Gość: real
IP: *.zin.lublin.pl
07.05.02, 09:25
Nie bądźmy naiwni! Wichniarek podpadł Engelowi, gdy wywołał wilka z lasu czyli
sprawę płacenia za miejsce w reprezentacji tentiemami dla podstawionego
menadżera. Sprawa niby rozeszła się po kościach, ale w interesach
takiego "gadulstwa" nie puszcza się płazem - psuje rynek. Stare powiedzenie
głosi: gdy niewiadomo o co chodzi - chodzi o pieniądze. Engel aby zamknąć usta
licznym poplecznikom Wichniarka wstawił go na listę rezerwową wiedząc, zapewne,
że tak ambitny zawodnik tego niezcierpi. Jak dotąd okazuje się on sprawnym
propagandzistą i lawirantem. A kasa płynie szerokimi strumieniami ze wszystkich
stron. Nie dajmy się zwieść patryjotycznej retoryce. Wszyscy w biznesie "piłka
nożna" muszą wyjść na swoje.