki... Dobrze Wam z tym???? Do Czcigodnych Księży Kardynałów: Ks. Józefa Kardynała Glempa Arcybiskupa Metropolity Warszawskiego Prymasa Polski w Warszawie Ks. Mariana Kardynała Jaworskiego Arcybiskupa Metropolity Lwowskiego Obrządku Łacińskiego we Lwowie Ks. Lubomyra Kardynała Huzara Arcybiskupa Większego Lwowskiego Obrządku Greckokatolickiego we Lwowie Umiłowani Synowie bratnich Narodów Ukrainy i Polski! 1. Zostałem poinformowany, że dnia 11 lipca, bieżącego roku, w 60. rocznicy tragicznych wydarzeń na Wołyniu, których pamięć jest do dziś żywa wśród Was, mieszkańców obydwóch Narodów tak bardzo mi drogich, odbędą się oficjalne obchody pojednania ukraińsko-polskiego. W zawierusze drugiej wojny światowej, gdy pilniejsza powinna być potrzeba solidarności i wzajemnej pomocy, mroczne działanie zła zatruło serca, a oręż doprowadził do rozlewu niewinnej krwi. Teraz, w sześćdziesiąt lat od tamtych smutnych wydarzeń, w sercach większości Polaków i Ukraińców utwierdza się coraz bardziej potrzeba głębokiego rachunku sumienia. Odczuwa się konieczność pojednania, które pozwoliłoby spojrzeć na teraźniejszość i przyszłość w nowym duchu. To skłania mnie do wdzięczności wobec Boga razem z tymi, którzy w zadumie i w modlitwie wspominają wszystkie ofiary tamtych aktów przemocy. Nowe tysiąclecie, w które niedawno wkroczyliśmy, wymaga, aby Ukraińcy i Polacy nie pozostawali zniewoleni swymi smutnymi wspomnieniami przeszłości. Rozważając minione wydarzenia w nowej perspektywie i podejmując się budowania lepszej przyszłości dla wszystkich, niech spojrzą na siebie nawzajem wzrokiem pojednania. Skoro Bóg przebaczył nam w Chrystusie, trzeba, aby wierzący umieli przebaczać sobie nawzajem doznane krzywdy i prosić o przebaczenie własnych uchybień, i w ten sposób przyczyniać się do budowania świata, w którym respektuje się życie, sprawiedliwość, zgodę i pokój. Ponadto chrześcijanie, wiedząc, że Bóg "dla nas grzechem uczynił Tego, który nie znał grzechu" (2 Kor 5, 21), wezwani są, by uznać błędy przeszłości, aby obudzić własne sumienia wobec obecnych kompromisów i otworzyć serca na autentyczne, trwałe nawrócenie. 2. W czasie Wielkiego Jubileuszu Roku 2000 Kościół w sposób uroczysty i ze świadomością tego wszystkiego, co zaszło w przeszłości, prosił wobec świata o przebaczenie win swoich synów, przebaczając równocześnie wszystkim, którzy wyrządzili mu różnorakie krzywdy. Pragnął przez to oczyścić pamięć ze smutnych wydarzeń z wszelkiego poczucia urazy i odwetu, aby pokrzepiony i ufny rozpoczął na nowo dzieło budowania cywilizacji miłości. Tę samą postawę Kościół proponuje społeczności świeckiej, zachęcając wszystkich do szczerego pojednania, będąc świadom, że nie ma sprawiedliwości bez przebaczenia, a współpraca bez wzajemnego otwarcia byłaby krucha. Jest to tym pilniejsze, gdy rozważa się potrzebę wychowania młodych pokoleń w duchu pojednania i budowania przyszłości bez uwarunkowań historii, nawarstwionej nieufności, bez uprzedzeń i przemocy. Polska i Ukraina - ziemie, które od długich wieków znają ewangeliczne orędzie i dały niezliczone świadectwa świętości tylu swoich córek i synów - obecnie, na początku nowego tysiąclecia, pragną, umocnić swą przyjaźń, uwalniając się od goryczy przeszłości i otworzyć się na braterskie relacje w blasku Chrystusowej miłości. 3. Wyrażam radość, że wspólnoty chrześcijańskie Ukrainy i Polski podjęły się organizowania tych obchodów, by przyczynić się do zabliźnienia i uleczenia ran przeszłości. Zachęcam oba bratnie Narody, by niezmiennie i wytrwale dążyły do poszukiwania współpracy i pokoju. Przesyłam serdeczne pozdrowienia dla całego Episkopatu, Duchowieństwa oraz Wiernych obydwóch krajów; przekazuję wyrazy szacunku dla Panów Prezydentów i władz świeckich, a za ich pośrednictwem dla Narodów Polski i Ukrainy, które są zawsze obecne w moim sercu i modlitwie, życząc ustawicznego postępu w budowaniu zgody i pokoju. Tym życzeniom towarzyszy moje specjalne Błogosławieństwo Apostolskie, którego udzielam wszystkim uczestnikom uroczystości. Jan Paweł II Watykan, 7 lipca 2003 r. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rysiek TO PODOBNO WIELKI POLAK i AUTORYTET MORALNY. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.03, 17:15 gabrielacasey napisała: > rezunow z Polska Czy rzeczywiście??? A może nie! To przyznajcie to otwarcie!! Dlaczego Go oszukujecie kadząc Mu podczas Kolejnych Pielgrzymek do Ojczyzny (tudzież na Placu św. Piotra), składając tony darów serca, wyhukując z garedł i na plakatach wszelkie możliwe panegiryki... Dobrze Wam z tym???? Do Czcigodnych Księży Kardynałów: Ks. Józefa Kardynała Glempa Arcybiskupa Metropolity Warszawskiego Prymasa Polski w Warszawie Ks. Mariana Kardynała Jaworskiego Arcybiskupa Metropolity Lwowskiego Obrządku Łacińskiego we Lwowie Ks. Lubomyra Kardynała Huzara Arcybiskupa Większego Lwowskiego Obrządku Greckokatolickiego we Lwowie Umiłowani Synowie bratnich Narodów Ukrainy i Polski! 1. Zostałem poinformowany, że dnia 11 lipca, bieżącego roku, w 60. rocznicy tragicznych wydarzeń na Wołyniu, których pamięć jest do dziś żywa wśród Was, mieszkańców obydwóch Narodów tak bardzo mi drogich, odbędą się oficjalne obchody pojednania ukraińsko-polskiego. W zawierusze drugiej wojny światowej, gdy pilniejsza powinna być potrzeba solidarności i wzajemnej pomocy, mroczne działanie zła zatruło serca, a oręż doprowadził do rozlewu niewinnej krwi. Teraz, w sześćdziesiąt lat od tamtych smutnych wydarzeń, w sercach większości Polaków i Ukraińców utwierdza się coraz bardziej potrzeba głębokiego rachunku sumienia. Odczuwa się konieczność pojednania, które pozwoliłoby spojrzeć na teraźniejszość i przyszłość w nowym duchu. To skłania mnie do wdzięczności wobec Boga razem z tymi, którzy w zadumie i w modlitwie wspominają wszystkie ofiary tamtych aktów przemocy. Nowe tysiąclecie, w które niedawno wkroczyliśmy, wymaga, aby Ukraińcy i Polacy nie pozostawali zniewoleni swymi smutnymi wspomnieniami przeszłości. Rozważając minione wydarzenia w nowej perspektywie i podejmując się budowania lepszej przyszłości dla wszystkich, niech spojrzą na siebie nawzajem wzrokiem pojednania. Skoro Bóg przebaczył nam w Chrystusie, trzeba, aby wierzący umieli przebaczać sobie nawzajem doznane krzywdy i prosić o przebaczenie własnych uchybień, i w ten sposób przyczyniać się do budowania świata, w którym respektuje się życie, sprawiedliwość, zgodę i pokój. Ponadto chrześcijanie, wiedząc, że Bóg "dla nas grzechem uczynił Tego, który nie znał grzechu" (2 Kor 5, 21), wezwani są, by uznać błędy przeszłości, aby obudzić własne sumienia wobec obecnych kompromisów i otworzyć serca na autentyczne, trwałe nawrócenie. 2. W czasie Wielkiego Jubileuszu Roku 2000 Kościół w sposób uroczysty i ze świadomością tego wszystkiego, co zaszło w przeszłości, prosił wobec świata o przebaczenie win swoich synów, przebaczając równocześnie wszystkim, którzy wyrządzili mu różnorakie krzywdy. Pragnął przez to oczyścić pamięć ze smutnych wydarzeń z wszelkiego poczucia urazy i odwetu, aby pokrzepiony i ufny rozpoczął na nowo dzieło budowania cywilizacji miłości. Tę samą postawę Kościół proponuje społeczności świeckiej, zachęcając wszystkich do szczerego pojednania, będąc świadom, że nie ma sprawiedliwości bez przebaczenia, a współpraca bez wzajemnego otwarcia byłaby krucha. Jest to tym pilniejsze, gdy rozważa się potrzebę wychowania młodych pokoleń w duchu pojednania i budowania przyszłości bez uwarunkowań historii, nawarstwionej nieufności, bez uprzedzeń i przemocy. Polska i Ukraina - ziemie, które od długich wieków znają ewangeliczne orędzie i dały niezliczone świadectwa świętości tylu swoich córek i synów - obecnie, na początku nowego tysiąclecia, pragną, umocnić swą przyjaźń, uwalniając się od goryczy przeszłości i otworzyć się na braterskie relacje w blasku Chrystusowej miłości. 3. Wyrażam radość, że wspólnoty chrześcijańskie Ukrainy i Polski podjęły się organizowania tych obchodów, by przyczynić się do zabliźnienia i uleczenia ran przeszłości. Zachęcam oba bratnie Narody, by niezmiennie i wytrwale dążyły do poszukiwania współpracy i pokoju. Przesyłam serdeczne pozdrowienia dla całego Episkopatu, Duchowieństwa oraz Wiernych obydwóch krajów; przekazuję wyrazy szacunku dla Panów Prezydentów i władz świeckich, a za ich pośrednictwem dla Narodów Polski i Ukrainy, które są zawsze obecne w moim sercu i modlitwie, życząc ustawicznego postępu w budowaniu zgody i pokoju. Tym życzeniom towarzyszy moje specjalne Błogosławieństwo Apostolskie, którego udzielam wszystkim uczestnikom uroczystości. Jan Paweł II Watykan, 7 lipca 2003 r. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zydek parchaty Re: Nie dociera IP: *.perrycorp.com 11.07.03, 18:22 Gość portalu: pytek napisał(a): > > no tak, bo juz nikogo nie obchodzi i "nie o to chodzi" > > ze znacznie wiecej zydkow parchatych wumordowano na Ukrainie niz mosci Pol > akow > > :-P > Nikt nie twierdzi,ze moglo byc inaczej,bo jakze by moglo byc.Zydzi > przywlaszczyli sobie cala tragedie tego okresu i ich zdaniem cierpienia innych > to byl margines.Jednakowoz,jezeli chodzi o polskie straty to Polacy chca to > miec za soba i zyc w zgodzie z Ukraincami.Bo sa to nasi sasiedzi..Podobnie jak > zydzi chca zyc w zgodzie z Palestynczykami.:-)))...Rozumiesz???...:-)))))) Prawde mowiac, nie wiedzialem ze Ukraincy i Polacy zyja w stanie wojny, ze ukraincy wysadzaja sie w warszawskich budynkach publicznych :-) ale to ze oni caly czas do Polski za praca sie piora jak arabowie do Izraela - to prawda... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pytek Re: Nie dociera IP: *.utc.com 11.07.03, 18:29 > > Prawde mowiac, nie wiedzialem ze Ukraincy i Polacy zyja w stanie wojny, ze > ukraincy wysadzaja sie w warszawskich budynkach publicznych :-) > ale to ze oni caly czas do Polski za praca sie piora jak arabowie do Izraela - > to prawda... Czyli sam widzisz,ze wy macie duzo wiecej do zrobienia. Nie trac czasu i bierz sie do roboty.Jatrzenie i sianie nienawisci niczego nie zmieni...Bo jak stare zydowskie :-) powiedzenie mowi "zgoda buduje,niezgoda rujnuje".. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANka Pytku zydek nie pojal IP: *.ifn-magdeburg.de 11.07.03, 18:35 Gość portalu: pytek napisał(a): > Czyli sam widzisz,ze wy macie duzo wiecej do zrobienia. Nie trac czasu i bierz > sie do roboty.Jatrzenie i sianie nienawisci niczego nie zmieni...Bo jak stare > zydowskie :-) powiedzenie mowi "zgoda buduje,niezgoda rujnuje".. Wlasnie o czym mowie... Razi go nie to ze zapomina sie o zbrodniach ale ze ludzie przyjezdzaja do pracy.. Ciekawe podejscie.. A ja to wlasnie zauwazylam.. Masz absolutna racje.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pytek nie przejmu sie ANka... IP: *.utc.com 11.07.03, 18:43 ..zadre ktora to pokolenie (zydka p..) ma, zabiora ze soba do grobu. Oni po prostu nie umieja wybaczac.U nich nie ma kompromisu..albo wszystko albo nic.Nadzieja w dzieciach,ze te beda umialy lepiej zyc... :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANka Ale to wlasnie generuje nowe trupy dzieci!!! IP: *.ifn-magdeburg.de 11.07.03, 18:48 Gość portalu: pytek napisał(a): > ..zadre ktora to pokolenie (zydka p..) ma, zabiora ze soba do grobu. > Oni po prostu nie umieja wybaczac.U nich nie ma kompromisu..albo wszystko albo > nic.Nadzieja w dzieciach,ze te beda umialy lepiej zyc... :-) Czy ten czlowiek jest w stanie to pojac? Czy mozna pamietac bez obcinania reki za reke? Ja tez jestem za napietnowaniem zbrodniarzy. Na pewno to zle ze sobie spokojnie zyja. Tylko nie wiem jakie sa realne mozliwosci.. Liznelam troche trzeciego swiata. Ba bylismy z rodzina ofiarami ataku w Afryce. Wiec wiem troche jak to jest.. Nie wiem jak na Ukrainie ale kto wie czy poki co nie podobnie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ficino Re: Ale to wlasnie generuje nowe trupy dzieci!!! IP: *.ny5030.east.verizon.net 11.07.03, 20:16 Gość portalu: ANka napisał(a): > Gość portalu: pytek napisał(a): > > > ..zadre ktora to pokolenie (zydka p..) ma, zabiora ze > soba do grobu. > > Oni po prostu nie umieja wybaczac.U nich nie ma > kompromisu..albo wszystko albo > > nic.Nadzieja w dzieciach,ze te beda umialy lepiej > zyc... :-) > Czy ten czlowiek jest w stanie to pojac? > Czy mozna pamietac bez obcinania reki za reke? > Ja tez jestem za napietnowaniem zbrodniarzy. Na pewno to > zle ze sobie spokojnie zyja. Tylko nie wiem jakie sa > realne mozliwosci.. Liznelam troche trzeciego swiata. Ba > bylismy z rodzina ofiarami ataku w Afryce. Wiec wiem > troche jak to jest.. Nie wiem jak na Ukrainie ale kto wie > czy poki co nie podobnie... Afryka w porownaniu z Ukraina to oaza pokoju i spokoju. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANka Jaka czesc afryki Pan poznal IP: *.ifn-magdeburg.de 11.07.03, 20:19 Rycerzu?! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ficino Re: Jaka czesc afryki Pan poznal IP: *.ny5030.east.verizon.net 11.07.03, 20:20 Gość portalu: ANka napisał(a): > Rycerzu?! projects na Bronksie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANka Och jaki szybki IP: *.ifn-magdeburg.de 11.07.03, 20:23 Gość portalu: ficino napisał(a): > Gość portalu: ANka napisał(a): > > > Rycerzu?! > > projects na Bronksie! To nie to samo co walki plemienne i mordowanie calych Campusow europejczykow np w takiej NIgerii, gwalcenie kobiet. A dokladnie za to samo. Masz pieniadze - nie masz - nie wazne... Bo tam zycie wartosc ma niska... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ficino Re: Och jaki szybki IP: *.ny5030.east.verizon.net 11.07.03, 20:27 > To nie to samo co walki plemienne i mordowanie calych > Campusow europejczykow np w takiej NIgerii, gwalcenie > kobiet. A dokladnie za to samo. Masz pieniadze - nie masz > - nie wazne... Bo tam zycie wartosc ma niska... mylisz sie...tutaj tez trup pada gesto choc moze nie tak bardzo jak w Afryce czy na Ukrainie :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANka Ale nie zawsze w takich okolicznosciach IP: *.ifn-magdeburg.de 11.07.03, 20:40 Gość portalu: ficino napisał(a): > mylisz sie...tutaj tez trup pada gesto choc moze nie tak bardzo jak w Afryce > czy na Ukrainie :) A bardzo przypominaly te ukrainskie nieprawdaz? NO jesli dzieci nie czytaja to moge opisac - prosze bardzo napastnicy najpierw gwalcili kobiety - mezczyzn trzymali w zamknieciu aby mogli na to patrzec, potem zabijali kobiety, na koncu mezczyzn.. Ach i jeszcze wywozili tirami caly sprzet z tych campusow.. To stare historie - ale prawdziwe.. I co - sa tam jakies pomniki? Nie sadze.. Nie twierdze ze to ma byc przyklad.. Ale powtarzam chodzi o te CELE. Jesli celem ma byc wzajemnie okladanie sie szpicruta a potem nowa wojna to ja z tego pociagu wysiadam... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ficino Re: Ale nie zawsze w takich okolicznosciach IP: *.ny5030.east.verizon.net 11.07.03, 20:46 > A bardzo przypominaly te ukrainskie nieprawdaz? > NO jesli dzieci nie czytaja to moge opisac - prosze > bardzo napastnicy najpierw gwalcili kobiety - mezczyzn > trzymali w zamknieciu aby mogli na to patrzec, potem > zabijali kobiety, na koncu mezczyzn.. Ach i jeszcze > wywozili tirami caly sprzet z tych campusow.. To stare > historie - ale prawdziwe.. > I co - sa tam jakies pomniki? Nie sadze.. > Nie twierdze ze to ma byc przyklad.. > Ale powtarzam chodzi o te CELE. > Jesli celem ma byc wzajemnie okladanie sie szpicruta a > potem nowa wojna to ja z tego pociagu wysiadam... Rozumiem proponujesz nam model ukrainski...zaorac cmentarze, wymordowac, zniszczyc, spalic...tak aby pamiec o wszystkim co polskie zaginela...to samo robili hitlerowcy...twoje faszystowskie teorie jakos do mnie nie trafiaja :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANka NIc nie rozumiesz grafie IP: *.ifn-magdeburg.de 11.07.03, 20:51 Przeczytaj ostatnie zdanie. A boli Cie bo dotknelam czulego punktu. Mam te swiadomosc. Kobietom sie czasem zdarza... I opowiedz wierzacemu zydkowi o tym czego oczekujesz od Ukrainek ktore u ciebie pracuja... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ficino Re: NIc nie rozumiesz grafie IP: *.ny5030.east.verizon.net 11.07.03, 20:58 Gość portalu: ANka napisał(a): > Przeczytaj ostatnie zdanie. > A boli Cie bo dotknelam czulego punktu. Mam te > swiadomosc. Kobietom sie czasem zdarza... > I opowiedz wierzacemu zydkowi o tym czego oczekujesz od > Ukrainek ktore u ciebie pracuja... ty chyba nie rozumiesz co ja mowie????? Ja nie mam zamiaru okladac sie z Ukraincem szpicruta...to ukrainiec bedzie okladany a nie ja! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rysiek TO PODOBNO WIELKI POLAK i AUTORYTET MORALNY. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.03, 17:19 Gość portalu: ficino napisał(a): > > nieprawdaz? Czy rzeczywiście??? A może nie! To przyznajcie to otwarcie!! Dlaczego Go oszukujecie kadząc Mu podczas Kolejnych Pielgrzymek do Ojczyzny (tudzież na Placu św. Piotra), składając tony darów serca, wyhukując z garedł i na plakatach wszelkie możliwe panegiryki... Dobrze Wam z tym???? Do Czcigodnych Księży Kardynałów: Ks. Józefa Kardynała Glempa Arcybiskupa Metropolity Warszawskiego Prymasa Polski w Warszawie Ks. Mariana Kardynała Jaworskiego Arcybiskupa Metropolity Lwowskiego Obrządku Łacińskiego we Lwowie Ks. Lubomyra Kardynała Huzara Arcybiskupa Większego Lwowskiego Obrządku Greckokatolickiego we Lwowie Umiłowani Synowie bratnich Narodów Ukrainy i Polski! 1. Zostałem poinformowany, że dnia 11 lipca, bieżącego roku, w 60. rocznicy tragicznych wydarzeń na Wołyniu, których pamięć jest do dziś żywa wśród Was, mieszkańców obydwóch Narodów tak bardzo mi drogich, odbędą się oficjalne obchody pojednania ukraińsko-polskiego. W zawierusze drugiej wojny światowej, gdy pilniejsza powinna być potrzeba solidarności i wzajemnej pomocy, mroczne działanie zła zatruło serca, a oręż doprowadził do rozlewu niewinnej krwi. Teraz, w sześćdziesiąt lat od tamtych smutnych wydarzeń, w sercach większości Polaków i Ukraińców utwierdza się coraz bardziej potrzeba głębokiego rachunku sumienia. Odczuwa się konieczność pojednania, które pozwoliłoby spojrzeć na teraźniejszość i przyszłość w nowym duchu. To skłania mnie do wdzięczności wobec Boga razem z tymi, którzy w zadumie i w modlitwie wspominają wszystkie ofiary tamtych aktów przemocy. Nowe tysiąclecie, w które niedawno wkroczyliśmy, wymaga, aby Ukraińcy i Polacy nie pozostawali zniewoleni swymi smutnymi wspomnieniami przeszłości. Rozważając minione wydarzenia w nowej perspektywie i podejmując się budowania lepszej przyszłości dla wszystkich, niech spojrzą na siebie nawzajem wzrokiem pojednania. Skoro Bóg przebaczył nam w Chrystusie, trzeba, aby wierzący umieli przebaczać sobie nawzajem doznane krzywdy i prosić o przebaczenie własnych uchybień, i w ten sposób przyczyniać się do budowania świata, w którym respektuje się życie, sprawiedliwość, zgodę i pokój. Ponadto chrześcijanie, wiedząc, że Bóg "dla nas grzechem uczynił Tego, który nie znał grzechu" (2 Kor 5, 21), wezwani są, by uznać błędy przeszłości, aby obudzić własne sumienia wobec obecnych kompromisów i otworzyć serca na autentyczne, trwałe nawrócenie. 2. W czasie Wielkiego Jubileuszu Roku 2000 Kościół w sposób uroczysty i ze świadomością tego wszystkiego, co zaszło w przeszłości, prosił wobec świata o przebaczenie win swoich synów, przebaczając równocześnie wszystkim, którzy wyrządzili mu różnorakie krzywdy. Pragnął przez to oczyścić pamięć ze smutnych wydarzeń z wszelkiego poczucia urazy i odwetu, aby pokrzepiony i ufny rozpoczął na nowo dzieło budowania cywilizacji miłości. Tę samą postawę Kościół proponuje społeczności świeckiej, zachęcając wszystkich do szczerego pojednania, będąc świadom, że nie ma sprawiedliwości bez przebaczenia, a współpraca bez wzajemnego otwarcia byłaby krucha. Jest to tym pilniejsze, gdy rozważa się potrzebę wychowania młodych pokoleń w duchu pojednania i budowania przyszłości bez uwarunkowań historii, nawarstwionej nieufności, bez uprzedzeń i przemocy. Polska i Ukraina - ziemie, które od długich wieków znają ewangeliczne orędzie i dały niezliczone świadectwa świętości tylu swoich córek i synów - obecnie, na początku nowego tysiąclecia, pragną, umocnić swą przyjaźń, uwalniając się od goryczy przeszłości i otworzyć się na braterskie relacje w blasku Chrystusowej miłości. 3. Wyrażam radość, że wspólnoty chrześcijańskie Ukrainy i Polski podjęły się organizowania tych obchodów, by przyczynić się do zabliźnienia i uleczenia ran przeszłości. Zachęcam oba bratnie Narody, by niezmiennie i wytrwale dążyły do poszukiwania współpracy i pokoju. Przesyłam serdeczne pozdrowienia dla całego Episkopatu, Duchowieństwa oraz Wiernych obydwóch krajów; przekazuję wyrazy szacunku dla Panów Prezydentów i władz świeckich, a za ich pośrednictwem dla Narodów Polski i Ukrainy, które są zawsze obecne w moim sercu i modlitwie, życząc ustawicznego postępu w budowaniu zgody i pokoju. Tym życzeniom towarzyszy moje specjalne Błogosławieństwo Apostolskie, którego udzielam wszystkim uczestnikom uroczystości. Jan Paweł II Watykan, 7 lipca 2003 r. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ojejku Re: Nie dociera IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.03, 22:49 Przywlaszczyli Pytku? Cos ci sie pomytlalo. Musze ci wiec przypomniec, ze nacjonalisci ukrainscy mordowali nie tylko Polakow lecz przede wszystkim Zydow i to od pierwszego dnia wejscia Niemcow na obszar Ukrainy w 1941r. Uzywajac okreslenia przywlaszczyli, chcac nie chcac, zaprzeczasz temu, ergo - klamiesz. Wiesz Pytku co to byl/jest Czarci Jar? Nie wiesz? To sobie poczytaj. Jesli juz ktos sobie cos przywlaszcza to Polacy zydowski holokaust nieustannie wymachujac liczba 6 mln zamordowanych rodakow. Skoro jestes tak niechetny Zydom to od tej liczby odejmij 3 mln. To bylo Zydzi a nie etniczni Polacy. I zeby nie bylo zadnych nieporozumien: mord wolynski to porazajace, zwierzece i niewybaczalne ludobojstwo ktorego nic nie tlumaczy. Tak jak porazajace, zwierzece i niewybaczalne byly mordy w Jedwabnem, Radzilowie, Monkach, Lapach, Bielsku Podlaskim..... na Zydach. Odpowiedz Link Zgłoś
gabrielacasey ANko, obudz sie. Tym razem obie nacje, Polacy i 11.07.03, 18:05 "zydki parchate" moga sobie nawzajem posluzyc swiadectwem zbrodni ukrainskich na nie-ukrainskich obywatelach polskich. "Zydek parchaty" JEST ZYDEM (a co, ty Zyda w zyciu nie widzialas? Nie znasz ich mechanizmu obronnego ala "wuj Tom"? Moze i nie...), podobnie jak Fredzio z Izraela, ocalony przez - jak to sam napisal - "pieknego Polaka Wisnickiego" z jednego z poprzedzajacych banderowskie rzezie POGROMOW. Zachowujesz sie czasem, jakby typowo niemiecki brak poczucia jakiegokolwiek humoru (jedyny tu dopuszczalny to czarna ironia, jak u zydka parchatego)i tobie sie udzielil. Przykro mi, ale nie bylo cie tu kilka dni temu, gdy i fredzio, i zydek zabierali glos w sposob madry, zyczliwy, "sojuszniczy" i odpowiedzialny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ficino Re: ANko, obudz sie. Tym razem obie nacje, Polacy IP: *.ny5030.east.verizon.net 11.07.03, 20:20 gabrielacasey napisała: > "zydki parchate" moga sobie nawzajem posluzyc swiadectwem zbrodni ukrainskich > na nie-ukrainskich obywatelach polskich. "Zydek parchaty" JEST ZYDEM (a co, ty > Zyda w zyciu nie widzialas? Nie znasz ich mechanizmu obronnego ala "wuj Tom"? > Moze i nie...), podobnie jak Fredzio z Izraela, ocalony przez - jak to sam > napisal - "pieknego Polaka Wisnickiego" z jednego z poprzedzajacych > banderowskie rzezie POGROMOW. Zachowujesz sie czasem, jakby typowo niemiecki > brak poczucia jakiegokolwiek humoru (jedyny tu dopuszczalny to czarna ironia, > jak u zydka parchatego)i tobie sie udzielil. Przykro mi, ale nie bylo cie tu > kilka dni temu, gdy i fredzio, i zydek zabierali glos w sposob madry, > zyczliwy, "sojuszniczy" i odpowiedzialny. Co mnie najbarziej razi to bezmyslne pojednanie dla samego pojednania! Pojednac mozna sie z kims kto zrozumial swoje bledy i szczerze za nie zaluje...licza sie czyny a nie puste deklaracje! Dlaczego uczy sie w szkolach ukrainskich ze UPA byla ok i mordowanie Polakow i ZYdow to cos nienagannego...oni ucza swoje dzieci nienawisci do nas a my swoje milosci do nich...cos tu jest nie tak!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zydek parchaty Re: ANko, obudz sie. Tym razem obie nacje, Polacy IP: *.perrycorp.com 11.07.03, 20:29 Gość portalu: ficino napisał(a): > gabrielacasey napisała: > > > "zydki parchate" moga sobie nawzajem posluzyc swiadectwem zbrodni ukrainsk > ich > > na nie-ukrainskich obywatelach polskich. "Zydek parchaty" JEST ZYDEM (a co > , > ty > > Zyda w zyciu nie widzialas? Nie znasz ich mechanizmu obronnego ala "wuj To > m"? > > Moze i nie...), podobnie jak Fredzio z Izraela, ocalony przez - jak to sam > > > napisal - "pieknego Polaka Wisnickiego" z jednego z poprzedzajacych > > banderowskie rzezie POGROMOW. Zachowujesz sie czasem, jakby typowo niemiec > ki > > brak poczucia jakiegokolwiek humoru (jedyny tu dopuszczalny to czarna iron > ia, > > jak u zydka parchatego)i tobie sie udzielil. Przykro mi, ale nie bylo cie > tu > > kilka dni temu, gdy i fredzio, i zydek zabierali glos w sposob madry, > > zyczliwy, "sojuszniczy" i odpowiedzialny. > > Co mnie najbarziej razi to bezmyslne pojednanie dla samego pojednania! > Pojednac mozna sie z kims kto zrozumial swoje bledy i szczerze za nie > zaluje...licza sie czyny a nie puste deklaracje! > Dlaczego uczy sie w szkolach ukrainskich ze UPA byla ok i mordowanie Polakow i > ZYdow to cos nienagannego...oni ucza swoje dzieci nienawisci do nas a my swoje > milosci do nich...cos tu jest nie tak!!!!! "oni ucza swoje dzieci nienawisci do nas a my swoje milosci do nich...cos tu jest nie tak!!!!!" Witaj! - to zupelnie jak u nas i arabow :-) u nas w podrecznikach ze my - zydki parchaty - musimy ich kochac jak braci semitow, a u nich ze zydki parchate to imigranci z Polski i trzeba ich wybic jak cala niemuzulmanska reszte Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANka Nie prawda zydku mam nadzieje ze masz lepszy nick IP: *.ifn-magdeburg.de 11.07.03, 20:36 Gość portalu: zydek parchaty napisał(a): > "oni ucza swoje dzieci nienawisci do nas a my swoje > milosci do nich...cos tu jest nie tak!!!!!" > Witaj! - to zupelnie jak u nas i arabow :-) > u nas w podrecznikach ze my - zydki parchaty - musimy ich kochac jak braci > semitow, a u nich ze zydki parchate to imigranci z Polski i trzeba ich wybic > jak cala niemuzulmanska reszte Ja mam inne przyklady niestety. Np strony w internecie ze zdjeciami dzieciakow w sznurach granatow. Tak IZRAELSKIE strony- nie mow ze nie widziales.. A to tez fakty.. NIe warto ich ukrywac.. Pewno tak jest po obu stronach ale bez hipokryzji prosze.. A Pan ficino to juz swoich dzieci raczej milosci do Ukraincow nie uczy.. No po tym co pisal o osobie ktora zatrudnia - raczej nie nalezy sie tego spodziewac... Ja np zawsze dobrze traktowalam zatrudnionych miejscowych ktorzy u nas pracowali.. MOze dlatego np atak przezylismy bez problemu tylko nas okradziono - co jest rzadkoscia w Afryce.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ficino Re: Nie prawda zydku mam nadzieje ze masz lepszy IP: *.ny5030.east.verizon.net 11.07.03, 20:48 > Ja mam inne przyklady niestety. Np strony w internecie ze > zdjeciami dzieciakow w sznurach granatow. Tak IZRAELSKIE > strony- nie mow ze nie widziales.. A to tez fakty.. NIe > warto ich ukrywac.. Pewno tak jest po obu stronach ale > bez hipokryzji prosze.. > A Pan ficino to juz swoich dzieci raczej milosci do > Ukraincow nie uczy.. No po tym co pisal o osobie ktora > zatrudnia - raczej nie nalezy sie tego spodziewac... > > Ja np zawsze dobrze traktowalam zatrudnionych miejscowych > ktorzy u nas pracowali.. MOze dlatego np atak przezylismy > bez problemu tylko nas okradziono - co jest rzadkoscia w > Afryce.. z tymi granatami trafilas w sedno sprawy...dzieci ukrainskie tez dobijaly rannych :)...nigdy bym nie przypuszczal ze Ukraincy i Arabowie maja ze soba tyle wspolnego :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rysiek TO PODOBNO WIELKI POLAK i AUTORYTET MORALNY. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.03, 17:20 Gość portalu: ficino napisał(a): > > Ja mam inne przyklady niestety. Czy rzeczywiście??? A może nie! To przyznajcie to otwarcie!! Dlaczego Go oszukujecie kadząc Mu podczas Kolejnych Pielgrzymek do Ojczyzny (tudzież na Placu św. Piotra), składając tony darów serca, wyhukując z garedł i na plakatach wszelkie możliwe panegiryki... Dobrze Wam z tym???? Do Czcigodnych Księży Kardynałów: Ks. Józefa Kardynała Glempa Arcybiskupa Metropolity Warszawskiego Prymasa Polski w Warszawie Ks. Mariana Kardynała Jaworskiego Arcybiskupa Metropolity Lwowskiego Obrządku Łacińskiego we Lwowie Ks. Lubomyra Kardynała Huzara Arcybiskupa Większego Lwowskiego Obrządku Greckokatolickiego we Lwowie Umiłowani Synowie bratnich Narodów Ukrainy i Polski! 1. Zostałem poinformowany, że dnia 11 lipca, bieżącego roku, w 60. rocznicy tragicznych wydarzeń na Wołyniu, których pamięć jest do dziś żywa wśród Was, mieszkańców obydwóch Narodów tak bardzo mi drogich, odbędą się oficjalne obchody pojednania ukraińsko-polskiego. W zawierusze drugiej wojny światowej, gdy pilniejsza powinna być potrzeba solidarności i wzajemnej pomocy, mroczne działanie zła zatruło serca, a oręż doprowadził do rozlewu niewinnej krwi. Teraz, w sześćdziesiąt lat od tamtych smutnych wydarzeń, w sercach większości Polaków i Ukraińców utwierdza się coraz bardziej potrzeba głębokiego rachunku sumienia. Odczuwa się konieczność pojednania, które pozwoliłoby spojrzeć na teraźniejszość i przyszłość w nowym duchu. To skłania mnie do wdzięczności wobec Boga razem z tymi, którzy w zadumie i w modlitwie wspominają wszystkie ofiary tamtych aktów przemocy. Nowe tysiąclecie, w które niedawno wkroczyliśmy, wymaga, aby Ukraińcy i Polacy nie pozostawali zniewoleni swymi smutnymi wspomnieniami przeszłości. Rozważając minione wydarzenia w nowej perspektywie i podejmując się budowania lepszej przyszłości dla wszystkich, niech spojrzą na siebie nawzajem wzrokiem pojednania. Skoro Bóg przebaczył nam w Chrystusie, trzeba, aby wierzący umieli przebaczać sobie nawzajem doznane krzywdy i prosić o przebaczenie własnych uchybień, i w ten sposób przyczyniać się do budowania świata, w którym respektuje się życie, sprawiedliwość, zgodę i pokój. Ponadto chrześcijanie, wiedząc, że Bóg "dla nas grzechem uczynił Tego, który nie znał grzechu" (2 Kor 5, 21), wezwani są, by uznać błędy przeszłości, aby obudzić własne sumienia wobec obecnych kompromisów i otworzyć serca na autentyczne, trwałe nawrócenie. 2. W czasie Wielkiego Jubileuszu Roku 2000 Kościół w sposób uroczysty i ze świadomością tego wszystkiego, co zaszło w przeszłości, prosił wobec świata o przebaczenie win swoich synów, przebaczając równocześnie wszystkim, którzy wyrządzili mu różnorakie krzywdy. Pragnął przez to oczyścić pamięć ze smutnych wydarzeń z wszelkiego poczucia urazy i odwetu, aby pokrzepiony i ufny rozpoczął na nowo dzieło budowania cywilizacji miłości. Tę samą postawę Kościół proponuje społeczności świeckiej, zachęcając wszystkich do szczerego pojednania, będąc świadom, że nie ma sprawiedliwości bez przebaczenia, a współpraca bez wzajemnego otwarcia byłaby krucha. Jest to tym pilniejsze, gdy rozważa się potrzebę wychowania młodych pokoleń w duchu pojednania i budowania przyszłości bez uwarunkowań historii, nawarstwionej nieufności, bez uprzedzeń i przemocy. Polska i Ukraina - ziemie, które od długich wieków znają ewangeliczne orędzie i dały niezliczone świadectwa świętości tylu swoich córek i synów - obecnie, na początku nowego tysiąclecia, pragną, umocnić swą przyjaźń, uwalniając się od goryczy przeszłości i otworzyć się na braterskie relacje w blasku Chrystusowej miłości. 3. Wyrażam radość, że wspólnoty chrześcijańskie Ukrainy i Polski podjęły się organizowania tych obchodów, by przyczynić się do zabliźnienia i uleczenia ran przeszłości. Zachęcam oba bratnie Narody, by niezmiennie i wytrwale dążyły do poszukiwania współpracy i pokoju. Przesyłam serdeczne pozdrowienia dla całego Episkopatu, Duchowieństwa oraz Wiernych obydwóch krajów; przekazuję wyrazy szacunku dla Panów Prezydentów i władz świeckich, a za ich pośrednictwem dla Narodów Polski i Ukrainy, które są zawsze obecne w moim sercu i modlitwie, życząc ustawicznego postępu w budowaniu zgody i pokoju. Tym życzeniom towarzyszy moje specjalne Błogosławieństwo Apostolskie, którego udzielam wszystkim uczestnikom uroczystości. Jan Paweł II Watykan, 7 lipca 2003 r. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ficino Re: ANko, obudz sie. Tym razem obie nacje, Polacy IP: *.ny5030.east.verizon.net 11.07.03, 20:43 > > "oni ucza swoje dzieci nienawisci do nas a my swoje > milosci do nich...cos tu jest nie tak!!!!!" > Witaj! - to zupelnie jak u nas i arabow :-) > u nas w podrecznikach ze my - zydki parchaty - musimy ich kochac jak braci > semitow, a u nich ze zydki parchate to imigranci z Polski i trzeba ich wybic > jak cala niemuzulmanska reszte rozumiem was i wasza polityke niestety wiekszosc ludzi nie potrafi dostzrec zagrozen...moralizatorstwo typu ANka nie ma pokrycia w rzeczywistosci i osoba ta zyje jakimis zludzeniami... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANka Jasne bo w stanach IP: *.ifn-magdeburg.de 11.07.03, 20:49 Gość portalu: ficino napisał(a): > > rozumiem was i wasza polityke niestety wiekszosc ludzi nie potrafi dostzrec > zagrozen...moralizatorstwo typu ANka nie ma pokrycia w rzeczywistosci i osoba > ta zyje jakimis zludzeniami... Z cala pewnoscia polityka z gruntu jest narzedziem na krotka mete - to juz widac po ´swietej wojnie´. A ze graf taka sytuacje akceptuje? Jasne - spodziewalam sie - dodam tylko ze niektorzy izraelici za obecna sytuacje tzn wojne pokolen obarczaja wlasnie USa do spolki z ONz tem... zabawne - nieprawdaz? I pomyslec ze juz chcialam sie wybrac za ocean.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ficino Re: Jasne bo w stanach IP: *.ny5030.east.verizon.net 11.07.03, 20:55 > > Z cala pewnoscia polityka z gruntu jest narzedziem na > krotka mete - to juz widac po ´swietej wojnie´. > A ze graf taka sytuacje akceptuje? Jasne - spodziewalam > sie - dodam tylko ze niektorzy izraelici za obecna > sytuacje tzn wojne pokolen obarczaja wlasnie USa do > spolki z ONz tem... > zabawne - nieprawdaz? > I pomyslec ze juz chcialam sie wybrac za ocean.... Izraelici obarczaja USA i ONZ????? Pierwszy raz w zyciu slysze cos tak idiotycznego...chyba powiedzial ci to ten zydowsko-ormianski chlopczyk co??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANka Nie powazny naukowiec z Izraela IP: *.ifn-magdeburg.de 11.07.03, 21:02 A teraz zegnam Panie papierowy ´rycerzu´ mozesz Pan szukac swoich argumentow. Ja juz wiem- nie warto.. Slazacy mieli racje co do kultury wschodu.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ficino Re: Nie powazny naukowiec z Izraela IP: *.ny5030.east.verizon.net 11.07.03, 21:07 Gość portalu: ANka napisał(a): > A teraz zegnam Panie papierowy ´rycerzu´ mozesz Pan > szukac swoich argumentow. Ja juz wiem- nie warto.. > Slazacy mieli racje co do kultury wschodu.. > wyszlo szydlo z worka...to samo myslimy o Ukraincach :) lepiej sie spiesz bo rozkradna wegiel z wagonow i nie bedziesz miala czym palic :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ficino Re: Nie powazny naukowiec z Izraela IP: *.ny5030.east.verizon.net 11.07.03, 21:11 Gość portalu: ANka napisał(a): > A teraz zegnam Panie papierowy ´rycerzu´ mozesz Pan > szukac swoich argumentow. Ja juz wiem- nie warto.. > Slazacy mieli racje co do kultury wschodu.. > a kto to jest Slazak??? tak to ten kulturalny weglokrad! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANka Moze jest i nie tak IP: *.ifn-magdeburg.de 11.07.03, 20:31 Gość portalu: ficino napisał(a): > > Co mnie najbarziej razi to bezmyslne pojednanie dla samego pojednania! > Pojednac mozna sie z kims kto zrozumial swoje bledy i szczerze za nie > zaluje...licza sie czyny a nie puste deklaracje! > Dlaczego uczy sie w szkolach ukrainskich ze UPA byla ok i mordowanie Polakow i > ZYdow to cos nienagannego...oni ucza swoje dzieci nienawisci do nas a my swoje > milosci do nich...cos tu jest nie tak!!!!! I pewno jest. Ale sprawiedliwosc sama wylazi. Nie da sie tego zazegnac sila.. Inaczej bedziemy bardzo bliscy rewolucji. A my mamy inna sytuacje. Podejrzewam ze ci najbardziej nienawidzacy to tam gdzie najbiedniej. Przyjada do nas - beda chcieli pracowac - potrzebuja tej pracy i kontaktow handlowych - tak jak my potrzebujemy z Niemcami czy Amerykanami. NIe ma co tu ukrywac. To JEST normalne. Oni - ci co beda wyjezdzac do tego dojda. To naszym zadaniem jest przechowywac te dowody.. Niech je pozna swiat. A co nas obchodzi tak w koncu czy oni przepraszaja czy nie? Zrobmy z tego szopke Berlusconniego i Shroedera- Swietna metoda.. Jezeli ofiary podejda do tego tak to dojda do tych samych wnioskow.. To z cala pewnoscia da wiecej.. A Ci ludzie - a zwlaszcza mlode pokolenie jesli nie bedzie sie im narzucac pojednania na sile- sami do tego dojda ze nie warto bylo.. Bo innym z kolei czasem ciezko pomagac - zwlaszcza tym co pamietaja i nosza bol w sercu... Czy to tak trudno pojac? Nie lepiej jak ND licytowac sie makabrycznymi zdjeciami i opisami bez dat, faktow, podpisow i nazwisk.. ONi tez to pewnie zrobia i bedziemy mieli mlode hieny... Super po prostu. To ja wyjezdzam... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ficino Re: Moze jest i nie tak IP: *.ny5030.east.verizon.net 11.07.03, 20:50 Gość portalu: ANka napisał(a): > Gość portalu: ficino napisał(a): > > > > > > Co mnie najbarziej razi to bezmyslne pojednanie dla > samego pojednania! > > Pojednac mozna sie z kims kto zrozumial swoje bledy i > szczerze za nie > > zaluje...licza sie czyny a nie puste deklaracje! > > Dlaczego uczy sie w szkolach ukrainskich ze UPA byla ok > i mordowanie Polakow i > > ZYdow to cos nienagannego...oni ucza swoje dzieci > nienawisci do nas a my swoje > > milosci do nich...cos tu jest nie tak!!!!! > I pewno jest. Ale sprawiedliwosc sama wylazi. Nie da sie > tego zazegnac sila.. Inaczej bedziemy bardzo bliscy > rewolucji. A my mamy inna sytuacje. Podejrzewam ze ci > najbardziej nienawidzacy to tam gdzie najbiedniej. > Przyjada do nas - beda chcieli pracowac - potrzebuja tej > pracy i kontaktow handlowych - tak jak my potrzebujemy z > Niemcami czy Amerykanami. NIe ma co tu ukrywac. To JEST > normalne. Oni - ci co beda wyjezdzac do tego dojda. To > naszym zadaniem jest przechowywac te dowody.. Niech je > pozna swiat. A co nas obchodzi tak w koncu czy oni > przepraszaja czy nie? Zrobmy z tego szopke Berlusconniego > i Shroedera- Swietna metoda.. > Jezeli ofiary podejda do tego tak to dojda do tych samych > wnioskow.. To z cala pewnoscia da wiecej.. A Ci ludzie - > a zwlaszcza mlode pokolenie jesli nie bedzie sie im > narzucac pojednania na sile- sami do tego dojda ze nie > warto bylo.. > Bo innym z kolei czasem ciezko pomagac - zwlaszcza tym co > pamietaja i nosza bol w sercu... Czy to tak trudno pojac? > > Nie lepiej jak ND licytowac sie makabrycznymi zdjeciami i > opisami bez dat, faktow, podpisow i nazwisk.. ONi tez to > pewnie zrobia i bedziemy mieli mlode hieny... > Super po prostu. To ja wyjezdzam... to na razie...nikt po tobie plakac nie bedzie :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANka Re: Moze jest i nie tak IP: *.ifn-magdeburg.de 11.07.03, 20:59 Gość portalu: ficino napisał(a): > > to na razie...nikt po tobie plakac nie bedzie :) To Pana zdanie - ja znam przynajmniej kilka takich osob. Ale tez mam swoj honor.. Ach i juz komus powiedzialam co mysle o sarmacji.. To zalosna tesknota do czegos czego sie nie mialo od pokolen. Ktos kto nigdy nie byl rycerzem nie zostanie nim na drodze przypisania sobie szlachetnosci..Pan nie tylko niczego dobrego nie odziedziczyl ale i prawdziwej kultury nie reprezentuje. To wszystko. Do prawdziwych rycerzy to w tym przypadku daleka droga - rycerz nie pisze o kobietach i ´robieniu laski´ mi sie niedobrze robi nawet jak czytam. Ten poziom doznan to raczej kojarzy mi sie z pospiechem na highway-u i pewnie tam Pan siega. Ale sa tacy ktorzy to tez czytali- pewno wczesniej ja nie mialam tej watpliwej przyjemnosci - stad pomylka.. Zycze udanej walki tym watpliwej proby mieczem.... Ja wiecej sie z Panem w dyskurs wdawac nie zamierzam.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ficino Re: Moze jest i nie tak IP: *.ny5030.east.verizon.net 11.07.03, 21:06 Gość portalu: ANka napisał(a): > Gość portalu: ficino napisał(a): > > > > > to na razie...nikt po tobie plakac nie bedzie :) > > To Pana zdanie - ja znam przynajmniej kilka takich osob. > Ale tez mam swoj honor.. > Ach i juz komus powiedzialam co mysle o sarmacji.. To > zalosna tesknota do czegos czego sie nie mialo od > pokolen. Ktos kto nigdy nie byl rycerzem nie zostanie nim > na drodze przypisania sobie szlachetnosci..Pan nie tylko > niczego dobrego nie odziedziczyl ale i prawdziwej kultury > nie reprezentuje. To wszystko. Do prawdziwych rycerzy to > w tym przypadku daleka droga - rycerz nie pisze o > kobietach i ´robieniu laski´ mi sie niedobrze robi nawet > jak czytam. > Ten poziom doznan to raczej kojarzy mi sie z pospiechem > na highway-u i pewnie tam Pan siega. > Ale sa tacy ktorzy to tez czytali- pewno wczesniej ja nie > mialam tej watpliwej przyjemnosci - stad pomylka.. > Zycze udanej walki tym watpliwej proby mieczem.... > Ja wiecej sie z Panem w dyskurs wdawac nie zamierzam.. robienie laski jest rzecza naturlna i jako kobieta powinnas to chyba dobrze rozumiec :)...jesli nie kazda kobieta to lubi to wiekszosc z nich i do tego czerpie z tego frajde... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ficino Re: Moze jest i nie tak IP: *.ny5030.east.verizon.net 11.07.03, 21:14 Ja nie musze przypisywac sobie szlachectwa...ja jestem szlachcicem!...to nie jest tak jak wmawiala wam komuna ze panowie wyjechali w 1945... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eksZHA Re: Moze jest i nie tak IP: 207.191.236.* 12.07.03, 01:53 Gość portalu: ficino napisał(a): > Ja nie musze przypisywac sobie szlachectwa...ja jestem szlachcicem!...to nie > jest tak jak wmawiala wam komuna ze panowie wyjechali w 1945... Ty to jestes ale syfilisem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ficino Re: Moze jest i nie tak IP: *.ny5030.east.verizon.net 12.07.03, 04:15 Gość portalu: eksZHA napisał(a): > Gość portalu: ficino napisał(a): > > > Ja nie musze przypisywac sobie szlachectwa...ja jestem szlachcicem!...to n > ie > > jest tak jak wmawiala wam komuna ze panowie wyjechali w 1945... > > Ty to jestes ale syfilisem. cichaj bo kaze Janowi wybatozyc.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tom Szlachta IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 13.07.03, 08:53 Niestety. Panowie spieprzali w 1939 aż sie kurzyło pod Zaleszczykami !. Pod tym względem Ukraińcy maja rację. Taka bezczelna buta Panów Polaków mnie też nieźle wpieniała. Nasłuchałem się tego bzdurenego bełkotu......... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANka Wobec wojny podjazdowej IP: *.ifn-magdeburg.de 13.07.03, 14:01 Wszyscy sa bezsilni. Tu nie ma mocnych - moze dlatego ktos kiedys wymyslil zasady walki i traktowania jencow i rannych.. TAkich spraw wogole nie nalezy mieszac w kwestie narodowosciowe. To jest bardzo szkodliwe. Tak mysle.. Ale i Ukraincy sadze, ze kiedys zrozumieja ze wypruwanie dzieci z brzuchow to nie jest metoda zadnej walki.. Zreszta mysle ze ich kobiety to rozumieja.. i moze nawet rozumialy juz wtedy.. Podobnie jest zreszta w krajach muzulmanskich.. Kobiety zywe pochodnie to zdegenerowany wytwor takich wlasnie chorych porownan i proby dzialan silowych w kwestiach ´zalatwiania´ spraw mordow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: can Re: Moze jest i nie tak IP: 205.200.189.* 11.07.03, 23:18 najpierw przeczytaj i nie pomawiaj o cos czego nie ma - ND ma zdjecia podpisane z datami i opisami swiatkow - no ale coz sie spodziewac po libertynie - jak tylko sa konkrety to natychmiast trzeba zdyskredytowac - im wiecej pomowien i obelg tym lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANka Przeczytalam to co bylo zalaczone IP: *.ifn-magdeburg.de 11.07.03, 23:21 Zdazylo mi sie przeczytac niestety inne zalaczniki i mam swoje zdanie na temat ND... i ambasady w Kongo wiecej sie wypowiadac nie bede.. Trzeba bylo takich glupot wczesniej nie pisac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rysiek TO PODOBNO WIELKI POLAK i AUTORYTET MORALNY. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.03, 17:17 gabrielacasey napisała: > "zydki parchate" Czy rzeczywiście??? A może nie! To przyznajcie to otwarcie!! Dlaczego Go oszukujecie kadząc Mu podczas Kolejnych Pielgrzymek do Ojczyzny (tudzież na Placu św. Piotra), składając tony darów serca, wyhukując z garedł i na plakatach wszelkie możliwe panegiryki... Dobrze Wam z tym???? Do Czcigodnych Księży Kardynałów: Ks. Józefa Kardynała Glempa Arcybiskupa Metropolity Warszawskiego Prymasa Polski w Warszawie Ks. Mariana Kardynała Jaworskiego Arcybiskupa Metropolity Lwowskiego Obrządku Łacińskiego we Lwowie Ks. Lubomyra Kardynała Huzara Arcybiskupa Większego Lwowskiego Obrządku Greckokatolickiego we Lwowie Umiłowani Synowie bratnich Narodów Ukrainy i Polski! 1. Zostałem poinformowany, że dnia 11 lipca, bieżącego roku, w 60. rocznicy tragicznych wydarzeń na Wołyniu, których pamięć jest do dziś żywa wśród Was, mieszkańców obydwóch Narodów tak bardzo mi drogich, odbędą się oficjalne obchody pojednania ukraińsko-polskiego. W zawierusze drugiej wojny światowej, gdy pilniejsza powinna być potrzeba solidarności i wzajemnej pomocy, mroczne działanie zła zatruło serca, a oręż doprowadził do rozlewu niewinnej krwi. Teraz, w sześćdziesiąt lat od tamtych smutnych wydarzeń, w sercach większości Polaków i Ukraińców utwierdza się coraz bardziej potrzeba głębokiego rachunku sumienia. Odczuwa się konieczność pojednania, które pozwoliłoby spojrzeć na teraźniejszość i przyszłość w nowym duchu. To skłania mnie do wdzięczności wobec Boga razem z tymi, którzy w zadumie i w modlitwie wspominają wszystkie ofiary tamtych aktów przemocy. Nowe tysiąclecie, w które niedawno wkroczyliśmy, wymaga, aby Ukraińcy i Polacy nie pozostawali zniewoleni swymi smutnymi wspomnieniami przeszłości. Rozważając minione wydarzenia w nowej perspektywie i podejmując się budowania lepszej przyszłości dla wszystkich, niech spojrzą na siebie nawzajem wzrokiem pojednania. Skoro Bóg przebaczył nam w Chrystusie, trzeba, aby wierzący umieli przebaczać sobie nawzajem doznane krzywdy i prosić o przebaczenie własnych uchybień, i w ten sposób przyczyniać się do budowania świata, w którym respektuje się życie, sprawiedliwość, zgodę i pokój. Ponadto chrześcijanie, wiedząc, że Bóg "dla nas grzechem uczynił Tego, który nie znał grzechu" (2 Kor 5, 21), wezwani są, by uznać błędy przeszłości, aby obudzić własne sumienia wobec obecnych kompromisów i otworzyć serca na autentyczne, trwałe nawrócenie. 2. W czasie Wielkiego Jubileuszu Roku 2000 Kościół w sposób uroczysty i ze świadomością tego wszystkiego, co zaszło w przeszłości, prosił wobec świata o przebaczenie win swoich synów, przebaczając równocześnie wszystkim, którzy wyrządzili mu różnorakie krzywdy. Pragnął przez to oczyścić pamięć ze smutnych wydarzeń z wszelkiego poczucia urazy i odwetu, aby pokrzepiony i ufny rozpoczął na nowo dzieło budowania cywilizacji miłości. Tę samą postawę Kościół proponuje społeczności świeckiej, zachęcając wszystkich do szczerego pojednania, będąc świadom, że nie ma sprawiedliwości bez przebaczenia, a współpraca bez wzajemnego otwarcia byłaby krucha. Jest to tym pilniejsze, gdy rozważa się potrzebę wychowania młodych pokoleń w duchu pojednania i budowania przyszłości bez uwarunkowań historii, nawarstwionej nieufności, bez uprzedzeń i przemocy. Polska i Ukraina - ziemie, które od długich wieków znają ewangeliczne orędzie i dały niezliczone świadectwa świętości tylu swoich córek i synów - obecnie, na początku nowego tysiąclecia, pragną, umocnić swą przyjaźń, uwalniając się od goryczy przeszłości i otworzyć się na braterskie relacje w blasku Chrystusowej miłości. 3. Wyrażam radość, że wspólnoty chrześcijańskie Ukrainy i Polski podjęły się organizowania tych obchodów, by przyczynić się do zabliźnienia i uleczenia ran przeszłości. Zachęcam oba bratnie Narody, by niezmiennie i wytrwale dążyły do poszukiwania współpracy i pokoju. Przesyłam serdeczne pozdrowienia dla całego Episkopatu, Duchowieństwa oraz Wiernych obydwóch krajów; przekazuję wyrazy szacunku dla Panów Prezydentów i władz świeckich, a za ich pośrednictwem dla Narodów Polski i Ukrainy, które są zawsze obecne w moim sercu i modlitwie, życząc ustawicznego postępu w budowaniu zgody i pokoju. Tym życzeniom towarzyszy moje specjalne Błogosławieństwo Apostolskie, którego udzielam wszystkim uczestnikom uroczystości. Jan Paweł II Watykan, 7 lipca 2003 r. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zydek parchaty Re: IP: *.perrycorp.com 11.07.03, 16:54 Gość portalu: Baruch napisał(a): > Gość portalu: zydek parchaty napisał(a): > > > A o tym ze w 1941 Ukraincy wymordowali setki tysiecy zydkow > > parchatych (w tym moja rodzine) wogole sie nie mowi. > > > > > Sadzac po poziomie twojego wpisu,to raczej twoja rodzinka mordowala > tych Zydow... moj podpis - ironiczny (cytujac Tuwima z "wiersza w ktorym autor grzecznie ale stanowczo uprasza liczne zastepy bliznich aby go w dupe pocalowli") Kiedy mieszkalem w Polsce tak mnie wlasnie obzywali. Wiec teraz tak samo dumnie sie tym podpisuje Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANka Zawracanie glowy IP: *.ifn-magdeburg.de 11.07.03, 17:22 Gość portalu: zydek parchaty napisał(a): > > moj podpis - ironiczny (cytujac Tuwima z "wiersza w ktorym autor grzecznie ale > stanowczo uprasza liczne zastepy bliznich aby go w dupe pocalowli") Kiedy > mieszkalem w Polsce tak mnie wlasnie obzywali. Wiec teraz tak samo dumnie sie > tym podpisuje Porownuje Pan jakies zale z dziecinstwa za wyzwiska z morderstwami i problemami znacznie powazniejszymi. Dzieci w piaskownicy sie wyzyzwaja. Wszystkie- i kazdego kto jest troche inny. Niech Pan sie zajmie wazniejszymi sprawami.. Podejrzewam ze Polacy tyle zla co i dobra wyrzadzili zydom a jednak kazdy sie martwi o swoje sprawy na wlasnym podworku. Jezeli nie czuje sie Pan Polakiem ( w sensie przynaleznosci do Panstwa) to niech Pan zalatwia swoje sprawy w Panstwie do ktorego sie Pan przyznaje..Na razie to sa jakies puste zale. Problemy trzeba rozwiazywac po kolei a nie zarzucac wtedy gdy Panstwo ma jeden problem innymi - watpie aby rzad centralny (chocby zlozony z ´wymierajacych gadow ´) mogl sie zajmowac problemem kazdego odrebnego zabojstwa.. Niechze sie Pan opamieta.. A ja i tak ´czuje´ ze zydem Pan nie jest. A moj nos mnie zadko myli. Brakuje mi tu jednej osoby na tym forum, ktora podobnie do Pana zaciagala.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zydek parchaty Re: Zawracanie glowy IP: *.perrycorp.com 11.07.03, 17:45 Gość portalu: ANka napisał(a): > Gość portalu: zydek parchaty napisał(a): > > > > > > moj podpis - ironiczny (cytujac Tuwima z "wiersza w > ktorym autor grzecznie ale > > stanowczo uprasza liczne zastepy bliznich aby go w dupe > pocalowli") Kiedy > > mieszkalem w Polsce tak mnie wlasnie obzywali. Wiec > teraz tak samo dumnie sie > > tym podpisuje > > Porownuje Pan jakies zale z dziecinstwa za wyzwiska z > morderstwami i problemami znacznie powazniejszymi. Dzieci > w piaskownicy sie wyzyzwaja. Wszystkie- i kazdego kto > jest troche inny. Niech Pan sie zajmie wazniejszymi > sprawami.. > Podejrzewam ze Polacy tyle zla co i dobra wyrzadzili > zydom a jednak kazdy sie martwi o swoje sprawy na wlasnym > podworku. Jezeli nie czuje sie Pan Polakiem ( w sensie > przynaleznosci do Panstwa) to niech Pan zalatwia swoje > sprawy w Panstwie do ktorego sie Pan przyznaje..Na razie > to sa jakies puste zale. Problemy trzeba rozwiazywac po > kolei a nie zarzucac wtedy gdy Panstwo ma jeden problem > innymi - watpie aby rzad centralny (chocby zlozony z > ´wymierajacych gadow ´) mogl sie zajmowac problemem > kazdego odrebnego zabojstwa.. Niechze sie Pan opamieta.. > A ja i tak ´czuje´ ze zydem Pan nie jest. A moj nos mnie > zadko myli. Brakuje mi tu jednej osoby na tym forum, > ktora podobnie do Pana zaciagala.. yeah right! :-) "Podejrzewam ze Polacy tyle zla co i dobra wyrzadzili zydom" szczegolnie w Jedwabnym albo w Kielcach w 1946 roku. "A ja i tak ´czuje´ ze zydem Pan nie jest" ma at roca? Ani yehudi - dati. W'at sziksa! Ze beseder? Przetlumaczyc Pani z hebrajskiego? A moze pani chce sprawdzic to jedna nieodwracalna ceche fizyczna? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
gabrielacasey Polskie kompleksy i polskie nieczyste sumienie? 11.07.03, 18:14 ANko, powtarzam po raz kolejny - tu nie chodzi o licytacje: zydek parchaty przypomina zydowskie pogromy, popelniane przez tychze samych rezunow ukrainskich 1-2 lata wczesniej; to byl ich taki maly trening przed pozniejszym bestialstwem w stosunku do Polakow. I polscy Zydzi z tamtych okolic, co przezyli, pamietaja, ze zawdzieczaja swe zycie Polakom - vide: fredzio54, ktory - tak wogole - kocha Polakom szpile wtykac. Czy tobie PRZESZKADZA, ze liczba zbrodni ludobojstwa, popelnionych przez banderowcow, dzieki tym polskim Zydom i ich krzywde IDZIE W GORE? Bo ja nie: przebaczenie przebaczeniem, a dochodzenie dochodzeniem. Chocby dlatego, by wiedziec, CO w istocie przebaczac. I KOMU - winni zbrodni ludobojstwa powinni byc ukarani i Ukraincy powinni sie oczyscic, pomagajac te wsciekle psy wytropic. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANka Gabrielo mi nie przeszkadzaja fakty IP: *.ifn-magdeburg.de 11.07.03, 18:33 gabrielacasey napisała: > ANko, powtarzam po raz kolejny - tu nie chodzi o licytacje: zydek parchaty > przypomina zydowskie pogromy, popelniane przez tychze samych rezunow > ukrainskich 1-2 lata wczesniej; to byl ich taki maly trening przed pozniejszym > bestialstwem w stosunku do Polakow. I polscy Zydzi z tamtych okolic, co > przezyli, pamietaja, ze zawdzieczaja swe zycie Polakom - vide: fredzio54, > ktory - tak wogole - kocha Polakom szpile wtykac. Czy tobie PRZESZKADZA, ze > liczba zbrodni ludobojstwa, popelnionych przez banderowcow, dzieki tym polskim > Zydom i ich krzywde IDZIE W GORE? Bo ja nie: przebaczenie przebaczeniem, a > dochodzenie dochodzeniem. Chocby dlatego, by wiedziec, CO w istocie przebaczac. > > I KOMU - winni zbrodni ludobojstwa powinni byc ukarani i Ukraincy powinni sie > oczyscic, pomagajac te wsciekle psy wytropic. Tylko forma. Nie nie bylam na tym forum wczesniej - czasem musze pracowac. A mozna sie wyrazac jasniej. Zreszta widac ze nie tylko ja mialam problemy ze zrozumieniem tego Pana. A po hebrajsku pisac moze - mam tu na podoredziu zaprzyjazniona rodzine zydowsko ormianska z malym synkiem. Hebrajski jest jego pierwszym jezykiem, rosyjski drugim a teraz szybko opanowuje niemiecki.. Pewno za niedlugo wroca do siebie.. Wiec nie wiem skad to niezrozumienie? Tego typu forma razi mnie u kazdego czemu dalam wyraz. Nawet hrabia - nazista uwielbiany przez Pania mi sie narazil.. Nie widze powodu abym miala robic wyjatki.. To ja pierwsza wspominalam o problemach kresowych slazakow.. W srodowisku w ktorym sie obracam o tych problemach sie wciaz mowi.. Wciaz jednak chodzi o forme.. Gdybym schodzila na ten poziom powinnam sobie przypomniec wlasne niezbyt fortunne doswiadczenia z tym narodem ale tego nie robie. Wielu moich znajomych jednak pomaga i ukraincom i innym biedniejszym chwilowo nacjom w rozny dostepny sposob.. Nie jestem za przedawnieniem zbrodni. Ale nie w imie nazizmu sarmaty... Zbrodnia jest zbrodnia i powinna byc osadzona ale przy okazji mozna zaobserwowac rozne postawy. To wszystko... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ficino Re: Gabrielo mi nie przeszkadzaja fakty IP: *.ny5030.east.verizon.net 11.07.03, 20:36 > > I KOMU - winni zbrodni ludobojstwa powinni byc ukarani > i Ukraincy powinni sie > > oczyscic, pomagajac te wsciekle psy wytropic. > > Tylko forma. > Nie nie bylam na tym forum wczesniej - czasem musze > pracowac. A mozna sie wyrazac jasniej. Zreszta widac ze > nie tylko ja mialam problemy ze zrozumieniem tego Pana. > A po hebrajsku pisac moze - mam tu na podoredziu > zaprzyjazniona rodzine zydowsko ormianska z malym > synkiem. Hebrajski jest jego pierwszym jezykiem, rosyjski > drugim a teraz szybko opanowuje niemiecki.. Pewno za > niedlugo wroca do siebie.. Wiec nie wiem skad to > niezrozumienie? > Tego typu forma razi mnie u kazdego czemu dalam wyraz. > Nawet hrabia - nazista uwielbiany przez Pania mi sie > narazil.. Nie widze powodu abym miala robic wyjatki.. > To ja pierwsza wspominalam o problemach kresowych > slazakow.. W srodowisku w ktorym sie obracam o tych > problemach sie wciaz mowi.. Wciaz jednak chodzi o forme.. > Gdybym schodzila na ten poziom powinnam sobie przypomniec > wlasne niezbyt fortunne doswiadczenia z tym narodem ale > tego nie robie. Wielu moich znajomych jednak pomaga i > ukraincom i innym biedniejszym chwilowo nacjom w rozny > dostepny sposob.. > Nie jestem za przedawnieniem zbrodni. Ale nie w imie > nazizmu sarmaty... Zbrodnia jest zbrodnia i powinna byc > osadzona ale przy okazji mozna zaobserwowac rozne > postawy. To wszystko... Tak, najlepiej przykleic etykietke...faszysta, nazista...ja czy tez moja rodzina nie mordowala nikogo a jednak tym zlym jestem ja ktory zada sprawiedliwosci a nie ten co mordowal...ja wiem dlaczego jestem nazista...moje szlacheckie pochodzenie cie drazni...jest tak jak mowisz za nic mamy bydlo i dobrze na tym wychodzimy :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zydek parchaty Re: Polskie kompleksy i polskie nieczyste sumieni IP: *.perrycorp.com 11.07.03, 18:33 gabrielacasey napisała: > ANko, powtarzam po raz kolejny - tu nie chodzi o licytacje: zydek parchaty > przypomina zydowskie pogromy, popelniane przez tychze samych rezunow > ukrainskich 1-2 lata wczesniej; to byl ich taki maly trening przed pozniejszym > bestialstwem w stosunku do Polakow. I polscy Zydzi z tamtych okolic, co > przezyli, pamietaja, ze zawdzieczaja swe zycie Polakom - vide: fredzio54, > ktory - tak wogole - kocha Polakom szpile wtykac. Czy tobie PRZESZKADZA, ze > liczba zbrodni ludobojstwa, popelnionych przez banderowcow, dzieki tym polskim > Zydom i ich krzywde IDZIE W GORE? Bo ja nie: przebaczenie przebaczeniem, a > dochodzenie dochodzeniem. Chocby dlatego, by wiedziec, CO w istocie przebaczac. > > I KOMU - winni zbrodni ludobojstwa powinni byc ukarani i Ukraincy powinni sie > oczyscic, pomagajac te wsciekle psy wytropic. Apropos: 1.Ukrainiec ktory w Lucku (na Wolyniu) zamordowal mojego dziadka, babcie i ich dwoje dzieci (nie nazywam ich stryjkiem i ciocia, bo mieli mniej niz 10 lat...) zmarl kilka lat temu w Kanadzie. Dlugo zyl. Sumienie go nie meczylo. 2.Moj ojciec zawdziecza swe zycie Rosjanom (a nie Polakom). No bo go do lagru na 10 wsadzili i tam wojne przezyl. 3. Ja tez "kocham Polakom szpile wtykac", chociaz jestem im wdzieczny ze mnie w 1968 z Warszawy na pysk wyrzucili :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANka NO prosze i wyszlo szydlo z worka IP: *.ifn-magdeburg.de 11.07.03, 18:39 Gość portalu: zydek parchaty napisał(a): > 1.Ukrainiec ktory w Lucku (na Wolyniu) zamordowal mojego dziadka, babcie i ich > dwoje dzieci (nie nazywam ich stryjkiem i ciocia, bo mieli mniej niz 10 > lat...) zmarl kilka lat temu w Kanadzie. Dlugo zyl. Sumienie go nie meczylo. > 2.Moj ojciec zawdziecza swe zycie Rosjanom (a nie Polakom). No bo go do lagru > na 10 wsadzili i tam wojne przezyl. > 3. Ja tez "kocham Polakom szpile wtykac", chociaz jestem im wdzieczny ze mnie > w 1968 z Warszawy na pysk wyrzucili :-) Nie umie Pan docenic ze ktos staje w Pana obronie... A czemu nie podal Pan faktow od razu? Czemu Pan tym nie operuje? O zbrodniach najlepiej pisac- mowic w takim tonie aby i inni mogli zrozumiec. Ja nie musze znac tej historii. Moge sie domyslac. A ta koncowka na pewno w tej kwestii Pan nie zyskal..Szkoda dla Pana... I jeszcze cos - ja sie urodzilam w 69- tym .... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANka Pan szuka zemsty IP: *.ifn-magdeburg.de 11.07.03, 18:45 A nie nauki dla potomnosci aby takie rzeczy nie mogly sie powtorzyc!!!!! A takie postepowanie nalezy pietnowac - bo wiemy juz do czego prowadzi. W Afryce morduje sie bezbronne dzieci kazdego dnia. Ale to Pana guzik obchodzi. W Izraelu i Palestynie gina pewno takze jak nie codziennie to dosyc regularnie.. Uwielbiam taka postawe.... Moze i dobrze ze zle mnie Pan zrozumial bo szybko sie tez Pan odkryl... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ficino Re: Pan szuka zemsty IP: *.ny5030.east.verizon.net 11.07.03, 21:01 Gość portalu: ANka napisał(a): > A nie nauki dla potomnosci aby takie rzeczy nie mogly sie > powtorzyc!!!!! > A takie postepowanie nalezy pietnowac - bo wiemy juz do > czego prowadzi. > W Afryce morduje sie bezbronne dzieci kazdego dnia. Ale > to Pana guzik obchodzi. W Izraelu i Palestynie gina pewno > takze jak nie codziennie to dosyc regularnie.. Uwielbiam > taka postawe.... > Moze i dobrze ze zle mnie Pan zrozumial bo szybko sie tez > Pan odkryl... Zeby byc kreatywnym trzeba najpierw poznac to co bylo... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rysiek TO PODOBNO WIELKI POLAK i AUTORYTET MORALNY. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.03, 17:24 Gość portalu: ANka napisał(a): > A takie postepowanie nalezy pietnowac Czy rzeczywiście??? A może nie! To przyznajcie to otwarcie!! Dlaczego Go oszukujecie kadząc Mu podczas Kolejnych Pielgrzymek do Ojczyzny (tudzież na Placu św. Piotra), składając tony darów serca, wyhukując z garedł i na plakatach wszelkie możliwe panegiryki... Dobrze Wam z tym???? Do Czcigodnych Księży Kardynałów: Ks. Józefa Kardynała Glempa Arcybiskupa Metropolity Warszawskiego Prymasa Polski w Warszawie Ks. Mariana Kardynała Jaworskiego Arcybiskupa Metropolity Lwowskiego Obrządku Łacińskiego we Lwowie Ks. Lubomyra Kardynała Huzara Arcybiskupa Większego Lwowskiego Obrządku Greckokatolickiego we Lwowie Umiłowani Synowie bratnich Narodów Ukrainy i Polski! 1. Zostałem poinformowany, że dnia 11 lipca, bieżącego roku, w 60. rocznicy tragicznych wydarzeń na Wołyniu, których pamięć jest do dziś żywa wśród Was, mieszkańców obydwóch Narodów tak bardzo mi drogich, odbędą się oficjalne obchody pojednania ukraińsko-polskiego. W zawierusze drugiej wojny światowej, gdy pilniejsza powinna być potrzeba solidarności i wzajemnej pomocy, mroczne działanie zła zatruło serca, a oręż doprowadził do rozlewu niewinnej krwi. Teraz, w sześćdziesiąt lat od tamtych smutnych wydarzeń, w sercach większości Polaków i Ukraińców utwierdza się coraz bardziej potrzeba głębokiego rachunku sumienia. Odczuwa się konieczność pojednania, które pozwoliłoby spojrzeć na teraźniejszość i przyszłość w nowym duchu. To skłania mnie do wdzięczności wobec Boga razem z tymi, którzy w zadumie i w modlitwie wspominają wszystkie ofiary tamtych aktów przemocy. Nowe tysiąclecie, w które niedawno wkroczyliśmy, wymaga, aby Ukraińcy i Polacy nie pozostawali zniewoleni swymi smutnymi wspomnieniami przeszłości. Rozważając minione wydarzenia w nowej perspektywie i podejmując się budowania lepszej przyszłości dla wszystkich, niech spojrzą na siebie nawzajem wzrokiem pojednania. Skoro Bóg przebaczył nam w Chrystusie, trzeba, aby wierzący umieli przebaczać sobie nawzajem doznane krzywdy i prosić o przebaczenie własnych uchybień, i w ten sposób przyczyniać się do budowania świata, w którym respektuje się życie, sprawiedliwość, zgodę i pokój. Ponadto chrześcijanie, wiedząc, że Bóg "dla nas grzechem uczynił Tego, który nie znał grzechu" (2 Kor 5, 21), wezwani są, by uznać błędy przeszłości, aby obudzić własne sumienia wobec obecnych kompromisów i otworzyć serca na autentyczne, trwałe nawrócenie. 2. W czasie Wielkiego Jubileuszu Roku 2000 Kościół w sposób uroczysty i ze świadomością tego wszystkiego, co zaszło w przeszłości, prosił wobec świata o przebaczenie win swoich synów, przebaczając równocześnie wszystkim, którzy wyrządzili mu różnorakie krzywdy. Pragnął przez to oczyścić pamięć ze smutnych wydarzeń z wszelkiego poczucia urazy i odwetu, aby pokrzepiony i ufny rozpoczął na nowo dzieło budowania cywilizacji miłości. Tę samą postawę Kościół proponuje społeczności świeckiej, zachęcając wszystkich do szczerego pojednania, będąc świadom, że nie ma sprawiedliwości bez przebaczenia, a współpraca bez wzajemnego otwarcia byłaby krucha. Jest to tym pilniejsze, gdy rozważa się potrzebę wychowania młodych pokoleń w duchu pojednania i budowania przyszłości bez uwarunkowań historii, nawarstwionej nieufności, bez uprzedzeń i przemocy. Polska i Ukraina - ziemie, które od długich wieków znają ewangeliczne orędzie i dały niezliczone świadectwa świętości tylu swoich córek i synów - obecnie, na początku nowego tysiąclecia, pragną, umocnić swą przyjaźń, uwalniając się od goryczy przeszłości i otworzyć się na braterskie relacje w blasku Chrystusowej miłości. 3. Wyrażam radość, że wspólnoty chrześcijańskie Ukrainy i Polski podjęły się organizowania tych obchodów, by przyczynić się do zabliźnienia i uleczenia ran przeszłości. Zachęcam oba bratnie Narody, by niezmiennie i wytrwale dążyły do poszukiwania współpracy i pokoju. Przesyłam serdeczne pozdrowienia dla całego Episkopatu, Duchowieństwa oraz Wiernych obydwóch krajów; przekazuję wyrazy szacunku dla Panów Prezydentów i władz świeckich, a za ich pośrednictwem dla Narodów Polski i Ukrainy, które są zawsze obecne w moim sercu i modlitwie, życząc ustawicznego postępu w budowaniu zgody i pokoju. Tym życzeniom towarzyszy moje specjalne Błogosławieństwo Apostolskie, którego udzielam wszystkim uczestnikom uroczystości. Jan Paweł II Watykan, 7 lipca 2003 r. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zydek parchaty Re: NO prosze i wyszlo szydlo z worka IP: *.perrycorp.com 11.07.03, 18:48 Gość portalu: ANka napisał(a): > Gość portalu: zydek parchaty napisał(a): > > > > 1.Ukrainiec ktory w Lucku (na Wolyniu) zamordowal > mojego dziadka, babcie i ich > > dwoje dzieci (nie nazywam ich stryjkiem i ciocia, bo > mieli mniej niz 10 > > lat...) zmarl kilka lat temu w Kanadzie. Dlugo zyl. > Sumienie go nie meczylo. > > 2.Moj ojciec zawdziecza swe zycie Rosjanom (a nie > Polakom). No bo go do lagru > > na 10 wsadzili i tam wojne przezyl. > > 3. Ja tez "kocham Polakom szpile wtykac", chociaz > jestem im wdzieczny ze mnie > > w 1968 z Warszawy na pysk wyrzucili :-) > > Nie umie Pan docenic ze ktos staje w Pana obronie... > A czemu nie podal Pan faktow od razu? Czemu Pan tym nie > operuje? O zbrodniach najlepiej pisac- mowic w takim > tonie aby i inni mogli zrozumiec. Ja nie musze znac tej > historii. Moge sie domyslac. A ta koncowka na pewno w tej > kwestii Pan nie zyskal..Szkoda dla Pana... > I jeszcze cos - ja sie urodzilam w 69- tym .... "A czemu nie podal Pan faktow od razu?" Bo komu one sa potrzebne? Ja wole ironie i sarkazm. Widze ze Pani jest za mloda zeby to zrozumiec ;-) a moze byla Pani za dlugo w Niemczech i stracila wsrod nich poczucie (albeit czarnego) humoru? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANka Jestem za krotko w Niemczech IP: *.ifn-magdeburg.de 11.07.03, 18:50 Szanowny Panie aby nie dostrzegac ich zamilowania do ´czarnego humoru´ dla mnie ´czarny humor´ to zaden humor. I istnieje takie slowo przepraszam - ale Pan go pewnie nie zna.. To Pan pierwszy obrazil... A mloda moze jestem tyle ze tez wiele widzialam - ale co Pan moze o tym wiedziec... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zydek parchaty Re: Jestem za krotko w Niemczech IP: *.perrycorp.com 11.07.03, 18:52 Gość portalu: ANka napisał(a): > Szanowny Panie aby nie dostrzegac ich zamilowania do > ´czarnego humoru´ dla mnie ´czarny humor´ to zaden humor. > I istnieje takie slowo przepraszam - ale Pan go pewnie > nie zna.. To Pan pierwszy obrazil... > A mloda moze jestem tyle ze tez wiele widzialam - ale co > Pan moze o tym wiedziec... ja tu jestem szpile wtykac i obrazac a nie przepraszac :-) chamem jestem i juz - jak cala reszta zydkow parchatych Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pytek uwazaj ANka..zydek parchaty sie ukajal.. IP: *.utc.com 11.07.03, 18:57 ..a teraz zaproponuje ci randke.. :-)Nie zapominaj,ze ja bylem pierwszy....:-) ja tylko zartuje,wiesz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANka NIc z tego - ten Pan nie ma mlodej duszy IP: *.ifn-magdeburg.de 11.07.03, 19:01 Gość portalu: pytek napisał(a): > ..a teraz zaproponuje ci randke.. :-)Nie zapominaj,ze ja bylem pierwszy....:-) > ja tylko zartuje,wiesz. ON juz swoja pogrzebal. To moja diagnoza.. A byl jeszcze hrabia - tyle ze on nie ma koni tylko skutery a do nich szpicrute i z racji na poglady podpadl... Zreszta gdzie mi tam gosposi domowej do sarmaty :))))) A ciebie pytku zawsze milo w sercu nosic.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANka A nie nad jeziora? IP: *.ifn-magdeburg.de 11.07.03, 19:18 Bo to juz chyba tradycja....Ja tam wolalabym poplywac niz pic wode litrami:)))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pytek Re: A nie nad jeziora? IP: *.utc.com 11.07.03, 19:48 Gość portalu: ANka napisał(a): > Bo to juz chyba tradycja....Ja tam wolalabym poplywac niz > pic wode litrami:)))) To prawda,mamy wydzierzawione kawalek brzegu zasilane pradem i woda. Stawiamy tam camper na caly sezon.Zona spedza tam wiekszosc wakacji z dziecmi a ja dojezdzam na weekendy.W tym tygodniu wszyscy zwalili sie do domu i bedzie wielkie pranie.Pozostanie moczenie sie w basenie przy domu...tylko,ze tu nie mozna wedki zarzucic..:-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ficino Re: NIc z tego - ten Pan nie ma mlodej duszy IP: *.ny5030.east.verizon.net 11.07.03, 21:22 > > ON juz swoja pogrzebal. To moja diagnoza.. > A byl jeszcze hrabia - tyle ze on nie ma koni tylko > skutery a do nich szpicrute i z racji na poglady > podpadl... Zreszta gdzie mi tam gosposi domowej do > sarmaty :))))) > > A ciebie pytku zawsze milo w sercu nosic.. w koncu troche samokrytyki :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ficino Re: uwazaj ANka..zydek parchaty sie ukajal.. IP: *.ny5030.east.verizon.net 11.07.03, 21:18 Gość portalu: pytek napisał(a): > ..a teraz zaproponuje ci randke.. :-)Nie zapominaj,ze ja bylem pierwszy....:-) > ja tylko zartuje,wiesz. zydek parchaty nie ejst idiota....procz Anki sa jeszcze piskleta do wykarmienia :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: end Sory, Pytku ale to end byl pierwszy, IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.07.03, 00:58 Ty moze w jakims innym wcieleniu, albo ci sie tylko wydawalo... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANka Masz racje End IP: *.ifn-magdeburg.de 12.07.03, 01:25 I niech tak zostanie.. Beda musiala zaraz zmykac. Wiesz padam.. A tu nie ma chyba juz o czym dyskutowac. Poziom dyskusji bardzo spadl- przestalo byc ciekawie przynajmniej dla mnie.. Dzisiaj dzien klotni.. A ja mam coraz czarniejsze mysli na temat perspektyw naszej prawicy.. Mam nadzieje ze sie z tego wykopiemy. I ze sa jeszcze inni.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: end Re: Masz racje ANka IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.07.03, 01:50 Ale sie rozpisalas dzisiaj, nie powiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANka Dalam czadu End IP: *.ifn-magdeburg.de 12.07.03, 02:04 Gość portalu: end napisał(a): > Ale sie rozpisalas dzisiaj, nie powiem. Ale juz zaluje. Za duzo zobaczylam.. Faktycznie jestem naiwna... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: end Nie mylmy naiwnosci z rownowaga! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.07.03, 02:17 Ale bylo co poczytac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rysiek TO PODOBNO WIELKI POLAK i AUTORYTET MORALNY. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.03, 17:25 Gość portalu: end napisał(a): > albo ci sie tylko wydawalo... Czy rzeczywiście??? A może nie! To przyznajcie to otwarcie!! Dlaczego Go oszukujecie kadząc Mu podczas Kolejnych Pielgrzymek do Ojczyzny (tudzież na Placu św. Piotra), składając tony darów serca, wyhukując z garedł i na plakatach wszelkie możliwe panegiryki... Dobrze Wam z tym???? Do Czcigodnych Księży Kardynałów: Ks. Józefa Kardynała Glempa Arcybiskupa Metropolity Warszawskiego Prymasa Polski w Warszawie Ks. Mariana Kardynała Jaworskiego Arcybiskupa Metropolity Lwowskiego Obrządku Łacińskiego we Lwowie Ks. Lubomyra Kardynała Huzara Arcybiskupa Większego Lwowskiego Obrządku Greckokatolickiego we Lwowie Umiłowani Synowie bratnich Narodów Ukrainy i Polski! 1. Zostałem poinformowany, że dnia 11 lipca, bieżącego roku, w 60. rocznicy tragicznych wydarzeń na Wołyniu, których pamięć jest do dziś żywa wśród Was, mieszkańców obydwóch Narodów tak bardzo mi drogich, odbędą się oficjalne obchody pojednania ukraińsko-polskiego. W zawierusze drugiej wojny światowej, gdy pilniejsza powinna być potrzeba solidarności i wzajemnej pomocy, mroczne działanie zła zatruło serca, a oręż doprowadził do rozlewu niewinnej krwi. Teraz, w sześćdziesiąt lat od tamtych smutnych wydarzeń, w sercach większości Polaków i Ukraińców utwierdza się coraz bardziej potrzeba głębokiego rachunku sumienia. Odczuwa się konieczność pojednania, które pozwoliłoby spojrzeć na teraźniejszość i przyszłość w nowym duchu. To skłania mnie do wdzięczności wobec Boga razem z tymi, którzy w zadumie i w modlitwie wspominają wszystkie ofiary tamtych aktów przemocy. Nowe tysiąclecie, w które niedawno wkroczyliśmy, wymaga, aby Ukraińcy i Polacy nie pozostawali zniewoleni swymi smutnymi wspomnieniami przeszłości. Rozważając minione wydarzenia w nowej perspektywie i podejmując się budowania lepszej przyszłości dla wszystkich, niech spojrzą na siebie nawzajem wzrokiem pojednania. Skoro Bóg przebaczył nam w Chrystusie, trzeba, aby wierzący umieli przebaczać sobie nawzajem doznane krzywdy i prosić o przebaczenie własnych uchybień, i w ten sposób przyczyniać się do budowania świata, w którym respektuje się życie, sprawiedliwość, zgodę i pokój. Ponadto chrześcijanie, wiedząc, że Bóg "dla nas grzechem uczynił Tego, który nie znał grzechu" (2 Kor 5, 21), wezwani są, by uznać błędy przeszłości, aby obudzić własne sumienia wobec obecnych kompromisów i otworzyć serca na autentyczne, trwałe nawrócenie. 2. W czasie Wielkiego Jubileuszu Roku 2000 Kościół w sposób uroczysty i ze świadomością tego wszystkiego, co zaszło w przeszłości, prosił wobec świata o przebaczenie win swoich synów, przebaczając równocześnie wszystkim, którzy wyrządzili mu różnorakie krzywdy. Pragnął przez to oczyścić pamięć ze smutnych wydarzeń z wszelkiego poczucia urazy i odwetu, aby pokrzepiony i ufny rozpoczął na nowo dzieło budowania cywilizacji miłości. Tę samą postawę Kościół proponuje społeczności świeckiej, zachęcając wszystkich do szczerego pojednania, będąc świadom, że nie ma sprawiedliwości bez przebaczenia, a współpraca bez wzajemnego otwarcia byłaby krucha. Jest to tym pilniejsze, gdy rozważa się potrzebę wychowania młodych pokoleń w duchu pojednania i budowania przyszłości bez uwarunkowań historii, nawarstwionej nieufności, bez uprzedzeń i przemocy. Polska i Ukraina - ziemie, które od długich wieków znają ewangeliczne orędzie i dały niezliczone świadectwa świętości tylu swoich córek i synów - obecnie, na początku nowego tysiąclecia, pragną, umocnić swą przyjaźń, uwalniając się od goryczy przeszłości i otworzyć się na braterskie relacje w blasku Chrystusowej miłości. 3. Wyrażam radość, że wspólnoty chrześcijańskie Ukrainy i Polski podjęły się organizowania tych obchodów, by przyczynić się do zabliźnienia i uleczenia ran przeszłości. Zachęcam oba bratnie Narody, by niezmiennie i wytrwale dążyły do poszukiwania współpracy i pokoju. Przesyłam serdeczne pozdrowienia dla całego Episkopatu, Duchowieństwa oraz Wiernych obydwóch krajów; przekazuję wyrazy szacunku dla Panów Prezydentów i władz świeckich, a za ich pośrednictwem dla Narodów Polski i Ukrainy, które są zawsze obecne w moim sercu i modlitwie, życząc ustawicznego postępu w budowaniu zgody i pokoju. Tym życzeniom towarzyszy moje specjalne Błogosławieństwo Apostolskie, którego udzielam wszystkim uczestnikom uroczystości. Jan Paweł II Watykan, 7 lipca 2003 r. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANka No to szpile wetknal Pan sobie IP: *.ifn-magdeburg.de 11.07.03, 18:58 Gość portalu: zydek parchaty napisał(a): > Gość portalu: ANka napisał(a): > > > Szanowny Panie aby nie dostrzegac ich zamilowania do > > ´czarnego humoru´ dla mnie ´czarny humor´ to zaden humor. > > I istnieje takie slowo przepraszam - ale Pan go pewnie > > nie zna.. To Pan pierwszy obrazil... > > A mloda moze jestem tyle ze tez wiele widzialam - ale co > > Pan moze o tym wiedziec... > > ja tu jestem szpile wtykac i obrazac > a nie przepraszac :-) > chamem jestem i juz - jak cala reszta zydkow parchatych Bo ja tu jestem raczej z zewnatrz w tym sporze.. - MOglam sie czegos dowiedziec a tak mam swoje zdanie na Panski temat- to wszystko... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ficino Re: No to szpile wetknal Pan sobie IP: *.ny5030.east.verizon.net 11.07.03, 21:24 Gość portalu: ANka napisał(a): > Gość portalu: zydek parchaty napisał(a): > > > Gość portalu: ANka napisał(a): > > > > > Szanowny Panie aby nie dostrzegac ich zamilowania do > > > ´czarnego humoru´ dla mnie ´czarny humor´ to zaden > humor. > > > I istnieje takie slowo przepraszam - ale Pan go pewnie > > > nie zna.. To Pan pierwszy obrazil... > > > A mloda moze jestem tyle ze tez wiele widzialam - ale co > > > Pan moze o tym wiedziec... > > > > ja tu jestem szpile wtykac i obrazac > > a nie przepraszac :-) > > chamem jestem i juz - jak cala reszta zydkow parchatych > > Bo ja tu jestem raczej z zewnatrz w tym sporze.. - MOglam > sie czegos dowiedziec a tak mam swoje zdanie na Panski > temat- to wszystko... i tak pewnie kladzie na to laske :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ficino Re: Jestem za krotko w Niemczech IP: *.ny5030.east.verizon.net 11.07.03, 21:17 Gość portalu: zydek parchaty napisał(a): > Gość portalu: ANka napisał(a): > > > Szanowny Panie aby nie dostrzegac ich zamilowania do > > ´czarnego humoru´ dla mnie ´czarny humor´ to zaden humor. > > I istnieje takie slowo przepraszam - ale Pan go pewnie > > nie zna.. To Pan pierwszy obrazil... > > A mloda moze jestem tyle ze tez wiele widzialam - ale co > > Pan moze o tym wiedziec... > > ja tu jestem szpile wtykac i obrazac > a nie przepraszac :-) > chamem jestem i juz - jak cala reszta zydkow parchatych hahahah...nie myslisz ze glupi zostanie glupcem do konca zycia? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rysiek TO PODOBNO WIELKI POLAK i AUTORYTET MORALNY. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.03, 17:23 Gość portalu: zydek parchaty napisał(a): > Gość portalu: ANka napisał(a): > > >dla mnie ´czarny humor´ to zaden humor. Czy rzeczywiście??? A może nie! To przyznajcie to otwarcie!! Dlaczego Go oszukujecie kadząc Mu podczas Kolejnych Pielgrzymek do Ojczyzny (tudzież na Placu św. Piotra), składając tony darów serca, wyhukując z garedł i na plakatach wszelkie możliwe panegiryki... Dobrze Wam z tym???? Do Czcigodnych Księży Kardynałów: Ks. Józefa Kardynała Glempa Arcybiskupa Metropolity Warszawskiego Prymasa Polski w Warszawie Ks. Mariana Kardynała Jaworskiego Arcybiskupa Metropolity Lwowskiego Obrządku Łacińskiego we Lwowie Ks. Lubomyra Kardynała Huzara Arcybiskupa Większego Lwowskiego Obrządku Greckokatolickiego we Lwowie Umiłowani Synowie bratnich Narodów Ukrainy i Polski! 1. Zostałem poinformowany, że dnia 11 lipca, bieżącego roku, w 60. rocznicy tragicznych wydarzeń na Wołyniu, których pamięć jest do dziś żywa wśród Was, mieszkańców obydwóch Narodów tak bardzo mi drogich, odbędą się oficjalne obchody pojednania ukraińsko-polskiego. W zawierusze drugiej wojny światowej, gdy pilniejsza powinna być potrzeba solidarności i wzajemnej pomocy, mroczne działanie zła zatruło serca, a oręż doprowadził do rozlewu niewinnej krwi. Teraz, w sześćdziesiąt lat od tamtych smutnych wydarzeń, w sercach większości Polaków i Ukraińców utwierdza się coraz bardziej potrzeba głębokiego rachunku sumienia. Odczuwa się konieczność pojednania, które pozwoliłoby spojrzeć na teraźniejszość i przyszłość w nowym duchu. To skłania mnie do wdzięczności wobec Boga razem z tymi, którzy w zadumie i w modlitwie wspominają wszystkie ofiary tamtych aktów przemocy. Nowe tysiąclecie, w które niedawno wkroczyliśmy, wymaga, aby Ukraińcy i Polacy nie pozostawali zniewoleni swymi smutnymi wspomnieniami przeszłości. Rozważając minione wydarzenia w nowej perspektywie i podejmując się budowania lepszej przyszłości dla wszystkich, niech spojrzą na siebie nawzajem wzrokiem pojednania. Skoro Bóg przebaczył nam w Chrystusie, trzeba, aby wierzący umieli przebaczać sobie nawzajem doznane krzywdy i prosić o przebaczenie własnych uchybień, i w ten sposób przyczyniać się do budowania świata, w którym respektuje się życie, sprawiedliwość, zgodę i pokój. Ponadto chrześcijanie, wiedząc, że Bóg "dla nas grzechem uczynił Tego, który nie znał grzechu" (2 Kor 5, 21), wezwani są, by uznać błędy przeszłości, aby obudzić własne sumienia wobec obecnych kompromisów i otworzyć serca na autentyczne, trwałe nawrócenie. 2. W czasie Wielkiego Jubileuszu Roku 2000 Kościół w sposób uroczysty i ze świadomością tego wszystkiego, co zaszło w przeszłości, prosił wobec świata o przebaczenie win swoich synów, przebaczając równocześnie wszystkim, którzy wyrządzili mu różnorakie krzywdy. Pragnął przez to oczyścić pamięć ze smutnych wydarzeń z wszelkiego poczucia urazy i odwetu, aby pokrzepiony i ufny rozpoczął na nowo dzieło budowania cywilizacji miłości. Tę samą postawę Kościół proponuje społeczności świeckiej, zachęcając wszystkich do szczerego pojednania, będąc świadom, że nie ma sprawiedliwości bez przebaczenia, a współpraca bez wzajemnego otwarcia byłaby krucha. Jest to tym pilniejsze, gdy rozważa się potrzebę wychowania młodych pokoleń w duchu pojednania i budowania przyszłości bez uwarunkowań historii, nawarstwionej nieufności, bez uprzedzeń i przemocy. Polska i Ukraina - ziemie, które od długich wieków znają ewangeliczne orędzie i dały niezliczone świadectwa świętości tylu swoich córek i synów - obecnie, na początku nowego tysiąclecia, pragną, umocnić swą przyjaźń, uwalniając się od goryczy przeszłości i otworzyć się na braterskie relacje w blasku Chrystusowej miłości. 3. Wyrażam radość, że wspólnoty chrześcijańskie Ukrainy i Polski podjęły się organizowania tych obchodów, by przyczynić się do zabliźnienia i uleczenia ran przeszłości. Zachęcam oba bratnie Narody, by niezmiennie i wytrwale dążyły do poszukiwania współpracy i pokoju. Przesyłam serdeczne pozdrowienia dla całego Episkopatu, Duchowieństwa oraz Wiernych obydwóch krajów; przekazuję wyrazy szacunku dla Panów Prezydentów i władz świeckich, a za ich pośrednictwem dla Narodów Polski i Ukrainy, które są zawsze obecne w moim sercu i modlitwie, życząc ustawicznego postępu w budowaniu zgody i pokoju. Tym życzeniom towarzyszy moje specjalne Błogosławieństwo Apostolskie, którego udzielam wszystkim uczestnikom uroczystości. Jan Paweł II Watykan, 7 lipca 2003 r. Odpowiedz Link Zgłoś
gabrielacasey Ja nie wiem, Aniu.Czesem wydajesz sie zadziwiajaco 11.07.03, 22:26 mloda, swieza, idealistyczna jak na swoj kalendarzowy wiek. Cynizm i sceptycyzm jakos sie ma do ilosci wszelakich doswiadczen. I to bez wzgledu na ilosc przezytych latek. A czarny humor? Coz, on niegdy nie byl niemiecka domena. Oni sie tylko smieja, gdy ktos ze schodow spadnie, a jakis gruby w drzwiach utknie - przynajmniej tyle w niemieckich "komediach". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANka To przebiega roznie u roznych ludzi IP: *.ifn-magdeburg.de 11.07.03, 22:47 Pani Gabrielo. Czesc moich doswiadczen opisywalam - nie warto znow bo po co? Pewno te opisy Pani czytala.. Nie zamierzam z Pania sie klocic bo z tego co widze w tej sprawie z grubsza sie zgadzamy.. Tylko ze mam troche doswiadczen z innego kontynentu i stad np od brytyjczykow a raczej tego co po nich obserwowalam wiele sie nauczylam. Chyba nie zarzuca mi Pani mojej swiezosci? Coz przyjme to jak komplement. Naszego izraelskiego przyjaciela zaatakowalam z rozpedu przyznaje - ale moze nam obu dobrze to zrobilo a moze mnie - grunt ze ja sie czuje teraz z tym dobrze.. Z tego samego rozpedu zaprzyjaznilam sie nieopacznie z innym dyskutantem - ale sie poprawilam - mam wyrobione zdanie na jego temat. Chyba ze ewoluuje ale pewno nie. A co do stosunku do roznych idealow- coz krwawa rewolucja wziela sie z ´niewinnych´ (jak ficino) pomyslow Lenina i wczesniejszych niemieckich.. Stad mam specyficzny stosunek do pewnych postaw. Staram sie przewidywac skutki.. Co do humoru to niekoniecznie. To jest jakos wewnatrz - ale tyczy sie zarowno prywatnego zamilowania do hodowania pajakow ptasznikow i piranii jak i naturalistycznych opisow naswietlajacych efekt bombardowan ( o tych trupach pisalam) Mysle ze to owocuje takimi zachowaniami mlodych niemcow - bo z jednej strony ta polityczna poprawnosc w szkole a z drugiej te opisy.. Wcale im sie nie dziwie ze czasem glupieja.. Ale tez ich nie bronie.. Poki co w tej kwestii moge obserwowac i wyciagac wnioski dla swoich dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ficino Re: To przebiega roznie u roznych ludzi IP: *.ny5030.east.verizon.net 11.07.03, 22:51 Gość portalu: ANka napisał(a): > Pani Gabrielo. Czesc moich doswiadczen opisywalam - nie > warto znow bo po co? Pewno te opisy Pani czytala.. > Nie zamierzam z Pania sie klocic bo z tego co widze w tej > sprawie z grubsza sie zgadzamy.. Tylko ze mam troche > doswiadczen z innego kontynentu i stad np od brytyjczykow > a raczej tego co po nich obserwowalam wiele sie > nauczylam. Chyba nie zarzuca mi Pani mojej swiezosci? Coz > przyjme to jak komplement. Naszego izraelskiego > przyjaciela zaatakowalam z rozpedu przyznaje - ale moze > nam obu dobrze to zrobilo a moze mnie - grunt ze ja sie > czuje teraz z tym dobrze.. Z tego samego rozpedu > zaprzyjaznilam sie nieopacznie z innym dyskutantem - ale > sie poprawilam - mam wyrobione zdanie na jego temat. > Chyba ze ewoluuje ale pewno nie. A co do stosunku do > roznych idealow- coz krwawa rewolucja wziela sie z > ´niewinnych´ (jak ficino) pomyslow Lenina i > wczesniejszych niemieckich.. Stad mam specyficzny > stosunek do pewnych postaw. Staram sie przewidywac skutki.. > Co do humoru to niekoniecznie. To jest jakos wewnatrz - > ale tyczy sie zarowno prywatnego zamilowania do hodowania > pajakow ptasznikow i piranii jak i naturalistycznych > opisow naswietlajacych efekt bombardowan ( o tych trupach > pisalam) Mysle ze to owocuje takimi zachowaniami mlodych > niemcow - bo z jednej strony ta polityczna poprawnosc w > szkole a z drugiej te opisy.. Wcale im sie nie dziwie ze > czasem glupieja.. Ale tez ich nie bronie.. Poki co w tej > kwestii moge obserwowac i wyciagac wnioski dla swoich dzieci. szczeka opada.... Odpowiedz Link Zgłoś
gabrielacasey Zydek parchaty, jak fredzio, tylko sobie jezyk tu 11.07.03, 23:01 ostrzy, bo jesli ich uwazniej posluchac, to chlopy dobre z kosciami. Podobnie jak ficino, ktory (wczoraj ci to mowilam) nie jest nazista tylko elitarysta, a to dosc istotna roznica. Ukraicow znam, wielu, w kraju, pod Lwowem, we Lwowie, na Zachodzie. I powiem ci jedno - ja im nie ufam. Nie ze wzgledu na historie, ale na ich aktualny stosunek do tej historii. I na pewne cechy "charakteru narodowego" - to msciwa nacja: za dobro odplaci ci z nawiazka, ale za krzywde odpowie nieproporcjonalnym bestialstwem. Ja nawet nie mowie o rezunach, mowie o tych polskich, krajowych Ukraincach-neofitach, kladacych na tym forum dla zrownowazenia szali zbrodni wolynskiej Akcje Wisla. To tak, jakby Niemcy starali sie rozgrzeszyc za wszystkie obozy zaglady nalotem dywanowym na Drezno. A przeciez Niemcy tego nie robia... Potrafia zachowac zdrowe, logiczne proporcje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANka Wszystko rozumiem ale IP: *.ifn-magdeburg.de 11.07.03, 23:18 gabrielacasey napisała: > ostrzy, bo jesli ich uwazniej posluchac, to chlopy dobre z kosciami. Podobnie > jak ficino, ktory (wczoraj ci to mowilam) nie jest nazista tylko elitarysta, a > to dosc istotna roznica. > Ukraicow znam, wielu, w kraju, pod Lwowem, we Lwowie, na Zachodzie. I powiem ci > > jedno - ja im nie ufam. Nie ze wzgledu na historie, ale na ich aktualny > stosunek do tej historii. I na pewne cechy "charakteru narodowego" - to msciwa > nacja: za dobro odplaci ci z nawiazka, ale za krzywde odpowie > nieproporcjonalnym bestialstwem. Ja nawet nie mowie o rezunach, mowie o tych > polskich, krajowych Ukraincach-neofitach, kladacych na tym forum dla > zrownowazenia szali zbrodni wolynskiej Akcje Wisla. To tak, jakby Niemcy > starali sie rozgrzeszyc za wszystkie obozy zaglady nalotem dywanowym na Drezno. > > A przeciez Niemcy tego nie robia... Potrafia zachowac zdrowe, logiczne > proporcje. Tym sie wlasnie prowokuje. Nie musze chyba Pani mowic ze wiem co to jest nieufnosc. MOj ojciec zmarl na serce najprawdopodobnie dlatego ze przez pare lat MUSIAL spac z bronia pod poduszka.. Ale jaki bedzie efekt takiego gadania o ´laskach´? Nietrudno przewidziec.. Kto potraktuje powaznie takie gadanie? Partyzantka ta nazistowska - i ta podskorna z przeklaman to jest wlasnie to najstraszniejsze. NIestety dobrze to znam...A takim gadaniem tylko sie ja pobudza. Trzeba mowi o faktach. Zbierac dowody- czysto i BEZ emocji...Niestety nie kazdy to potrafi co moge do pewnego stopnia zrozumiec.. Ale jednak u mnie zawsze cel nie uswieca srodkow... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ficino Re: Wszystko rozumiem ale IP: *.ny5030.east.verizon.net 11.07.03, 23:47 > > Tym sie wlasnie prowokuje. Nie musze chyba Pani mowic ze > wiem co to jest nieufnosc. MOj ojciec zmarl na serce > najprawdopodobnie dlatego ze przez pare lat MUSIAL spac z > bronia pod poduszka.. Ale jaki bedzie efekt takiego > gadania o ´laskach´? Nietrudno przewidziec.. Kto > potraktuje powaznie takie gadanie? Partyzantka ta > nazistowska - i ta podskorna z przeklaman to jest wlasnie > to najstraszniejsze. NIestety dobrze to znam...A takim > gadaniem tylko sie ja pobudza. Trzeba mowi o faktach. > Zbierac dowody- czysto i BEZ emocji...Niestety nie kazdy > to potrafi co moge do pewnego stopnia zrozumiec.. Ale > jednak u mnie zawsze cel nie uswieca srodkow... Jak spal z bronia pod poduszka to albo byl dealerem albo ubekiem...co by sie stalo jakby ofiara tatusia poznala gdzies na ulicy???? Nic dziwnego ze tak latwo wybaczasz zbrodnie...moze dlatego zeby samemu sie troche lepiej poczuc. Nie bierz tak sobie do serca tej laski...zbrodnie wolynska jestes w stanie wybaczyc....a nie mozesz wybaczyc mi laski...przeciez ty jestes w stanie wybaczyc najgorsza zbrodnie...dlaczego wiec sie o to wszystko przejmuje :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANka Ficino daj sobie spokoj IP: *.ifn-magdeburg.de 11.07.03, 23:52 Robie to tylko ze wzgledu na Gabriele. Spal z bronia w Afryce - po tym jak zostalismy napadnieci i ledwo uszlismy z zyciem.. Najwyrazniej z tej szlachetnosci to niewiele w Panu zostalo... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ficino Re: Ficino daj sobie spokoj IP: *.ny5030.east.verizon.net 12.07.03, 00:09 Gość portalu: ANka napisał(a): > Robie to tylko ze wzgledu na Gabriele. Spal z bronia w > Afryce - po tym jak zostalismy napadnieci i ledwo > uszlismy z zyciem.. Najwyrazniej z tej szlachetnosci to > niewiele w Panu zostalo... > nie jestem szlachetny dlatego ze ty tak mowisz????...co masz jakis monopol na sadzenie ludzi???...Szlachcicem jestem z urodzenia...czy chcesz tego czy nie i basta! P.S. a co jestes jakims przydupasem Gabrieli czy co????...jak ma do mnie jakas sprawe to niech sama napisze a nie wysluguje sie jakimis dziewkami nadwornymi.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANka Nie jestes szlachetny co udowodniles IP: *.ifn-magdeburg.de 12.07.03, 00:16 Bo wpadles w pulapke wlasnej malosci. Ja nie mowilam ze nie wiesz skad pisze. Ja mowilam ze nie wiesz o mnie ani o pochodzeniu. A teraz to ja mam dowody..Szkoda gadac... Skompromitowales sie i tyle Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ficino Re: Nie jestes szlachetny co udowodniles IP: *.ny5030.east.verizon.net 12.07.03, 00:30 Gość portalu: ANka napisał(a): > Bo wpadles w pulapke wlasnej malosci. Ja nie mowilam ze > nie wiesz skad pisze. Ja mowilam ze nie wiesz o mnie ani > o pochodzeniu. A teraz to ja mam dowody..Szkoda gadac... > Skompromitowales sie i tyle nie wiedzialem ze w Niemczech zaczal sie juz Oktoberfest????...przyloz sobie kompres bo za bardzo nie rozumiem co piszesz. Odpowiedz Link Zgłoś
gabrielacasey Ficino, dzisiaj mnie ANka irytuje swym brakiem 12.07.03, 00:26 jednoznacznosci w sprawie LUDOBOJSTWA na Wolyniu. A to troszke powazniejsze, nizli ...aborcja w pierwszych tygodniach ciazy przy pomocy pigulki poronnej. Jak widac, jej latwiej wybaczyc te "aborcje" po banderowsku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ficino Re: Ficino, dzisiaj mnie ANka irytuje swym brakie IP: *.ny5030.east.verizon.net 12.07.03, 00:35 gabrielacasey napisała: > jednoznacznosci w sprawie LUDOBOJSTWA na Wolyniu. A to troszke powazniejsze, > nizli ...aborcja w pierwszych tygodniach ciazy przy pomocy pigulki poronnej. > Jak widac, jej latwiej wybaczyc te "aborcje" po banderowsku. Juz mnie zaczyna powoli dreczyc to towarzystwo wzajemnej adoracji z forum i trzeba chyba bedzie zakasac rekawy i wziasc sie do pozytecznej roboty...moim zdaniem Anka ma powody zeby pisac tak a nie inaczej...czyzby sentymenta???? Odpowiedz Link Zgłoś
gabrielacasey Wez sie za robote i kup sobie te bryke - jak na 12.07.03, 00:41 ceny nawet na Wyspach (ktore nie sa przy kilkulatkach wysokie, nizsze nizli w Reichu) - facet oferuje ja za pol darmo. A co sie tyczy ANki to koligacji rodzinnych nie podejrzewam: podejrzewam probe pogodzenia ugruntowanej "political correctness" ze swiezo przyswajana prawicowoscia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANka Gabrielo wez sie w garsc. IP: *.ifn-magdeburg.de 12.07.03, 00:49 gabrielacasey napisała: > ceny nawet na Wyspach (ktore nie sa przy kilkulatkach wysokie, nizsze nizli w > Reichu) - facet oferuje ja za pol darmo. > A co sie tyczy ANki to koligacji rodzinnych nie podejrzewam: podejrzewam probe > pogodzenia ugruntowanej "political correctness" ze swiezo przyswajana > prawicowoscia. Moja prawicowosc bardzo stara. Jakby ficino pogrzebal niech koniecznie zajrzy do liceum. Tyle ze tam tego biedaczek nie znajdzie.. I tu sie zakopal - niestety.. bo moja babka jest Bulgarka a w dalszej linii sa jakies korzenie czeskie bardziej arystokracji niz szlachty. I problem w tym ze Bulgarzy sie bardzo nie lubia z Ukraincami i Rosjanami.. Ale ficino o historii bizancjum procz swojej nie ma zielonego pojecia.. Nie wie zna tez moich przyjaciol i herbowych i tych baaardziej niz herb prawicowych.. Ale niech szuka. Jego prawo do upadlania siebie... I nie klasyfikuj tak latwo. Mam swoje doswiadczenia. Czyzby mi ich ficino zazdroscil? Tych napadow? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ficino Re: Gabrielo wez sie w garsc. IP: *.ny5030.east.verizon.net 12.07.03, 00:57 >> Moja prawicowosc bardzo stara. Jakby ficino pogrzebal > niech koniecznie zajrzy do liceum. Tyle ze tam tego > biedaczek nie znajdzie.. I tu sie zakopal - niestety.. bo > moja babka jest Bulgarka a w dalszej linii sa jakies > korzenie czeskie bardziej arystokracji niz szlachty. I > problem w tym ze Bulgarzy sie bardzo nie lubia z > Ukraincami i Rosjanami.. Ale ficino o historii bizancjum > procz swojej nie ma zielonego pojecia.. > Nie wie zna tez moich przyjaciol i herbowych i tych > baaardziej niz herb prawicowych.. Ale niech szuka. Jego > prawo do upadlania siebie... > I nie klasyfikuj tak latwo. Mam swoje doswiadczenia. > Czyzby mi ich ficino zazdroscil? Tych napadow? Nie lubie tylko jak mi ktos chce wejsc na glowe...taka dobra rada tylko. To z jakiej rodziny arystokratycznej pochodzisz...mozna sie zapytac??? Ja jestem Herbu Trzaska! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANka Szukaj sobie sam choc nie znajdziesz IP: *.ifn-magdeburg.de 12.07.03, 01:03 Gość portalu: ficino napisał(a): Na tym poziomie rozmawiac nie bede. Po co ci herb jak nim podlogi zamiatasz. Ja na glowe nie wlaze - do Gabrieli pisalam ruszyla do boju dziwnie solidarnie - kiedy swoje kiepskie metody zaczales stosowac. Wczesniej sie jakos zgadzala. Jasne ze sie denerwuje jak sie na czuly punkt wchodzi.. Kazdy sie powinien zachowywac przynajmniej na miare urodzenia.. I nie zmienie zdania w tej kwestii...Wyobraz sobie ze odziedziczylam tez prostolinijnosc i odwage ale to ja - a nie ty.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ficino Re: Szukaj sobie sam choc nie znajdziesz IP: *.ny5030.east.verizon.net 12.07.03, 01:31 Gość portalu: ANka napisał(a): > Gość portalu: ficino napisał(a): > > Na tym poziomie rozmawiac nie bede. > Po co ci herb jak nim podlogi zamiatasz. > Ja na glowe nie wlaze - do Gabrieli pisalam ruszyla do > boju dziwnie solidarnie - kiedy swoje kiepskie metody > zaczales stosowac. Wczesniej sie jakos zgadzala. Jasne ze > sie denerwuje jak sie na czuly punkt wchodzi.. Kazdy sie > powinien zachowywac przynajmniej na miare urodzenia.. I > nie zmienie zdania w tej kwestii...Wyobraz sobie ze > odziedziczylam tez prostolinijnosc i odwage ale to ja - a > nie ty.. Przestan mnie obrazac...szlachta nie zapomina i nie wybacza doswiadczonych krzywd...i to chyba powinno byc proste jak drut a niestety dla ciebie nie jest. Szukasz jakis sojusznikow przeciwko mnie???...skoro mowisz ze ktos cos powiedzial a pozniej gdy odzywa sie osobiscie i mowi ze to co ty powiedzialas jest nieprawda to swiadczy tylko jaka pokretna osoba jestes. Ze odziedziczylas prostolinijnosc to wcale nie musisz mi tego mowic to widac golym okiem :) Odpowiedz Link Zgłoś
gabrielacasey ANka, Boj sie Boga!!! Bulgarzy wielbia "Caria 12.07.03, 15:55 Oswobotilia" Aleksandra II. Do dzisiaj. Panslawizm ze wzgledu na sasiedztwo Turcji i non-stop problemy z Burgas cieszy sie tam znacznie wieksza popularnoscia nizli wsrod LPRowcow. Oj, dziewczyno...Uwierzylabym, gdybym Bulgarii i Bulgarow jak wlasnej kieszeni nie znala. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANka MOja rodzina jest z Sofii Gabrielo IP: *.ifn-magdeburg.de 12.07.03, 16:54 A obaj wujowie byli silnie zaangazowani w tworzenie ´solidarnosci´bulgarskiej.. Jezeli znasz Bulgarie lepiej od mojej mamy i wujow to gratuluje... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANka Dobyr den IP: *.ifn-magdeburg.de 12.07.03, 18:07 Jesli przy tej trzcionce.. Wiesz ja znam tez troszke jezykow a pozdrowic Cie pewno moge i po arabsku. Ale rodzina to rodzina. A ta nienawisc do Rosjan to zgadnij skad i z jakich czasow? Nie - nie za Turkow i nie za pomoc w wyzwoleniu.. Chodzi o caloksztalt pozniejszy.. Niestety spadam Gabrielo za 5 minut znow mam robotke.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ficino Re: Dobyr den IP: *.ny5030.east.verizon.net 12.07.03, 18:46 Gość portalu: ANka napisał(a): > Jesli przy tej trzcionce.. > Wiesz ja znam tez troszke jezykow a pozdrowic Cie pewno > moge i po arabsku. Ale rodzina to rodzina. > A ta nienawisc do Rosjan to zgadnij skad i z jakich czasow? > Nie - nie za Turkow i nie za pomoc w wyzwoleniu.. Chodzi > o caloksztalt pozniejszy.. > Niestety spadam Gabrielo za 5 minut znow mam robotke.. ruskich nie lubimy od kiedy sie znamy :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ficino Re: Wez sie za robote i kup sobie te bryke - jak IP: *.ny5030.east.verizon.net 12.07.03, 00:54 gabrielacasey napisała: > ceny nawet na Wyspach (ktore nie sa przy kilkulatkach wysokie, nizsze nizli w > Reichu) - facet oferuje ja za pol darmo. > A co sie tyczy ANki to koligacji rodzinnych nie podejrzewam: podejrzewam probe > pogodzenia ugruntowanej "political correctness" ze swiezo przyswajana > prawicowoscia. zawsze wiedzialem ze przechrzty najbardziej gorliwe ;) P.S. zobacze ile mi bedzie palil na miescie...juz teraz wydaje fortune na paliwo...znalazlem niezle kontakty z ludzmi ktorzy pracuja na aukcjach federalnych ...ekskluzywny samochod dostaniesz za pol darmo...zastanawialem sie czy nie wejsc w ten interes...ale sama wiesz ze szlachcie handlowac nie wypada haha :) Odpowiedz Link Zgłoś
gabrielacasey Duzo. To bryka na autostrady. Licz sie z 17lit/100 12.07.03, 15:59 po miescie (przeciez ty tym bedziesz wiecej stal nizli jechal w NY). Ale zeby w UK byly wasze ceny paliwa... Pomarzyc mozna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ficino Re: Duzo. To bryka na autostrady. Licz sie z 17li IP: *.ny5030.east.verizon.net 12.07.03, 18:03 gabrielacasey napisała: > po miescie (przeciez ty tym bedziesz wiecej stal nizli jechal w NY). Ale zeby w > > UK byly wasze ceny paliwa... Pomarzyc mozna. to nie jest tak zle...ten mi pije 25/100. Odpowiedz Link Zgłoś
gabrielacasey Nie jest. Merce V8 sa "oszczedne" - porownywalne z 12.07.03, 18:11 duzymi volvo, jesli chodzi o zuzycie paliwa po miescie. Zaczynaja chlac powyzej 5 l. Przedten-56-; teraz wszystkie V12. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ficino Re: Nie jest. Merce V8 sa 'oszczedne' - porownywa IP: *.ny5030.east.verizon.net 12.07.03, 18:49 gabrielacasey napisała: > duzymi volvo, jesli chodzi o zuzycie paliwa po miescie. Zaczynaja chlac powyzej > > 5 l. Przedten-56-; teraz wszystkie V12. Za dlugo zasiedzialem sie w amerykanskiej V6 dlatego zdziwilem sie ze eurojskie V8 pala znacznie mniej niz amerykanskie V6... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rysiek TO PODOBNO WIELKI POLAK i AUTORYTET MORALNY. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.03, 17:26 gabrielacasey napisała: aborcja w pierwszych tygodniach ciazy Czy rzeczywiście??? A może nie! To przyznajcie to otwarcie!! Dlaczego Go oszukujecie kadząc Mu podczas Kolejnych Pielgrzymek do Ojczyzny (tudzież na Placu św. Piotra), składając tony darów serca, wyhukując z garedł i na plakatach wszelkie możliwe panegiryki... Dobrze Wam z tym???? Do Czcigodnych Księży Kardynałów: Ks. Józefa Kardynała Glempa Arcybiskupa Metropolity Warszawskiego Prymasa Polski w Warszawie Ks. Mariana Kardynała Jaworskiego Arcybiskupa Metropolity Lwowskiego Obrządku Łacińskiego we Lwowie Ks. Lubomyra Kardynała Huzara Arcybiskupa Większego Lwowskiego Obrządku Greckokatolickiego we Lwowie Umiłowani Synowie bratnich Narodów Ukrainy i Polski! 1. Zostałem poinformowany, że dnia 11 lipca, bieżącego roku, w 60. rocznicy tragicznych wydarzeń na Wołyniu, których pamięć jest do dziś żywa wśród Was, mieszkańców obydwóch Narodów tak bardzo mi drogich, odbędą się oficjalne obchody pojednania ukraińsko-polskiego. W zawierusze drugiej wojny światowej, gdy pilniejsza powinna być potrzeba solidarności i wzajemnej pomocy, mroczne działanie zła zatruło serca, a oręż doprowadził do rozlewu niewinnej krwi. Teraz, w sześćdziesiąt lat od tamtych smutnych wydarzeń, w sercach większości Polaków i Ukraińców utwierdza się coraz bardziej potrzeba głębokiego rachunku sumienia. Odczuwa się konieczność pojednania, które pozwoliłoby spojrzeć na teraźniejszość i przyszłość w nowym duchu. To skłania mnie do wdzięczności wobec Boga razem z tymi, którzy w zadumie i w modlitwie wspominają wszystkie ofiary tamtych aktów przemocy. Nowe tysiąclecie, w które niedawno wkroczyliśmy, wymaga, aby Ukraińcy i Polacy nie pozostawali zniewoleni swymi smutnymi wspomnieniami przeszłości. Rozważając minione wydarzenia w nowej perspektywie i podejmując się budowania lepszej przyszłości dla wszystkich, niech spojrzą na siebie nawzajem wzrokiem pojednania. Skoro Bóg przebaczył nam w Chrystusie, trzeba, aby wierzący umieli przebaczać sobie nawzajem doznane krzywdy i prosić o przebaczenie własnych uchybień, i w ten sposób przyczyniać się do budowania świata, w którym respektuje się życie, sprawiedliwość, zgodę i pokój. Ponadto chrześcijanie, wiedząc, że Bóg "dla nas grzechem uczynił Tego, który nie znał grzechu" (2 Kor 5, 21), wezwani są, by uznać błędy przeszłości, aby obudzić własne sumienia wobec obecnych kompromisów i otworzyć serca na autentyczne, trwałe nawrócenie. 2. W czasie Wielkiego Jubileuszu Roku 2000 Kościół w sposób uroczysty i ze świadomością tego wszystkiego, co zaszło w przeszłości, prosił wobec świata o przebaczenie win swoich synów, przebaczając równocześnie wszystkim, którzy wyrządzili mu różnorakie krzywdy. Pragnął przez to oczyścić pamięć ze smutnych wydarzeń z wszelkiego poczucia urazy i odwetu, aby pokrzepiony i ufny rozpoczął na nowo dzieło budowania cywilizacji miłości. Tę samą postawę Kościół proponuje społeczności świeckiej, zachęcając wszystkich do szczerego pojednania, będąc świadom, że nie ma sprawiedliwości bez przebaczenia, a współpraca bez wzajemnego otwarcia byłaby krucha. Jest to tym pilniejsze, gdy rozważa się potrzebę wychowania młodych pokoleń w duchu pojednania i budowania przyszłości bez uwarunkowań historii, nawarstwionej nieufności, bez uprzedzeń i przemocy. Polska i Ukraina - ziemie, które od długich wieków znają ewangeliczne orędzie i dały niezliczone świadectwa świętości tylu swoich córek i synów - obecnie, na początku nowego tysiąclecia, pragną, umocnić swą przyjaźń, uwalniając się od goryczy przeszłości i otworzyć się na braterskie relacje w blasku Chrystusowej miłości. 3. Wyrażam radość, że wspólnoty chrześcijańskie Ukrainy i Polski podjęły się organizowania tych obchodów, by przyczynić się do zabliźnienia i uleczenia ran przeszłości. Zachęcam oba bratnie Narody, by niezmiennie i wytrwale dążyły do poszukiwania współpracy i pokoju. Przesyłam serdeczne pozdrowienia dla całego Episkopatu, Duchowieństwa oraz Wiernych obydwóch krajów; przekazuję wyrazy szacunku dla Panów Prezydentów i władz świeckich, a za ich pośrednictwem dla Narodów Polski i Ukrainy, które są zawsze obecne w moim sercu i modlitwie, życząc ustawicznego postępu w budowaniu zgody i pokoju. Tym życzeniom towarzyszy moje specjalne Błogosławieństwo Apostolskie, którego udzielam wszystkim uczestnikom uroczystości. Jan Paweł II Watykan, 7 lipca 2003 r. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ficino Re: Polskie kompleksy i polskie nieczyste sumieni IP: *.ny5030.east.verizon.net 11.07.03, 20:51 te wsciekle psy wytropic. > > Apropos: > 1.Ukrainiec ktory w Lucku (na Wolyniu) zamordowal mojego dziadka, babcie i ich > dwoje dzieci (nie nazywam ich stryjkiem i ciocia, bo mieli mniej niz 10 > lat...) zmarl kilka lat temu w Kanadzie. Dlugo zyl. Sumienie go nie meczylo. > 2.Moj ojciec zawdziecza swe zycie Rosjanom (a nie Polakom). No bo go do lagru > na 10 wsadzili i tam wojne przezyl. > 3. Ja tez "kocham Polakom szpile wtykac", chociaz jestem im wdzieczny ze mnie > w 1968 z Warszawy na pysk wyrzucili :-) Co mam ci powiedziec...nas wypedzaja do dnia dzisiejszego...i do kogo mamy miec pretensje????? Odpowiedz Link Zgłoś
gabrielacasey Zydku parchaty, wiem, ze chcesz sie inteligentnie 11.07.03, 22:43 poklocic, ale cos na to nie mam dzisiaj humoru. A propos punktu 2: tez znam Polakow, co przezyli te rzezie dzieki o pare lat wczesniejszej "pomocy" NKWD i wyladowaniu najpierw na Syberii, a w okresie tychze rzezi to juz - w zaleznosci od wieku - w Iraku czy gdzies na Sycylii, albo...w Tanzanii w oczekiwaniu na ewakuacje do UK. A co do punktu 3, to w owym okresie wielu Polakow-katolikow tez by chcialo, by i ich wyrzucono! A tak wogole, to ja sobie zastrzegam wsadzanie szpil Polakom-katolikom, ty zas wsadzaj szpile Zydkom parchatym - politycznie poprawniej!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: al Re: Zydku parchaty, wiem, ze chcesz sie inteligen IP: *.ny5030.east.verizon.net 12.07.03, 02:26 gabrielacasey napisała: > poklocic, ale cos na to nie mam dzisiaj humoru. A propos punktu 2: tez znam > Polakow, co przezyli te rzezie dzieki o pare lat wczesniejszej "pomocy" NKWD i > wyladowaniu najpierw na Syberii, a w okresie tychze rzezi to juz - w zaleznosci > > od wieku - w Iraku czy gdzies na Sycylii, albo...w Tanzanii w oczekiwaniu na > ewakuacje do UK. A co do punktu 3, to w owym okresie wielu Polakow-katolikow > tez by chcialo, by i ich wyrzucono! > A tak wogole, to ja sobie zastrzegam wsadzanie szpil Polakom- katolikom, ty zas > wsadzaj szpile Zydkom parchatym - politycznie poprawniej!!! Gabrielo, powiedz mi dlaczego raz cie kocham, a raz nienawidze? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ficino Re: Zydku parchaty, wiem, ze chcesz sie inteligen IP: *.ny5030.east.verizon.net 12.07.03, 04:17 Gość portalu: al napisał(a): > gabrielacasey napisała: > > > poklocic, ale cos na to nie mam dzisiaj humoru. A propos > punktu 2: tez znam > > Polakow, co przezyli te rzezie dzieki o pare lat > wczesniejszej "pomocy" NKWD i > > wyladowaniu najpierw na Syberii, a w okresie tychze rzezi to > juz - w zaleznosci > > > > od wieku - w Iraku czy gdzies na Sycylii, albo...w Tanzanii w > oczekiwaniu na > > ewakuacje do UK. A co do punktu 3, to w owym okresie wielu > Polakow-katolikow > > tez by chcialo, by i ich wyrzucono! > > A tak wogole, to ja sobie zastrzegam wsadzanie szpil Polakom- > katolikom, ty zas > > wsadzaj szpile Zydkom parchatym - politycznie poprawniej!!! > Gabrielo, powiedz mi dlaczego raz cie kocham, a raz nienawidze? takie sa kobiety...niestety... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rysiek TO PODOBNO WIELKI POLAK i AUTORYTET MORALNY. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.03, 17:27 gabrielacasey napisała: > wsadzanie szpil Polakom-katolikom Czy rzeczywiście??? A może nie! To przyznajcie to otwarcie!! Dlaczego Go oszukujecie kadząc Mu podczas Kolejnych Pielgrzymek do Ojczyzny (tudzież na Placu św. Piotra), składając tony darów serca, wyhukując z garedł i na plakatach wszelkie możliwe panegiryki... Dobrze Wam z tym???? Do Czcigodnych Księży Kardynałów: Ks. Józefa Kardynała Glempa Arcybiskupa Metropolity Warszawskiego Prymasa Polski w Warszawie Ks. Mariana Kardynała Jaworskiego Arcybiskupa Metropolity Lwowskiego Obrządku Łacińskiego we Lwowie Ks. Lubomyra Kardynała Huzara Arcybiskupa Większego Lwowskiego Obrządku Greckokatolickiego we Lwowie Umiłowani Synowie bratnich Narodów Ukrainy i Polski! 1. Zostałem poinformowany, że dnia 11 lipca, bieżącego roku, w 60. rocznicy tragicznych wydarzeń na Wołyniu, których pamięć jest do dziś żywa wśród Was, mieszkańców obydwóch Narodów tak bardzo mi drogich, odbędą się oficjalne obchody pojednania ukraińsko-polskiego. W zawierusze drugiej wojny światowej, gdy pilniejsza powinna być potrzeba solidarności i wzajemnej pomocy, mroczne działanie zła zatruło serca, a oręż doprowadził do rozlewu niewinnej krwi. Teraz, w sześćdziesiąt lat od tamtych smutnych wydarzeń, w sercach większości Polaków i Ukraińców utwierdza się coraz bardziej potrzeba głębokiego rachunku sumienia. Odczuwa się konieczność pojednania, które pozwoliłoby spojrzeć na teraźniejszość i przyszłość w nowym duchu. To skłania mnie do wdzięczności wobec Boga razem z tymi, którzy w zadumie i w modlitwie wspominają wszystkie ofiary tamtych aktów przemocy. Nowe tysiąclecie, w które niedawno wkroczyliśmy, wymaga, aby Ukraińcy i Polacy nie pozostawali zniewoleni swymi smutnymi wspomnieniami przeszłości. Rozważając minione wydarzenia w nowej perspektywie i podejmując się budowania lepszej przyszłości dla wszystkich, niech spojrzą na siebie nawzajem wzrokiem pojednania. Skoro Bóg przebaczył nam w Chrystusie, trzeba, aby wierzący umieli przebaczać sobie nawzajem doznane krzywdy i prosić o przebaczenie własnych uchybień, i w ten sposób przyczyniać się do budowania świata, w którym respektuje się życie, sprawiedliwość, zgodę i pokój. Ponadto chrześcijanie, wiedząc, że Bóg "dla nas grzechem uczynił Tego, który nie znał grzechu" (2 Kor 5, 21), wezwani są, by uznać błędy przeszłości, aby obudzić własne sumienia wobec obecnych kompromisów i otworzyć serca na autentyczne, trwałe nawrócenie. 2. W czasie Wielkiego Jubileuszu Roku 2000 Kościół w sposób uroczysty i ze świadomością tego wszystkiego, co zaszło w przeszłości, prosił wobec świata o przebaczenie win swoich synów, przebaczając równocześnie wszystkim, którzy wyrządzili mu różnorakie krzywdy. Pragnął przez to oczyścić pamięć ze smutnych wydarzeń z wszelkiego poczucia urazy i odwetu, aby pokrzepiony i ufny rozpoczął na nowo dzieło budowania cywilizacji miłości. Tę samą postawę Kościół proponuje społeczności świeckiej, zachęcając wszystkich do szczerego pojednania, będąc świadom, że nie ma sprawiedliwości bez przebaczenia, a współpraca bez wzajemnego otwarcia byłaby krucha. Jest to tym pilniejsze, gdy rozważa się potrzebę wychowania młodych pokoleń w duchu pojednania i budowania przyszłości bez uwarunkowań historii, nawarstwionej nieufności, bez uprzedzeń i przemocy. Polska i Ukraina - ziemie, które od długich wieków znają ewangeliczne orędzie i dały niezliczone świadectwa świętości tylu swoich córek i synów - obecnie, na początku nowego tysiąclecia, pragną, umocnić swą przyjaźń, uwalniając się od goryczy przeszłości i otworzyć się na braterskie relacje w blasku Chrystusowej miłości. 3. Wyrażam radość, że wspólnoty chrześcijańskie Ukrainy i Polski podjęły się organizowania tych obchodów, by przyczynić się do zabliźnienia i uleczenia ran przeszłości. Zachęcam oba bratnie Narody, by niezmiennie i wytrwale dążyły do poszukiwania współpracy i pokoju. Przesyłam serdeczne pozdrowienia dla całego Episkopatu, Duchowieństwa oraz Wiernych obydwóch krajów; przekazuję wyrazy szacunku dla Panów Prezydentów i władz świeckich, a za ich pośrednictwem dla Narodów Polski i Ukrainy, które są zawsze obecne w moim sercu i modlitwie, życząc ustawicznego postępu w budowaniu zgody i pokoju. Tym życzeniom towarzyszy moje specjalne Błogosławieństwo Apostolskie, którego udzielam wszystkim uczestnikom uroczystości. Jan Paweł II Watykan, 7 lipca 2003 r. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ficino Re: Polskie kompleksy i polskie nieczyste sumieni IP: *.ny5030.east.verizon.net 11.07.03, 20:26 gabrielacasey napisała: > ANko, powtarzam po raz kolejny - tu nie chodzi o licytacje: zydek parchaty > przypomina zydowskie pogromy, popelniane przez tychze samych rezunow > ukrainskich 1-2 lata wczesniej; to byl ich taki maly trening przed pozniejszym > bestialstwem w stosunku do Polakow. I polscy Zydzi z tamtych okolic, co > przezyli, pamietaja, ze zawdzieczaja swe zycie Polakom - vide: fredzio54, > ktory - tak wogole - kocha Polakom szpile wtykac. Czy tobie PRZESZKADZA, ze > liczba zbrodni ludobojstwa, popelnionych przez banderowcow, dzieki tym polskim > Zydom i ich krzywde IDZIE W GORE? Bo ja nie: przebaczenie przebaczeniem, a > dochodzenie dochodzeniem. Chocby dlatego, by wiedziec, CO w istocie przebaczac. > > I KOMU - winni zbrodni ludobojstwa powinni byc ukarani i Ukraincy powinni sie > oczyscic, pomagajac te wsciekle psy wytropic. poki co stawiaja im pomniki...jesli chodzi o Ukraincow to mam o nich wyrobiona opinie :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rysiek TO PODOBNO WIELKI POLAK i AUTORYTET MORALNY. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.03, 17:18 gabrielacasey napisała: > zydek parchaty Czy rzeczywiście??? A może nie! To przyznajcie to otwarcie!! Dlaczego Go oszukujecie kadząc Mu podczas Kolejnych Pielgrzymek do Ojczyzny (tudzież na Placu św. Piotra), składając tony darów serca, wyhukując z garedł i na plakatach wszelkie możliwe panegiryki... Dobrze Wam z tym???? Do Czcigodnych Księży Kardynałów: Ks. Józefa Kardynała Glempa Arcybiskupa Metropolity Warszawskiego Prymasa Polski w Warszawie Ks. Mariana Kardynała Jaworskiego Arcybiskupa Metropolity Lwowskiego Obrządku Łacińskiego we Lwowie Ks. Lubomyra Kardynała Huzara Arcybiskupa Większego Lwowskiego Obrządku Greckokatolickiego we Lwowie Umiłowani Synowie bratnich Narodów Ukrainy i Polski! 1. Zostałem poinformowany, że dnia 11 lipca, bieżącego roku, w 60. rocznicy tragicznych wydarzeń na Wołyniu, których pamięć jest do dziś żywa wśród Was, mieszkańców obydwóch Narodów tak bardzo mi drogich, odbędą się oficjalne obchody pojednania ukraińsko-polskiego. W zawierusze drugiej wojny światowej, gdy pilniejsza powinna być potrzeba solidarności i wzajemnej pomocy, mroczne działanie zła zatruło serca, a oręż doprowadził do rozlewu niewinnej krwi. Teraz, w sześćdziesiąt lat od tamtych smutnych wydarzeń, w sercach większości Polaków i Ukraińców utwierdza się coraz bardziej potrzeba głębokiego rachunku sumienia. Odczuwa się konieczność pojednania, które pozwoliłoby spojrzeć na teraźniejszość i przyszłość w nowym duchu. To skłania mnie do wdzięczności wobec Boga razem z tymi, którzy w zadumie i w modlitwie wspominają wszystkie ofiary tamtych aktów przemocy. Nowe tysiąclecie, w które niedawno wkroczyliśmy, wymaga, aby Ukraińcy i Polacy nie pozostawali zniewoleni swymi smutnymi wspomnieniami przeszłości. Rozważając minione wydarzenia w nowej perspektywie i podejmując się budowania lepszej przyszłości dla wszystkich, niech spojrzą na siebie nawzajem wzrokiem pojednania. Skoro Bóg przebaczył nam w Chrystusie, trzeba, aby wierzący umieli przebaczać sobie nawzajem doznane krzywdy i prosić o przebaczenie własnych uchybień, i w ten sposób przyczyniać się do budowania świata, w którym respektuje się życie, sprawiedliwość, zgodę i pokój. Ponadto chrześcijanie, wiedząc, że Bóg "dla nas grzechem uczynił Tego, który nie znał grzechu" (2 Kor 5, 21), wezwani są, by uznać błędy przeszłości, aby obudzić własne sumienia wobec obecnych kompromisów i otworzyć serca na autentyczne, trwałe nawrócenie. 2. W czasie Wielkiego Jubileuszu Roku 2000 Kościół w sposób uroczysty i ze świadomością tego wszystkiego, co zaszło w przeszłości, prosił wobec świata o przebaczenie win swoich synów, przebaczając równocześnie wszystkim, którzy wyrządzili mu różnorakie krzywdy. Pragnął przez to oczyścić pamięć ze smutnych wydarzeń z wszelkiego poczucia urazy i odwetu, aby pokrzepiony i ufny rozpoczął na nowo dzieło budowania cywilizacji miłości. Tę samą postawę Kościół proponuje społeczności świeckiej, zachęcając wszystkich do szczerego pojednania, będąc świadom, że nie ma sprawiedliwości bez przebaczenia, a współpraca bez wzajemnego otwarcia byłaby krucha. Jest to tym pilniejsze, gdy rozważa się potrzebę wychowania młodych pokoleń w duchu pojednania i budowania przyszłości bez uwarunkowań historii, nawarstwionej nieufności, bez uprzedzeń i przemocy. Polska i Ukraina - ziemie, które od długich wieków znają ewangeliczne orędzie i dały niezliczone świadectwa świętości tylu swoich córek i synów - obecnie, na początku nowego tysiąclecia, pragną, umocnić swą przyjaźń, uwalniając się od goryczy przeszłości i otworzyć się na braterskie relacje w blasku Chrystusowej miłości. 3. Wyrażam radość, że wspólnoty chrześcijańskie Ukrainy i Polski podjęły się organizowania tych obchodów, by przyczynić się do zabliźnienia i uleczenia ran przeszłości. Zachęcam oba bratnie Narody, by niezmiennie i wytrwale dążyły do poszukiwania współpracy i pokoju. Przesyłam serdeczne pozdrowienia dla całego Episkopatu, Duchowieństwa oraz Wiernych obydwóch krajów; przekazuję wyrazy szacunku dla Panów Prezydentów i władz świeckich, a za ich pośrednictwem dla Narodów Polski i Ukrainy, które są zawsze obecne w moim sercu i modlitwie, życząc ustawicznego postępu w budowaniu zgody i pokoju. Tym życzeniom towarzyszy moje specjalne Błogosławieństwo Apostolskie, którego udzielam wszystkim uczestnikom uroczystości. Jan Paweł II Watykan, 7 lipca 2003 r. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rysiek TO PODOBNO WIELKI POLAK i AUTORYTET MORALNY. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.03, 17:22 gabrielacasey napisała: powinni sie > oczyscic, pomagajac te wsciekle psy wytropic. Czy rzeczywiście??? A może nie! To przyznajcie to otwarcie!! Dlaczego Go oszukujecie kadząc Mu podczas Kolejnych Pielgrzymek do Ojczyzny (tudzież na Placu św. Piotra), składając tony darów serca, wyhukując z garedł i na plakatach wszelkie możliwe panegiryki... Dobrze Wam z tym???? Do Czcigodnych Księży Kardynałów: Ks. Józefa Kardynała Glempa Arcybiskupa Metropolity Warszawskiego Prymasa Polski w Warszawie Ks. Mariana Kardynała Jaworskiego Arcybiskupa Metropolity Lwowskiego Obrządku Łacińskiego we Lwowie Ks. Lubomyra Kardynała Huzara Arcybiskupa Większego Lwowskiego Obrządku Greckokatolickiego we Lwowie Umiłowani Synowie bratnich Narodów Ukrainy i Polski! 1. Zostałem poinformowany, że dnia 11 lipca, bieżącego roku, w 60. rocznicy tragicznych wydarzeń na Wołyniu, których pamięć jest do dziś żywa wśród Was, mieszkańców obydwóch Narodów tak bardzo mi drogich, odbędą się oficjalne obchody pojednania ukraińsko-polskiego. W zawierusze drugiej wojny światowej, gdy pilniejsza powinna być potrzeba solidarności i wzajemnej pomocy, mroczne działanie zła zatruło serca, a oręż doprowadził do rozlewu niewinnej krwi. Teraz, w sześćdziesiąt lat od tamtych smutnych wydarzeń, w sercach większości Polaków i Ukraińców utwierdza się coraz bardziej potrzeba głębokiego rachunku sumienia. Odczuwa się konieczność pojednania, które pozwoliłoby spojrzeć na teraźniejszość i przyszłość w nowym duchu. To skłania mnie do wdzięczności wobec Boga razem z tymi, którzy w zadumie i w modlitwie wspominają wszystkie ofiary tamtych aktów przemocy. Nowe tysiąclecie, w które niedawno wkroczyliśmy, wymaga, aby Ukraińcy i Polacy nie pozostawali zniewoleni swymi smutnymi wspomnieniami przeszłości. Rozważając minione wydarzenia w nowej perspektywie i podejmując się budowania lepszej przyszłości dla wszystkich, niech spojrzą na siebie nawzajem wzrokiem pojednania. Skoro Bóg przebaczył nam w Chrystusie, trzeba, aby wierzący umieli przebaczać sobie nawzajem doznane krzywdy i prosić o przebaczenie własnych uchybień, i w ten sposób przyczyniać się do budowania świata, w którym respektuje się życie, sprawiedliwość, zgodę i pokój. Ponadto chrześcijanie, wiedząc, że Bóg "dla nas grzechem uczynił Tego, który nie znał grzechu" (2 Kor 5, 21), wezwani są, by uznać błędy przeszłości, aby obudzić własne sumienia wobec obecnych kompromisów i otworzyć serca na autentyczne, trwałe nawrócenie. 2. W czasie Wielkiego Jubileuszu Roku 2000 Kościół w sposób uroczysty i ze świadomością tego wszystkiego, co zaszło w przeszłości, prosił wobec świata o przebaczenie win swoich synów, przebaczając równocześnie wszystkim, którzy wyrządzili mu różnorakie krzywdy. Pragnął przez to oczyścić pamięć ze smutnych wydarzeń z wszelkiego poczucia urazy i odwetu, aby pokrzepiony i ufny rozpoczął na nowo dzieło budowania cywilizacji miłości. Tę samą postawę Kościół proponuje społeczności świeckiej, zachęcając wszystkich do szczerego pojednania, będąc świadom, że nie ma sprawiedliwości bez przebaczenia, a współpraca bez wzajemnego otwarcia byłaby krucha. Jest to tym pilniejsze, gdy rozważa się potrzebę wychowania młodych pokoleń w duchu pojednania i budowania przyszłości bez uwarunkowań historii, nawarstwionej nieufności, bez uprzedzeń i przemocy. Polska i Ukraina - ziemie, które od długich wieków znają ewangeliczne orędzie i dały niezliczone świadectwa świętości tylu swoich córek i synów - obecnie, na początku nowego tysiąclecia, pragną, umocnić swą przyjaźń, uwalniając się od goryczy przeszłości i otworzyć się na braterskie relacje w blasku Chrystusowej miłości. 3. Wyrażam radość, że wspólnoty chrześcijańskie Ukrainy i Polski podjęły się organizowania tych obchodów, by przyczynić się do zabliźnienia i uleczenia ran przeszłości. Zachęcam oba bratnie Narody, by niezmiennie i wytrwale dążyły do poszukiwania współpracy i pokoju. Przesyłam serdeczne pozdrowienia dla całego Episkopatu, Duchowieństwa oraz Wiernych obydwóch krajów; przekazuję wyrazy szacunku dla Panów Prezydentów i władz świeckich, a za ich pośrednictwem dla Narodów Polski i Ukrainy, które są zawsze obecne w moim sercu i modlitwie, życząc ustawicznego postępu w budowaniu zgody i pokoju. Tym życzeniom towarzyszy moje specjalne Błogosławieństwo Apostolskie, którego udzielam wszystkim uczestnikom uroczystości. Jan Paweł II Watykan, 7 lipca 2003 r. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: falafel Re: W Pawliwkch na Wołyniu rozpoczęły się uroczys IP: *.wesola.sdi.tpnet.pl 11.07.03, 14:33 bo rządy polski i ukrainy chciałyby mieć ciastko i zjeść ciastko. Czyli pogodzić sie w tej sprawie bez przeprosin i bez tablic. Może tak sie da tylko czegoś mi tu jednak brak. Najbardziej deprymuje mnie jednak nie to że rządy (na szczeblu najwyższym) nie potrafią tego zakończyć godnie, ale to że zwykli ukraińcy (z tych wsi i małych miasteczek) nie są otwarci uszanować naszych grobów tam i zachować te cmentarze i mogiły. To jest przerażające że tamte społeczeństwo to dzicz wroga nawet zmarłym. To typowe dla homo sovieticus. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zydek parchaty Re: W Pawliwkch na Wołyniu rozpoczęły się uroczys IP: *.perrycorp.com 11.07.03, 17:02 Gość portalu: falafel napisał(a): > bo rządy polski i ukrainy chciałyby mieć ciastko i zjeść ciastko. > Czyli pogodzić sie w tej sprawie bez przeprosin i bez tablic. Może tak sie da > tylko czegoś mi tu jednak brak. Najbardziej deprymuje mnie jednak nie to że > rządy (na szczeblu najwyższym) nie potrafią tego zakończyć godnie, ale to że > zwykli ukraińcy (z tych wsi i małych miasteczek) nie są otwarci uszanować > naszych grobów tam i zachować te cmentarze i mogiły. To jest przerażające że > tamte społeczeństwo to dzicz wroga nawet zmarłym. To typowe dla homo sovieticus > . Miara za miare! A Wy, Polacy, groby zamordowanych zydkow parchatych szanjecie? (PYTANIE RETORYCZNE) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ficino Re: W Pawliwkch na Wołyniu rozpoczęły się uroczys IP: *.ny5030.east.verizon.net 11.07.03, 21:27 > Miara za miare! > A Wy, Polacy, groby zamordowanych zydkow parchatych szanjecie? (PYTANIE > RETORYCZNE) tak cmentarze zydowskie odbudowuje sie powoli....mimo ze za komuny celowo sie je niszczylo...w Lezajsku zydowskimi nagrobkami wyasflatowali rynek :)...jest to przykre ze ludzie nie potrafia uszanowac zmarlych...nalezy sie im spokoj :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ojejku Re: W Pawliwkch na Wołyniu rozpoczęły się uroczys IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.03, 10:20 Odbudowuje sie?! Kto odbudowuje? Panstwo, samorzady lokalne? Nie. Diaspora zydowska. Odpowiedz Link Zgłoś
gabrielacasey Cos ty z historia swojej nacji na bakier. Tym 11.07.03, 22:48 pomordowanym naprawde trudno groby uszanowac, bo - niestety - w wiekszosci "wyszli przez komin". Gorzej, ze nie uszanowano (celowa robota komuny, ficino ma racje)groby tych, co zmarli naturalna smiercia, mieli rytualny pochowek i nagrobki, bedace czesto dzielami sztuki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ficino Re: Cos ty z historia swojej nacji na bakier. Tym IP: *.ny5030.east.verizon.net 11.07.03, 22:55 gabrielacasey napisała: > pomordowanym naprawde trudno groby uszanowac, bo - niestety - w > wiekszosci "wyszli przez komin". Gorzej, ze nie uszanowano (celowa robota > komuny, ficino ma racje)groby tych, co zmarli naturalna smiercia, mieli > rytualny pochowek i nagrobki, bedace czesto dzielami sztuki. na Zyda ktory nienawidzi samego siebie jest nawet specjalna etykietka..."self- hatred jew". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rysiek TO PODOBNO WIELKI POLAK i AUTORYTET MORALNY. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.03, 17:29 gabrielacasey napisała: > trudno go uszanowac Czy rzeczywiście??? A może nie! To przyznajcie to otwarcie!! Dlaczego Go oszukujecie kadząc Mu podczas Kolejnych Pielgrzymek do Ojczyzny (tudzież na Placu św. Piotra), składając tony darów serca, wyhukując z garedł i na plakatach wszelkie możliwe panegiryki... Dobrze Wam z tym???? Do Czcigodnych Księży Kardynałów: Ks. Józefa Kardynała Glempa Arcybiskupa Metropolity Warszawskiego Prymasa Polski w Warszawie Ks. Mariana Kardynała Jaworskiego Arcybiskupa Metropolity Lwowskiego Obrządku Łacińskiego we Lwowie Ks. Lubomyra Kardynała Huzara Arcybiskupa Większego Lwowskiego Obrządku Greckokatolickiego we Lwowie Umiłowani Synowie bratnich Narodów Ukrainy i Polski! 1. Zostałem poinformowany, że dnia 11 lipca, bieżącego roku, w 60. rocznicy tragicznych wydarzeń na Wołyniu, których pamięć jest do dziś żywa wśród Was, mieszkańców obydwóch Narodów tak bardzo mi drogich, odbędą się oficjalne obchody pojednania ukraińsko-polskiego. W zawierusze drugiej wojny światowej, gdy pilniejsza powinna być potrzeba solidarności i wzajemnej pomocy, mroczne działanie zła zatruło serca, a oręż doprowadził do rozlewu niewinnej krwi. Teraz, w sześćdziesiąt lat od tamtych smutnych wydarzeń, w sercach większości Polaków i Ukraińców utwierdza się coraz bardziej potrzeba głębokiego rachunku sumienia. Odczuwa się konieczność pojednania, które pozwoliłoby spojrzeć na teraźniejszość i przyszłość w nowym duchu. To skłania mnie do wdzięczności wobec Boga razem z tymi, którzy w zadumie i w modlitwie wspominają wszystkie ofiary tamtych aktów przemocy. Nowe tysiąclecie, w które niedawno wkroczyliśmy, wymaga, aby Ukraińcy i Polacy nie pozostawali zniewoleni swymi smutnymi wspomnieniami przeszłości. Rozważając minione wydarzenia w nowej perspektywie i podejmując się budowania lepszej przyszłości dla wszystkich, niech spojrzą na siebie nawzajem wzrokiem pojednania. Skoro Bóg przebaczył nam w Chrystusie, trzeba, aby wierzący umieli przebaczać sobie nawzajem doznane krzywdy i prosić o przebaczenie własnych uchybień, i w ten sposób przyczyniać się do budowania świata, w którym respektuje się życie, sprawiedliwość, zgodę i pokój. Ponadto chrześcijanie, wiedząc, że Bóg "dla nas grzechem uczynił Tego, który nie znał grzechu" (2 Kor 5, 21), wezwani są, by uznać błędy przeszłości, aby obudzić własne sumienia wobec obecnych kompromisów i otworzyć serca na autentyczne, trwałe nawrócenie. 2. W czasie Wielkiego Jubileuszu Roku 2000 Kościół w sposób uroczysty i ze świadomością tego wszystkiego, co zaszło w przeszłości, prosił wobec świata o przebaczenie win swoich synów, przebaczając równocześnie wszystkim, którzy wyrządzili mu różnorakie krzywdy. Pragnął przez to oczyścić pamięć ze smutnych wydarzeń z wszelkiego poczucia urazy i odwetu, aby pokrzepiony i ufny rozpoczął na nowo dzieło budowania cywilizacji miłości. Tę samą postawę Kościół proponuje społeczności świeckiej, zachęcając wszystkich do szczerego pojednania, będąc świadom, że nie ma sprawiedliwości bez przebaczenia, a współpraca bez wzajemnego otwarcia byłaby krucha. Jest to tym pilniejsze, gdy rozważa się potrzebę wychowania młodych pokoleń w duchu pojednania i budowania przyszłości bez uwarunkowań historii, nawarstwionej nieufności, bez uprzedzeń i przemocy. Polska i Ukraina - ziemie, które od długich wieków znają ewangeliczne orędzie i dały niezliczone świadectwa świętości tylu swoich córek i synów - obecnie, na początku nowego tysiąclecia, pragną, umocnić swą przyjaźń, uwalniając się od goryczy przeszłości i otworzyć się na braterskie relacje w blasku Chrystusowej miłości. 3. Wyrażam radość, że wspólnoty chrześcijańskie Ukrainy i Polski podjęły się organizowania tych obchodów, by przyczynić się do zabliźnienia i uleczenia ran przeszłości. Zachęcam oba bratnie Narody, by niezmiennie i wytrwale dążyły do poszukiwania współpracy i pokoju. Przesyłam serdeczne pozdrowienia dla całego Episkopatu, Duchowieństwa oraz Wiernych obydwóch krajów; przekazuję wyrazy szacunku dla Panów Prezydentów i władz świeckich, a za ich pośrednictwem dla Narodów Polski i Ukrainy, które są zawsze obecne w moim sercu i modlitwie, życząc ustawicznego postępu w budowaniu zgody i pokoju. Tym życzeniom towarzyszy moje specjalne Błogosławieństwo Apostolskie, którego udzielam wszystkim uczestnikom uroczystości. Jan Paweł II Watykan, 7 lipca 2003 r. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ukrainiec Re: W Pawliwkch na Wołyniu rozpoczęły się uroczys IP: 194.44.207.* 11.07.03, 18:49 Gość portalu: falafel napisał(a): Pojedz szanowny Panie na Wschid Polski i zobacz jak tam chca szanowac groby ukrainskie i zachowywac cmentarzy > bo rządy polski i ukrainy chciałyby mieć ciastko i zjeść ciastko. > Czyli pogodzić sie w tej sprawie bez przeprosin i bez tablic. Może tak sie da > tylko czegoś mi tu jednak brak. Najbardziej deprymuje mnie jednak nie to że > rządy (na szczeblu najwyższym) nie potrafią tego zakończyć godnie, ale to że > zwykli ukraińcy (z tych wsi i małych miasteczek) nie są otwarci uszanować > naszych grobów tam i zachować te cmentarze i mogiły. To jest przerażające że > tamte społeczeństwo to dzicz wroga nawet zmarłym. To typowe dla homo sovieticus > . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ficino Re: W Pawliwkch na Wołyniu rozpoczęły się uroczys IP: *.ny5030.east.verizon.net 11.07.03, 21:28 Gość portalu: Ukrainiec napisał(a): > Gość portalu: falafel napisał(a): > > Pojedz szanowny Panie na Wschid Polski i zobacz jak tam chca szanowac groby > ukrainskie i zachowywac cmentarzy Upowiec to moze byc i pod plotem pochowany :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANka Re: W Pawliwkch na Wołyniu rozpoczęły się uroczys IP: *.ifn-magdeburg.de 11.07.03, 21:45 Gość portalu: Ukrainiec napisał(a): > > Pojedz szanowny Panie na Wschid Polski i zobacz jak tam chca szanowac groby > ukrainskie i zachowywac cmentarzy > Czesto bywam na wschodzie z racji na rodzine meza- on tez z jednej strony z tej ´szlachty´. Jest i zle i dobrze. Ale tam gdzie jezdzilismy tak zle nie bywalo.. Ja sama z jednej strony o tych zbrodniach czytalam i mnie przerazaly.. Ale z drugiej uczylam sie piesni ukrainskich i kozackich.. - tylko dlatego ze byly piekne.. Szkoda naprawde sami wiecie ze to koszmar.Ludziom trudno zapomniec. Bo to boli. Trudno sobie wyobrazic a mysle ze polskie Pany nie wszedzie z tymi ukraincami zyli zle.. I historia ma na to dowody.. Sami widzicie to jak rewolucja- potwornosci i koszmar. Teraz za to calkiem niezle ukraincy z Polakami na wschodzie zyja.. Tylko ze tam mniej tych co te zbrodnie pamieta - ci sa daleko a to fakt. Latwiej sie dogadac jak sie jasno powie kto kiedy - wkoncu nikt z Was by nie chcial aby wam dzieci nagle ktos w nocy wymordowal? Jaki Bog takiej zbrodni nie potepi? Ludzie chca wiedziec kto, bo nie chca zeby zapomniano bo to jedyny wklad ktory moga zostawic. A i utrata ziemi to tez nie jest prosta sprawa. Nie kazdy czlowiek zwlaszcza starszy sie z nia rozstaje.. To wam powinno zalezec aby te sprawe wyjasnic. Rownie dobrze moze pozostac w takiej´zamazane formie´ ale to tylko rozjatrza sprawe.. Nie wiem moze trzeba czasu...Sami zobaczycie jak sie fajnie robi interesy gdy druga strona jest pelna nieufnosci i pogardy.. Polacy to juz przerabiali. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kuk Re: W Pawliwkch na Wołyniu rozpoczęły się uroczys IP: 194.44.207.* 12.07.03, 00:16 Gość portalu: ANka napisał(a): > Gość portalu: Ukrainiec napisał(a): > > > > > Pojedz szanowny Panie na Wschid Polski i zobacz jak tam > chca szanowac groby > > ukrainskie i zachowywac cmentarzy > > > Czesto bywam na wschodzie z racji na rodzine meza- on tez > z jednej strony z tej ´szlachty´. Jest i zle i dobrze. > Ale tam gdzie jezdzilismy tak zle nie bywalo.. Ja sama z > jednej strony o tych zbrodniach czytalam i mnie > przerazaly.. Ale z drugiej uczylam sie piesni ukrainskich > i kozackich.. - tylko dlatego ze byly piekne.. Szkoda > naprawde sami wiecie ze to koszmar.Ludziom trudno > zapomniec. Bo to boli. Trudno sobie wyobrazic a mysle ze > polskie Pany nie wszedzie z tymi ukraincami zyli zle.. I > historia ma na to dowody.. Sami widzicie to jak > rewolucja- potwornosci i koszmar. Teraz za to calkiem > niezle ukraincy z Polakami na wschodzie zyja.. Tylko ze > tam mniej tych co te zbrodnie pamieta - ci sa daleko a to > fakt. Latwiej sie dogadac jak sie jasno powie kto kiedy - > wkoncu nikt z Was by nie chcial aby wam dzieci nagle ktos > w nocy wymordowal? > Jaki Bog takiej zbrodni nie potepi? Ludzie chca wiedziec > kto, bo nie chca zeby zapomniano bo to jedyny wklad ktory > moga zostawic. A i utrata ziemi to tez nie jest prosta > sprawa. Nie kazdy czlowiek zwlaszcza starszy sie z nia > rozstaje.. To wam powinno zalezec aby te sprawe wyjasnic. > Rownie dobrze moze pozostac w takiej´zamazane formie´ ale > to tylko rozjatrza sprawe.. Nie wiem moze trzeba > czasu...Sami zobaczycie jak sie fajnie robi interesy gdy > druga strona jest pelna nieufnosci i pogardy.. Polacy to > juz przerabiali. No i jak wysliscie z tej sytuacji? poprosiliscie przebaczenia u Niemcow?? ZA CO??? w Polsce jest do obserwowania zdumiewajaca iluzja pojednania polsko-niemieckiego w tym czasie jak w samych Niemczech nikt nie uwaza ze ma za co prosic przebaczenia u Polakow i bardzo dziwi sie kiedy slyszy ze Polacy tez prosza o przebaczenie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jacek Re: W Pawliwkch na Wołyniu rozpoczęły się uroczys IP: *.pzl-wola.com.pl 11.07.03, 14:36 Prof. Prus opisał w książce "Holacaust po banderowsku" udział Ukraińców w zagładzie Żydów. Książka ta została uznana przez "Gazetę Wyborczą" za antysemicką i antyukraińską. Reklamacje można więc składać do "Wyborczej" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zydek parchaty Re: W Pawliwkch na Wołyniu rozpoczęły się uroczys IP: *.perrycorp.com 11.07.03, 17:04 Gość portalu: Jacek napisał(a): > Prof. Prus opisał w książce "Holacaust po banderowsku" udział Ukraińców w > zagładzie Żydów. Książka ta została uznana przez "Gazetę Wyborczą" za > antysemicką i antyukraińską. Reklamacje można więc składać do "Wyborczej" Ksiazki nie widzialem, wiec nie wiem czy ona jest antysemicka. Ze ukraincy Zydow tysiaczmi mordowali - to fakt. A przy okazji - rece Liwinow tez sa oblane krwia zydowska. O Polakach nie wspominam, bo szkoda slow... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ficino Re: W Pawliwkch na Wołyniu rozpoczęły się uroczys IP: *.ny5030.east.verizon.net 11.07.03, 21:29 > Ksiazki nie widzialem, wiec nie wiem czy ona jest antysemicka. Ze ukraincy > Zydow tysiaczmi mordowali - to fakt. A przy okazji - rece Liwinow tez sa > oblane krwia zydowska. O Polakach nie wspominam, bo szkoda slow... Krwi polskiej na rekach Zydow tez nie malo :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rysiek TO PODOBNO WIELKI POLAK i AUTORYTET MORALNY. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.03, 17:29 Gość portalu: ficino napisał(a): > to fakt. Czy rzeczywiście??? A może nie! To przyznajcie to otwarcie!! Dlaczego Go oszukujecie kadząc Mu podczas Kolejnych Pielgrzymek do Ojczyzny (tudzież na Placu św. Piotra), składając tony darów serca, wyhukując z garedł i na plakatach wszelkie możliwe panegiryki... Dobrze Wam z tym???? Do Czcigodnych Księży Kardynałów: Ks. Józefa Kardynała Glempa Arcybiskupa Metropolity Warszawskiego Prymasa Polski w Warszawie Ks. Mariana Kardynała Jaworskiego Arcybiskupa Metropolity Lwowskiego Obrządku Łacińskiego we Lwowie Ks. Lubomyra Kardynała Huzara Arcybiskupa Większego Lwowskiego Obrządku Greckokatolickiego we Lwowie Umiłowani Synowie bratnich Narodów Ukrainy i Polski! 1. Zostałem poinformowany, że dnia 11 lipca, bieżącego roku, w 60. rocznicy tragicznych wydarzeń na Wołyniu, których pamięć jest do dziś żywa wśród Was, mieszkańców obydwóch Narodów tak bardzo mi drogich, odbędą się oficjalne obchody pojednania ukraińsko-polskiego. W zawierusze drugiej wojny światowej, gdy pilniejsza powinna być potrzeba solidarności i wzajemnej pomocy, mroczne działanie zła zatruło serca, a oręż doprowadził do rozlewu niewinnej krwi. Teraz, w sześćdziesiąt lat od tamtych smutnych wydarzeń, w sercach większości Polaków i Ukraińców utwierdza się coraz bardziej potrzeba głębokiego rachunku sumienia. Odczuwa się konieczność pojednania, które pozwoliłoby spojrzeć na teraźniejszość i przyszłość w nowym duchu. To skłania mnie do wdzięczności wobec Boga razem z tymi, którzy w zadumie i w modlitwie wspominają wszystkie ofiary tamtych aktów przemocy. Nowe tysiąclecie, w które niedawno wkroczyliśmy, wymaga, aby Ukraińcy i Polacy nie pozostawali zniewoleni swymi smutnymi wspomnieniami przeszłości. Rozważając minione wydarzenia w nowej perspektywie i podejmując się budowania lepszej przyszłości dla wszystkich, niech spojrzą na siebie nawzajem wzrokiem pojednania. Skoro Bóg przebaczył nam w Chrystusie, trzeba, aby wierzący umieli przebaczać sobie nawzajem doznane krzywdy i prosić o przebaczenie własnych uchybień, i w ten sposób przyczyniać się do budowania świata, w którym respektuje się życie, sprawiedliwość, zgodę i pokój. Ponadto chrześcijanie, wiedząc, że Bóg "dla nas grzechem uczynił Tego, który nie znał grzechu" (2 Kor 5, 21), wezwani są, by uznać błędy przeszłości, aby obudzić własne sumienia wobec obecnych kompromisów i otworzyć serca na autentyczne, trwałe nawrócenie. 2. W czasie Wielkiego Jubileuszu Roku 2000 Kościół w sposób uroczysty i ze świadomością tego wszystkiego, co zaszło w przeszłości, prosił wobec świata o przebaczenie win swoich synów, przebaczając równocześnie wszystkim, którzy wyrządzili mu różnorakie krzywdy. Pragnął przez to oczyścić pamięć ze smutnych wydarzeń z wszelkiego poczucia urazy i odwetu, aby pokrzepiony i ufny rozpoczął na nowo dzieło budowania cywilizacji miłości. Tę samą postawę Kościół proponuje społeczności świeckiej, zachęcając wszystkich do szczerego pojednania, będąc świadom, że nie ma sprawiedliwości bez przebaczenia, a współpraca bez wzajemnego otwarcia byłaby krucha. Jest to tym pilniejsze, gdy rozważa się potrzebę wychowania młodych pokoleń w duchu pojednania i budowania przyszłości bez uwarunkowań historii, nawarstwionej nieufności, bez uprzedzeń i przemocy. Polska i Ukraina - ziemie, które od długich wieków znają ewangeliczne orędzie i dały niezliczone świadectwa świętości tylu swoich córek i synów - obecnie, na początku nowego tysiąclecia, pragną, umocnić swą przyjaźń, uwalniając się od goryczy przeszłości i otworzyć się na braterskie relacje w blasku Chrystusowej miłości. 3. Wyrażam radość, że wspólnoty chrześcijańskie Ukrainy i Polski podjęły się organizowania tych obchodów, by przyczynić się do zabliźnienia i uleczenia ran przeszłości. Zachęcam oba bratnie Narody, by niezmiennie i wytrwale dążyły do poszukiwania współpracy i pokoju. Przesyłam serdeczne pozdrowienia dla całego Episkopatu, Duchowieństwa oraz Wiernych obydwóch krajów; przekazuję wyrazy szacunku dla Panów Prezydentów i władz świeckich, a za ich pośrednictwem dla Narodów Polski i Ukrainy, które są zawsze obecne w moim sercu i modlitwie, życząc ustawicznego postępu w budowaniu zgody i pokoju. Tym życzeniom towarzyszy moje specjalne Błogosławieństwo Apostolskie, którego udzielam wszystkim uczestnikom uroczystości. Jan Paweł II Watykan, 7 lipca 2003 r. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pytek Re: W Pawliwkch na Wołyniu rozpoczęły się uroczys IP: *.utc.com 11.07.03, 15:08 ..widocznie z zydami Ukraincy nie chca sie jednac,tu pisza o pojednaniu polsko-ukrainskim.Jezeli chcesz, to mozesz prowadzic oddzielna polityke w tym zakresie.:-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zydek parchaty Re: W Pawliwkch na Wołyniu rozpoczęły się uroczys IP: *.perrycorp.com 11.07.03, 17:05 Gość portalu: pytek napisał(a): > ..widocznie z zydami Ukraincy nie chca sie jednac,tu pisza o pojednaniu > polsko-ukrainskim.Jezeli chcesz, to mozesz prowadzic oddzielna polityke w tym > zakresie.:-) Nie, nie chce! Niech gnija w tej swojej Juden-frei Ukrainie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ficino Re: W Pawliwkch na Wołyniu rozpoczęły się uroczys IP: *.ny5030.east.verizon.net 11.07.03, 21:31 Gość portalu: zydek parchaty napisał(a): > Gość portalu: pytek napisał(a): > > > ..widocznie z zydami Ukraincy nie chca sie jednac,tu pisza o pojednaniu > > polsko-ukrainskim.Jezeli chcesz, to mozesz prowadzic oddzielna polityke w > tym > > zakresie.:-) > > Nie, nie chce! > Niech gnija w tej swojej Juden-frei Ukrainie co racja to racja...sami pozdychaja z glodu albo AIDS. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ficino Re: W Pawliwkch na Wołyniu rozpoczęły się uroczys IP: *.ny5030.east.verizon.net 11.07.03, 21:30 Gość portalu: pytek napisał(a): > ..widocznie z zydami Ukraincy nie chca sie jednac,tu pisza o pojednaniu > polsko-ukrainskim.Jezeli chcesz, to mozesz prowadzic oddzielna polityke w tym > zakresie.:-) w tym zakresie Zydzi sa naszymi sprzymierzenacami...i wspolnie mamy szanse doprowadzic te sprawe do konca :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krakus Zagrożenia dla prawdy IP: *.crowley.pl 11.07.03, 14:24 Zagrożenia dla prawdy Piszę o tym wszystkim dlatego, gdyż na Ukrainie, jak i na forum międzynarodowym podejmowane są starania, aby OUN-UPA zaliczyć do międzynarodówki, zrzeszających organizacje kombatanckie, wraz z wszystkimi uprawnieniami wynikającymi z tej przynależności. Wyobraźmy to sobie; ludzie, którzy mordowali bezbronnych i ich torturowali, obcinali piersi kobietom, a ciężarnym rozpruwali brzuchy, główki dzieci roztrzaskiwali o mury domów, lub nasadzali je na sztachety płotów mają być uznani za bojowników, walczących o wolność ojczyzny? Toż to zgroza i absurd! Innym działaniem, zakłamującym prawdę o charakterze UPA jest organizowanie seminariów na temat stosunków polsko - ukraińskich, z udziałem pseudohistoryków obu stron, którzy te zbrodnie nazywają eufemistycznie „k onfliktem polsko - ukraińskim”, którzy zawężają obszar ludobójstwa Polaków do Wołynia, podczas gdy całe Kresy Wschodnie spłynęły polską krwią. Trudno się temu dziwić, wszak doradcą prezydenta w sprawach stosunków polsko - ukraińskich jest Ukrainiec, wytypowany w czasie okupacji na studia do Berlina, którego prezydent uhonorował najwyższym polskim odznaczeniem. Każdy naród ma prawo do własnego państwa, ale nie walczy o niego mordując i torturując bezbronnych ludzi innej narodowości. Gdy nadszedł czas wolność do Ukrainy przyszła bez rozlewu krwi. My, Polacy często protestujemy, gdy jest krzywdzony jakiś naród. Protestujemy przeciwko ludobójstwu muzułmanów w byłej Jugosławii i Albańczyków w Kosowie. Zbrodniarze stamtąd stają przed międzynarodowym Trybunałem w Hadze i są sądzeni. Czy kiedykolwiek, chociaż moralnie, zostaną osądzeni zbrodniarze spod znaku UPA, którzy mają na sumieniu ludobójstwo Polaków na Kresach Wschodnich? Prezydent Kwaśniewski w imieniu wszystkich Polaków przeprasza Żydów za mordy w Jedwabnem, Ukraińców za operację „Wisła”, która przecież była następstwem napadów UPA na Polaków, także w PRL - na polskich mieszkańców w Bieszczadach, przeprasza za Jaworzno, w którym (przypomnijmy to!) władze PRL utworzyły obóz dla Polaków walczących z władzą z stalinowskiego, kremlowskiego nadania. Ci na Kresach zginęli dlatego, że byli POLAKAMI. Czy naprawdę prezydentowi (podobno wszystkich Polaków) brak wrażliwości, czy też dobrej woli, aby te wydarzenia na Kresach nazwać po imieniu: LUDOBÓJSTWEM? Do pojednania polsko - ukraińskiego nie przyczynią się choćby najserdeczniejsze uściski rąk obu prezydentów, ale PRAWDA, prawda o ludobójstwie Polaków na Kresach. Musimy dążyć do tego, aby ta prawda znalazła się w podręcznikach historii i w świadomości wszystkich, również młodych Polaków i Ukraińców, także sprawujących władzę w obu państwach, aby się stała oczyszczeniem - „katharsis” w stosunkach między naszymi narodami. Po czymś takim może nastąpić już tylko ZGODA. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mrek Gdzie teksty przemówień? IP: *.supra.com.pl / 192.168.0.* 11.07.03, 14:30 A gdzie teksty przemówień obu "panów" prezydentów? Inne serwisy już (częściowo) je podały! Czyżby Wybiórcza już przeczuwała tę burzę, która się rozpęta, gdy poznamy cóż to takiego jest ta zapowiadana przez Siwca "cała prawda"?! Czekamy! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alina1 Re: Gdzie teksty przemówień? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.03, 14:50 Nie ma chyba słów na wybaczenie tego co się stało. Mnie w szkole o tym nie uczono, dopiero teraz czytam i po prostu zamarłam jakimi bestiami są nasi sąsiedzi. Jakie okrutne i potworne zbrodnie mają na sumieniu. Nie wierzę, że nowe pokolenie wychowane przez tamtych ludzi jest w całości inne. Przerażenie i strach. Nie pojmuję tego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ficino Re: Gdzie teksty przemówień? IP: *.ny5030.east.verizon.net 11.07.03, 21:33 Gość portalu: alina1 napisał(a): > Nie ma chyba słów na wybaczenie tego co się stało. Mnie w szkole o tym nie > uczono, dopiero teraz czytam i po prostu zamarłam jakimi bestiami są nasi > sąsiedzi. Jakie okrutne i potworne zbrodnie mają na sumieniu. Nie wierzę, że > nowe pokolenie wychowane przez tamtych ludzi jest w całości inne. > Przerażenie i strach. Nie pojmuję tego. niedaleko pada jablko od jabloni :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rysiek TO PODOBNO WIELKI POLAK i AUTORYTET MORALNY. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.03, 17:31 Gość portalu: ficino napisał(a): + Nie! Czy rzeczywiście??? A może nie! To przyznajcie to otwarcie!! Dlaczego Go oszukujecie kadząc Mu podczas Kolejnych Pielgrzymek do Ojczyzny (tudzież na Placu św. Piotra), składając tony darów serca, wyhukując z garedł i na plakatach wszelkie możliwe panegiryki... Dobrze Wam z tym???? Do Czcigodnych Księży Kardynałów: Ks. Józefa Kardynała Glempa Arcybiskupa Metropolity Warszawskiego Prymasa Polski w Warszawie Ks. Mariana Kardynała Jaworskiego Arcybiskupa Metropolity Lwowskiego Obrządku Łacińskiego we Lwowie Ks. Lubomyra Kardynała Huzara Arcybiskupa Większego Lwowskiego Obrządku Greckokatolickiego we Lwowie Umiłowani Synowie bratnich Narodów Ukrainy i Polski! 1. Zostałem poinformowany, że dnia 11 lipca, bieżącego roku, w 60. rocznicy tragicznych wydarzeń na Wołyniu, których pamięć jest do dziś żywa wśród Was, mieszkańców obydwóch Narodów tak bardzo mi drogich, odbędą się oficjalne obchody pojednania ukraińsko-polskiego. W zawierusze drugiej wojny światowej, gdy pilniejsza powinna być potrzeba solidarności i wzajemnej pomocy, mroczne działanie zła zatruło serca, a oręż doprowadził do rozlewu niewinnej krwi. Teraz, w sześćdziesiąt lat od tamtych smutnych wydarzeń, w sercach większości Polaków i Ukraińców utwierdza się coraz bardziej potrzeba głębokiego rachunku sumienia. Odczuwa się konieczność pojednania, które pozwoliłoby spojrzeć na teraźniejszość i przyszłość w nowym duchu. To skłania mnie do wdzięczności wobec Boga razem z tymi, którzy w zadumie i w modlitwie wspominają wszystkie ofiary tamtych aktów przemocy. Nowe tysiąclecie, w które niedawno wkroczyliśmy, wymaga, aby Ukraińcy i Polacy nie pozostawali zniewoleni swymi smutnymi wspomnieniami przeszłości. Rozważając minione wydarzenia w nowej perspektywie i podejmując się budowania lepszej przyszłości dla wszystkich, niech spojrzą na siebie nawzajem wzrokiem pojednania. Skoro Bóg przebaczył nam w Chrystusie, trzeba, aby wierzący umieli przebaczać sobie nawzajem doznane krzywdy i prosić o przebaczenie własnych uchybień, i w ten sposób przyczyniać się do budowania świata, w którym respektuje się życie, sprawiedliwość, zgodę i pokój. Ponadto chrześcijanie, wiedząc, że Bóg "dla nas grzechem uczynił Tego, który nie znał grzechu" (2 Kor 5, 21), wezwani są, by uznać błędy przeszłości, aby obudzić własne sumienia wobec obecnych kompromisów i otworzyć serca na autentyczne, trwałe nawrócenie. 2. W czasie Wielkiego Jubileuszu Roku 2000 Kościół w sposób uroczysty i ze świadomością tego wszystkiego, co zaszło w przeszłości, prosił wobec świata o przebaczenie win swoich synów, przebaczając równocześnie wszystkim, którzy wyrządzili mu różnorakie krzywdy. Pragnął przez to oczyścić pamięć ze smutnych wydarzeń z wszelkiego poczucia urazy i odwetu, aby pokrzepiony i ufny rozpoczął na nowo dzieło budowania cywilizacji miłości. Tę samą postawę Kościół proponuje społeczności świeckiej, zachęcając wszystkich do szczerego pojednania, będąc świadom, że nie ma sprawiedliwości bez przebaczenia, a współpraca bez wzajemnego otwarcia byłaby krucha. Jest to tym pilniejsze, gdy rozważa się potrzebę wychowania młodych pokoleń w duchu pojednania i budowania przyszłości bez uwarunkowań historii, nawarstwionej nieufności, bez uprzedzeń i przemocy. Polska i Ukraina - ziemie, które od długich wieków znają ewangeliczne orędzie i dały niezliczone świadectwa świętości tylu swoich córek i synów - obecnie, na początku nowego tysiąclecia, pragną, umocnić swą przyjaźń, uwalniając się od goryczy przeszłości i otworzyć się na braterskie relacje w blasku Chrystusowej miłości. 3. Wyrażam radość, że wspólnoty chrześcijańskie Ukrainy i Polski podjęły się organizowania tych obchodów, by przyczynić się do zabliźnienia i uleczenia ran przeszłości. Zachęcam oba bratnie Narody, by niezmiennie i wytrwale dążyły do poszukiwania współpracy i pokoju. Przesyłam serdeczne pozdrowienia dla całego Episkopatu, Duchowieństwa oraz Wiernych obydwóch krajów; przekazuję wyrazy szacunku dla Panów Prezydentów i władz świeckich, a za ich pośrednictwem dla Narodów Polski i Ukrainy, które są zawsze obecne w moim sercu i modlitwie, życząc ustawicznego postępu w budowaniu zgody i pokoju. Tym życzeniom towarzyszy moje specjalne Błogosławieństwo Apostolskie, którego udzielam wszystkim uczestnikom uroczystości. Jan Paweł II Watykan, 7 lipca 2003 r. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vik Na pomniku w Jedwabnem... IP: *.chello.pl 11.07.03, 14:38 ... też nie ma informacji o tym kto dokonał zbrodni. Nie jesteśmy w stanie jasno i otwarcie przyznać się do zbrodni, ale to Ukraińców określamy jako naród, ktory nie dorósł do przyjęcia faktów... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jacek Re: Na pomniku w Jedwabnem... IP: *.pzl-wola.com.pl 11.07.03, 14:42 Ale jest na pomniku w Jedwabnem informacja że zostali zamordowani i data mordu, a tu nie ma nawet tego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WG Re: Na pomniku w Jedwabnem... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.07.03, 14:49 Gość portalu: vik napisał(a): > ... też nie ma informacji o tym kto dokonał zbrodni. Nie > jesteśmy w stanie jasno i otwarcie przyznać się do zbrodni, ale > to Ukraińców określamy jako naród, ktory nie dorósł do > przyjęcia faktów... Brawo, nareszcie jakiś sensowny głos,wśród tego pełnego nienawisci bełkotu. Z większości autorów powyższych opinii należałoby chyba utworzyć jakiś korpus ekspedycyjny 'prawdziwych Polaków', żeby oni, lub ich dzieci, mileli okazję się spisać w roli mięsa armatniego. Poza tym wiadomo, że my Polacy złote ptacy... W tym kraju brakuje wielu rzeczy, ale półgłówków ci u nas dostatek. Odpowiedz Link Zgłoś
jesters_script Dokladnie Tak 11.07.03, 15:06 To zreszta nie nowina, ze Radiomaryjni potrafia tylko nienawidziec. W jakimkolwiek omawianym aspekcie nie sa w stanie przedstawic jakis konstruktywnych wizji. Tylko krytyka i wieczne taplanie sie w martyrologii "umeczonego narodu". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANka Ale wytlumacz mi jedno IP: *.ifn-magdeburg.de 11.07.03, 15:21 Dlaczego nie akceptujesz wypowiedzi Krakusa. On ma duzo racji.. Naprawde nie rozumiem JS. Ach i nie odpowiedziales. Odpowiedz Link Zgłoś
jesters_script Re: Ale wytlumacz mi jedno 11.07.03, 16:21 Gość portalu: ANka napisał(a): > Dlaczego nie akceptujesz wypowiedzi Krakusa. On ma duzo > racji.. > Naprawde nie rozumiem JS. > Ach i nie odpowiedziales. Krakus ma racje. Zbrodniarzy nie mozna traktowac jak kombatantow. Tutaj musze byc konsekwentny, bo jezeli tego samego domagam sie w naszym kraju.. Pozniej obiecuje, odpowiem wiecej na ten post i na inne... bo niektore mnie zainteresowaly! A kwestie zaufania sa oczywiste. Obowiazki zawodowe wzywaja, no ale juz koniec niedlugo. Pozdrawiam, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANka Re: Ale wytlumacz mi jedno IP: *.ifn-magdeburg.de 11.07.03, 19:26 jesters_script napisał: A kwestie zaufania sa oczywiste. Nie wiem. Juz jakas macka mnie dosiegla... Napisz to Ci wyjasnie.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: uu Re: Dokladnie NIE IP: 80.50.5.* 11.07.03, 15:24 Tylko głupcy i ignoranci mogą mówić,że to już nieważna przeszłość. Najpierw rozliczenie potem pojednanie- taka jest kolejność. W przeciwnym wypadku można przebaczć i zapominć wszyskie krzywdy te co były i co będą(z góry).Trochę rozumu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rysiek TO PODOBNO WIELKI POLAK i AUTORYTET MORALNY. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.03, 17:32 Gość portalu: uu napisał(a): > Tylko głupcy i ignoranci mogą mówić,że to już nieważna > przeszłość. Czy rzeczywiście??? A może nie! To przyznajcie to otwarcie!! Dlaczego Go oszukujecie kadząc Mu podczas Kolejnych Pielgrzymek do Ojczyzny (tudzież na Placu św. Piotra), składając tony darów serca, wyhukując z garedł i na plakatach wszelkie możliwe panegiryki... Dobrze Wam z tym???? Do Czcigodnych Księży Kardynałów: Ks. Józefa Kardynała Glempa Arcybiskupa Metropolity Warszawskiego Prymasa Polski w Warszawie Ks. Mariana Kardynała Jaworskiego Arcybiskupa Metropolity Lwowskiego Obrządku Łacińskiego we Lwowie Ks. Lubomyra Kardynała Huzara Arcybiskupa Większego Lwowskiego Obrządku Greckokatolickiego we Lwowie Umiłowani Synowie bratnich Narodów Ukrainy i Polski! 1. Zostałem poinformowany, że dnia 11 lipca, bieżącego roku, w 60. rocznicy tragicznych wydarzeń na Wołyniu, których pamięć jest do dziś żywa wśród Was, mieszkańców obydwóch Narodów tak bardzo mi drogich, odbędą się oficjalne obchody pojednania ukraińsko-polskiego. W zawierusze drugiej wojny światowej, gdy pilniejsza powinna być potrzeba solidarności i wzajemnej pomocy, mroczne działanie zła zatruło serca, a oręż doprowadził do rozlewu niewinnej krwi. Teraz, w sześćdziesiąt lat od tamtych smutnych wydarzeń, w sercach większości Polaków i Ukraińców utwierdza się coraz bardziej potrzeba głębokiego rachunku sumienia. Odczuwa się konieczność pojednania, które pozwoliłoby spojrzeć na teraźniejszość i przyszłość w nowym duchu. To skłania mnie do wdzięczności wobec Boga razem z tymi, którzy w zadumie i w modlitwie wspominają wszystkie ofiary tamtych aktów przemocy. Nowe tysiąclecie, w które niedawno wkroczyliśmy, wymaga, aby Ukraińcy i Polacy nie pozostawali zniewoleni swymi smutnymi wspomnieniami przeszłości. Rozważając minione wydarzenia w nowej perspektywie i podejmując się budowania lepszej przyszłości dla wszystkich, niech spojrzą na siebie nawzajem wzrokiem pojednania. Skoro Bóg przebaczył nam w Chrystusie, trzeba, aby wierzący umieli przebaczać sobie nawzajem doznane krzywdy i prosić o przebaczenie własnych uchybień, i w ten sposób przyczyniać się do budowania świata, w którym respektuje się życie, sprawiedliwość, zgodę i pokój. Ponadto chrześcijanie, wiedząc, że Bóg "dla nas grzechem uczynił Tego, który nie znał grzechu" (2 Kor 5, 21), wezwani są, by uznać błędy przeszłości, aby obudzić własne sumienia wobec obecnych kompromisów i otworzyć serca na autentyczne, trwałe nawrócenie. 2. W czasie Wielkiego Jubileuszu Roku 2000 Kościół w sposób uroczysty i ze świadomością tego wszystkiego, co zaszło w przeszłości, prosił wobec świata o przebaczenie win swoich synów, przebaczając równocześnie wszystkim, którzy wyrządzili mu różnorakie krzywdy. Pragnął przez to oczyścić pamięć ze smutnych wydarzeń z wszelkiego poczucia urazy i odwetu, aby pokrzepiony i ufny rozpoczął na nowo dzieło budowania cywilizacji miłości. Tę samą postawę Kościół proponuje społeczności świeckiej, zachęcając wszystkich do szczerego pojednania, będąc świadom, że nie ma sprawiedliwości bez przebaczenia, a współpraca bez wzajemnego otwarcia byłaby krucha. Jest to tym pilniejsze, gdy rozważa się potrzebę wychowania młodych pokoleń w duchu pojednania i budowania przyszłości bez uwarunkowań historii, nawarstwionej nieufności, bez uprzedzeń i przemocy. Polska i Ukraina - ziemie, które od długich wieków znają ewangeliczne orędzie i dały niezliczone świadectwa świętości tylu swoich córek i synów - obecnie, na początku nowego tysiąclecia, pragną, umocnić swą przyjaźń, uwalniając się od goryczy przeszłości i otworzyć się na braterskie relacje w blasku Chrystusowej miłości. 3. Wyrażam radość, że wspólnoty chrześcijańskie Ukrainy i Polski podjęły się organizowania tych obchodów, by przyczynić się do zabliźnienia i uleczenia ran przeszłości. Zachęcam oba bratnie Narody, by niezmiennie i wytrwale dążyły do poszukiwania współpracy i pokoju. Przesyłam serdeczne pozdrowienia dla całego Episkopatu, Duchowieństwa oraz Wiernych obydwóch krajów; przekazuję wyrazy szacunku dla Panów Prezydentów i władz świeckich, a za ich pośrednictwem dla Narodów Polski i Ukrainy, które są zawsze obecne w moim sercu i modlitwie, życząc ustawicznego postępu w budowaniu zgody i pokoju. Tym życzeniom towarzyszy moje specjalne Błogosławieństwo Apostolskie, którego udzielam wszystkim uczestnikom uroczystości. Jan Paweł II Watykan, 7 lipca 2003 r. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ficino Re: Dokladnie Tak IP: *.ny5030.east.verizon.net 11.07.03, 21:34 jesters_script napisał: > To zreszta nie nowina, ze Radiomaryjni potrafia tylko nienawidziec. > W jakimkolwiek omawianym aspekcie nie sa w stanie przedstawic jakis > konstruktywnych wizji. Tylko krytyka i wieczne taplanie sie w > martyrologii "umeczonego narodu". wczoraj mowiles co innego :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tex Re: Pomnika Polaków nie ma w ogóle IP: krecik:* / 192.168.1.* 11.07.03, 14:51 Gość portalu: vik napisał(a): > ... też nie ma informacji o tym kto dokonał zbrodni. Nie > jesteśmy w stanie jasno i otwarcie przyznać się do zbrodni, ale > to Ukraińców określamy jako naród, ktory nie dorósł do > przyjęcia faktów... Mordy na Polakach w Jedwabnem i tysiącu innych miejscowości pod okupacją sowiecką w latach 39-41 to nadal temat tabu... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aa "Pojednanie" już jest. A kiedy będzie rozliczenie. IP: 80.50.5.* 11.07.03, 15:17 Kolejność powinna być odwrotna. Po pojednaniu zwykle nie ma co wspominać o krzywdzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: essie OCZYWISCIE!!! Zgadzam sie z toba. IP: *.proxy.aol.com 12.07.03, 17:56 'Pojednanie' polega na tym, aby usiasc przy stole i za obopolna zgoda krzyknac:'No to po jednym!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rysiek TO PODOBNO WIELKI POLAK i AUTORYTET MORALNY. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.03, 17:34 Gość portalu: essie napisał(a): > No to po jednym!!!!!!!!!! Czy rzeczywiście??? A może nie! To przyznajcie to otwarcie!! Dlaczego Go oszukujecie kadząc Mu podczas Kolejnych Pielgrzymek do Ojczyzny (tudzież na Placu św. Piotra), składając tony darów serca, wyhukując z garedł i na plakatach wszelkie możliwe panegiryki... Dobrze Wam z tym???? Do Czcigodnych Księży Kardynałów: Ks. Józefa Kardynała Glempa Arcybiskupa Metropolity Warszawskiego Prymasa Polski w Warszawie Ks. Mariana Kardynała Jaworskiego Arcybiskupa Metropolity Lwowskiego Obrządku Łacińskiego we Lwowie Ks. Lubomyra Kardynała Huzara Arcybiskupa Większego Lwowskiego Obrządku Greckokatolickiego we Lwowie Umiłowani Synowie bratnich Narodów Ukrainy i Polski! 1. Zostałem poinformowany, że dnia 11 lipca, bieżącego roku, w 60. rocznicy tragicznych wydarzeń na Wołyniu, których pamięć jest do dziś żywa wśród Was, mieszkańców obydwóch Narodów tak bardzo mi drogich, odbędą się oficjalne obchody pojednania ukraińsko-polskiego. W zawierusze drugiej wojny światowej, gdy pilniejsza powinna być potrzeba solidarności i wzajemnej pomocy, mroczne działanie zła zatruło serca, a oręż doprowadził do rozlewu niewinnej krwi. Teraz, w sześćdziesiąt lat od tamtych smutnych wydarzeń, w sercach większości Polaków i Ukraińców utwierdza się coraz bardziej potrzeba głębokiego rachunku sumienia. Odczuwa się konieczność pojednania, które pozwoliłoby spojrzeć na teraźniejszość i przyszłość w nowym duchu. To skłania mnie do wdzięczności wobec Boga razem z tymi, którzy w zadumie i w modlitwie wspominają wszystkie ofiary tamtych aktów przemocy. Nowe tysiąclecie, w które niedawno wkroczyliśmy, wymaga, aby Ukraińcy i Polacy nie pozostawali zniewoleni swymi smutnymi wspomnieniami przeszłości. Rozważając minione wydarzenia w nowej perspektywie i podejmując się budowania lepszej przyszłości dla wszystkich, niech spojrzą na siebie nawzajem wzrokiem pojednania. Skoro Bóg przebaczył nam w Chrystusie, trzeba, aby wierzący umieli przebaczać sobie nawzajem doznane krzywdy i prosić o przebaczenie własnych uchybień, i w ten sposób przyczyniać się do budowania świata, w którym respektuje się życie, sprawiedliwość, zgodę i pokój. Ponadto chrześcijanie, wiedząc, że Bóg "dla nas grzechem uczynił Tego, który nie znał grzechu" (2 Kor 5, 21), wezwani są, by uznać błędy przeszłości, aby obudzić własne sumienia wobec obecnych kompromisów i otworzyć serca na autentyczne, trwałe nawrócenie. 2. W czasie Wielkiego Jubileuszu Roku 2000 Kościół w sposób uroczysty i ze świadomością tego wszystkiego, co zaszło w przeszłości, prosił wobec świata o przebaczenie win swoich synów, przebaczając równocześnie wszystkim, którzy wyrządzili mu różnorakie krzywdy. Pragnął przez to oczyścić pamięć ze smutnych wydarzeń z wszelkiego poczucia urazy i odwetu, aby pokrzepiony i ufny rozpoczął na nowo dzieło budowania cywilizacji miłości. Tę samą postawę Kościół proponuje społeczności świeckiej, zachęcając wszystkich do szczerego pojednania, będąc świadom, że nie ma sprawiedliwości bez przebaczenia, a współpraca bez wzajemnego otwarcia byłaby krucha. Jest to tym pilniejsze, gdy rozważa się potrzebę wychowania młodych pokoleń w duchu pojednania i budowania przyszłości bez uwarunkowań historii, nawarstwionej nieufności, bez uprzedzeń i przemocy. Polska i Ukraina - ziemie, które od długich wieków znają ewangeliczne orędzie i dały niezliczone świadectwa świętości tylu swoich córek i synów - obecnie, na początku nowego tysiąclecia, pragną, umocnić swą przyjaźń, uwalniając się od goryczy przeszłości i otworzyć się na braterskie relacje w blasku Chrystusowej miłości. 3. Wyrażam radość, że wspólnoty chrześcijańskie Ukrainy i Polski podjęły się organizowania tych obchodów, by przyczynić się do zabliźnienia i uleczenia ran przeszłości. Zachęcam oba bratnie Narody, by niezmiennie i wytrwale dążyły do poszukiwania współpracy i pokoju. Przesyłam serdeczne pozdrowienia dla całego Episkopatu, Duchowieństwa oraz Wiernych obydwóch krajów; przekazuję wyrazy szacunku dla Panów Prezydentów i władz świeckich, a za ich pośrednictwem dla Narodów Polski i Ukrainy, które są zawsze obecne w moim sercu i modlitwie, życząc ustawicznego postępu w budowaniu zgody i pokoju. Tym życzeniom towarzyszy moje specjalne Błogosławieństwo Apostolskie, którego udzielam wszystkim uczestnikom uroczystości. Jan Paweł II Watykan, 7 lipca 2003 r. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: we Za mało powiedziane IP: 80.50.5.* 11.07.03, 15:26 Nikt jeszcze nie ujął się za polsimi ofiarami mordów, żaden polityk. Od Prezydenta można wymgać chyba czgoś więcej niż głaskania obcego narodu. Najpierw trzeba zrobić rachunek polskich krzywd. Tych krzywd nikt nie chce uznać - od razu przechodzi się do "pojednania", "zapomnienia", "przebaczenia". Na tym nie zbuduje się przyszłości. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marcin Re: W Pawliwkch na Wołyniu rozpoczęły się uroczys IP: *.espol.com.pl 11.07.03, 15:29 "nie przbaczaj zaiste... nie w Twojej mocy... przebaczać w imieniu tych których zdradzono o świcie..." Zbigniew Herbert Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ts słowa Prezydenta Polski IP: 195.94.204.* 11.07.03, 16:20 Przeprosiny Prezydenta Polski w imieniu narodu polskiego za zbrodnię 40 Polaków w Jedwabnem, którzy zabili ponad 340 Żydów: Przepraszam w imieniu swoim i tych Polaków, których sumienie jest poruszone tamtą zbrodnią. W imieniu tych, którzy uważają, że nie można być dumnym z wielkości polskiej historii, nie odczuwając jednocześnie bólu i wstydu z powodu zła, które Polacy wyrządzili innym. www.prezydent.pl/ser/index.php3?tem_ID=352&kategoria=Archiwum+kroniki Usprawiedliwienie przez Prezydenta Polski narodu ukraińskiego od odpowiedzialności za zabicie 60 000 Polaków przez dziesiątki tysięcy Ukraińców. Za masakrę na polskiej ludności nie można obwiniać narodu kraińskiego, winę ponoszą zawsze konkretni ludzie. www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34438,1569556.html fakty.interia.pl/news?inf=405873 Odpowiedz Link Zgłoś
gabrielacasey Sorki, mozna obarczac NAROD. Gdy MORDERCOM 12.07.03, 00:34 buduje pomniki i kreuje ich w podrecznikach wlasnej historii na bohaterow narodowych... A z tym wlasnie mamy na dzisiejszej Ukrainie do czynienia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ficino Re: Sorki, mozna obarczac NAROD. Gdy MORDERCOM IP: *.ny5030.east.verizon.net 12.07.03, 00:37 gabrielacasey napisała: > buduje pomniki i kreuje ich w podrecznikach wlasnej historii na bohaterow > narodowych... A z tym wlasnie mamy na dzisiejszej Ukrainie do czynienia. caly czas o tym mowie...tylko co niektorzy nie potrafia zrozumiec zagrozen jakie niesie takie jednostronne pojednanie :) Odpowiedz Link Zgłoś
gabrielacasey A za iles tam lat znow Rosjanie powiedza, ze 12.07.03, 00:44 Poljak zadnim umom kriepok. Bo madrzejszych we wlasciwym czasie sluchac nie chcial. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ficino Re: A za iles tam lat znow Rosjanie powiedza, ze IP: *.ny5030.east.verizon.net 12.07.03, 01:01 gabrielacasey napisała: > Poljak zadnim umom kriepok. Bo madrzejszych we wlasciwym czasie sluchac nie > chcial. Czas pokaze kto mial racje :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: essie Coz, taki to narod,jacy jego bohaterowie. IP: *.proxy.aol.com 12.07.03, 18:03 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rysiek TO PODOBNO WIELKI POLAK i AUTORYTET MORALNY. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.03, 17:32 gabrielacasey napisała: > buduje pomniki i kreuje ich w podrecznikach wlasnej historii na bohaterow > narodowych... Czy rzeczywiście??? A może nie! To przyznajcie to otwarcie!! Dlaczego Go oszukujecie kadząc Mu podczas Kolejnych Pielgrzymek do Ojczyzny (tudzież na Placu św. Piotra), składając tony darów serca, wyhukując z garedł i na plakatach wszelkie możliwe panegiryki... Dobrze Wam z tym???? Do Czcigodnych Księży Kardynałów: Ks. Józefa Kardynała Glempa Arcybiskupa Metropolity Warszawskiego Prymasa Polski w Warszawie Ks. Mariana Kardynała Jaworskiego Arcybiskupa Metropolity Lwowskiego Obrządku Łacińskiego we Lwowie Ks. Lubomyra Kardynała Huzara Arcybiskupa Większego Lwowskiego Obrządku Greckokatolickiego we Lwowie Umiłowani Synowie bratnich Narodów Ukrainy i Polski! 1. Zostałem poinformowany, że dnia 11 lipca, bieżącego roku, w 60. rocznicy tragicznych wydarzeń na Wołyniu, których pamięć jest do dziś żywa wśród Was, mieszkańców obydwóch Narodów tak bardzo mi drogich, odbędą się oficjalne obchody pojednania ukraińsko-polskiego. W zawierusze drugiej wojny światowej, gdy pilniejsza powinna być potrzeba solidarności i wzajemnej pomocy, mroczne działanie zła zatruło serca, a oręż doprowadził do rozlewu niewinnej krwi. Teraz, w sześćdziesiąt lat od tamtych smutnych wydarzeń, w sercach większości Polaków i Ukraińców utwierdza się coraz bardziej potrzeba głębokiego rachunku sumienia. Odczuwa się konieczność pojednania, które pozwoliłoby spojrzeć na teraźniejszość i przyszłość w nowym duchu. To skłania mnie do wdzięczności wobec Boga razem z tymi, którzy w zadumie i w modlitwie wspominają wszystkie ofiary tamtych aktów przemocy. Nowe tysiąclecie, w które niedawno wkroczyliśmy, wymaga, aby Ukraińcy i Polacy nie pozostawali zniewoleni swymi smutnymi wspomnieniami przeszłości. Rozważając minione wydarzenia w nowej perspektywie i podejmując się budowania lepszej przyszłości dla wszystkich, niech spojrzą na siebie nawzajem wzrokiem pojednania. Skoro Bóg przebaczył nam w Chrystusie, trzeba, aby wierzący umieli przebaczać sobie nawzajem doznane krzywdy i prosić o przebaczenie własnych uchybień, i w ten sposób przyczyniać się do budowania świata, w którym respektuje się życie, sprawiedliwość, zgodę i pokój. Ponadto chrześcijanie, wiedząc, że Bóg "dla nas grzechem uczynił Tego, który nie znał grzechu" (2 Kor 5, 21), wezwani są, by uznać błędy przeszłości, aby obudzić własne sumienia wobec obecnych kompromisów i otworzyć serca na autentyczne, trwałe nawrócenie. 2. W czasie Wielkiego Jubileuszu Roku 2000 Kościół w sposób uroczysty i ze świadomością tego wszystkiego, co zaszło w przeszłości, prosił wobec świata o przebaczenie win swoich synów, przebaczając równocześnie wszystkim, którzy wyrządzili mu różnorakie krzywdy. Pragnął przez to oczyścić pamięć ze smutnych wydarzeń z wszelkiego poczucia urazy i odwetu, aby pokrzepiony i ufny rozpoczął na nowo dzieło budowania cywilizacji miłości. Tę samą postawę Kościół proponuje społeczności świeckiej, zachęcając wszystkich do szczerego pojednania, będąc świadom, że nie ma sprawiedliwości bez przebaczenia, a współpraca bez wzajemnego otwarcia byłaby krucha. Jest to tym pilniejsze, gdy rozważa się potrzebę wychowania młodych pokoleń w duchu pojednania i budowania przyszłości bez uwarunkowań historii, nawarstwionej nieufności, bez uprzedzeń i przemocy. Polska i Ukraina - ziemie, które od długich wieków znają ewangeliczne orędzie i dały niezliczone świadectwa świętości tylu swoich córek i synów - obecnie, na początku nowego tysiąclecia, pragną, umocnić swą przyjaźń, uwalniając się od goryczy przeszłości i otworzyć się na braterskie relacje w blasku Chrystusowej miłości. 3. Wyrażam radość, że wspólnoty chrześcijańskie Ukrainy i Polski podjęły się organizowania tych obchodów, by przyczynić się do zabliźnienia i uleczenia ran przeszłości. Zachęcam oba bratnie Narody, by niezmiennie i wytrwale dążyły do poszukiwania współpracy i pokoju. Przesyłam serdeczne pozdrowienia dla całego Episkopatu, Duchowieństwa oraz Wiernych obydwóch krajów; przekazuję wyrazy szacunku dla Panów Prezydentów i władz świeckich, a za ich pośrednictwem dla Narodów Polski i Ukrainy, które są zawsze obecne w moim sercu i modlitwie, życząc ustawicznego postępu w budowaniu zgody i pokoju. Tym życzeniom towarzyszy moje specjalne Błogosławieństwo Apostolskie, którego udzielam wszystkim uczestnikom uroczystości. Jan Paweł II Watykan, 7 lipca 2003 r. Odpowiedz Link Zgłoś
gabrielacasey Marcinie, ty z HERBERTEM w medium Michnika?Co 12.07.03, 00:35 za nietakt.. . Jasne, to gorzki zart. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rysiek TO PODOBNO WIELKI POLAK i AUTORYTET MORALNY. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.03, 17:35 gabrielacasey napisała: > Jasne, to gorzki zart. Czy rzeczywiście??? A może nie! To przyznajcie to otwarcie!! Dlaczego Go oszukujecie kadząc Mu podczas Kolejnych Pielgrzymek do Ojczyzny (tudzież na Placu św. Piotra), składając tony darów serca, wyhukując z garedł i na plakatach wszelkie możliwe panegiryki... Dobrze Wam z tym???? Do Czcigodnych Księży Kardynałów: Ks. Józefa Kardynała Glempa Arcybiskupa Metropolity Warszawskiego Prymasa Polski w Warszawie Ks. Mariana Kardynała Jaworskiego Arcybiskupa Metropolity Lwowskiego Obrządku Łacińskiego we Lwowie Ks. Lubomyra Kardynała Huzara Arcybiskupa Większego Lwowskiego Obrządku Greckokatolickiego we Lwowie Umiłowani Synowie bratnich Narodów Ukrainy i Polski! 1. Zostałem poinformowany, że dnia 11 lipca, bieżącego roku, w 60. rocznicy tragicznych wydarzeń na Wołyniu, których pamięć jest do dziś żywa wśród Was, mieszkańców obydwóch Narodów tak bardzo mi drogich, odbędą się oficjalne obchody pojednania ukraińsko-polskiego. W zawierusze drugiej wojny światowej, gdy pilniejsza powinna być potrzeba solidarności i wzajemnej pomocy, mroczne działanie zła zatruło serca, a oręż doprowadził do rozlewu niewinnej krwi. Teraz, w sześćdziesiąt lat od tamtych smutnych wydarzeń, w sercach większości Polaków i Ukraińców utwierdza się coraz bardziej potrzeba głębokiego rachunku sumienia. Odczuwa się konieczność pojednania, które pozwoliłoby spojrzeć na teraźniejszość i przyszłość w nowym duchu. To skłania mnie do wdzięczności wobec Boga razem z tymi, którzy w zadumie i w modlitwie wspominają wszystkie ofiary tamtych aktów przemocy. Nowe tysiąclecie, w które niedawno wkroczyliśmy, wymaga, aby Ukraińcy i Polacy nie pozostawali zniewoleni swymi smutnymi wspomnieniami przeszłości. Rozważając minione wydarzenia w nowej perspektywie i podejmując się budowania lepszej przyszłości dla wszystkich, niech spojrzą na siebie nawzajem wzrokiem pojednania. Skoro Bóg przebaczył nam w Chrystusie, trzeba, aby wierzący umieli przebaczać sobie nawzajem doznane krzywdy i prosić o przebaczenie własnych uchybień, i w ten sposób przyczyniać się do budowania świata, w którym respektuje się życie, sprawiedliwość, zgodę i pokój. Ponadto chrześcijanie, wiedząc, że Bóg "dla nas grzechem uczynił Tego, który nie znał grzechu" (2 Kor 5, 21), wezwani są, by uznać błędy przeszłości, aby obudzić własne sumienia wobec obecnych kompromisów i otworzyć serca na autentyczne, trwałe nawrócenie. 2. W czasie Wielkiego Jubileuszu Roku 2000 Kościół w sposób uroczysty i ze świadomością tego wszystkiego, co zaszło w przeszłości, prosił wobec świata o przebaczenie win swoich synów, przebaczając równocześnie wszystkim, którzy wyrządzili mu różnorakie krzywdy. Pragnął przez to oczyścić pamięć ze smutnych wydarzeń z wszelkiego poczucia urazy i odwetu, aby pokrzepiony i ufny rozpoczął na nowo dzieło budowania cywilizacji miłości. Tę samą postawę Kościół proponuje społeczności świeckiej, zachęcając wszystkich do szczerego pojednania, będąc świadom, że nie ma sprawiedliwości bez przebaczenia, a współpraca bez wzajemnego otwarcia byłaby krucha. Jest to tym pilniejsze, gdy rozważa się potrzebę wychowania młodych pokoleń w duchu pojednania i budowania przyszłości bez uwarunkowań historii, nawarstwionej nieufności, bez uprzedzeń i przemocy. Polska i Ukraina - ziemie, które od długich wieków znają ewangeliczne orędzie i dały niezliczone świadectwa świętości tylu swoich córek i synów - obecnie, na początku nowego tysiąclecia, pragną, umocnić swą przyjaźń, uwalniając się od goryczy przeszłości i otworzyć się na braterskie relacje w blasku Chrystusowej miłości. 3. Wyrażam radość, że wspólnoty chrześcijańskie Ukrainy i Polski podjęły się organizowania tych obchodów, by przyczynić się do zabliźnienia i uleczenia ran przeszłości. Zachęcam oba bratnie Narody, by niezmiennie i wytrwale dążyły do poszukiwania współpracy i pokoju. Przesyłam serdeczne pozdrowienia dla całego Episkopatu, Duchowieństwa oraz Wiernych obydwóch krajów; przekazuję wyrazy szacunku dla Panów Prezydentów i władz świeckich, a za ich pośrednictwem dla Narodów Polski i Ukrainy, które są zawsze obecne w moim sercu i modlitwie, życząc ustawicznego postępu w budowaniu zgody i pokoju. Tym życzeniom towarzyszy moje specjalne Błogosławieństwo Apostolskie, którego udzielam wszystkim uczestnikom uroczystości. Jan Paweł II Watykan, 7 lipca 2003 r. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cvb Rezuny-mordercy IP: 80.50.5.* 11.07.03, 15:32 Historia Ukrainy to pasm mordów, rzezi, rabunków, rozbojów.nawet wony jakie tam się toczyły ni można nazwć wojnami. To ich cała historia i kltura. A Ukraińcy nie różnią się dziś niczym od tych opisanych przez Sienkiewicza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: robol Re: W Pawliwkch na Wołyniu rozpoczęły się uroczys IP: *.parkowe.pol 11.07.03, 15:42 Pierwsze efekty pojednania widzialem dzisiaj na rynku,polska starza kobieta naublizala handlujacej starszej kobiecie ukrainskiej, ta az sie poplakala.To bylo w imie wartosci chrzescijańskich i pojednania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANka Ale moze to wlasnie zla polityka? IP: *.ifn-magdeburg.de 11.07.03, 15:47 Gość portalu: robol napisał(a): > Pierwsze efekty pojednania widzialem dzisiaj na rynku,polska > starza kobieta naublizala handlujacej starszej kobiecie > ukrainskiej, ta az sie poplakala.To bylo w imie wartosci > chrzescijańskich i pojednania. Bo jesli narod ma zadoscuczynienie w prawdzie i wyznaniach to szansa wieksza aby do takich zajsc nie dochodzilo- tak mysle Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zydek parchaty Re: Ale moze to wlasnie zla polityka? IP: *.perrycorp.com 11.07.03, 17:48 Gość portalu: ANka napisał(a): > Gość portalu: robol napisał(a): > > > Pierwsze efekty pojednania widzialem dzisiaj na > rynku,polska > > starza kobieta naublizala handlujacej starszej kobiecie > > ukrainskiej, ta az sie poplakala.To bylo w imie wartosci > > chrzescijańskich i pojednania. > Bo jesli narod ma zadoscuczynienie w prawdzie i > wyznaniach to szansa wieksza aby do takich zajsc nie > dochodzilo- tak mysle A Polkom w Niemczech narazie po mordzie nie daja? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANka Re: Ale moze to wlasnie zla polityka? IP: *.ifn-magdeburg.de 11.07.03, 18:40 Gość portalu: zydek parchaty napisał(a): > A Polkom w Niemczech narazie po mordzie nie daja? Najwyrazniej czekaja na Pana Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zydek parchaty Re: Ale moze to wlasnie zla polityka? IP: *.perrycorp.com 11.07.03, 18:51 Gość portalu: ANka napisał(a): > Gość portalu: zydek parchaty napisał(a): > > > > A Polkom w Niemczech narazie po mordzie nie daja? > > Najwyrazniej czekaja na Pana 1. Mi tam dadza za zydka a nie Polaka 2. Nie doczekaja sie :-) Nie mam zamiaru u nich stopy stawic :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANka To juz Pana problem IP: *.ifn-magdeburg.de 11.07.03, 18:56 Gość portalu: zydek parchaty napisał(a): > 1. Mi tam dadza za zydka a nie Polaka > 2. Nie doczekaja sie :-) Nie mam zamiaru u nich stopy stawic :-) Moze Pan go nosic w sercu byle Pan nim innych nie zarazil. Nie w taki sposob. Innym mowilam - powiem i Panu. Na pianiscie Niemcy z landow wschodnich - PROLETARIAT !!!! klaskali na stojaco.. I nie byla to premiera.. Moje szefostwo jezdzi regularnie do Izraela. No moze wtedy gdy mniej boi sie przelotow...To sa fakty. Moze Pan mowic ze klamie - co Pan chce - to Pana problem... Ja nie przekreslam tego co bylo- NIe chce NA TYM i W TAKI SPOSOB budowac nowego zycia.. MOj cel to tego uniknac... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zydek parchaty Re: To juz Pana problem IP: *.perrycorp.com 11.07.03, 19:32 Gość portalu: ANka napisał(a): > Gość portalu: zydek parchaty napisał(a): > > > > 1. Mi tam dadza za zydka a nie Polaka > > 2. Nie doczekaja sie :-) Nie mam zamiaru u nich stopy > stawic :-) > > Moze Pan go nosic w sercu byle Pan nim innych nie > zarazil. Nie w taki sposob. Innym mowilam - powiem i > Panu. Na pianiscie Niemcy z landow wschodnich - > PROLETARIAT !!!! klaskali na stojaco.. I nie byla to > premiera.. > Moje szefostwo jezdzi regularnie do Izraela. No moze > wtedy gdy mniej boi sie przelotow...To sa fakty. Moze Pan > mowic ze klamie - co Pan chce - to Pana problem... > Ja nie przekreslam tego co bylo- NIe chce NA TYM i W TAKI > SPOSOB budowac nowego zycia.. MOj cel to tego uniknac... "klaskali na stojaco." bo winy odpokutowac inaczej nie sa w stanie... Ale przeciez nie o to chodzi. Ani o to co ja w sercu mam albo nie. Chodzi o to ze Polacy i Ukraincy rozchodza sie o Wolyn... grobem prawie miliona zydkow parchatych. No coz - o co sie poldupki rozchodza? - o gowno! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANka To jest mlode pokolenie IP: *.ifn-magdeburg.de 11.07.03, 19:43 Za co oni maja pokutowac? Za swoich dziadkow? A Pan swoim wnukom swoj bol bedzie wpajal? To nie takie proste.. Ale zostawiam to Panu. Ja na pewno swiata nie zmienie. Moge uczyc czegos swoje dzieci. To wszystko.. Na pewno nie zamierzam uczyc ich np strzelania ani zabijania innych ludzi. I cos jeszcze. Wiele osob i naukowcow juz do tego doszlo ze rozpamietywanie, pokazywanie w odpowiednim nasileniu (to nie koniecznie w kontekscie tej zbrodni) mlodym ludziom jakichkolwiek zbrodni prowadzi do tego ze sama ta zbrodnia przestaje byc dla nich taka straszna.. W koncu zaczynaja pod swiadomie uznawac ze to jest forma rozwiazywania problemow.. To nie sa jakies bzdury czy wypociny.. Tak to dziala- naprawde.. Dlatego trzeba pamietac i ostrzegac ale trzeba tez byc wyczulonym na te kwestie.. A w tym wszystkim najwazniejszy jest cel. Jesli zalezy Panu na szczesciu Pana rodziny czy dzieci to przede wszystkim nalezy o tym myslec.. Nie mam zamiaru wiecej moralizowac. Moja postawe Pan zna.. Do czego dojda nasi politycy pozostaje nam obserwowac.. Ja tych obecnych np nie wybieralam.. Czekam na wybory.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zydek parchaty Re: To jest mlode pokolenie IP: *.perrycorp.com 11.07.03, 19:58 pewnie ze niczegonie maja pokutowac ;-) W Izraelu wiecej samochodow niemieckich niz z jakiegos innego panstwa. Klaskali - bo film dobry (mimo tego ze jakis zydek parchaty z Krakowa go wyrezyserowal). na stojaco - bo czuja sie winni :-) To moja interpretacja. W Izraelu nikt nie klaskal. W Nowym Jorku tez nie. Niemcy troche to inaczej odbieraja - i slusznie! O szczescie mojej rodziny niech sie Pani nie martwi :-) Ani Polska ani Niemcy ani Wolyn ich nie obchodzi. Zydkami parchatymi sa i beda... A co do naukowcow :-) - Jestem naukowcem. Ale psychologii, socjologii i temu podobnych z palca wyszsanych bzdor za nauke nie uwazam... Milego weekendu! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pytek Re: To jest mlode pokolenie IP: *.utc.com 11.07.03, 20:03 ..ale przyznaj,byl szum na sali gdy ojciec Spilmana posadzil zydow amerykanskich o znieczulice i brak zainteresowania "bracmi" w okupowanej Europie.. :-)Tego to jeszcze dzisiaj nie chca slyszec..:-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zydek parchaty Re: To jest mlode pokolenie IP: *.perrycorp.com 11.07.03, 20:33 Gość portalu: pytek napisał(a): > ..ale przyznaj,byl szum na sali gdy ojciec Spilmana posadzil > zydow amerykanskich o znieczulice i brak zainteresowania "bracmi" > w okupowanej Europie.. :-)Tego to jeszcze dzisiaj nie chca slyszec..:-) nie basrdzo rozumiem... ojca Szpilmana zamordowali w Treblince. a temat czy zydki parchate w Ameryce okazali dostateczna pomoc braciom w Europie (jednym slowem oczywiscie - NIE) to nie na te strony Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pytek Re: To jest mlode pokolenie IP: *.utc.com 11.07.03, 20:52 Gość portalu: zydek parchaty napisał(a): > Gość portalu: pytek napisał(a): > > > ..ale przyznaj,byl szum na sali gdy ojciec Spilmana posadzil > > zydow amerykanskich o znieczulice i brak zainteresowania "bracmi" > > w okupowanej Europie.. :-)Tego to jeszcze dzisiaj nie chca slyszec..:-) > > nie basrdzo rozumiem... ojca Szpilmana zamordowali w Treblince. > To taka scenka z "Pianisty"...wypowiedz ojca Spilmana,jeszcze przed wywiezieniem do obozu.Pamietam,ze w towarzystwie w ktorym ogladalem "Pianiste" bylo 80% zydow i scena ta wywolala obruszenie i szmery na sali. Pozniej myslalem,ze scena ta moze przeszkodzic Polanskiemu w uzyskaniu oskara.Mylilem sie.Jak wiesz tematyka holocaustu sprzedaje sie swietnie i niejeden zyd zrobil na tym miliony.:-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANka Nie warto o tym mowic Pytku IP: *.ifn-magdeburg.de 11.07.03, 21:07 MOglabym przytoczyc np historie mojej kolezanki z konferencji fizykow - Na tej konferencji w czasach studenckich bywalo ze dorabialysmy sobie jako tlumaczki i pomocniczki organizatora. Zreszta to dluzsza historia..Kolezanka tak samo naiwna w kwestii zydowskiej jak ja. No i prosze Pani podala nazwisko, dane a kolezanka- osoba nadwrazliwa, przemila i niesmiala aby byc mila chciala powiedziec komplement - chodzilo o piekny akcent czy piekne brzmienie.. Nastepnego dnia cala konferencja dudnila o aktach antysemityzmu a moja kolezanka nie mogla przyjsc do pracy bo caly dzien ryczala jak bobr... Smieszne prawda? To moja wersja czarnego humoru... To oczywiscie sie zdarza i w innych przypadkach i dla innych nacji - ale pozwolilam sobie ten przypadek przytoczyc... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANka Pytku chowam pazurki IP: *.ifn-magdeburg.de 11.07.03, 21:19 W kwestii zydka. NIech robi swoje. Troche inaczej ale niech sobie robi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANka Nie wiem co to ma do rzeczy IP: *.ifn-magdeburg.de 11.07.03, 20:17 Gość portalu: zydek parchaty napisał(a): Glupoty Pan gada w dodatku o rezyserze ktorego naprawde lubie za kreatywnosc - a moja uwaga jest taka ze ma Pan jakies kompleksy - moze sa konsekwencja czegos i zapewne sa- ale jesli Pan bedzie nimi dzieci zarazal to szkodliwe. Jezeli sa jakies problemy to b. czesto wynikaja np z tego ze jakies narody SAME daza do izolacji. Jezeli sasiadka nie moze nigdy pojsc z wizyta do sasiadki bo jej zupa nie bedzie koszerna to to tez generuje pewne problemy nie sadzi Pan? Nacjonalizm i rasizm tez istnieje.. Zwykle zaczyna sie od banalu- Byl Pan kiedys w murzynskiej wiosce? Tam male dzieci probowaly dotknac Pana skore tylk o dlatego ze jest biala? Nauki o ktorych mowie to nie socjologia a neurofizjologia i psychiatria.. Sa to nauki doswiadczalne badz opieraja sie na badaniach klinicznych - moze to do pana przemowi.. Choc watpie.. Ach i cos jeszcze ja tez np nacierpialam sie wiele od takich ´muzulmanow´NIkogo mi nie zabili - tylko wrzucali - dzieci - kamienie do wozka z moja malutka siostra i probowali ukamieniowac kolege na rowerze tylko dlatego ze przejezdzal.. I co czy ja nawoluje do ´swietej wojny?´ Wrecz przeciwnie.. Znam potege propagandy - wiem ze to byl jej efekt i tez efekt kontrastow.. I to jest glowne zrodlo konfliktow...Poza tym pierwszym o ktorym wspomnialam Tez Panu zycze milego weekendu- Ja niestety w ten weekend pracuje... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zydek parchaty Re: Nie wiem co to ma do rzeczy IP: *.perrycorp.com 11.07.03, 20:36 praca tez moze byc przyjemna, nie? ja moja bardzo lubie. Ale w swiety szabas odkladam ja na bok :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANka Gdyby nie byla przyjemna IP: *.ifn-magdeburg.de 11.07.03, 20:43 Gość portalu: zydek parchaty napisał(a): > praca tez moze byc przyjemna, nie? > ja moja bardzo lubie. Ale w swiety szabas odkladam ja na bok :-) Tobym nie pracowala.. A dla mnie ta praca to troche wieksze poswiecenie niz Pan mysli..Ale warto.. Zreszta czasem jestem troche ciekawska..Ale tylko wtedy gdy nie jest to wscibstwo.. Poza tym jezeli o mnie chodzi to przyznaje jestem grzesznica.. I nie zawsze prowadze regularny tryb zycia.. Ale to juz gusta i wartosci... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zydek parchaty Re: Gdyby nie byla przyjemna IP: *.perrycorp.com 11.07.03, 21:04 czy Pani jest grzesznica czy nie - to tylko pomiedzy Pania a Bogiem! :-) Powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANka Re: Gdyby nie byla przyjemna IP: *.ifn-magdeburg.de 11.07.03, 21:11 Gość portalu: zydek parchaty napisał(a): > czy Pani jest grzesznica czy nie - to tylko pomiedzy Pania a Bogiem! :-) > Powodzenia! Dziekuje i wzajemnie. I niech Pan ta wiedze trzyma i gromadzi - przy odrobinie pieczolowitosci to ujrzy swiatlo dzienne predzej czy pozniej bedzie czescia powszechnej wiedzy. Moze tak jak z tym lekcjami M. Curie? A swoja droga dobrze ze Pan powiedzial- ja o tym naprawde nie wiedzialam.. Ale w tym calym ogromie nienawisci trudno juz wiedziec komu wierzyc a komu nie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KV Re: Nie wiem co to ma do rzeczy IP: *.proxy.aol.com 13.07.03, 03:50 Gość portalu: zydek parchaty napisał(a): > praca tez moze byc przyjemna, nie? > ja moja bardzo lubie. Ale w swiety szabas odkladam ja na bok :-) Co to ma wspolnego z tragedja Wolynska. Nie chodzi przeciez ani o szabas ani o Zydow, drogi Panie. A o tragedje pomordowanych Polakow i ich rodzin. Jezeli ma Pan cos do powiedzenia w tej sprawie, to prosze bardzo. Odpowiedz Link Zgłoś
gabrielacasey Antysemityzm jak zgaga pali? Otoz ma do rzeczy: 13.07.03, 04:47 Zydkowi Ukraincy wymordowali rodzine w Lucku. Od tego sie jego udzial na tym forum zaczal. A ze tu i uwdzie dyskusja odbiegla od tematu, to inna sprawa i nie tylko zydka parchatego wina. Teraz dotarlo? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KV Re: Antysemityzm jak zgaga pali? Otoz ma do rzecz IP: *.proxy.aol.com 13.07.03, 20:41 gabrielacasey napisała: > Zydkowi Ukraincy wymordowali rodzine w Lucku. Od tego sie jego udzial na tym > forum zaczal. A ze tu i uwdzie dyskusja odbiegla od tematu, to inna sprawa i > nie tylko zydka parchatego wina. Teraz dotarlo? Dotarlo, oczywiscie, bo przeciez bylo wiadomo, ale bedzie korzystniej jezeli bedziecie wypowiadali sie na temat, a nie gadali o tym co wam przyjdzie do glowy. Po za tym, niech pan da sobie spokoj z tym antysemityzmem, wlasnie w tym temacie nie o to chodzi. Wlasnie o to chodzi aby nie dyskutowac antysemityzmu na tym forum, bo to nie jest miejsce na to - chodzi o Polakow i Ukraincow, a nie o Zydow. O Zydach porozmawiajmy przy innej okazji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KV Re: Antysemityzm czy Sjonizm: nie o to chodzi IP: *.proxy.aol.com 13.07.03, 21:28 gabrielacasey napisała: > Zydkowi Ukraincy wymordowali rodzine w Lucku. Od tego sie jego udzial na tym > forum zaczal. A ze tu i uwdzie dyskusja odbiegla od tematu, to inna sprawa i > nie tylko zydka parchatego wina. Teraz dotarlo? Kiedy przychodzicie na stype do sasiadow, to, na litosc Boska, oplakujcie ich zmarlych, a nie swoich wlasnych. Odpowiedz Link Zgłoś
gabrielacasey Powiedz prof.Dov Noyowi z Hajfy, co myslisz o jego 11.07.03, 23:26 ukochanych dyscyplinach badawczych.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rysiek TO PODOBNO WIELKI POLAK i AUTORYTET MORALNY. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.03, 17:36 gabrielacasey napisała: > ukochanych Czy rzeczywiście??? A może nie! To przyznajcie to otwarcie!! Dlaczego Go oszukujecie kadząc Mu podczas Kolejnych Pielgrzymek do Ojczyzny (tudzież na Placu św. Piotra), składając tony darów serca, wyhukując z garedł i na plakatach wszelkie możliwe panegiryki... Dobrze Wam z tym???? Do Czcigodnych Księży Kardynałów: Ks. Józefa Kardynała Glempa Arcybiskupa Metropolity Warszawskiego Prymasa Polski w Warszawie Ks. Mariana Kardynała Jaworskiego Arcybiskupa Metropolity Lwowskiego Obrządku Łacińskiego we Lwowie Ks. Lubomyra Kardynała Huzara Arcybiskupa Większego Lwowskiego Obrządku Greckokatolickiego we Lwowie Umiłowani Synowie bratnich Narodów Ukrainy i Polski! 1. Zostałem poinformowany, że dnia 11 lipca, bieżącego roku, w 60. rocznicy tragicznych wydarzeń na Wołyniu, których pamięć jest do dziś żywa wśród Was, mieszkańców obydwóch Narodów tak bardzo mi drogich, odbędą się oficjalne obchody pojednania ukraińsko-polskiego. W zawierusze drugiej wojny światowej, gdy pilniejsza powinna być potrzeba solidarności i wzajemnej pomocy, mroczne działanie zła zatruło serca, a oręż doprowadził do rozlewu niewinnej krwi. Teraz, w sześćdziesiąt lat od tamtych smutnych wydarzeń, w sercach większości Polaków i Ukraińców utwierdza się coraz bardziej potrzeba głębokiego rachunku sumienia. Odczuwa się konieczność pojednania, które pozwoliłoby spojrzeć na teraźniejszość i przyszłość w nowym duchu. To skłania mnie do wdzięczności wobec Boga razem z tymi, którzy w zadumie i w modlitwie wspominają wszystkie ofiary tamtych aktów przemocy. Nowe tysiąclecie, w które niedawno wkroczyliśmy, wymaga, aby Ukraińcy i Polacy nie pozostawali zniewoleni swymi smutnymi wspomnieniami przeszłości. Rozważając minione wydarzenia w nowej perspektywie i podejmując się budowania lepszej przyszłości dla wszystkich, niech spojrzą na siebie nawzajem wzrokiem pojednania. Skoro Bóg przebaczył nam w Chrystusie, trzeba, aby wierzący umieli przebaczać sobie nawzajem doznane krzywdy i prosić o przebaczenie własnych uchybień, i w ten sposób przyczyniać się do budowania świata, w którym respektuje się życie, sprawiedliwość, zgodę i pokój. Ponadto chrześcijanie, wiedząc, że Bóg "dla nas grzechem uczynił Tego, który nie znał grzechu" (2 Kor 5, 21), wezwani są, by uznać błędy przeszłości, aby obudzić własne sumienia wobec obecnych kompromisów i otworzyć serca na autentyczne, trwałe nawrócenie. 2. W czasie Wielkiego Jubileuszu Roku 2000 Kościół w sposób uroczysty i ze świadomością tego wszystkiego, co zaszło w przeszłości, prosił wobec świata o przebaczenie win swoich synów, przebaczając równocześnie wszystkim, którzy wyrządzili mu różnorakie krzywdy. Pragnął przez to oczyścić pamięć ze smutnych wydarzeń z wszelkiego poczucia urazy i odwetu, aby pokrzepiony i ufny rozpoczął na nowo dzieło budowania cywilizacji miłości. Tę samą postawę Kościół proponuje społeczności świeckiej, zachęcając wszystkich do szczerego pojednania, będąc świadom, że nie ma sprawiedliwości bez przebaczenia, a współpraca bez wzajemnego otwarcia byłaby krucha. Jest to tym pilniejsze, gdy rozważa się potrzebę wychowania młodych pokoleń w duchu pojednania i budowania przyszłości bez uwarunkowań historii, nawarstwionej nieufności, bez uprzedzeń i przemocy. Polska i Ukraina - ziemie, które od długich wieków znają ewangeliczne orędzie i dały niezliczone świadectwa świętości tylu swoich córek i synów - obecnie, na początku nowego tysiąclecia, pragną, umocnić swą przyjaźń, uwalniając się od goryczy przeszłości i otworzyć się na braterskie relacje w blasku Chrystusowej miłości. 3. Wyrażam radość, że wspólnoty chrześcijańskie Ukrainy i Polski podjęły się organizowania tych obchodów, by przyczynić się do zabliźnienia i uleczenia ran przeszłości. Zachęcam oba bratnie Narody, by niezmiennie i wytrwale dążyły do poszukiwania współpracy i pokoju. Przesyłam serdeczne pozdrowienia dla całego Episkopatu, Duchowieństwa oraz Wiernych obydwóch krajów; przekazuję wyrazy szacunku dla Panów Prezydentów i władz świeckich, a za ich pośrednictwem dla Narodów Polski i Ukrainy, które są zawsze obecne w moim sercu i modlitwie, życząc ustawicznego postępu w budowaniu zgody i pokoju. Tym życzeniom towarzyszy moje specjalne Błogosławieństwo Apostolskie, którego udzielam wszystkim uczestnikom uroczystości. Jan Paweł II Watykan, 7 lipca 2003 r. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rysiek TO PODOBNO WIELKI POLAK i AUTORYTET MORALNY. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.03, 17:36 Gość portalu: zydek parchaty napisał(a): > Niemcy troche to inaczej > odbieraja - i slusznie! Czy rzeczywiście??? A może nie! To przyznajcie to otwarcie!! Dlaczego Go oszukujecie kadząc Mu podczas Kolejnych Pielgrzymek do Ojczyzny (tudzież na Placu św. Piotra), składając tony darów serca, wyhukując z garedł i na plakatach wszelkie możliwe panegiryki... Dobrze Wam z tym???? Do Czcigodnych Księży Kardynałów: Ks. Józefa Kardynała Glempa Arcybiskupa Metropolity Warszawskiego Prymasa Polski w Warszawie Ks. Mariana Kardynała Jaworskiego Arcybiskupa Metropolity Lwowskiego Obrządku Łacińskiego we Lwowie Ks. Lubomyra Kardynała Huzara Arcybiskupa Większego Lwowskiego Obrządku Greckokatolickiego we Lwowie Umiłowani Synowie bratnich Narodów Ukrainy i Polski! 1. Zostałem poinformowany, że dnia 11 lipca, bieżącego roku, w 60. rocznicy tragicznych wydarzeń na Wołyniu, których pamięć jest do dziś żywa wśród Was, mieszkańców obydwóch Narodów tak bardzo mi drogich, odbędą się oficjalne obchody pojednania ukraińsko-polskiego. W zawierusze drugiej wojny światowej, gdy pilniejsza powinna być potrzeba solidarności i wzajemnej pomocy, mroczne działanie zła zatruło serca, a oręż doprowadził do rozlewu niewinnej krwi. Teraz, w sześćdziesiąt lat od tamtych smutnych wydarzeń, w sercach większości Polaków i Ukraińców utwierdza się coraz bardziej potrzeba głębokiego rachunku sumienia. Odczuwa się konieczność pojednania, które pozwoliłoby spojrzeć na teraźniejszość i przyszłość w nowym duchu. To skłania mnie do wdzięczności wobec Boga razem z tymi, którzy w zadumie i w modlitwie wspominają wszystkie ofiary tamtych aktów przemocy. Nowe tysiąclecie, w które niedawno wkroczyliśmy, wymaga, aby Ukraińcy i Polacy nie pozostawali zniewoleni swymi smutnymi wspomnieniami przeszłości. Rozważając minione wydarzenia w nowej perspektywie i podejmując się budowania lepszej przyszłości dla wszystkich, niech spojrzą na siebie nawzajem wzrokiem pojednania. Skoro Bóg przebaczył nam w Chrystusie, trzeba, aby wierzący umieli przebaczać sobie nawzajem doznane krzywdy i prosić o przebaczenie własnych uchybień, i w ten sposób przyczyniać się do budowania świata, w którym respektuje się życie, sprawiedliwość, zgodę i pokój. Ponadto chrześcijanie, wiedząc, że Bóg "dla nas grzechem uczynił Tego, który nie znał grzechu" (2 Kor 5, 21), wezwani są, by uznać błędy przeszłości, aby obudzić własne sumienia wobec obecnych kompromisów i otworzyć serca na autentyczne, trwałe nawrócenie. 2. W czasie Wielkiego Jubileuszu Roku 2000 Kościół w sposób uroczysty i ze świadomością tego wszystkiego, co zaszło w przeszłości, prosił wobec świata o przebaczenie win swoich synów, przebaczając równocześnie wszystkim, którzy wyrządzili mu różnorakie krzywdy. Pragnął przez to oczyścić pamięć ze smutnych wydarzeń z wszelkiego poczucia urazy i odwetu, aby pokrzepiony i ufny rozpoczął na nowo dzieło budowania cywilizacji miłości. Tę samą postawę Kościół proponuje społeczności świeckiej, zachęcając wszystkich do szczerego pojednania, będąc świadom, że nie ma sprawiedliwości bez przebaczenia, a współpraca bez wzajemnego otwarcia byłaby krucha. Jest to tym pilniejsze, gdy rozważa się potrzebę wychowania młodych pokoleń w duchu pojednania i budowania przyszłości bez uwarunkowań historii, nawarstwionej nieufności, bez uprzedzeń i przemocy. Polska i Ukraina - ziemie, które od długich wieków znają ewangeliczne orędzie i dały niezliczone świadectwa świętości tylu swoich córek i synów - obecnie, na początku nowego tysiąclecia, pragną, umocnić swą przyjaźń, uwalniając się od goryczy przeszłości i otworzyć się na braterskie relacje w blasku Chrystusowej miłości. 3. Wyrażam radość, że wspólnoty chrześcijańskie Ukrainy i Polski podjęły się organizowania tych obchodów, by przyczynić się do zabliźnienia i uleczenia ran przeszłości. Zachęcam oba bratnie Narody, by niezmiennie i wytrwale dążyły do poszukiwania współpracy i pokoju. Przesyłam serdeczne pozdrowienia dla całego Episkopatu, Duchowieństwa oraz Wiernych obydwóch krajów; przekazuję wyrazy szacunku dla Panów Prezydentów i władz świeckich, a za ich pośrednictwem dla Narodów Polski i Ukrainy, które są zawsze obecne w moim sercu i modlitwie, życząc ustawicznego postępu w budowaniu zgody i pokoju. Tym życzeniom towarzyszy moje specjalne Błogosławieństwo Apostolskie, którego udzielam wszystkim uczestnikom uroczystości. Jan Paweł II Watykan, 7 lipca 2003 r. Odpowiedz Link Zgłoś
gabrielacasey Nie wiesz, ze najmniej wychowawcza dla dzieci jest 11.07.03, 23:23 swiadomosc BRAKU KARY? I dlatego bajki zawsze koncza sie zlem ukaranym i zwyciestwem dobra. Tu nie o odrzucenie pojednania chodzi, nie o wybaczenie czy jego brak: mowa o BRAKU KARY dla ZBRODNIARZY (czy chocby potepienia zbrodni, wiekszosc juz nie zyje) za niewatpliwe, nieulegajace przedawnieniom LUDOBOJSTWO. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANka Znasz moje zdanie w tej kwestii Gabrielo IP: *.ifn-magdeburg.de 11.07.03, 23:29 gabrielacasey napisała: > swiadomosc BRAKU KARY? I dlatego bajki zawsze koncza sie zlem ukaranym i > zwyciestwem dobra. Tu nie o odrzucenie pojednania chodzi, nie o wybaczenie czy > jego brak: mowa o BRAKU KARY dla ZBRODNIARZY (czy chocby potepienia zbrodni, > wiekszosc juz nie zyje) za niewatpliwe, nieulegajace przedawnieniom LUDOBOJSTWO Niemniej jak to osiagnac? Opowiadaniem o ´laskach´? Zapewne nam sie uda.. Zeby doprowadzic do tego trzeba zbierac te fakty ´na zimno´- o tym pisalam a nie glupio prowokowac.. Czy zalezy nam na tym aby ewentualni zbrodniarze zdazyli sie schowac? > . Odpowiedz Link Zgłoś
gabrielacasey Niech zyja w piekle swiadomosci, ze sa tropieni... 11.07.03, 23:35 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ficino Re: Znasz moje zdanie w tej kwestii Gabrielo IP: *.ny5030.east.verizon.net 11.07.03, 23:51 > > Niemniej jak to osiagnac? Opowiadaniem o ´laskach´? > Zapewne nam sie uda.. Zeby doprowadzic do tego trzeba > zbierac te fakty ´na zimno´- o tym pisalam a nie glupio > prowokowac.. Czy zalezy nam na tym aby ewentualni > zbrodniarze zdazyli sie schowac? > > . rozumiem ze "laska" to przykre doswiadczenia z pol truskawkowych we Wloszech... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANka Ficino nic o mnie nie wiesz IP: *.ifn-magdeburg.de 11.07.03, 23:59 Nie kompromituj rodu - blagam.. Po prostu mi wstyd - to wszystko.. Wziales mie pod wlos na tego rycerza- a to wszystko przez JS- ktorego sobie wczoraj probowaliscie rozpracowywac. Przyjmij do wiadomosci ze mam inne zdanie.. Truskawki i poziomki zbieralam tylko gdy mi sie rozsialy jako chwasty w moim ogrodku.. Do swoich grzechow moge zaliczyc szabrowanie na polach winogronowych sardynii swojego czasu.. Ale to szabrowanie nie bylo zbyt intensywne.. A co do reszty zgadles. W przyplywie temperamentu potrafie nawet drwa rabac - czemu nie- choc moj kregoslup w ledzwiach nie tak mocny bo za duzo na koniach jezdzilam.. Na przyszlosc waz slowa. To wszystko. MOzesz byc i rojalista - to blizej mnie czasami w sumie wszystko jedno - podyskutuje chetnie jesli nie bedzie w tym tych ´lasek´ Czy was tam w domu nie uczono jak sie w obecnosci kobiet zachowywac? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ficino Re: Ficino nic o mnie nie wiesz IP: *.ny5030.east.verizon.net 12.07.03, 00:14 Gość portalu: ANka napisał(a): > Nie kompromituj rodu - blagam.. > Po prostu mi wstyd - to wszystko.. Wziales mie pod wlos > na tego rycerza- a to wszystko przez JS- ktorego sobie > wczoraj probowaliscie rozpracowywac. Przyjmij do > wiadomosci ze mam inne zdanie.. Truskawki i poziomki > zbieralam tylko gdy mi sie rozsialy jako chwasty w moim > ogrodku.. > Do swoich grzechow moge zaliczyc szabrowanie na polach > winogronowych sardynii swojego czasu.. Ale to szabrowanie > nie bylo zbyt intensywne.. > A co do reszty zgadles. W przyplywie temperamentu > potrafie nawet drwa rabac - czemu nie- choc moj kregoslup > w ledzwiach nie tak mocny bo za duzo na koniach jezdzilam.. > Na przyszlosc waz slowa. To wszystko. MOzesz byc i > rojalista - to blizej mnie czasami w sumie wszystko jedno > - podyskutuje chetnie jesli nie bedzie w tym tych ´lasek´ > Czy was tam w domu nie uczono jak sie w obecnosci kobiet > zachowywac? Szaber...gdzies juz to slowo slyszalem???...chyba od dziadka ale tego to ci teraz nie powiem... Tak uczyli nas ze kobieta ma siedziec w domu i pilnowac dzieci! Odpowiedz Link Zgłoś
gabrielacasey PS: nie sadze, by corkom zaskoczyla znajomosc 11.07.03, 23:24 uzywania broni krotkiej - w samoobronie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ficino Re: To juz Pana problem IP: *.ny5030.east.verizon.net 11.07.03, 21:38 Gość portalu: ANka napisał(a): > Gość portalu: zydek parchaty napisał(a): > > > > 1. Mi tam dadza za zydka a nie Polaka > > 2. Nie doczekaja sie :-) Nie mam zamiaru u nich stopy > stawic :-) > > Moze Pan go nosic w sercu byle Pan nim innych nie > zarazil. Nie w taki sposob. Innym mowilam - powiem i > Panu. Na pianiscie Niemcy z landow wschodnich - > PROLETARIAT !!!! klaskali na stojaco.. I nie byla to > premiera.. > Moje szefostwo jezdzi regularnie do Izraela. No moze > wtedy gdy mniej boi sie przelotow...To sa fakty. Moze Pan > mowic ze klamie - co Pan chce - to Pana problem... > Ja nie przekreslam tego co bylo- NIe chce NA TYM i W TAKI > SPOSOB budowac nowego zycia.. MOj cel to tego uniknac... prawdy nie da sie uniknac! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rysiek TO PODOBNO WIELKI POLAK i AUTORYTET MORALNY. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.03, 17:34 Gość portalu: zydek parchaty napisał(a): > Nie doczekaja sie stopy :-) Czy rzeczywiście??? A może nie! To przyznajcie to otwarcie!! Dlaczego Go oszukujecie kadząc Mu podczas Kolejnych Pielgrzymek do Ojczyzny (tudzież na Placu św. Piotra), składając tony darów serca, wyhukując z garedł i na plakatach wszelkie możliwe panegiryki... Dobrze Wam z tym???? Do Czcigodnych Księży Kardynałów: Ks. Józefa Kardynała Glempa Arcybiskupa Metropolity Warszawskiego Prymasa Polski w Warszawie Ks. Mariana Kardynała Jaworskiego Arcybiskupa Metropolity Lwowskiego Obrządku Łacińskiego we Lwowie Ks. Lubomyra Kardynała Huzara Arcybiskupa Większego Lwowskiego Obrządku Greckokatolickiego we Lwowie Umiłowani Synowie bratnich Narodów Ukrainy i Polski! 1. Zostałem poinformowany, że dnia 11 lipca, bieżącego roku, w 60. rocznicy tragicznych wydarzeń na Wołyniu, których pamięć jest do dziś żywa wśród Was, mieszkańców obydwóch Narodów tak bardzo mi drogich, odbędą się oficjalne obchody pojednania ukraińsko-polskiego. W zawierusze drugiej wojny światowej, gdy pilniejsza powinna być potrzeba solidarności i wzajemnej pomocy, mroczne działanie zła zatruło serca, a oręż doprowadził do rozlewu niewinnej krwi. Teraz, w sześćdziesiąt lat od tamtych smutnych wydarzeń, w sercach większości Polaków i Ukraińców utwierdza się coraz bardziej potrzeba głębokiego rachunku sumienia. Odczuwa się konieczność pojednania, które pozwoliłoby spojrzeć na teraźniejszość i przyszłość w nowym duchu. To skłania mnie do wdzięczności wobec Boga razem z tymi, którzy w zadumie i w modlitwie wspominają wszystkie ofiary tamtych aktów przemocy. Nowe tysiąclecie, w które niedawno wkroczyliśmy, wymaga, aby Ukraińcy i Polacy nie pozostawali zniewoleni swymi smutnymi wspomnieniami przeszłości. Rozważając minione wydarzenia w nowej perspektywie i podejmując się budowania lepszej przyszłości dla wszystkich, niech spojrzą na siebie nawzajem wzrokiem pojednania. Skoro Bóg przebaczył nam w Chrystusie, trzeba, aby wierzący umieli przebaczać sobie nawzajem doznane krzywdy i prosić o przebaczenie własnych uchybień, i w ten sposób przyczyniać się do budowania świata, w którym respektuje się życie, sprawiedliwość, zgodę i pokój. Ponadto chrześcijanie, wiedząc, że Bóg "dla nas grzechem uczynił Tego, który nie znał grzechu" (2 Kor 5, 21), wezwani są, by uznać błędy przeszłości, aby obudzić własne sumienia wobec obecnych kompromisów i otworzyć serca na autentyczne, trwałe nawrócenie. 2. W czasie Wielkiego Jubileuszu Roku 2000 Kościół w sposób uroczysty i ze świadomością tego wszystkiego, co zaszło w przeszłości, prosił wobec świata o przebaczenie win swoich synów, przebaczając równocześnie wszystkim, którzy wyrządzili mu różnorakie krzywdy. Pragnął przez to oczyścić pamięć ze smutnych wydarzeń z wszelkiego poczucia urazy i odwetu, aby pokrzepiony i ufny rozpoczął na nowo dzieło budowania cywilizacji miłości. Tę samą postawę Kościół proponuje społeczności świeckiej, zachęcając wszystkich do szczerego pojednania, będąc świadom, że nie ma sprawiedliwości bez przebaczenia, a współpraca bez wzajemnego otwarcia byłaby krucha. Jest to tym pilniejsze, gdy rozważa się potrzebę wychowania młodych pokoleń w duchu pojednania i budowania przyszłości bez uwarunkowań historii, nawarstwionej nieufności, bez uprzedzeń i przemocy. Polska i Ukraina - ziemie, które od długich wieków znają ewangeliczne orędzie i dały niezliczone świadectwa świętości tylu swoich córek i synów - obecnie, na początku nowego tysiąclecia, pragną, umocnić swą przyjaźń, uwalniając się od goryczy przeszłości i otworzyć się na braterskie relacje w blasku Chrystusowej miłości. 3. Wyrażam radość, że wspólnoty chrześcijańskie Ukrainy i Polski podjęły się organizowania tych obchodów, by przyczynić się do zabliźnienia i uleczenia ran przeszłości. Zachęcam oba bratnie Narody, by niezmiennie i wytrwale dążyły do poszukiwania współpracy i pokoju. Przesyłam serdeczne pozdrowienia dla całego Episkopatu, Duchowieństwa oraz Wiernych obydwóch krajów; przekazuję wyrazy szacunku dla Panów Prezydentów i władz świeckich, a za ich pośrednictwem dla Narodów Polski i Ukrainy, które są zawsze obecne w moim sercu i modlitwie, życząc ustawicznego postępu w budowaniu zgody i pokoju. Tym życzeniom towarzyszy moje specjalne Błogosławieństwo Apostolskie, którego udzielam wszystkim uczestnikom uroczystości. Jan Paweł II Watykan, 7 lipca 2003 r. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: polka Re: W Pawliwkch na Wołyniu rozpoczęły się uroczys IP: 217.153.94.* 11.07.03, 15:56 Mieszkam na Ukrainie, jestem Polką. Dziękuję rodakom za te opinie. Cieszę się ,że jeszcze ktoś w Kraju o tym pamięta. Co więcej- dyskutuje na ten temat. O pomordowanych przez UkraińcówPolakach na Kresach Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Robert Re: W Pawliwkch na Wołyniu rozpoczęły się uroczys IP: *.nstein.com 11.07.03, 16:13 Polacy takze sa winni zbrodni na Ukraincach. Istnialy nawet oddzialy odwetowe, ktore mordowaly w celu odstraszenia. Czesto byli to ludzie, ktorym wymordowano w okrutny sposob cale rodziny. Znalem kogos takiego. Temu czlowiekowi uczyniono straszna krzywde, nic dziwnego, ze chcial sie zemscic (gdyby mojej zonie wypruto nozami dziecko z brzucha, pewnie tez odrzucilbym wszystkie wartosci). Po jednej stronie to byly zbrodnie na skale masowa, po drugiej czesto akcje odwetowe, za ktore mozna/trzeba przeprosic. Osobiscie Ukraincom przebaczam (zamordowali dwoch moich stryjow, moja rodzina stracila owoce pracy kilku, moze kilkunastu pokolen, jednak te ziemie nie byly tak czysto ukrainskie jak sie przyjmuje we wspolczesnej, dazacej do pojednania, historiografii). Jezeli przebaczam, to nie znaczy, oczywiscie ze zapominam. Wszytkich uczestnikow dyskusji zachecam do przeczytania powiesci pt. "Oksana" Wlodzimierza Odojewskiego. Lektura obowiazkowa w tych okoliczniosciach... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kazuń To ma być pojednanie? IP: *.icpnet.pl 11.07.03, 16:39 Ukraińscy pogranicznicy zatrzymali na przejściu granicznym w Zosinie polski autokar, wiozący kombatantów na oficjalne uroczystości upamiętniające tragedię wołyńską. Autokar z grupą 50 kombatantów, po 6 godzinach oczekiwania na parkingu, odesłany został do Polski. Weterani - żołnierze AK, Sybiracy, wśród nich 16 inwalidów - nie kryją żalu i oburzenia. - To ma być pojednanie? Celowo upokorzyli nas - mówił reporterowi RMF porucznik AK, pułku "Baszta", Eustachy Suchecki. Dodał, że cała grupa kombatantów była oficjalnie zaproszona przez stronę ukraińską, ale pogranicznicy stwierdzili, że nie mogą wpuścić na Ukrainę mundurowych, dla ich własnego bezpieczeństwa. Konsul generalny Ukrainy w Polsce bagatelizuje całą sprawę. Mówi, że to zwykłe nieporozumienie, a nie skandal międzynarodowy. A prezydent Kuczma zapewniał, że Ukraińcy są normalnym narodem... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: essie NIE MA 'NORMALNYCH NARODOW'. IP: *.proxy.aol.com 12.07.03, 18:26 KAZDY NAROD MA SWOJE WZLOTY I UPADKI,raz mozna nazwac go 'normalnym', innym razem nie.Tozsamosc narodowa Ukraincow jest zadna, oni jeszcze nie stali sie narodem,dluga droga przed nimi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rysiek TO PODOBNO WIELKI POLAK i AUTORYTET MORALNY. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.03, 17:38 Gość portalu: Kazuń napisał(a): > Ukraińcy są normalnym narodem! Czy rzeczywiście??? A może nie! To przyznajcie to otwarcie!! Dlaczego Go oszukujecie kadząc Mu podczas Kolejnych Pielgrzymek do Ojczyzny (tudzież na Placu św. Piotra), składając tony darów serca, wyhukując z garedł i na plakatach wszelkie możliwe panegiryki... Dobrze Wam z tym???? Do Czcigodnych Księży Kardynałów: Ks. Józefa Kardynała Glempa Arcybiskupa Metropolity Warszawskiego Prymasa Polski w Warszawie Ks. Mariana Kardynała Jaworskiego Arcybiskupa Metropolity Lwowskiego Obrządku Łacińskiego we Lwowie Ks. Lubomyra Kardynała Huzara Arcybiskupa Większego Lwowskiego Obrządku Greckokatolickiego we Lwowie Umiłowani Synowie bratnich Narodów Ukrainy i Polski! 1. Zostałem poinformowany, że dnia 11 lipca, bieżącego roku, w 60. rocznicy tragicznych wydarzeń na Wołyniu, których pamięć jest do dziś żywa wśród Was, mieszkańców obydwóch Narodów tak bardzo mi drogich, odbędą się oficjalne obchody pojednania ukraińsko-polskiego. W zawierusze drugiej wojny światowej, gdy pilniejsza powinna być potrzeba solidarności i wzajemnej pomocy, mroczne działanie zła zatruło serca, a oręż doprowadził do rozlewu niewinnej krwi. Teraz, w sześćdziesiąt lat od tamtych smutnych wydarzeń, w sercach większości Polaków i Ukraińców utwierdza się coraz bardziej potrzeba głębokiego rachunku sumienia. Odczuwa się konieczność pojednania, które pozwoliłoby spojrzeć na teraźniejszość i przyszłość w nowym duchu. To skłania mnie do wdzięczności wobec Boga razem z tymi, którzy w zadumie i w modlitwie wspominają wszystkie ofiary tamtych aktów przemocy. Nowe tysiąclecie, w które niedawno wkroczyliśmy, wymaga, aby Ukraińcy i Polacy nie pozostawali zniewoleni swymi smutnymi wspomnieniami przeszłości. Rozważając minione wydarzenia w nowej perspektywie i podejmując się budowania lepszej przyszłości dla wszystkich, niech spojrzą na siebie nawzajem wzrokiem pojednania. Skoro Bóg przebaczył nam w Chrystusie, trzeba, aby wierzący umieli przebaczać sobie nawzajem doznane krzywdy i prosić o przebaczenie własnych uchybień, i w ten sposób przyczyniać się do budowania świata, w którym respektuje się życie, sprawiedliwość, zgodę i pokój. Ponadto chrześcijanie, wiedząc, że Bóg "dla nas grzechem uczynił Tego, który nie znał grzechu" (2 Kor 5, 21), wezwani są, by uznać błędy przeszłości, aby obudzić własne sumienia wobec obecnych kompromisów i otworzyć serca na autentyczne, trwałe nawrócenie. 2. W czasie Wielkiego Jubileuszu Roku 2000 Kościół w sposób uroczysty i ze świadomością tego wszystkiego, co zaszło w przeszłości, prosił wobec świata o przebaczenie win swoich synów, przebaczając równocześnie wszystkim, którzy wyrządzili mu różnorakie krzywdy. Pragnął przez to oczyścić pamięć ze smutnych wydarzeń z wszelkiego poczucia urazy i odwetu, aby pokrzepiony i ufny rozpoczął na nowo dzieło budowania cywilizacji miłości. Tę samą postawę Kościół proponuje społeczności świeckiej, zachęcając wszystkich do szczerego pojednania, będąc świadom, że nie ma sprawiedliwości bez przebaczenia, a współpraca bez wzajemnego otwarcia byłaby krucha. Jest to tym pilniejsze, gdy rozważa się potrzebę wychowania młodych pokoleń w duchu pojednania i budowania przyszłości bez uwarunkowań historii, nawarstwionej nieufności, bez uprzedzeń i przemocy. Polska i Ukraina - ziemie, które od długich wieków znają ewangeliczne orędzie i dały niezliczone świadectwa świętości tylu swoich córek i synów - obecnie, na początku nowego tysiąclecia, pragną, umocnić swą przyjaźń, uwalniając się od goryczy przeszłości i otworzyć się na braterskie relacje w blasku Chrystusowej miłości. 3. Wyrażam radość, że wspólnoty chrześcijańskie Ukrainy i Polski podjęły się organizowania tych obchodów, by przyczynić się do zabliźnienia i uleczenia ran przeszłości. Zachęcam oba bratnie Narody, by niezmiennie i wytrwale dążyły do poszukiwania współpracy i pokoju. Przesyłam serdeczne pozdrowienia dla całego Episkopatu, Duchowieństwa oraz Wiernych obydwóch krajów; przekazuję wyrazy szacunku dla Panów Prezydentów i władz świeckich, a za ich pośrednictwem dla Narodów Polski i Ukrainy, które są zawsze obecne w moim sercu i modlitwie, życząc ustawicznego postępu w budowaniu zgody i pokoju. Tym życzeniom towarzyszy moje specjalne Błogosławieństwo Apostolskie, którego udzielam wszystkim uczestnikom uroczystości. Jan Paweł II Watykan, 7 lipca 2003 r. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mrek Wspólczucie Kuczmy ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.03, 17:24 Chyba to nie są własciwe słowa, współczucie, to wyraża sąsiad sąsiadowi, gdy tego ktoś inny, trzeci skrzywdzi ... Więc pikus nam z tego fałszywego współczucia! A Kwach ześwinił się po raz kolejny! Po jasną cholerę brał udział w tej hucpie! Przy tym pomniku! Może zmienimy - na podbny - napis w Jedwabnem! Przykładajmy wszędzie równą miarę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Olek Kwasniewski vel Stolzman to chwast ! nie popisał sie ! IP: *.daminet.pl 11.07.03, 18:21 Nie walczy o sprawe Polska !! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anszlus Re: W Pawliwkch na Wołyniu rozpoczęły się uroczys IP: 140.247.126.* 11.07.03, 18:28 Wszystkie te gesty sa dosc zalosne, mimo dobrej woli niektorych dobrych ludzi, wobec oczywistego dla mnie faktu, ze kiedys przeciez przyjdzie nam sie upomniec o Malopolske Wschodnia, na terenie ktorej rowniez Kijow, dawne polskie miasto wojewodzkie. Bo przecie Niemcy wczesniej czy pozniej upomna sie o nasze tzw. ziemie odzyskane, i co wtedy? Jak historia nas uczy, nic nie jest dane raz na zawasze, a tzw. rewindykacja utraconych niegdys ziem jest jedna z napedowych sil tejze historii. widzialem niedawno ukrainskie mape, gdzie obecne wiekszosc obecnych wojewodztw podkarpackiego i lubelskiego,jest zaznaczone jako "tereny pod tymczasowa administracja nie-ukrainska". Gdybym nie widzial, tobym nie uwierzyl... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ukrainiec Re: W Pawliwkch na Wołyniu rozpoczęły się uroczys IP: 194.44.207.* 11.07.03, 18:36 Gość portalu: anszlus napisał(a): > Wszystkie te gesty sa dosc zalosne, mimo dobrej woli niektorych dobrych ludzi, > wobec oczywistego dla mnie faktu, ze kiedys > przeciez przyjdzie nam sie upomniec o Malopolske Wschodnia, na terenie ktorej r > owniez Kijow, dawne polskie miasto wojewodzkie. > Bo przecie Niemcy wczesniej czy pozniej upomna sie o nasze tzw. ziemie odzyskan > e, i co wtedy? Jak historia nas uczy, nic nie jest > dane raz na zawasze, a tzw. rewindykacja utraconych niegdys ziem jest jedna z n > apedowych sil tejze historii. widzialem niedawno > ukrainskie mape, gdzie obecne wiekszosc obecnych wojewodztw podkarpackiego i lu > belskiego,jest zaznaczone jako "tereny pod > tymczasowa administracja nie-ukrainska". Gdybym nie widzial, tobym nie uwierzyl > ... TAK TAK!!! do boju! Polacy na Kijow!! Ukraincy na Przemysl!! Niech zyje swieta Wojna! niech zyje wieczny polski Drang nach Osten! Niech zyje wieczna chcec Ukrainca ten Drang powstrzymac szabla!! Hurrrraaa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: as Re: W Pawliwkch na Wołyniu rozpoczęły się uroczys IP: *.lubin.dialog.net.pl 11.07.03, 19:18 Gość portalu: Ukrainiec napisał(a): > Gość portalu: anszlus napisał(a): > > > Wszystkie te gesty sa dosc zalosne, mimo dobrej woli niektorych dobrych > ludzi, > > wobec oczywistego dla mnie faktu, ze kiedys > > przeciez przyjdzie nam sie upomniec o Malopolske Wschodnia, na terenie kto > rej > r > > owniez Kijow, dawne polskie miasto wojewodzkie. > > Bo przecie Niemcy wczesniej czy pozniej upomna sie o nasze tzw. ziemie > odzyskan > > e, i co wtedy? Jak historia nas uczy, nic nie jest > > dane raz na zawasze, a tzw. rewindykacja utraconych niegdys ziem jest jedn > a z > n > > apedowych sil tejze historii. widzialem niedawno > > ukrainskie mape, gdzie obecne wiekszosc obecnych wojewodztw podkarpackiego > i > lu > > belskiego,jest zaznaczone jako "tereny pod > > tymczasowa administracja nie-ukrainska". Gdybym nie widzial, tobym nie > uwierzyl > > ... > > TAK TAK!!! > do boju! Polacy na Kijow!! Ukraincy na Przemysl!! Niech zyje swieta Wojna! > niech zyje wieczny polski Drang nach Osten! Niech zyje wieczna chcec Ukrainca > ten Drang powstrzymac szabla!! Hurrrraaa ty jebany śmieciu ukraiński popatrz www.naszdziennik.pl/index.php?typ=my&dat=20030711&id=my11.txt żeby twojej matce pizdę zjebał turek świnio Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: al Re: W Pawliwkch na Wołyniu rozpoczęły się uroczys IP: *.ny5030.east.verizon.net 12.07.03, 01:54 Gość portalu: as napisał(a): > Gość portalu: Ukrainiec napisał(a): > > > Gość portalu: anszlus napisał(a): > > > > > Wszystkie te gesty sa dosc zalosne, mimo dobrej woli > niektorych dobrych > > ludzi, > > > wobec oczywistego dla mnie faktu, ze kiedys > > > przeciez przyjdzie nam sie upomniec o Malopolske Wschodnia, > na terenie kto > > rej > > r > > > owniez Kijow, dawne polskie miasto wojewodzkie. > > > Bo przecie Niemcy wczesniej czy pozniej upomna sie o nasze > tzw. ziemie > > odzyskan > > > e, i co wtedy? Jak historia nas uczy, nic nie jest > > > dane raz na zawasze, a tzw. rewindykacja utraconych niegdys > ziem jest jedn > > a z > > n > > > apedowych sil tejze historii. widzialem niedawno > > > ukrainskie mape, gdzie obecne wiekszosc obecnych wojewodztw > podkarpackiego > > i > > lu > > > belskiego,jest zaznaczone jako "tereny pod > > > tymczasowa administracja nie-ukrainska". Gdybym nie widzial, > tobym nie > > uwierzyl > > > ... > > > > TAK TAK!!! > > do boju! Polacy na Kijow!! Ukraincy na Przemysl!! Niech zyje > swieta Wojna! > > niech zyje wieczny polski Drang nach Osten! Niech zyje wieczna > chcec Ukrainca > > ten Drang powstrzymac szabla!! Hurrrraaa > > > ty jebany śmieciu ukraiński popatrz > www.naszdziennik.pl/index.php?typ=my&dat=20030711&id=my11.txt > żeby twojej matce pizdę zjebał turek świnio Tak ogolnie to jestes zwyklym chamem, ale a trescia to sie zgadzam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maciej Co by Chrystus powiedzial? IP: 199.67.138.* 11.07.03, 18:31 Wrocmy jeszcze do Jedwabnego. Czemu kosciol zbojkotowal tamte uroczystosci? W koncu ludzie tam zostali zamordowani? Wedlug mnie bylo to bardzo nieladne zachowanie. Co by Chrystus zrobil? Tez by takie uroczystosci zbojkotowal??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANTYKACAP To sqrwysyny IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.07.03, 18:55 Jebany kwach przeprosil ich za wisle a ci za wolyn nie przeprosili - moze czkeaja az za to tez ich przeprosi?? nie dosc ze te kurwy zawsze w historii brataly sie z najwiekszymi wrogami POLSKI to nasze wladze cukruja im dzis i sa "ambasadorem" kacaplandii w eutopie. a co z gazociagiem jamal 2??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: www Re: To sqrwysyny IP: proxy:* / 172.18.39.* 11.07.03, 19:55 Gość portalu: ANTYKACAP napisał(a): > Jebany kwach przeprosil ich za wisle a ci za wolyn nie > przeprosili - moze czkeaja az za to tez ich przeprosi?? > nie dosc ze te kurwy zawsze w historii brataly sie z > najwiekszymi wrogami POLSKI to nasze wladze cukruja im dzis i > sa "ambasadorem" kacaplandii w eutopie. a co z gazociagiem jamal byles jestes i bedziesz pojebany > 2??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rysiek TO PODOBNO WIELKI POLAK i AUTORYTET MORALNY. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.03, 17:38 Gość portalu: ANTYKACAP napisał(a): > Jebany kwach Czy rzeczywiście??? A może nie! To przyznajcie to otwarcie!! Dlaczego Go oszukujecie kadząc Mu podczas Kolejnych Pielgrzymek do Ojczyzny (tudzież na Placu św. Piotra), składając tony darów serca, wyhukując z garedł i na plakatach wszelkie możliwe panegiryki... Dobrze Wam z tym???? Do Czcigodnych Księży Kardynałów: Ks. Józefa Kardynała Glempa Arcybiskupa Metropolity Warszawskiego Prymasa Polski w Warszawie Ks. Mariana Kardynała Jaworskiego Arcybiskupa Metropolity Lwowskiego Obrządku Łacińskiego we Lwowie Ks. Lubomyra Kardynała Huzara Arcybiskupa Większego Lwowskiego Obrządku Greckokatolickiego we Lwowie Umiłowani Synowie bratnich Narodów Ukrainy i Polski! 1. Zostałem poinformowany, że dnia 11 lipca, bieżącego roku, w 60. rocznicy tragicznych wydarzeń na Wołyniu, których pamięć jest do dziś żywa wśród Was, mieszkańców obydwóch Narodów tak bardzo mi drogich, odbędą się oficjalne obchody pojednania ukraińsko-polskiego. W zawierusze drugiej wojny światowej, gdy pilniejsza powinna być potrzeba solidarności i wzajemnej pomocy, mroczne działanie zła zatruło serca, a oręż doprowadził do rozlewu niewinnej krwi. Teraz, w sześćdziesiąt lat od tamtych smutnych wydarzeń, w sercach większości Polaków i Ukraińców utwierdza się coraz bardziej potrzeba głębokiego rachunku sumienia. Odczuwa się konieczność pojednania, które pozwoliłoby spojrzeć na teraźniejszość i przyszłość w nowym duchu. To skłania mnie do wdzięczności wobec Boga razem z tymi, którzy w zadumie i w modlitwie wspominają wszystkie ofiary tamtych aktów przemocy. Nowe tysiąclecie, w które niedawno wkroczyliśmy, wymaga, aby Ukraińcy i Polacy nie pozostawali zniewoleni swymi smutnymi wspomnieniami przeszłości. Rozważając minione wydarzenia w nowej perspektywie i podejmując się budowania lepszej przyszłości dla wszystkich, niech spojrzą na siebie nawzajem wzrokiem pojednania. Skoro Bóg przebaczył nam w Chrystusie, trzeba, aby wierzący umieli przebaczać sobie nawzajem doznane krzywdy i prosić o przebaczenie własnych uchybień, i w ten sposób przyczyniać się do budowania świata, w którym respektuje się życie, sprawiedliwość, zgodę i pokój. Ponadto chrześcijanie, wiedząc, że Bóg "dla nas grzechem uczynił Tego, który nie znał grzechu" (2 Kor 5, 21), wezwani są, by uznać błędy przeszłości, aby obudzić własne sumienia wobec obecnych kompromisów i otworzyć serca na autentyczne, trwałe nawrócenie. 2. W czasie Wielkiego Jubileuszu Roku 2000 Kościół w sposób uroczysty i ze świadomością tego wszystkiego, co zaszło w przeszłości, prosił wobec świata o przebaczenie win swoich synów, przebaczając równocześnie wszystkim, którzy wyrządzili mu różnorakie krzywdy. Pragnął przez to oczyścić pamięć ze smutnych wydarzeń z wszelkiego poczucia urazy i odwetu, aby pokrzepiony i ufny rozpoczął na nowo dzieło budowania cywilizacji miłości. Tę samą postawę Kościół proponuje społeczności świeckiej, zachęcając wszystkich do szczerego pojednania, będąc świadom, że nie ma sprawiedliwości bez przebaczenia, a współpraca bez wzajemnego otwarcia byłaby krucha. Jest to tym pilniejsze, gdy rozważa się potrzebę wychowania młodych pokoleń w duchu pojednania i budowania przyszłości bez uwarunkowań historii, nawarstwionej nieufności, bez uprzedzeń i przemocy. Polska i Ukraina - ziemie, które od długich wieków znają ewangeliczne orędzie i dały niezliczone świadectwa świętości tylu swoich córek i synów - obecnie, na początku nowego tysiąclecia, pragną, umocnić swą przyjaźń, uwalniając się od goryczy przeszłości i otworzyć się na braterskie relacje w blasku Chrystusowej miłości. 3. Wyrażam radość, że wspólnoty chrześcijańskie Ukrainy i Polski podjęły się organizowania tych obchodów, by przyczynić się do zabliźnienia i uleczenia ran przeszłości. Zachęcam oba bratnie Narody, by niezmiennie i wytrwale dążyły do poszukiwania współpracy i pokoju. Przesyłam serdeczne pozdrowienia dla całego Episkopatu, Duchowieństwa oraz Wiernych obydwóch krajów; przekazuję wyrazy szacunku dla Panów Prezydentów i władz świeckich, a za ich pośrednictwem dla Narodów Polski i Ukrainy, które są zawsze obecne w moim sercu i modlitwie, życząc ustawicznego postępu w budowaniu zgody i pokoju. Tym życzeniom towarzyszy moje specjalne Błogosławieństwo Apostolskie, którego udzielam wszystkim uczestnikom uroczystości. Jan Paweł II Watykan, 7 lipca 2003 r. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mar Nie padło słowo "przepraszam" IP: *.mmj.pl / 192.168.8.* 11.07.03, 19:06 Dlaczego Kuczma nie miał odwagi, by powiedzieć "przepraszam"??? Kwaśniewski przeprosił za Jedwabne. Brak ci jaj Leonid... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Janek Kuczma nie kłamał. Szanował słowa a przez to IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 11.07.03, 19:31 uszanował ofiary. Kwaśniewski przepraszając zdewaluował wszystkie swoje byłe, obecne i przyszłe przeprosiny. Przecież dobrze wiedział, że Kuczma nie przeprosi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Janek Kwaśniewski powiedział LUDOBÓJSTWO. IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 11.07.03, 20:40 To dobrze świadczy o prezydencie Kwaśniewskim. Nie było wiec tak żle. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANka Ocho- a teraz to w ktora strone biegniemy IP: *.ifn-magdeburg.de 11.07.03, 21:22 Gość portalu: Janek napisał(a): > To dobrze świadczy o prezydencie Kwaśniewskim. Nie było wiec tak żle. Janku? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Janek Masz rację Aniu ! IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 11.07.03, 23:37 Nie oglądałem transmisji i wiedzę czerpałem z postów. Jestem rzeczywiście podejrzliwy co do intencji przeprosin naszego prezydenta. Jak zobaczyłem fragment w dzienniku w którym Kwaśniewski wymienił słowo ludobójstwo, to uprzedzenie mi przeszło. Kwaśniewski naprawdę się starał. Powiem więcej tak bardzo to jeszcze się nie starał. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ficino Re: Masz rację Aniu ! IP: *.ny5030.east.verizon.net 11.07.03, 23:53 Gość portalu: Janek napisał(a): > Nie oglądałem transmisji i wiedzę czerpałem z postów. Jestem rzeczywiście > podejrzliwy co do intencji przeprosin naszego prezydenta. Jak zobaczyłem > fragment w dzienniku w którym Kwaśniewski wymienił słowo ludobójstwo, to > uprzedzenie mi przeszło. Kwaśniewski naprawdę się starał. Powiem więcej tak > bardzo to jeszcze się nie starał. nawet sie nie schlal przed uroczystoscia :)...byl calkiem trzezwy...jak nigdy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rysiek TO PODOBNO WIELKI POLAK i AUTORYTET MORALNY. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.03, 17:41 Gość portalu: Janek napisał(a): > To dobrze świadczy Czy rzeczywiście??? A może nie! To przyznajcie to otwarcie!! Dlaczego Go oszukujecie kadząc Mu podczas Kolejnych Pielgrzymek do Ojczyzny (tudzież na Placu św. Piotra), składając tony darów serca, wyhukując z garedł i na plakatach wszelkie możliwe panegiryki... Dobrze Wam z tym???? Do Czcigodnych Księży Kardynałów: Ks. Józefa Kardynała Glempa Arcybiskupa Metropolity Warszawskiego Prymasa Polski w Warszawie Ks. Mariana Kardynała Jaworskiego Arcybiskupa Metropolity Lwowskiego Obrządku Łacińskiego we Lwowie Ks. Lubomyra Kardynała Huzara Arcybiskupa Większego Lwowskiego Obrządku Greckokatolickiego we Lwowie Umiłowani Synowie bratnich Narodów Ukrainy i Polski! 1. Zostałem poinformowany, że dnia 11 lipca, bieżącego roku, w 60. rocznicy tragicznych wydarzeń na Wołyniu, których pamięć jest do dziś żywa wśród Was, mieszkańców obydwóch Narodów tak bardzo mi drogich, odbędą się oficjalne obchody pojednania ukraińsko-polskiego. W zawierusze drugiej wojny światowej, gdy pilniejsza powinna być potrzeba solidarności i wzajemnej pomocy, mroczne działanie zła zatruło serca, a oręż doprowadził do rozlewu niewinnej krwi. Teraz, w sześćdziesiąt lat od tamtych smutnych wydarzeń, w sercach większości Polaków i Ukraińców utwierdza się coraz bardziej potrzeba głębokiego rachunku sumienia. Odczuwa się konieczność pojednania, które pozwoliłoby spojrzeć na teraźniejszość i przyszłość w nowym duchu. To skłania mnie do wdzięczności wobec Boga razem z tymi, którzy w zadumie i w modlitwie wspominają wszystkie ofiary tamtych aktów przemocy. Nowe tysiąclecie, w które niedawno wkroczyliśmy, wymaga, aby Ukraińcy i Polacy nie pozostawali zniewoleni swymi smutnymi wspomnieniami przeszłości. Rozważając minione wydarzenia w nowej perspektywie i podejmując się budowania lepszej przyszłości dla wszystkich, niech spojrzą na siebie nawzajem wzrokiem pojednania. Skoro Bóg przebaczył nam w Chrystusie, trzeba, aby wierzący umieli przebaczać sobie nawzajem doznane krzywdy i prosić o przebaczenie własnych uchybień, i w ten sposób przyczyniać się do budowania świata, w którym respektuje się życie, sprawiedliwość, zgodę i pokój. Ponadto chrześcijanie, wiedząc, że Bóg "dla nas grzechem uczynił Tego, który nie znał grzechu" (2 Kor 5, 21), wezwani są, by uznać błędy przeszłości, aby obudzić własne sumienia wobec obecnych kompromisów i otworzyć serca na autentyczne, trwałe nawrócenie. 2. W czasie Wielkiego Jubileuszu Roku 2000 Kościół w sposób uroczysty i ze świadomością tego wszystkiego, co zaszło w przeszłości, prosił wobec świata o przebaczenie win swoich synów, przebaczając równocześnie wszystkim, którzy wyrządzili mu różnorakie krzywdy. Pragnął przez to oczyścić pamięć ze smutnych wydarzeń z wszelkiego poczucia urazy i odwetu, aby pokrzepiony i ufny rozpoczął na nowo dzieło budowania cywilizacji miłości. Tę samą postawę Kościół proponuje społeczności świeckiej, zachęcając wszystkich do szczerego pojednania, będąc świadom, że nie ma sprawiedliwości bez przebaczenia, a współpraca bez wzajemnego otwarcia byłaby krucha. Jest to tym pilniejsze, gdy rozważa się potrzebę wychowania młodych pokoleń w duchu pojednania i budowania przyszłości bez uwarunkowań historii, nawarstwionej nieufności, bez uprzedzeń i przemocy. Polska i Ukraina - ziemie, które od długich wieków znają ewangeliczne orędzie i dały niezliczone świadectwa świętości tylu swoich córek i synów - obecnie, na początku nowego tysiąclecia, pragną, umocnić swą przyjaźń, uwalniając się od goryczy przeszłości i otworzyć się na braterskie relacje w blasku Chrystusowej miłości. 3. Wyrażam radość, że wspólnoty chrześcijańskie Ukrainy i Polski podjęły się organizowania tych obchodów, by przyczynić się do zabliźnienia i uleczenia ran przeszłości. Zachęcam oba bratnie Narody, by niezmiennie i wytrwale dążyły do poszukiwania współpracy i pokoju. Przesyłam serdeczne pozdrowienia dla całego Episkopatu, Duchowieństwa oraz Wiernych obydwóch krajów; przekazuję wyrazy szacunku dla Panów Prezydentów i władz świeckich, a za ich pośrednictwem dla Narodów Polski i Ukrainy, które są zawsze obecne w moim sercu i modlitwie, życząc ustawicznego postępu w budowaniu zgody i pokoju. Tym życzeniom towarzyszy moje specjalne Błogosławieństwo Apostolskie, którego udzielam wszystkim uczestnikom uroczystości. Jan Paweł II Watykan, 7 lipca 2003 r. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomcat Re: Nie padło słowo przepraszam IP: *.acn.pl / 10.64.10.* 11.07.03, 19:35 Ukraińcy wcale nie chcą przepraszać oni są dumni z UPA a ich prezydent jest wyjątkiem. Wbrew pozorom ta uroczystość tak bardzo nas rozczarowująca przyniesie znaczne korzyści dla wiedzy o tej zapomnianej zbrodni ukraińskiej. Polacy poznają ja lepiej a Ukraińcom ich duma z UPA stanie w gardle. Będzie się mówiło o jej zbrodniach także w USA i Kanadzie gdzie Ukraińców jest wielu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANka Masz pewno racje tomcat IP: *.ifn-magdeburg.de 11.07.03, 19:45 A tak z ciekawosci sa tam jakies statystyki na ukrainie? Sondaze? Skad mamy niby wiedziec czy na pewno sa aby dumni? Nie mowie o tej skrajnej p. polityk nacjonalistce ale o tych np ktorzy jezdza do Polski pracowac... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ficino Re: Masz pewno racje tomcat IP: *.ny5030.east.verizon.net 11.07.03, 21:50 Gość portalu: ANka napisał(a): > A tak z ciekawosci sa tam jakies statystyki na ukrainie? > Sondaze? Skad mamy niby wiedziec czy na pewno sa aby dumni? > Nie mowie o tej skrajnej p. polityk nacjonalistce ale o > tych np ktorzy jezdza do Polski pracowac... gdyby nie byli dumni to by przeprosili...do tego ucza w szkolach nienawisci do Polakow...czyli wychowuja nastepne pokolenia w nienawisci do nas! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Janek Re: Nie padło słowo przepraszam IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 11.07.03, 19:53 Polacy i Ukraińcy to dobrze odczytają. Kwaśniewski przeprosił - znaczy się Polacy są niewinni. Kuczma nie przeprosił - znaczy się Ukraińcy są winni. Przecież tak nauczyli sie mysleć wszyscy słowianie, których przez wieki zniewalano i zmuszano do tego czego nie chcieli ( Polska miała rozbiory, Ukraina bat magnatów kresowych, Rosja tatarski jasyr i carską dyktaurę, a wszyscy razem stalinowskie łagry, hitlerowska nawałę i komunistyczna nędzę) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rysiek TO PODOBNO WIELKI POLAK i AUTORYTET MORALNY. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.03, 17:42 Gość portalu: Janek napisał(a): > Ukraińcy są niewinni. Czy rzeczywiście??? A może nie! To przyznajcie to otwarcie!! Dlaczego Go oszukujecie kadząc Mu podczas Kolejnych Pielgrzymek do Ojczyzny (tudzież na Placu św. Piotra), składając tony darów serca, wyhukując z garedł i na plakatach wszelkie możliwe panegiryki... Dobrze Wam z tym???? Do Czcigodnych Księży Kardynałów: Ks. Józefa Kardynała Glempa Arcybiskupa Metropolity Warszawskiego Prymasa Polski w Warszawie Ks. Mariana Kardynała Jaworskiego Arcybiskupa Metropolity Lwowskiego Obrządku Łacińskiego we Lwowie Ks. Lubomyra Kardynała Huzara Arcybiskupa Większego Lwowskiego Obrządku Greckokatolickiego we Lwowie Umiłowani Synowie bratnich Narodów Ukrainy i Polski! 1. Zostałem poinformowany, że dnia 11 lipca, bieżącego roku, w 60. rocznicy tragicznych wydarzeń na Wołyniu, których pamięć jest do dziś żywa wśród Was, mieszkańców obydwóch Narodów tak bardzo mi drogich, odbędą się oficjalne obchody pojednania ukraińsko-polskiego. W zawierusze drugiej wojny światowej, gdy pilniejsza powinna być potrzeba solidarności i wzajemnej pomocy, mroczne działanie zła zatruło serca, a oręż doprowadził do rozlewu niewinnej krwi. Teraz, w sześćdziesiąt lat od tamtych smutnych wydarzeń, w sercach większości Polaków i Ukraińców utwierdza się coraz bardziej potrzeba głębokiego rachunku sumienia. Odczuwa się konieczność pojednania, które pozwoliłoby spojrzeć na teraźniejszość i przyszłość w nowym duchu. To skłania mnie do wdzięczności wobec Boga razem z tymi, którzy w zadumie i w modlitwie wspominają wszystkie ofiary tamtych aktów przemocy. Nowe tysiąclecie, w które niedawno wkroczyliśmy, wymaga, aby Ukraińcy i Polacy nie pozostawali zniewoleni swymi smutnymi wspomnieniami przeszłości. Rozważając minione wydarzenia w nowej perspektywie i podejmując się budowania lepszej przyszłości dla wszystkich, niech spojrzą na siebie nawzajem wzrokiem pojednania. Skoro Bóg przebaczył nam w Chrystusie, trzeba, aby wierzący umieli przebaczać sobie nawzajem doznane krzywdy i prosić o przebaczenie własnych uchybień, i w ten sposób przyczyniać się do budowania świata, w którym respektuje się życie, sprawiedliwość, zgodę i pokój. Ponadto chrześcijanie, wiedząc, że Bóg "dla nas grzechem uczynił Tego, który nie znał grzechu" (2 Kor 5, 21), wezwani są, by uznać błędy przeszłości, aby obudzić własne sumienia wobec obecnych kompromisów i otworzyć serca na autentyczne, trwałe nawrócenie. 2. W czasie Wielkiego Jubileuszu Roku 2000 Kościół w sposób uroczysty i ze świadomością tego wszystkiego, co zaszło w przeszłości, prosił wobec świata o przebaczenie win swoich synów, przebaczając równocześnie wszystkim, którzy wyrządzili mu różnorakie krzywdy. Pragnął przez to oczyścić pamięć ze smutnych wydarzeń z wszelkiego poczucia urazy i odwetu, aby pokrzepiony i ufny rozpoczął na nowo dzieło budowania cywilizacji miłości. Tę samą postawę Kościół proponuje społeczności świeckiej, zachęcając wszystkich do szczerego pojednania, będąc świadom, że nie ma sprawiedliwości bez przebaczenia, a współpraca bez wzajemnego otwarcia byłaby krucha. Jest to tym pilniejsze, gdy rozważa się potrzebę wychowania młodych pokoleń w duchu pojednania i budowania przyszłości bez uwarunkowań historii, nawarstwionej nieufności, bez uprzedzeń i przemocy. Polska i Ukraina - ziemie, które od długich wieków znają ewangeliczne orędzie i dały niezliczone świadectwa świętości tylu swoich córek i synów - obecnie, na początku nowego tysiąclecia, pragną, umocnić swą przyjaźń, uwalniając się od goryczy przeszłości i otworzyć się na braterskie relacje w blasku Chrystusowej miłości. 3. Wyrażam radość, że wspólnoty chrześcijańskie Ukrainy i Polski podjęły się organizowania tych obchodów, by przyczynić się do zabliźnienia i uleczenia ran przeszłości. Zachęcam oba bratnie Narody, by niezmiennie i wytrwale dążyły do poszukiwania współpracy i pokoju. Przesyłam serdeczne pozdrowienia dla całego Episkopatu, Duchowieństwa oraz Wiernych obydwóch krajów; przekazuję wyrazy szacunku dla Panów Prezydentów i władz świeckich, a za ich pośrednictwem dla Narodów Polski i Ukrainy, które są zawsze obecne w moim sercu i modlitwie, życząc ustawicznego postępu w budowaniu zgody i pokoju. Tym życzeniom towarzyszy moje specjalne Błogosławieństwo Apostolskie, którego udzielam wszystkim uczestnikom uroczystości. Jan Paweł II Watykan, 7 lipca 2003 r. Odpowiedz Link Zgłoś