gyenia
13.10.10, 21:48
Ten temat powraca co jakiś czas i oczywiście wiem co większość z nas myśli na temat
wypowiedzi (najczęściej) polityków, którzy winą za wszystko co złe obwiniają brutalne gry.
Ostatnio jednak spotkałem się z bardzo ciekawym testem. Trafiłem na kanale TLC na
fragment ciekawego programu, który dotyczył wpływu gier na dzieciaki. W teście brała
udział grupa chłopców w wieku koło 10 lat. Dobrano ich w dwie grupy. W pierwszej byli
fani FIFA a w drugiej Call of Duty. Test wyglądał następująco:
W pokoju przy biurku siedzi chłopak i psycholog przeprowadzający z nim wywiad. Na
skraju biurka stoi przybornik z długopisami. W pewnym momencie psycholog sięga po
długopis i niby przypadkiem zrzuca przybornik na podłogę. Długopisy wysypują się, a
naukowiec nic nie robi tylko czeka na reakcję chłopca.
Wnioski:
W grupie fanów FIFA 80% chłopaków wstało i zaczęło zbierać długopisy. W grupie
miłośników CoD ten odsetek wynosił 40%. Reszta przechodziła do porządku dziennego i
nie pomagała w zbieraniu rozrzuconych długopisów.
Sam nie wiem co o tym myśleć. Wyniki w oczywisty sposób wskazują na to, że gracze
preferujący CoD są dużo mniej skłonni do pomocy innym. Może jednak należy patrzeć
na eksperyment z drugiej strony. To nie gry zmieniają, tylko jeśli z natury masz gdzieś
problemy innych, to bardziej podobają Ci się gry "w wojnę", a jeżeli jesteś bardziej,
uczynny to wybierasz inne gry np. FIFA.
A Wy co myślicie na ten temat. Czy taki test może być wodą na młyn dla przeciwników
brutalności w grach?