Dodaj do ulubionych

Parę słów nt. polskiego łże-liberalizmu

29.02.08, 16:55
www.upr.org.pl/main/artykul.php?strid=1&katid=76&aid=7090
Lepiej tego się nie dało napisać :-)
Obserwuj wątek
    • wlodzimierz.ilicz Głos UPR - głos zboczeńca. Takiego stojącego 29.02.08, 16:56
      już z boku, skrajnie pod ścianą.
    • paczula8 PO szkodzi liberalizmowi, 29.02.08, 17:14
      zawsze to mówiłam.


      reakcjonista1 napisał:

      > www.upr.org.pl/main/artykul.php?strid=1&katid=76&aid=7090
      > Lepiej tego się nie dało napisać :-)



      >
    • woda.woda Wszystko pięknie, ale 29.02.08, 17:26
      nie ma przyzwolenia społecznego na taki liberalizm, jaki proponuje
      Robert Gwiazdowski.

      Być może również dlatego, że "Lider UPR doprowadził zresztą do
      tego, że nawet jak mówi coś rozsądnego, to i tak nikt go nie
      słucha."?
      • paczula8 Re: Wszystko pięknie, ale 29.02.08, 17:34
        woda.woda napisała:

        > nie ma przyzwolenia społecznego na taki liberalizm, jaki proponuje
        > Robert Gwiazdowski.
        >
        > Być może również dlatego, że "Lider UPR doprowadził zresztą do
        > tego, że nawet jak mówi coś rozsądnego, to i tak nikt go nie
        > słucha."?


        To jest problem tych, którzy nie słuchają.
        • woda.woda Re: Wszystko pięknie, ale 29.02.08, 17:36
          Powiedz to panu Gwiazdowskiemu.
          • paczula8 Nie, 29.02.08, 17:43
            latarnia wskazuje drogę ... a to, ze żeglarz jej nie widzi, to nie
            jest już problem latarni ...
            • woda.woda Tak. 29.02.08, 17:46
              To jest opinia pana Gwiazdowskiego, cytat z niego:
              "Lider UPR doprowadził zresztą do
              tego, że nawet jak mówi coś rozsądnego, to i tak nikt go nie
              słucha."?

              • paczula8 Re: Tak. 29.02.08, 18:13
                jak mówi coś rozsądnego, to i tak nikt go nie
                > słucha."?

                To akurat nieprawda, sa tacy co słuchają.
                • woda.woda Re: Tak. 29.02.08, 18:15
                  Tak, sa tacy, co słuchają - jest to niewielka grupka osób.

                  Osoba Korwina Mikke wyrządziła wiele szkody liberalizmowi, mało kto
                  traktuje go poważnie z powodu jego - powiedzmy - kontrowersyjnej
                  osobowości.
                  • paczula8 Re: Tak. 29.02.08, 18:20
                    woda.woda napisała:

                    > Tak, sa tacy, co słuchają - jest to niewielka grupka osób.
                    >
                    > Osoba Korwina Mikke wyrządziła wiele szkody liberalizmowi,

                    Skoro Korwina słucha 'niewielka grupka osób', to mógł on wyrządzic
                    co najwyżej niewielkie szkody.
                    • woda.woda Re: Tak. 29.02.08, 18:21
                      Totez i niewielkie wyrządził, w sumie żadne.

                      Ale, rzeczywiście, jest prawdą, że - nawet wtedy,m gdy ma rację -
                      mało kto go słucha. taka karma :)
                      • paczula8 Re: Tak. 29.02.08, 18:22
                        woda.woda napisała:

                        > Totez i niewielkie wyrządził, w sumie żadne.
                        >

                        No to wielkie, czy niewielkie ... zdecyduj sie :)
                        • woda.woda Re: Tak. 29.02.08, 18:24
                          A gdzie ja mówiłam, że Mikke wyrządził wielkie szkody?
                          • paczula8 Re: Tak. 29.02.08, 18:27
                            woda.woda napisała:

                            > A gdzie ja mówiłam, że Mikke wyrządził wielkie szkody?

                            Tu
                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=76383794&a=76385811
                            co prawda użyłaś sformułowania 'wiele szkody' ale pisałam z pamięci,
                            więc mam nadzieję, że wybaczysz mi tę drobna w końcu róznicę :)
                            • woda.woda Re: Tak. 29.02.08, 18:33
                              Napiałam:
                              "Osoba Korwina Mikke wyrządziła wiele szkody liberalizmowi"

                              Jeśli to przemyślisz, może zrozumiesz, co miałam na mysli
                  • zweglony_pazur małe wyjaśnienie 29.02.08, 18:33
                    woda.woda napisała:

                    > Osoba Korwina Mikke wyrządziła wiele szkody liberalizmowi

                    oczywiście że tak. zgadzam się w 100% z powyższym zdaniem dlatego,
                    że Korwin-Mikke nie jest liberałem (we wspóczesnym, zdeprecjonowanym
                    sensie) tylko klasycznym liberałem, a to wielka róznica. mało tego.
                    Korwin ze swoimi antypanstwowymi i antydemokratycznymi poglądami
                    ociera się bardzo mocno o libertarianizm.
                    najprościej wyjasnić to może cytat z Murraya Rothbarda, który
                    doskonale odzwierciedla to, o czym pisze Gwiazdowski - o totalnie
                    absurdalnym wspólczesnym rozumieniu pojęcia liberalizmu i zrobienia
                    po prostu ludziom sieczki w głowach. cytat poniżej:

                    "libertarianie leseferyści byli od dawna nazywani „liberałami”, a
                    najbardziej ortodoksyjni i bojowo nastawieni spośród nich –
                    „radykałami”. Nazywano ich też „progresistami”, bo głosili pochwałę
                    rozwoju przemysłu, poszerzenia obszaru wolności i podniesienia
                    standardu życia. Etatystyczni akademicy nowego chowu przywłaszczyli
                    sobie te terminy i zaczęli nazywać samych siebie „liberałami”
                    i „progresistami”. Swoim leseferystycznym przeciwnikom zaś
                    przykleili łatkę „neandertalczyków” i „reakcjonistów”, oskarżając
                    ich o staroświeckość i zacofanie. Klasycznych liberałów zaczęto
                    nawet nazywać „konserwatystami”, a nowym etatystom, jak widzieliśmy,
                    udało się zawłaszczyć pojęcie „rozumu”."

                    jakże aktualne prawda?
                    tak się składa, że Rothbard pisał to ok. 30 lat temu :)
                    • woda.woda Re: małe wyjaśnienie 29.02.08, 18:36
                      Trochę to dla mnie trudne, ale czy to znaczy, że Korwin Mikke nie
                      nadąża?
                      • zweglony_pazur Re: małe wyjaśnienie 29.02.08, 18:43
                        woda.woda napisała:

                        > Trochę to dla mnie trudne, ale czy to znaczy, że Korwin Mikke nie
                        > nadąża?

                        ale nie nadąza za czym? bo nie za bardzo rozumiem.
                        idąc twoim tokiem rozumowania (nowe myśli i idee są lepsze niż
                        stare - tak to zrozumiałem) można równie dobrze nasmiewac się z
                        tych, którzy "nie nadążali" nad nowymi pomysłami Mussoliniego,
                        Hitlera, Stalina itd itd.
                        Mikke jest po prostu libertarianinem, skłaniającym się jednak ku
                        monarchii, a nie nie minarchii (inaczej mówiąc społeczeństwu
                        kontraktowemu). o klasycznej anarchii w ogóle nie będe pisał, bo ona
                        miała się dobrze ale w XI wieku w Islandii.
                        • woda.woda Re: małe wyjaśnienie 29.02.08, 18:50
                          Nie, nie uważam, że nmowe pomysły są zawsze lepsze, niż stare.

                          Pisząc "niue nadąża" miałam raczej na uwadze taką kwestię:
                          "> Mikke jest po prostu libertarianinem, skłaniającym się jednak ku
                          > monarchii,"
                          a jej rozwinięciem:
                          "o klasycznej anarchii w ogóle nie będe pisał, bo ona
                          > miała się dobrze ale w XI wieku w Islandii."

                          Zaryzykowałabym myśl, że Mikke jest anarchistą.




                          • paczula8 Re: małe wyjaśnienie 01.03.08, 10:52
                            > Zaryzykowałabym myśl, że Mikke jest anarchistą.

                            Wa myśl jest nie tyle ryzykowna, co śmieszna.
                            • zweglony_pazur Re: małe wyjaśnienie 01.03.08, 11:02
                              paczula8 napisała:

                              > > Zaryzykowałabym myśl, że Mikke jest anarchistą.
                              >
                              > Wa myśl jest nie tyle ryzykowna, co śmieszna.

