Jak widze z roznych wpisow tu i tam, nie tylko u mnie taki upal. Co robicie w
takie gorace dni? Moje glowne hobby to walking, wedrowki i ogrodek. Zadne z
tych trzech zajec nie nadaje sie na upal. Wzielam wiec rano prysznic,
zabralam sie do prasowania. Wzielam kolejny prysznic i zabralam sie za
odkurzanie itepe. Po kolejnym prysznicu wyszlam na zakupy, bo jutro swieto, a
ja nie mialam nic do jedzenia. Teraz wrocilam i zrezygnowalam z kolejnego
prysznica, bo mi chy<ba skora zejdzie

))) Kleje sie wiec do compa i mysle:
jak Wy sobie z tym radzicie?