Dodaj do ulubionych

Multiplayer – W pogoni za noob’em

07.08.10, 11:45
Hardcorus pospolitus to już gatunek na wymarciu. Wiem to, bo sam ostatnio dostaje
porządne wciry od małych, wirtualnych morderców, którzy jak choroba opanowali
serwery w niemal każdej grze. Łomot za łomotem coraz głębiej zaczynam się zastanawiać
czy to multiplayer przestał być dla mnie już tak łaskawy czy ja po prostu zdążyłem się
poważnie zestarzeć.

Przeciążenie ostateczne

O zgrozo, już czwarty raz z rzędu ten sam cholerny most z rzędu i czwarty raz z rzędu ten
sam cholerny nerd, miłośnik godzinnego obcowania z trawą oraz krzaczkami znów mi
sprzedał cholernego fraga. To żadna frajda kiedy niezależnie od gry na polu walki
czujesz się niczym śledź w gnoju. Czego bym nie robił, jakich kocich ruchów bym nie
wyrabiał w praktycznie każdym multi dwunastoletni komandosi strzelają do mnie jak do
jelenia podczas sezonu. Ta agonia trwa już od kilku tygodni i za diabła nie chce się
skończyć, a możecie mi uwierzyć, że nikt mnie tak równo nie jechał w żadnej grze.

Początek końców

Nie mam zielonego co się porobiło, ale normalni gracze z niewiadomych mi powodów
chyba dali dyla z serwerów (i nie zapowiada się by jakoś szybko wrócili) zostawiając przy
okazji nieco więcej miejsca dla niewyżytych uczniów podstawówek. Możliwe, że wielu z
nich odczuło to co ja przeżywam podczas każdej gry w Battlefield’a czy CoD’a. Runda po
rundzie zamiast zdobywać, multum fragów, walę głową w klawiaturę i zastanawiam się
jakim cudem u licha na każdym kroku te młode, niedoświadczone nerdy ogrywają mnie
jak bezbronne dziecko? Pentagon rozpoczął tajne badania nad graczem niepokonanym?
Czy wszyscy oprócz mnie mają aimbot’a w oku i dziesięć zamiast standardowych pięciu
palców u jednej ręki?

Nowi na dzielni

Najgorszy jest jednak fakt, że ta horda nadpobudliwych terminatorów dzieli się na dwie
specyficzne grupy. Pierwsza to typowi Rambo na mocnych prochach. Zazwyczaj mają
głęboko gdzieś jakąkolwiek taktykę (po co komu taktyka?). Biegają po całej mapie jakby
wrzucono im świstaka do portek i typowym ruchem dla smarowania kanapek machają
swoim nożem przy okazji terroryzując wszystkich granatem( w pośpiechu robi to dymnym)
Drugi przypadek jest trochę łatwiejszy do zniesienia. To taka modyfikacja klasycznego
campera, ale typ udaje, że nikt go nie widzi. Przez większość gry szuka buga w
śmietnikach i ścianach by później móc go wykorzystać jako „genialną” kryjówkę. Fakt, że
zniknął w ścianie pozwala choćby na chwilę o nim zapomnieć.

Wnioski, wnioski i załamanie

Co prawda, sam mógłbym zachowywać się jak reszta osób na serwerze. Może dzięki
temu przeżyłbym o te kilka sekund dłużej i miałbym choć cień szansy na trafienie
jakiegoś łosia, który szuka bugów w posadce, ale za każdym razem kiedy próbuje
machać myszką jak paralityk i nerwowo wciskać klawisze jedynie utrudniam sobie
celowanie i finalnie zaliczam kulkę w łeb z niewiadomo skąd. Może jestem na to za stary?
Fakt, że nie potrafię skakać jak poparzony królik po całej mapie sprawia, że nie jestem
już takim debeściakiem jak kiedyś. A to oznacza, że multiplayer zwinął dla mnie swój
czerwony dywan i znów jak kilka lat wcześniej muszę się wszystkiego uczyć od samego
początku.

Nieuchronna ewolucja?

Takich graczy jak ja na serwerach jest wybitnie mało, albo po prostu mam pecha i
trafiam wyłącznie na takie serwery gdzie bezpieczna dawka ADHD została dawno
przekroczona. Jeśli jednak jest inaczej to multiplayer bez wątpienia ewoluował, tylko nie
wiem czy w dobrą stronę, bo na razie przypomina ciasny pokój wypełniony po brzegi
wariatami. Obawiam się tylko kolejnej takiej ewolucji, bo jeśli teraz co chwila dostaje
porządne lanie od byle przeciwnika, to nawet nie chcę myśleć z jakimi wymiataczami za
parę lat przyjdzie mi się zmierzyć. Mam tylko nadzieję, że gorzej być już nie może.
Obserwuj wątek
    • slawomir.serafin Re: Multiplayer – W pogoni za noob’e 07.08.10, 13:40
      bardzo fajne, prosimy o więcej smile
    • cwicz Re: Multiplayer – W pogoni za noob’e 07.08.10, 13:52
      Na to się składają 3 rzeczy.
      Pierwsze primo: ludzie mają częściej czity. Nie wiem co się porobiło, ale teraz
      spotkać kogoś bez aimbota to cud.
      Drugie primo: ruchów głupich ludzi nie przewidzisz.
      Trzecie primo: starzejesz się.

      Kiedy grałem jeszcze w csa, to dostawałem wpierdziel od dzieciaka grającego
      tydzień, a wyjadaczy dwuletnich zabijałem bez problemu.
    • kelevra16 Re: Multiplayer – W pogoni za noob’e 07.08.10, 13:54
      Czyli jak ktoś Cię zabije bo jest szybszy to jest noobem albo ma hacki? Czy może
      nie potrafi się bawić bo gra bez żadnej taktyki np w CoD'a?
      • deamon-pl Re: Multiplayer – W pogoni za noob’e 07.08.10, 14:11
        z tej smutniej historii wynika ze jesteś trochę noob bo cie pokonują zwykłe
        dzieciaki grają dla przyjemności nis dla tani statystyk .{trochę im zazdroszczę
        tym dzieciakom }
    • krzysiek155-15 Re: Multiplayer – W pogoni za noob’e 07.08.10, 14:32
      W sieci można znaleźć teraz pełno skryptów, configów, które obcinają detale gry
      do zera pozostawiając ściany, podłogi względnie jakąś trawę. Wszystko to po to
      żeby przyspieszyć gracza i stworzyć z niego automatycznego robota do zbierania
      fragów. Jeśli nie nadążasz to ci mali mordercy, o których wspominasz nie będą
      mieli dla ciebie litości, czerpią przyjemność nie z gry, ale z twojej przegranej.

      @deamon-pl Ty to nazywasz grą dla przyjemności? O ile pamiętam gra miała
      odprężać a nie frustrować, za każdym razem kiedy obrywasz od takiego jednego,
      który znalazł sobie glitch i siedząc na budynku zabija każdego, kto próbuje
      podejść, a kiedy już zostanie zabity, wyzywa innych od hackerów.
    • arachnos83 Re: Multiplayer – W pogoni za noob’e 07.08.10, 14:43
      Nie przejmuj się, bo jeśli miałeś przerwę i się odzwyczaiłeś to na pewno to jest
      głównym powodem porażek. Czasami zdarzają się czity, ale nie aż tak powszechnie
      jak to się zwykło mówić. Zależy też wiele od gry, bo np w takim BC2 choćbym nie
      wiem jak drużynowo grał, to utrzymanie K/D ratio na plusie graniczy z cudem, z
      kolei w CoD4 mnie wyzywają od cziterów. uncertain Ostatnio spróbowałem z nudów na stare
      śmieci wrócić, czyli zobaczyć jak tam w CS wygląda świat i też dostawałem bęcki
      na każdym kroku. Dobra rada, wyspecjalizuj się w jednym tytule, w resztę graj ot
      tak dla zabawy. Jesli straci ta jedna gra na popularności wyspecjalizuj się w
      innej. Jeszcze jedna bardzo ważna uwaga. Jeśli kiedykolwiek weźmiesz się za
      mmofps (tak, również battlefield heroes) to nie licz na uczciwą walkę, bo ZAWSZE
      zmolestują cię ludzie z płatnymi przedmiotami. Jedynym sposobem walki z nimi
      jest samemu zapłacić smile
    • nessie-jp Re: Multiplayer – W pogoni za noob’e 07.08.10, 15:06
      1. Cóż chcesz, wakacje są. Dzieci szkoły nie mają, pracować nie muszą...

      2. "Jeśli jednak jest inaczej to multiplayer bez wątpienia ewoluował, tylko nie
      wiem czy w dobrą stronę, bo na razie przypomina ciasny pokój wypełniony po brzegi
      wariatami."

      Otóż to. Tylko ja ten trend zauważam już od bardzo, bardzo dawna. (Może jestem
      starsza niż ty?)

      Multiplayer po prostu nie daje tej zabawy, jakiej oczekuję od gier
      KOMPUTEROWYCH. Gdy sięgam po grę, nie o to mi chodzi, żeby się stresować i
      frustrować bezustannym byciem wdeptywanym w glebę albo wariacko kicać w celu
      wdeptania w glebę innych.

      Jeszcze pół biedy, gdy gra zasadniczo na czym innym polega, a duele są tylko dla
      chętnych. Ale gry, w których producent ogranicza się do zrobienia wielkiej sali
      gimnastycznej dla małp z brzytwą i stwierdzenia: "proszę, kochane szympansy,
      teraz możecie się obrzucać odchodami do woli w nowej, wspaniałej grafice" po
      prostu... nie spełniają definicji rozrywki jak dla mnie. Takie coś powinno być
      jakimś małym, wręcz darmowym dodatkiem do pełnej gry, ale żeby traktować to jako
      pełnowartościową rozrywkę? No sorry... uncertain
    • drake84pl Re: Multiplayer – W pogoni za noob’e 07.08.10, 15:26
      Również mocno dostaje po pośladkach podczas gry w BC2 ale zabardzo się tym nie przejmuje (i ty też nie powinieneś) K/D mam na minusie ale i tak gra sprawia mi frajdę bo to poprostu zabawa a nie walka o stołek prezydencki. I co tam zestrzelić BlackHawka ze snajperki czy zdobyć killa za Destruction 2.0, najlepszą satysfakcją jest po 20 zgonach dorwać takiego młodego gnoma i wsadzić mu shotgana tam gdzie słońce nie dochodzi i pociągnąć za spust albo chirurgicznie umiejscowić mu kawałek metalu między łopatkami zebrać nieśmiertelnik, zrobić screena, wydrukować i powiesić nad komputerem jako trofeum. smile

      P.S.
      zapraszam do znajomych w BC2 nick Drake84pl może dwóch staruszków da radę coś więcej zdziałać na gimnazjalnym podwórku
      • r4gnar00k Re: Multiplayer – W pogoni za noob’e 07.08.10, 22:49
        Hejka. Wyslalem Ci zaproszenie. Drugi dziadek do kolekcji, mozemy od czasu do czasu
        pokazac mlodziezy, ze dajemy rade big_grin R4gnar00k
        • doppa Re: Multiplayer – W pogoni za noob’e 08.08.10, 13:49
          Hej tu Pogo_na_wrotkach!
          Wbijajcie czasami na polski g4g.pl, czy jakoś tam. Jako trzydziesto-paro letni
          dziad sam tam czasami siedze i wale głową w klawiaturę, ale pleżer z ubicia
          jakiegoś otłuszczonego, zapryszczonego gnoja to miód na serce.
          • jenocisz Re: Multiplayer – W pogoni za noob’e 08.08.10, 17:43
            Czy ominął mnie jakiś super skok technologiczny, który sprawia, że przy każdym
            graczu na serwie wyświetla się jego wiek, zdjęcie i dzienny rozkład zajęć? Kiedy
            ja grałem nie wiedziałem praktycznie nic o ludziach z którymi miałem do
            czynienia, a Wy zdajecie się wiedzieć o nich wszystko.
    • ar1adna Re: Multiplayer – W pogoni za noob’e 07.08.10, 15:57
      W kwestii wdeptywania w ziemię, to mnie osobiście po niedawnym poszukiwaniu
      odpowiedniego multi bardzo urzekło Team Fortress 2. Każda klasa ma swoją
      "żabę, która przed nim ucieka i zająca, którego się boi" - w ten sposób grając
      dowolną klasą z
      jakąś podstawową kompetencją zawsze masz szansę zabić nawet sporo bardziej
      doświadczonego gracza, jeżeli akurat on gra twoją "żabą". Ja np. zazwyczaj gram
      scoutem i o ile taki heavy z bliska tnie mnie na plasterki, to dzięki wysokiej
      mobilności często zaskakuję np. przyczajonych snajperów, inżynierów, pyro czy
      szpiegów i wtedy ja im robię z dupy jesień średniowiecza. A i Heaviemu mogę
      dokuczyć likwidując mu medyka suspicious
    • jabbur oJtam oJtam 07.08.10, 16:49
      smile)

      W bf:bc lomot spuszczaja ekipy, ktor graja w teamach - zwlaszcza jak maja ts
      na chodzie. Z pojedynczym pryszczakiem / bez obrazy dla wszystkich w okresie
      dojrzewania/ da sie wygrac i to na tyle czesto czesto, ze rozgrywke, w ktorej
      nie mam K/D powyzej 1 uwazam za nieudana.
      - a co wazne mlodym raczej nie jest, a BFBC2 to moj pierwszy w zyciu multiplej
      /quaka 1 nie licze/.
      Tu nie chodzi o malpia zrecznosc, a pomyslunek - tu min sypnac, tam
      przygotowac mala destrukcje 2.0 jak plansze oddajemy, a gdzie indziej
      wiedziec, gdzie sie zaczaic na kudlatych.

      i sie jakos kreci. smile)

      btw imo polskie serwery g4g.pl maja "slabszych" graczy niz srednia na
      zachodzie = milo sie na nich biega /no i lag mniejszy/
      • gam-er Multiplayer – W pogoni za noob’em 07.08.10, 17:19
        arachnos83
        fakt, zrobiłem sobie małą przerwę w graniu, ale też nie sądzę by tak mocno mnie wybiła z
        formysmile

        drake84pl
        Hej! Aż tak stary to ja nie jestemsmile. Bardziej chodziło mi o to, że w grach czuje się jak
        kompletny staruszek. A za propozycję wielkie dziękibig_grin
    • aethjsj Nie wiem, w co ty grasz 07.08.10, 17:39
      ale ja mam pewnie więcej trochę latek od Ciebie (30 z dużym hakiemwink, i jakoś
      mnie bachory nie rozwalają od razu (mimo, że siedzą na ts-ach a ja nie więc
      pomagają sobie ostro). Do tego gram w COD4 od czasu do czasu - tak z tydzień,
      potem odinstalowuję, aby wrócić za 3-5 miesięcy znowu na tydzień itd. (celowo
      nie trzymam gier na dysku, bo mnie kusi, żeby włączyć - a wtedy 2h godziny
      stracone). Poza tym takie rzeczy jak strzelanie z jakichś dziur w teksturach
      ściany itp. to jest bug-using i takiego pseudo gracza wywala się z serwera
      momentalnie. A z innymi nie mam problemów. Coś jednak czuję, że twój tekst
      jest głównie o MW 2, a tam już gracza nie wywalisz bo serwery kretyńskie...w
      BC2 jednak przecież serwery już są normalne więc kwestia zasad jakie dany
      serwer ma - nie wchodź tam gdzie jest dozwolone wykorzystywanie glitch'ów.
      • jenocisz Re: Nie wiem, w co ty grasz 08.08.10, 17:46
        Właśnie, nie wiem jak to wygląda obecnie, ale spodziewam się, że nie rózni się
        od starego systemu obecnego np w q3 czy et. Są vote'y, przy obecnej nienawiści
        na serwerach wyrzucenie kogokolwiek pod byle pretekstem nie powinno być
        problemem, a korzystanie z bugów jest niebyle pretekstem.
    • the_mister_a Re: Multiplayer – W pogoni za noob’e 07.08.10, 17:56
      Czy ja wiem gram w BC2 i jakos mnie to nie denerwuje. Oczywiścię są goscie, ktorzy grają tak, żem a się wrażenie że jadą na jakis dopalaczach bo refleks masakryczny. ale jak są młodzi w wieku gimnazjum na przykład a na dodatek grają często to co się dizwic.
      Ja z ratio mam różnie, przede wszystkim gram po swojemu staram się wspierać team, ale jak gram w defewnsywie to mam dodatnie ratio. Opanowałem niezle swojego Abakana tongue_out.
      Przeważnie się frustruje jak dostaje bo jednak BC2 ma ten plus, że tam łatwo zginąc i nawet wyjadacze padają często.
      Co więcej gram bez cisnienia jakiś wynik. TO i się trafi 2 miejsce na jednym z serwerów. A co do g4g to za często tam jest tak, że jeden team jest lepszy od drugiego. To mnie frustruje jak inni dają cholernie dupy. Ale i tak lubien a g4g grać.
      Trzeba się pogodzić z faktem, że refleks spada od momentu rozpoczęcia studiów, a co za tym idzie wzmożonego wysilku imprezowego i ze tak powiem intynsywniejszych dostań ee romantycznych.
    • bad1n Re: Multiplayer – W pogoni za noob’e 07.08.10, 19:24
      1. Grasz w gry wymagające dużego refleksu i praktyki
      2. Grasz sam, nie masz znajomych na serwerze (zakładam) nikt ci nie pomaga -
      wszyscy cię atakują
      3. Z dzieciakami nie można rywalizować

      Moje rady dla Ciebie:
      1. Znajdź kilku graczy w swoim wieku, utrzymuj z nimi kontakt. jak wejdziecie na
      serwer w 5 to zawsze się podratujecie.
      2. Wyspecjalizuj się w jednej grze, umiejętności i trening ci nie uciekną po
      przerwach.
      3. Może pora przenieść się na inną grę? coś spokojniejszego, coś gdzie liczy się
      myślenie i taktyka, coś gdzie graja prawie sami gracze 20+ i gdzie nie ma
      cheaterów? ja tak zrobiłem choć stary nie jestem i nie żałuję. Polecam Project
      Reality - mod do Battlefield 2

      pozdro smile
    • ezronymius zanim mnie zjecie...żywcem 08.08.10, 10:41
      Jako stary człowiek (36) nie mam po prostu czasu i sił na użeranie się, więc kiedyś
      (będzie już 2+ lat) kumpel podsunął mi genialny w swej prostocie pomysł... konsola.
      Nie... nie zjadajcie mnie jeszcze, nie będę tu sadził o wyższości pc/myszy nad
      konsolą/padem i vice wersja....

      Remedium na bolączki, które dla mnie, konsolowca, wydają się nie do pomyślenia, czyli:
      - aimboty + podobne
      - cheatowanie (wyłaczanie w grze wszystkiego co przeszkadza, by byc super
      wymiataczem)
      - różnice w sprzęcie (stara klawa vs super wypasiona myszka w cenie 600pl...)

      ...jest własnie konsola. W dowolnej grze multi, problemami są jedynie:
      - doświadczenie w danej grze (nolife vs casual)
      - skill w padzie (tu.... z tym jest róznie. Ktoś kto narzekał na początku, że padem nie
      da się grac, po paru miesiącach ląduje nagle w pierszych 100 tyś grazy na 2 mln -
      przykład KZ2, i to niestety... nie ja, a kumpel "który pada kiedyś nie ogarniał")
      - doświadczenie taktyczne - czyli raz: używanie headset'a, dwa: granie z kumplami
      (rozłączne, bo można dobrze się zgrac z "randomami" na headset'ach).

      Tyle miałem.
      Tekst linka - tu piszę często-gęsto o
      problemach, ale i sukcesach gracza po 30tce...
      piwo
    • whocareswho Re: Multiplayer – W pogoni za noob’e 08.08.10, 15:30
      Też kiedyś pocinałem często w MW2 i po jakimś czasie dopadł mnie jakiś kryzys.
      Nagle zaczynałem dostawać baty od wszystkich i grę odstawiłem. Wróciłem po
      jakimś czasie (z pół roku nie grałem) i zmieniłem strategię.
      1. Nie gram za długo, kilka rozgrywek i koniec (jak jestem zmęczony to
      przegrywam i gra po prostu nie daje frajdy)
      2. Wybierz kilka broni, które są według ciebie najlepsze (nie musisz
      odblokowywać wszystkich, jak jakaś broń ci nie leży, to ją olej).
      3. Opracuj strategię i broń dla każdej mapki (czasami się nie sprawdza, ale
      według mnie w 70% to pomaga)
      4. Graj w stylu, który pasuje do twojego refleksu. Ja mam refleks szachisty więc
      biegane z pistoletem maszynowym po całej mapie jest nie dla mnie, od razu
      dostaję baty. Wolę spray'n'pray suspicious, dlatego AUG H BAR i RPD to moje ulubione
      pukawki.
      5. Nie daj się ponosić negatywnym emocjom, olej zemsty i nie wkurzaj się jak
      dostajesz, czasami warto opuścić loby po kolejnej rozgrywce. Inni mogą być po
      prostu lepsi, lub oszukują, więc nie warto się denerwować.
      6. System oceny umiejętności gracza w MW2 chyba jednak działa, Jak mam lepsze
      wyniki, to dostaję coraz lepszych przeciwników, jest coraz trudniej. Jak
      dostaję, to po jakimś czasie gram z noobami znowu jest lepiej. Czyli w Twoim
      przypadku też przyjdzie poprawa, to tylko kwestia czasu.piwo
    • jenocisz hmm... 08.08.10, 17:33
      Sorry za ostre słowa, ale wydaję mi się, ludzie, którzy tu zawiązali tę
      wspaniałą koalicję przeciwko 12 latkom z ADHD są po prostu słabi, a otwarty
      multiplayer w fpsach to nie miejsce dla nich. Ja sam już od długiego czasu nie
      gram w takie gry online, ale kiedyś sporo pykałem w między innymi et, rtcw,
      warsowa, q3, qw, ut i pewnie pare innych gier o których nawet nie pamiętam,
      doszedłem do porządnego poziomu i nie wykluczam, że kiedyś może nawet
      dołożyłem swoje parę groszy do powstania kilku takich wątków. Tu nie chodzi o
      to, że te dzieciak mają ADHD, czy jakieś super sposoby. One są w te gry po
      prostu o całe niebo lepsze od was. Są ludzie, którzy traktują te rozrywkę jak
      sport i grają już nie tylko dla czystej przyjemności, ale i dla satysfakcji.
      Poświęcili sporo czasu na dojście do takiego poziomu i logicznym jest, że Wy
      grając weekendami nie macie z nimi żadnych szans. Ja już od dłuższego czasu
      nie gram, po wejściu na serwer dostałbym srogie baty, ale przez to nie żale
      się na ludzi, którzy są po prostu lepsi ode mnie. Miejsce dla takich jak my
      jest na prywatnych serwach, podczas meczów z kumplami.
      • jenocisz Re: hmm... 08.08.10, 17:35
        Czy jak chcecie pograć np. w kosza, to też idziecie na pierwsze lepsze publiczne
        boisko, a potem wracacie i żalicie się na niewyżytych ujaranych nastolatków,
        którzy nic nie robią tylko grają w kosza, spuszczają wam łomot i przez to nie
        pozwalają wam czerpać z tego frajdy?
    • jenocisz Re: Multiplayer – W pogoni za noob’e 08.08.10, 17:39
      Czy ominął mnie jakiś super skok technologiczny, który sprawia, że przy każdym
      graczu na serwie wyświetla się jego wiek, zdjęcie i dzienny rozkład zajęć? Kiedy
      ja grałem nie wiedziałem praktycznie nic o ludziach z którymi miałem do
      czynienia, a Wy zdajecie się wiedzieć o nich wszystko.
      • kelevra16 Re: Multiplayer – W pogoni za noob’e 08.08.10, 18:03
        Co niektórzy lubią po prostu tłumaczyć brak umiejętności tym, że przeciwnik
        oszukuje lub ma 12 lat i całe popołudnia spędza na dopracowywaniu planu kopania
        tyłków "starym dziadkom" gdy tylko tacy pojawią się na serwie ;]
        • jenocisz Re: Multiplayer – W pogoni za noob’e 09.08.10, 01:38
          No niestety, a zawarty w głównym poście tok myślenia- "jestem lepszy od nich i
          przegrywam jak to możliwe" jest już w ogóle absurdalny.
    • jenocisz Re: Multiplayer – W pogoni za noob’e 08.08.10, 17:50
      Mogę wiedzieć kto i dlaczego na bieżąco kasuje moje posty?
      • the_mister_a Re: Multiplayer – W pogoni za noob’e 08.08.10, 22:54
        Ja tam widze sporo twoich postów. Czasem po zrefreshowaniu strony one sie nei pojawiają. To wina tego ich systemu na gazeta.pl
        • fastdog ależ płakanie... 09.08.10, 00:17
          mam prawie 30 lat. gram od dawna. zaczynałem od quaka 2 multi... Gram max
          godzinę dziennie, czasami w weekend uda mi się urwać więcej.
          Nie płaczcie, że was biją 12latki. Ja was bije. Gram w BC2 i rzadko mi się
          zdarza zejść niżej niż 3 miejsce na koniec rundy. Dzisiaj odpaliłem CoD:WaW -
          taki fajny tryb Bolts Only - dwie gry na rozegranie i znów w pierwszej 5ce
          wylądowałem...
          Kilka dni temu grałem znowu w MW2... i podobnie. dwie trzy gry i znów pierwsza
          3ka...
          Nie gram jakoś dużo (za dużo pracy), mam detale na max ustawione zawsze... Do
          tego zawsze prawie piwo albo 4ry... Da sie wygrywać na serwerze. Trzeba
          myślec tylko. Zobaczyc kto gra, jak gra, i zdupić go tam, gdzie lubi się
          pojawiać. Nie chodzi o team taktyki, tylko solo przetrwanie.
          Najbardziej nie lubie płaczących... fastdog camper, fastog noobtubeeeer,
          fastog cziter... blablabla... to są właśnie cechy 12 latka. Jak przegrywa, to
          znaczy że inni oszukują, grają całymi dniami, szukają najdziwniejszych
          campspotów...
          chociaż mój 11 letni siostrzeniec, zazwyczaj mówi: "ojej, znowu byli lepsi
          odemnie... muszę być szybszy"
          • jenocisz Re: ależ płakanie... 09.08.10, 01:36
            I to jest zdrowe podejście. Jeżeli poziom jest dla kogoś za wysoki to można
            trenować albo zrezygnować i przejść na granie wyłącznie z kumplami. Wygrywać bez
            przechwałek, przegrywać bez tłumaczeń- sztuka.
          • rzarvior Re: ależ płakanie... 09.08.10, 10:02
            hehe... dokładnie. ja gram w MW2 na PS3... i też nie mam problemów z gó...arstwem...
            z reguły w pierwszej trójce jestem, a jak zaczyna mi słabo iść po prostu kończę granie bo
            widocznie gram już za długo i popadam w rutynę, a ta jak wiadomo prowadzi do
            kretyńskich wręcz błędów... co do taktyk to każdy ma swoją, ale jedna na caperów działa
            chyba we wszystkich grach - jak cię taki członek zabije ze dwa razy to.. odpuść mu.
            będziesz chciał się zemścić, wku.wisz się niepotrzebnie, a on i tak będzie wiedział że "po
            niego idziesz" i dojedzie cię jeszcze ze pięć razy... szkoda nerwów... a tak odpuszczasz i
            po paru minutach widzisz go jak gdzieś się przemieszcza i buch kula w łeb, a później
            jeszcze raz i jeszcze - zemsta dokonana...
            zgadzam się też z opinią że dziwne jest twierdzenie że jak ktoś wymiata to albo oszukuje
            albo ma 12 lat... bez przesady... nikt nie oszukuje (przynajmniej ja się nie spotkałem, ale
            to pewnie dlatego że na konsolach jest trudniej) a 12latki najczęściej zaliczają
            doły w wynikach... ot starzy wyjadacze (też już 30 na karku) ich po prostu jadą
            doświadczeniem... tyle
        • jenocisz Re: Multiplayer – W pogoni za noob’e 09.08.10, 01:34
          No nie popisałem się, dopiero potem zauważyłem jak to działa i zgłosiłem ostatni
          post do kasacji. Wydawało mi się, że już został dodany i zaraz potem znika.
    • rezoon Re: Multiplayer – W pogoni za noob’e 09.08.10, 09:55
      nie zniechęcaj się tak szybko. Miałem to samo. Jestem starym nałogowym
      CSowcem. Miałem 5 lat przerwy i kupiłem sobie BC2. Na początku była masakra
      (m.in. dlatego, że bardzo długo uczyłem się grać padem). Po 3 miesiącach
      wszystko wróciło do normy. Ostatnio nie potrzebny jest mi nawet celownik 4x i
      tak ustrzelę kampera z g3 lub z jakiegoś shotguna. Zdaje się, że kluczem jest
      poznanie mapy - kilku kluczowych miejsc w których mają zwyczaj siedzieć
      kamperzy. Uwaga nowożytni kamperzy potrafią być podwójnie sprytni trzeba więc
      ostrożnie obejść miejsca, z których potencjalnie łatowbyłoby ubić lamę (ale to
      i tak jednorazowa taktyka)
    • kurkey Re: Multiplayer – W pogoni za noob’e 09.08.10, 10:14
      Grywam w BC2 dla przyjemności, niezależnie od tego jakie bęcki dostaje, a takie się
      zdarzają. Przy czym generalnie K/D mam zawsze powyżej 1 ale nie przywiązuje do tego
      wagi. Po prostu uwielbiam robić z dżungli, pustynie bez żadnego drzewa i budynku.
      Owszem są gracze, którzy mnie irytują np. w trybie rush po zniszczeniu przez
      nas(atakujących) m-comm'ów znajdzie się jakiś obrońca, który skampi się gdzieś w bazie i
      ładuje. Generalnie staram się wspierać team. Jak coś to mój nick w BC2: Kurkey
    • arcydemon asd 09.08.10, 10:31
      widzę temat zszedł głównie na FPS`y, w moim odczuciu trzeba sobie wyrobić instynkt
      przetrwania, nie grając za dużo w modern warfare 1 potrafiłem być bardzo często 1 w team
      deathmatch nie ze względu na zabójczą precyzję w celowaniu ale po prostu dzięki pewnym
      odruchom zachowawczym które nabyłem grając w medal of honor pierwszy smile i które jak
      widzę po latach procentują w kazdej innej strzelance.

      Najgorsze co może być to zniechęcenie, do sukcesów człowiek przyzwyczaja się bardziej niż
      do porażek. W fps idzie nam albo lepiej albo gorzej, inna sprawa jest z RTS`ami, tutaj albo
      przegrasz albo wygrasz, łatwiej jest się zniechęcić.

      Najlepsza rada (moim zdaniem oczywiscie) jeśli ktoś ma z tym problem jest taka, wybrać
      sobie 1-2 gry które się lubi i systematycznie w nie grać, nie trzeba spędzać nie wiadomo ile
      czasu żeby mieć dobry poziom, systematycznie jedna dwie partyjki dziennie bez emocji po
      np. miesiącu czasu będzie dawać widoczne rezultaty.
    • j_uk_dev Re: Multiplayer – W pogoni za noob’e 09.08.10, 11:03
      To jeden z powodów, przez które nie gram w multi niemal w ogóle wink Ale nie
      dlatego, że ktoś oszukuje, czy też ma ADHD lub 12 lat, bo grając ja tego po
      prostu nie mogę w większości przypadków wiedzieć. Natomiast patrzę na problem od
      mojej strony, tzn. ja jestem tu problemem - jestem po prostu zbyt cienki w te
      klocki, a czasu nie mam, żeby wyćwiczyć umiejętności choćby w jednym tytule, bo
      nie mam nawet tego czasu by grać regularnie. Jeszcze po 30stce nie jestem, ale
      osiągnę ten "magiczny" wiek w tym roku, a czasu ani nie przybędzie, ani zapewne
      nie ubędzie na granie i z ludźmi, którzy spędzają w trybie multi masę czasu nie
      mam szans wygrać. Czasami sięgnę jakiś coop, ale z competitive również nie mam
      frajdy, jeśli ginę co kilka sekund i sam nie mogę nikogo ustrzelić wink Wolę się
      bawić więc w powolny tryb single, czasami jeśli trzeba obniżyć poziom, jak jest
      za łatwo to podnieść itp. ale przede wszystkim czerpać z gry przyjemność i
      relaks a nie frustrację. Tyle że ja zdaję sobie sprawę, że to ja jestem tym
      słabym graczem, który nie radzi sobie z rozgrywką na takim poziomie i nie
      obwiniam ludzi, którzy "masterują swój skill" choćby trenując 24/7 wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka