twardycukierek 09.11.10, 16:07 To taki, któremu bez gorzały tekst nie wchodzi, czy taki, który redaguje za pół litra? Tym pytaniem poddaję się na polu intelektualnym i spadam się sponiewierać na treningu :P Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
redundant Re: Zagorzały czytelnik 09.11.10, 17:04 Tylko też se nie przegrzej! :> Znaczy się nie tego, co w moim wątku jest, ale w ogóle. To whom it concerns. Wśród tych setek wrażliwych organów (czy może raczej... organelli - o kobiecym ciele rozmawiane jest tutej :D) coś tam pewnie macie wrażliwe na przegrzanie. :P Odpowiedz Link Zgłoś
twardycukierek Re: Zagorzały czytelnik 09.11.10, 20:05 Przy HR156 mam inne problemy :D Odpowiedz Link Zgłoś
woda.na.mlyn Re: Zagorzały czytelnik 09.11.10, 19:43 Redaguje to zagorzały redagog :D A zagorzały czytelnik to tylko po pijaku czytelnie artykułuje partykuły, ekhm ... co to ja chciałem rzec? Odpowiedz Link Zgłoś
twardycukierek Re: Zagorzały czytelnik 10.11.10, 07:15 Nic dziwnego, że zawód dziennikarski przoduje w % alkoholików... Odpowiedz Link Zgłoś
king.james Re: Zagorzały czytelnik 10.11.10, 09:33 Czyżby na spotkaniach AA najczęściej padał tekst: "ja też pracowałem w redakcji"? Odpowiedz Link Zgłoś
twardycukierek Re: Zagorzały czytelnik 10.11.10, 09:36 Bardzo prawdopodobne. Inne grupy to lekarze anestezjolodzy i policjanci. Odpowiedz Link Zgłoś
0sobnick Re: Zagorzały czytelnik 09.11.10, 20:46 > To taki, któremu bez gorzały tekst nie wchodzi, czy taki, który redaguje za pół > litra? Jest znacznie gorzej. Oni już w ogóle nie czytają, tego co piszą. Odpowiedz Link Zgłoś
twardycukierek Re: Zagorzały czytelnik 10.11.10, 17:03 Pewnie, w końcu za tego typu tortury im nie płacą ;) Odpowiedz Link Zgłoś
0sobnick Re: Zagorzały czytelnik 10.11.10, 19:45 Ja raczej myślę, że to wynik walki konkurencyjnej - kto szybciej opublikuje. Korepetycje tu brali. Odpowiedz Link Zgłoś
twardycukierek Re: Zagorzały czytelnik 11.11.10, 08:26 Doskonałe! :D Niby tak, ale nie kupuję do końca tego 'kto szybciej'... może w krajowych wiadomościach tak, ale zagraniczne pojawiają się z kilkudniowym opóźnieniem, zawsze. Chyba, że chodzi o katastrofy albo prześladowania Polaków :F Wiele razy już po dokładnym obśmianiu czegoś na Szpilach patrzę a za średno 4 dni to jest na głównej :D Odpowiedz Link Zgłoś
0sobnick Re: Zagorzały czytelnik 11.11.10, 09:34 Bo to chodzi o bicie w dany bębenek szybsze a nie szukanie co tam Panie na świecie nowego. Odpowiedz Link Zgłoś
twardycukierek Re: Zagorzały czytelnik 11.11.10, 09:53 Ale jednak... według mnie żenada. Jeśli już patrzeć poza swój wspaniały zasięg nosa to dlaczego z takim opóźnieniem? Nie chce misie sprawdzać, ale bodaj dwa tygodnie /!/ po otwarciu wystawy 'Hitler....' wspomniała o tym GW. A ja się o niej dowiedziałam w dniu otwarcia z Daily Telegraph :DDDD Odpowiedz Link Zgłoś
0sobnick Re: Zagorzały czytelnik 11.11.10, 10:00 Ale po co informować o otwarciu w dniu otwarcia? No przecież trzeba by do tego własny materiał jakiś przygotować. W dodatku - nudny będzie. Atak się poczeka, aż jakaś bomba wybuchnie i przepisze 90% od PAPy. Odpowiedz Link Zgłoś
twardycukierek Re: Zagorzały czytelnik 11.11.10, 16:01 Różnica klasy, po prostu :) A mnie to wkurza bo do tej bylejakości przyzwyczajają się coraz to nowe pokolenia czytelników. Hipotetycznych, ma się rozumieć... Odpowiedz Link Zgłoś
0sobnick Re: Zagorzały czytelnik 11.11.10, 16:19 Pokolenia na czytelników to droga Pani kształciła komuna. Teraz się kształci na klientów hipermarketów. Odpowiedz Link Zgłoś
twardycukierek Re: Zagorzały czytelnik 12.11.10, 07:59 Czyli co: obsługi nożyczek by wycinać kuponiki? ;O Odpowiedz Link Zgłoś
0sobnick Re: Zagorzały czytelnik 12.11.10, 09:14 Nie pytać, nie rozumieć, nie myśleć. Kupować, łykać, mieć. Odpowiedz Link Zgłoś
szwagier_z_niemodlina Re: Zagorzały czytelnik 11.11.10, 09:20 > To taki, któremu bez gorzały tekst nie wchodzi, czy taki, który redaguje za pół > litra? To taka skamienialosc. W czasach kiedy powierzchnie Ziemi przemierzali czytelnicy (praprzodkowie dzisiejszych konsumentow medialnych), byla wsrod nich taka odmiana. Odpowiedz Link Zgłoś
twardycukierek Re: Zagorzały czytelnik 11.11.10, 09:50 W sęsie żywili się książkami jak mole? :D A czytasz e-booki? Bo ja nie i nie zamierzam, tak mi dopomóż Szpila! Odpowiedz Link Zgłoś
szwagier_z_niemodlina Re: Zagorzały czytelnik 11.11.10, 09:54 Znaczy, nie mam, zasadniczo, nic przeciwko. Ale znajduje to niewygodnym. Byc moze zywili sie ksiazkami jak mole, tego dokladnie nie wiadomo. Bylo to przed Internetem i trudno sie czegos o tym wiedziec, malo jest o tym w Guglu. Odpowiedz Link Zgłoś