dwa.koty.i.kawa
14.06.06, 19:10
Witam. Przeczytałam wiele dyskusji na forum. Jedna rzecz ciągle rzuca mi się w oczy. Czy osoby będące katolikami mają naprawdę na myśli sąd boży gdy o nim wspominają? Mam tu na myśli słowa typu: "każdy i tak odpowie za to przed bogiem" i inne podobne. Nie wymagam już tutaj zrozumienia od katolików, że zarówno bogowie jak i religie są wytworem ludzi, bo tego chyba objąć umysłem nie potrafią. Chodzi mi o to, by pojęli chociaż, że to ONI będą sądzeni przez swojego boga, a nie ludzie niewierzący lub innowiercy ;) Takie zastraszanie karą boską jest żałosne.. dowodzi nie tylko ciasnoty umysłowej jak i braku zdolności do zrozumienia inności. Wiem, ze to zostanie odebrane jako atak na katolików, mam jednak nadzieję, że choć jeden z nich zrozumie, że w takie groźby są dla innych ludzi tak samo bawiące jak groźba, że bóg Thor roztrzaska komuś łeb swoim młotem :> Proszę w imieniu swoim i reszty osób, których drażni owe zachowanie:
jeśli tematem dyskusji nie jest Wasza religia, nie groźcie bogiem i innymi mękami, nie używajcie jej jako argumentu, bo takowy żadnej siły nie posiada ;)