kasper68
07.11.05, 07:51
Wyobraźcie sobie miałam włamanie w domu. My z teściami na imprezie u krewnej
a tam złodziej buszował. Na "szczęście" szukał tylko pieniędzy bo inaczej
straty byłyby większe. Niemniej jednak przeżyłam niejaki szok, wraca człowiek
z restauracji a w domu okno wyłamane i wszystko wybebeszone. Najgorsze jest
jednak to, że jest to ktoś , kto wiedział,że akurat będziemy wszyscy na
imprezie a zdaża się to raz do roku - czyli ktoś z bliskiego sąsiedztwa. Dla
dzieci było to straszne przeżycie, tak się boją, że muszą spać z nami w łóżku.