czerwony.kosynier
30.12.07, 18:09
Każdy miał dach nad głową i nie musiał jedzenia szukać po
śmietnikach. Na leki też wystarczało. Sytuacja zaczęła pogarszać się
pod koniec lat 70tych gdy wichrzyciele z solidarności chcieli
pozbawić ludzi ich godności. Na szcęście Generał w porę zareagował.
www.reportaz-tygodnia.trop-reportera.pl/konfitury/konfitury/konfitury_rok_1981.html