Gość: agassi
IP: 94.254.186.*
12.09.09, 20:09
Po pierwsze to Nadal nie rozpoczął dzisiejszego dokończenia meczu od
błyskotliwych ataków, tylko grał tenis bardzo spokojny i nie popełnił w
końcówce seta nr.2 żadnego błędu...natomiast Gonzalez popełnił 4 błędy i
dlatego przegrał...a set trzeci to była już tylko formaolność...Nadal grał na
30% i wygrał rowerem 6:0. On nie musi grać na 100% aby wygrać dzięki psychice,
profesjonalnemu podejściu do gry oraz umiejętnościom gry zarówno w obronie,
jak i w ataku. A istotne jest jeszcze to, że gra z kontuzją. Z resztą w innych
elementach gry, takich jak wolej, smecz, czy drop-shot też wymiata...trzymam
kciuki w finale z Federerem (oczywiście, jeżeli ten ogra Djokovica:))