Dodaj do ulubionych

Paprykowe zbiory

08.10.25, 23:09
Pewnie słyszałyście, jesli nie to long story short: rolnik spod Lublina ogłosił samozbiory papryki. Mozna bylo przyjechac, nazbierać sobie papryki po 2 zl za kilogram. Panu nie opłacało się zatrudniać do zbioru bo cena w skupie była bardzo niska.
Fajne to w sumie wymyślił. Do Lublina nie pojadę, ale jakby tak gdzie w okolicach Warszawy ktoś woadl na taki pomysł, to chętnie bym skorzystała.
Myślicie, że przyjęłyby się takie samozbiory w naszym kraju?

www.tokfm.pl/ludzie/halo-w-sprawie-papryki-pan-tomasz-znalazl-sposob-na-kryzys-telefony-sie-urywaja#s=BoxOpImg5
Obserwuj wątek
    • 3-mamuska Re: Paprykowe zbiory 08.10.25, 23:15
      Wymyślił? Juz ze 30 lat temu ludzie tak robili.
      Z ziemniakami/ truskawkami/ kapusta /marchwia.
      • szarmszejk123 Re: Paprykowe zbiory 10.10.25, 09:04
        Ja jeździłam na maliny smile
    • madame_edith Re: Paprykowe zbiory 08.10.25, 23:25
      Zapisz się do lokalnych grup na fejsie, takie akcje (choć może nie na taką skalę) pojawiają się regulatnie
    • smoczy_plomien Re: Paprykowe zbiory 08.10.25, 23:46
      Rozmawiałam dziś o tym z mężem. Niby fajnie, ale nie będę jechać 100, 200 czy więcej km, żeby sobie nazbierać papryki, choćby to było za darmo. Musiałabym chyba zebrać 20kg tej papryki, a i tak by mi się nie opłacało ani nie wiedziałabym, co zrobić z taką ilością. Zupełnie co innego, gdyby takich punktów było więcej, bliżej i z większym urozmaiceniem plonów. Ale na to nie ma co liczyć, bo jak w danym miejscu są dobre warunki na ogórki, to wszyscy uprawiają ogórki...
      • 3-mamuska Re: Paprykowe zbiory 09.10.25, 02:01
        A ktoś ci każe jechać?
        A czyj to problem ze nie wiesz co zrobić to jest dla ludzi którzy chca, moga i wiedza co z tego zrobić.
        To sa przypadkowe sytuacje a nie żądne punkty sprzedaży.
        • zosia_1 Re: Paprykowe zbiory 09.10.25, 06:10
          W tym roku może i przypadkową ta sytuacja, ale rolnik spod Lublina zamierza w przyszłym roku dostać innych warzyw na " samozbiory". W czasie zbiorów dzieci mogą spędzić czas w gospodarstwie u Pana rolnika, zrobić ognisko, obejrzeć mini zoo
      • salatka_z_cynamonem Re: Paprykowe zbiory 09.10.25, 05:20
        Przecież to nie jest obowiązek, Nie chcesz, nie opłaca ci się - nigdzie nie jedziesz
        • smoczy_plomien Re: Paprykowe zbiory 09.10.25, 09:32
          No właśnie chcę wink Temat mnie rusza, bo mam domek na wsi, w którym spędzam sporą część roku i moim najdziwniejszym odkryciem dotyczącym wsi było to, że świeże warzywa dobrej jakości są lepiej dostępne w Warszawie niż na wiosce. Na wiosce mało kto uprawia własne, targ jest raz w tygodniu przez kilka godzin porannych, a ludzie kupują zagraniczne owoce i warzywa w biedrze. Gdyby któryś rolnik w okolicy dał takie ogłoszenie, byłabym pierwsza u bram. Ale nie ma takich ogłoszeń.
          • abasia0 Re: Paprykowe zbiory 09.10.25, 15:51
            Niestety potwierdzam to co napisała smoczy płomień. Trudno na wsi kupić świeże owoce czy warzywa od rolników.
      • danaide2.0 Re: Paprykowe zbiory 09.10.25, 07:45
        A 10, 20 byś pojechała?

        Widać nie jesteś targetem.
        • smoczy_plomien Re: Paprykowe zbiory 09.10.25, 09:28
          Do jakichś 40km bym pojechała, ew. do 60km, jeśli poza warzywami w okolicy jest coś jeszcze do zwiedzenia.
      • freja08 Re: Paprykowe zbiory 09.10.25, 10:33
        Ja bym chętnie pojechała, gdyby to było nie dalej niż godzinę drogi od domu. Paprykę przerabiam na leczo oraz kiszę i wekuję, na zimę jak znalazł, mogę przerobić i 50kg. W sklepach jest po 15zł/kg i to w promocji, bez promocji dobija do 20zł, więc 2zł/kg u rolnika to dobry deal, a zbieranie to atrakcja dla dzieci.
    • jkl13 Re: Paprykowe zbiory 09.10.25, 06:33
      Nie wymyślił, a powiela pomysł funkcjonujący od dawna. U mnie w regionie tak zbierało sie truskawki, gdy nie opłacało się zatrudniać ludzi do zbiorów, bo cena w skupie była skandalicznie niska. Do czasu, aż uprawa stała się zupełnie nieopłacalna i uprawy truskawek zaorano. Teraz w mojej okolicy nie ma już żadnych upraw truskawek.
      Mojm zdaniem rolnicy muszą sie zorganizować i znaleźć żródla zbytu poza pośrednikami, przestawić sie na sprzedaż w internecie, dla klienta indywidualnego, bo co roju, od naprawdę wieku lat słyszę, że plantatorowi w Lublinie nie opłaca się zbierać maliny, po cenie 50groszy za kilogram, gdy u mnie cena za kilogram dla konsumenta to 40 zł. To niech ten spod Lublina, z innymi spod Lublina wymyśli, jak sprzedać tę samą malinę - na drugim końcu kraju - po 20 zł za kilogram, a kupię z pocałowaniem ręki. Niech to będzie opłacone z gory zamówienie internetowe, albo coś w stylu "paczka od rolnika", nawet w miesięcznym abonamencie, albo sprzedaż po kilkadziesiąt kilo na osobę, a nie detaliczny kilogram, ale nich coś wymyślą. Bo obecnie on nie zbiera, bo mu sie nie opłaca i owoce gniją na krzakach, a ja nie kupuję, bo 40zl za kilogram to dla mnie zdecydowanie za dużo.
      Tak samo z papryką. Ja wiem, co zrobić z dużą ilością, mam miejsce i chętnie kupię większą ilość, nawet po 5 zł, zamiast 10 w sklepie, ale nie pojadę do Lublina sobie zebrać, bo to 700 km ode mnie. Jak rolnik wymyślił, jak mi ją sprzedać, to chętnie zamówię.
      • memphis90 Re: Paprykowe zbiory 09.10.25, 07:20
        Przecież taka sprzedaż jest z definicji lokalna 🤦‍♀️
      • danaide2.0 Re: Paprykowe zbiory 09.10.25, 07:56
        Kupuję w Warszawie od rolników, przyjeżdżają ze świętokrzyskiego, sprzedają własne produkty. Zapewniam, że 2 zł za kg papryki nikt im tu nie płaci więc widać im się opłaca.

        O abonamentach i paczkach słyszałam, ale ja mam malutkie gospodarstwo domowe i po prostu tego nie przejem ani nie przerobię, widziałam (bo słoików to mogę w różnych zakamarkach poupychać 30, ale nie 300)
      • slonko1335 Re: Paprykowe zbiory 09.10.25, 10:21
        Nie macie jakiejś lokalnej grupy "od rolnika bez posrednika"? Rolnicy przyjeżdżają jak najbardziej i przywożą, czasami pod dom a czasami do jakich wyznaczonych punktów odbioru.
        • jkl13 Re: Paprykowe zbiory 09.10.25, 13:24
          Nie mamy jakiejś zorganizowanej grupy. Przez lata dorobiłam się kontaktow do lokalnych plantatorów i mam numery kontaktowe do zakupu wiśni, truskawek, maliny, porzeczki, ogorkow, buraków od lokalnych producentów. Bo przetwory robie co roku, w niemalze hurtowych ilosciach. Wszyscy rolnicy znajdują się w promieniu 70km od domu. Ale nie każdy.ma.co roku tak bogate plony, że wystarczy dla wszystkich chętnych. A skoro producent z Lublina nie może sprzedać swoich plonów lokalnie, to niech pomyśli o ich transporcie dalej. Ja wtedy chętnie kupię. Już kuzynka spod Wrocławia wysyłała mi nadwyżki ze swojego ogrodu paczkomatem, nie widzę powodów, aby rolnik spod Lublina nie dostarczył mi papryki w ten sposób. Dostawa to zwykle 1 dzień, malina może w ten sposób nie dotrze, ale już papryka jak najbardziej.
    • pffpffpff Re: Paprykowe zbiory 09.10.25, 07:15
      Jesteś alter ego bywalca?
    • slonko1335 Re: Paprykowe zbiory 09.10.25, 07:24
      Przecież to funkcjonuje od zawsze. Zdarza mi się jechać na samozbiory lub bezposredno do hodowcy/rolnika żeby kupić taniej świeży towar.
    • panna_lila Re: Paprykowe zbiory 09.10.25, 07:53
      Jest taki portal myzbieramy.pl i tam można sobie wyszukiwać w swojej okolicy
    • skumbrie Re: Paprykowe zbiory 09.10.25, 08:16
      Od lat z takich korzystam.
    • kochamruskieileniwe Re: Paprykowe zbiory 09.10.25, 09:45
      W woj. kujawsko-pomorskim samozbiór cebuli. Kilogram 60 groszy 11-12 październikA
      Kruszyn Krajeński, gmina Białe Błota
    • abria Re: Paprykowe zbiory 09.10.25, 09:49
      powinni zabrać 800+ niepracującym i w ten sposob zmusic ich do zbierania płodów rolnych za najniższą krajowa dla dobra calego spoleczensttwa
      • tiarav Re: Paprykowe zbiory 09.10.25, 10:09
        800+ jest na dzieci, one chyba nie pracuja? Pomyslu chyba nie bede komentowac big_grin
        • abria Re: Paprykowe zbiory 09.10.25, 10:48
          nie: 800+ jest dla rodziców dzieci a nie dla dzieci

          dokładnie taki był cel: "zmniejszenie obciążenia finansowego rodzin, a tym samym zachęcenie do posiadania większej liczby dzieci", w żadnym zatem razie nie mamy prawa odkładać tych 800+ na koncie dziecka, tylko musimy je wydawać na bieżące potrzeby rodziny
          • tiarav Re: Paprykowe zbiory 09.10.25, 11:55
            ok, to 800+ bedzie odbierane tym rodzinom razem z dziecmi wg Twojego pomyslu? big_grin
            Wiem, co masz na mysli, ale pomysl mialas rodem z Korei wink
    • koko8 Re: Paprykowe zbiory 09.10.25, 09:56
      eva_evka napisała:

      > Do Lublina nie pojadę, ale jakby tak gdzie w okolica
      > ch Warszawy ktoś woadl na taki pomysł, to chętnie bym skorzystała.
      > Myślicie, że przyjęłyby się takie samozbiory w naszym kraju?
      >
      Ależ to funkcjonuje u nas od dawna. W ub sobotę pojechaliśmy na samozbiory pomidorów z pola, 15 minut od Warszawy. Planowałam powtórkę w nadchodzacy weekend, ale właśnie przedwczoraj zakończyli akcję. Gospodarstwo było otwarte dla zbierajacych przez 7 dni w tygodniu, od lipca.
    • shmu Re: Paprykowe zbiory 09.10.25, 10:13
      W Szwajcarii na wsiach to norma. Chyba najbardziej popularne sa kwiaty, ale truskawki i fasolka tez. Sa tez sklepiki z samoobsluga z warzywami, owocami, serem, miesem - jest kalkulatorek, kartka papieru do obliczen, kasa albo mozliwosc zaplacenia telefonem. W przypadku tych sklepow raczej nie jest taniej, ale mozna kupic sobie ser na gorskim szlaku smile Bardzo lubie ten koncept.
      • andallthat_jazz Re: Paprykowe zbiory 09.10.25, 11:05
        W Austrii tez. Kupisz mleko, jaja, ciasta a w niektorych rekodzielo (swetry, mydla, swiece). Jest drozej, albo tyle samo, co w markecie. Kwiatki zazwyczaj "co laska", jest skrzyneczka na polu i wrzucasz ile chcesz.
      • kokosowy15 Re: Paprykowe zbiory 09.10.25, 11:29
        Ani ten system nie jest ekologiczny ( kilkudziesięciu kupujących spali znacznie więcej paliwa, niż jedną ciężarówka dowozaca do punktu sprzedaży) ani uzasadnione ekonomicznie, wystarczy sprawdzić, ilu pośredników, transportowcow, sprzedawców detalicznych i hurtowych, bankierow zarabia na tym, że kilogram malin w skupię kosztuje 10 zł, a w sklepie - 40 zł. Chyba, że rozszerzy my to na zakupy sprzętu AGD wprost z fabryki, ubrań od producenta, chleba i cukierków. Trudniej będzie z cytrusami i tofu.
    • mava12 Re: Paprykowe zbiory 09.10.25, 12:00
      >Myślicie, że przyjęłyby się takie samozbiory w naszym kraju?

      ja bym nie pojechała bo szkoda mi czasu, kosztów paliwa itp itd.
      Za "dawnych czasów" funkcjonowało cos takiego jak rynki, targi czy tam co. Chyba nawet nadal są. I tam rolnicy sprzedawali swoje zbiory. Z tym że wtedy nikt nie miał pola papryki a miał wszystko na tym polu. Jak sprzedał mniej kapusty to sprzedał więcej kartofli itd.
      Dzis są producenci a nie rolnicy. Jak im z papryka nie wyjdzie to zostają w czarnej dudzie.
      A potem "jak żyć panie premierze?".
      Inna sprawa, ze mnie dosyć zadziwia taka uprawa bez kontraktu. Czyli sadzisz, pracujesz pół roku, a potem sprzedasz albo nie. To chore jest jakieś. Powinno to być jakoś inaczej zorganizowane ale ja na rolnictwie nie znam się.
    • majenkirr Re: Paprykowe zbiory 09.10.25, 15:39
      Jak dzieci były małe, to co roku jeździliśmy na truskawki i jabłka, miłe wspomnienia🥰.(ale choinki do tej pory sami wycinamy).
      Tu gdzie mieszkam jest pełno sadów, w sezonie na naszym zadupiu są korki, tyle ludzi przyjeżdża rwać jabłka. Ale o paprykach to faktycznie nie słyszałam😉
    • nena20 Re: Paprykowe zbiory 09.10.25, 16:17
      Mogę jechać max 20 km. Tak to trudno, zwłaszcza że mam swoje warzywa.
    • misiamama Re: Paprykowe zbiory 10.10.25, 09:00
      pomysł jest fajny, nienowy, stricte lokalny. W całej tej sytuacji nie w porządku jest natomiast to, że rolnicy od tylu lat nie są w stanie zawiązać choćby mikro lokalnych spółdzielni, żeby chociażby kupić chłodnię i nie sprzedawać całości od razu w momencie zbioru, czyli najtaniej, a już skrajnie nie w porządku jest to, co przeczytałam (nie wiem na ile to prawda), że handlowcy sprowadzili do Polski tony warzyw jednorazowo w celu zbicia ceny i taka jednorazowa akcja wystarczy do zachwiania rynkiem. Wystarczy kupić za granicą w cenie zbliżonej do polskiej sporo warzyw, sprowadzić je dokładnie w dacie zbioru w Polsce, i rynek leży. I oczywiście nie jest w porządku, że rolnik dostaje 40-50 groszy, a w sklepie kilogram kosztuje 10-12 zł. Całej tej patologii samozbiory nie zniwelują, nie wiem co powinno się zrobić, ale qurczę, nie chciałabym obudzić się w kraju w którym produkcja rolna się nie opłaca i wisimy na dostawach z zagranicy.
    • b.bujak Re: Paprykowe zbiory 10.10.25, 19:04
      po akcji ze śliwkami co parę dni widzę jakeś kolejne zrywy; co prawda śliwki były już zerwane ale fala ruszyła....

      na Dolnym Śląsku jakaś rolniczka zapraszała na pole kalafiorów, jakby ktoś chciał....

      ja większość warzyw i owoców kupuje na lokalnym targu bezpośrednio od lokalnych rolników i rzeczywiście często mówią, ze trudno znaleźć chętnych do zbiorow

      moi chłopcy tego lata co chwilę skakali po drzewach i drabinach po czym rozdawali owoce babciom i sąsiadkom smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka