
Kochani! Zanim kolejny raz przeczytacie wysrywy niemieckich krótkosmyczowców o snusie, to zachęcam do przeczytania kilku słów analizy tego, co naprawdę wydarzyło się na 80. sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ. Bo to, że próbują tę wizytę Nawrockiego przykryć snusem, w ogóle mnie nie dziwi i Was też nie powinno.
Bo proszę Państwa, zarówno Nawrocki jak i Trump przedstawili się tam tak, jak w życiu nie mógłby się tego statystyczny widz TVN-u, neoTVP z wszystkimi dragkłinami Warszawy i czytelnik Gazety Wyborczej.
Trump tak pochwalił Niemcy, że wszyscy doskonale zrozumieli ten przysryw (no może oprócz Sikorskiego, bo on rozumie tylko to, co mu żona po analizie przetłumaczy na język chobielińsko-globalistyczny). Otóż Trump powiedział, że za rządów kanclerza Friedricha Merza Republika Federalna Niemiec porzuciła "chory kurs" w polityce migracyjnej i energetycznej. "Postawili na zielone i zbankrutowali – powiedział, nawiązując do poprzedniej koalicji rządowej z udziałem socjaldemokratycznej SPD, Zielonych i liberalnej FDP. "A nowe kierownictwo (...) przyszło i wrócili do paliw kopalnych oraz energii jądrowej, co jest dobre" – powiedział Trump.
To ani mniej ani więcej niż powiedzieć na polski: "Dacie wiarę? Jak można brać Europę poważnie, skoro uwierzyła w największy, zielony wał na świecie i jak ostatni frajer daje się doić takim Hałabałom, Frankom Sterczewskim i młodym szwedkom z kucykiem? No przecież to skończone osły. A co dopiero ci, którzy tym Niemcom służą?".
Trump ostrzegł: "Mówię wam, że jeśli nie uciekniecie od oszustwa „zielonej energii”, wasz kraj upadnie. Jeśli nie powstrzymacie ludzi, których nigdy wcześniej nie widzieliście i z którymi nie macie nic wspólnego, wasz kraj upadnie".
A Nawrocki? Póki co gość naprawdę daje radę. Nie dali mu Niemcy mikrofonu w Niemczech, to wygarnął im na forum ONZ przy wszystkich państwach świata. Zaczął po angielsku a potem powiedział, że przejdzie na język polski, bo to 1000 lat tradycji Rzeczypospolitej. No Kochani! Przecudnie odwinięte z papierka w kontekście darcia ryja Niemców, że oni to właściwie reparacje już spłacili ziemią zachodnią. Bo Nawrocki w ten sposób przypomniał, że ziemie polskie już 1000 lat temu sięgały na zachód dalej niż obecnie ❤
"Żadne wojny nie mogą się agresorom opłacać, także pod względem ekonomicznym. Narodom należy się pełne ZADOŚĆUCZYNIENIE. Także od tych, KTÓRZY WYWOŁALI II WOJNĘ ŚWIATOWĄ". Tam u Merza ciśnienie musiało skoczyć jak deficyt budżetowy Domańskiemu.
"Izrael ma prawo do samoobrony. Jednak działania, które podejmuje, MUSZĄ BYĆ ZGODNE z międzynarodowym prawem humanitarnym. Polska niezmiennie opowiada się za dwupaństwowym rozwiązaniem konfliktu na Bliskim Wschodzie" - podkreślał. Bardzo, bardzo elegancko wybrnął.
"Rosyjska agresja na Ukrainę nie jest konfliktem o charakterze wyłącznie regionalnym. To sprawdzian, czy zasady, na których opiera się ONZ, przetrwają próbę czasu, czy też ustąpią pod ciężarem imperialnych i kolonialnych ambicji państwa, które uważa się za stojące ponad prawem i które wielokrotnie, wielokrotnie, ignorowało rezolucje Zgromadzenia – tego Zgromadzenia, innych zgromadzeń. I wszyscy w pewnym sensie bierzemy za to odpowiedzialność dalej dzieląc się słowami o pokoju i bezpieczeństwie, które muszą wybrzmiewać, ale za którymi powinno iść konkretne działanie" - wywołał do tablicy ONZ w kontekście bardzo mocnych zarzutów Trumpa wobec organizacji. Oni NIE MOGĄ przejść obojętnie wobec tego w tym momencie, bo potwierdzą słowa prezydenta USA.
"Jako lider regionu, działamy na rzecz wzmacniania bliskich powiązań państw Bukaresztańskiej Dziewiątki, i dlatego też rozwijamy współpracę ramach Inicjatywy Trójmorza. Jako głos regionu, podkreślamy: nie ma naszej zgody na to, by Moskwa tak bezpardonowo dokonywała wobec nas i innych narodów Europy aktów prowokacji, testując nasze reakcje, zastraszając nasze społeczeństwa. Nie ma na to naszej zgody". Można lepiej? Jako lider regionu mówię tutaj JA. Nie te niemieckie podnóżki z francuskimi nekrolubcami, którym wydaje się, że będą w razie coś to najwyżej poświęcą Polskę, Litwę, Łotwę, Estonię, a w Rumunii już zrobili syf. My jesteśmy tutaj podmiotem i to z nami w tych kwestiach należy rozmawiać.
"Polska nie ma przeszłości kolonialnej, dlatego jesteśmy dla państw azjatyckich i afrykańskich partnerem pewnym i wiarygodnym. Powiem więcej – sami w przeszłości – my, Polacy byliśmy ofiarą kolonialnej polityki mocarstw, więc doskonale rozumiemy instrumenty stosowane przez neoimperialne mocarstwa. I nie ma naszej zgody na to, by destabilizowały one niektóre regiony świata. Jako Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej będę przykładał szczególną uwagę do rozwoju naszej współpracy z różnymi regionami świata. Myślę tu o kontynencie afrykańskim. Wszyscy widzimy, jak trwające wojny, konflikty i ataki terrorystyczne podważają wysiłki dumnych afrykańskich narodów, by żyć i rozwijać się w bezpiecznych oraz sprawiedliwych warunkach. Świat musi stanąć po stronie wszystkich dotkniętych brakiem bezpieczeństwa i pomóc im w przywróceniu pokoju" - wiecie co to znaczy przypomnieć na tym forum, że NIE MA SIĘ PRZESZŁOŚCI KOLONIALNEJ? Akcept. Po prostu akcept.
Ten Nawrocki jest sprytniejszy niż Tusk i Sikorski razem wzięci. I to chyba tylko dlatego, że kombinuje z perspektywy wyłącznie polskiej, a nie stara się realizować niemiecki plan, a jednocześnie nie utracić władzy wśród polskojęzycznego ludu tubylczego.
A teraz pomyślcie sobie, gdybyśmy mieli jeszcze elity mówiące i myślące po polsku. To nasze zadanie. Przyszłe pokolenie MUSIMY mieć polskie. To muszą być nowe, polskie elity, albo nie będzie nas wcale.
x.com/Lemingopedia