obseerwator
04.10.07, 14:58
obśmiałem się jak norka, gdy to przeczytałem - autentyk :)
www.tvn24.pl/-1,1523535,wiadomosc.html
PiS chce przed wyborami odzyskać dla siebie jak największą grupę
ludzi z wyższym wykształceniem. Ataki na tę grupę mają ustać, a
premier innym językiem mówi do mieszkańców wsi, a innym do rektorów
szkół wyższych - pisze "Dziennik".
Dlatego PiS walczy z tym wizerunkiem. Premier innym językiem
przemawia na spotkaniu z przedstawicielami wsi, a innym - na
spotkaniu z rektorami. Tego nie potrafi Donald Tusk, który tak samo
zwraca się do każdego elektoratu.
--------
Tusk zwraca się do każdego elektoratu po polsku - natomiast Jaro po
wolsku, to po peirwsze.
Po drugie , to nie o łże-elity i wykształciuchów chodzi, baranki
boże - tylko o całokształt. Iteligencja nie jest ślepa i widzi do
czego to wszystko prowadzi.
No i pointa:
Szef resortu edukacji, prof. Ryszard Legutko apeluje do inteligencji
o poparcie, a tych, którzy są przeciw PiS - o dystans i
roztropność. - Nie ma lepszej oferty dla polskiej inteligencji niż
oferta PiS - ocenia.
:)