                              wcale nie jest śmieszna.
                              z jednej strony Korwin jako antypaństwowiec i wolnościowiec jest
                              anarchistą. z drugiej jednak strony skłania się ku monarchii, co
                              może wykluczać go z grona anarchistów.
                              myslę, że masz paczulo trochę ograniczona wiedzę o anarchii.
                              klasyczny anarchizm to nie są dzieciaki w czarnych t-shirtach
                              protestujące razem z ruchami lewicowymi na szczytach G-8 :)
                              • paczula8 Re: małe wyjaśnienie 01.03.08, 11:13
                                Korwin nie jest antypaństwowcem, wręcz przeciwnie, jest zwolennikiem
                                silnego państwa i to wystarczy, żeby wykluczyc go z grona
                                anarchistów. Poza tym anarchizm zakłada równość ... słyszałes, zeby
                                kiedykolwiek Korwin mówił, że wszystkim należy sie równo?:)
                                • zweglony_pazur Re: małe wyjaśnienie 01.03.08, 12:35
                                  Korwin nie jest zwolennikiem silnego państwa. co ty mówisz!
                                  jak może być zwolennikiem silnego państwa opowiadając się za
                                  indywidualizmem oraz będac zapraszanym na spotkania ruchów
                                  wolnościowych w Europie?
                                  kojarzenie Korwina z silnym państwem wzięło się może u ciebie stąd,
                                  że jest on w pewnym stopniu za zastąpieniem demokracji monarchią?

                                  co do anarchizmu: absolutnie nie zakłada równości. to co piszesz to
                                  kolejny dowód na to, że idea anarchizmu podobnie jak liberalizmu
                                  została zawłaszczona przez ruchy lewackie, które kompletnie ją
                                  wypaczyły. podstawową rzeczą jaka tkwi w założeniu anarchizmu to
                                  jest to, że człowiek z natury jest dobry. anarchizm to
                                  indywidualizm. anarchizm to koncepcja tzw. społeczeństwa
                                  kontraktowego. absolutnie nie ma mowy o równości.
                                  • reakcjonista1 Dyskusja zboczyła na poboczny tor (JKM) 01.03.08, 16:47
                                    a mowa tu o polskim ŁŻE-liberalizmie :-))

                                    No ale skoro zeszła to się ustosunkuję.

                                    > Korwin nie jest zwolennikiem silnego państwa. co ty mówisz!

                                    Jest, oczywiście że jest. Tyle, że silne państwo to takie, które potrafi
                                    ochronić wolność, własność i zapewnić sprawiedliwość. Wieloktornie powtarzał, że
                                    jest nomokratą.

                                    > jak może być zwolennikiem silnego państwa opowiadając się za
                                    > indywidualizmem oraz będac zapraszanym na spotkania ruchów
                                    > wolnościowych w Europie?

                                    Jego państwo ma za zadanie chronić indywidualizm! Takie historie miały miejsce,
                                    żeby przypomnieć XIX Stany Zjednoczone Ameryki.

                                    > kojarzenie Korwina z silnym państwem wzięło się może u ciebie stąd,
                                    > że jest on w pewnym stopniu za zastąpieniem demokracji monarchią?

                                    Nie można być jednocześnie anarchistą i monarchistą :)))

                                    > co do anarchizmu: absolutnie nie zakłada równości. to co piszesz to
                                    > kolejny dowód na to, że idea anarchizmu podobnie jak liberalizmu
                                    > została zawłaszczona przez ruchy lewackie, które kompletnie ją
                                    > wypaczyły.

                                    anarchizm wyklucza istnienie praw powszechnych. Każdy sobie panem. Taka sytuacja
                                    miała miejsce dawno temu w Europie. Z anarchizmu wykluły się rody, księstwa,
                                    królestwa... potem te królestwa się zwalczały, konkurowały itd. Anarchizm jest
                                    utopią, gdyż jego istnienie jest niemożliwe na dłuższą metę na całym świecie a
                                    tym bardziej na małym obszarze. Jest też niebezpieczny, gdyż możliwe jest
                                    ograniczenie wolności jednej osoby przez inne bez kary!!!

                                    Wolny rynek może istnieć tylko w państwie prawa!

                                    podstawową rzeczą jaka tkwi w założeniu anarchizmu to
                                    > jest to, że człowiek z natury jest dobry. anarchizm to
                                    > indywidualizm. anarchizm to koncepcja tzw. społeczeństwa
                                    > kontraktowego. absolutnie nie ma mowy o równości.

                                    Czy inne założenia ma państwo minimum, nocnego stróża?
                                    • zweglony_pazur powoli więc wracam na tor :) 01.03.08, 17:47
                                      chociaz w nazszym kraju liberalizm i JKM mają ze sobą wiele
                                      wspólnego. mało tego, JKM i jego UPR są jedynymi tworami
                                      politycznymi w Polsce, mającymi coś wspólnego z liberalizmem
                                      (klasycznym oczywiście).

                                      pod pojęciem silnego państwa rozumiałem coś zupełnie innego. państwo
                                      jest tworem sprawującym kontrolę nad ludźmi, więc stąd moje
                                      założenie, że JKM nie jest zwolennikiem silnego państwa
                                      (przynajmniej ja to tak odbieram).

                                      piszesz: "Jego państwo ma za zadanie chronić indywidualizm! Takie
                                      historie miały miejsce, żeby przypomnieć XIX Stany Zjednoczone
                                      Ameryki."
                                      otóż w XIX-wiecznych Stanach Zjednoczonych ruchy Jeffersona i
                                      Jacksona, partie Demokratyczno-Republikańska i Demokratyczna dążyły
                                      do faktycznego wyeliminowania rządu z życia Ameryki. miał to być
                                      rząd bez stałej armii i marynarki wojennej, bez długów i bez
                                      federalnych podatków bezpośrednich i akcyzy, a także praktycznie bez
                                      cła importowego. podatki i wydatki miały być utrzymywane na bardzo
                                      niskim, niezauważalnym poziomie. taki rząd nie nie sprawowałby
                                      kontroli i nie narzucał regulacji, nie miałby wpływu na pieniądze
                                      ani na banki i nie przyczyniałby się do wzrostu inflacji. Byłby to
                                      jak ujął to Mencken - „rząd, który prawie nie rządzi. jaki z tego
                                      wniosek? państwo jest zbędne!

                                      piszesz dalej: "Nie można być jednocześnie anarchistą i
                                      monarchistą :)))"
                                      oczywiście, że nie można. jednakowoż z dzisiejszego punktu widzenia
                                      monarchii jest bliżej do anarchizmu niż współczesnej dyktaturze
                                      demokracji :) w porównaniu z dzisiejszą zbiurokratyzowaną strukturą
                                      demokratycznego państwa, gdzie prawo tworzone przez dyletantów
                                      tworzone jest po to aby je łamać, co powoduje konieczność
                                      zwiększania aparatu kontroli, monarchia jawi się jako państwo
                                      minimum :)

                                      piszesz dalej: "Wolny rynek może istnieć tylko w państwie prawa!"
                                      nie jestem taki pewien. może równiez funkcjonować w "społeczeństwie
                                      kontraktowym", które funkcjonuje w założeniach minarchizmu, a on w
                                      przeciwieństwie do anarchizmu jest możliwy.
                                      niestety, apetyt rosnie w miarę jedzenia, więc twór zwany państwem
                                      ze swoją armią urzędniczą nie pozwoli na to.
                                      problem ze zgodnością między nami polega na tym, że różnie rozumiemy
                                      coś takiego jak "państwo".

                                      wracając jeszcze do anarchizmu. klasyczny anarchista, czy inaczej
                                      nazywając "prawicowy" libertarianin nie sprzeciwia się nierówności,
                                      a pojęcie „przymusu” stosuje tylko do przypadków użycia siły.
                                      libertarianin widzi zasadniczą różnicę między rządem – czy to na
                                      szczeblu centralnym, czy lokalnym – a wszelkimi innymi instytucjami
                                      w społeczeństwie, a właściwie dwie zasadnicze różnice. po pierwsze,
                                      każda inna osoba lub grupa otrzymuje wynagrodzenie, które pochodzi z
                                      dobrowolnych składek lub darowizn, albo ze sprzedaży usług lub
                                      towarów na wolnym rynku. tylko i wyłącznie rząd uzyskuje swoje
                                      wynagrodzenie przy użyciu siły i przymusu – mianowicie grożąc
                                      konfiskatą lub więzieniem w przypadku, jeśli wpłata nie będzie
                                      dokonana. tę wymuszoną daninę nazywa się „podatkiem”.
                                      • reakcjonista1 Re: powoli więc wracam na tor :) 02.03.08, 10:52
                                        > pod pojęciem silnego państwa rozumiałem coś zupełnie innego. państwo
                                        > jest tworem sprawującym kontrolę nad ludźmi, więc stąd moje
                                        > założenie, że JKM nie jest zwolennikiem silnego państwa
                                        > (przynajmniej ja to tak odbieram).

                                        Państwo, które sprawuje kontrolę nad obywatelami to państwo totalitarne.

                                        > otóż w XIX-wiecznych Stanach Zjednoczonych ruchy Jeffersona i
                                        > Jacksona, partie Demokratyczno-Republikańska i Demokratyczna dążyły
                                        > do faktycznego wyeliminowania rządu z życia Ameryki. miał to być
                                        > rząd bez stałej armii i marynarki wojennej, bez długów i bez
                                        > federalnych podatków bezpośrednich i akcyzy, a także praktycznie bez
                                        > cła importowego. podatki i wydatki miały być utrzymywane na bardzo
                                        > niskim, niezauważalnym poziomie. taki rząd nie nie sprawowałby
                                        > kontroli i nie narzucał regulacji, nie miałby wpływu na pieniądze
                                        > ani na banki i nie przyczyniałby się do wzrostu inflacji. Byłby to
                                        > jak ujął to Mencken - „rząd, który prawie nie rządzi. jaki z tego
                                        > wniosek? państwo jest zbędne!

                                        A gdyby zabrakło strażnika tego ładu to kto wie co by się mogło w USA wydarzyć?

                                        > oczywiście, że nie można. jednakowoż z dzisiejszego punktu widzenia
                                        > monarchii jest bliżej do anarchizmu niż współczesnej dyktaturze
                                        > demokracji :) w porównaniu z dzisiejszą zbiurokratyzowaną strukturą
                                        > demokratycznego państwa, gdzie prawo tworzone przez dyletantów
                                        > tworzone jest po to aby je łamać, co powoduje konieczność
                                        > zwiększania aparatu kontroli, monarchia jawi się jako państwo
                                        > minimum :)

                                        Coś w tym jest i wiem o czym piszesz :-)

                                        > nie jestem taki pewien. może równiez funkcjonować w "społeczeństwie
                                        > kontraktowym", które funkcjonuje w założeniach minarchizmu, a on w
                                        > przeciwieństwie do anarchizmu jest możliwy.
                                        > niestety, apetyt rosnie w miarę jedzenia, więc twór zwany państwem
                                        > ze swoją armią urzędniczą nie pozwoli na to.
                                        > problem ze zgodnością między nami polega na tym, że różnie rozumiemy
                                        > coś takiego jak "państwo".

                                        Państwo to prawo. No i niezbędna kadra tegoż prawa pilnująca. W społeczeństwie
                                        kontraktowym też musi być jakieś prawo, choćby zwyczajowe. Nawet jeśli nie ma
                                        czegoś takiego jak władza formalna to ktoś przestrzegania zwyczajów musi
                                        pilnować. Ludzie to istoty stadne, w stadzie wystepują konflikty, których
                                        rozwikłanie za zgodą obu stron może sie okazać niemożliwe. Co więcej, jedni mogą
                                        sobie rościć prawa do dyktowania innym co mają robić.

                                        Natomiast jestem oczywiście zwolennikiem samorządności, sądów prywatnych etc.
                                        Ale musi być jakaś góra.

                                        > wracając jeszcze do anarchizmu. klasyczny anarchista, czy inaczej
                                        > nazywając "prawicowy" libertarianin nie sprzeciwia się nierówności,
                                        > a pojęcie „przymusu” stosuje tylko do przypadków użycia siły.
                                        > libertarianin widzi zasadniczą różnicę między rządem – czy to na
                                        > szczeblu centralnym, czy lokalnym – a wszelkimi innymi instytucjami
                                        > w społeczeństwie, a właściwie dwie zasadnicze różnice. po pierwsze,
                                        > każda inna osoba lub grupa otrzymuje wynagrodzenie, które pochodzi z
                                        > dobrowolnych składek lub darowizn, albo ze sprzedaży usług lub
                                        > towarów na wolnym rynku. tylko i wyłącznie rząd uzyskuje swoje
                                        > wynagrodzenie przy użyciu siły i przymusu – mianowicie grożąc
                                        > konfiskatą lub więzieniem w przypadku, jeśli wpłata nie będzie
                                        > dokonana. tę wymuszoną daninę nazywa się „podatkiem”.

                                        Jeśli podatek spełnia 4 kryteria Smitha i jest przeznaczony na podstawowe
                                        funkcje państwa to nie robi wielkich szkód i może nawet przyczynić się do
                                        wzrostu bogactwa dzięki pilnowaniu przestrzegania zasad rynkowych. Dzisiaj
                                        państwo polskie to niewyobrażalnie żarłoczne monstrum, co w warunkach
                                        demokratycznych powoduje, że panuje kompletny chaos prawny i nikt nie może być
                                        pewny, że w danej chwili nie łamie jakiegoś idiotycznego "prawa". Dochody III RP
                                        można by ograniczyć do 20% obecnej wartości a i tak byłoby to stanowczo za dużo.
                                        Podatki są nieuniknione. Nawet w społeczeństwach anarchistycznych jakaś ochrona
                                        i obrona przed intruzami jest potrzebna. I czy się to nazywa podatek czy inaczej
                                        nie powoduje, że człowiek jest zwolniony z tej daniny. Trzeba poświęcić 5%
                                        bogactwa do obrony 95% by za jakiś czas mieć dwa razy więcej :-)
                                        • zweglony_pazur Re: powoli więc wracam na tor :) 02.03.08, 11:26
                                          > Państwo, które sprawuje kontrolę nad obywatelami to państwo
                                          totalitarne.

                                          no to w takim razie każde państwo na naszej błękitnej planecie, to
                                          państwo totalitarne :)
                                          a szczególnie państwa tzw. zachodniej demokracji. przecież sprawują
                                          kontrolę nad obywatelami pobierając podatki. nadając obywatelom
                                          pesele, nipy i tym podobne duperele.
                                          przykład z zupełnie innej beczki: czyż powszechny obowiązek edukacji
                                          zgodny z programem narzuconym przez państwo nie jest swoistą formą
                                          kontroli nad obywatelem? mało tego. przez zmuszanie i narzucanie
                                          opracowanych przez państwo programów nauczania jest hodowaniem sobie
                                          posłusznego obywatela.

                                          > A gdyby zabrakło strażnika tego ładu to kto wie co by się mogło w
                                          USA wydarzyć?

                                          no własnie. kto wie... co się wydarzyło kiedy mamy strażnika to już
                                          wiemy :)
                                          • reakcjonista1 Re: powoli więc wracam na tor :) 02.03.08, 14:20
                                            > no to w takim razie każde państwo na naszej błękitnej planecie, to
                                            > państwo totalitarne :)

                                            Podatki mądre (a są takie) to nie jest kontrola.

                                            > a szczególnie państwa tzw. zachodniej demokracji. przecież sprawują
                                            > kontrolę nad obywatelami pobierając podatki. nadając obywatelom
                                            > pesele, nipy i tym podobne duperele.

                                            Podatek można podczepić najwyżej pod złodziejstwo. Ale gdy to złodziejstwo służy
                                            celowi jakim jest zachowanie ładu i porządku prawnego nabiera jakby innego
                                            charakteru. I wcale do tego nie potrzeba faszystowskich wynalazków III RP pt.
                                            NIP, czy PESEL.

                                            > przykład z zupełnie innej beczki: czyż powszechny obowiązek edukacji
                                            > zgodny z programem narzuconym przez państwo nie jest swoistą formą
                                            > kontroli nad obywatelem? mało tego. przez zmuszanie i narzucanie
                                            > opracowanych przez państwo programów nauczania jest hodowaniem sobie
                                            > posłusznego obywatela.

                                            Tu stoimi po jednej stronie barykady :-)

                                            > no własnie. kto wie... co się wydarzyło kiedy mamy strażnika to już
                                            > wiemy :)

                                            Ale to ludzkość przerabiała. Jestem sobie w stanie wyobrazić społeczeństwo
                                            kontraktowe w sytuacji gdy na milionie km2 żyje 100 000 ludzi. Coś takiego
                                            funkcjonowało kilka tysięcy lat temu. Ale pojawiły się braki... np ziemi, wody,
                                            zwierzyny. Ludzie automatycznie wybierają życie w większych zbiorowościach dla
                                            zachowania swoich (ale i grupowych interesów). A każdego anarchizmu wykluje się
                                            feudalizm (lub coś zbliżonego)... a z tego w końcu państwa, również
                                            demotrukratyczne.
                                            • zweglony_pazur Re: powoli więc wracam na tor :) 02.03.08, 16:03
                                              > Ludzie automatycznie wybierają życie w większych zbiorowościach dla
                                              > zachowania swoich (ale i grupowych interesów). A każdego
                                              anarchizmu wykluje się
                                              > feudalizm (lub coś zbliżonego)... a z tego w końcu państwa, również
                                              > demotrukratyczne.

                                              niestety, masz rację :)
                                              skoro jednak jestesmy już skazani na demokrację, to powinniśmy
                                              ograniczac maksymalnie władzę państwa nad obywatelem, ograniczać
                                              wielkość pobieranego haraczu od obywatela aby redystrybucja była
                                              przeznaczona na niezbędne rzeczy (jakie to dziedziny wiesz na pewno
                                              doskonale), wprowadzać wolnosć we wszystkich dziedzinach życia i
                                              gospodarki. itd itd. można wymieniać do wieczora.
                                              przede wszystkim jednak, skoro rola państwa ma za zadanie zajmować
                                              się redystrybucją pobieranego haraczu nazywanego podatkiem, to
                                              możliwość wyboru ludzi do zarządzania państwem, ludzi zajmujących
                                              się tą redystrybucją pieniędzy powinni mieć tylko i wyłącznie ci,
                                              którzy te pieniądze wpłacają do państwowej kasy.
                                              • paczula8 Re: powoli więc wracam na tor :) 02.03.08, 17:37
                                                zweglony_pazur napisał:

                                                > > Ludzie automatycznie wybierają życie w większych zbiorowościach
                                                dla
                                                > > zachowania swoich (ale i grupowych interesów). A każdego
                                                > anarchizmu wykluje się
                                                > > feudalizm (lub coś zbliżonego)... a z tego w końcu państwa,
                                                również
                                                > > demotrukratyczne.
                                                >
                                                > niestety, masz rację :)
                                                > skoro jednak jestesmy już skazani na demokrację, to powinniśmy
                                                > ograniczac maksymalnie władzę państwa nad obywatelem, ograniczać
                                                > wielkość pobieranego haraczu od obywatela aby redystrybucja była
                                                > przeznaczona na niezbędne rzeczy (jakie to dziedziny wiesz na
                                                pewno
                                                > doskonale), wprowadzać wolnosć we wszystkich dziedzinach życia i
                                                > gospodarki. itd itd. można wymieniać do wieczora.
                                                > przede wszystkim jednak, skoro rola państwa ma za zadanie zajmować
                                                > się redystrybucją pobieranego haraczu nazywanego podatkiem, to
                                                > możliwość wyboru ludzi do zarządzania państwem, ludzi zajmujących
                                                > się tą redystrybucją pieniędzy powinni mieć tylko i wyłącznie ci,
                                                > którzy te pieniądze wpłacają do państwowej kasy.

                                                Dokładnie to samo mówi Korwin :)
                                                • zweglony_pazur Re: powoli więc wracam na tor :) 02.03.08, 17:53
                                                  > Dokładnie to samo mówi Korwin :)

                                                  wiem. mało tego. jest stały w poglądach od zawsze. nie mówi tego co
                                                  chce usłyszeć lud po to tylko, aby zdobyć parę głosów więcej i tym
                                                  różni się od całej rzeszy żałosnych polityków bedących u koryta od
                                                  prawie 20 lat.
                                                  • paczula8 Re: powoli więc wracam na tor :) 02.03.08, 17:59
                                                    zweglony_pazur napisał:

                                                    > > Dokładnie to samo mówi Korwin :)
                                                    >
                                                    > wiem. mało tego. jest stały w poglądach od zawsze. nie mówi tego
                                                    co
                                                    > chce usłyszeć lud po to tylko, aby zdobyć parę głosów więcej i tym
                                                    > różni się od całej rzeszy żałosnych polityków bedących u koryta od
                                                    > prawie 20 lat.


                                                    jest jak morska latarnia ... ;)
                                              • reakcjonista1 Re: powoli więc wracam na tor :) 03.03.08, 17:17
                                                > niestety, masz rację :)
                                                > skoro jednak jestesmy już skazani na demokrację, to powinniśmy
                                                > ograniczac maksymalnie władzę państwa nad obywatelem, ograniczać
                                                > wielkość pobieranego haraczu od obywatela aby redystrybucja była
                                                > przeznaczona na niezbędne rzeczy (jakie to dziedziny wiesz na pewno
                                                > doskonale), wprowadzać wolnosć we wszystkich dziedzinach życia i
                                                > gospodarki. itd itd. można wymieniać do wieczora.

                                                Co trzeba zrobić by było lepiej to nawet Tusk wie. Ale dzisiaj w Polsce rządzi
                                                aparat biurokratyczny, który ma swoje interesy.

                                                > przede wszystkim jednak, skoro rola państwa ma za zadanie zajmować
                                                > się redystrybucją pobieranego haraczu nazywanego podatkiem, to
                                                > możliwość wyboru ludzi do zarządzania państwem, ludzi zajmujących
                                                > się tą redystrybucją pieniędzy powinni mieć tylko i wyłącznie ci,
                                                > którzy te pieniądze wpłacają do państwowej kasy.

                                                I dlatego popieram wprowadzenie podatku pogłównego, tak wyśmiewanego przez ludzi
                                                czasami uważających się nawet za liberałów. I jeśli chodzi o podatki to
                                                dopuszczam ewentualnie podatek od nieruchomości (promilowy) na cele lokalne :-)
                                  • paczula8 Re: małe wyjaśnienie 02.03.08, 09:20
                                    zweglony_pazur napisał:

                                    > Korwin nie jest zwolennikiem silnego państwa. co ty mówisz!

                                    Silne państwo, to państwo skuteczne - zwolennikiem takiego państwa
                                    jest Korwin. Resztę wyjaśnił Reakcjonista.


                                    >
                                    > co do anarchizmu: absolutnie nie zakłada równości. to co piszesz
                                    to
                                    > kolejny dowód na to, że idea anarchizmu podobnie jak liberalizmu
                                    > została zawłaszczona przez ruchy lewackie, które kompletnie ją
                                    > wypaczyły. podstawową rzeczą jaka tkwi w założeniu anarchizmu to
                                    > jest to, że człowiek z natury jest dobry.

                                    Bardzo naiwne to założenie:)

                                    anarchizm to
                                    > indywidualizm. anarchizm to koncepcja tzw. społeczeństwa
                                    > kontraktowego. absolutnie nie ma mowy o równości.

                                    Ale czy to dobrze? Róznica między liberalizmem a socjalizmem
                                    polega na tym, że pierwszy zakłada równość wobec prawa, a drugi
                                    równość żołądków. W pierwszym przypadku mamy skuteczne państwo
                                    sprowadzone do minimum, w drugim – rozbudowana biurokrację,
                                    kontrolująca zycie obywateli w najdrobniejszym szczególe ... a co
                                    konkretnie proponuje anarchizm? oprócz wiary w człowieka,
                                    oczywiście... :)

                                    A wracając do poczatku naszego sporu, śmiem twierdzić, ze nikt w
                                    Polsce nie zrobił tak duzo dla rozpropagowania idei liberalizmu co
                                    Korawin ... i to pomimo zamilczania go przez media.

                                    I jeszcze jedno, podoba mi sie to, co napisałeś o demokracji (i
                                    monarchii) w poście do Reakcjonisty:) przyjemnie poczytać kulturalna
                                    dyskusję osób posiadających wiedzę w dyskutowanym temacie,
                                    pozdrawiam:)
                          • reakcjonista1 Znasz podstawy teoretyczne anarchizmu 01.03.08, 16:39
                            czy tak sobie nabijasz posty? :-)
                    • paczula8 Nie zgadzam się ... 29.02.08, 19:01
                      zweglony_pazur napisał:

                      > woda.woda napisała:
                      >
                      > > Osoba Korwina Mikke wyrządziła wiele szkody liberalizmowi
                      >
                      > oczywiście że tak. zgadzam się w 100% z powyższym zdaniem

                      Jak juz Woda wspomniała, Korwin jest słuchany przez newielka grupę
                      ludzi co juz stanowi zaprzeczenie słów o WIELKICH szkodach, to po
                      pierwsze. Po drugie - Korwin, w odróznieniu od KL-D, UD czy UW,
                      nigdy nie sprawował w Polsce władzy, więc nawet gdyby jego teorie
                      były błedne, to NIGDY nie zostały zweryfikowane ... działalność
                      łże-liberałow tak. Po trzecie - polscy liberałowie czytują równiez
                      innych ideologów liberalizmu takich jak Ludwig von Mises, czy Milton
                      Friedman więc potrafia ocenic słowa Korwina i wyciagnąc z nich to co
                      jest istotne i słuszne.



                      dlatego,
                      > że Korwin-Mikke nie jest liberałem (we wspóczesnym,
                      zdeprecjonowanym
                      > sensie) tylko klasycznym liberałem, a to wielka róznica. mało
                      tego.
                      > Korwin ze swoimi antypanstwowymi i antydemokratycznymi poglądami
                      > ociera się bardzo mocno o libertarianizm.

                      Klasyczną libertarianka była Ayn Rand, Korwinowi troche do niej
                      brakuje ... teraz musze wyjść, ale temat ciekawy, jestem do
                      dyspozycji póxniej:)
                      • zweglony_pazur Re: Nie zgadzam się ... 01.03.08, 10:58
                        ależ droga paczulo,
                        ta moja stuprocentowa zgoda ze stwierdzeniem wody.wody była w pewnym
                        sensie żartem. chodziło mi o to, że współczesny liberalizm nie ma
                        nic wspólnego z klasycznym liberalizmem, z którym to związane sa
                        również takie idee jak libertarianizm, indywidualizm, trochę
                        minarchizm oraz ruchy wolnościowe.
                        to dlatego zacytowałem fragment z Rothbarda, aby pokazac, że
                        deprecjonowanie pojęcia liberalizmu funkcjonuje od dawna i Polska
                        tylko do tego dołączyła. innym dowodem na to jest to, jak zwalczany
                        jest Korwin-Mikke oraz UPR przez rzekomo liberalne partie
                        oraz "wolne" (hahahahaha) media. nie ma czegoś takiego jak wolne
                        media elektroniczne, bo sam fakt uzależniania ich działalności od
                        koncesji przyznawanej przez państwo czyli polityków wyklucza ich z
                        szeregu wolnych.
                        • woda.woda Zaraz, zaraz, 01.03.08, 11:07
                          ja - pisząc "Osoba Korwina Mikke wyrządziła wiele szkody
                          liberalizmowi" miałam na myśli to, że gdyby UPR firmowana była
                          przez kogoś innego, bardziej zrównowazonego, prawdopodobnie miałaby
                          większe poparcie, niż ma :)
                        • paczula8 hmmm 01.03.08, 11:10
                          wyglada na to, że sie zgadzamy:)
                          a co do współczesnego liberalizmu i jego ewolucji ... czy to nie
                          Friedman zauważył, że obecnie w Stanach spełnione zostały wszystkie
                          postulaty przedwojennych komunistów?
                          • zweglony_pazur Re: hmmm 01.03.08, 12:28
                            > a co do współczesnego liberalizmu i jego ewolucji ... czy to nie
                            > Friedman zauważył, że obecnie w Stanach spełnione zostały
                            wszystkie
                            > postulaty przedwojennych komunistów?

                            :)
                            możliwe.
                            który Friedman? Milton, czy jego syn David?
                            Milton przy swoim synu to łagodna owieczka :)
                            • paczula8 Re: hmmm 02.03.08, 01:26
                              zweglony_pazur napisał:

                              > > a co do współczesnego liberalizmu i jego ewolucji ... czy to nie
                              > > Friedman zauważył, że obecnie w Stanach spełnione zostały
                              > wszystkie
                              > > postulaty przedwojennych komunistów?
                              >
                              > :)
                              > możliwe.
                              > który Friedman? Milton, czy jego syn David?
                              > Milton przy swoim synu to łagodna owieczka :)

                              Stary Milton:) ... nie wiedziałam, ze syn poszedł w ślady ojca :)
                              • paczula8 stary Friedman 02.03.08, 09:03

                                powinno być – chyba juz spałam, wybacz:)
                              • zweglony_pazur David Friedman 02.03.08, 11:19
                                syn poszedł nawet dalej niż ojciec :)
                                to zatwardziały anarchokapitalista.
                                poniżej fragment z jego ksiązki (Macinery of Freedom) w tłumaczeniu
                                Jacka Sierpińskiego.

                                SOCJALIZM, OGRANICZONY RZĄD, ANARCHIA I BIKINI

                                Większość odmian socjalizmu milcząco zakłada jednomyślną zgodę co do
                                celów. Wszyscy pracują dla chwały narodu, wspólnego dobra lub czegoś
                                podobnego i wszyscy porozumiewają się, przynajmniej w jakimś ogólnym
                                sensie, co do tego, jak ten cel osiągnąć. Problem ekonomiczny,
                                tradycyjnie definiowany jako problem przeznaczania ograniczonych
                                zasobów do rozmaitych celów, nie istnieje; ekonomia zredukowana jest
                                do "inżynierskiego" problemu, jak najlepiej użyć dostępnych zasobów
                                do osiągnięcia wspólnego celu.

                                Organizacja społeczności kapitalistycznej milcząco zakłada, że różni
                                ludzie mają różne cele i że instytucje społeczności muszą tę
                                różnorodność uwzględniać.

                                Jest to jedna z rzeczy, z powodu których socjalista twierdzi, że
                                kapitalizm kładzie nacisk na współzawodnictwo, podczas gdy socjalizm
                                kładzie nacisk na współdziałanie; jest to jedna z przyczyn, dla
                                których socjalizm wydaje się być, w skrócie, takim atrakcyjnym
                                systemem. Jeśli mamy różne cele, w pewnym sensie jesteśmy ze sobą w
                                konflikcie; każdy z nas pragnie używać dostępnych, ograniczonych
                                zasobów do swoich celów. Instytucja własności prywatnej pozwala na
                                współdziałanie wewnątrz tego współzawodnictwa; handlujemy ze sobą po
                                to, by każdy z nas mógł najlepiej używać swoich zasobów do swoich
                                celów, ale podstawowa sprzeczność celów pozostaje. Czy oznacza to,
                                że socjalizm jest lepszy? Nie bardziej, niż atrakcyjność słonecznej
                                pogody miałaby oznaczać, że kobiety powinny zawsze ubierać bikini
                                czy że ludzie nigdy nie powinni nosić parasola.

                                Jest różnica pomiędzy tym, na co jakieś instytucje pozwalają, a tym,
                                co one nakazują. Jeśli w społeczności kapitalistycznej wszyscy są
                                przekonani o atrakcyjności jakiegoś wspólnego celu, nie ma nic w
                                strukturze kapitalistycznych instytucji, co zabraniałoby
                                współdziałania po to, by go osiągnąć. Kapitalizm pozwala na konflikt
                                celów, ale go nie nakazuje.

                                Socjalizm nie pozwala na konflikt celów. Nie oznacza to jednak, że
                                jeśli ustanowimy socjalistyczne instytucje, to będziemy wszyscy
                                natychmiast mieć te same cele. Takiego eksperymentu próbowano i nie
                                udało się. Oznacza to raczej, że społeczność socjalistyczna będzie
                                funkcjonować jedynie wtedy, gdy ludzie będą mieć te same cele. Jeśli
                                tak nie będzie, społeczność taka się rozpadnie lub, co gorsza,
                                rozwinie się jak ZSRR w potworną parodię socjalistycznych ideałów.

                                W tym kraju [USA - przyp. tłum] eksperyment ten był robiony wiele
                                razy, na bardzo małą skalę. Komuny, które przetrwały start ze
                                wspólnym celem, utrzymywała albo surowa religia, albo charyzmatyczny
                                przywódca. Inne nie funkcjonowały.

                                Z dokładnie takim samym błędem spotykam się wśród wolnościowców,
                                którzy przedkładają ograniczony rząd nad anarchokapitalizm.
                                Ograniczony rząd, mówią, może zagwarantować jednolitą sprawiedliwość
                                opartą na obiektywnych zasadach. W anarchokapitalizmie prawo zmienia
                                się w zależności od miejsca i osoby, ze względu na irracjonalne
                                pragnienia i przekonania rozmaitych klientów, którym muszą służyć
                                różne agencje rozjemcze i ochroniarskie.

                                Argument ten opiera się na założeniu, że ograniczony rząd jest
                                organizowany przez populację, w której wszyscy lub większość wierzy
                                w te same słuszne podstawy prawa. Jeśli dana jest taka populacja, to
                                anarchokapitalizm wytworzy takie samo jednolite, słuszne prawo; nie
                                będzie rynku na jakiekolwiek inne. Ale tak, jak kapitalizm może
                                przystosować się do rozmaitości indywidualnych celów, tak
                                anarchokapitalizm może przystosować się do rozmaitości
                                indywidualnych poglądów na temat sprawiedliwości.

                                Idealna obiektywistyczna społeczność z ograniczonym rządem jest
                                lepsza od społeczności anarchokapitalistycznej w ściśle tym samym
                                sensie, co społeczność socjalistyczna jest lepsza od
                                kapitalistycznej. Socjalizm z doskonałymi ludźmi działa lepiej niż
                                kapitalizm z niedoskonałymi; ograniczony rząd z doskonałymi ludźmi
                                działa lepiej niż anarchokapitalizm z niedoskonałymi. Lepiej jest
                                nosić bikini, gdy świeci słońce, niż płaszcz, gdy pada deszcz. Ale
                                nie jest to żaden argument przeciw noszeniu parasola.

                                • paczula8 poszedł o krok za daleko :) 02.03.08, 12:31
                                  > Idealna obiektywistyczna społeczność z ograniczonym rządem jest
                                  > lepsza od społeczności anarchokapitalistycznej w ściśle tym samym
                                  > sensie, co społeczność socjalistyczna jest lepsza od
                                  > kapitalistycznej. Socjalizm z doskonałymi ludźmi działa lepiej niż
                                  > kapitalizm z niedoskonałymi; ograniczony rząd z doskonałymi ludźmi
                                  > działa lepiej niż anarchokapitalizm z niedoskonałymi. Lepiej jest
                                  > nosić bikini, gdy świeci słońce, niż płaszcz, gdy pada deszcz. Ale
                                  > nie jest to żaden argument przeciw noszeniu parasola.


                                  ... jasne, szczególnie, gdy tenże parasol może sie przydać do obrony
                                  własnej:)

                                  Czy anarchokapitalizm zakłada istnienie policji? aaa zapomniałam, że
                                  człowiek to istota z natury dobra, więc policja chyba
                                  niepotrzebna :)
                                  a co z bezpieczeństwem anarchokapitalistycznego państwa? armii tez
                                  nie ma?
                                  oj coś czuję, że anarchokapitalizm to taka V Miedzynarodówka, gdyz
                                  jego wprowadzenie musiałoby objąć od razu cały swiat. w przeciwnym
                                  razie nie ma mowy o nieistnieniu państwa choćby jako stróża, a
                                  jeżeli, to nie ma mowy o anarchokapitalizmie ... mylę się?:)

                                  Podsumowując: nie ma złej pogody, jest tylko złe ubranie, a
                                  anarchokapitalizm to kolejna utopia, IMHO :)


                                  p.s. w dzisiejszej Rzepie jest artykuł Wildsteina, którym częściowo
                                  wpisuje się w naszą rozmowę o silnym państwie:)
                                  www.rp.pl/artykul/100258.html
                                  • zweglony_pazur Re: poszedł o krok za daleko :) 02.03.08, 15:54
                                    > Czy anarchokapitalizm zakłada istnienie policji?

                                    zakłada zakłada :)
                                    w wiekszości opinii prywatną, na zasadzie umow społecznych.

                                    > a co z bezpieczeństwem anarchokapitalistycznego państwa? armii tez
                                    > nie ma?
                                    owszem, jest. z tym, ze nie jest przymusowa.

                                    w obecnych czasach sporo ludzi o poglądach anarchistycznych (cały
                                    czas mam oczywiście na myśli klasyczny anarchizm czy inaczej
                                    prawicowy libertarianizm) skłoniło się ku minarchizmowi, czyli
                                    jednak istnieniu pewnej formy państwa, jednak w minimalnym,
                                    ograniczonym zakresie.
                                    • paczula8 Re: poszedł o krok za daleko :) 02.03.08, 17:35
                                      zweglony_pazur napisał:

                                      > > Czy anarchokapitalizm zakłada istnienie policji?
                                      >
                                      > zakłada zakłada :)
                                      > w wiekszości opinii prywatną, na zasadzie umow społecznych.

                                      czyli coś na zasadzie firm ochroniarskich tak? a kto scigałby
                                      przestępców?


                                      >
                                      > > a co z bezpieczeństwem anarchokapitalistycznego państwa? armii
                                      tez nie ma?
                                      > owszem, jest. z tym, ze nie jest przymusowa.

                                      Dobrze ... a ta nieprzymusowa armia z czego byłaby utrzymywana?
                                      I po co armia skoro nie ma państwa?

                                      >
                                      > w obecnych czasach sporo ludzi o poglądach anarchistycznych (cały
                                      > czas mam oczywiście na myśli klasyczny anarchizm czy inaczej
                                      > prawicowy libertarianizm) skłoniło się ku minarchizmowi, czyli
                                      > jednak istnieniu pewnej formy państwa, jednak w minimalnym,
                                      > ograniczonym zakresie.

                                      Zanim pokusze się o pierwsze wnioski prosiłabym, żebys wyjasnił czym
                                      rózni się prawicowy libertarianizm od konserwatywnego liberalizmu?
                                      jeśli możesz, oczywiście :)
                                      • zweglony_pazur Re: poszedł o krok za daleko :) 02.03.08, 18:19
                                        > czyli coś na zasadzie firm ochroniarskich tak? a kto scigałby
                                        > przestępców?

                                        przestępców ściagałaby prywatna policja na wniosek poszkodowanego.

                                        > Dobrze ... a ta nieprzymusowa armia z czego byłaby utrzymywana?
                                        > I po co armia skoro nie ma państwa?

                                        właśnie minarchizm tym się różni od anarchizmu, że dopuszcza
                                        funkcjonowanie państwa minimum, w tym armii utrzymywanej ze składek.

                                        > Zanim pokusze się o pierwsze wnioski prosiłabym, żebys wyjasnił
                                        czym
                                        > rózni się prawicowy libertarianizm od konserwatywnego liberalizmu?
                                        > jeśli możesz, oczywiście :)

                                        cięzko opisać to w srócie. to złożone. różni się może tym, że jak
                                        dowodził Rothbard klasyczny liberalizm dokonał swego żywota i nie
                                        funkcjonuje, a libertarianizm ma się dobrze (rozwijał się mocno w
                                        latach 70-tych XX wieku w USA) :)
                                        celowo wstawiam tu, uwaga, znak zapytania - ???

                                        upadek ideologi klasycznego liberalizmu rozpoczął się w pierwszej
                                        połowie XIX wieku i spowodowany był odejściem od filozofii prawa
                                        naturalnego i zastąpieniu jej technokratyczną doktryną utylitaryzmu.
                                        klasyczni liberałowie stali się po prostu mniej radykalni. skupili
                                        się bez reszty na doprowadzeniu walki z konserwatywnym etatyzmem do
                                        ostatecznego zwycięstwa. zaczęli tracić zapał do zmian i
                                        przywiązanie do czystości zasad, zadowalali się utrzymaniem
                                        wywalczonych zdobyczy i w ten sposób z radykałów stali się
                                        konserwatystami. inaczej mówiąc, liberałowie oddali szerokie pole do
                                        popisu socjalistom, którzy mogli teraz odgrywać rolę partii nadziei
                                        i radykalnych zmian.
                                        • paczula8 Re: poszedł o krok za daleko :) 02.03.08, 19:02
                                          zweglony_pazur napisał:

                                          > > czyli coś na zasadzie firm ochroniarskich tak? a kto scigałby
                                          > > przestępców?
                                          >
                                          > przestępców ściagałaby prywatna policja na wniosek poszkodowanego.

                                          acha, czyli byłoby to cos na zasadzie mafii – wołomińska kontra
                                          pruszkowska, tak? :)


                                          > > Dobrze ... a ta nieprzymusowa armia z czego byłaby utrzymywana?
                                          > > I po co armia skoro nie ma państwa?
                                          >
                                          > właśnie minarchizm tym się różni od anarchizmu, że dopuszcza
                                          > funkcjonowanie państwa minimum, w tym armii utrzymywanej ze
                                          składek.

                                          Minarchizm juz wiem, IMHO Korwin jest minarchistą ... moje pytanie o
                                          armię dotyczyło anarchokapitalizmu... możesz dojasnić? :)

                                          >
                                          > > Zanim pokusze się o pierwsze wnioski prosiłabym, żebys wyjasnił
                                          > czym
                                          > > rózni się prawicowy libertarianizm od konserwatywnego
                                          liberalizmu?
                                          > > jeśli możesz, oczywiście :)
                                          >
                                          > cięzko opisać to w srócie. to złożone. różni się może tym, że jak
                                          > dowodził Rothbard klasyczny liberalizm dokonał swego żywota i nie
                                          > funkcjonuje, a libertarianizm ma się dobrze (rozwijał się mocno w
                                          > latach 70-tych XX wieku w USA) :)
                                          > celowo wstawiam tu, uwaga, znak zapytania - ???

                                          Wspomniałes o prawicowym libertarianizmie i to mnie zainteresowało -
                                          nie wiedziałam, że libertarianizm dzieli sie na prawicowy i
                                          lewicowy ... skądinąd wiem natomiast, ze Ayn Rand odżegnywała sie
                                          od libertarianizmu właśnie z powodu jego konotacji z anarchizmem, a
                                          przez to z lewicą ufff a kysz a kysz ... ;D

                                          > upadek ideologi klasycznego liberalizmu rozpoczął się w pierwszej
                                          > połowie XIX wieku i spowodowany był odejściem od filozofii prawa
                                          > naturalnego i zastąpieniu jej technokratyczną doktryną
                                          utylitaryzmu.
                                          > klasyczni liberałowie stali się po prostu mniej radykalni. skupili
                                          > się bez reszty na doprowadzeniu walki z konserwatywnym etatyzmem
                                          do
                                          > ostatecznego zwycięstwa. zaczęli tracić zapał do zmian i
                                          > przywiązanie do czystości zasad, zadowalali się utrzymaniem
                                          > wywalczonych zdobyczy

                                          Do tej pory wszystko rozumiałam , a teraz mam problem, piszesz :

                                          > i w ten sposób z radykałów stali się
                                          > konserwatystami. inaczej mówiąc, liberałowie oddali szerokie pole
                                          do
                                          > popisu socjalistom, którzy mogli teraz odgrywać rolę partii
                                          nadziei
                                          > i radykalnych zmian.

                                          Dlaczego/w jaki sposób konserwatywni liberałowie oddali pole
                                          socjalistom? Zastanawiam sie nad tym i - kurcze - nie pojmuję, a w
                                          każdym razie z tego co piszesz to nie wynika ... mógłbys troszke
                                          jaśniej, proszę :)
                                          • zweglony_pazur Re: poszedł o krok za daleko :) 02.03.08, 21:14
                                            > acha, czyli byłoby to cos na zasadzie mafii – wołomińska kontra
                                            > pruszkowska, tak? :)

                                            zbyt daleko idące porównanie ale skoro tak to sobie wyobrażasz...

                                            > Minarchizm juz wiem, IMHO Korwin jest minarchistą ... moje pytanie
                                            o
                                            > armię dotyczyło anarchokapitalizmu... możesz dojasnić? :)

                                            hmmm. zbiorowisko anarchistyczne zajmujące określony obszar
                                            funkcjonuje na zasadzie omów pomiędzy stronami. może więc również
                                            stworzyć prywatną armię utrzymywaną ze składek członków. tak samo
                                            jak w przypadku policji. co prawda anarchizm jest przeciwny
                                            przemocy, jednak teoretycznie buddyzm również a mimio to wiele lat
                                            temu brali broń do ręki broniąc się przed chińczykami :)

                                            z tego co pamiętam, to Ayn Rand uchodzi za ikonę indywidualizmu, z
                                            którego wiele czerpie właśnie libertarianizm. libertarianizm odrzuca
                                            jednak zdecydowanie laborystyczną teorię wartości popieraną przez
                                            Tuckera czy Spoonera. stąd prawdopodobnie wzięło się
                                            pojęcie "prawicowego" libertarianizmu.

                                            dyskusja nasza schodzi trochę w stronę dywagacji akademickich, które
                                            dobrze prowadzi się przy lampce wina, a nie przy klawiaturze :)
                                            myślę jednak - wracając do głównego tematu wątku - że pojęcie
                                            liberalizmu zostało dzisiaj, szczególnie w Polsce poważnie
                                            zdeprecjonowane.

                                            • paczula8 Re: poszedł o krok za daleko :) 03.03.08, 12:03
                                              zweglony_pazur napisał:

                                              > > acha, czyli byłoby to cos na zasadzie mafii – wołomińska kontra
                                              > > pruszkowska, tak? :)
                                              >
                                              > zbyt daleko idące porównanie ale skoro tak to sobie wyobrażasz...

                                              pisząc te słowa żartowałam, ale teraz ... im dłuzej sie nad tym
                                              zastanawiam, dochodzę do wniosku, ze mogę miec rację – prywatna
                                              policja wyklucza równość wobec prawa.


                                              > > Minarchizm juz wiem, IMHO Korwin jest minarchistą ... moje
                                              pytanie
                                              > o
                                              > > armię dotyczyło anarchokapitalizmu... możesz dojasnić? :)
                                              >
                                              > hmmm. zbiorowisko anarchistyczne zajmujące określony obszar
                                              > funkcjonuje na zasadzie omów pomiędzy stronami. może więc również
                                              > stworzyć prywatną armię utrzymywaną ze składek członków. tak samo
                                              > jak w przypadku policji.

                                              w tym momencie kończy sie anarchizm a zaczyna minarchizm ... nie
                                              oszukujmy się anarchizm to utopia.



                                              co prawda anarchizm jest przeciwny
                                              > przemocy, jednak teoretycznie buddyzm również a mimio to wiele lat
                                              > temu brali broń do ręki broniąc się przed chińczykami :)

                                              Buddyści stosują bliską mi zasadę: nie chcesz wojny - szykuj sie do
                                              wojny, a anarchiści? jakiej zasady sie trzymają, bo się pogubiłam?:)
                                              dodam jeszcze, ze widzę różnice pomiędzy byciem przeciwko przemocy,
                                              a założeniem, ze przemoc nie istnieje.



                                              > z tego co pamiętam, to Ayn Rand uchodzi za ikonę indywidualizmu, z
                                              > którego wiele czerpie właśnie libertarianizm. libertarianizm
                                              odrzuca
                                              > jednak zdecydowanie laborystyczną teorię wartości popieraną przez
                                              > Tuckera czy Spoonera. stąd prawdopodobnie wzięło się
                                              > pojęcie "prawicowego" libertarianizmu.
                                              >
                                              > dyskusja nasza schodzi trochę w stronę dywagacji akademickich,
                                              które
                                              > dobrze prowadzi się przy lampce wina, a nie przy klawiaturze :)

                                              eee wykręcasz się ... :)))


                                              > myślę jednak - wracając do głównego tematu wątku - że pojęcie
                                              > liberalizmu zostało dzisiaj, szczególnie w Polsce poważnie
                                              > zdeprecjonowane.

                                              zdeprecjonowane, a jednocześsnie nadużywane ... to jakiś polski
                                              paradoks:)
                                          • zweglony_pazur Re: poszedł o krok za daleko :) 02.03.08, 21:29
                                            > Dlaczego/w jaki sposób konserwatywni liberałowie oddali pole
                                            > socjalistom?

                                            własnie dlatego, że tak jak pisałem: liberałowie oddali szerokie
                                            pole do popisu socjalistom, którzy mogli teraz odgrywać rolę partii
                                            nadziei i radykalnych zmian. wolnościowi, klasyczni liberałowie
                                            pozwolili się zepchnąć na pozycje obrońców zastoju, braku
                                            jakiejkolwiek zmiany. strategia nie do utrzymania w dynamicznej
                                            rzeczywistości. przypomnij sobie ile razy słyszałaś sformułowania
                                            typu "Korwin to zachowany w formalinie pan, który myśli że mamy
                                            pierwszą połowę XIX wieku" ??
                                            • paczula8 Re: poszedł o krok za daleko :) 03.03.08, 11:44
                                              zweglony_pazur napisał:

                                              > > Dlaczego/w jaki sposób konserwatywni liberałowie oddali pole
                                              > > socjalistom?
                                              >
                                              > własnie dlatego, że tak jak pisałem: liberałowie oddali szerokie
                                              > pole do popisu socjalistom, którzy mogli teraz odgrywać rolę
                                              partii
                                              > nadziei i radykalnych zmian. wolnościowi, klasyczni liberałowie
                                              > pozwolili się zepchnąć na pozycje obrońców zastoju, braku
                                              > jakiejkolwiek zmiany. strategia nie do utrzymania w dynamicznej
                                              > rzeczywistości.

                                              Pewnie masz rację, ale niedawni socjalisci stali się finansowymi
                                              potentatami ... i co teraz?
                                              Czy niedawni pasożyci zechcą być żywicielami??? Jaki system
                                              stworzą, żeby utrzymać się w /dynamicznej/ rzeczywistości? Masz
                                              jakiś pomysł? :)


                                              przypomnij sobie ile razy słyszałaś sformułowania
                                              > typu "Korwin to zachowany w formalinie pan, który myśli że mamy
                                              > pierwszą połowę XIX wieku" ??

                                              Różne glupstwa zdarzyło mi się słyszeć:) ale chyba zgodzisz sie ze
                                              mną, że są wartości i idee, które nie zestarzeją sie nigdy...
                                              i powiedzmy sobie szczerze, 'postęp' przestał być wyznacznikiem
                                              nowoczesności, jest już passé :) zresztą, podobnie jak feminizm.
                                              ciotki postępowej rewolucji, które z feminizmu uczyniły sobie sposób
                                              na zycie, powoli odchodzą do lamusa. na szczęście :))
                                              • zweglony_pazur Re: poszedł o krok za daleko :) 03.03.08, 15:52
                                                > Czy niedawni pasożyci zechcą być żywicielami??? Jaki system
                                                > stworzą, żeby utrzymać się w /dynamicznej/ rzeczywistości? Masz
                                                > jakiś pomysł? :)

                                                socjaliści nie muszą tworzyć nic nowego aby utrzymać się w
                                                dynamicznej rzeczywistości. kontrolują media wciskając ludziom kit
                                                że są to wolne media (mam na myśli elektroniczne media, a
                                                szczególnie wszechobecną telewizję). dzięki temu mogą urabiać ludzi.
                                                poprzez przymus edukacji i program nauczania opracowany przez
                                                państwo/polityków również mogą urabiać sobie posłusznych obywateli
                                                (pisałem o tym w którymś z wcześniejszych postów).
                                                w końcu poprzez pobieranie haraczu do budżetu (zwanego podatkami) i
                                                jego redystrybucję, mogą hodować sobie posłuszną grupę rozdając im
                                                pieniądze.
                                                taki to urok demokracji.
                                                socjalistyczna unia europejska jest tego najlepszym przykładem.

                                                co do ostatniego akapitu - zgadzam się w 100%.
                                                jednak zdaje sobie z tego sprawę stosunkowo nieliczna grupa niestety.
      • qqazz Re: Wszystko pięknie, ale 29.02.08, 18:55
        woda.woda napisała:
        > nie ma przyzwolenia społecznego na taki liberalizm, jaki proponuje
        > Robert Gwiazdowski.
        > Być może również dlatego, że "Lider UPR doprowadził zresztą do
        > tego, że nawet jak mówi coś rozsądnego, to i tak nikt go nie
        > słucha."?

        Może i nie ma, ale jak ktoś chce być dziadem niech sobie nim będzie byle nie
        kosztem innych.



        pozdrawiam
      • reakcjonista1 Re: Wszystko pięknie, ale 01.03.08, 16:24
        > nie ma przyzwolenia społecznego na taki liberalizm, jaki proponuje
        > Robert Gwiazdowski.

        Taki, tzn jaki? Bo ja znam jeden liberalizm :-)
    • trzymilionowy.post :-) 29.02.08, 17:50
      A podatki? Paradoksalnie o polskich przedsiębiorców najbardziej
      zadbał postkomunista Leszek Miller, wprowadzając podatek liniowy w
      wysokości 19 proc. „Liberałowie” na początku lat 90. ustanowili
      podatek dochodowy z tak skonstruowaną progresją, że uniemożliwili
      legalną akumulację kapitału i rozwój klasy średniej.
      www.upr.org.pl/main/artykul.php?strid=1&katid=76&aid=7090
      • paczula8 Re: :-) 29.02.08, 17:54
        Tak naprawde to o polskich przedsiebiorców zadbał Mieczysław
        Wilczek, potem było juz tylko gorzej.
        • trzymilionowy.post Re: :-) 29.02.08, 18:04
          "Dwa najważniejsze czynniki tego rozwoju (gospodarczego) to wejście
          Polski do Unii i wprowadzenie w 2004 roku przez Leszka Millera
          podatku liniowego dla przedsiębiorców. Podatek Millera miał tak
          samo wielkie znaczenie jak tzw. ustawa Wilczka, którą na przełomie
          1988 i 1989 wprowadził rząd Rakowskiego".

          ANGORA nr 46 (18.XI.2007)
          To również Gwiazdowski.
          • paczula8 Re: :-) 29.02.08, 18:10
            trzymilionowy.post napisał:

            > "Dwa najważniejsze czynniki tego rozwoju (gospodarczego) to wejście
            > Polski do Unii i wprowadzenie w 2004 roku przez Leszka Millera
            > podatku liniowego dla przedsiębiorców. Podatek Millera miał tak
            > samo wielkie znaczenie jak tzw. ustawa Wilczka, którą na przełomie
            > 1988 i 1989 wprowadził rząd Rakowskiego".
            >
            > ANGORA nr 46 (18.XI.2007)
            > To również Gwiazdowski.

            Wszystko sie zgadza:)
            • trzymilionowy.post I jeszcze dwa tego samego autora :-) 29.02.08, 18:37
              "Nie wystarczy być antykomunistą i klerykałem, żeby zasłużyć
              na określenie "prawica". Jedynym prawdziwym wyznacznikiem
              zarówno prawicowości jak i lewicowości jest stosunek do
              gospodarki. Z tego punktu widzenia Leszek Miller jest dużo
              dalej na prawo od Jarosława Kaczyńskiego".

              ANGORA nr 46 (18.XI.2007)
              "Jeżeli PiS twierdzi, że to dzięki niemu przybyło 1,2 miejsc pracy,
              to przypomina mi się dowcip: jedzie chłop furmanką z
              węglem.Przyjechał na miejsce i krzyczy: Ludzie węgiel przywiozłem!!
              Na to koń odwraca się i mówi: Tak ty przywiozłeś..."

              ANGORA nr 46 (18.XI.2007)



              • paczula8 Re: I jeszcze dwa tego samego autora :-) 01.03.08, 11:25
                trzymilionowy.post napisał:

                > "Nie wystarczy być antykomunistą i klerykałem, żeby zasłużyć
                > na określenie "prawica". Jedynym prawdziwym wyznacznikiem
                > zarówno prawicowości jak i lewicowości jest stosunek do
                > gospodarki.

                Dokładnie tak. Przy czym prawicowiec wcale nie musi być klerykałem.
                Ale za to żaden prawicowieć (zwolennik wolnego rynku) nie może
                popierać UE w kształcie, który nadaje jej Traktat Reformujący.
    • babaqba Re: Parę słów nt. polskiego łże-liberalizmu 29.02.08, 18:09
      Pomieszanie z poplątaniem. Są wątki prawdziwe, są stwierdzenia
      skandalicznie głupie i bezmyślne, jak o "antyreligijnym liberalizmie
      kontynentalnym, który doprowadził do oderwania wolności od moralności"
      (...) Taaak, chcielibyście katabasy, aby moralność nierozerwalnie
      łączyła się z religią. Ale "prawo moralne we mnie, gwiaździste niebo
      nade mną". I jak tu poważnie traktować tak pomylony artykulik?
      • woda.woda Re: Parę słów nt. polskiego łże-liberalizmu 29.02.08, 18:12
        To jest stary spór: czy moralnośc może istnieć poza religią :)

        Nierozstrzygalny.

        • paczula8 Re: Parę słów nt. polskiego łże-liberalizmu 29.02.08, 18:16
          woda.woda napisała:

          > To jest stary spór: czy moralnośc może istnieć poza religią :)
          >
          > Nierozstrzygalny.
          >

          Trochę ot, ale ja nie łączyłabym moralności z religią.
          • woda.woda Re: Parę słów nt. polskiego łże-liberalizmu 29.02.08, 18:20
            Tak, to trochę poza tematem wątku, ale pytanie o źródła moralności
            jest wciąż nierozstrzygnięte.

            Jest to spór między Kościołem a lewicą laicką. Ty tu stoisz na
            stanowisku lewicy :)
            • paczula8 Re: Parę słów nt. polskiego łże-liberalizmu 29.02.08, 18:21
              woda.woda napisała:

              > Tak, to trochę poza tematem wątku, ale pytanie o źródła moralności
              > jest wciąż nierozstrzygnięte.
              >
              > Jest to spór między Kościołem a lewicą laicką. Ty tu stoisz na
              > stanowisku lewicy :)

              Nie Wodo, stoję na SWOIM stanowisku ... wiem, ze to Ci sie moze w
              głowie nie miescić :)
              • woda.woda Re: Parę słów nt. polskiego łże-liberalizmu 29.02.08, 18:25
                > Nie Wodo, stoję na SWOIM stanowisku

                Nie bądźmy małostkowe: mówisz głosem lewicy :)
                • paczula8 Re: Parę słów nt. polskiego łże-liberalizmu 29.02.08, 18:29
                  woda.woda napisała:

                  > > Nie Wodo, stoję na SWOIM stanowisku
                  >
                  > Nie bądźmy małostkowe: mówisz głosem lewicy :)

                  Małostkowe? alez Wodo co Ty piszesz? Powtarzam jeszcze raz - mówie
                  swoim głosem ... ale jesli lewica chce mówic moim, nie mogę jej tego
                  zabronic ;)
                  • woda.woda Re: Parę słów nt. polskiego łże-liberalizmu 29.02.08, 18:37
                    mówie
                    > swoim głosem

                    No, ale to nie przeszkadza temu, że tym głosem wspólnie z tobą mówi
                    lewica laicka

                    Nie jesteś tak oryginalna, jak byś chciała :)
                    • paczula8 Re: Parę słów nt. polskiego łże-liberalizmu 01.03.08, 10:48
                      woda.woda napisała:

                      > mówie
                      > > swoim głosem
                      >
                      > No, ale to nie przeszkadza temu, że tym głosem wspólnie z tobą
                      mówi
                      > lewica laicka

                      Lewica laica jest antyklerykalna, ja nie.
                      Lewica laicka - niczym Lenin - wierzy w postęp, ja w rozum.
                      Moralność w rozumieniu lewicy, to moralnośc lewicowa, która do
                      moralności ma sie tak jak sprawiedliwość społeczna do
                      sprawiedliwości , a krzesło elektryczne do krzesła
                      - nadal uważasz, ze mówimy wspólnym głosem?

                      >
                      > Nie jesteś tak oryginalna, jak byś chciała :)

                      Nie chcem, ale muszem :)
                      • woda.woda Re: Parę słów nt. polskiego łże-liberalizmu 01.03.08, 10:50
                        Nie wiem, czy pamiętasz, ale my tu mówimy o stosunek do
                        zagadnienia: źródła moralności.

                        Ty ich szukasz tam, gdzie lewica laicka, poza religią.

                        Antykleryklaizm nie ma z tym nic wspólnego.
                        • woda.woda tfu, 01.03.08, 10:51
                          o stosunku do
                        • paczula8 Re: Parę słów nt. polskiego łże-liberalizmu 01.03.08, 11:00
                          woda.woda napisała:

                          > Nie wiem, czy pamiętasz, ale my tu mówimy o stosunek do
                          > zagadnienia: źródła moralności.
                          >
                          > Ty ich szukasz tam, gdzie lewica laicka, poza religią.
                          >
                          > Antykleryklaizm nie ma z tym nic wspólnego.

                          'mówimy' to za duzo powiedziane, póki co tylko ja przedstawiłam
                          swoje zdanie na ten temat ... Twojego jeszcze nie poznałam.
                          Póki co skoncentrowałaś się na tym czyim głosem mówię, więc
                          powtarzam -swoim. Żeby to udowodnic przedstawiłam róznice.
                          • woda.woda Re: Parę słów nt. polskiego łże-liberalizmu 01.03.08, 11:02
                            póki co tylko ja przedstawiłam
                            > swoje zdanie na ten temat ...

                            No i dobrze.

                            Nie moja to wina, że nie rozumiesz pojęcia "źródła moralności"
                            • paczula8 Zabawna jesteś ... 01.03.08, 11:18
                              woda.woda napisała:

                              > póki co tylko ja przedstawiłam
                              > > swoje zdanie na ten temat ...
                              >
                              > No i dobrze.
                              >
                              > Nie moja to wina, że nie rozumiesz pojęcia "źródła moralności"

                              Kilka postów wyżej pisałas, że mówię głosem lewicy, teraz że nie
                              rozumiem pojęcia ... doprawdy trudno sie nie roześmiać czytając jak
                              sie plączesz ... :)))
                              • woda.woda Re: Zabawna jesteś ... 01.03.08, 11:24
                                Tak, w kwestii znajdowania źródeł moralności mówisz tak, jak mówi
                                lewica laicka.

    • 440417mz Re: Parę słów nt. polskiego łże-liberalizmu 29.02.08, 18:35
      Komuniści propagowali kosmiczne idee o świetlanej przyszłości przez sto
      lat.Liberały propagują cwańszą ideę i szybszą w ;skutkach;:Dać im już teraz
      świetlaną przyszłość i oni jako bogacze pomogą biedniejszym.Np dadzą(?) im
      pracę(za 600 zł na m-c)a w perspektywie, to ho ho a nawet więcej,ba nawet cudy
      obiecują.
      • hrabia.m.c Re: Parę słów nt. polskiego łże-liberalizmu 02.03.08, 19:05
        440417mz napisał:

        > Komuniści propagowali kosmiczne idee o świetlanej przyszłości przez sto
        > lat.Liberały propagują cwańszą ideę i szybszą w ;skutkach;:Dać im już teraz
        > świetlaną przyszłość i oni jako bogacze pomogą biedniejszym.Np dadzą(?) im
        > pracę(za 600 zł na m-c)a w perspektywie, to ho ho a nawet więcej,ba nawet cudy
        > obiecują.

        znowu się nawaliłeś ,w twoim familoku nie m innych rozrywek
        poza winkiem?
    • grzegorzlubomirski Autor tego artykuliku doczytal historie 03.03.08, 16:42
      mysli liberalnej chyba tylko do polowy albo tylko udaje glupiego.

      Teraz juz liebralowie beda sie klocic kto jest prawdziwym liberalem
      o kto nie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka