Gość: wickedway
IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl
16.05.04, 17:49
Ciekawe jak będzie wyglądać skład Lecha w następnym sezonie.O ile w bramce i
w obronie (poza zakończeniem kariery przez Krygiera) niewiele się zmieni, to
pomoc może pójść w rozsypkę. Popatrzmy: Grzelak jest wypożyczony- pan Ptak
który ma jego kartę ponoć chce milion euro za Grzelaka. Już wiadomo że do
Pogoni na 99% wraca. Świerczewski ma kontrakt do czerwca i chce go przedłużyć
a zarząd czeka na roztrzygnięcie sprawy Świerszcza o mordobicie z
dziennikarzem. Piłkarz się rozmysli i w diabły pójdzie i Lech zostanie bez
defensywnego pomocnika bo Scherfchen jest tylko wypożyczony z widzewa. Widzew
co prawda leci do drugiej ligi ale raczej za Scherfchena nadal będzie śpiewał
duże pieniądze. Nadzieja w tym że Widzew nie dostanie licencji i poleci do 4
ligi, wtedy Scherfchen pewnie w lechu zostanie o ile Legia się nie skusi.
Madej na 99% pójdzie do Legii - nie oszukujmy się te obecne zaprzeczenia to
tylko zasłona dymna. Madej jednak jest człowiekiem pokroju Wójcika ("kasa,
misiu, kasa") i na Łazienkowską pójdzie. Zostanie tylko Piskuła i Goliński o
ile Drzymała zacznie oszczędzać i żal mu będzie miliona euro za Golinę. Czyli
de facto bieda, pomoc nie istnieje. W ataku będzie Reiss, Zakrzewski, zacznie
grać Nawrocik (ale to jeszcze nie będzie ten sam zawodnik co na jesień 2003
był) i pewnie wróci Gajtkowski bo nie wierzę aby udało się go sprzedać.
Problem tylko w tym że napastnicy nie będą mieli od kogo dostać piłki bo
pomocy nie będzie. A kogo można kupić? Może kogoś z Widzewa kto ma klauzulę w
kontrakcie że w przypadku spadku kontrakt wygasa? Np Rachwał? Kaliszan i
Tyrajski nie wrócą - i dobrze, nie podobało im się w Lechu to mają za swoje i
lecą do 2 ligi. Może kogoś z inych spadkowiczów, albo wyrzuconych z Amiki i
Groclinu...chyba że stanie się cud i nagle jakiś sponsor się objawi z grubym
portfelem co spowoduje że nikt nie odejdzie..i tego trzeba Lechowi życzyć....