Gość: x-men
IP: *.tvgawex.pl
04.05.05, 11:35
Jak się o tym dowiedziałem to nie wiedziałem co powiedzieć!!!
Najgorsze jest to, że Robak cieszy się z tego, że innym żużlowcom z jego
drużyny, sprzęt nie chodzi. Spójrzmy na to jak w Toruniu skakał aż z radości
jak Jonsson przyjechał na czwartej pozycji w tym biegu co Adrenalina go
zastępował. Jak o tym się dowiedziałem to kopara mi opadła, a trenerowi ręce
opadły, że jego zawodnik cieszy się z porażki Andreasa. Przykre jest to że on
ogólnie cieszy się z pecha kolegów. Robak zgrywa gwiazdę, którą nie jest. On
się nawet nie przygotowuje na wyjazdy. Jeżeli chodzicie na treningi to
widzieliście trzy, cztery wyjazdy na tor i do domu. Tak było i przed
Gdańskiem i Toruniem i Tarnowem. A Krzyżak jeżdzi ile się da, po nim
przynajmniej widać, że się stara. A Robak gwiazda......nie-on tylko stara się
jechać u siebie. Smutne jest to też, że Robak walczy i na treningach i w
meczu ze swoimi kolegami z drużyny, byle po to aby być pierwszym i przywieść
jakiś punkt. Nie liczy się z tym, że kolega z drużyny jedzie przed nim, to on
musi być lepszy a nie ktoś inny. Przykre jest to, że mamy takich
zawodników....:-(