Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Nowa era bez Schumachera

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.06, 23:27
    Kubica na mistrza!!!!
    Obserwuj wątek
      • Gość: Kibic Nowa era bez Schumachera IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.06, 23:31
        Brawn planuje roczny urlop, ale rownie dobrze moze z niego zrezygnowac. A Todta, o ile odejdzie, zastapi zapewne sam Schumacher.
        Jestem wielkim fanem Michaela, ale Ferrari to nie Midland ani inny Sauber. Nie ma mozliwosci zeby wszyscy machneli reka i rozeszli sie do domow, bo zabraklo Schumiego.
        • Gość: zxy Panie Rafale Toyota nie miała szans na 4 miejsce IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.10.06, 09:11
          a zajeła 6 za BMW
          • Gość: leon raczej panie Radosławie IP: *.centertel.pl 24.10.06, 11:08
            jak juz sie mamy czepiac
            tylko po co?
            • robertw18 "kilka całkiem równorzędnych zespołów" ??? 25.10.06, 19:47
              Czy kogoś nieco nie poniosła wyobraźnia?
              Pozdr.
      • Gość: dEvi@nT co za bzdury panie Leniarski IP: *.nat.student.pw.edu.pl 23.10.06, 23:57
        z dużą częścią aartykułu mogę się zgodzić ale kilka faktów jest mocno
        naciąganych chyba dla potrzeb artykułu... no i garść błędów

        -stwierdzenie o bezkrólewiu jest bezsensowne - królem teraz jest Alonso, ma 2
        tytuły w dużo młodszym wieku niż sam Schumacher - jak będzie trafiał z doborem
        zespołów jak Michel, już za 6 czy 8 lat może pobić rekord Schumachera...
        wystarczy, że Mclaren zrobi tak szybki bolid jak w 2005 roku...
        -Ferrari straci być może Brawna ale to tylko jeden człowiek i tak naprawdę tak
        mocno nie wpłynie na ich postawę - z Raikkonenem (dużo lepszym od Massy i co
        najmniej równym jeśli nie lepszym od Schumachera) są głównym kandydatem do
        mistrzostwa...
        -McLaren nie ma raczej największego budżetu - największy ma podobno Toyota, choć
        faktycznie Mclaren i Ferrari są w czołówce...
        -Toyota przegrała batalie o 5 a nie 4 miejsce!
        -BMW nie ma większych szans na mistrzostwo w 2007, sam Theissen zapowiada rozwój
        teamu i chciałby być w Top3 konstruktorów... ale faktycznie BMW zapowiada się za
        kilka lat na mistrzowski team, a para Kubica-Vettel może niedługo rządzić :)
        -Williams już nie jest potentatem, a z Rosbergiem i Wurzem wątpię by wrócili do
        czołówki... już prędzej Red Bull z Webberem, silnikami Renault i Adrianem
        Neweyem może w 2007 namieszać... :)
        • orangen Re: co za bzdury panie Leniarski 24.10.06, 00:06
          jeszcze jest renault, a briatore na emeryture nie odchodzi
          Red Bull faktycznie jest mocny, a McLaren zostaje wykupowany przez Mercedesa
          ktory zrobi wlasny, fabryczny team.
          Honda, Ferrari, Toyota, BMW, Renault, Mercedes jeszcze jakies Audi albo ktos
          inszy kupi sobie team np Midland i bedzie grubo,
          A Ferrari ma dobre aero, silniki i za rok wszyscy beda popylac na bridgestonach
          jak oni. I znowu kropna mistrza!
        • Gość: antydemokrata.pl Re: co za bzdury panie Leniarski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.06, 16:13
          bingo!
        • Gość: zuzia Re: co za bzdury panie Leniarski IP: *.wmin.ac.uk 25.10.06, 18:15
          Jezeli chodzi o Williamsa to sytacja zespolu powinna poprawic sie w przyszlym
          roku, gdy zaczna naplywac funusze z AT&T, z ktorym wlasnie podpisali kontrakt.
          Glownym problemem Williamsa byl wlasnie brak pieniedzy. Po stracie BMW i w
          momencie, gdy pieniadze od JB sie skonczyly, nie stac ich bylo na rozwoj
          samochodu. Mysle, ze dlatego po poczatkowych sukcesach Rosberga, Williams w
          tym sezonie nie zaistnial.
      • Gość: mikroos Nowa era bez Schumachera IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.10.06, 02:44
        bede wredny: jak mozna bvyc "mniejszym potentatem""? albo sie jest potentatem, czyli jest sie bezkonkurencyjnym w danej dziedzinie, albo sie nim nie jest i sie jest pretendentem do tytulu...
      • Gość: pocalujta_wujta Panie Leniarski (tunele aerodynamiczne) IP: *.nwrk.east.verizon.net 24.10.06, 03:01
        Tak sie sklada ze czytuje Bernoulli (czyli aerodynamika F1 i LMP1/2 czyli Le Mans) oraz pare innych jak
        Race Tech i Race Engine (prenumeraty z UK) i okazuje sie ze wszystkie czolowe zespoly maja tunele a
        nie tylko nieliczni. Natomiast z pewnoscia slabsze zespoly maja dostep, ale ograniczony ze wzgeldu na
        koszt.

        Jednak dzis juz kosztowny tunel nie zawsze jest potrzebny. Okazuje sie ze CFD z coraz tansza moca
        obliczeniowa daje podobne rezultaty (w koncu NASA i rozne organizacje m.in. militarne sily powietrzne
        nie musza wysylac w powietrze by zbadac aerodynamike wszystkich elementow a przykladowo Williams
        korzysta z pomocy tych "organizacji" o czym nie wsyscy pewno wiedza). Udowodnily to samochody Le
        Mans gdzie tunel nie zawsze jest wykorzystywany. Dodatkowo jak Pan pewno juz wie organizatorzy F1
        chca ograniczyc ilosc zmian aerodynamicznych na sezon wlasnie po to by nie naduzywac dostepu do
        drogich tuneli.

        Pozdrawiam z USA.
        • Gość: dEvi@nT zgadzam się IP: *.nat.student.pw.edu.pl 24.10.06, 12:00
          tunele aero od dawna mają wszystkie teamy, BMW ma własny bo Sauber go wybudował
          zanim został przejęty, ale inne teamy też mają albo własne tunele, albo
          wynajmują więc to nie jest żadna przewaga BMW...
          • Gość: kibic Re: zgadzam się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.06, 23:37
            Niemniej jednak większość teamów ma tunele, w których używa się zmniejszonych
            modeli f1, natomiast BMW może wsadzić tam pełnowymiarowy bolid.
        • Gość: korektor Re: Panie Leniarski (tunele aerodynamiczne) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.06, 12:56
          warto byloby poczytac tez slownik ortograficzny "wujcie" ;)
      • Gość: Arek Re: Nowa era bez Schumachera IP: *.aster.pl 24.10.06, 07:33
        Głupio wyszło,
        Nie lubię Alonso, ale uwielbiam McLarena. Nie znoszę Ferrari, a ubóstwiam
        Raikkonena.
        Pozostaje tylko Kubica :-)
        • frant3 Re: Nowa era bez Schumachera 24.10.06, 11:16
          To znaczy, że lubisz Kubicę i BMW.
          A ja dopinguję kierowcom (Senna, Schumacher), a nie zespołom.


          --
          Frant
      • Gość: zbyszek Formula bedzie bezpieczniejsza(bez tego sku..syna IP: *.pools.arcor-ip.net 24.10.06, 08:00
        mam nadzieje ze nikt juz nie bedzie sie musial w formule nikogo bac-tak
        tak!!inni kierowcy najzwyczajniej w swiecie bali sie tego sku..ela dla ktorego
        ludzkie zycie niewiele jest warte!
        ta kupa scierwa prubowala zabicna torze wlasnego brata o villenevie i paru
        innych nie wspominajac...
        normalni ludzie schodzili mu poprostu z drogia on wyjezdzal swoje kolejne
        "zwyciestwa".
        szmata niekierowca!
        • Gość: tt Re: Formula bedzie bezpieczniejsza(bez tego sku.. IP: *.tpnet.pl 24.10.06, 10:49
          dobrze się czujesz?
          • Gość: zbyszek Re: Formula bedzie bezpieczniejsza(bez tego sku.. IP: *.pools.arcor-ip.net 24.10.06, 22:48
            bardzo dobrze!!!nie musze potencjalnego mordercy co wyscig w tv "podziwiac"!!
        • Gość: figa Re: Formula bedzie bezpieczniejsza(bez tego sku.. IP: *.3.cust.bredband2.com 24.10.06, 10:51
          Troche ostro pisze Zbyszek, ale trudno sie nie zgodzic z opinia, ze Szchumacher
          to rozbojnik. W tym sporcie nie powinny miec miejsca kontrowersyjne zachowania
          zagrazajace bezpieczenstwu innych zawodnikow. Trudno mi nazywac
          Schumiego "wielkim sportowcem".
      • Gość: tata Nowa era bez Schumachera IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.06, 08:24
        artykuł na poziomie zespołu Williams - niby dobry ale nie do końca. Bezkrólewie
        !? - Mistrzem (2 raz z rzędu) jest Fernando Alonso!
        Cień Szumachera? - czytaj wywiady z Kubicą! Nawet tak młody zawodnik traktuje
        odejście M.S jako coś normalnego, żadnych niezdrowy sentymentów i afektów.
        Formuła 1 będzie taka sama!
      • Gość: polonista odejdą postaci ?!!!! co za debilizm IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.10.06, 09:18
      • Gość: x Nowa era bez Schumachera IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.10.06, 09:50
        "Toyota, która w ostatnich wyścigach przegrała czwarte miejsce w klasyfikacji konstruktorów"

        To fascynujące odkrycie! Zwłaszcza że przez ostatnie wyścigi Toyota walczyła (i przegrała) z BMW o PIĄTE miejsce...
      • Gość: Jonek Nowa era bez Schumachera IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.10.06, 10:30
        No no. Z tego artykułu winika, że Kubica jest na dobrej drodze. Życzę mu aby to
        wykorzystał.
      • chopin_m Ignoranctwo Pana redaktora GW 24.10.06, 10:39
        Pan redaktor powinien zajac sie chyba czyms innym.
        W artykule napisal: "Ferrari i Schumacher zdobyli wspólnie sześć tytułów".

        Piec (5) Panie redaktorze - Ferrari i Schumacher zdobyli wspolnie 5 tytolow
        mistrzowskich.

        Dwa pierwsze tytuly Schumacher wywalczyl:
        w roku 1994 z Benetton-Ford
        w roku 1995 z Benetton-Renault
        • Gość: tt Re: Ignoranctwo Pana redaktora GW IP: *.tpnet.pl 24.10.06, 10:47
          6 tytułów konstruktorów
        • frant3 Re: Ignoranctwo Pana redaktora GW 24.10.06, 10:49
          Ferrari i Schumacher zdobyli razem 6 tytułów Mistrza Świata Konstruktorów w 1999, 2000, 2001, 2002, 2003 i 2004 roku.

          --
          Frant - humor, satyra, krytyka
      • Gość: Schuja Re: Nowa era bez Schumachera IP: *.pools.arcor-ip.net 24.10.06, 10:42
        Trzeba obiektywnie stwierdzic ,ze Michael Schuhmacher osmieszyl w tym ostatnim
        wyscigu WSZYSTKICH , wlacznie z pierwsza trojka , ktorej nie wyprzedzil , tylko
        dlatego , ze zabraklo mu juz okrazen. To bylo genialne , po takiej utracie
        czasu tak wszystkich po kolei zostawiac w tyle.No a juz sposob , w jaki
        wyprzedzil tego waszego czeladnika tej Formuly , niejakiego Kubitze , powinien
        w zasadzie spowodowac jego , Kubitzy , wycofanie sie raz na zawsze z tej
        dyscypliny sportowej. Niech lepiej wraca do domu i wzorem Zasady bije rekordy
        na Autobahnie Breslau - Kattowitz , zbudowanej zreszta po raz juz drugi za
        nasze , niemieckie pieniadze.
        • Gość: figa Re: Nowa era bez Schumachera IP: *.3.cust.bredband2.com 24.10.06, 10:58
          Rozbawia mnie ta szuja do lez! Co za fatalny styl! Nazwisko pisze sie KUBICA
          obywatelu szujo i tak pozostanie.
        • Gość: zbyszek Re: Nowa era bez Schumachera IP: *.pools.arcor-ip.net 24.10.06, 22:50
          kubica zszedl najzwyczajniej w swiece z drogi durniowi z piana na
          ustach:)))madrzejszy idiocie ustepuje.
      • knabe1 Re: Nowa era bez Schumachera 24.10.06, 10:50
        Ferrari - zwóćcie uwagę na ostatni wyścig... MS nie miał konkurencji... na
        prostych, jedynie Renault jakoś wyraźnie nie odstawało. Widac to było świetnie
        podczas wyprzedzania Kubika i Raikkonena... ferrari jest wyraźnie szybsze.
        Natomiast trudno jest wyrokować czy to zasługa aero czy silnika. Wkażdym razie
        na pewno nie opon czy umiejętności kierowcy w jeździe na wprost.
        • Gość: tt Re: Nowa era bez Schumachera IP: *.tpnet.pl 24.10.06, 10:56
          uważasz że czasy średnio lepsze o 1 sek. na krażeniu Schumacher uzyskiwał tylko
          dzięki prędkości na prostej?
        • frant3 Re: Nowa era bez Schumachera 24.10.06, 11:02
          Jest to zasługa kierowcy, który świetnie prowadzi, a także pomaga mechanikom przygotować świetny bolid. Jest to też zasługa opon "Bridgestone", które na suchych nawierzchniach spisują się lepiej niż Michelin'y (szczególnie w drugiej części sezonu).


          --
          Frant - humor, satyra, krytyka
          • Gość: dEvi@nT taaaaa IP: *.nat.student.pw.edu.pl 24.10.06, 11:58
            > Jest to zasługa kierowcy, który świetnie prowadzi, a także pomaga mechanikom pr
            > zygotować świetny bolid. Jest to też zasługa opon "Bridgestone", które na suchy
            > ch nawierzchniach spisują się lepiej niż Michelin'y (szczególnie w drugiej częś
            > ci sezonu).

            częściowo masz rację ale nie wciskaj mi tu kitu że Massa jest lepszy od
            Raikkonena i Alonso czy nawet Buttona... i Massa tego bolidu nie konstruował,
            mógł pomóc dobry setup zrobić i tyle, więc jego udział w zwycięstwie w niedzielę
            oceniam na jakieś 10-20%... Nawet Takuma Sato miałby duże szanse na zwycięstwo w
            Brazylii za kierownicą Ferrari!

            najlepsze umiejętności nie pomogą gdy bolid słaby i oczywiście odwrotnie -
            przeciętny kierowca w dobrym bolidzie też nie będzie mistrzem
            • Gość: hmm Re: taaaaa IP: 212.122.214.* 24.10.06, 12:14
              Z Sato lekko przesadziłeś !! Facet jeździ tak, że zastanawiają się co niektórzy
              czy mu licencji nie odebrać ;)
              • Gość: dEvi@nT Re: taaaaa IP: *.nat.student.pw.edu.pl 25.10.06, 06:03
                > Z Sato lekko przesadziłeś !! Facet jeździ tak, że zastanawiają się co niektórzy
                > czy mu licencji nie odebrać ;)

                przypominam sezon 2004 i jazdę Sato, oraz proponuę prześledzić czasy Sato z GP
                Brazylii - w kiepskim Super Aguri był niewiele gorszy od np. Kubicy... a
                najszybsze okr. miał 9 z 22 kierowców :)

                nie jestem fanem Takumy, ale po to dałem właśnie jego za przykład - stawiam
                każde pieniądze świata i cokolwiek innego mogę na to, że Takuma w Ferrari
                objechałby Schumachera w Super Aguri. Myślę, że Takuma w Ferrari objechałby
                nawet Schumachera w obecnym McLarenie, taka przepaść dzieliła w Brazylii Ferrari
                na Bridgestonach od McLarena na Michelinach!
            • frant3 Re: taaaaa 24.10.06, 14:47
              Mówiłem o Michaelu Schumacherze, o jego umiejętnościch i jego wkładzie w powstanie tak świetnych bolidów jakimi dysponuje Ferrari. A Massa na tym skorzystał. Gdy zabraknie Schumachera najlepszymi kierowcami bedą Alonso i Raikkonen. Natomiast Button jest przereklamowany (jak to baton ;-)

              --
              Frant - humor, satyra, krytyka
              • Gość: dEvi@nT Re: taaaaa IP: *.nat.student.pw.edu.pl 25.10.06, 06:12
                > Mówiłem o Michaelu Schumacherze, o jego umiejętnościch i jego wkładzie w powsta
                > nie tak świetnych bolidów jakimi dysponuje Ferrari. A Massa na tym skorzystał.

                no tak, powiedziałem że częściowo się zgadzam, ale chodzi o to, że umiejętności
                w obecnej F1 to nie jest niestety decydujący aspekt - i faktycznie bardziej sie
                powinno chwalić Schumachera za stworzenie "Machiny Ferrari" niż za samą jazdę bo
                ta jazda już taka genialna nie jest... MS nigdy nie pozwolił, by mieć obok
                siebie w Ferrari naprawdę dobrego kierowcę i tak naprawdę nie wiemy, czy jest aż
                tak superszybki, że pokonałby każdego innego kierowcę w równej walce... ja wręcz
                uważam, że Schumi skończył karierę właśnie z powodu strachu przed utratą
                reputacji, gdy w 2007 Kimi zdemolowałby go w Ferrari (czego jestem pewnien,
                skoro przeciętny Massa był nieraz lepszy od Schumiego)

                Więc trzeba bić pokłony przede wszystkim Ferrari, bo współczesna F1 to sport
                zespołowy tak jak i piłka nożna... tylko mało kto to rozumie :)


                > Gdy zabraknie Schumachera najlepszymi kierowcami bedą Alonso i Raikkonen.

                i Kubica! :)

                > Natomiast Button jest przereklamowany (jak to baton ;-)

                nie jestem fanem Jensona, ale wyniki z 2004 i 2006 pokazują, że mając bardzo
                dobry bolid może powalczyć nawet o MŚ w 2007! to w chwili obecnej jeden z
                lepszych kierowców, moze nie ta klasa co Alonso i Kimi, ale jest tuż za nimi :)
                • frant3 Re: taaaaa 25.10.06, 09:09
                  Szanuje Twoje zdanie, ale ja mam odmienne. Śledziłem karierę Schumachera od początku, a od 1994 roku, gdy zabrakło Senny, wiernie go dopingowałem. I uważam, że jest najlepszym kierowcą wszechczasów. To co pokazał Michael, szczególnie w pierwszych latach kariery, a ich w ostatnich nieraz przypomniał, nie pozostawia cienia wątpliwości, że jest geniuszem Formuły 1.
                  Schumacher nie miał obok siebie w zespole równorzędnego partnera, bo nie ma równie wybitnego kierowcy. Poza tym gdy w jednym zespole są kierowcy, którzy ostro rywalizują ze sobą - prowadzi to do konfliktów, czy kolizji na torze.
                  Mówisz, że Schumacher nie miał obok siebie naprawdę dobrego kierowcy. A dzienikarze zazwyczaj mówili, że Schumacher ma wybitnego partnera (Barichello), tylko nie pozwoli mu rozwinąć skrzydeł. I jak pójdzie do innego zespołu, to od razu zostanie mistrzem świata. No i jakoś nie został. Nie został, bo nie jest aż takim mistrzem jak mówili znawcy, a swoje sukcesy zawdzięcza Ferrari i Schumacherowi, który np. w roku 2002 oddał mu aż 3 zwycięstwa.
                  Dlaczego Schumacher zakończył karierę w tak młodym wieku i w tak wybornej formie?! Pewnie chciał odejść w wielkim stylu jak przystało na największego mistrza. I udało się!

                  --
                  Frant - humor, satyra, krytyka
                  • Gość: dEvi@nT Re: taaaaa IP: *.nat.student.pw.edu.pl 25.10.06, 14:07
                    ech też szanuje Twoje zdanie, ale strasznie razi mnie zaślepienie fanów
                    "Schumiego" właśnie objawiające się przedstawianiem sprzecznych sobie
                    argumentów, byle tylko bronić Michaela...

                    dając przykład Barrichello sam potwierdziłeś moją tezę, że Rubens nie jest aż
                    tak genialnym kierowcą i KAŻDY inny kierowca z pierwszej 14 klasyfikacji sezonu
                    2006 wygrywałby w Ferrari, łacznie z Kubicą! to doskonale widać na przykładzie
                    Eddiego Irvine'a czy owych Brazylijczyków w Ferrari - w innych zespołach nie
                    błyszczeli, tak samo jak i Micheal nie błyszczałby tak bardzo np. w BMW
                    Sauberze... wystarczy popatrzeć na wyniki Schumiego w 2005 roku, mając nie aż
                    tak fatalny bolid tylko powiedzmy 3 pod względem szybkości (gorszy od McLarena i
                    Renault) Schumi nie miał szans wygrać żadnego wyścigu - i gdzie tu ten jego
                    geniusz? oczywiście fani Ferrari przytoczą zwycięstwo w USA 2005 :P

                    i jeszcze raz powtórzę - nie mówię, że Schumacher to najgorszy kierowca wszech
                    czasów, ale nie lubię gdy robi sie z niego boga F1 - bo nie uważam go za
                    lepszego od Senny, Prosta, Clarka czy nawet Alonso i Raikkonena. Jest im równy,
                    bo każdy z nich mając Ferrari w latach 2000-2005 wygrałby 5 tytułów Mistrza
                    Świata. Michael ciężko zapracował na te tytuły i jestem pełen podziwu dla jego
                    dokonań, nigdy nie nazwę go jednak najlepszym kierowcą F1 w historii. bo takiego
                    nie ma!

                    pozdrawiam
                    • frant3 Re: taaaaa 26.10.06, 09:24
                      Mówiąc o Barichello potwierdziłem moją tezę sprzed kilku lat (teraz już fakt), że Barrichello nie jest aż tak dobrym kierowcą, jak twierdzili na początku dziennikarze. Potrzeba było wielu lat żeby przejrzeli na oczy. Znawcy, którzy kiedyś nie lubili kiedyś Schumachera przedstawiali różne teorie mające zdyskredytować mistrza, które nie sprawdziły się w praktyce.
                      Jeśli Twój kierowca zdobędzie przynajmniej pieć tytułów mistrza świata, to będzie jakaś podstawa do dyskusji. Wówczas będziesz mogł bronić swoich tez (czy swojego ulubieńca), bo na razie nie masz żadnych podstaw. Fakty mówią same za siebie: Michael jest siedmiokrotnym mistrzem świata (zdobył ze swoimi zespołami 8 tytułów mistrza świata konstruktorów), wygrał 92 GP i ustanowił inne rekordy. Senna, którego też dopingowałem zdobył tylko 3 tytuły mistrzowskie. Gdybyśmy posadzili w Ferrari Schumachera, Senne, Prosta (odmłodzonego), Alonso i Raikkonena, to uważam, że na mecie pojawili by się właśnie w takiej kolejności, jak ich wymieniłem. A napewno Schumacher byłby pierwszy.

                      --
                      Frant - humor, satyra, krytyka

      • Gość: kr964 MS - der Meister IP: 63.80.152.* 24.10.06, 20:40
        Faktem jest, ze w ostatnich kilku latach Ferrari mialo najleprzy zespol, bardzo szybki samochod i
        ogromny budzet. W takich warunkach nawet przecietny kierowca (jak np Massa) moze wygrywac
        wyscigi. Schumacher jezdzil jadnak znakomicie rownierz slabymi autami. Zdobyl pierwsze mistrzostwo
        w bardzo przecietnym Benettonie (B194 Ford V8), wygral tez GP Belgii 1995 w Spa startujac z 16
        pozycji.

        Jesli ktos ma watpilwosci jak potrafil jezdzic Schumacher polecam GP Hiszpani 1996. Pierwszy sezon
        MS w Ferrari. Jego samochod (F310) byl bardzo zle przygotowany, bazowany na starym modelu z
        poprzedniego sezonu (motor mial ok 90 koni mocy mniej niz Williams czy Benetton).

        Leje deszcz, po zlym starcie MS spada z 3 na 7 pozycjie. W kilka okrazen wyprzedza Bergera, Hilla,
        Alesiego i Villeneuvea jak chlopcow, poczym robi czasy okrazen 3-4 sekundy lepsze od innch.
        Informacja o szybkosci totalnie deprymuje innch kierowcow. Mistrz swiata Damon Hill dowiadujac sie
        przez radio o szybkosci Schumachera zjezdza na trawe i konczy wyscig. Do mety dojerzdza tylko 6 aut.
        Pomimo ulewnego deszczu MS wygrywa swoje pierwsze GP na Ferrari z minuta przewagi.

        M. Schumacher na zawsze juz pozostanie w scislej czolowce kierowcow wyscigowych obok Fangio,
        Clarka i Senny i narzekanie na jego "chamskie" zachowanie a stosunku do Hilla czy Villeneuvea tego nie
        zmieni. F1 to sport jak wiele innych, nawet najlepsi zawodnicy czasem fauluja.

        Sledze wyscigi F1 od roku 1984 i obawiam sie ze na taki talent jak Michael Schumacher przyjdzie nam
        poczekac jeszcze wiele, wiele lat.
        • Gość: dEvi@nT "Schumacher - wielki kierowca, mały człowiek" IP: *.nat.student.pw.edu.pl 25.10.06, 05:57
          > Schumacher jezdzil jadnak znakomicie rownierz slabymi autami. Zdobyl
          > pierwsze mistrzostwo w bardzo przecietnym Benettonie (B194 Ford V8),
          > wygral tez GP Belgii 1995 w Spa startujac z 16 pozycji.

          tu się nie zgodzę do końca, Schumi na pewno jeździłby dobrze wszystkim, ale
          słabym czy nawet przeciętnym bolidem nikt ale to nikt by nie wygrał mistrzostwa!
          owszem B194 miał dość słaby silnik Coswortha, ale "nadrabiał" nadwoziem i
          nieregulaminowymi sztuczkami teamu (choćby usunięty filtr paliwa z pompy do
          tankowanie - patrz słynny pożar Verstappena podczas tankowania)
          Oczywiście należy też pamiętać, iż w 94 roku wszystkie inne teamy przeżywały
          ciężki kryzys - McLaren i Ferrari miały fatalne bolidy, a Williams stracił
          wielkiego Ayrtona Sennę, który zginął w wyniku awarii bolidu - a po takim ciosie
          niełatwo sie podnieść. Schumacher owszem jeździł dobrze, wykorzystał szansę, ale
          oprócz spędzającego dopiero 2 sezon w F1 Damona Hilla nie miał konkurentów. I
          przytaczanie tytułu z 94 jako powodu do chwały jest dla mnie najgłupszą rzeczą
          jaką robią kibice Schumachera, bo akurat ten tytuł najbardziej "śmierdzi"...
          Nawet słynne mistrzostwa Prosta i Senny były mniej kontrowersyjne. Hill
          stwierdził niedawno, że mógł wygrać ten tytuł przy "zielonym stoliku" bo
          przecież faul Schumiego był ewidentny (a w tym samym roku Niemiec miał już na
          koncie inne wykroczenia) team jednak nie chciał już w tym feralnym sezonie
          wywoływać więcej niegatywnych wydarzeń... upiekło się Schumacherowi wtedy i
          chyba nikt temu nie może zaprzeczyć!

          A co do Belgii '95 to wtedy MS miał już najlepszy bolid w stawce i te
          zwycięstwo, choć wspaniałe nie jest 8 cudem świata, jak traktują je jego fani -
          byli tacy przed nim i będą po nim, którzy robili często lepsze wyniki (choćby
          Raikkonen w 2005 czy kiedyś bodajże John Watson, który wygrał z 21 pozycji! albo
          Hill w Arrowsie na Węgrzech '97)

          no ale oczywiście nie zaprzeczam genialności Schumachera, tylko chcę zwrócić
          uwagę, że takich jak on było i będzie jeszcze wielu, tylko żaden z nich nie miał
          takiego szczęścia z doborem teamów, brakiem godnych konkurentów (sezony
          2002-2004) czy mocnym popraciem FIA (innym kierowcom odbiera się licencje a
          teamy dyskwalifikuje, Schumi i Ferrari zawsze były pod parasolem :P)

          Schumacher to świetny kierowca, nie róbcie jednak z niego półboga, bo nim nie
          jest... jako człowiek jest tylko tchórzliwym kłamcą, który w żywe oczy oszukuje
          swoich kolegów kierowców i kibiców i nie potrafi przyznać sie do błędu. dlatego
          będę szanować go jako kierowcę F1, ale nigdy jako sportowca.

          > Sledze wyscigi F1 od roku 1984 i obawiam sie ze na taki talent jak Michael
          > Schumacher przyjdzie nam
          > poczekac jeszcze wiele, wiele lat

          moim zdaniem Alonso i Raikkonen będą jego godnymi następcami... Fernando jeżeli
          będzie miał szczęście z doborem aut i McLaren będzie najlepszy w najbliższych
          latach, może za 8-10 lat być bardziej utyuowany niż Schumi.

          pozdrawiam dEvi@nt versus LoRd QulaG ;>
          • Gość: browarek Re: "Schumacher - wielki kierowca, mały człowiek" IP: *.78-83-70.mc.videotron.ca 25.10.06, 06:47
            jezeli chodzi o umiejetnosci kierowcow i jakim samochodem dysponuja to dorzuce
            do Waszej dyskusji, ze w odstepie dwoch lat czytalem sondaz zrobiony wsrod
            samych zawodnikow F1, ktorzy stwierdzili zgodnie, ze 70%, powtarzam za
            sondazami, 70% sukcesu zalezy od samochodu - bolidu, a 30 % od umiejetnosci
            kierowcy.
            A tak na marginesie to mam wrazenie, ze Pan Stec chyba za bardzo nie siedzi w
            F1.
            • Gość: browarek Re: "Schumacher - wielki kierowca, mały człowiek" IP: *.78-83-70.mc.videotron.ca 25.10.06, 06:57
              przepraszam najmocniej Pana Steca, nie jego mialem na mysli, na mysli mialem
              Pana Leniarskiego. Czytajac jego odnosze wrazenie, ze nie siedzi czlowiek
              gleboko w F1.
          • mair Re: "Schumacher - wielki kierowca, mały człowiek" 26.10.06, 10:50
            > moim zdaniem Alonso i Raikkonen będą jego godnymi następcami

            ach, masz co prawda prawo miec swoje zdanie, nikt ci tego nie zabrania ale nie
            jest ono zbyt realityczne, piszesz pol prawdy i bujaszw oblokach

            zejdz na ziemie
      • Gość: Damsik Nowa era bez Schumachera IP: *.pools.arcor-ip.net 25.10.06, 07:43
        Fachowcy! Ferrari i Schumacher zdobyli wspólnie 5 tytułów, a nie 6!
      • Gość: T. Nowa era bez Schumachera IP: *.infineon.com 25.10.06, 08:52
        "BMW - któremu zależy na sportowym wizerunku w najwyższej klasie, z jednym z
        nielicznych w F1 tunelem aerodynamicznym"
        "jeden z nielicznych" :-))))))))) Dobre !
        T.
      • Gość: Gość Nowa era bez Schumachera IP: *.pools.arcor-ip.net 25.10.06, 08:54
        Fachowcy! Ferrari i Schumacher zdobyli wspólnie 5 tytułów, a nie 6!
        • Gość: gosc Re: Nowa era bez Schumachera IP: *.dip0.t-ipconnect.de 03.11.06, 22:41
          a może 5 schumacher w Ferrari a ferrari z schumacherem jako tytul konstruktorów
          6 ?

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka