reakcjonista1 29.02.08, 16:55 www.upr.org.pl/main/artykul.php?strid=1&katid=76&aid=7090 Lepiej tego się nie dało napisać :-) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
wlodzimierz.ilicz Głos UPR - głos zboczeńca. Takiego stojącego 29.02.08, 16:56 już z boku, skrajnie pod ścianą. Odpowiedz Link Zgłoś
paczula8 PO szkodzi liberalizmowi, 29.02.08, 17:14 zawsze to mówiłam. reakcjonista1 napisał: > www.upr.org.pl/main/artykul.php?strid=1&katid=76&aid=7090 > Lepiej tego się nie dało napisać :-) > Odpowiedz Link Zgłoś
woda.woda Wszystko pięknie, ale 29.02.08, 17:26 nie ma przyzwolenia społecznego na taki liberalizm, jaki proponuje Robert Gwiazdowski. Być może również dlatego, że "Lider UPR doprowadził zresztą do tego, że nawet jak mówi coś rozsądnego, to i tak nikt go nie słucha."? Odpowiedz Link Zgłoś
paczula8 Re: Wszystko pięknie, ale 29.02.08, 17:34 woda.woda napisała: > nie ma przyzwolenia społecznego na taki liberalizm, jaki proponuje > Robert Gwiazdowski. > > Być może również dlatego, że "Lider UPR doprowadził zresztą do > tego, że nawet jak mówi coś rozsądnego, to i tak nikt go nie > słucha."? To jest problem tych, którzy nie słuchają. Odpowiedz Link Zgłoś
woda.woda Re: Wszystko pięknie, ale 29.02.08, 17:36 Powiedz to panu Gwiazdowskiemu. Odpowiedz Link Zgłoś
paczula8 Nie, 29.02.08, 17:43 latarnia wskazuje drogę ... a to, ze żeglarz jej nie widzi, to nie jest już problem latarni ... Odpowiedz Link Zgłoś
woda.woda Tak. 29.02.08, 17:46 To jest opinia pana Gwiazdowskiego, cytat z niego: "Lider UPR doprowadził zresztą do tego, że nawet jak mówi coś rozsądnego, to i tak nikt go nie słucha."? Odpowiedz Link Zgłoś
paczula8 Re: Tak. 29.02.08, 18:13 jak mówi coś rozsądnego, to i tak nikt go nie > słucha."? To akurat nieprawda, sa tacy co słuchają. Odpowiedz Link Zgłoś
woda.woda Re: Tak. 29.02.08, 18:15 Tak, sa tacy, co słuchają - jest to niewielka grupka osób. Osoba Korwina Mikke wyrządziła wiele szkody liberalizmowi, mało kto traktuje go poważnie z powodu jego - powiedzmy - kontrowersyjnej osobowości. Odpowiedz Link Zgłoś
paczula8 Re: Tak. 29.02.08, 18:20 woda.woda napisała: > Tak, sa tacy, co słuchają - jest to niewielka grupka osób. > > Osoba Korwina Mikke wyrządziła wiele szkody liberalizmowi, Skoro Korwina słucha 'niewielka grupka osób', to mógł on wyrządzic co najwyżej niewielkie szkody. Odpowiedz Link Zgłoś
woda.woda Re: Tak. 29.02.08, 18:21 Totez i niewielkie wyrządził, w sumie żadne. Ale, rzeczywiście, jest prawdą, że - nawet wtedy,m gdy ma rację - mało kto go słucha. taka karma :) Odpowiedz Link Zgłoś
paczula8 Re: Tak. 29.02.08, 18:22 woda.woda napisała: > Totez i niewielkie wyrządził, w sumie żadne. > No to wielkie, czy niewielkie ... zdecyduj sie :) Odpowiedz Link Zgłoś
woda.woda Re: Tak. 29.02.08, 18:24 A gdzie ja mówiłam, że Mikke wyrządził wielkie szkody? Odpowiedz Link Zgłoś
paczula8 Re: Tak. 29.02.08, 18:27 woda.woda napisała: > A gdzie ja mówiłam, że Mikke wyrządził wielkie szkody? Tu forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=76383794&a=76385811 co prawda użyłaś sformułowania 'wiele szkody' ale pisałam z pamięci, więc mam nadzieję, że wybaczysz mi tę drobna w końcu róznicę :) Odpowiedz Link Zgłoś
woda.woda Re: Tak. 29.02.08, 18:33 Napiałam: "Osoba Korwina Mikke wyrządziła wiele szkody liberalizmowi" Jeśli to przemyślisz, może zrozumiesz, co miałam na mysli Odpowiedz Link Zgłoś
zweglony_pazur małe wyjaśnienie 29.02.08, 18:33 woda.woda napisała: > Osoba Korwina Mikke wyrządziła wiele szkody liberalizmowi oczywiście że tak. zgadzam się w 100% z powyższym zdaniem dlatego, że Korwin-Mikke nie jest liberałem (we wspóczesnym, zdeprecjonowanym sensie) tylko klasycznym liberałem, a to wielka róznica. mało tego. Korwin ze swoimi antypanstwowymi i antydemokratycznymi poglądami ociera się bardzo mocno o libertarianizm. najprościej wyjasnić to może cytat z Murraya Rothbarda, który doskonale odzwierciedla to, o czym pisze Gwiazdowski - o totalnie absurdalnym wspólczesnym rozumieniu pojęcia liberalizmu i zrobienia po prostu ludziom sieczki w głowach. cytat poniżej: "libertarianie leseferyści byli od dawna nazywani „liberałami”, a najbardziej ortodoksyjni i bojowo nastawieni spośród nich – „radykałami”. Nazywano ich też „progresistami”, bo głosili pochwałę rozwoju przemysłu, poszerzenia obszaru wolności i podniesienia standardu życia. Etatystyczni akademicy nowego chowu przywłaszczyli sobie te terminy i zaczęli nazywać samych siebie „liberałami” i „progresistami”. Swoim leseferystycznym przeciwnikom zaś przykleili łatkę „neandertalczyków” i „reakcjonistów”, oskarżając ich o staroświeckość i zacofanie. Klasycznych liberałów zaczęto nawet nazywać „konserwatystami”, a nowym etatystom, jak widzieliśmy, udało się zawłaszczyć pojęcie „rozumu”." jakże aktualne prawda? tak się składa, że Rothbard pisał to ok. 30 lat temu :) Odpowiedz Link Zgłoś
woda.woda Re: małe wyjaśnienie 29.02.08, 18:36 Trochę to dla mnie trudne, ale czy to znaczy, że Korwin Mikke nie nadąża? Odpowiedz Link Zgłoś
zweglony_pazur Re: małe wyjaśnienie 29.02.08, 18:43 woda.woda napisała: > Trochę to dla mnie trudne, ale czy to znaczy, że Korwin Mikke nie > nadąża? ale nie nadąza za czym? bo nie za bardzo rozumiem. idąc twoim tokiem rozumowania (nowe myśli i idee są lepsze niż stare - tak to zrozumiałem) można równie dobrze nasmiewac się z tych, którzy "nie nadążali" nad nowymi pomysłami Mussoliniego, Hitlera, Stalina itd itd. Mikke jest po prostu libertarianinem, skłaniającym się jednak ku monarchii, a nie nie minarchii (inaczej mówiąc społeczeństwu kontraktowemu). o klasycznej anarchii w ogóle nie będe pisał, bo ona miała się dobrze ale w XI wieku w Islandii. Odpowiedz Link Zgłoś
woda.woda Re: małe wyjaśnienie 29.02.08, 18:50 Nie, nie uważam, że nmowe pomysły są zawsze lepsze, niż stare. Pisząc "niue nadąża" miałam raczej na uwadze taką kwestię: "> Mikke jest po prostu libertarianinem, skłaniającym się jednak ku > monarchii," a jej rozwinięciem: "o klasycznej anarchii w ogóle nie będe pisał, bo ona > miała się dobrze ale w XI wieku w Islandii." Zaryzykowałabym myśl, że Mikke jest anarchistą. Odpowiedz Link Zgłoś
paczula8 Re: małe wyjaśnienie 01.03.08, 10:52 > Zaryzykowałabym myśl, że Mikke jest anarchistą. Wa myśl jest nie tyle ryzykowna, co śmieszna. Odpowiedz Link Zgłoś
zweglony_pazur Re: małe wyjaśnienie 01.03.08, 11:02 paczula8 napisała: > > Zaryzykowałabym myśl, że Mikke jest anarchistą. > > Wa myśl jest nie tyle ryzykowna, co śmieszna. wcale nie jest śmieszna. z jednej strony Korwin jako antypaństwowiec i wolnościowiec jest anarchistą. z drugiej jednak strony skłania się ku monarchii, co może wykluczać go z grona anarchistów. myslę, że masz paczulo trochę ograniczona wiedzę o anarchii. klasyczny anarchizm to nie są dzieciaki w czarnych t-shirtach protestujące razem z ruchami lewicowymi na szczytach G-8 :) Odpowiedz Link Zgłoś
paczula8 Re: małe wyjaśnienie 01.03.08, 11:13 Korwin nie jest antypaństwowcem, wręcz przeciwnie, jest zwolennikiem silnego państwa i to wystarczy, żeby wykluczyc go z grona anarchistów. Poza tym anarchizm zakłada równość ... słyszałes, zeby kiedykolwiek Korwin mówił, że wszystkim należy sie równo?:) Odpowiedz Link Zgłoś
zweglony_pazur Re: małe wyjaśnienie 01.03.08, 12:35 Korwin nie jest zwolennikiem silnego państwa. co ty mówisz! jak może być zwolennikiem silnego państwa opowiadając się za indywidualizmem oraz będac zapraszanym na spotkania ruchów wolnościowych w Europie? kojarzenie Korwina z silnym państwem wzięło się może u ciebie stąd, że jest on w pewnym stopniu za zastąpieniem demokracji monarchią? co do anarchizmu: absolutnie nie zakłada równości. to co piszesz to kolejny dowód na to, że idea anarchizmu podobnie jak liberalizmu została zawłaszczona przez ruchy lewackie, które kompletnie ją wypaczyły. podstawową rzeczą jaka tkwi w założeniu anarchizmu to jest to, że człowiek z natury jest dobry. anarchizm to indywidualizm. anarchizm to koncepcja tzw. społeczeństwa kontraktowego. absolutnie nie ma mowy o równości. Odpowiedz Link Zgłoś
reakcjonista1 Dyskusja zboczyła na poboczny tor (JKM) 01.03.08, 16:47 a mowa tu o polskim ŁŻE-liberalizmie :-)) No ale skoro zeszła to się ustosunkuję. > Korwin nie jest zwolennikiem silnego państwa. co ty mówisz! Jest, oczywiście że jest. Tyle, że silne państwo to takie, które potrafi ochronić wolność, własność i zapewnić sprawiedliwość. Wieloktornie powtarzał, że jest nomokratą. > jak może być zwolennikiem silnego państwa opowiadając się za > indywidualizmem oraz będac zapraszanym na spotkania ruchów > wolnościowych w Europie? Jego państwo ma za zadanie chronić indywidualizm! Takie historie miały miejsce, żeby przypomnieć XIX Stany Zjednoczone Ameryki. > kojarzenie Korwina z silnym państwem wzięło się może u ciebie stąd, > że jest on w pewnym stopniu za zastąpieniem demokracji monarchią? Nie można być jednocześnie anarchistą i monarchistą :))) > co do anarchizmu: absolutnie nie zakłada równości. to co piszesz to > kolejny dowód na to, że idea anarchizmu podobnie jak liberalizmu > została zawłaszczona przez ruchy lewackie, które kompletnie ją > wypaczyły. anarchizm wyklucza istnienie praw powszechnych. Każdy sobie panem. Taka sytuacja miała miejsce dawno temu w Europie. Z anarchizmu wykluły się rody, księstwa, królestwa... potem te królestwa się zwalczały, konkurowały itd. Anarchizm jest utopią, gdyż jego istnienie jest niemożliwe na dłuższą metę na całym świecie a tym bardziej na małym obszarze. Jest też niebezpieczny, gdyż możliwe jest ograniczenie wolności jednej osoby przez inne bez kary!!! Wolny rynek może istnieć tylko w państwie prawa! podstawową rzeczą jaka tkwi w założeniu anarchizmu to > jest to, że człowiek z natury jest dobry. anarchizm to > indywidualizm. anarchizm to koncepcja tzw. społeczeństwa > kontraktowego. absolutnie nie ma mowy o równości. Czy inne założenia ma państwo minimum, nocnego stróża? Odpowiedz Link Zgłoś
zweglony_pazur powoli więc wracam na tor :) 01.03.08, 17:47 chociaz w nazszym kraju liberalizm i JKM mają ze sobą wiele wspólnego. mało tego, JKM i jego UPR są jedynymi tworami politycznymi w Polsce, mającymi coś wspólnego z liberalizmem (klasycznym oczywiście). pod pojęciem silnego państwa rozumiałem coś zupełnie innego. państwo jest tworem sprawującym kontrolę nad ludźmi, więc stąd moje założenie, że JKM nie jest zwolennikiem silnego państwa (przynajmniej ja to tak odbieram). piszesz: "Jego państwo ma za zadanie chronić indywidualizm! Takie historie miały miejsce, żeby przypomnieć XIX Stany Zjednoczone Ameryki." otóż w XIX-wiecznych Stanach Zjednoczonych ruchy Jeffersona i Jacksona, partie Demokratyczno-Republikańska i Demokratyczna dążyły do faktycznego wyeliminowania rządu z życia Ameryki. miał to być rząd bez stałej armii i marynarki wojennej, bez długów i bez federalnych podatków bezpośrednich i akcyzy, a także praktycznie bez cła importowego. podatki i wydatki miały być utrzymywane na bardzo niskim, niezauważalnym poziomie. taki rząd nie nie sprawowałby kontroli i nie narzucał regulacji, nie miałby wpływu na pieniądze ani na banki i nie przyczyniałby się do wzrostu inflacji. Byłby to jak ujął to Mencken - „rząd, który prawie nie rządzi. jaki z tego wniosek? państwo jest zbędne! piszesz dalej: "Nie można być jednocześnie anarchistą i monarchistą :)))" oczywiście, że nie można. jednakowoż z dzisiejszego punktu widzenia monarchii jest bliżej do anarchizmu niż współczesnej dyktaturze demokracji :) w porównaniu z dzisiejszą zbiurokratyzowaną strukturą demokratycznego państwa, gdzie prawo tworzone przez dyletantów tworzone jest po to aby je łamać, co powoduje konieczność zwiększania aparatu kontroli, monarchia jawi się jako państwo minimum :) piszesz dalej: "Wolny rynek może istnieć tylko w państwie prawa!" nie jestem taki pewien. może równiez funkcjonować w "społeczeństwie kontraktowym", które funkcjonuje w założeniach minarchizmu, a on w przeciwieństwie do anarchizmu jest możliwy. niestety, apetyt rosnie w miarę jedzenia, więc twór zwany państwem ze swoją armią urzędniczą nie pozwoli na to. problem ze zgodnością między nami polega na tym, że różnie rozumiemy coś takiego jak "państwo". wracając jeszcze do anarchizmu. klasyczny anarchista, czy inaczej nazywając "prawicowy" libertarianin nie sprzeciwia się nierówności, a pojęcie „przymusu” stosuje tylko do przypadków użycia siły. libertarianin widzi zasadniczą różnicę między rządem – czy to na szczeblu centralnym, czy lokalnym – a wszelkimi innymi instytucjami w społeczeństwie, a właściwie dwie zasadnicze różnice. po pierwsze, każda inna osoba lub grupa otrzymuje wynagrodzenie, które pochodzi z dobrowolnych składek lub darowizn, albo ze sprzedaży usług lub towarów na wolnym rynku. tylko i wyłącznie rząd uzyskuje swoje wynagrodzenie przy użyciu siły i przymusu – mianowicie grożąc konfiskatą lub więzieniem w przypadku, jeśli wpłata nie będzie dokonana. tę wymuszoną daninę nazywa się „podatkiem”. Odpowiedz Link Zgłoś
reakcjonista1 Re: powoli więc wracam na tor :) 02.03.08, 10:52 > pod pojęciem silnego państwa rozumiałem coś zupełnie innego. państwo > jest tworem sprawującym kontrolę nad ludźmi, więc stąd moje > założenie, że JKM nie jest zwolennikiem silnego państwa > (przynajmniej ja to tak odbieram). Państwo, które sprawuje kontrolę nad obywatelami to państwo totalitarne. > otóż w XIX-wiecznych Stanach Zjednoczonych ruchy Jeffersona i > Jacksona, partie Demokratyczno-Republikańska i Demokratyczna dążyły > do faktycznego wyeliminowania rządu z życia Ameryki. miał to być > rząd bez stałej armii i marynarki wojennej, bez długów i bez > federalnych podatków bezpośrednich i akcyzy, a także praktycznie bez > cła importowego. podatki i wydatki miały być utrzymywane na bardzo > niskim, niezauważalnym poziomie. taki rząd nie nie sprawowałby > kontroli i nie narzucał regulacji, nie miałby wpływu na pieniądze > ani na banki i nie przyczyniałby się do wzrostu inflacji. Byłby to > jak ujął to Mencken - „rząd, który prawie nie rządzi. jaki z tego > wniosek? państwo jest zbędne! A gdyby zabrakło strażnika tego ładu to kto wie co by się mogło w USA wydarzyć? > oczywiście, że nie można. jednakowoż z dzisiejszego punktu widzenia > monarchii jest bliżej do anarchizmu niż współczesnej dyktaturze > demokracji :) w porównaniu z dzisiejszą zbiurokratyzowaną strukturą > demokratycznego państwa, gdzie prawo tworzone przez dyletantów > tworzone jest po to aby je łamać, co powoduje konieczność > zwiększania aparatu kontroli, monarchia jawi się jako państwo > minimum :) Coś w tym jest i wiem o czym piszesz :-) > nie jestem taki pewien. może równiez funkcjonować w "społeczeństwie > kontraktowym", które funkcjonuje w założeniach minarchizmu, a on w > przeciwieństwie do anarchizmu jest możliwy. > niestety, apetyt rosnie w miarę jedzenia, więc twór zwany państwem > ze swoją armią urzędniczą nie pozwoli na to. > problem ze zgodnością między nami polega na tym, że różnie rozumiemy > coś takiego jak "państwo". Państwo to prawo. No i niezbędna kadra tegoż prawa pilnująca. W społeczeństwie kontraktowym też musi być jakieś prawo, choćby zwyczajowe. Nawet jeśli nie ma czegoś takiego jak władza formalna to ktoś przestrzegania zwyczajów musi pilnować. Ludzie to istoty stadne, w stadzie wystepują konflikty, których rozwikłanie za zgodą obu stron może sie okazać niemożliwe. Co więcej, jedni mogą sobie rościć prawa do dyktowania innym co mają robić. Natomiast jestem oczywiście zwolennikiem samorządności, sądów prywatnych etc. Ale musi być jakaś góra. > wracając jeszcze do anarchizmu. klasyczny anarchista, czy inaczej > nazywając "prawicowy" libertarianin nie sprzeciwia się nierówności, > a pojęcie „przymusu” stosuje tylko do przypadków użycia siły. > libertarianin widzi zasadniczą różnicę między rządem – czy to na > szczeblu centralnym, czy lokalnym – a wszelkimi innymi instytucjami > w społeczeństwie, a właściwie dwie zasadnicze różnice. po pierwsze, > każda inna osoba lub grupa otrzymuje wynagrodzenie, które pochodzi z > dobrowolnych składek lub darowizn, albo ze sprzedaży usług lub > towarów na wolnym rynku. tylko i wyłącznie rząd uzyskuje swoje > wynagrodzenie przy użyciu siły i przymusu – mianowicie grożąc > konfiskatą lub więzieniem w przypadku, jeśli wpłata nie będzie > dokonana. tę wymuszoną daninę nazywa się „podatkiem”. Jeśli podatek spełnia 4 kryteria Smitha i jest przeznaczony na podstawowe funkcje państwa to nie robi wielkich szkód i może nawet przyczynić się do wzrostu bogactwa dzięki pilnowaniu przestrzegania zasad rynkowych. Dzisiaj państwo polskie to niewyobrażalnie żarłoczne monstrum, co w warunkach demokratycznych powoduje, że panuje kompletny chaos prawny i nikt nie może być pewny, że w danej chwili nie łamie jakiegoś idiotycznego "prawa". Dochody III RP można by ograniczyć do 20% obecnej wartości a i tak byłoby to stanowczo za dużo. Podatki są nieuniknione. Nawet w społeczeństwach anarchistycznych jakaś ochrona i obrona przed intruzami jest potrzebna. I czy się to nazywa podatek czy inaczej nie powoduje, że człowiek jest zwolniony z tej daniny. Trzeba poświęcić 5% bogactwa do obrony 95% by za jakiś czas mieć dwa razy więcej :-) Odpowiedz Link Zgłoś
zweglony_pazur Re: powoli więc wracam na tor :) 02.03.08, 11:26 > Państwo, które sprawuje kontrolę nad obywatelami to państwo totalitarne. no to w takim razie każde państwo na naszej błękitnej planecie, to państwo totalitarne :) a szczególnie państwa tzw. zachodniej demokracji. przecież sprawują kontrolę nad obywatelami pobierając podatki. nadając obywatelom pesele, nipy i tym podobne duperele. przykład z zupełnie innej beczki: czyż powszechny obowiązek edukacji zgodny z programem narzuconym przez państwo nie jest swoistą formą kontroli nad obywatelem? mało tego. przez zmuszanie i narzucanie opracowanych przez państwo programów nauczania jest hodowaniem sobie posłusznego obywatela. > A gdyby zabrakło strażnika tego ładu to kto wie co by się mogło w USA wydarzyć? no własnie. kto wie... co się wydarzyło kiedy mamy strażnika to już wiemy :) Odpowiedz Link Zgłoś
reakcjonista1 Re: powoli więc wracam na tor :) 02.03.08, 14:20 > no to w takim razie każde państwo na naszej błękitnej planecie, to > państwo totalitarne :) Podatki mądre (a są takie) to nie jest kontrola. > a szczególnie państwa tzw. zachodniej demokracji. przecież sprawują > kontrolę nad obywatelami pobierając podatki. nadając obywatelom > pesele, nipy i tym podobne duperele. Podatek można podczepić najwyżej pod złodziejstwo. Ale gdy to złodziejstwo służy celowi jakim jest zachowanie ładu i porządku prawnego nabiera jakby innego charakteru. I wcale do tego nie potrzeba faszystowskich wynalazków III RP pt. NIP, czy PESEL. > przykład z zupełnie innej beczki: czyż powszechny obowiązek edukacji > zgodny z programem narzuconym przez państwo nie jest swoistą formą > kontroli nad obywatelem? mało tego. przez zmuszanie i narzucanie > opracowanych przez państwo programów nauczania jest hodowaniem sobie > posłusznego obywatela. Tu stoimi po jednej stronie barykady :-) > no własnie. kto wie... co się wydarzyło kiedy mamy strażnika to już > wiemy :) Ale to ludzkość przerabiała. Jestem sobie w stanie wyobrazić społeczeństwo kontraktowe w sytuacji gdy na milionie km2 żyje 100 000 ludzi. Coś takiego funkcjonowało kilka tysięcy lat temu. Ale pojawiły się braki... np ziemi, wody, zwierzyny. Ludzie automatycznie wybierają życie w większych zbiorowościach dla zachowania swoich (ale i grupowych interesów). A każdego anarchizmu wykluje się feudalizm (lub coś zbliżonego)... a z tego w końcu państwa, również demotrukratyczne. Odpowiedz Link Zgłoś
zweglony_pazur Re: powoli więc wracam na tor :) 02.03.08, 16:03 > Ludzie automatycznie wybierają życie w większych zbiorowościach dla > zachowania swoich (ale i grupowych interesów). A każdego anarchizmu wykluje się > feudalizm (lub coś zbliżonego)... a z tego w końcu państwa, również > demotrukratyczne. niestety, masz rację :) skoro jednak jestesmy już skazani na demokrację, to powinniśmy ograniczac maksymalnie władzę państwa nad obywatelem, ograniczać wielkość pobieranego haraczu od obywatela aby redystrybucja była przeznaczona na niezbędne rzeczy (jakie to dziedziny wiesz na pewno doskonale), wprowadzać wolnosć we wszystkich dziedzinach życia i gospodarki. itd itd. można wymieniać do wieczora. przede wszystkim jednak, skoro rola państwa ma za zadanie zajmować się redystrybucją pobieranego haraczu nazywanego podatkiem, to możliwość wyboru ludzi do zarządzania państwem, ludzi zajmujących się tą redystrybucją pieniędzy powinni mieć tylko i wyłącznie ci, którzy te pieniądze wpłacają do państwowej kasy. Odpowiedz Link Zgłoś
paczula8 Re: powoli więc wracam na tor :) 02.03.08, 17:37 zweglony_pazur napisał: > > Ludzie automatycznie wybierają życie w większych zbiorowościach dla > > zachowania swoich (ale i grupowych interesów). A każdego > anarchizmu wykluje się > > feudalizm (lub coś zbliżonego)... a z tego w końcu państwa, również > > demotrukratyczne. > > niestety, masz rację :) > skoro jednak jestesmy już skazani na demokrację, to powinniśmy > ograniczac maksymalnie władzę państwa nad obywatelem, ograniczać > wielkość pobieranego haraczu od obywatela aby redystrybucja była > przeznaczona na niezbędne rzeczy (jakie to dziedziny wiesz na pewno > doskonale), wprowadzać wolnosć we wszystkich dziedzinach życia i > gospodarki. itd itd. można wymieniać do wieczora. > przede wszystkim jednak, skoro rola państwa ma za zadanie zajmować > się redystrybucją pobieranego haraczu nazywanego podatkiem, to > możliwość wyboru ludzi do zarządzania państwem, ludzi zajmujących > się tą redystrybucją pieniędzy powinni mieć tylko i wyłącznie ci, > którzy te pieniądze wpłacają do państwowej kasy. Dokładnie to samo mówi Korwin :) Odpowiedz Link Zgłoś
zweglony_pazur Re: powoli więc wracam na tor :) 02.03.08, 17:53 > Dokładnie to samo mówi Korwin :) wiem. mało tego. jest stały w poglądach od zawsze. nie mówi tego co chce usłyszeć lud po to tylko, aby zdobyć parę głosów więcej i tym różni się od całej rzeszy żałosnych polityków bedących u koryta od prawie 20 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
paczula8 Re: powoli więc wracam na tor :) 02.03.08, 17:59 zweglony_pazur napisał: > > Dokładnie to samo mówi Korwin :) > > wiem. mało tego. jest stały w poglądach od zawsze. nie mówi tego co > chce usłyszeć lud po to tylko, aby zdobyć parę głosów więcej i tym > różni się od całej rzeszy żałosnych polityków bedących u koryta od > prawie 20 lat. jest jak morska latarnia ... ;) Odpowiedz Link Zgłoś
reakcjonista1 Re: powoli więc wracam na tor :) 03.03.08, 17:17 > niestety, masz rację :) > skoro jednak jestesmy już skazani na demokrację, to powinniśmy > ograniczac maksymalnie władzę państwa nad obywatelem, ograniczać > wielkość pobieranego haraczu od obywatela aby redystrybucja była > przeznaczona na niezbędne rzeczy (jakie to dziedziny wiesz na pewno > doskonale), wprowadzać wolnosć we wszystkich dziedzinach życia i > gospodarki. itd itd. można wymieniać do wieczora. Co trzeba zrobić by było lepiej to nawet Tusk wie. Ale dzisiaj w Polsce rządzi aparat biurokratyczny, który ma swoje interesy. > przede wszystkim jednak, skoro rola państwa ma za zadanie zajmować > się redystrybucją pobieranego haraczu nazywanego podatkiem, to > możliwość wyboru ludzi do zarządzania państwem, ludzi zajmujących > się tą redystrybucją pieniędzy powinni mieć tylko i wyłącznie ci, > którzy te pieniądze wpłacają do państwowej kasy. I dlatego popieram wprowadzenie podatku pogłównego, tak wyśmiewanego przez ludzi czasami uważających się nawet za liberałów. I jeśli chodzi o podatki to dopuszczam ewentualnie podatek od nieruchomości (promilowy) na cele lokalne :-) Odpowiedz Link Zgłoś
paczula8 Re: małe wyjaśnienie 02.03.08, 09:20 zweglony_pazur napisał: > Korwin nie jest zwolennikiem silnego państwa. co ty mówisz! Silne państwo, to państwo skuteczne - zwolennikiem takiego państwa jest Korwin. Resztę wyjaśnił Reakcjonista. > > co do anarchizmu: absolutnie nie zakłada równości. to co piszesz to > kolejny dowód na to, że idea anarchizmu podobnie jak liberalizmu > została zawłaszczona przez ruchy lewackie, które kompletnie ją > wypaczyły. podstawową rzeczą jaka tkwi w założeniu anarchizmu to > jest to, że człowiek z natury jest dobry. Bardzo naiwne to założenie:) anarchizm to > indywidualizm. anarchizm to koncepcja tzw. społeczeństwa > kontraktowego. absolutnie nie ma mowy o równości. Ale czy to dobrze? Róznica między liberalizmem a socjalizmem polega na tym, że pierwszy zakłada równość wobec prawa, a drugi równość żołądków. W pierwszym przypadku mamy skuteczne państwo sprowadzone do minimum, w drugim – rozbudowana biurokrację, kontrolująca zycie obywateli w najdrobniejszym szczególe ... a co konkretnie proponuje anarchizm? oprócz wiary w człowieka, oczywiście... :) A wracając do poczatku naszego sporu, śmiem twierdzić, ze nikt w Polsce nie zrobił tak duzo dla rozpropagowania idei liberalizmu co Korawin ... i to pomimo zamilczania go przez media. I jeszcze jedno, podoba mi sie to, co napisałeś o demokracji (i monarchii) w poście do Reakcjonisty:) przyjemnie poczytać kulturalna dyskusję osób posiadających wiedzę w dyskutowanym temacie, pozdrawiam:) Odpowiedz Link Zgłoś
reakcjonista1 Znasz podstawy teoretyczne anarchizmu 01.03.08, 16:39 czy tak sobie nabijasz posty? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
paczula8 Nie zgadzam się ... 29.02.08, 19:01 zweglony_pazur napisał: > woda.woda napisała: > > > Osoba Korwina Mikke wyrządziła wiele szkody liberalizmowi > > oczywiście że tak. zgadzam się w 100% z powyższym zdaniem Jak juz Woda wspomniała, Korwin jest słuchany przez newielka grupę ludzi co juz stanowi zaprzeczenie słów o WIELKICH szkodach, to po pierwsze. Po drugie - Korwin, w odróznieniu od KL-D, UD czy UW, nigdy nie sprawował w Polsce władzy, więc nawet gdyby jego teorie były błedne, to NIGDY nie zostały zweryfikowane ... działalność łże-liberałow tak. Po trzecie - polscy liberałowie czytują równiez innych ideologów liberalizmu takich jak Ludwig von Mises, czy Milton Friedman więc potrafia ocenic słowa Korwina i wyciagnąc z nich to co jest istotne i słuszne. dlatego, > że Korwin-Mikke nie jest liberałem (we wspóczesnym, zdeprecjonowanym > sensie) tylko klasycznym liberałem, a to wielka róznica. mało tego. > Korwin ze swoimi antypanstwowymi i antydemokratycznymi poglądami > ociera się bardzo mocno o libertarianizm. Klasyczną libertarianka była Ayn Rand, Korwinowi troche do niej brakuje ... teraz musze wyjść, ale temat ciekawy, jestem do dyspozycji póxniej:) Odpowiedz Link Zgłoś
zweglony_pazur Re: Nie zgadzam się ... 01.03.08, 10:58 ależ droga paczulo, ta moja stuprocentowa zgoda ze stwierdzeniem wody.wody była w pewnym sensie żartem. chodziło mi o to, że współczesny liberalizm nie ma nic wspólnego z klasycznym liberalizmem, z którym to związane sa również takie idee jak libertarianizm, indywidualizm, trochę minarchizm oraz ruchy wolnościowe. to dlatego zacytowałem fragment z Rothbarda, aby pokazac, że deprecjonowanie pojęcia liberalizmu funkcjonuje od dawna i Polska tylko do tego dołączyła. innym dowodem na to jest to, jak zwalczany jest Korwin-Mikke oraz UPR przez rzekomo liberalne partie oraz "wolne" (hahahahaha) media. nie ma czegoś takiego jak wolne media elektroniczne, bo sam fakt uzależniania ich działalności od koncesji przyznawanej przez państwo czyli polityków wyklucza ich z szeregu wolnych. Odpowiedz Link Zgłoś
woda.woda Zaraz, zaraz, 01.03.08, 11:07 ja - pisząc "Osoba Korwina Mikke wyrządziła wiele szkody liberalizmowi" miałam na myśli to, że gdyby UPR firmowana była przez kogoś innego, bardziej zrównowazonego, prawdopodobnie miałaby większe poparcie, niż ma :) Odpowiedz Link Zgłoś
paczula8 hmmm 01.03.08, 11:10 wyglada na to, że sie zgadzamy:) a co do współczesnego liberalizmu i jego ewolucji ... czy to nie Friedman zauważył, że obecnie w Stanach spełnione zostały wszystkie postulaty przedwojennych komunistów? Odpowiedz Link Zgłoś
zweglony_pazur Re: hmmm 01.03.08, 12:28 > a co do współczesnego liberalizmu i jego ewolucji ... czy to nie > Friedman zauważył, że obecnie w Stanach spełnione zostały wszystkie > postulaty przedwojennych komunistów? :) możliwe. który Friedman? Milton, czy jego syn David? Milton przy swoim synu to łagodna owieczka :) Odpowiedz Link Zgłoś
paczula8 Re: hmmm 02.03.08, 01:26 zweglony_pazur napisał: > > a co do współczesnego liberalizmu i jego ewolucji ... czy to nie > > Friedman zauważył, że obecnie w Stanach spełnione zostały > wszystkie > > postulaty przedwojennych komunistów? > > :) > możliwe. > który Friedman? Milton, czy jego syn David? > Milton przy swoim synu to łagodna owieczka :) Stary Milton:) ... nie wiedziałam, ze syn poszedł w ślady ojca :) Odpowiedz Link Zgłoś
paczula8 stary Friedman 02.03.08, 09:03 powinno być – chyba juz spałam, wybacz:) Odpowiedz Link Zgłoś
zweglony_pazur David Friedman 02.03.08, 11:19 syn poszedł nawet dalej niż ojciec :) to zatwardziały anarchokapitalista. poniżej fragment z jego ksiązki (Macinery of Freedom) w tłumaczeniu Jacka Sierpińskiego. SOCJALIZM, OGRANICZONY RZĄD, ANARCHIA I BIKINI Większość odmian socjalizmu milcząco zakłada jednomyślną zgodę co do celów. Wszyscy pracują dla chwały narodu, wspólnego dobra lub czegoś podobnego i wszyscy porozumiewają się, przynajmniej w jakimś ogólnym sensie, co do tego, jak ten cel osiągnąć. Problem ekonomiczny, tradycyjnie definiowany jako problem przeznaczania ograniczonych zasobów do rozmaitych celów, nie istnieje; ekonomia zredukowana jest do "inżynierskiego" problemu, jak najlepiej użyć dostępnych zasobów do osiągnięcia wspólnego celu. Organizacja społeczności kapitalistycznej milcząco zakłada, że różni ludzie mają różne cele i że instytucje społeczności muszą tę różnorodność uwzględniać. Jest to jedna z rzeczy, z powodu których socjalista twierdzi, że kapitalizm kładzie nacisk na współzawodnictwo, podczas gdy socjalizm kładzie nacisk na współdziałanie; jest to jedna z przyczyn, dla których socjalizm wydaje się być, w skrócie, takim atrakcyjnym systemem. Jeśli mamy różne cele, w pewnym sensie jesteśmy ze sobą w konflikcie; każdy z nas pragnie używać dostępnych, ograniczonych zasobów do swoich celów. Instytucja własności prywatnej pozwala na współdziałanie wewnątrz tego współzawodnictwa; handlujemy ze sobą po to, by każdy z nas mógł najlepiej używać swoich zasobów do swoich celów, ale podstawowa sprzeczność celów pozostaje. Czy oznacza to, że socjalizm jest lepszy? Nie bardziej, niż atrakcyjność słonecznej pogody miałaby oznaczać, że kobiety powinny zawsze ubierać bikini czy że ludzie nigdy nie powinni nosić parasola. Jest różnica pomiędzy tym, na co jakieś instytucje pozwalają, a tym, co one nakazują. Jeśli w społeczności kapitalistycznej wszyscy są przekonani o atrakcyjności jakiegoś wspólnego celu, nie ma nic w strukturze kapitalistycznych instytucji, co zabraniałoby współdziałania po to, by go osiągnąć. Kapitalizm pozwala na konflikt celów, ale go nie nakazuje. Socjalizm nie pozwala na konflikt celów. Nie oznacza to jednak, że jeśli ustanowimy socjalistyczne instytucje, to będziemy wszyscy natychmiast mieć te same cele. Takiego eksperymentu próbowano i nie udało się. Oznacza to raczej, że społeczność socjalistyczna będzie funkcjonować jedynie wtedy, gdy ludzie będą mieć te same cele. Jeśli tak nie będzie, społeczność taka się rozpadnie lub, co gorsza, rozwinie się jak ZSRR w potworną parodię socjalistycznych ideałów. W tym kraju [USA - przyp. tłum] eksperyment ten był robiony wiele razy, na bardzo małą skalę. Komuny, które przetrwały start ze wspólnym celem, utrzymywała albo surowa religia, albo charyzmatyczny przywódca. Inne nie funkcjonowały. Z dokładnie takim samym błędem spotykam się wśród wolnościowców, którzy przedkładają ograniczony rząd nad anarchokapitalizm. Ograniczony rząd, mówią, może zagwarantować jednolitą sprawiedliwość opartą na obiektywnych zasadach. W anarchokapitalizmie prawo zmienia się w zależności od miejsca i osoby, ze względu na irracjonalne pragnienia i przekonania rozmaitych klientów, którym muszą służyć różne agencje rozjemcze i ochroniarskie. Argument ten opiera się na założeniu, że ograniczony rząd jest organizowany przez populację, w której wszyscy lub większość wierzy w te same słuszne podstawy prawa. Jeśli dana jest taka populacja, to anarchokapitalizm wytworzy takie samo jednolite, słuszne prawo; nie będzie rynku na jakiekolwiek inne. Ale tak, jak kapitalizm może przystosować się do rozmaitości indywidualnych celów, tak anarchokapitalizm może przystosować się do rozmaitości indywidualnych poglądów na temat sprawiedliwości. Idealna obiektywistyczna społeczność z ograniczonym rządem jest lepsza od społeczności anarchokapitalistycznej w ściśle tym samym sensie, co społeczność socjalistyczna jest lepsza od kapitalistycznej. Socjalizm z doskonałymi ludźmi działa lepiej niż kapitalizm z niedoskonałymi; ograniczony rząd z doskonałymi ludźmi działa lepiej niż anarchokapitalizm z niedoskonałymi. Lepiej jest nosić bikini, gdy świeci słońce, niż płaszcz, gdy pada deszcz. Ale nie jest to żaden argument przeciw noszeniu parasola. Odpowiedz Link Zgłoś
paczula8 poszedł o krok za daleko :) 02.03.08, 12:31 > Idealna obiektywistyczna społeczność z ograniczonym rządem jest > lepsza od społeczności anarchokapitalistycznej w ściśle tym samym > sensie, co społeczność socjalistyczna jest lepsza od > kapitalistycznej. Socjalizm z doskonałymi ludźmi działa lepiej niż > kapitalizm z niedoskonałymi; ograniczony rząd z doskonałymi ludźmi > działa lepiej niż anarchokapitalizm z niedoskonałymi. Lepiej jest > nosić bikini, gdy świeci słońce, niż płaszcz, gdy pada deszcz. Ale > nie jest to żaden argument przeciw noszeniu parasola. ... jasne, szczególnie, gdy tenże parasol może sie przydać do obrony własnej:) Czy anarchokapitalizm zakłada istnienie policji? aaa zapomniałam, że człowiek to istota z natury dobra, więc policja chyba niepotrzebna :) a co z bezpieczeństwem anarchokapitalistycznego państwa? armii tez nie ma? oj coś czuję, że anarchokapitalizm to taka V Miedzynarodówka, gdyz jego wprowadzenie musiałoby objąć od razu cały swiat. w przeciwnym razie nie ma mowy o nieistnieniu państwa choćby jako stróża, a jeżeli, to nie ma mowy o anarchokapitalizmie ... mylę się?:) Podsumowując: nie ma złej pogody, jest tylko złe ubranie, a anarchokapitalizm to kolejna utopia, IMHO :) p.s. w dzisiejszej Rzepie jest artykuł Wildsteina, którym częściowo wpisuje się w naszą rozmowę o silnym państwie:) www.rp.pl/artykul/100258.html Odpowiedz Link Zgłoś
zweglony_pazur Re: poszedł o krok za daleko :) 02.03.08, 15:54 > Czy anarchokapitalizm zakłada istnienie policji? zakłada zakłada :) w wiekszości opinii prywatną, na zasadzie umow społecznych. > a co z bezpieczeństwem anarchokapitalistycznego państwa? armii tez > nie ma? owszem, jest. z tym, ze nie jest przymusowa. w obecnych czasach sporo ludzi o poglądach anarchistycznych (cały czas mam oczywiście na myśli klasyczny anarchizm czy inaczej prawicowy libertarianizm) skłoniło się ku minarchizmowi, czyli jednak istnieniu pewnej formy państwa, jednak w minimalnym, ograniczonym zakresie. Odpowiedz Link Zgłoś
paczula8 Re: poszedł o krok za daleko :) 02.03.08, 17:35 zweglony_pazur napisał: > > Czy anarchokapitalizm zakłada istnienie policji? > > zakłada zakłada :) > w wiekszości opinii prywatną, na zasadzie umow społecznych. czyli coś na zasadzie firm ochroniarskich tak? a kto scigałby przestępców? > > > a co z bezpieczeństwem anarchokapitalistycznego państwa? armii tez nie ma? > owszem, jest. z tym, ze nie jest przymusowa. Dobrze ... a ta nieprzymusowa armia z czego byłaby utrzymywana? I po co armia skoro nie ma państwa? > > w obecnych czasach sporo ludzi o poglądach anarchistycznych (cały > czas mam oczywiście na myśli klasyczny anarchizm czy inaczej > prawicowy libertarianizm) skłoniło się ku minarchizmowi, czyli > jednak istnieniu pewnej formy państwa, jednak w minimalnym, > ograniczonym zakresie. Zanim pokusze się o pierwsze wnioski prosiłabym, żebys wyjasnił czym rózni się prawicowy libertarianizm od konserwatywnego liberalizmu? jeśli możesz, oczywiście :) Odpowiedz Link Zgłoś
zweglony_pazur Re: poszedł o krok za daleko :) 02.03.08, 18:19 > czyli coś na zasadzie firm ochroniarskich tak? a kto scigałby > przestępców? przestępców ściagałaby prywatna policja na wniosek poszkodowanego. > Dobrze ... a ta nieprzymusowa armia z czego byłaby utrzymywana? > I po co armia skoro nie ma państwa? właśnie minarchizm tym się różni od anarchizmu, że dopuszcza funkcjonowanie państwa minimum, w tym armii utrzymywanej ze składek. > Zanim pokusze się o pierwsze wnioski prosiłabym, żebys wyjasnił czym > rózni się prawicowy libertarianizm od konserwatywnego liberalizmu? > jeśli możesz, oczywiście :) cięzko opisać to w srócie. to złożone. różni się może tym, że jak dowodził Rothbard klasyczny liberalizm dokonał swego żywota i nie funkcjonuje, a libertarianizm ma się dobrze (rozwijał się mocno w latach 70-tych XX wieku w USA) :) celowo wstawiam tu, uwaga, znak zapytania - ??? upadek ideologi klasycznego liberalizmu rozpoczął się w pierwszej połowie XIX wieku i spowodowany był odejściem od filozofii prawa naturalnego i zastąpieniu jej technokratyczną doktryną utylitaryzmu. klasyczni liberałowie stali się po prostu mniej radykalni. skupili się bez reszty na doprowadzeniu walki z konserwatywnym etatyzmem do ostatecznego zwycięstwa. zaczęli tracić zapał do zmian i przywiązanie do czystości zasad, zadowalali się utrzymaniem wywalczonych zdobyczy i w ten sposób z radykałów stali się konserwatystami. inaczej mówiąc, liberałowie oddali szerokie pole do popisu socjalistom, którzy mogli teraz odgrywać rolę partii nadziei i radykalnych zmian. Odpowiedz Link Zgłoś
paczula8 Re: poszedł o krok za daleko :) 02.03.08, 19:02 zweglony_pazur napisał: > > czyli coś na zasadzie firm ochroniarskich tak? a kto scigałby > > przestępców? > > przestępców ściagałaby prywatna policja na wniosek poszkodowanego. acha, czyli byłoby to cos na zasadzie mafii – wołomińska kontra pruszkowska, tak? :) > > Dobrze ... a ta nieprzymusowa armia z czego byłaby utrzymywana? > > I po co armia skoro nie ma państwa? > > właśnie minarchizm tym się różni od anarchizmu, że dopuszcza > funkcjonowanie państwa minimum, w tym armii utrzymywanej ze składek. Minarchizm juz wiem, IMHO Korwin jest minarchistą ... moje pytanie o armię dotyczyło anarchokapitalizmu... możesz dojasnić? :) > > > Zanim pokusze się o pierwsze wnioski prosiłabym, żebys wyjasnił > czym > > rózni się prawicowy libertarianizm od konserwatywnego liberalizmu? > > jeśli możesz, oczywiście :) > > cięzko opisać to w srócie. to złożone. różni się może tym, że jak > dowodził Rothbard klasyczny liberalizm dokonał swego żywota i nie > funkcjonuje, a libertarianizm ma się dobrze (rozwijał się mocno w > latach 70-tych XX wieku w USA) :) > celowo wstawiam tu, uwaga, znak zapytania - ??? Wspomniałes o prawicowym libertarianizmie i to mnie zainteresowało - nie wiedziałam, że libertarianizm dzieli sie na prawicowy i lewicowy ... skądinąd wiem natomiast, ze Ayn Rand odżegnywała sie od libertarianizmu właśnie z powodu jego konotacji z anarchizmem, a przez to z lewicą ufff a kysz a kysz ... ;D > upadek ideologi klasycznego liberalizmu rozpoczął się w pierwszej > połowie XIX wieku i spowodowany był odejściem od filozofii prawa > naturalnego i zastąpieniu jej technokratyczną doktryną utylitaryzmu. > klasyczni liberałowie stali się po prostu mniej radykalni. skupili > się bez reszty na doprowadzeniu walki z konserwatywnym etatyzmem do > ostatecznego zwycięstwa. zaczęli tracić zapał do zmian i > przywiązanie do czystości zasad, zadowalali się utrzymaniem > wywalczonych zdobyczy Do tej pory wszystko rozumiałam , a teraz mam problem, piszesz : > i w ten sposób z radykałów stali się > konserwatystami. inaczej mówiąc, liberałowie oddali szerokie pole do > popisu socjalistom, którzy mogli teraz odgrywać rolę partii nadziei > i radykalnych zmian. Dlaczego/w jaki sposób konserwatywni liberałowie oddali pole socjalistom? Zastanawiam sie nad tym i - kurcze - nie pojmuję, a w każdym razie z tego co piszesz to nie wynika ... mógłbys troszke jaśniej, proszę :) Odpowiedz Link Zgłoś
zweglony_pazur Re: poszedł o krok za daleko :) 02.03.08, 21:14 > acha, czyli byłoby to cos na zasadzie mafii – wołomińska kontra > pruszkowska, tak? :) zbyt daleko idące porównanie ale skoro tak to sobie wyobrażasz... > Minarchizm juz wiem, IMHO Korwin jest minarchistą ... moje pytanie o > armię dotyczyło anarchokapitalizmu... możesz dojasnić? :) hmmm. zbiorowisko anarchistyczne zajmujące określony obszar funkcjonuje na zasadzie omów pomiędzy stronami. może więc również stworzyć prywatną armię utrzymywaną ze składek członków. tak samo jak w przypadku policji. co prawda anarchizm jest przeciwny przemocy, jednak teoretycznie buddyzm również a mimio to wiele lat temu brali broń do ręki broniąc się przed chińczykami :) z tego co pamiętam, to Ayn Rand uchodzi za ikonę indywidualizmu, z którego wiele czerpie właśnie libertarianizm. libertarianizm odrzuca jednak zdecydowanie laborystyczną teorię wartości popieraną przez Tuckera czy Spoonera. stąd prawdopodobnie wzięło się pojęcie "prawicowego" libertarianizmu. dyskusja nasza schodzi trochę w stronę dywagacji akademickich, które dobrze prowadzi się przy lampce wina, a nie przy klawiaturze :) myślę jednak - wracając do głównego tematu wątku - że pojęcie liberalizmu zostało dzisiaj, szczególnie w Polsce poważnie zdeprecjonowane. Odpowiedz Link Zgłoś
paczula8 Re: poszedł o krok za daleko :) 03.03.08, 12:03 zweglony_pazur napisał: > > acha, czyli byłoby to cos na zasadzie mafii – wołomińska kontra > > pruszkowska, tak? :) > > zbyt daleko idące porównanie ale skoro tak to sobie wyobrażasz... pisząc te słowa żartowałam, ale teraz ... im dłuzej sie nad tym zastanawiam, dochodzę do wniosku, ze mogę miec rację – prywatna policja wyklucza równość wobec prawa. > > Minarchizm juz wiem, IMHO Korwin jest minarchistą ... moje pytanie > o > > armię dotyczyło anarchokapitalizmu... możesz dojasnić? :) > > hmmm. zbiorowisko anarchistyczne zajmujące określony obszar > funkcjonuje na zasadzie omów pomiędzy stronami. może więc również > stworzyć prywatną armię utrzymywaną ze składek członków. tak samo > jak w przypadku policji. w tym momencie kończy sie anarchizm a zaczyna minarchizm ... nie oszukujmy się anarchizm to utopia. co prawda anarchizm jest przeciwny > przemocy, jednak teoretycznie buddyzm również a mimio to wiele lat > temu brali broń do ręki broniąc się przed chińczykami :) Buddyści stosują bliską mi zasadę: nie chcesz wojny - szykuj sie do wojny, a anarchiści? jakiej zasady sie trzymają, bo się pogubiłam?:) dodam jeszcze, ze widzę różnice pomiędzy byciem przeciwko przemocy, a założeniem, ze przemoc nie istnieje. > z tego co pamiętam, to Ayn Rand uchodzi za ikonę indywidualizmu, z > którego wiele czerpie właśnie libertarianizm. libertarianizm odrzuca > jednak zdecydowanie laborystyczną teorię wartości popieraną przez > Tuckera czy Spoonera. stąd prawdopodobnie wzięło się > pojęcie "prawicowego" libertarianizmu. > > dyskusja nasza schodzi trochę w stronę dywagacji akademickich, które > dobrze prowadzi się przy lampce wina, a nie przy klawiaturze :) eee wykręcasz się ... :))) > myślę jednak - wracając do głównego tematu wątku - że pojęcie > liberalizmu zostało dzisiaj, szczególnie w Polsce poważnie > zdeprecjonowane. zdeprecjonowane, a jednocześsnie nadużywane ... to jakiś polski paradoks:) Odpowiedz Link Zgłoś
zweglony_pazur Re: poszedł o krok za daleko :) 02.03.08, 21:29 > Dlaczego/w jaki sposób konserwatywni liberałowie oddali pole > socjalistom? własnie dlatego, że tak jak pisałem: liberałowie oddali szerokie pole do popisu socjalistom, którzy mogli teraz odgrywać rolę partii nadziei i radykalnych zmian. wolnościowi, klasyczni liberałowie pozwolili się zepchnąć na pozycje obrońców zastoju, braku jakiejkolwiek zmiany. strategia nie do utrzymania w dynamicznej rzeczywistości. przypomnij sobie ile razy słyszałaś sformułowania typu "Korwin to zachowany w formalinie pan, który myśli że mamy pierwszą połowę XIX wieku" ?? Odpowiedz Link Zgłoś
paczula8 Re: poszedł o krok za daleko :) 03.03.08, 11:44 zweglony_pazur napisał: > > Dlaczego/w jaki sposób konserwatywni liberałowie oddali pole > > socjalistom? > > własnie dlatego, że tak jak pisałem: liberałowie oddali szerokie > pole do popisu socjalistom, którzy mogli teraz odgrywać rolę partii > nadziei i radykalnych zmian. wolnościowi, klasyczni liberałowie > pozwolili się zepchnąć na pozycje obrońców zastoju, braku > jakiejkolwiek zmiany. strategia nie do utrzymania w dynamicznej > rzeczywistości. Pewnie masz rację, ale niedawni socjalisci stali się finansowymi potentatami ... i co teraz? Czy niedawni pasożyci zechcą być żywicielami??? Jaki system stworzą, żeby utrzymać się w /dynamicznej/ rzeczywistości? Masz jakiś pomysł? :) przypomnij sobie ile razy słyszałaś sformułowania > typu "Korwin to zachowany w formalinie pan, który myśli że mamy > pierwszą połowę XIX wieku" ?? Różne glupstwa zdarzyło mi się słyszeć:) ale chyba zgodzisz sie ze mną, że są wartości i idee, które nie zestarzeją sie nigdy... i powiedzmy sobie szczerze, 'postęp' przestał być wyznacznikiem nowoczesności, jest już passé :) zresztą, podobnie jak feminizm. ciotki postępowej rewolucji, które z feminizmu uczyniły sobie sposób na zycie, powoli odchodzą do lamusa. na szczęście :)) Odpowiedz Link Zgłoś
zweglony_pazur Re: poszedł o krok za daleko :) 03.03.08, 15:52 > Czy niedawni pasożyci zechcą być żywicielami??? Jaki system > stworzą, żeby utrzymać się w /dynamicznej/ rzeczywistości? Masz > jakiś pomysł? :) socjaliści nie muszą tworzyć nic nowego aby utrzymać się w dynamicznej rzeczywistości. kontrolują media wciskając ludziom kit że są to wolne media (mam na myśli elektroniczne media, a szczególnie wszechobecną telewizję). dzięki temu mogą urabiać ludzi. poprzez przymus edukacji i program nauczania opracowany przez państwo/polityków również mogą urabiać sobie posłusznych obywateli (pisałem o tym w którymś z wcześniejszych postów). w końcu poprzez pobieranie haraczu do budżetu (zwanego podatkami) i jego redystrybucję, mogą hodować sobie posłuszną grupę rozdając im pieniądze. taki to urok demokracji. socjalistyczna unia europejska jest tego najlepszym przykładem. co do ostatniego akapitu - zgadzam się w 100%. jednak zdaje sobie z tego sprawę stosunkowo nieliczna grupa niestety. Odpowiedz Link Zgłoś
qqazz Re: Wszystko pięknie, ale 29.02.08, 18:55 woda.woda napisała: > nie ma przyzwolenia społecznego na taki liberalizm, jaki proponuje > Robert Gwiazdowski. > Być może również dlatego, że "Lider UPR doprowadził zresztą do > tego, że nawet jak mówi coś rozsądnego, to i tak nikt go nie > słucha."? Może i nie ma, ale jak ktoś chce być dziadem niech sobie nim będzie byle nie kosztem innych. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
reakcjonista1 Re: Wszystko pięknie, ale 01.03.08, 16:24 > nie ma przyzwolenia społecznego na taki liberalizm, jaki proponuje > Robert Gwiazdowski. Taki, tzn jaki? Bo ja znam jeden liberalizm :-) Odpowiedz Link Zgłoś
trzymilionowy.post :-) 29.02.08, 17:50 A podatki? Paradoksalnie o polskich przedsiębiorców najbardziej zadbał postkomunista Leszek Miller, wprowadzając podatek liniowy w wysokości 19 proc. „Liberałowie” na początku lat 90. ustanowili podatek dochodowy z tak skonstruowaną progresją, że uniemożliwili legalną akumulację kapitału i rozwój klasy średniej. www.upr.org.pl/main/artykul.php?strid=1&katid=76&aid=7090 Odpowiedz Link Zgłoś
paczula8 Re: :-) 29.02.08, 17:54 Tak naprawde to o polskich przedsiebiorców zadbał Mieczysław Wilczek, potem było juz tylko gorzej. Odpowiedz Link Zgłoś
trzymilionowy.post Re: :-) 29.02.08, 18:04 "Dwa najważniejsze czynniki tego rozwoju (gospodarczego) to wejście Polski do Unii i wprowadzenie w 2004 roku przez Leszka Millera podatku liniowego dla przedsiębiorców. Podatek Millera miał tak samo wielkie znaczenie jak tzw. ustawa Wilczka, którą na przełomie 1988 i 1989 wprowadził rząd Rakowskiego". ANGORA nr 46 (18.XI.2007) To również Gwiazdowski. Odpowiedz Link Zgłoś
paczula8 Re: :-) 29.02.08, 18:10 trzymilionowy.post napisał: > "Dwa najważniejsze czynniki tego rozwoju (gospodarczego) to wejście > Polski do Unii i wprowadzenie w 2004 roku przez Leszka Millera > podatku liniowego dla przedsiębiorców. Podatek Millera miał tak > samo wielkie znaczenie jak tzw. ustawa Wilczka, którą na przełomie > 1988 i 1989 wprowadził rząd Rakowskiego". > > ANGORA nr 46 (18.XI.2007) > To również Gwiazdowski. Wszystko sie zgadza:) Odpowiedz Link Zgłoś
trzymilionowy.post I jeszcze dwa tego samego autora :-) 29.02.08, 18:37 "Nie wystarczy być antykomunistą i klerykałem, żeby zasłużyć na określenie "prawica". Jedynym prawdziwym wyznacznikiem zarówno prawicowości jak i lewicowości jest stosunek do gospodarki. Z tego punktu widzenia Leszek Miller jest dużo dalej na prawo od Jarosława Kaczyńskiego". ANGORA nr 46 (18.XI.2007) "Jeżeli PiS twierdzi, że to dzięki niemu przybyło 1,2 miejsc pracy, to przypomina mi się dowcip: jedzie chłop furmanką z węglem.Przyjechał na miejsce i krzyczy: Ludzie węgiel przywiozłem!! Na to koń odwraca się i mówi: Tak ty przywiozłeś..." ANGORA nr 46 (18.XI.2007) Odpowiedz Link Zgłoś
paczula8 Re: I jeszcze dwa tego samego autora :-) 01.03.08, 11:25 trzymilionowy.post napisał: > "Nie wystarczy być antykomunistą i klerykałem, żeby zasłużyć > na określenie "prawica". Jedynym prawdziwym wyznacznikiem > zarówno prawicowości jak i lewicowości jest stosunek do > gospodarki. Dokładnie tak. Przy czym prawicowiec wcale nie musi być klerykałem. Ale za to żaden prawicowieć (zwolennik wolnego rynku) nie może popierać UE w kształcie, który nadaje jej Traktat Reformujący. Odpowiedz Link Zgłoś
babaqba Re: Parę słów nt. polskiego łże-liberalizmu 29.02.08, 18:09 Pomieszanie z poplątaniem. Są wątki prawdziwe, są stwierdzenia skandalicznie głupie i bezmyślne, jak o "antyreligijnym liberalizmie kontynentalnym, który doprowadził do oderwania wolności od moralności" (...) Taaak, chcielibyście katabasy, aby moralność nierozerwalnie łączyła się z religią. Ale "prawo moralne we mnie, gwiaździste niebo nade mną". I jak tu poważnie traktować tak pomylony artykulik? Odpowiedz Link Zgłoś
woda.woda Re: Parę słów nt. polskiego łże-liberalizmu 29.02.08, 18:12 To jest stary spór: czy moralnośc może istnieć poza religią :) Nierozstrzygalny. Odpowiedz Link Zgłoś
paczula8 Re: Parę słów nt. polskiego łże-liberalizmu 29.02.08, 18:16 woda.woda napisała: > To jest stary spór: czy moralnośc może istnieć poza religią :) > > Nierozstrzygalny. > Trochę ot, ale ja nie łączyłabym moralności z religią. Odpowiedz Link Zgłoś
woda.woda Re: Parę słów nt. polskiego łże-liberalizmu 29.02.08, 18:20 Tak, to trochę poza tematem wątku, ale pytanie o źródła moralności jest wciąż nierozstrzygnięte. Jest to spór między Kościołem a lewicą laicką. Ty tu stoisz na stanowisku lewicy :) Odpowiedz Link Zgłoś
paczula8 Re: Parę słów nt. polskiego łże-liberalizmu 29.02.08, 18:21 woda.woda napisała: > Tak, to trochę poza tematem wątku, ale pytanie o źródła moralności > jest wciąż nierozstrzygnięte. > > Jest to spór między Kościołem a lewicą laicką. Ty tu stoisz na > stanowisku lewicy :) Nie Wodo, stoję na SWOIM stanowisku ... wiem, ze to Ci sie moze w głowie nie miescić :) Odpowiedz Link Zgłoś
woda.woda Re: Parę słów nt. polskiego łże-liberalizmu 29.02.08, 18:25 > Nie Wodo, stoję na SWOIM stanowisku Nie bądźmy małostkowe: mówisz głosem lewicy :) Odpowiedz Link Zgłoś
paczula8 Re: Parę słów nt. polskiego łże-liberalizmu 29.02.08, 18:29 woda.woda napisała: > > Nie Wodo, stoję na SWOIM stanowisku > > Nie bądźmy małostkowe: mówisz głosem lewicy :) Małostkowe? alez Wodo co Ty piszesz? Powtarzam jeszcze raz - mówie swoim głosem ... ale jesli lewica chce mówic moim, nie mogę jej tego zabronic ;) Odpowiedz Link Zgłoś
woda.woda Re: Parę słów nt. polskiego łże-liberalizmu 29.02.08, 18:37 mówie > swoim głosem No, ale to nie przeszkadza temu, że tym głosem wspólnie z tobą mówi lewica laicka Nie jesteś tak oryginalna, jak byś chciała :) Odpowiedz Link Zgłoś
paczula8 Re: Parę słów nt. polskiego łże-liberalizmu 01.03.08, 10:48 woda.woda napisała: > mówie > > swoim głosem > > No, ale to nie przeszkadza temu, że tym głosem wspólnie z tobą mówi > lewica laicka Lewica laica jest antyklerykalna, ja nie. Lewica laicka - niczym Lenin - wierzy w postęp, ja w rozum. Moralność w rozumieniu lewicy, to moralnośc lewicowa, która do moralności ma sie tak jak sprawiedliwość społeczna do sprawiedliwości , a krzesło elektryczne do krzesła - nadal uważasz, ze mówimy wspólnym głosem? > > Nie jesteś tak oryginalna, jak byś chciała :) Nie chcem, ale muszem :) Odpowiedz Link Zgłoś
woda.woda Re: Parę słów nt. polskiego łże-liberalizmu 01.03.08, 10:50 Nie wiem, czy pamiętasz, ale my tu mówimy o stosunek do zagadnienia: źródła moralności. Ty ich szukasz tam, gdzie lewica laicka, poza religią. Antykleryklaizm nie ma z tym nic wspólnego. Odpowiedz Link Zgłoś
paczula8 Re: Parę słów nt. polskiego łże-liberalizmu 01.03.08, 11:00 woda.woda napisała: > Nie wiem, czy pamiętasz, ale my tu mówimy o stosunek do > zagadnienia: źródła moralności. > > Ty ich szukasz tam, gdzie lewica laicka, poza religią. > > Antykleryklaizm nie ma z tym nic wspólnego. 'mówimy' to za duzo powiedziane, póki co tylko ja przedstawiłam swoje zdanie na ten temat ... Twojego jeszcze nie poznałam. Póki co skoncentrowałaś się na tym czyim głosem mówię, więc powtarzam -swoim. Żeby to udowodnic przedstawiłam róznice. Odpowiedz Link Zgłoś
woda.woda Re: Parę słów nt. polskiego łże-liberalizmu 01.03.08, 11:02 póki co tylko ja przedstawiłam > swoje zdanie na ten temat ... No i dobrze. Nie moja to wina, że nie rozumiesz pojęcia "źródła moralności" Odpowiedz Link Zgłoś
paczula8 Zabawna jesteś ... 01.03.08, 11:18 woda.woda napisała: > póki co tylko ja przedstawiłam > > swoje zdanie na ten temat ... > > No i dobrze. > > Nie moja to wina, że nie rozumiesz pojęcia "źródła moralności" Kilka postów wyżej pisałas, że mówię głosem lewicy, teraz że nie rozumiem pojęcia ... doprawdy trudno sie nie roześmiać czytając jak sie plączesz ... :))) Odpowiedz Link Zgłoś
woda.woda Re: Zabawna jesteś ... 01.03.08, 11:24 Tak, w kwestii znajdowania źródeł moralności mówisz tak, jak mówi lewica laicka. Odpowiedz Link Zgłoś
440417mz Re: Parę słów nt. polskiego łże-liberalizmu 29.02.08, 18:35 Komuniści propagowali kosmiczne idee o świetlanej przyszłości przez sto lat.Liberały propagują cwańszą ideę i szybszą w ;skutkach;:Dać im już teraz świetlaną przyszłość i oni jako bogacze pomogą biedniejszym.Np dadzą(?) im pracę(za 600 zł na m-c)a w perspektywie, to ho ho a nawet więcej,ba nawet cudy obiecują. Odpowiedz Link Zgłoś
hrabia.m.c Re: Parę słów nt. polskiego łże-liberalizmu 02.03.08, 19:05 440417mz napisał: > Komuniści propagowali kosmiczne idee o świetlanej przyszłości przez sto > lat.Liberały propagują cwańszą ideę i szybszą w ;skutkach;:Dać im już teraz > świetlaną przyszłość i oni jako bogacze pomogą biedniejszym.Np dadzą(?) im > pracę(za 600 zł na m-c)a w perspektywie, to ho ho a nawet więcej,ba nawet cudy > obiecują. znowu się nawaliłeś ,w twoim familoku nie m innych rozrywek poza winkiem? Odpowiedz Link Zgłoś
grzegorzlubomirski Autor tego artykuliku doczytal historie 03.03.08, 16:42 mysli liberalnej chyba tylko do polowy albo tylko udaje glupiego. Teraz juz liebralowie beda sie klocic kto jest prawdziwym liberalem o kto nie. Odpowiedz Link Zgłoś