Dodaj do ulubionych

Zamach na Milera. Pytanie o Wasze opinie:

IP: *.dsl.anhm01.pacbell.net 06.12.03, 20:28
Co pisza w Gazecie?
Ze swiadkowie (zaloga) uslyszeli wybuch. I zgasl silnik. Potem drugi wybuch
i ... zgasl dugi silnik.

Wiecie co? Lecieliscie kiedys takim helikopterem? Halas jest niesamowity.
Pomimo wytlumienia kabiny. Dwa silniki. I to JAKIE SILNIKI?

Mi - 8 to jest turbosmiglowiec. To sa silniki turbinowe! Halas dochodzi do
120 dB!

Jezeli piloci i zaloga uslyszeli 2 wybuchy, to musialy to byc naprawde glosne
zjawiska. To nie byly kapiszony.

I wiecie co? Zastanawiam sie co to bylo... Czy mozna zgasic silnik turbinowy
dokonujac eksplozji malego ladunku przy wlocie do komory sprezania?

Co to moglo byc? Te dwa wybuchy jeden za drugim? Przeciez nie sabotaz.
Raczej kontrolowany wypadek. No nie?

Druga sprawa, komu zalezy najbardziej na smierci Milera?
Przeciez nie Kwiatkowskiemu?

Moze nasz milosciwie panujacy premier narazil sie grubo jakiemus blizszemu
lub dalszemu sasiadowi? Komu moze tak bardzo zalezec na uziemieniu Milera?
Zakladajac oczywiscie, ze ten przypadkowy wypadek nie byl niezaplanowany.

Jak myslicie?
Obserwuj wątek
    • Gość: banana w kraju, w którym wolno zastrzelic szefa policji IP: *.chello.pl 06.12.03, 21:12
      w kraju, w którym wolno bezkarnie zastrzelic szefa policji, wolno wszystko.
      Miller nie odciął sie od tamtych układów polityczno-mafijnych (biznesowych, jak
      mówia eleganci z SLd), pozwolił, by zleceniodawca śmierci Papały - jego
      znajomy, a przyjaciel innych towarzyszy - zwiał z kraju. A więc sam sobie
      ukręcił bat.
      W dodatku jego kumple nieustannie pracuja na wzmocnienie struktur mafijnych. No
      to maja mocnych i bezczelnych mafiozów, przy których Baranina to mały pikuś.
      • Gość: pytajnik Re: w kraju, w którym wolno zastrzelic szefa poli IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 06.12.03, 21:53
        Zartujesz, nie? Mafia?! A skad!

        Zaden uklad przestepczy nie wchodzi w takie zlecenia. To jest samobojstwo.
        Ja wiem, ze szary czlowiek wierzy w to co mu telewizja podaje, lecz zamachy na
        premierow to sa zwykle dobrze przemyslane operacje. Np. bierze sie jakiegos
        swira, pierze mu mozg, a on potem idzie i strzela. Jak sie da. A jak sie nie
        da, to sie robi wypadek. Np. znana sowiecka metoda na parasol z trucizna. 9/11
        to tez nie wiadomo do konca kto pociagal za sznurki. Przeciez to trzeba miec
        dokumentacje techniczna smiglowca, fachowca od mechaniki, specjaliste od
        dywersji, zaplecze techniczne, przygotowane miejsce akcji, ludzi do tego i
        gdzie tu miejsce na mafie? Mafia zajmuje sie vatem, sejmem, radiem i telewizja,
        gdzie mafii do takich skomplikowanych rzeczy!




        • Gość: banana Re: w kraju, w którym wolno zastrzelic szefa poli IP: *.chello.pl 06.12.03, 22:30
          nie zartuje.
          Miller to nie Olof Palme, jego śmierć nie byłaby szokiem dla społeczeństwa.
          Zwłaszcza "przypadkowa".
          Tak jak szokiem nie było zastrzelenie szefa policji czy zastrzelenie ministra
          Dęskiego.
          W SLD tez nie załamaliby sie. Rok temu, podczas kongresu, mówili, że nie ma
          alternatywy dla Millera. Teraz już jest. I zdaje sie, nie tylko alternatywa,
          ale o wiele wiecej rozwiazań.
          • Gość: pytajnik Re: w kraju, w którym wolno zastrzelic szefa poli IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 06.12.03, 22:52
            Debski? - ZASTRZELONY. Rozpoznanie, spotkanie i kula w leb.
            Papala? - ZASTRZELONY. Rozpoznanie, spotkanie i kula w leb.
            Miler? - "wypadek" - Nie ma schematu.

            Milera wszyscy nienawidza. Popatrz po wpisach na forum. A jednak ktos
            organizuje wypadek. Zastanow sie. To nie zadne uklady sbeckie czy biznesowe.
            Gdyby ktos mial sie mscic, to poczekalby na "po kadencji". TO CHODZI o BIEZACE
            SPRAWY. Aktualne decyzje. Ktos chce uziemic premiera TERAZ. Nie za pol roku,
            kiedy bedzie latwiej lecz TERAZ i OD RAZU. Podejmujac maksymalne ryzyko.
            Taka sprawa musi kosztowac. Mase kasy. Mafia?

            Jakiej mafii zalezaloby na tak radykalnym i szybkim zalatwieniu szefa rzadu?
            Ja nie slyszalem o zadnym waznym przetargu ostatnio.

            Mafia tez mysli, w koncu to tylko biznes. Za pol roku, to on nawet ochrony nie
            bedzie mial! Wtedy to kazdy glupi i mafia sobie poradza.

            Musisz sie bardziej postarac, wymysl lepsze argumenty.






      • Gość: pete Re: w kraju, w którym wolno zastrzelic szefa poli IP: *.chello.pl 07.12.03, 05:15
        Pierdo...bo rosniesz. Jak stare sa te samoloty? Latales nimi? Ja tak. Gruchoty
        ze spec pulku.
        Powrotu do zdrowia! Wszyscy z zalogi i pasazerowie ( w koncu tez ludzie)
    • nowytor Stawiam na Jaskiernię 06.12.03, 21:16

    • Gość: syndyk3RzP czysty przypadek? IP: *.vif.net 06.12.03, 21:17

      Może była to próba ostatecznego rozwiązania afery Rywina?

      Może była to próba zmiany stanowiska Polski w aktualnej
      konfrontacji z mocarstwami UE?

      Może był to czysty przypadek?

      • Gość: pytajnik Re: czysty przypadek? IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 06.12.03, 21:41
        Stawiam na to drugie. Ani rywin ani inne wewnetrzne uklady nie wchodza w
        rachube. To zbyt wyrafinowane.
        • Gość: syndyk3RzP Re: czysty przypadek? IP: *.vif.net 12.12.03, 11:19
          mówisz wyrafinowane

          wyrafinowani oni są wystarczająco

          można sobie wyobrazić jeszcze inną możliwą sytuację,
          w której rolę odegrał być może i motyw pierwszy, i drugi:

          jeśli prezydent K. skarżył się i dawał do zrozumienia, że
          w obecnej trudnej kohabitacji z Millerem ma niestety tylko ograniczone
          możliwości - to być może jego zachodni rozmówcy (z przyzwoleniem lub
          bez) "aluzju poniali" i zdecydowali się coś z tym zrobić - tak,
          żeby pomóc jemu i sobie: w rezultacie mieć do czynienia
          z bardziej spolegliwym partnerem (vide "apel gdański")...?
    • Gość: pytajnik Urwanie lopatki w turbinie. IP: *.dsl.anhm01.pacbell.net 07.12.03, 00:32
      No wiec w takim silniku moze sie urwac czesc turbiny. To tak jak w tym Ile 62 z
      Lasu Kabackiego. No dobrze, powiedzmy, ze sie jedna turbina urwala, przeleciala
      na druga strone silnika, uszkodzila drugi silnik, kolejna lopatka sie urwala i
      ten tez zgasl. Jakie jest prawdopodobienstwo takiego zdarzenia?

      Moze znajdzie sie ktos, co cos madrego nam tu napisze?
      • Gość: jac Re: Urwanie lopatki w turbinie. IP: 213.17.204.* 07.12.03, 00:55
        Biorac pod uwage prawdopodobienstwo awarii ukladu (silnika, pompy itp, ktore
        praktycznie nalezy okreslic na bardzo male (powszechna opinia fachowcow, dla
        tego typu helikoptera), prawdopodobienstwo afari obu (zdublowanych) ukladadow
        jest praktycznie zerowe. (Np jezeli zalozymu awarie 1 silnika 1 raz na milion
        godzin 0,000001, to dwoch silnikow 0,000001*0,000001=0,000000000001) Te liczbe
        nawet trudno odczytac, ale chyba 1 raz na bilion godzin.


        NO WIEC CHYBA JEDNAK JAKIS SABOTAZ.
        Pozostaje otwartym pytanie czyj, i jak przeprowadzony (male laduneczki
        wybuchowe,cos w paliwie, czy jeszcze co innego).

        Ale tego juz sie chyba nigdy nie dowiemy. Scisle tajne/poufne.
        • Gość: pytek Re: Urwanie lopatki w turbinie. IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 07.12.03, 02:45
          Nie wiem jak ocenia sie prawdopodobienstwo awarii silnika, na pewno prace
          okresla sie w tysiacach godzin. Znalazlem fajny dokument w ktorym sa zdjecia i
          przekroje tego silnika. No to wklejam. Przyjemnego czytania.

          www.jdmag.wpafb.af.mil/russian%20coating.pdf
    • antykagan Zalosne brednie 07.12.03, 00:44
      Pomysl z zamachem na Millera jest po prostu tak zenujacy, ze nie mozna nad nim
      powaznie dyskutowac. Zajmij sie czyms pozyteczniejszym, zamiast podniecac sie
      niezdrowo wlasnymi teoriami.

      PS. Nie jestem ekspertem od helikopterow, ale cos mi sie wydaje, ze i w tym
      temacie bajdurzysz.
      • Gość: pytek Re: Zalosne brednie IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 07.12.03, 01:50
        "Pomysl z zamachem na Millera jest po prostu tak zenujacy, ze nie mozna nad nim
        powaznie dyskutowac."

        He he hehehehh hehe. No nie? A tu goscie wyskakuja z "mafia"!

        No wiec oswiadczam, ze awaria tego typu, jest niezwykle malo prawdopodobna.
        Jednak nie wystarczy byc ekspertem od helikopterow, trzeba byc jeszcze
        ekspertem od Mi-8.

        Nawiasem mowiac ktos gdzies tu pial o Bellach. No wiec informuje, ze Bella
        inaczej sie pilotuje. Wirniki sie kreca w inna strone i pilot szkolony ma Mi-8
        skopalby autorotacje na Bellu. Tak wiec temat latania Bellem niejako siada.
        Dodatkowo jeszcze dochodzi oslona miedzy silnikami. Szalenie jestem ciekawy jak
        to naprawde bylo. Nie wierze w awarie. A skoro nie awaria to co, zalosny
        antykaganie, ancymonie jeden. Udowodnij, ze to brednie, siroto.
    • Gość: Jack Re: Zamach na Milera. Pytanie o Wasze opinie: IP: *.proxy.aol.com 07.12.03, 01:00
      W jednym masz racje: samoloty czy helikoptery rzadowe psuja sie bardzo rzadko.
      Czy przypadek sprawil, ze padlo na Millera? Tego i tak sie nie dowiesz.
      Dziwne, ze tak mocno poturbowany jest kierowca tzn. pilot.
      Prawdopodobnie walczyl bardziej o swoje niz Millera zycie
    • Gość: SLD-UPek Raz sierpem, raz młotem czerwoną chołotę! IP: *.czajen.pl 07.12.03, 01:06
      Tej tresci napis pojawił się na naszym Komitecie Wojewodzkim. Myślę ze nie
      chodzi o nas. My teraz jesteśmy niebiescy, czyli po angielsku blue.
    • Gość: Wojtek Re: Zamach na Milera. Pytanie o Wasze opinie: IP: *.pseinfo.pl / *.pseinfo.pl 07.12.03, 10:54
      To nie był żaden zamach. Po prostu zatankowali biopaliwo...

      Chcieli? To mają !
      • Gość: syndyk3RzP nie było żadnego zamachu - to tylko biopaliwo IP: *.vif.net 08.12.03, 00:12
        bi.gazeta.pl/im/1812/z1812250I.jpg
        Czy premier Miller będzie nadal milczał?



        • Gość: syndyk3RzP nieco ostrzejszy obraz IP: *.vif.net 08.12.03, 02:27

          www1.gazeta.pl/im/1812/z1812250G.jpg
          • Gość: Jacek to dobre. IP: *.72.79.62.Dial1.Orlando1.Level3.net 11.12.03, 03:32
            Gość: kniaź 06.12.2003 19:21 odpowiedz na list


            Wypadek jest tajemniczy ale teze o zamachu się odrzuca ciekawe.
            Piloci słyszeli dwa wybuchy a wciska im sie oblodzenie.
            Oblodzenie może zmienic aerodynamikę maszyny ale nie spowodować
            wybuch gorącego silnika. Zresztą wczoraj spec od lotnictwa i
            służb specjalnych Gromosław Czempiński jednoznacznie wykluczył
            mozliwośc oblodzenia wczoraj na tej wysokości i delikatnie
            zasugerował ,że jeżeli już to cos z paliwem bądź układem
            paliwowym. No ale cóż u nas zdarzaja sie rózne cuda , a to na
            prostej drodze awarii ulegnie mercedes słuzbowy wiceprezesa
            NIKu , a to gangster powiesi sie w więzieniu, a to minister
            Sekua popełnia samobójstwo nietypowo bo strzelając sobie 5 razy
            w brzuch z odległości 2 metrów. W takim ciekawym kraju żyjemy.
            To co gdzie indziej jest nieprawdopodobne u nas się może zdarzyć.
            A media bez żenady to wszystko publikują.
            • rolotomasi Re: Oczy , uszy , nos i głowa 11.12.03, 16:50
              było>Jacek: " No ale cóż u nas zdarzaja sie rózne cuda , a to na prostej drodze
              awarii ulegnie mercedes słuzbowy wiceprezesa NIKu , a to gangster powiesi sie w
              więzieniu, a to minister Sekuła popełnia samobójstwo -nietypowo- bo strzelając
              sobie 5 razy w brzuch z odległości 2 metrów. W takim ciekawym kraju żyjemy.
              To co gdzie indziej jest nieprawdopodobne u nas się może zdarzyć "
              Ja: Wypadki chodzą po ludziach a myśleć: i tak> trzeba. I wierzyć własnym oczom
              i uszom. Bo inaczej do awarii kosiarki do trawy będzie powoływana Spec Komisja.
              • Gość: Jacek tajemniczy niczym Pytia IP: *.72.87.189.Dial1.Orlando1.Level3.net 12.12.03, 00:36
                "Ja: Wypadki chodzą po ludziach a myśleć: i tak> trzeba. I wierzyć własnym
                oczom i uszom. Bo inaczej do awarii kosiarki do trawy będzie powoływana Spec
                Komisja."


                A ja nie bardzo lapie o co chodzi koledze. Natomiast przeczytalem ciekawe
                wynurzenia na stronie:

                innestrony.pl/?czyt=150&start=0&litery=duze
                I to dopiero wzbudzilo moje zainteresowanie. To juz nie jest science fiction,
                to zgroza.

                Fragment:
                "WYPADEK, ZAMACH, CZY OSZUSTWO STULECIA?
                1. Dziwne fakty.
                Dlaczego w bakach śmigłowca prawie nie było paliwa gdy przybyli strażacy.
                Według danych skąd leciał, gdzie ostatnio tankował, powinien mieć około 1/2
                baków. Sprawdzono, że w Warszawie zatankował do pełna (~1900l-zgodnie z
                procedurą dla helikopterów rządowych Mi-8, albo Hip'ów jak mówią amerykanie,
                gdy cała planowana trasa przekracza 1/2 zasięgu, tankuje się do pełna) i
                poleciał 300 km do Lubina i wracał, w Lubinie nie tankował.
                Gwarantuje wam, że podczas krótkiego awaryjnego lądowania nie zrzuciłby takiej
                ilości paliwa, chyba, że rządowe Hipy mają wyrzutnie napalmu. A może zrobił to
                wcześniej, aby być pewnym, że nie wybuchnie?

                Dlaczego dwóch z trzech pilotów nie było na stanowisku podczas lądowania ? Czy
                wiedzieli że w ich miejsce wbije się drzewo ? Czy może raczej był to
                przypadek, a w helikopterze nie było nikogo poza jednym pilotem.

                Dlaczego świadkowie widzieli jedynie końcową fazę lotu i twierdzą, że widzieli
                jak helikopter z wysokości 10-15 metrów runął na ziemię, tak nie wygląda
                awaryjne lądowanie. A może było to twarde lądowanie, po wcześniejszym
                uszkodzeniu sprężarki.
                Wszystkie służby, były na miejscu po 10 minutach, bo agenci Boru podali im
                lokalizację wypadku z wyjątkową precyzją, na chwilę przed zdarzeniem. Sami
                piloci natomiast mówili, że nie znali dokładnie swojej lokalizacji, było
                ciemno i była mgła. Pewnie GPS. Nie wierzę w taką organizację. Zadzwońcie na
                policję, przyjadą za 3,4 godziny albo wcale, albo na pogotowie"
                • rolotomasi Re: tajemniczy niczym Pytia 12.12.03, 02:26
                  Ja w skrócie pisałem to co kolega rozwinął - pełna, no prawie pełna - zgodność.
                  MI-8 to jest stara, dobra i niezawodna maszyna latająca, składająca się z:
                  1/kilku układów obsługujących 2 silniki/3/podwozie/4/'karoseria'/5/nawigacja i
                  wsio-jakby powiedzieli ruscy konstruktorzy = "nie gniotsa nie łamiotsa"
                  Technik rolnik po krótkim przeszkoleniu opylałby nawozami całą gminę.
                  A tu: spec komisje, eksperci, profesury, wywiady, teorie o oblodzeniu przy
                  dodatniej temperaturze ! i inne bzdury.
                  Czasem wystarczy powąchać używając nosa właśnie, by stwierdzić, że paliwa nie ma
                  Co stwierdzili pierwsi ratujący. lub inna, prosta jak świński ogon przyczyna.
                  PZDR/Jacek
    • colas.breugnon pilot do Milera 12.12.03, 13:41
      Pilot do Milera jest tańszy od dynamitu.
      Mają swojego pilota towarzysze radzieccy,
      mają amerykańscy, niemieccy, izraelscy też mają.
      Jest to właściwie produkt masowy.
      Kto więc strzelałby do Pana Premiera zamiast
      wydać mu polecenie lub dogadać się z posiadaczem pilota?
      I jaki miałby w tym interes. Nie mówcie tylko,
      że osłabienie Polski.
      • rolotomasi Re: wieża do pilot'a 12.12.03, 15:22
        było,Cola: "I jaki miałby w tym interes. Nie mówcie tylko,że osłabienie Polski "
        Nie mówimy.
      • Gość: mikroskop Re: pilot do Milera IP: *.72.65.179.Dial1.Orlando1.Level3.net 13.12.03, 05:16
        nie rzadza posiadacze pilotow.
        Rzadza dostawcy baterii.
      • Gość: a ja dalej pytam Czy Miler wie, kto chce go kropnac? i do gory IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 19.12.03, 05:36
        Patrzcie jaka cisza w prasie. Grupa "od wladzy" w Polsce chyba sama nie wierzy
        w to, ze ktos moglby "szefa" kropnac! Przeciez Miler to najwazniejszy facet w
        Polsce. Capo di tutti Cappi! Szef nietykalnych. Niezatapialny i niesmiertelny
        (dobry ten pilot, nie?).

        Francja? Jak myslicie? Zabojady postanowily upierdolic "polskie stanowisko
        negocjacyjne"? he he he he he hehe.

        Powiem wam cos. WSZYSTKO WSKAZUJE NA TO, ZE TO BYL ZAMACH.

        Tajemnicze okolicznosci. Brak jasnego wewnetrznego motywu. Jasny i wartosciowy
        motyw polityczny. Zbieg dat. I cale mnostwo innych drobnych wskazowek.

        Teraz wklejam dla porzadku link do tych wyjasnien pilota. Jesli nie czytaliscie.
        I jeszcze jedno. Ten pilot jest swirniety. Chyba nawet bardziej niz my,
        forumowicze. BO O TAKICH SPRAWACH NIE ROZMAWIA SIE.

        Ten gosc powinien siedziec cicho przed zakonczeniem sledztwa i milczec tak
        dlugo, az mu pozwola gadac. To jest polska racja stanu. Zadaje sobie pytanie co
        do tego stopnia wzburzylo tego pilota, aby dac OSOBISCIE oswiadczenie do gazety?
        I to do tego szmatlawego dziennika?

        CO JEST GRANE?

        Ja mysle, ze sprawa jest prosta. Miler sam nie wie. Otoczony przez agentow,
        rzadzi panstwem, w ktorym kazdy ciagnie w swoja strone, a wypadkowa tego
        ciagniecia sprawia wrazenie rzadzenia. Takie niby-rzady. Do tego stopnia, ze
        nie wiadomo jaka wersje podac do wiadomosci publicznej. Malo tego. Nawet nie
        wiadomo co powiedziec! Nawet przyjaciel Michnik nie doradzi, bo nawet
        magnetofonu nie potrafi obsluzyc a co dopiero helikopter. Katastrofa Mi8
        przerosla mozliwosci detektywistyczne dziennikarzy GW.
        A pilot sie zdenerwowal, bo pomyslal, ze jednak Milera kropna w koncu i jak
        bedzie sam "bez plecow" to go jeszcze udupia na amen. Przepraszam, chcialem
        powiedziec uziemia, to jasne.

