Gość: hokkeista IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.07, 14:43 Gretzky czy Lemieux? To dyskusja w rodzaju: Czy ważniejsze Święta Bożego Narodzenia czy Święta Wielkanocne. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Argo Bzdury panie Imielski! IP: *.dsl.bell.ca 04.01.07, 18:31 Ile spotkan NHL z udzialem Gretzky'ego obejrzal redaktor Imielski? Czytajac ten artykul, sadze ze zadnego. Jak mozna Gretzky'ego, bezwzglednie najlepszego hokeiste w historii hokeja okreslac "nudnym jak flaki z olejem". Jego akcje i gole ogladalo sie z "otwarta buzia". W kazdym meczu ten zawodnik pokazywal cos nowego, niesamowitego. Lemieux byl takze hokejowym fenomenem, ale piszac o nim, ze nigdy nie unikal on twardej gry i ostrych starc, pan Imielski utwierdza mnie w przekonaniu, ze nie widzial takze meczu NHL z udzialem Lemieux. Tego posiadajacego znakomite warunki fizyczne hokeiste, przez cala kariere krytykowano, ze gra delikatnie, jak panienka, tak jak inny fenomen hokejowy - Jagr. Czy naprawde polskim czytelnikom tak latwo wciskac kit? I przupuszczam, ze jeszcze redakcja placi za to panu Imielskiemu... Odpowiedz Link Zgłoś