Gość: calagan
IP: *.pl
04.06.02, 13:33
Tak sie wlasnie zastanawiam kto bedzie MVP finalow. Jesli wygra Nets to z gory
wiadomo, ze Kidd. Ale wiadomo tez, ze glownym faworytem jest Lakers. Czyli?
Shaq wypycha po to trofeum Kobego. Ten w serii z Kings nie zagral najlepiej,
ale za to lepiej gral wczesniej. Shaq utrzymal LA w najwazniejszych momentach
w serii z Krolami, ale widac bylo, ze bez Koba tez by nic nie zdzialal.
Obawiam sie, ze fakt, iz w Nets nie ma nikogo na Shaqa ponownie go wykreuje na
MVP. Wolalbym, zeby w tym roku dostal Kobe (chociaz niektorych to wkurzy
niemilosiernie).