        Miler! Obudz sie wreszcie czlowieku! He he he he.
        Kto w tym panstwie rzadzi?

        www1.gazeta.pl/kraj/1,34308,1832831.html
        "wersja majora Miłosza:

        - "Jeśli nie włączyłbym instalacji przeciwoblodzeniowej, to nie można mówić, że
        instalacja automatyczna nie zdążyła zadziałać. Nie zadziałałaby, bo byłaby
        niewłączona. Ten, kto to pisał, nic nie wie o procedurach obowiązujących pilota
        śmigłowca. Nie można nie włączyć instalacji przeciwoblodzeniowej na śledzenie,
        nie włączając podgrzewania odbiorników ciśnień powietrza. To z kolei nie jest
        możliwe bez włączenia automatycznego zabezpieczenia systemu. Ponieważ
        podgrzewanie odbiorników ciśnień było włączone, był także włączony system
        przeciwoblodzeniowy. Nie można włączyć jednego, jeśli nie jest włączone drugie.

        Oprócz tego są czujniki zewnętrzne, które pracują równolegle z systemem
        automatycznym. One niejako dodatkowo informują pilota, że coś na zewnątrz się
        dzieje. Mruga wtedy duża, czerwona lampka na wprost jego głowy. Musi on
        zareagować i włączyć system wspomagania instalacji automatycznej. Nie sposób
        tej lampki nie zauważyć. Podczas tego lotu ona się nie świeciła, bo nie było
        takich okoliczności - nie działo się nic, co mogłoby wzbudzić niepokój, żadnych
        sygnałów, że wchodzimy w strefę oblodzenia. Zawsze pierwszym takim sygnałem
        jest szron pojawiający się na wycieraczkach na przedniej szybie śmigłowca.
        Pilot obserwuje też tzw. mechaniczny czujnik oblodzenia - specjalny trzpień
        osadzony na zewnętrznej obudowie po lewej stronie, będący stale w zasięgu jego
        wzroku. Jeśli pojawia się lód, to najpierw tam.

        Jednak skąd niby miał się ten lód pojawić, skoro podczas feralnego lotu, na
        wysokości przelotowej, na 2150 m termometr zewnętrzny (skalowany co dwa
        stopnie) wskazywał sześć do ośmiu stopni na plusie. Na wysokości 1500 m
        termometr pokazywał pięć do sześciu stopni na plusie. W rejonie Łodzi, gdzie
        przeszedłem na nasłuch Okęcia, podawano, że na lotnisku temperatura wynosi od
        trzech do pięciu stopni. Ani razu więc nie było temperatury minusowej! Przed
        startem, na lotnisku we Wrocławiu, ostrzeżono mnie, że tzw. izoterma 0, czyli
        warunki sprzyjające oblodzeniu mogą wystąpić dopiero na wysokości 3000 metrów.
        Także widzialność cały czas była doskonała. Gdy startowaliśmy z Wrocławia,
        wynosiła 2500 metrów. Minimalna, przy której można lądować na Okęciu według
        przyrządów, to 1000 metrów. W powietrzu widzialność była jeszcze lepsza - 4000
        metrów. Gdy spadaliśmy i gdy włączyłem reflektor, widziałem na ziemi wszystko"."


        Konczac dodam, ze to nawet byloby smieszne, gdyby nie bylo tak tragiczne.
        Na kazdym kroku paradoksy. Tylko isc i boki zrywac. Zatkalo silniki z
        oblodzenia. Naglego. Niespodziewanie i rownoczesnie. He he. To byla
        przedwczoraj wersja GW. Oficjalny "organ" SLD dal glos. He he. Ha ha ha.








    • Gość: Pytek spytek Wersja robocza 1 IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 19.12.03, 05:45
      Dla porzadku wklejam brednie GW. Autor: Wronski. Cytuje:

      "Dlaczego Mi-8 zawiódł? Zamroziło silniki
      Paweł Wroński 16-12-2003, ostatnia aktualizacja 15-12-2003 18:46

      Oblodzenie silników było przyczyną katastrofy śmigłowca z premierem na
      pokładzie - to wstępne ustalenia komisji badającej okoliczności wypadku,
      dowiedziała się "Gazeta"

      Oblodzenie powstało, ponieważ rządowy Mi-8 leciał w niespotykanie trudnych
      warunkach meteorologicznych, a pilot nie włączył instalacji
      przeciwoblodzeniowej - ustaliła też Specjalna Komisja do Badania Wypadków
      Lotniczych kierowana przez płk. Ryszarda Michałowskiego. Wynika to z naszych
      nieoficjalnych informacji.

      Pod koniec tygodnia komisja poinformuje o nich na specjalnej konferencji
      prasowej - zapowiada rzecznik Sztabu Generalnego płk Zdzisław Gantowski. Do
      tego czasu rzecznik nie chce wypowiadać się o przyczynach wypadku.

      Przypomnijmy: śmigłowiec Mi-8 spadł 4 grudnia w lesie koło Piaseczna pod
      Warszawą. Według opinii ekspertów rządową delegację ocalił cud oraz brawurowo
      wykonany przez pilota manewr autorotacji.

      Z dotychczasowych ustaleń komisji płk. Michałowskiego wynika, że:

      - sprawne były silniki Mi-8 (oba zostały sprawdzone na hamowni w Dęblinie);
      - benzyna odpowiadała wszelkim normom;
      - sprawna była instalacja paliwowa;
      - zastrzeżeń nie budziła też instalacja oblodzeniowa.

      Według ekspertów z komisji było tak: pilot, schodząc z dużej wysokości, wpadł w
      warstwę bardzo wilgotnego powietrza, o temperaturze bliskiej zera, a wówczas
      błyskawicznie doszło do oblodzenia obu silników. Lód zablokował wlot powietrza
      i "zdusił" pracę silników. Wszystko działo się tak szybko, że nie zdążył
      zadziałać automatyczny system odladzania śmigłowca.

      Komisja ustaliła, że stacje meteo sygnalizowały groźbę oblodzenia. W związku z
      tym pilot nie powinien polegać na czujnikach, lecz włączyć instalację ręcznie.
      Jednak w feralnym momencie - stwierdziła komisja - system ustawiony był
      na "czuwanie". - Na obecnym etapie badań trudno jednak mówić o winie pilota, na
      wypadek złożyło się wiele czynników - zastrzegają nasze źródła.

      Zaraz po wypadku niezależni eksperci wymieniali oblodzenie silników Mi-8 jako
      jedną z prawdopodobnych przyczynę katastrofy."

      www1.gazeta.pl/kraj/1,34317,1826301.html
      (w innej wersji podano, ze podobno przyczyna bylo paliwo. No to zdecydujcie sie
      panowie, bo jak klamac, to madrze i prosto w oczy. Czemu plk. Michalkowski chce
      udupic Milosza? Co? Gazetowi dziennikarze?)


      • Gość: pytek wiecej nazwisk. Zemke vs. Gnatowski IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 19.12.03, 05:51
        Paweł Wroński 16-12-2003, ostatnia aktualizacja 16-12-2003 18:39

        Nagłe oblodzenie silników to, zdaniem komisji MON, jedna z hipotez przyczyn
        katastrofy śmigłowca Mi-8, z premierem na pokładzie - stwierdził wiceminister
        obrony Janusz Zemke

        Gazeta napisała, że właśnie nagłe oblodzenie oraz niewłączenie przez pilota
        instalacji antyoblodzeniowej mogło być przyczyną wypadku rządowego helikoptera
        pod Piasecznem. Powołaliśmy się na opinię ekspertów współpracujących z komisją
        MON.

        Rzecznik sztabu generalnego płk Zbigniew Gnatowski stwierdził, że "komisja nie
        identyfikuje się z tymi doniesieniami, a rzekome przytaczane wnioski nie
        odpowiadają prawdzie".

        - Komisja sprawdzała kilkanaście hipotez. Po odrzuceniu pozostały trzy. Jedną z
        nich jest nagłe oblodzenie - mówił na konferencji prasowej wiceminister Zemke.
        Odmówił informacji o innych hipotezach. - W piątek specjaliści od helikopterów
        i meteorologii wyjaśnią wszystko na konferencji prasowej - zapowiedział.

        Na pytanie, czy niewłączenie przez pilota ręcznej instalacji antyoblodzeniowej
        miało wpływ na sytuację helikoptera, Zemke odpowiedział po chwili namysłu: - Od
        momentu, gdy zgasły silniki, pilot działał absolutnie perfekcyjnie. Gdyby nie
        ta perfekcja, mielibyśmy 14 pogrzebów, dramaty rodzin i wstrząs polityczny w
        Polsce. Działanie pilota przejdzie do historii światowego lotnictwa.
        • Gość: dodatek trzy hipotezy IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 19.12.03, 05:56
          skoro ma byc konferencja prasowa i trzy scenariusze, to zastanowmy sie co to
          moga byc za hipotezy.

          1- wiadomo, lod w silniku, czyli atmosferyczne zawracanie glowy biednym
          wyborcom.
          2- wersja paliwowa, czyli biokomponenty w baku (cukier) he he.
          3- wersja najmniejprawdopodobna, czyli sabotaz, do odrzucenia a priori, bo to
          za duzo roboty. Trzebaby sie skonsultowac z producentem silnika a to zahacza o
          radzieckie spec-sluzby, a to nie europa, czyli nie rodzina, a jak wiadomo takie
          interesy powinny zostac w gronie "swoich" nie?

          No i co to za pasztet?
          • Gość: suplemencik I jeszcze jedna sprawa Francja vs. Niemcy. IP: *.dsl.anhm01.pacbell.net 19.12.03, 06:34
            Bo to jest jasne:
            Niemcom rozszerzenie sie oplaca. Nawet bardzo. Tego uzasadniac nie trzeba.

            Natomiast z Francja to juz nie jest takie oczywiste.

            Dodatkowo dochodzi sprawa podzialu rynku i wplywow po polaczeniu.
            Ja mysle, ze Francuzi martwia sie o zbytnie wzmocnienie Niemiec po akcesji.
            Moze tez doszli do wniosku, ze silne Niemcy to dla nich zagrozenie?

            Francja ma bron jadrowa. Niemcy kase i technologie. Niemcy maja blizej do bloku
            wschodniego. Wplywy niemieckie w Polsce, zwlaszcza po rozszerzeniu unii wzrosna
            a pozycja Francji moze ulec zagrozeniu. Nie mowie, ze ulegnie, lecz mowie, ze
            Francuzi moga sie tego obawic. Dlugoterminowo Francja moze miec calkiem
            nieprzyjemne plany.

            I co z tego wynika? Ano Francji moze bardziej zalezec na podziale glosow w
            Europie i konstytucji w nowym ksztalcie jak komukolwiek innemu.

            Nie Niemcom, bo oni zyskaja tak czy srak. Tylko Francji.
            Pamietajmy, ze w Europie ZAWSZE ktos z kims walczyl. Na ogol byly to Francja z
            Anglia. Hiszpania z Francja i Anglia na zmiane. Niemcy z Anglia i Francja.
            Czasem mieszali sie do tego Holendrzy, lecz rzadko. I oczywiscie pozostaja
            konflikty wschodnie. A to znamy swietnie z autopsji, nie?

            Ciekawa sprawa. Nie musze dodawac, ze to sa jedynie niczym nie poparte
            spekulacje. Ale jednak ktos Milera chcial kropnac. Chyba ze jednak wypadek.
            Very unlikely.

            KTO i CO chce przez to osiagnac? Dobre pytanie, nie?
            Jak myslicie, czy rzad mysli o tym, co?
            • Gość: Anna Kozlowska Porachunki IP: *.sympatico.ca 19.12.03, 07:50
              Podobno podczas rabunku sie nie zabijaja, dopiero przy podzialach lupu.
              Smiglowiec mial dwa silniki. Jeden niezawodny, drugi rezerwowy. W srodku
              wazni pasazerowie. W Polsce afera za afera. Tajemnice najlepiej zabierac do
              grobu. To bylo usilowanie zbiorowego samobojstwa. Tylko pilot byl
              niewtajemniczony i pokrzyzowal plany. Polscy piloci sa znani ze swojego
              profesjonalizmu.
              • rolotomasi > Z ostatniej chwili < 19.12.03, 11:42

                Lokalne Radio Włoszcxowa podało sensacyjną wiadomość podważającą obowiązującą
                hipotezę wypadku rządowego helikoptera tj. zainfekowanie załogi od-Premierową
                baterią Wirusowy Zawrót Głowy. Radiowi śledczy odkryli, że zatajono przed
                opinią publiczną obecność na miejscu wypadku niezwykle dużych, białych piór.
                Takie same, nieznane na ziemi pierza, znaleziono w wirnikach obu silników
                zniszczonego śmigłowca. Powoduje to obrót o 180* dotychczas prowadzonego
                dochodzenia i kieruje je w stronę przed-ostatniej zagranicznej wizyty Leszka
                bez Mieszka do Watykanu. Co bardziej podejrzliwi dziennikarze zaczynają już
                łączyć upadek polskiego rządolotu i fiasko szczytu 13 grudnia w Brukseli - z
                podobnym, w wymiarze politycznym, zdarzeniem sprzed 22 lat – wprowadzeniem
                Stanu Wojennego na ziemiach polskich. Oba te dopusty Boże poprzedzały
                spotkania polskich liderów z przywódcą Watykanu. Również na obu tych mitingach
                nasi przywódcy otrzymywali zapewnienia o szczerych życzeniach oraz dobre rady.
                Procedury wyjaśniające trwają.
                • Gość: syndyk3RzP Re: > Z ostatniej chwili < IP: *.vif.net 19.12.03, 21:34
                  o wiele bardziej z tymi dwoma wydarzeniami kojarzy się jednak
                  znana w Polsce postać niejakiego Aleksandra Kwaśniewskiego,
                  obecnego prezydenta III RP.

                  22 lata temu, w haniebny wieczór 13 grudnia, kiedy ZOMO i czołgi Jaruzelskiego
                  i towarzyszy sterroryzowały Polskę - towarzysz Aleksander Kwaśniewski był
                  dobrowolnym gościem wieczoru na przyjęciu towarzyskim u towarzysza generała
                  Ślepowrona!!

                  Ten sam, który dzisiaj ochrania swoich protegowanych Kwiatkowskiego z
                  Czarzastym i tchórzliwie wykręca się od zeznawania w sprawie
                  swego kumpla Rywina.

                  Ten sam, który nawet żonę wykorzystuje do swych politycznych machlojek.
                  Mąż stanu na miarę postkomunistycznej bananowej III RP z 1000-osobową
                  kancelarią-przytułkiem byłych SB-ków i innych mu podobnych darmozjadów.

                  Jeszcze jest niewykluczone, że Miller przemówi. Może w wigilię?
    • polimerr wypadek kontrolowany 19.12.03, 20:28
      Wypadek bardzo pomógł Millerowi. Bidulek urusł trochę w oczach opini
      publicznej, a i w Brukseli trudniej go było kopnąć. Wzbudza współczucie.
    • Gość: pytek spytek Wyjasnienie zjawiska oblodzenia. IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 22.12.03, 02:27
      Dla porzadku wklejam z innego watku.

      Moze wyjasnie co to jest ta cala "oblodzeniowa inwersja". Ogolnie rzecz
      opisujac, to o co GW chodzi to jest taki stan atmosfery, ktory charakteryzuje
      sie ujemna temperatura i obecnoscia wilgoci. Czyli innymi slowy, jest to
      rzadkie zjawisko przechlodzenia pary wodnej. Taki smiglowiec wlatuje w taka
      zupe z chmury i temp. -3 stopni i NATYCHMIAST zostaje oblodzony.

      Problem w tym, ze oblodzenie powstaje na WSZYSTKICH krawedziach pojazdu, a wiec
      na szybach, plozach/kolach, krawedziach natarcia platow/wirnikow, krawedziach
      silnikow itp. Jest to zjawisko NIEZALEZNE od jakiejs "predkosci wentylatora"
      czy "predkosci strumienia gazow" w poblizu silnika.

      Bo aby powstalo oblodzenie to musi byc
      a) wilgoc
      b) niska temperatura

      Lod zas powstanie najpierw na elementach posiadajacych najmniejsza bezwladnosc
      cieplna, czyli np. wycieraczkach z przodu, jakiemus wystajacemu kolkowi z boku
      itp. Te elementy bowiem wystawione na dzialanie chlodzace atmosfery najszybciej
      zmienia swoja temperature i powstana warunki potrzebne do blyskawicznej
      krystalizacji wodu z otaczajacej helikopter chmury przechlodzonej wilgoci.

      I DLATEGO PILOT ZEZNAJE, ze NIE BYLO ZADNEGO OBLODZENIA. JASNE?

      OBLODZENIE TO WYMYSL GW.

      Niech mi dziennikarze GW wytlumacza, czemu nikt nie porusza tematu czarnych
      skrzynek i wysokosci pojazdu TUZ PRZED zgasnieciem prawdej turbiny.

      No i oczywiscie jaka jest rola GW w skrzetnym ukrywaniu hipotezy, ze jednak
      wieloletniego przyjaciela Michnika, Leszka M. czyli szefa GTW, ktos
      probowal "stuknac"?
    • Gość: pytek Re: Zamach na Milera. Pytanie o Wasze opinie: IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 22.12.03, 02:29
      Ktos tu dopisal, ze pomysl zamachu na Milera jest tak glupi, ze
      niewarty rozwazan. Czy rzeczywiscie to nie jest warte zastanowienia?

      Pomyslmy dalej, bo widze, ze watek spadl i stoi niezywy od kilku dni.

      To teraz nadszedl czas na dalsze przemyslenia.

      Wiecie DLACZEGO NA 100% NIE BYLO OBLODZENIA??????
      Przeczytaliscie moj post powyzej o fizycznych powodach powstawania oblodzen na
      krawedziach natarcia i elementach wystajacych w samolotach i smiglowcach?

      No to teraz wypada powiedziec co z tego wynika:

      Jak wiadomo najwazniejsza cecha platow nosnych i rotorow jest ich nosnosc.
      Nosnosc zas zalezy bezposrednio od ich ksztaltu geometrycznego.
      Wystepuje asymetria przekroju kazdego wspolczesnego plata nosnego.
      Malo tego, asymetria ta jest wykorzystywana przy przeroznego rodzaju manewrach
      w tym hamowaniu aerodynamicznym. Mozna te asymetrie zmieniac. Itd itp.

      Grunt, ze oblodzenie wplywa na te ksztalty. Powoduje pogrubienie platow,
      zmienia ich asymetrie a co sie z tym wiaze parametry nosnosci.

      Po prostu oblodzenie wplywa na sile nosna rotoru smiglowca i co sie z tym wiaze
      powoduje spadek efektywnosci ukladu napedowego.

      Jakie sa z tego wnioski? Bo przeciez do czegos tutaj zmierzamy. Prawda?

      Otoz oswiadczam wam, ze oblodzenie, zwlaszcza takie, ze nagle nastepuje
      zatkanie przeplywu strumienia gazow przez kompresor, spowoduje rowniez
      natychmiastowe oblodzenie plata nosnego.

      Nie jest mozliwe selektywne oblodzenie silnika, tak powazne, ze powodujace jego
      wygaszenie, bez ROWNOCZESNEGO OBLODZENIA INNYCH ELEMENTOW W TYM PLATOW NOSNYCH
      I ROTORA. Platy nosne rotora zas sa KRYTYCZNYM ELEMENTEM w autorotacji.

      Jezeli silniki byly faktycznie oblodzone. To rotor rowniez bedac oblodzony
      natychmiast stracilby sile nosna i wazacy okolo 10 ton (z prawie pustymi bakami)
      Mi8 runalby na ziemie rozgniatajac wszystko po drodze.

      Powtarzam:

      Jezeli oblodzenie bylo tak dramatyczne, ze zatkalo wloty obu silnikow naraz,
      (jak twierdza panowie od propagandy GW), to mowa o braku oblodzenia na rotorze
      jest nieporozumieniem.
      Oblodzenie rotora zas powoduje natychmiast taki spadek nosnosci platow, ze
      autorotacja staje sie NIEMOZLIWA DO WYKONANIA.

      Nie myslcie jednak, ze to jest koniec argumentow.
      Jesli dalej dziennikarze GW beda tak uparcie lansowac te idiotyczne
      oblodzeniowe brednie, to siegne do dalszych argumentow. Nie myslcie ze ich nie
      ma. Sa.

      Ogladnijcie sobie wloty do silnikow w takim Mi8. Pomyslcie sami, czy zatkanie
      tego jest mozliwe. Bo ja juz trace cierpliwosc. Ludzie, nie wierzcie w takie
      bajki. Gazeta Wyborcza robi wam wode z mozgow codziennie mieszajac brednie z
      prawda, podpierajac sie tytulami naukowymi i stopniami specjalistow.
      Podaja wam sieczke informacyjna i jakies chybione opisy czujnikow, pisza o
      lampkach i przeplywach powietrza obok jakis wentylatorow, wszystko szalenie
      skomplikowanie wyglada az trudno uwierzyc, ze sa to wierutne bzdury.

      Nic dziwnego, ze sie pilot wsciekl i dal wywiad do konkurencji.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka