Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Halo, Darku!

    IP: 207.44.180.* 25.04.05, 22:25
    Witam Państwa bardzo serdecznie.

    Tu, na tym stadionie rozpocznie się za chwilę spotkanie dwóch jakże różnych
    drużyn. Jedna wystąpi w strojach białych, zaś druga w czerwonych. Oprócz nich
    widzimy także trzech panów ubranych na czarno. To policjanci z grupy
    antyterrorystycznej przeszukują spodenki zawodnikom. Są też i sędziowie.
    Gdzieś w pobliżu stadionu. Mam nadzieję.

    Tymczasem zawodnicy, jak widzę, postanowili się troszeczkę rozgrzać. No tak,
    dzisiaj jest bardzo zimno, a odrobina alkoholu nie zaszkodzi. Nareszcie są
    sędziowie, więc możemy zaczynać. Przedtem jeszcze jednak losowanie stron
    boiska. Sędzia rzucił monetę. Teraz wszyscy jej szukają. Jest, jest moneta.
    Ale chyba jakaś inna. Nieważne.

    Sędzia postanowił, jak widzę, zagrać w marynarza. Zatem Lumpex Kosomłoty
    zagrają po lewej stronie, a Weneropol Pasłęka po prawej stronie boiska.
    Gwizdek sędziego. Gdzie jest gwizdek sędziego? Sędzia wyraźnie przedłuża
    spotkanie. Ale żeby zaraz na początku? Jest gwizdek. Zaczynamy. Przy piłce
    Weneropol. Roman Hulajnoga przerzuca piłkę na lewą stronę. Dowcipniś. Teraz
    trzeba będzie ją z powrotem odwrócić. Ale już Staszek Kosa pędzi prawym
    skrzydłem. I mimo asysty obrońców dośrodkował. Ależ ma sił ten chłopak, takie
    dośrodkowanie z dwoma obrońcami na szyi. Piłkę, albo raczej piłką dostał
    Bronek Brona. Lecz już się podniósł i chwiejnym krokiem biegnie dalej. Jak w
    amoku mija wszystkich zawodników.

    Piękny strzał z woleja i bramka, proszę Państwa. Tyle, że samobójcza. Po
    chwili radości przyszedł czas na refleksję. Teraz Brona przeprasza swoich
    kolegów, a zwłaszcza Andrzeja Woleja, który przy strzale mocno ucierpiał.
    Piłka znowu w grze. Teraz podanie do środka. Józef Środek, świetnie
    wyszkolony technicznie. Właśnie ukończył Politechnikę.

    Przerzut na prawo. Tam już czeka Zbyszek Korek. Powinien wiedzieć co zrobić z
    piłką. Ale nie wie. I już mu ją zabrano. Kontra. Rekontra Przepraszam bardzo
    Państwa, mamy tu jakieś przebicia z turnieju brydża.

    Ale już jesteśmy z powrotem na boisku. Tym razem nie dam się tak szybko z
    niego przegonić porządkowym. Ale uwaga, piłka w górze i piękna główka Daniela
    Modela zderza się ze słupkiem. Jednak zawodnik Lumpexu wcale się tym nie
    przejął. Jasne, jest przecież wielu świetnych chirurgów plastycznych. No i
    przerwa. W transmisji. Ale też i koniec pierwszej połowy boiska, znaczy
    spotkania. Do zobaczenia po przerwie. Mam nadzieję.

    Przerwa

    Witam Państwa po przerwie. Na stadionie Lumpexu ciągle bez bramek. Ale już
    ekipa techniczna niesie nowe i z pewnością zaraz piłkarze wznowią grę.
    Ruszyli. Piłkarze rzecz jasna. Przy piłce gracze z Kosomłotów, ale już
    Weneropolanie na nich siedzą i wciskają w murawę. Co za walka. Franek Parowóz
    zerwał się i plując trawą bieży w kierunku przerażonego bramkarza Lumpexu. Bo
    to i widok jest straszny. Franek Parowóz to kawał chłopa. Albo i dwa kawały.
    O, właśnie przypomniał mi się kawał. Ale to może kiedy indziej. Parowóz
    uderza z całej pary i GOOOL! Wspaniała bramka. Wytrzymała to bombowe
    uderzenie. Ale siatka do wymiany.

    W miejsce kontuzjowanego Janka Siatki za chwilę na boisko wejdzie Wojtek
    Słup. Teraz gra przeniosła się pod bramkę Pasłęczan. Faul. Sędzia sięga po
    kartonik. Widocznie jest bardzo spragniony. Rzut wolny. Niestety, za wolny.
    Piłkę przejęli Lumpexiarze. Przy piłce Leon Neon. Ale obrońcy gości już mu ją
    wybijają. Razem z paroma zębami. Sędzia niczego nie widzi? Ano nie. Sądząc po
    grubości szkieł w okularach ma z 10 dioptrii. Piłka w posiadaniu bramkarza
    Weneropolu. Bierze rozbieg i wykop. Bramkarz wpadł w wykop. No tak, miejscowy
    stadion jeszcze ciągle w remoncie. Koniec, proszę Państwa. Ostatni gwizdek
    sędziego. Na szczęście wytrzymał całe spotkanie. Gwizdek. Bo sędziego
    niestety znieśli już z boiska sanitariusze. Było to niewątpliwie emocjonujące
    spotkanie. Stojące na bardzo wysokim poziomie boisko. Wręcz na jakiejś górze.
    Co ja wygaduję. W każdym bądź razie jest remis. Po pięciu piłkarzy z obu
    drużyn odwieziono do szpitala. Ale warto było przyjść na to spotkanie i w
    towarzystwie ponad 15 kibiców obejrzeć ten pasjonujący mecz.
    Obserwuj wątek
      • Gość: seven Re: Halo, Darku! IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 26.04.05, 00:11
        haha, fajne :))

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka